Niech się nie zesra, bo widzę że już mało brakuje i zaraz pójdzie laksa. Stworzył średniaka i próbuje się wybić krytykując Diablo, które zjada tę jego gierkę.
A niech sobie gada co chce. Ważne aby NRFTW było spoko. I jak na razie jest świetne. I to mówię jako osoba, która za soulslike nie przepada.
"Czyli trzeba będzie stawiać na parowania, uniki, pilnowanie animacji i hitboxów, a najpewniej też na odpuszczenie tego zmurszałego sterowania point’n’click."
Boże broń nas przed takim PoE3 i D5. Kto gra w H&Sy dla "pilnowania animacji"? Ludzie aż tak tego nie szukają, że jak się da to omijają bossy (w PoE to są całe buildy "nie pod bossy") a poza tym dąży się do tego, żeby zabijać na strzała i/lub przeżywać obrażenia. Nawet PoE2 się przed tym nie obroniło, a bardzo chciało.
A tak w ogóle ten pan chyba nie zdążył ogarnąć, że już w D2 była cała masa buildów nie point and click - przynajmniej w rozumieniu kliknięć w moba. Jak on swoją drogą ogarnął maga w tej swojej grze skoro mag nie jest od parowania i unikania, a nawet powiedziałbym, że w czterech literach ma animacje i hitboxy bo puszcza jakąś novę dookoła i jazda.
No i ostatnia sprawa to w obu grach wprowadzili sterowanie wsad i ciekawy jestem jak to się przyjęło. Ja fanem nie jestem osobiście ale wiem, że takich nie brakuje. To z jednej strony może pokazać, że point and click wcale nie jest jednoznacznie odrzucany przez graczy, a po drugie przeczy tezie, że PoE i Diablo "śpi".
Jedyne z czym się mogę zgodzić to to, że faktycznie gry trochę stoją w miejscu ale H&Sy chyba najmniej. Faktem jest, że twórcy skupiają się na grafice, a np. fizykę świata omijają szerokim łukiem - pomimo przecież rozwoju technologii.
Ja tam się z nim zgadzam. NRFTW ma swoje problemy ale ogólnie jest super.
Jego gadanie to po prostu marketing. Gra spędziła już sporo czasu w EA, jest spora szansa, że gdyby nie szukał kontrowersji, to by zginęła w morzu gier EA. Osobiście kupiłem ją już rok temu, bo byłą promocja a zapowiadali, że cena bazowa po EA będzie większa. Z tego co ograłem byłem zadowolony i mam spore oczekiwania wobec wersji pełnej, moim zdaniem uzasadnione bo póki co, bazę gry mają świetną. Jego gadaniną nie ma co się przejmować, bo wszyscy którzy mu odpisują, poświęcają swoim wypocinom na ten temat więcej krwi, potu i mocy procesowej niż on sam. Pilnuje, żeby o nim i o grze się ciągle mówiło i działa.