Komentarze do opinii: Na styku akcji i RPG. Najlepsze hack’n’slashe dawniej i dziś - mój osobisty ranking, z którym nie musicie się zgadzać

Forum Gry RPG
Dodaj komentarz
05.04.2026 11:27
😂
3
16
odpowiedz
7 odpowiedzi
LokalnyRzezimieszek
16
Generał

Via Tenor

D4 wyżej od D1 oraz PoE, PoE 2

05.04.2026 09:06
JakubOrion
1
1
odpowiedz
JakubOrion
46
Pretorianin

Ja lubię wszystkie części Diablo od 1 po 4 a w Path of Exile się odbiłem, taka drewniana i za trudna dla początkujących

post wyedytowany przez JakubOrion 2026-04-05 09:06:30
05.04.2026 17:15
BigBadSnake
1.1
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

JakubOrion absolutnie rozumiem. Polecam kiedyś dać szansę PoE2, zwłaszcza jak już będzie kompletne (no, premierowe) i darmowe - też należy do gier skomplikowanych, ale ma przyjaźniejszą obsługę i o WIELE więcej wyjaśnia, każdy termin mechaniczny ma tam swoje okienko z objaśnieniem działania.

PS. Mega avatarek, szanuję za Slayera :D

06.04.2026 14:47
1.2
user5580790643
6
Chorąży

BigBadSnake  Co jakiś czas sprawdzam co tam słychać w poe2. A potem spędzam 50 godzin nie pamiętając o innych grach. Poe2 jest super nawet w tej fazie rozwoju

06.04.2026 16:11
JakubOrion
😁
1.3
JakubOrion
46
Pretorianin

BigBadSnake POE 2 na pewno się sprawdzi jak wyjdzie wersja 1.0 premiera.
A co do Slayera od dziecka jestem fanem Rock'N'Rolla i Heavy Metalu i Ty mniemam też ?

06.04.2026 17:26
BigBadSnake
1.4
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

JakubOrion dokładnie, to będzie dobry moment (miejmy nadzieję :D )

Tak, różne dziwności, rock, blues, jazz, metal, ze wskazaniem na oldschoolowy thrashyk dający hamburgerem z Bay Area (ale nie tylko : ).

07.04.2026 09:41
JakubOrion
😃
1.5
JakubOrion
46
Pretorianin

BigBadSnake ja lubię wiele gatunków rock, blues, country, elektronikę, metal nie mam umiaru w słuchaniu muzyki ;)

07.04.2026 14:11
BigBadSnake
1.6
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

JakubOrion no i szacuneczek :D Carry on, my wayward bro! : )

05.04.2026 10:42
2
1
odpowiedz
luq8912
49
Centurion

Diablo 2, Grim Dawn i długo, długo nic

05.04.2026 11:27
😂
3
16
odpowiedz
7 odpowiedzi
LokalnyRzezimieszek
16
Generał

Via Tenor

D4 wyżej od D1 oraz PoE, PoE 2

05.04.2026 12:09
3.1
4
lunaexoriens
7
Legionista

LokalnyRzezimieszek Tak, bo gra sprzed dziesięcioleci jest lepsza od najnowszej części xD Takie boomerskie pieprzenie.

05.04.2026 13:09
Dziwisz
3.2
11
Dziwisz
53
Centurion

No nie wydaje mi się żeby nowsze zawsze znaczyło lepsze, w tym przypadku na pewno nie. (2.6 na metacritic od użytkowników)

05.04.2026 14:39
3.3
10
leon188
33
Chorąży

lunaexoriens oczywiscie że tak. Przede wszystkim jest bardziej kameralna i klimatyczna a to przeciwieństwo gry uslugi typu D4. Podobnie bywa w innych gatunkach, Fallout, Heroes of Might and Magic - stare lepsze mimo że technologicznie przestarzałe.

