Najpierw za dużo wody, a teraz za dużo sera. Niektórym nie dogodzisz.
Najpierw za dużo wody, a teraz za dużo sera. Niektórym nie dogodzisz.
Via Tenor
Może nie wiesz, że to kwestia gustu? To, że nie przypadnie Ci do gustu nie znaczy, że inni też mają to samo.
IGN to w ogóle lubi dawać takie od czapy recenzje gier na siłę szukając minusów.
Gejmerzy: kręcimy gównoburzę za grę słów. Gra może być "cheesy", czemu wcale się nie dziwię, poza stylem nie widać za bardzo innych atutów. W dodatku 6/10 to nadal ocena na plus. Recenzent z IGN kontra rozemocjonowana międzynarodówka gejmerów.
Gównoburza o nic.
Może redaktor nie lubi sera? Ja ser lubię, ale jeśli podejdziesz do mnie z serem pleśniowym to dostaniesz ode mnie w mordę. Dla mnie to taki smród, że już chyba wolałbym w prosektorium pracować.
A ocenę dał jaką dał.
BTW, dla mnie mnie Far Cry 3 to 5/10, a Vass to jeden z najbardziej przereklamowanych i żałosnych antagonistów w historii gier wideo. I co mi zrobicie? Nic mi nie zrobicie. Najwyżej ktoś inwektywy pośle i ułoży zdanie z wylosowanego kółka - np. "debil, matka, lewak".
Aha, ja też się wkurzam jak dzisiejsi recenzenci potrafią nazwać takiego Serious Sama 4 "boomer shooterem" (WTF?), co tylko świadczy, że do pisania bierze się już dziś gówniarzeria 20+ nie mająca pojęcia o klasyce i nie ogarniająca pojęć i tego, czym boomer shooter jest (to tak a propos "szukania problemów na siłę" panie Marcinie). Więc tak - ta Mysza żadnym boomer-shooterem nie jest. A jeśli ktoś twierdzi inaczej jest... (tu kręcicie kołem fortuny i losujecie 3 inwektywy).
I have spoken!
Ale jego praca to obiektywne ocenianie gier a nie na podstawie tego co on lubi a czego nie...
Ty możesz sobie oceniać gry jak chcesz, to twoja opinia. On za to dostaje pieniądze.
Ta a Dragon Age : Wal w gar dostał 9/10.
IGN to już serio nie umie gier recenzować.
Mam, ale jeszcze nie grałem, bo głównie siedzę w Crimson Desert, a trochę mniej w Windrose. Dobrze wiedzieć, że robi furorę.
Wincyj szóstek :)
Akurat napisałem coś ponad 1000 recek filmowych + gier, za które dostałem całkiem niezłą kasę.
Coś skisiłeś :)
Obiektywne ocenianie. Obiektywne ocenianie. Obiektywne ocenianie.
Obiektywne.
Obiektywne.
Ja pierdykam...
No spoko. Pisz więcej "recek", które są opinią zamiast recką, a ja będę dalej patrzył jak twój zawód sukcesywnie od dekady umiera.

I teraz panie bogaczu siedzisz na losowym forum i chwalisz się swoimi biliardami kompletnym randomom. Nie ma co, wygrałeś życie.
A tak serio, to trochę smutne, żeby nie powiedzieć żałosne.
Zupełnie bez związku pozdrawiam ubisyf.
A to oni (IGN) dali ocenę Crimson Desertowi też chyba 6/10 a wyżej ocenili np. Concorda i też są przez to pośmiewiskiem na Reddit, bo za długo to oni nie grali i jeszcze jakaś ślamazara testowała.
(żart poniżej przykładowy)
https://www.youtube.com/embed/mIZg1CuRzTU
Faktem jest jednak, że w przypadku IGN prawie wszystko jest na opak i rzadko można się z nimi w czymkolwiek zgadzać.
Ja myślę, że Polska powinna wypowiedzieć wojnę IGN-owi. Taka zniewaga w kierunku całego narodu nie może ujść płazem. No bo jest raczej jasne, że wystawili taką ocenę ze względu na narodowość gry.

Nie polecam tej gry i ich serwera discord. Dostałem bana za to, że napisałem na ich discordzie że gra dostała cracka w pierwszy dzień, bo nie miała żadnych zabezpieczeń. Prawda w oczy kole.Teraz to już na pewno wolę spiracić, niż dawać im jakiekolwiek hajsy. Australijczyki z kijem w d.
Ban zasłużony.
A "Nie polecam tej gry" bo dostałeś zasłużonego bana na discordzie to już totalny debilizm.
"Mouse: P.I. for Hire może się poszczycić przytłaczająco pozytywnym odbiorem graczy. Rozgłosu dodał jej mem, który powstał za sprawą jednej z mniej przychylnych recenzji"
I dosłownie następny akapit:
"Polska strzelanka Mouse: P.I. for Hire to jedna z ciekawszych premier minionego tygodnia, która spotkała się z bardzo pozytywnym odbiorem graczy. Rozgłosu dodatkowo dodała jej jedna z mniej przychylnych recenzji, za sprawą której powstał mem, z którego śmieją się nawet deweloperzy."
Dziennikarstwo pod algorytmy, psa mać.
Czy tę recenzje na IGN pisał pan Grygorcewicz, bo zalatuje podobnymi przemyśleniami. Na Gry-Online, gdzie autorzy recenzji też często nie ogarniają recenzowanego tytułu, w minusach dają rzeczy, które dla graczy są atutami.
Najnowszy Resident : "abuła tak mocno osadzona w wydarzeniach z przeszłości, że nie funkcjonuje jako samodzielna całość" ixde.
Mafia: "Arcadowy system jazdy zamiast symulacji" ixde
IGN śmiał napisać recenzję o grze zrobionej przez polskie studio ( gra nie ma nic wspólnego z jakąś Polską) . Zdradzeni o świcie, nóż w plecy, antypolska hucpa. Może wojna ? Nie ma chyba na świecie tak naburmuszonego narodu jak Polska. Poprawność polityczna ? Nieeeeee, no chyba że mówią o Polakach wtedy na baczność i wielkimi słowami. Wszak to naród który w całości pójdzie do nieba, no i nie będzie już Polski.