Czy ktorykolwiek z twoich komentarzy na zawiera cope ? Niedlugo zaczna Ci mowic Coperfield
Od ilu to już lat ta gra zmierza w dobrym kierunku i ciągle nie może tam dotrzeć?
Nie zniknęło, overworld dalej leveluje razem z tobą.
Generalnie skopiowali dokładnie Diablo 3. Level scaling do 60 poziomu, a potem sobie wybierasz torment difficulty.
Co ty gadasz? Przecież w D3 nie było skalowania. Poza tym faktycznie była już o tym dawno informacja https://www.miastogier.pl/wiadomosc,54662.html
Tydzien temu na lvl3 poszedlem na world bossa leechowac expa. Trafil kilka razy, nie zabil. Wiec albo nie robi damage albo jest skalowanie.
To w końcu jest czy nie ma? Zdecydujcie się. W linku pisze wyraźnie że wraz z dodatkeim Vessel of the Hatred znika skalowanie.
Jeżeli zdobywasz level to wszystkie potwory również proporcjonalnie stają się mocniejesze, dokładnie tak samo jak w Diablo 3. Skalowanie ma mniejsze znaczenie w endgame, bo maks level to 60 zamiast 100, ale skalowanie dalej istnieje.
Przecież skalowanie zniknęło, tak jak kolega pisał wyżej w momencie wyjścia dodatku, jest teraz identycznie jak w Diablo 3, nie ma już poziomu dla potworów nad głową, wybierasz normalny poziom trudności i jest łatwo, nie ważne jaki masz poziom postaci, wszystko jest na hita praktycznie.
Od 6. sezonu Diablo 4, skalowanie poziomu potworów nie zależy już bezpośrednio od poziomu postaci, lecz od wybranego poziomu trudności (Udręka). Przeciwnicy dostosowują swoją siłę do poziomu trudności, co pozwala graczom na swobodny wybór wyzwań. Wcześniej wrogowie skalowali się indywidualnie do każdego gracza.
Już po całokształcie fabuły w podstawce było widać, że to co wyszło powinno być oznaczone jako early access albo coś w tym stylu. Dodatki w tej serii gier zawsze rozszerzały historię i świat a tutaj trzeba będzie kupić wszystkie dodatki żeby w ogóle zawalczyć z Diablo, zresztą nie wiadomo nawet kiedy to nastąpi. Poszli w dziwnym kierunku robienia z Diablo IV czegoś na wzór live service/MMO, pozostaje mieć tylko nadzieję, że przy Diablo V zauważą, że to się graczom dawno przejadło - szczególnie patrząc na sukcesy oraz oceny gier singlowych w ostatnich latach. Chociaż jeśli chodzi o Blizzard to nie wiem czy jest jeszcze sens się łudzić.
Musze zamienić wersje pudełkową na cyfrową bo już nie mam napędu optycznego w lapach.
czekam, po najgorszej jak dla mnie postaci spirytysty może być tylko lepiej.
paladyn jak to paladyn, daje radę, chociaż nigdy nie był moim głównym wyborem.