06.04.2026 09:58
😂
3.4
5
Jerry_D
81
Senator

lunaexoriens No popatrz, takiego Vermeera czy Innego Van Gogha to się sprzedaje za miliony, a pan Mietek z obrazkami z ej aja będzie miał szczęście, jak swoje "dzieła" sprzeda za 5 zł. Bo obrazek sprzed wieków jest lepszy od dzieła najnowszej technologii xD Takie boomerskie pieprzenie.

06.04.2026 15:29
3.5
2
AS WYWIADU!!!@
31
Chorąży
Image

Dziwisz sugerowanie się recenzjami graczy w 2k26. XD 
Żeby chociaż ludzie potrafili czytać i wiedzieć, czemu jakaś gra ma średnią 2.6. Tam znaczna część recenzji jest napisana przez osoby, które nawet nie zagrały w D4, tylko odpaliły dodatkowy chromorson i napisały losowe słowa obrażające lub będące kompletnym spamem albo kopiując 1:1 teksty swojego internetowego idola typu Kiszak czy Asmongold, nawet się z tym nie kryjąc.
Metacritic już dawno powinien zaimplementować mechanizm pobierania playtime'u gry i na podstawie wprowadzić zasadność dla oceny gry. Przykład jeden z wielu. Gdyby takie recenzje nie miały wpływu na ocenę, średnia ocen D4 gwałtownie skoczyłaby przynajmniej do ~6.5.

06.04.2026 16:45
3.6
grabeck666
99
Senator

Dziwisz Zgadzam się totalnie, że nowsze nie znaczy lepsze. Jest masa przypadków gdzie starsze JEST lepsze, ale to nie jest jeden z nich.

Problem w tym przypadku jest taki, że ocena D4 w metacritic nie ma nic wspólnego z faktyczną grą.

Po pierwsze oceny tam są też wystawiane przez ludzi, którzy nie grali, po drugie, masa ocen wystawiona w czasach 'hejtu na blizza' i nie ma nic wspólnego z samą grą, i po trzecie, oceny wystawione przez ludzi, którzy chcieli kolejne D2 tylko z czwórką z przodu.

D2 to gra, w której pewnie mam jeden z największych playtime ze wszystkich gier 'na singla' (bo tak w niego grałem, zwyczajnie nie miałem neta w tamtych czasach). I w tamtych czasach to była świetna gra. Dalej jest. Pod względem vibu, klimatu, prostoty.
Ale trzeba być naprawdę krótkowzrocznym, żeby nie zdawać sobie sprawy jak bardzo ograniczona i niezbalansowana ta gra jest. Trochę to zmienili w Ressurected, ale dalej jest to ligi za nowszymi h&s (już o D1 nie wspominając), które oferują znacznie, znacznie więcej pod względem skomplikowania, dostępnych buildów i balansu. I co najlepsze, D4, które jest jednym z bardziej casualowych h&s na rynku, też jest masywnie bardziej rozwinięte w tych aspektach niż D2, dalej mając dobry vibe.

No ale jak ktoś wystawia 1 dla D4 bo zrobił ją blizz albo bo jest online no to...

09.04.2026 09:16
3.7
nazgul-r4jdowi3c
0
Junior

Zgasili cię jak peta. Gdzie jesteś nickimru? Gdzie są twoje kolejne wynurzenia. LokalnyRzezimieszek

post wyedytowany przez nazgul-r4jdowi3c 2026-04-09 09:16:51
05.04.2026 11:28
4
1
odpowiedz
boy3
129
Legend

Jak dla mnie, diablo 2 to najlepszy h's :D

05.04.2026 13:32
5
1
odpowiedz
1 odpowiedź
lpavel
59
Centurion

Ja od Path of Exile też się odbiłem ale w Path of Exile II młócę jak wściekły.

05.04.2026 17:14
BigBadSnake
5.1
1
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

lpavel bo to super-gra jest. Tak dla munchkinistów, jak i dla fabularzystów :D

05.04.2026 13:47
6
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Silas1415
29
Konsul

U mnie Sacred byłby o wiele bliżej top1 (nie zaprzeczę, że może przez nostalgię, jednak jak wracam, to nadal ma to coś - od szaty  graficznej, kreacje świata, po rozgrywkę, której wolniejsze tempo o wiele bardziej w hack&slashach wolę), ale i tak szanuję, że w ogóle znalazł się na liście.

post wyedytowany przez Silas1415 2026-04-05 13:59:03
05.04.2026 17:13
BigBadSnake
6.1
1
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Silas1415 Bo to bardzo fajna gra jest, jak wysoko w czyim rankingu, to już kwestia indywidualna, ale ewidentnie gra zostawiła coś po sobie, skoro nawet D4 ją lekko strukturą przypomina. : )

05.04.2026 14:48
Nirgar
👍
7
2
odpowiedz
4 odpowiedzi
Nirgar
64
Pretorianin

Szacun, serio, bez ciągłego uwielbiania PoE i hejtowania Diablo, ale własny, fajny ciekawy wybór.

05.04.2026 16:49
BigBadSnake
7.1
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Nirgar dzięki, serio, bardzo się staram nie dzielić na lepsze i gorsze. Wiem, co MI bardziej odpowiada, ale w każdej z ww. (także tymi w tych wspomnianych poza top 10) gier widzę coś wartościowego dla gatunku, a akurat i PoE i Diablosy powinny koło siebie egzystować, żeby ani Blizzardzi, ani GGG nie spoczęło na laurach. Tak przecież było z D3 - Blizzard mógł robić co chciał, bo konkurencja stała w tyle, jak się okazało, że "król jest nagi" (mówię o wersji premierowej, potem trochę jednak dopracowali), to konkurencja poczuła "piłka w grze" - i mamy naprawdę ciekawą sytuację obecnie, właśnie dzięki temu, że jest konkurencja.
Ale tak, też mnie męczy ciągła walka tych obozów i udowadnianie, kto ma dłuższy... kto dłuższy endgame ma. xd

06.04.2026 19:10
7.2
Znaczy
18
Chorąży

BigBadSnake przyjacielu, stawiasz wyżej gry niekompletne, w ktorych trzeba zawartość dokupywać przez lata, od tych, co były wydane w całości. Doprawdy, gracze mogą być bardzo rozni, ale jako dziennikarz powinieneś wiedzieć, ze twoje standardy przenosza się na czytelników, którzy mogą nie wiedzieć, ze dopiero po dwóch latach i kolejnych 160 złotych, mają szansę dostać PIERWSZEGO bossa z trzech. 
Przy tobie blizzard w ogóle nie musi pracować, bo w kółko i bezkrytycznie chwalisz go za kawałek gry. Po co ma robić całość?

06.04.2026 19:43
Kwisatz_Haderach
7.3
2
Kwisatz_Haderach
24
GIT GUD or die trying

Jakie niekompletne. To ze w grze nie ma tego co ty bys chcial, nie oznacza ze jest niekompletna.

Nie ma tych bossow, sa inni.

W WoWie po 20 latach nadal nie walczylismy z najgorszym zlym uniwersum (Sargeras), i nadal nie widzielismy najpotezniejszej istoty w uniwersum (Elune).
I co? NIeskonczone? Nie zaplacisz? Przeciez to jest smieszne.

Path Of Exile co dwie ligi wymyslalo "nowego jeszcze potezniejszego pozawymiarowego lovecraftowego zlego, ktory kontroluje wszystko" i nikt nie narzekal.

Przy tobie blizzard w ogóle nie musi pracować

Tak, tak nie musi. Gre wydaly krasnoludki. Drugi dodatek robia skrzaty. Wciaz najlepszy gameplay (moze z wyjatkiem PoE2) w gatunku programuja wrozki.

Podsumowujac.. jakie "standardy". To ze ty chcialbys inny kontent niz jest w grze to nie sa "standardy". A to ze recenzentowi sie gra podoba to jego prawo.

Doprawdy, gracze mogą być bardzo rozni

No wlasnie. W tym tacy, ktorych D4 zadowala. Mimo tego ze dopiero teraz dodaja Mephista.

post wyedytowany przez Kwisatz_Haderach 2026-04-06 19:48:53
07.04.2026 15:06
BigBadSnake
7.4
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Znaczy wiesz, nie wiem czy tak zawsze i bezkrytycznie. Vessel of Hatred dostało ode mnie jedną z niższych ocen na Metacritic wśród recenzentów. 
Ja po prostu łączę swoje uwielbienie z krytyką tytułu, kiedy to jest potrzebne. : )

Inna rzecz, że chyba żaden topowy hack'n'slash nie wyszedł tak naprawdę kompletny w dniu premiery - ani PoE1, ani Grim Dawn, ani PoE2, ani nawet Diablo 2. Każde miało swoje łatki i dodatki, które uczyniły te tytuły tym, czym są dziś (PoE2 to w ogóle specjalny przypadek).

05.04.2026 15:09
Iselor
8
3
odpowiedz
13 odpowiedzi
Iselor
47
Senator

Od Diablo 1 wszystko się u mnie zaczęło, cała przygoda z szeroko pojętym cRPG, najpierw grał ojciec a ja się wręcz trochę bałem tej gry, ale potem sam zacząłem grać Łotrzycą....Diablo II było i jest arcydziełem, wpłynęło na mój sposób grania (w mniejszym lub większym stopniu) w KAŻDYM następnym erpegu aż po dziś dzień, na mój gust literackiego fantasy w jakimś stopniu i na to co obecnie tworzę (czy do szuflady czy nie to zobaczymy).

Dziwne że na liście nie ma Titan Quest, ja wbrew pozorom, nie lubię hns (poza właśnie Diablo i TT, Divine Divinity nie zaliczam do tego nurtu), ma świetny klimat mitologiczny a mechanika rozwoju postaci jest mega.

05.04.2026 15:15
8.1
boy3
129
Legend

Titan quest taki dobry według ciebie? Mam go za darmo na steamie i zastanawiam się czy mi się spodoba

Z tym że ja w h's grałem tylko w diablo 1 i 2 xd

post wyedytowany przez boy3 2026-04-05 15:23:40
05.04.2026 16:00
Iselor
8.2
Iselor
47
Senator

W momencie premiery fajny był Dungeon Siege ale "dzisiaj" próbowałem w niego grać i odpadłem po 5 minutach :) Titan quest ma mega klimat i frajdę niczym w Diablo wg mnie. Ale nie każdemu klimat musi podchodzić.

05.04.2026 17:11
BigBadSnake
8.3
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Iselor to widzę, że na Ciebie i na mnie Diablo 2 wpłynęło na podobnym, głębszym poziomie - aż po podejście estetyczne do kultury i opowieści, a nie tylko do mechanik.
Co do Titan Questa - jakoś się z nim rozminąłem, mimo, że grałem i doceniałem. Po prostu to nie był jeden z "moich" Hnsów - wspomniałem o nim we wstępie do tekstu, ale zdecydowanie wolałem Grim Dawna. Może właśnie przez estetykę, może przez to, że na GD faktycznie czekałem jak na "moje" Diablo 3. : )

05.04.2026 18:46
Iselor
8.4
2
Iselor
47
Senator

BigBadSnake

Nie wiem czy czytałeś kiedyś o tym bo coś wspomniałem na GOLu.
Jest sobie rok 2000, mam 14 lat. Siedzę w kafejce internetowej. Gram pierwszy raz w Diablo II. Pokonuję Krwawą Orlicę. Dostaję Łotrzycę od Kashyi. Kto mi się trafia? Aliza. "O, jakie fajne imię". Gram kolejny raz. Trafia się inna. Wymieniam na...Alizę. Mam własne (pirackie xd) Diablo II w domu. Wymieniam na Alizę. Pojawia się LoD, lata ze mną przez wszystkie akty TYLKO Aliza. Gram w Might and Magic VII. Łuczniczka w drużynie o brązowych włosach? Aliza. Główna postać w Might and Magic VIII? Aliza. Z łukiem. Divine Divinity? Aliza z łukiem. Neverwinter Nights? Łuczniczka Aliza, brązowe włosy, fryzura kucyk - Aliza. Icewind Dale (I i II) i przywódca drużyny ? No Aliza z łukiem. W międzyczasie dorzuciłem jej "w głowie" umiejętność walki dwiema broniami (krótki miecz i sztylet zazwyczaj). Prawie każdy rozegrany erpeg (wyjątki to Mass Effect i Vampire: Bloodlines i Baldury): Aliza z łukiem + dwie bronie, jak się da: miedziane włosy w kucyk. Moja metapostać. W liceum napisałem o niej dwa opowiadania w konwencji D&D (ale to była chujnia jakościowa ale mam sentyment do tej grafomanii co pisałem xd). Przez te 26 lat zyskała charakter, stabilny wygląd. Pikselowa łuczniczka od Kashyi z Diablo II zyskała nieśmiertelność. Ostatnio Alizą skończyłem The Outer Worlds, teraz walczy jako przywódca w Pathfinder Wrath of Righteous. Mam już jakąś 1/3 książki (ciężkie militarystyczne low fantasy będące skrzyżowaniem "Czarnej kompanii" Cooka z sagą Icewind Dale) gdzie moja, hm, wirtualna przyjaciółka, która podróżuje ze mną od ćwierć wieku, jest główną bohaterką. Nie zamierzam na tym zarabiać, wydam to pewnie w jakimś self publishing, jakieś darmowe egzemplarze wyślę pewnie chętnym z GOLa :)

post wyedytowany przez Iselor 2026-04-05 18:47:09
05.04.2026 19:31
BigBadSnake
8.5
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Iselor damn, mega historia, trzymam kciuki za powodzenie w pisaniu :D Kto wie, czy to będzie tylko fajny fanowski projekt, czy jednak coś więcej. Nie widziałem tego wcześniej.
Ale tak, Diablo przez pozornie-prostą historię z lukami do wypełnienia przez wyobraźnię potrafi tak zadziałać na odbiorcę : )

05.04.2026 19:34
abesnai
8.6
1
abesnai
110
Kociarz

Nigdy nie zapomnę jak spotykałem się ze znajomymi w celu wspólnego ogrywania D2 LoD. Pakowałem do kaślaka kolegi kompa i jechaliśmy łączyć budy w sieć.

post wyedytowany przez abesnai 2026-04-06 00:47:04
05.04.2026 19:43
Kwisatz_Haderach
8.7
1
Kwisatz_Haderach
24
GIT GUD or die trying

Ja nosilem bude i monitor przez pol osiedla. ;)

Do dzis pamietam. D2LoD, wersja 1.07 i zwalony crack (sorry), ktory twardo wieszal gre przy probie rozbicia kuli Korbaczem Khalima (Akt 3).
No to nowa postac i od poczatku. ;)

05.04.2026 20:35
Iselor
8.8
Iselor
47
Senator

BigBadSnake

Wiesz dlaczego nie lubię Diablo III i IV ? Bo mi zniszczyli moją ulubioną organizację w fantasy ever: Zakon Sióstr Niewidzącego Oka. Bo to co w IV to tylko jakiś mizerny substytut. Nie ma słowa o Zakonie. Bardzo jestem zły.

05.04.2026 23:44
BigBadSnake
8.9
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Iselor A tak, tycnięcie albo zignorowanie jakiegoś istotnego elementu danej historii z poprzednich odsłon potrafi zepsuć odbiór całości. Absolutnie Cię rozumiem. Z drugiej, może jeszcze będzie? D4 dzieje się póki co na wschodnim kontynencie. Podejrzewam, że dopiero w story arcu o Diablo wrócimy na stare śmieci (matko, to byłoby mega-poetyckie, gdybyśmy klepali się z Diablo w ruinach starego Tristram), na Zachód. Ale jak wtedy o Siostrzyczkach nie wspomną, to i ja się zeźlę.

06.04.2026 00:06
Kwisatz_Haderach
8.10
Kwisatz_Haderach
24
GIT GUD or die trying

Ja tam jestem troche podjarany Skovos teraz. Ciekawe jak je ukaza. Amazonka najlepsiejsza postac w Diabolo! Wiadomo!

Ogladalem jakis filmik na yt, ktory nie wiem czy juz jest ingame, czy wyciekl albo cos, ale zapowiada sie sensownie.

post wyedytowany przez Kwisatz_Haderach 2026-04-06 00:08:01
06.04.2026 16:49
8.11
grabeck666
99
Senator

boy3 mitologiczny klimat, świat zrobiony ręcznie i zdecydowanie bardziej idący w stronę fabuły. Grałem w masę różnych h&s i TQ zawsze był w topce.

06.04.2026 19:47
Kwisatz_Haderach
8.12
Kwisatz_Haderach
24
GIT GUD or die trying

Klimat Titan Questa jest taki "miekki", relaksujacy... w porownaniu z innymi HnSami.

07.04.2026 14:13
BigBadSnake
8.13
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Kwisatz_Haderach Też jestem ciekaw, jak pokażą Skovos w grze. Spore możliwości mają, pierwsze filmiki (w tym ten z Loratem) robiły ciekawe wrażenie i nawet jest tu jakiś klimacik niepewności, mimo przyświecającego słoneczka.

05.04.2026 19:16
abesnai
9
1
odpowiedz
abesnai
110
Kociarz

Cieszy na liście zwłaszcza obecność Nox. Jeżeli chodzi o Diablo 3 i Reaper of Souls, zawsze traktowałem całościowo, może przez wzgląd na to, że przeszedłem podstawkę i dodatek razem. Po dzień dzisiejszy uważam D3 RoS za świetny h'n's. Nigdy nie rozumiałem ludzi mieszających tytuł z błotem bo im grafika nie pasuje.
Z mojej perspektywy brakuje nieco Torchlight 2, wspomnianego Titan Quest Anniversary Edition i serii Dungeon Siege.
https://www.gry-online.pl/top-listy/lista-ulubionych-izometrycznych-hnsarpg-bez-poe/
Szkoda, że są niekochane ;)

post wyedytowany przez abesnai 2026-04-05 20:10:22
05.04.2026 19:29
marduk
10
odpowiedz
1 odpowiedź
marduk
15
Pretorianin

Jestem niedzisiejszym boomerem - wytłumaczcie mi łopatologicznie o co chodzi z tymi sezonami w D4?

05.04.2026 21:43
iydem
10.1
iydem
84
Centurion

marduk Pewnie chatgpt lepiej by ci wytłumaczył, ale spróbuję: są to takie mini-fabuły dostępne przez określony czas. Mają też unikalne mechaniki niedostępne w podstawowej grze (np. umiejętności). Pula dla postaci sezonowych jest też odrębna, czyli dla każdego sezonu zakładasz nową postać (prawie) od zera (ale możesz pominąć podstawową fabułę i zacząć od razu od sezonowej).

05.04.2026 19:54
Kwisatz_Haderach
11
odpowiedz
4 odpowiedzi
Kwisatz_Haderach
24
GIT GUD or die trying
Wideo

Fajna lista. Brakuje ofc paru pozycji. Jakby bylo 15 miejsc to ja osobiscie bym wrzucil Torchlight 2, Van Helsinga, Dungeon Siege 2, Titan Questa i moze Sacred 2 (chociazby za wrzucony filmik haha ;)).

https://www.youtube.com/watch?v=uS3_ss8E650

05.04.2026 23:39
BigBadSnake
11.1
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Kwisatz_Haderach dzięki za ciepłe słowo, jak zwykle <3 Wymienione przez Ciebie hack'n'slashe lubię lub szanuję (często oba), po prostu te z mojego top 10 to te, które z jakiegoś powodu najbardziej mnie ruszyły - nawet D3, które głównie wkurzało oprawą artystyczną :D

05.04.2026 23:59
Kwisatz_Haderach
11.2
1
Kwisatz_Haderach
24
GIT GUD or die trying

Via Tenor

Do uslug. ;)

btw. Mam pomysl na artykul na temat HnS. Historia malo znanej serii Fate (sa na Steam), przez nigdy nie wydane Mythos, konczac na Torchlight 1 i 2, ktore biora z Fate co sie da i jeszcze troche.
Przeplatane moze ciekawostkami na temat braci Schaefer.
Zakonczyc mozna smutna historia upadku studia (choc ich ostatnia gierka byla fajna popierdolka) i tym co sie dzialo i dzieje z marka i trademark'iem Torchlight.

Albo cos o HnS w nietypowych settingach (czyli nie typowe dark fantasy ala Diablo/PoE). Np Van Helsing, choc to tez w sumie dark fantasy ale z duzym elementem groteski i komedii.

Historia tego co robil David Brevik po zamknieciu Blizzard North tez jest bardzo ciekawa. Trainwreck jakim bylo wydanie Hellgate London (choc sama gra fajna), a potem jak wyciagnal na powierzchnie Marvel Heroes (i jak zostalo zmasakrowane przez nowych wlascicieli po jego odejsciu).

Moze ludzie by to chciali przeczytac... moze. ;)

Dobrych dropow zycze. ;)

post wyedytowany przez Kwisatz_Haderach 2026-04-06 00:04:50
07.04.2026 14:07
BigBadSnake
11.3
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Kwisatz_Haderach to są wszystko bardzo fajne historie!

Ale nie korciło Cię kiedyś samemu się zgłosić do redakcji z tymi opowieściami i je spisać? Historia Brevika jest ciekawą sinusoidą - sam bym czytał, bo strasznie lubię go jako personę publiczną i dodatkowe fakty byłyby dla mnie fajnym poszerzeniem wiedzy tak z perspektywy dziennikarskiej, jak i czysto czytelniczej i fanowskiej. Nawet w Marvel Heroes przez chwilę z kumplem graliśmy, także kojarzyłbym, o czym opowiadasz.

Nie wiem, czy jest dużo takich hnsowych wariatów jak my i czy znalazłoby się dużo odbiorców, ale summon kalevatar, żeby się Ania temu wątkowi naszej rozmowy przyjrzała, bo a nuż coś? Nawet jeśli byłyby to Twoje pierwsze dziennikarskie strzały, to może historia warta byłaby gęstszej obróbki, jeśli jest w tym potencjał zasięgowy jakiś (tego niestety nie powiem Ci na 100% i nie mogę decydować za innych).

07.04.2026 14:08
BigBadSnake
11.4
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

kalevatar - o dopiero się dało oznaczyć. :D

06.04.2026 00:23
hardcoholic
12
odpowiedz
hardcoholic
160
Generał

Nigdy nie bylem wielkim fanem h'n's. Wolalem shootery, strategie, jakiegos erpega, a dla relaksu scigalke albo bijatyke. Pewnego razu chcialem zorganizowac wycieczke i zaprosic kumpli, ale od kilku dni dwoch z nich nie dawalo znaku zycia. Poniewaz kompy mielismy spiete w siec LAN, a wczesniej zainfekowalem ich backdoorem, to sprawdzilem co porabiaja. Okazalo sie, ze maja aktywny proces diablo2.exe. Ubilem im go na obydwu kompach rownoczesnie. Sprawdzam po paru minutach, a oni graja dalej, a na ich dyskach widze swiezutki save. Wiec ubilem procesy, usunalem sejwy i zawiesilem im jednostki. