Anthem to idealny przykład jak PR wokół gry może ją zniszczyć.
Ta gra miała boskie podstawy. Feeling latania, walka, generalnie gameplay... nie było, nie ma i pewnie długo(nigdy?) nie będzie gry, która pozwalała czuć się jak Ironman w takim stopniu jak Anthem.
I jasne, w grze było mniej niż obiecywali. Jak w wielu grach early access. I nawet wielu AAA 1.0 premier też lol. Nie pierwsza i nie ostatnia gra gdzie coś takiego się zadziało. Ale z jakiegoś powodu na Anthem był tak niewyobrażalny hate jak kiedyś na Nickleback. Zwyczajnie było 'cool' hejtowanie Anthem. Każdy, wszędzie. Jak tylko napisałeś coś pozytywnego, to byłeś mieszany z błotem, przez ludzi którzy nigdy gry na oczy nie widzieli :D
A gra miała nieziemski gameplay, i po prostu mało contentu. I była w early access... No bez jaj, masa takich gier, tylko bez części "nieziemski gameplay", które są na rynku i się trzymają przez lata.
Bez takiego hejtu jaki ta gra doświadczyła, to by i ludzie grali i content dostawała. Teraz to już by pewnie była połowa ekranów ładowania, 15 dungeonów z modyfikatorami, pełna kampania, z 8 javelinów, jakiś endless mode i masa jakichś pobocznych pierdół do robienia.
"Nie będzie oferować rozgrywki online"
"W pakiecie
Chivalry 2
DayZ"
I pewnie inne multiplayer gierki, których nie kojarzę.
Coś mi się tu nie klei.
Nie szkoda czasu, tylko zwyczajnie wiesz, że mam rację. Ale twoje zranione ego nie potrafi tego przyznać.
No są. I mogę zamiast D2 dać jakiegokolwiek innego aRPG, a ty i tak nie zrozumiesz.
Wychodzi dodatek do D4, który daje masę nowości i zmienia masę starych rzeczy i dodaje masę QoL. To samo masz w D2 i w D3. To samo masz w Grim Dawn. To samo masz w Titan Quest. Masz tu dzisiejszą topkę arpg oprócz PoE i Last Epoch, które dodatków nie wydają.
Ale tylko w przypadku D4 jest to nazwane 'naprawianiem' gry. Obejrzyj sobie jakikolwiek filmik z 'end game' D4. Na premierę ta gra miała więcej end game niż praktycznie każdy przykład, który wymieniłem. A w dzisiejszych czasach jest już tego od zarzygania.
Próbujesz polemizować z gościem, który każdego komu gra się podobała nazywa fanboyem. Strata czasu.
Wbiłem 300h na premierę zanim mi się znudziło.
Nie ma żadnego powodu w dzisiejszych czasach aby w jakąkolwiek grę grać ciągle. Co by to nie było, arpg, mmo czy inne shootery. Zwyczajnie za dużo jest spoko gier na rynku.
Też były dwie nowe klasy, nowy akt, rework skilli...
"A ogólny poziom trudności w końcu jakiś jest"
Teoretycznie. Dodane kilka dodatkowych poziomów trudności ogólnie, plus swego rodzaju endless, który ma mocno przebijać te dostępne poziomy trudności. Jak w praktyce wyjdzie to się dopiero okaże.
D4 było spoko od premiery. Jedyny problem był taki, że nie dało się w nie nolifić 500h. A i tak miało masę więcej contentu wtedy niż uwielbiane przez wszystkich D2.
Ban zasłużony.
A "Nie polecam tej gry" bo dostałeś zasłużonego bana na discordzie to już totalny debilizm.
No spoko. Pisz więcej "recek", które są opinią zamiast recką, a ja będę dalej patrzył jak twój zawód sukcesywnie od dekady umiera.
Ale jego praca to obiektywne ocenianie gier a nie na podstawie tego co on lubi a czego nie...
Ty możesz sobie oceniać gry jak chcesz, to twoja opinia. On za to dostaje pieniądze.
Ocenianie czy film będzie dobry czy nie na podstawie budżetu to jak ocenianie czy gra jest dobra czy nie na podstawie grafiki.
"kurde, jaki tu wysyp znafcuf testów obciazeniowych. Może niech zatrudnią jednego testera i niech się rozmnażą mitozą, tyle mnie to obchodzi. Sęk w tym, że się da to zrobić i się na porządku dziennym robi."
Nie ma to jak mieć zero pojęcia i nazywać resztę ludzi 'znafcami'.
W dupie tam z tym Ashes of Creation. Serio ani żaden gameplay jaki widziałem z tej gry nie wyglądał jakoś super ani info jakie dawali na temat założeń rozgrywki.
Niech Rito swoje MMO w końcu zrobi a jak już ma coś kupować to lepiej niech New World kupią.
Ocho, daty premiery jeszcze nie ma i już kampania reklamowa wystartowała?
W dzisiejszych czasach na fali "pamiętajcie, my nie nadmuchane korpo".
Generalnie nie ma to znaczenia. Wychodziły gry świetne od malutkich zespołów. Wychodziły świetne od średnich zespołów i wychodziły świetne od korpo. I tak samo wychodziły kupska.
Mnie nie obchodzi, czy są mali, czy duzi. Nie obchodzi ich polityka firmy. Nie obchodzi czy używają AI czy nie.
Końcowy produkt się liczy, tylko i wyłącznie. Jeśli końcowy produkt będzie spoko, to reszta ludzi nie będzie obchodzić.
"Choć na rynku nie brakuje świetnych produkcji o piratach"
Oj brakuje brakuje. Dobrych. Szczególnie TPP.
A jak zrobiliśmy upgrade kompa to wyszła dwójka i chodziła tak samo :D Ach te kochane loadingi po 5+ minut.
No ok, ale jakbyś to widział? Załóżmy, że gra wchodzi do EA, jest określone, że potrwa 2 lata. Niby 5 osób team, ale już na początku widać, że zacna, mechaniki zaimplementowane są dopieszczone, brakuje jeszcze kilku systemów, które mają stworzyć gameplay loop i kampanii. Tak dla przykładu.
Ten 5 osobowy team, który normalnie nie byłby w ogóle w stanie wypuścić gry bo ich zwyczajnie nie stać na pracę nad grą bez źródła dochodu przez 3-5 lat, jest w stanie wypuścić grę, dostać zastrzyk gotówki i kontynuować produkcję.
I teraz masz np sytuację, gdzie voice actor na kontrakcie opóźnił się z jego realizacją. Albo wschodnia firma i wybucha wojna na ukrainie, albo masa fanów chce dodatkową mechanikę, której im brakuje w tej danej grze. Nie mieszczą się w dwóch latach określonych przy wejściu do EA.
I co dalej? Refund dla wszystkich co kupili? Całkowicie udupiając firmę? I powodując, że dobra gra nie zostanie w ogóle wypuszczona?
To nie jest segment AAA, gdzie klapa się wydarzy, zwolnią 500 ludzi i pociąg jedzie dalej i co odbiją sobie w następnym z 5 projektów nad którymi aktualnie pracują. To jest sytuacja gdzie development trwa, bo ludzie kupują daną grę w early access. A refund zwyczajnie udupia firmę.
I takie coś by spowodowało, że zwyczajnie nikt by z EA nie korzystał. Bo ci którzy nie muszą i tak tego nie robią.
Myślisz, że takie Vallheim by wyszło jak by nie mogło być w EA. Albo Vampire Survivors, gra która zapoczątkowała całkowicie nowy gatunek? Albo Hades? Slay the Spire? To tak tylko na szybko z głowy bo jest tego dużo więcej.
I jasne. Są gry, które są porzucane. Są gry wypuszczane tylko po to aby zsiorbać kasiorę od ludzi. Ale takie same przypadki są też z grami, które nie były w EA. Różnica jest taka, że z EA jesteś ostrzegany wszędzie, że to jest praktycznie darowizna i robisz to na własną odpowiedzialność. A w zdecydowanej większości przypadków tą grę dostajesz i tak prędzej czy później.
Ale tu nie ma "może bym się zgodził". Bo to nie jest dyskusja tylko fakt.
Zanim kupisz jakąkolwiek grę w EA to masz wyraźnie napisane z czym to się wiąże. Z tym, że gra może nigdy nie być dokończona, może być porzucona, albo siedzieć w EA wieki dłużej a ty zyskujesz dostęp do tego jak aktualnie wygląda gra. Twórcy sobie mogą mówić co chcą, ale na powyższe klikasz 'accept' przed kupieniem gry. Zwyczajna darowizna.
Więc kupujesz na własne ryzyko i jeśli tobie to nie pasuje to luz. Nie kupujesz i czekasz, tyle.
Co nie zmienia faktu, że masa gier bez takiej możliwości jak early access nigdy by nie wyszła.
I nie zmienia to faktu, że gry wydawane bez early access też są pobugowane i niedokończone, mimo, że testerom płacą.
"scam", który pozwala masie mniejszych gier w ogóle ujrzeć światło dziennie.
Ty się w EA bawić nie musisz, nikt nie zmusza. Ale to dzięki masie ludzi, którzy się w EA bawią masz dostęp do wielu gier, które biją na głowę aktualny rynek AAA (który i tak wydaje pobugowane gry z ograniczoną zawartością...)
Miło zobaczyć Nox.
Mam wrażenie, że większość tej gry nie pamięta, a osobiście uważam ją za topkę gier, w które grałem. Masa unikalnych i ciekawych rozwiązań, których się tak naprawdę do dziś nie widzi w grach.
Problem w tym przypadku jest taki, że ocena D4 w metacritic nie ma nic wspólnego z faktyczną grą.
Po pierwsze oceny tam są też wystawiane przez ludzi, którzy nie grali, po drugie, masa ocen wystawiona w czasach 'hejtu na blizza' i nie ma nic wspólnego z samą grą, i po trzecie, oceny wystawione przez ludzi, którzy chcieli kolejne D2 tylko z czwórką z przodu.
D2 to gra, w której pewnie mam jeden z największych playtime ze wszystkich gier 'na singla' (bo tak w niego grałem, zwyczajnie nie miałem neta w tamtych czasach). I w tamtych czasach to była świetna gra. Dalej jest. Pod względem vibu, klimatu, prostoty.
Ale trzeba być naprawdę krótkowzrocznym, żeby nie zdawać sobie sprawy jak bardzo ograniczona i niezbalansowana ta gra jest. Trochę to zmienili w Ressurected, ale dalej jest to ligi za nowszymi h&s (już o D1 nie wspominając), które oferują znacznie, znacznie więcej pod względem skomplikowania, dostępnych buildów i balansu. I co najlepsze, D4, które jest jednym z bardziej casualowych h&s na rynku, też jest masywnie bardziej rozwinięte w tych aspektach niż D2, dalej mając dobry vibe.
No ale jak ktoś wystawia 1 dla D4 bo zrobił ją blizz albo bo jest online no to...
70 dolców za grę i dodatkowe 1k dolców za konsolę na której to jakoś znośnie pójdzie. Ciekawe czy zdążą podbić ceny konsol jeszcze raz przed premierą :D
I dlatego nie robi się recenzji w przygotowaniu.
Tutaj ocenę już dawno ludki wystawiły na podstawie pierwszych wrażeń a każdy kto spędził dłuższą chwilę z grą chwali ją w niebogłosy.
Śpiewka ludzi, którzy nie mają pojęcia o czym gadają.
Masz badania przeprowadzone przez UE już z 10 lat temu, gdzie pięknie wychodzi jak piractwo wpływa na sprzedaż gier. Spoiler: nie wpływa.
"ja nie mam problemów więc nie prawda"
uj tam ze statystyką, że denuvo wydłuża loading o 30%, powoduje stuttering i zmniejsza framerate o 10-20% zależnie od implementacji.
To coś jak "mnie nie obchodzą ceny paliwa, bo ja zawsze tankuje za 100zł".
"dopracowana, grywalna i pięknie wyglądająca jak Assassin's Creed: Shadows"
ciekawe w jakim sensie wg ciebie ta gra wyszła dopracowana i grywalna, bo na pewno nie w sensie braku bugów i mechanik totalnie rozwalających grę...
Haha, ten moment kiedy patch do małej gry w EA hypeuje cię bardziej niż super wielka premiera wieszczona przez wszystkich na grę roku. Akurat ogram to cały syf związany z tą grą wyjdzie na jaw i wtedy ocenię czy kupować. Bo mam takie dziwne przeczucie, że sporo ludzi się przejedzie.
Taki efekt jest, kiedy masz lizodupy na około, które ci nie powiedzą wprost, że twoja gra nie jest jednak taka super jak ci się wydaje.
HR pozbywa się wszystkich, którzy nie są 'yesman'ami, zrobili sobie zamknięty pokaz, gdzie zaprosili tylko wybranych content creatorów i dziennikarzy, znanych z tego, że nigdy nie powiedzieli złego słowa o żadnej grze i masz takiego gościa z TGA, który chwali twoją grę na prawo i lewo.
No i skoro wszyscy na około mówią, że twoja gra jest świetna, to pewnie tak jest. A kiedy gra spotkała się z normalnym światem, to się okazało co się okazało.
Windrose, przynjamniej ten wycinek co pokazali... zapowiada się zacna gierka z klimatem. Dawno fajnej pirackiej gry nie widziałem, a tu survival rpg, muzyczka jest, klimacik jest, bitka na statkach jest, elementy rpg są. Będzie grane ze znajomkami na bank.
Największy problem tego serialu to taki, że jest go tak mało.
Ludzie płaczą, bo nie dostali nowego pełnoprawnego GoW i to tak naprawdę główny powód, dla którego tej grze się obrywa. Nie dlatego, że jest zła, tylko dlatego, że jest czymś innym. Tak jakby niektórzy nie rozumieją, że to, że gra się nazywa GoW nie musi z automatu znaczyć, że to gra dla nich.
Nie wiem kiedy ostatnio widziałem tyle copium w tekście.
Jasne, gierka wygląda ok. Ale poza tym nic na jej temat nie wiadomo, a w tekście wieszczona na mesjasza gatunku.
Tak, chińczycy mają i zawsze mieli większą inwigilację. Ale chińczycy nie użwayją discorda, mają swoje apki od tego. A discord zapowiedział zmiany w tym zakresie dziwnym trafem wtedy, kiedy zaczęło być wymagane prawnie zbieranie tych danych przez nich w UK, co im nie wychodzi, i są zmuszeni zwyczajnie przerobić discorda.
Lokalizacja po IP to dalej produkcja dwóch wersji, co się zwyczajnie nie opłaca. Szczególnie, że tak jak mówię, zaraz stany będą miały to samo, i już w kilku innych krajach europy też szukają jak wprowadzić takie rzeczy.
I jesli uważasz, że chińczycy musieli kogokolwiek przekupywać, żeby zachęcić władze zachodnie do większej inwigilacji to... zdejmij czapkę.
A teraz zwyczajnie próbujesz się wykręcić.
bait
tak sprawdzają jaki jest odzew na morka i czy w ogóle mają się zabierać za robienie go
"Oni z reguły idą z prądem trendów"
Sam siebie zaorałeś i pewnie nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy.
To jak mówienie, że w CoDzie jest lepszy system strzelania niż w RDR2...
I uwielbiam obie gry, ale porównywanie gruszek do jabłek jest zwyczajnie głupie.
Generalnie porównywanie NRFTW do PoE czy Diablo nie ma sensu za bardzo, mimo, że twórca tej gry to robi. To są h&s, a NRFTW to 50/50 mix h&s i soulsa.
Mimo, że wszystkie gry mają poruszanie się WSADem to jednak założenia są całkowicie inne. 5ciu przeciwników na ekranie to jest dużo w No Reście.
To jak porównanie kozaków i xcoma bo obydwie gry to strategie.
A niech sobie gada co chce. Ważne aby NRFTW było spoko. I jak na razie jest świetne. I to mówię jako osoba, która za soulslike nie przepada.
Generalnie po tym co widziałem na YT na dniach to zdecydowanie bardziej mi się chce grać w tą grę. I nawet poszli do rozum do głowy i kreator postaci będzie.
Nie ma. Ale o każdej z tych gier, które wymieniłeś słyszałem długo przed tym jak wyszły.
A o tym czymś wyżej, mimo 35 milionów czekających :D nie słyszałem nigdy.
Grubo, największa premiera, 35m graczy czekających, a ja pierwszy raz o tym słyszę :D I to jeszcze niby rpg/strategia. Wchodzę w steama, brak. Wchodzę w YT, odpalam pierwsze 3 filmiki. Genre: gatcha game.
Ok, wszystko jasne.
Ach, pierwszy komentarz, oczywiście polityczny, pewnie poprzednie konto zbanowane. Klasyk.
Wszystko zależy od udostępnionego wycinka.
Był czas w Rogue Traderze, że przez wiele godzin nie było żadnej walki też, bo biegaliśmy po mieście. A był czas, gdzie walczyło się co chwila. Może i walki będzie mniej, tego nie wiem, ale nie róbmy z tego Disco Elysium.
za każdym razem jak planuję kupić nowego kompa to jakaś drama jest z masakryczną podwyżką cen...
Ach, Wiedźmin 1. Pierwsza gra, którą kupiłem na premierę bo mnie w końcu było stać na takie rzeczy.
Po czym pograłem 2h. Wyszedłem z gry. I ściągnąłem cracka. Bo piracka wersja ładowała się 5x szybciej przez to, że płyty w napędzie nie potrzebowała...
Toż ja to już prędzej bym widział Anę de Armas niż Turner.
"Naprawdę, wygląda na to, że Lara będzie bliska oryginałowi, nie zmienią jej ani koloru skóry, ani nie zrobią z niej "osoby ciałopozytywnej""
Ehh jak wymagania poszły w dół w dzisiejszych czasach. No ale fakt, mogło być gorzej...
"Nie potrafie tego sobie wytlumaczyc"
Ja się tak kiedyś nad tym zastanawiałem dlaczego mam chęć GoT przewijać jak ona jest na ekranie. I doszedłem do wniosku, że mnie chyba jej głos najbardziej drażni.
A to nie słyszałeś? Angelina Jolie nie gra już w filmach, które by w jakikolwiek sposób seksualizowały kobiecą postać.
Typowy hollywood classic, wybić się na sexy rolach a jak już wygląd ucieka to 'to złe i niedobre'.
Miała 10 lat gry o tron i X-Menów, o niczym innym nie słyszałeś, bo nikt filmów z nią nie ogląda, a nie ogląda bo ona nie potrafi grać.
Nie do ogarnięcia światopoglądowo są dla mnie ludzie wypowiadający się na tematy, na które nie mają zielonego pojęcia.
Pytasz gościa o sposób myślenia, który utożsamia gry indie ze słabą grafą.
To jak pytanie o sposób myślenia płaskoziemców.
Napisz stwierdzenie wzięte z dupy i totalnie sprzeczne z faktami.
Napisz, że jakiekolwiek info, na podstawie którego mogłyby być wyciągnięte fakty się nie liczy.
Wyzwij wszystkich, którzy się nie zgadzają ze stwierdzeniem wziętym z dupy od jakiegoś randoma z internetu, którego większość ludzi nawet nie zna.
Mamy 2025 a nie 2020, ten schemat już przestał działać bo za często go używaliście.
Bo premiera remake czy remastera to dobry pretekst do wrócenia do gry, którą się kiedyś lubiło. I tylko tyle, lub aż tyle.
Najlepszy przykład to był chyba Oblivion. Bo jeszcze inne gry to jak cię mogę, lepsza grafa itd itp. Ale zainstalowanie paczki graficznej do Obka to 10 min i po tym wygląda praktycznie jak remaster co wyszedł. A jednak ten remaster sprzedał się w 4mln w tydzień.
A jestem pewien, że te 4mln to wcale nie sami 'nowi' gracze i masywny procent z tych ludzi pewnie ma Obka w bibliotece od lat. Więc nie przychodzi mi na myśl nic innego jak dobry pretekst do powrotu.
ArcRaiders jest jak sandbox rpg. Gra ci daje narzędzia do zabawy. Jakieś tam misje niby są itd. Ale tak naprawdę cel swojej własnej rozgrywki wyznaczasz sobie sam.
Raz idziesz farmić konkretny sprzęt. Raz idziesz się napier...alać, raz idziesz na arki, albo na farmienie challangy. Na każdy typ przygotowujesz się inaczej, inaczej się ubierasz itd.
Matko, nie wierzę, że się z Tobim zgadzam.
Do dziś nie ma drugiej takiej gry, gdzie byłby tak świetny gameplay latania i walki jako 'ironmany'. Cała reszta też była ok. Tylko było tego po prostu mało.
Największym problemem tej gry nie było to, że to gra usługa, albo ekrany ładowania itd. Problemem było to, że naobiecywali nie wiadomo czego przed premierą. Przez co kiedy wyszła to PR tak ją sieknął (zasłużenie), że już im się nie chciało w to po prostu bawić i skończyli support.
Bez obiecywania, nie byłoby słabego PR, contentu mało ok, ale by dłubali przy tym dłużej i byłaby cacy gierka jak teraz CP77 czy NMS.
Nie, to nie jest nawet średniak. To jest zwyczajnie słaba gra.
Od dialogów chce się rzygać. Jedyne konwersacje jakich dobrze się słucha to te z Sylasem.
Walka powtarzalna niemiłosiernie, z raptem kilkoma archetypami przeciwników, którzy tylko skina zmieniają. Buildy, które można robić też biedne. Już pomijam całkowicie fakt, że najpierw gra praktycznie zmusza cię do wybierania konkretnych towarzyszy, bo bez tego nie jesteś w stanie robić combo. A potem potrafią ci tych towarzyszy permanentnie zabrać co powoduje, że twój build staje się bez sensu.
A ten wątek lgbt to po pierwsze nie jest 15 minut, bo raz, że widzisz tą pipę w każdej cutscence z głównego wątku, a po drugie, tęcza się leje w praktycznie każdym dialogu z towarzyszami, ludźmi, którzy od od dekad eksplorują świat i walczą z demonami, ale nagle wszyscy maja problem z emocjami i wylewają swoje żale a jedyne opcje dialogowe do wyboru to 'poklep po ramieniu' albo 'dodaj kilka słów otuchy'.
A co do "pomijania" całego wątku lgbt, to jasne, możesz pominąć. Po pierwsze tracąc dostęp do 1/5 mapy świata (bo się nie odblokuje bez wzięcia questa dla tej towarzyszki), a po drugie tracąc dostęp do itemów, gdzie jedynym sposobem ich upgradeu jest znalezienie dokładnie takiego samego w świecie, a którego nie znajdziesz... bo masz zablokowaną 1/5 mapy świata.
Jedyne co tam jest ok to eksploracja. Lokacje ładne, znajdziek sporo, a i zagadki czasami spoko.
Ja tam od kilku tygodni zalogowany bez problemu, jakieś dynamiczne IP masz od providera czy coś?
Jestem pewien, że to był sarkazm i Rumcykcyk bardziej pije do tego, że przed premierą Starfielda też tak mówili, a wyszło jak wyszło.
No i tak jak mówisz, jak dowiozą. Przy czym ostatnimi czasy zdecydowana większość gier reklamowanych "bo my mamy ludzi co zrobili XYZ" okazywała się rozczarowaniami.
A takie hypowanie gier jak to właśnie Exodus robi to mnie już bardziej drażni aniżeli zachęca. Szczególnie lata przed premierą. Będą mieli co pokazać, niech pokażą, demo wypuszczą i tyle. To co chcą to mnie...
Tu nie chodzi o to, czy graczom to przeszkadza czy nie, tylko o to, że jak masz PEGI 13 to masz automatycznie zdecydowanie większy zasięg niż jak masz PEGi 18.
Więc... chcą zrobić wszystkie gry PEGI 13 z automatu. W ich głowach jest to zwyczajnie dodatkowa kasa.
Tylko, że to F3 i F4 spowodowało, że cała seria i świat są popularne, a nie F1 i F2. Czy to się nam podoba czy nie.
"kolejne pokolenia się upgrejduja w temacie wychowania"
Serio? Ja tam widzę downgrade jak ja pitole. Sporo ~20-25 latków trenowałem ostatnimi laty. Totalny brak skupienia, problem z zapamiętaniem podstawowych procedur, brak jakiejkolwiek umiejętności rozwiązywania problemów, "offended' o jakąkolwiek krytykę, nawet wynikająca ze zwyczajnych faktów. Ludzie po studiach w większości btw.
Sorry ale jeśli upgradem wychowania ma być tworzenie takich pip to ja podziękuję tym mądrzejszym ode mnie. Najwyraźniej te granie w GTA i Carmageddona w wieku 8 lat nie było takie niszczące.
"Jak to Swen Vincke powiedział"
Tia, i dziwnym trafem wszystkie takie 'fajne' rzeczy gadał na potęgę przed premierą BG3. Swen to Swen tamto co kilka dni.
Wcale to nie była kampania marketingowa. Po prostu zrobili dobrą grę :D
Dokładnie, devi korzystają z narzędzi generujących wszelkie rzeczy w grach od dekad. Tylko pisali to sami, a teraz mają już dostępne na start. I tylko efekt końcowy się liczy.
Ludki narzekają na AI a nie narzekają na to, że 90% gier na UE5 wygląda jak kopiuj wklej.
Ja tu piję tylko i wyłącznie do durnego argumentu. A ty mi tu z polityką firmy wyjeżdżasz. W D&D 20 lat temu też się mogłeś w wilka i wiwernę zamieniać. To jego tokiem rozumowania PoE też robi kopiuj wklej...
No patrz a druid z PoE2 zmienia się w niedźwiedzia i castuje wulkany i burze. Kopiuj wklej, co mówi co z nich za twórcy :D
gwarantuje mod zmieniający wygląd głównej postaci w ciągu kilku dni max, a potem zostanie zbanowany na nexusie :D
Co ty, piszesz tu że się dobrze bawiłeś w D4?! Takich rzeczy tu nie można pisać przecież...
A tak na serio. Ludzie chyba po prostu nie zdają sobie sprawy, że D4 to całkiem inny typ H&S niż PoE i chyba właśnie tego nie mogą przeboleć. Wpaść co jakiś czas, posiekać z 50-100h i wrócić za jakiś czas. To nie gra w którą klepiesz sezon za sezonem. Zresztą, przy takiej ilości gier, którą mamy, dziwię się każdemu kto tak robi w jakiejkolwiek grze.
Fajnie można rozpoznać, kto nie grał w KCD2 i swoją wiedzę czerpie z internetuf. Bo kto grał to wie, jak te wątki wyglądają i że ich tak naprawdę nie ma nie licząc JEDNEJ, opcjonalnej linii dialogowej w całej grze.
Będę używał takich słów bo dokładnie takie osoby tutaj są. Nie mam zamiaru teraz wertować internetu z ostatnich pięciu lat żeby ci każdy przypadek wrzucić, i jeszcze opisać ze szczegółami. Ponad 3300 skazanych się z dupy nie wzięło.
I oczywiście, że wszystko jest podciągnięte pod podżeganie do przestępstwa :D Bo pod co mają podciągnąć gościa mówiącego "i love bacon" na głos na chodniku. I rozumiem filmików z aresztowań gdzie 6-7 policjantów przychodzi dokonać aresztowania za posta na fejsie też żadnego nie widziliście, których masa krąży w necie, albo jak zakuwają 60 letniego gościa w restauracji bo gadając ze swoim znajomym powiedział, że jak jesteś w anglii to powinieneś mówić po angielsku i ktoś go za to zgłosił :D I takich spraw masz 176k rocznie. Co robi wrażenie.
Wyobraź to sobie. Mówisz polska dla polaków, i już masz gwarantowane zawiasy za 'hate crime'.
Bajki? A chociaż sprawdziliście zanim odpisaliście te wasze debilizmy?
https://www.bbc.com/news/articles/c703e03w243o
21 miesięcy za "deflate the boats"
https://watcher.guru/news/uk-man-gets-20-month-prison-sentence-for-facebook-posts-deemed-hateful
20 miechów za "he posted an image of Peter Griffin from Family Guy being put in prison. “In 2030 for making a Facebook comment that the UK government didn’t like,”"
https://www.independent.co.uk/news/uk/crime/joey-barton-social-media-posts-jeremy-vine-lucy-ward-eni-aluko-suspended-sentence-b2880019.html
6 miechów za "“Only there to tick boxes. DEI is a load of s***. Affirmative action. All off the back of the BLM/George Floyd nonsense”."
I masa, masa innych artykułów, których jest za dużo aby gdzieś wrzucać. A tu statystyki.
https://www.gov.uk/government/statistics/hate-crime-england-and-wales-year-ending-march-2025/hate-crime-england-and-wales-year-ending-march-2025
3351 osób skazanych w ostatnim roku.
Ale tak, wujek mi powiedział. I jeszcze debile lajkują takich ignorantów, lol.
"Nie misiu patysiu, degeneraci i jebnieci nie powinni miec prawa glosu i nigdy go nie mieli,"
Tylko kto wg ciebie ma oceniać kto jest tymi degeneratami i jebnetymi ludźmi? Ty? Czy rząd? W UK masz aktualnie rząd decydujący co możesz napisać w social media. I za napisanie 'imigranci rujnują naszą gospodarkę' idziesz do paki.
Z kolei większość social media w stanach ALBO zablokuje twoją wypowiedź jak przytoczysz statystykę relacji koloru skóry i przestępczości ALBO zostaniesz nazwany nazistą albo faszystą przez masę ludzi. A przecież faszyści/naziści nie powinni móc wygłaszać swoich opinii wg ciebie. A tylko przytaczasz fakty, które można znaleźć w rządowych statystykach.
Więc ponawiam pytanie. Kto ma decydować co mogę napisać a czego nie? Bo jak na razie ostatnie 10 lat idealnie pokazuje dlaczego nikt nie powinien decydować co mogę napisać a czego nie.
"nie za taką cenę"
Gra która kładzie wszystkie immersive simy wychodzące przez ostatnie 10 lat. Kosztuje połowę ceny AAA, gównianego segmentu, który nie potrafi wydać normalnej gry od lat, ale dalej za drogo :D
D2R robi inna firma, blizz tylko wydaje.
A D4 to świetna, casualowa gra. Jak nie masz zamiaru siedzieć tam setek godzin co sezon to spoko.
8k to jest na steamie. Na platformie, z której większość ludzi nie korzysta aby w gry blizza grać. Toż D4 nawet premiery na steamie nie miało kiedy wyszło.
"Pamiętajcie piwniczaki: jeśli coś jest za darmo, to WY jesteście towarem."
No tak bo jak płacisz to twoje dane magicznie nigdzie nie są gromadzone...
No a ile tych live-service jest? Masz kilka gier, które nasyciły rynek a cała reszta upada.
A mobilki są popularne bo "gracze" tacy jak my są w mniejszości. Nawet moja mama 'gra w gry'. Pasjansa układa. I to masz właśnie w tych statystykach. Już pomijam takie rzeczy jak np rynek mobilek w chinach, które tam królują.
"Gra nie wygląda źle, jest starannie wykonana i zoptymalizowana, ale jak chodzi o grafikę to szału nie robi."
Czyli ma dwie rzeczy, które tak naprawdę ludzi obchodzą. I "szału nie robi" w tej jednej, na którą ludzie mają wywalone.
Im zależy na kasie, więc będą robić gry, które się sprzedają. A syf się sprzedawał nie będzie.
Tu nie chodzi ani o studia konkretne ani o inwestycje w markę. Chodzi o gromadzenie IP. Im więcej mają, tym mniej mają inni i tym większą część rynku mają.
Jasne, normalny człowiek by pomyślał, że zrobienie dobrej gry w danym IP to dobra inwestycja. Ale od jakichś 10 lat widać jest totalnie odwrotnie.
Już dawno zapomniałem, że taki serial istnieje już nie wspominając o 'powrocie' do 5ego sezonu gdzie nic się już nie pamięta z poprzednich.
DLC nie będzie. Oni wydadli już masę DLC, tylko się nie nazywało DLC tylko patch, i było za free.
Sporo technologii, którą wprowadzają do NMS będzie używana w LNF, więc teraz robią i 'testują' praktycznie to co będzie w nowej grze.
Nareszcie.
Frieren to najlepsza rzecz jaką widziałem przez ostatnie 10 lat więc zdecydowanie czekam.
google translate jest w stanie tłumaczyć tekst z mojego charakteru pisma więc żadna captcha botom nie straszna
"NO I?! Cyberpanka CDP tłoczyło 8.. Wydali techniczny gniot"
No, i CDP za stan CP zostało zjechane od góry do dołu.
"płacz o stan gry przy premierze na steam i po wipe'ie oraz apdejcie.."
Nikogo nie obchodzi ile pracowali nad grą, bo za pełną wersję, 1.0, zapłacili teraz, i teraz powinna działać. A, że teraz nie działa to teraz dostaje negatywną opinię. To jest naprawdę bardzo proste.
"ŻADEN rywal. Produkt light przy EFT. Trzecia liga."
90% pozytywów przy 65k opinii i prawie 500000 graczy na raz
vs
48% pozytywów przy 4k opinii (:D:D:D) i 38000 graczy....
Definitynie żaden rywal.
"Co ma ilość graczy na Steam..?"
Wszystko. Jak nie jesteś na steamie to nie istniejesz.
edit:
a najbardziej to chyba mnie rozwaliło to, że tarkov kosztuje więcej niż arc :D
Na tej pierwszej fotce nawet z czerwonymi kółkami nie mam pojęcia co tam jest nie tak...
W praktyce, to był 'ficzer', który powodował, że o grze się mówiło i nie została zapomniana po pierwszym miesiącu. Co w efekcie zboostowało sprzedaż i dało wiedźmina 3.
Podejście, że jeśli 100% graczy czegoś nie doświadczy to nie powinno być tego w grze jest jednym z najbardziej durnych podejść w gameingu i powód, dla którego 95% gier "RPG" wydadnych w ostatnich latach ssie.
A dziwnym trafem te gry, o których się mówi, o których jest głośno i które nawet długo po premierze trzymają graczy to są takie gry, które mają masę contentu niedostępnego dla większości graczy.
Bo właśnie ten wycięty content to jest to o czym się mówi w socialach i to jest to co boostuje sprzedaż danej gry.
edit: i gdzie jest kuźwa moje dislikeowanie, widzę gry online poszły w ten sam syf co YT.
Of Ash and Steel kładzie i Outer Worlds 2 i VM:B na głowę, czyli kolejny przykład tego jak niszowe studio dokopuje korpo.
OW2 od początku pokazuje totalne problemy z designem walki ale jeszcze fajnie się eksploruje i gada z NPC, bo jest sporo opcji. Potem zrypaną walkę widać jeszcze bardziej, a lokacje są zwyczajnie niedokończone, z nielicznymi znajdźkami i biednymi questami gdzie jest tylko jeden max dwa sposoby na ich rozwiązanie.
I o ile do późniejszych sekcji Of Ash and Steel nie było dostępu, to początek już ładnie pokazuje to w co idą devi. Co jest poukrywane i w jaki sposób.
A VM:B to nawet nie jest RPG przecież.
IWD2 >>> BG2.
Raz, że świat jakoś tak fajniej zbudowany, niby liniowy ale jakoś tego nie czuć. Klimat, muza. I coś co bardzo rzadko jest wspomniane (tu tylko przez Adona), maaaaaaaasssssaaaa różnic pomiędzy rasami, klasami i nawet samymi atrybutami, z którymi się gra. Coś co dziś wydaje się być standardem w każdym porządnym RPG.
Jest to bardzo proste.
Wychodzi nowa zawrtość, napływ graczy, miesiąc, brak graczy. I tak w kółko od premiery. Teraz by było to samo. I to, że s10 daje najwięcej zawartości ze wszystkich sezonów, to nie znaczy, że jest to dużo, i że jest to wystarczająco aby graczy utrzymać.
Takich patchy od premiery było wiele. Ludzie przychodzili, grali miesiąc dwa, i liczba graczy znów spadała do dna. Ale nie, akurat TYM RAZEM by było inaczej :D
Przypomnij sobie sławne słowa Vaasa z FC3, bo idealnie pasują do twojego punktu widzenia.
"Twórcy niespodziewanie zabitego MMORPG"
Każdy kto ma choć trochę oleju w głowie się tego spodziewał.
Ja tam nie tknąłem dema herosów bo wiem, że i tak będę w nie grał na 100%. Więc po prostu wezmę się za nie jak wyjdą.
Czy ta nowa odsłona serii się pojawi, to jeszcze nie wiadomo. W końcu kickstarter jeszcze nie wystartował.
Ale jak wyjdzie to na pewno chętnie pogram. Pixel art lubię, turówki lubię. RPG lubię.
""trzeba skakać z firmy do firmy" nic głupszego nie słyszałem w ciągu moich 20tu kilku lat pracy"
"Nie macie pojęcia o rynku pracy i podstawach struktur w firmach pow 50osob"
Aha.
Nie pamiętam jakoś dużo z grania w to, jedyne co mi utkwiło w pamięci to to, że świat był masywny i pełen contentu. Chętnie zagram znowu.
Trudno, żeby netflix przywracał The Expanse jak The Expanse nigdy na netflixie nie był.
Greedfall zdecydowanie złej grafy nie ma. Największy problem niestety to niedokończone lokacje w późniejszych etapach gry.
Ale i tak gierka wciąga.
"Bo w ksiązce było napisane, że nie ma Wiedźminek, ponieważ dziewczynki mają minimalne szanse przetrwania próby traw, proste
To wklej proszę odpowiedni cytat, w którym Sapkowski o tym napisał.
spoiler start
Podpowiedź: nie ma takiego cytatu, bo Sapkowski o tym nigdzie nie napisał.
spoiler stop"
To ja nie mając książki w ręku od 20 lat pamiętam, że było to wyjaśnione.
Świetna gra. Zdecydowanie polecam fanom H&S. Aktualnie potrzeba z 7-8h na przejście a wbiłem tam z 40h, tak wciąga.
Tak jak napisane przez Link, nie masz pojęcia o czym piszesz.
Odpalenie "swojego sklepu" też nie ma sensu, bo ten sklep zwyczajnie nie będzie obsłużony przez serwisy płatności.
I na co ci sklep online, w którym nikt nic nie będzie mógł kupić?
I nie, jeśli chcesz się liczyć, to musisz mieć zdolność obsługi Mastercard i Visa. Bo użytkownik, który zobaczy, że nie może zapłacić swoją kartą, która jest akceptowalna wszędzie indziej zwyczajnie zrezygnuje z zakupu.
Generalnie prywatna firma, więc w teorii mogą robić co chcą. Rzecz w tym, że mają monopol, a ich usługi są aktualnie niezbędne. Więc powinni zostać uregulowani już dawno temu. Za co rząd USA dopiero teraz się niestety bierze.
A co do "Chyba że jednak ludzie nie są zainteresowani tym chłamem."
Chłam nie chłam, żadna z tych gier nie łamała prawa. Więc wychodzi na to, że serwis płatności będzie ci mówił co możesz a czego nie możesz. To raz. Dwa.
Mouthwashing, indie gra roku 2024! też została usunięta. Gra która jest horrorem i nic z seksem nawet nie ma wspólnego, jak wiele innych zresztą.
Opis gry jaki 90% gier rpg ale dajmy wzmiankę o BG3 i duże nazwisko żeby ludzie się rzucili na kickstartera.
"Gracz Path of Exile 2 domaga się zmiany w handlu"
"Jeden z fanów zaproponował pomysł na ulepszenie PoE 2"
.....
Super warto. Mogę być trochę stronniczy, bo gierkę kupiłem i ogrywałem już dawno temu w EA. Ale też był ku temu dobry powód.
Giera ma świetny klimat i robi coś, czego nie widziałeś w żadnej grze od dawna. Projekty lokacji, ilość znajdziek, rozwiązań questów itd. I mimo, że czuć budżetowość w kwestii szlifu (szczególnie 3ci akt, który teraz mocno poprawili), to cała reszta nadrabia z nawiązką.
To jest powód dla którego powinien zostać z miejsca odrzucony. Ktoś tam dostał ładnie w łapkę.
I teraz jasne, możesz udowodnić, że te mechaniki są w multum grach od zarania dziejów. Ale udowodnić = sąd = kasa i czas. Czyli nintendo dostaje kolejną opcję do pozywania mniejszych twórców, których nie stać na proces sądowy, mimo, że wynik procesu wydaje się oczywisty.
"Wiele osób w ogóle nie dało szansy Concordowi, opierając się wyłącznie na negatywnych opiniach."
Jeśli z jakiegoś powodu media społecznościowe jadą po grze ale sama gra jest ok, to widać JAKIŚ dysonans w komentarzach i ocenach samych filmików z recenzjami. Coś w stylu "ale ja się bawiłem dobrze" albo "gra ma swoje wady ale tu(w tym filmiku) to przesadzają" itd.
W przypadku tej gry wszyscy byli zgodni.
"Każda gra na premierę nie powinna przekraczać 100pln a już w szczególności jakieś śmieszne indyki"
Te śmieszne indyki bardzo często są lepiej zrobione i mają więcej contentu niż nie jedno AAA.
Nie słyszysz bo nie jesteś targetem. I nie wiem jaką ty historie śledzisz, ale od lat gry mobilne klepią zdecydowanie więcej kasy niż jaka kolwiek inna platforma, a już w 2024 same mobiki miały prawie 50% (nie pamiętam teraz, 48? 49?) zarobków z gamingu. Czyli praktycznie tyle co cała reszta razem wzięta.
"mają charakter światopoglądowo ideologiczny związany z treściami zawartymi w grze."
No to niech nie pakują ideologii w gry, i problem z głowy. Gracze wbrew pozorom są prości, tylko niech dostają to czego oczekują a nie syf, i będzie cacy.
p.s. bardzo fajnie nagięte historyjki pod argument :D
To teraz wyobraź sobie, że twoja wiedza na temat 'gejmingu' jest zerowa, i z jakiegoś powodu stwierdzasz, że byś sobie pograł.
Gry mobilne mają dwie super ważne rzeczy dla takiej grupy ludzi:
- są strasznie łatwo dostępne (dont you guys have phones?)
- są strasznie przystępne (porównaj sobie swoją mamę np siadającą do PoE2 i do takiego np Candy Crush)
Wchodzisz w google play, ściągasz coś co ci się wyświetla w 'top 50' etc, za moment grasz, wszystko dokładnie pokazane co i jak robić, do tego mechanizmy, które są uzależniające mocno itd.
Dla nas mobilki są w uj nudne i proste, bo siedzimy w tym już od dawna w takiej czy innej formie. Ktoś kto nie miał w ogóle z tym styczności to całkiem inna bajka.
I da się znaleźć fajne mobilki, ale trzeba duuuuużo szukać. Bo na pewno algorytm nie podpowie, na pewno na żadnej 'top 50' nie będą. I najczęściej są płatne. Ale w kilka rpg i roguelikeów na telefonie grałem swego czasu.
To gdzie jest serwer nie ma nic do rzeczy.
Blizz zamyka serwy, które trzepią grubą kasę. Tak jak właśnie turtle wow. W polityce blizza nic się nie zmieniło od początku w tym temacie.
Nic się nie zmieniło od lat w polityce blizza.
Masz setki serwerów WoWa. A jakoś tylko niektóre są zamykane. A zamykane są te, które klepią na tym kasę grubą. Jak nie klepiesz na serwie kasy, to blizz ma na ciebie wywalone.
"I nie oszukujmy się, w wow'a (retail) grają już tylko ludzie którzy boją się spisać lat-dekad spędzonych na famie na straty"
Wymysły. Sam wróciłem do gry kilka tygodni temu po wielu latach, i często spotykam osoby, które wróciły, lub zaczynają od nowa całkowicie. WoW to wciąż jedyna gra w której normalnie można pograć 2v2 pvp.
Może dlatego, że fanów starych HoMM jest tak nie wiem, z 500?...
Przestarzałe, bez ciekawych mechanik, bez ciekawego rozwoju postaci. Już piątka kładzie 3kę pod każdym względem tylko nie grafiki.
"Wielu starych graczy Heros 3 mówi, że Olden Era nie będzie jak kultowa trójka"
Jak bym chciał grać w Heroes 3 to bym se odpalił Heroes 3.
A tak poza tym, to "starzy gracze Heroes 3" nawet jakby dostali dokładnie tą samą grę o innym tytule to by mówili, że to syf, bo "to nie Heroes 3"...
O to widzę ze steamem się poprawili, ale twoje ostatnie zdanie to właśnie to do czego dążę. Popatrzeć można, ale trzeba brać z przymrużeniem oka.
Są warte bardzo wiele, tylko trzeba wiedzieć jak z nich korzystać, jak z każdej innej statystyki.
Blizzard w żaden sposób nie udostępnia liczb graczy. Jak i większość gier online. Liczby z activeplayer.io to są estimates brane z dupy.
Każdy tracker tego typu ma totalnie inne cyferki do zaprezentowania na temat tej samej gry. Co świadczy o tym, że mają dane z dupy. No i swego czasu jak sprawdzałem to activeplayer nie dawał nawet dobrej liczby graczy dla gier, które były TYLKO na steamie, gdzie w tym przypadku mamy steamdb dla konkretnej liczby do porównania.
Więc nie, nie jest to "dokłądnie ile ludzi jest na serwerach w Diablo IV:"
Wy to widzicie jako porażkę. Ja to widzę jako śmiechowy ukłon w stronę pierwszego gothica i fanów.
"mogę się założyć, że będzie kretyński auto save"
"Jak na razie te dwa bzdurne czynniki odrzucają mnie"
Niby jak mam kontrargumentować coś, co sam napisałeś.
Nie ma to jak wymyślić sobie coś na temat danej gry a potem napisać, że to odrzuca. Genialne.
"Ta, ubóstwiam te zestawienia, które w wielu wypadkach nie mają jakiegokolwiek odwzorowania w prawdzie."
Zdajesz sobie sprawę, że te czasy są raportowane przez ludzi grające w te gry nie?

To, że ty spędzasz więcej nie znaczy, że wszyscy spędzają. Sam z reguły spędzam 2x tyle, ale też zdaję sobie sprawę jakie są realia.
Nie robili by czegoś takiego tymczasowo.
Ale mam nadzieję, że będzie chociaż wyłączenia tych cferek w opcjach.
Porównywanie diablo i poe to jak porównywanie starcrafta z crusader kings, niby strategie, ale całkowicie inny target. Ludzie chyba nigdy tego nie zrozumieją.
Toż to praktycznie indyk w tym momencie.
Marka, która była nie ruszana od lat i każdy o niej praktycznie zapomniał. A sama gra jest na co, 10-12h? I jeszcze wołają 50 USD.
To że Unii odwala ostatnimi laty to nie znaczy, że od początku była zła. Z masy kasy z unii korzystasz na co dzień.
Brzmisz jak ktoś kto nie siedzi na zagranicznych forach.
Wszystko podajesz w dolcach albo w euro bo do tego ludzie są w stanie się odnieść.
Nikogo nie interesuje ile to jest PLN, chyba, że jest to potrzebne w konwersacji, a z reguły nie jest.
Se możemy walczyć w internetach, petycjach i w ogóle. Decyzje będą podjęte jak nie teraz to za 10 lat. Z naszą zgodą lub bez niej.
Najlepsze będzie jak usuną GTA 1/2/3/4 ale zostanie piątka bo zbija kokosy dalej i wyjdzie zaraz 6 po usunięciu.
Gierka się świetnie zapowiada. Kilka fajnych zmian w stosunku do TQ1. Pełne przejście w moim przypadku to 8h. Ale i tak już leci drugi run bo fajnie się pyka.
Nie ma to oskarżać kogoś o pisanie głupot, kiedy albo się nie przeczytało artykułu, albo, co gorsza, go nie zrozumiało... Bo ani w tytule, ani w treści clickbaitu nie ma.
Dude, gry na gogu mają swój własny instalator i nie wymagają samego goga do grania jak to jest na innych platformach.
Nawet jeśli gra zniknie ze sklepu, a ty masz instalkę, to możesz sobie LEGALNIE tą grę zainstalować nawet za 50 lat. Bo tak mówi ich user agreement. To jest właśnie ta różnica chwalona przez wszystkich między gogiem a każdą inną platformą.
Grałem więc się wypowiadam. Tak samo jak i grałem w Veilguard i Avowed, które też są wszędzie jechane a się z tym nie zgadzam.
Nie wiem kto to kiszak. Jedyny polski kanał jaki śledzę to historia bez cenzury.
Ale skoro grając w grę mam takie samo zdanie jak te wszystkie "owieczki", to może coś jest na rzeczy? Ale wiem, że za trudno wam to zrozumieć, bo przecież to jest coś innego co wy uważacie :D
Tak kompetentnie, że dało się każdego przeciwnika zabić spamując jednym ciosem non stop. A jak się kładłeś na glebę to normalne moby nie były w stanie ci nic zrobić. Tak dla przykładu. No ale ta setka milionów budżetu w końcu na coś musiała iść nie?
O Star Warsach to już nawet nie chce mi się pisać bo tyle tam tego było :D
I porównujesz to do ESO, które się utrzymuje w TOP 5 MMO od lat, gdzie masa nowych wyszła i masa upadła. Jakiś powód chyba ku temu jest nie?
Walidacja opinii... to nie ja piszę, że AC Shadows to dobra gra...
Tak ale zrobili to po tym jak przymusiło ich do tego prawo, a nie z własnej woli.
Jeśli polska piwnica nie klaszcze jak srają jej do paszczy to wolę być polską piwnicą niż "elytą" jak ty.
Ale ubisoft JEST bad. I mają wtopę za wtopą. Czy ci się to podoba czy nie. Ostatnia była dosłownie na dniach na spotkaniu z akcjonariuszami.
A najlepsze w tym wszystkim jest to, że wciąż winią nas za cały syf, a nie syf, który robią.
Oczywiście, że Karl Urban działa lepiej jako magnes niż Mortal Kombat.
Gościu, który grał w masie przeróżnych filmów sci fi i fantasy jak chociażby Dredd, Xena, Hercules, Władca, Riddick, Thor, The Priest i ostatnio The Boys.
Prawdopodobnie większość ludzi tutaj kojarzy te filmy i seriale. Ale nie, wg ciebie to gra w filmach dla lasek w średnim wieku :D
Ja to mam wrażenie, że ci tu wypowiadający się nie mają pojęcia jak game dev wygląda i łykają jak pelikany.
Myślicie że co, każda gra, która u kogoś na papierze powstaje jest robiona i wypuszczana? Gra jest w 'produkcji' przez lata zanim w ogóle zespół się za nią weźmie na poważnie i zacznie jakiś kod pisać :D
Każda większa firma ma na koncie wiele takich tytułów, które były wywalana na etapie koncepcyjnej lub preprodukcji. I każda większa praktycznie ma na koncie gry, które były wywalane do kosza na etapie produkcji.
Ale napisali o takiej jednej grze i to jeszcze blizzarda, to już łolaboga, koniec świata.
gra jeszcze nie jest nawet w early access ale już płacz, że wygląda na niedokończoną, uwielbiam czytać takie rzeczy
inb4 żądanie bethesdy do zaprzestania prac nad modem bo wykorzystuje ich IP.
Hideo se może twierdzić co chce, nie zmienia to faktu, że DS to JEST symulator chodzenia.
kolejne arcydzieło marvela, a kiedy ostatnio marvel zrobił arcydzieło :D
Tak, ale jesteś osobą, która ten ektra krok jest chętna wykonać. Większość ludzi zwyczajnie zrezygnuje.
"dlaczego Paypal, Mastercard czy inna Visa"
Bo to mafia, kontrolująca rynek wg swojego widzimisie. Jeśli, któraś z tych firm nie zatwierdzi płatności na np stronie, którą sobie zrobiłeś i chcesz coś sprzedawać, to nie istniejesz, bo 99% ludzi na zachodzie tym właśnie płaci.
Ostatnio była drama, że co raz więcej ludzi na zachodzie sięga po mangi/anime/hentai bo nie chcą tego zachodniego syfu łykać. Więc aby ukrócić odpływ klientów powyższe firmy wycofały się z płatności online w Japonii z przeróżnych wydawnictw, w efekcie praktycznie blokując ci możliwość kupna czegoś stamtąd, bo tamtejsze formy płatności wymagają ich karty.
I tyle, nic więcej nie trzeba. Żadnych banów, taryf, przepisów czy kij wie czego. Wystarczyło, że te 3 powyższe rozwiązały se umowę :D
Toż oni plagiaty i syfowe gry usuwają codziennie. Nawet sobie nie zdajesz sprawy jak by steam wyglądał gdyby tego nie robili...
I dlatego ludzie jak ty nie powinni mieć dostępów do gier, które nawet jeszcze w EA nie są.
"choć mechaniki i możliwości buildów są sto razy lepsze,"
Mówisz o grze, w której jak nie wydropisz konkretnego itema to możesz zapomnieć o buildzie lol. A i tak tych buildów jest mniej niż w D4. Ot lepsze.
Ale ja zrozumiałem co napisałeś. Tylko po prostu jest to nie prawda.
Napisałeś "bo to był już najlepszy na tym poziomie (chyba lvl 60, nie pamiętam już)", i czegoś takiego nie ma. Albo masz aspekty pod dany build albo nie. Jak robiłeś swój build pod summonera to ich nie miałeś. I może zrobiłeś najlepszy build z tego co miałeś w tym momencie, ok. Ale nie miałeś tego co jest potrzebne. A pod inny build miałeś, mimo, że dla ciebie to było zlepione na randomie. Tyle w temacie.
W D2 to działało, bo tam build był mało zależny od itemów a nie aspektów. A summony ssały bardziej niż w D4.
To, że ty miałeś problem z buildem nie znaczy, że taki jest stan faktyczny w tej grze.
Miałem 5 albo 6 różnych buildów na druidzie w tak zwanym między czasie i summoner radził sobie spoko.
I przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak "najlepszy sprzęt na dany lvl" jeśli nie mówisz o 100.
Na moje to w tym randomowym gearze miałeś aspekty które akurat ze sobą współgrały a w twoim buildzie summonera akurat jakichś porządnych ci brakowało.
Problem gier nie leży w tym, że zajmują 100+ godzin. Problemem jest to jak te 100h jest wypełnione.
Nie mam problemu spędzić w MMO 100+h albo w LoLu, bo tam robię ciągle to co lubię.
Mam rogaliki w których mam 1000h+ a jeszcze z EA nie wyszły, ale nie mam z tym problemu bo 100% rozgrywki mi się podoba.
Ale jak mam grę, która zachwalała się przed premierą "mapa 60 km2" po czym jeździsz kilometry na koniu od kopiuj/wklej 50 znaczników tylko dlatego, że któryś z nich może być skillem albo itemem, który jest dla ciebie zacny to mnie krew zalewa.
A taka Drova na przykład. Jedno przejście od początku do końca to takie 40h. Mały świat ale za to wypakowany po brzegi, bez zapychaczy.
I taka gra szanuje mój czas. A takie Asasyny czy inne podobne nie.
Bo niestety pirackie klimaty nie są tak popularne jak byśmy chcieli. Niestety jak się spojrzy na cyferki to nawet zacne gry w klimatach pirackich odstają zawsze mocno od podobnych gier w klimatach fantasy. To i się rzadko za to chwytają.
"My tu nie mówimy o zarobkach ani budżecie gry, tylko premii za niewydana jeszcze grę"
Cały twój pierwszy post mówi o budżecie. Włącznie z zacytowanym fragmentem...
W bardzo dużym uproszeczeniu, bo o subnautice nie wiem nic prócz tego co było w tym artykule, a tak z ciekawości sobie popatrzyłem kwoty:
250 mln, zespół 100 osób. Wg google średnia wypłata w game devie w Californii to 117k.
Potrzebujesz 11,7mln na wypłaty na rok. Średnio produkcja gry to koło 5 lat. Więc masz ponad 1/5 na samiusieńkie wypłaty.
Do tego koszta licencji, miejsca do pracy i uj wie czego tam jeszcze.
Sam UT5 weźmie 15 mln (nie wiem czy biorą kasę na podstawie netto czy brutto przychodów) przy założeniu, że 2ka zarobi tyle co jedynka. A na pewno mają więcej licencji niż jedną.
Na samą dzierżawę budynku dla 100 pracowników w Californii potrzebujesz jakoś 4 mln przez te 5 lat (3$ per sq feet, 225 feet per employee). I to bez wody czy prądu.
Niech sobie zarząd 10% weźmie premii powiedzmy.
Kilka pierdół i jest ponad 40%. Masa tego o czym nie wiem. A podobno w dzisiejszych czasach marketing kosztuje, uwaga, 25-50% budżetu gry.
Ja tam nie mam problemu z uwierzeniem w 250 mln jako budżet, w californii, w 2025.
Każda pierdoła się zbiera.
A co mają ujawniać jak idą do sądu? No i tak, artykuł jest o tym, że złożyli pozew, czyli o czymś.
Jest taka jedna platforma (a nawet kilka), ale nie napiszę jaka bo post pewnie zostanie usunięty z racji legalności jej używania :P
Ale to nie jest artykuł naukowy, żeby musiał być "podpierany". Ot ciekawostka po prostu. Z pewnie najwyżej ocenianymi kommentami dodanymi for fun.
Dla mnie spoko.
I też zachowujesz się jak by to był jedyny news wrzucony dziś na stronę lol, a masz ich 21.
Serio nie ogarniam o co ci chodzi.
Napisałem, że ludzie kupują licencję na grę a nie grę. Ty napisałeś o wydaniach fizycznych, że jest tak samo. No i fajnie, tylko nic to nie zmienia w tym co ja napisałem?
Teraz piszesz, że można kupić krążki. I ok. Dalej nie zmienia to tego co ja napisałem.
Bo tak, dostajesz sobie krążek, z którym uja możesz zrobić. Nie zainstalujesz go nigdzie indziej niż na konkretnej platformie gdzie zaakceptowałeś terms of service. Ten krążek może sobie nie istnieć bo nie zmienia kompletnie nic. Tak jak napisałeś. I jak ja napisałem w pierwszym poście.
Więc serio nie rozumiem gdzie widzisz problem w tym co napisałem.
"Od lat kupując gry i programy na płycie"
Od lat to nie kupujesz gier na płycie. Jedyną licencję jaką masz to taką jaką klikasz na platformie na którą dostałeś klucz.
I następnym razem czytaj ze zrozumieniem. Bo tu ewidentnie ci to słabo idzie.
Jakich wydań fizycznych? Wydania fizyczne nie istnieją już od jakiegoś czasu. Jedyne co kupujesz to klucz do platformy...
"ale realnym celem petycji imo jest jedynie wypromowanie autora tej akcji."
No lol. Nic dziwnego, że tak trudno o ten 1 mln głosów było.
Człowieku, większość ludzi nie wie nawet, że kupuje licencję a nie produkt na steamach, ubi, epic itd... Toż dopiero nie dawno na steamie info zaczęli wyświetlać o tym właśnie dlatego, że się ludzie pluli "jakim prawem".
Ach ten najbardziej grany Dragon Age ze wszystkich części jakie wyszły, mający 4x więcej sprzedanych kopii niż Origins, zwany Inkwizycją, taki zły i niedobry...
I nie, nie uważam, że Inkwizycja jest lepsza od Origins, lubię obydwie. Ale nazywanie gry, która sprzedała 12 mln kopii porażką trochę się tu nie zgadza.
Jak ktoś nie chce googlnąć trzech słów bo ma wywalone to wrzucenie linku nic nie zmieni.
Nie miałem pojęcia, że w to wciąż da się grać.
Wszyscy jadą po Anthem a ja tam uważam, że to była gra z masywnym potencjałem. Gameplay loop był top tier, a ludzie ciągle zapominają, że to gra w EA była.
Jest masa gorszych gier, które siedziały w early access przez lata i jakoś na rynku dalej są.
Ale gównoburza się taka zrobiła, rozdmuchana przez media, że zwyczajnie grę olali.
Nie ma to jak wrzucać tekst z screenrant i traktować go jak prawdę abosolutną...
A reszta tego bełkotu brzmi jak byś tabsów nie wziął.
"Ten film to co najwyżej przeciętniak, który podchodzi do tematu „depresji” od dupy strony, miksuje poważniejsze sytuacje żenującymi żartami, dla ludzi z IQ na poziomie temperatury pokojowej."
Wcale nie wyklucza to tego, że to najlepszy film marvela od lat :P
Tak tak, ilość użytkowników spada bo telefony, a rynek gier PC rośnie... ciekawe.
I tak długo.
Ja przez cały pierwszy zastanawiałem się jak można tak nielogiczne, wręcz debilne decyzje podejmować. Jak zobaczyłem po trzech odcinkach s02 że jest to samo, to odstawiłem i nigdy nie wróciłem. Od znajomych wiem, że nic się nie zmieniło więc...
"rozumiem, że jak ktoś się wychował na Wiedźminie i zna tylko ten urywek historii gier"
No właśnie w tym rzecz. Bo w Wiedźmina grało znacznie więcej różnych ludzi niż w jakąkolwiek inną grę jaką znam.
Ludzie, którzy grali tylko w CSy czy fifę całe życie. Ludzie, którzy nie grali W OGÓLE i ich pierwszą i jedyną grą był wiedźmin, bo słyszeli, że jest taki dobry.
I tak, ja czy ty, ludzie siedzący w temacie, wiedzą, że jest to część większej sprawy. Ale jest MASA ludzi, którzy mieli wyobrażenie X o grach generalnie, i po wiedźminie te wyobrażenie się zmieniło.
Ja mam wrażenie, że ludzie (co widać nawet tutaj) wciąż nie pogodzili się z faktem, że D4 jest dla casuali.
Tak, gra jest prosta. Tak, nie wymaga min maxingu. Tak, dużo dps, dużo itemów.
"prawdziwy gracz" wbije max lvl w tydzień/dwa i się będzie nudził, ja znam ludzi co w ciągu sezonu nie byli w stanie ubrać jednej postaci bo "za mało czasu a gra trudna", więc trzeba się zwyczajnie pogodzić z tym, że jest to trochę inny target niż my.
Rozumiem, że ty to jeden z tych co oglądając gameplay Torchlight mówili "ja nie wiem skąd tu porównania do Diablo 2"?
Łażenie po pustkowiach postapo, kamperiada, anomalie, ciężki klimat z latareczką w bunkrach, no rzeczywiście w ogóle stalkera tu nie ma.
Kontynuuj swoją mentalną gimnastykę :D
I nie każdego, tylko tych w ewidentnym błędzie.
Mądry bo nie kupił gry od międzynarodowego studia? No rzeczywiście, pomógł z tą wojną strasznie :D Normalnie Putin już się wycofuje.
No patrz, a ja się nie muszę rozeznawać, bo mam to w czterech literach i gram w to co mi się podoba zamiast omijać tytuły z krajów XY bo YZ.
Bo jak byś tak research porządny zrobił, zamiast wybiórczego na temat tylko jednej firmy/kraju, to byś w 95% gier nie grał, 95% rzeczy nie jadł i 95% rzeczy nie posiadał.
Sorry, nie wiedziałem, że wypomnienie braku logiki w twojej wypowiedzi to "bo zaatakowałeś mnie, jakbym ci pół rodziny wytłukł".
I napisałeś, że to "twoje zdanie" dopiero, jak ci zostało udowodnione, że to co piszesz nie jest prawdą...
Ot, takie "kreatywne" naginanie rzeczywistości.
Dobrze, że dla człowieka z więcej niż jedną klepką to jest bezsensu. Więc masz, bo nie mogę tego bezsensu słuchać już:
No, back-end deals are not typically counted in the production budget.
A back-end deal refers to compensation promised to talent (actors, directors, producers, writers, etc.) that is contingent on a film's financial success — usually a percentage of profits or gross revenue after the movie is released.
Since back-end payments:
Are conditional, and
Occur after production is complete,
They are not part of the production budget, which only covers the costs to make the film.
No lol, zero logiki dalej. Obraza w punkt. 15 mln wydali na zrobienie tego filmu. Tyle, koniec. To się nazywa budżet. Jak chcesz gadać o tym o czym gadasz to mówisz o tym ile film zarobił a nie o budżecie.
wtf? Logika wywaliła blue screen u ciebie czy co?
NIby jak mają kuźwa wliczyć gażę aktorów do budżetu filmu skoro ich gaża w momencie wypuszczenia filmu była równa 0 bo film jeszcze nic nie zarobił?
Ja tam bym powiedział, że II akt też jest na bogato jak pierwszy. Te rozmowy z Arturem to w/e.
Za to "wczesny dostęp" to czuć zdecydowanie w akcie III.
Jedyna większa gra z ostatnich wielu lat, która stara się łączyć dwa gatunki, których wcześniej nikt nie próbował łączyć.
Zdecydowanie polecam każdemu, kto grywa w H&S i soulsy. A do tego gierka ładna i z super klimatem.
Nie ma pogawędek. Czy to bug czy feature to nie wiem, ale jak bug to ma go 100% graczy :P I w 2 i w 3 akcie komentarzy Artura będziesz miał tylko kilka.
A gdzie ja napisałem coś o grach AAA? Gościu pisze, że wybitnych gier jest na pęczki to się zastanawiam co to dla niego znaczy.
Co do samego Wieśka 3 to gra ma rekord guinessa (a przynajmniej miała) za ilość zdobytych nagród, do dziś jest grany przez wiele osób mimo premiery dawno temu i masywnie wpłynął na branżę. Jeśli to nie jest 'wybitne' to nie wiem co jest.
Ale New World nie jest kiepski sam w sobie. Po prostu nie ma contentu.
Możesz wymienić te "wybitne gry" jakie wyszły od czasów Wieśka 3?
Bo mi to tak kilka tytułów na krzyż przychodzi.
Jak tak czasami czytam komentarze ludzi pod takimi pokazami, to dochodzę do wniosku, że nie powinni pokazywać gameplayu z alfa wersji.
Dzięki za info. Brzmi spoko jak samo zwiedzanie nie progresuje czasu. A jak gierka zachęca do kilku przejść to też fajnie, pod warunkiem, że nie jest rozciągnięta na ponad 100h.
A co do samej walki jak bym przelatywał przez stwory to bym się zanudził. I tak pewnie zagram, więc wyjdzie w praniu.
Jak na alfę to wygląda i tak całkiem dobrze.
Gra ma dwie rzeczy z miejsca, których nie lubię. Ograniczony czas do końca gry i directional combat.
O ile w KCD2 to se mogłem większość z łuki zabijać albo mackę i młucić jak popadnie to jakoś tak z bronią zasięgową wampira sobie nie wyobrażam. Na pewno walka potrzebuje więcej impaktu, bo teraz wygląda trochę jak by zapałkami machali. No ale jeszcze mają dużo czasu. No zobaczymy.
No i ciekawe jak z tą presją czasu będzie. Niby to ma być surowiec, który wykorzystujemy. Dalej gdzieś tam nad głową ci wisi, że nie możesz wszystkiego zobaczyć/zwiedzić bo nie zdążysz.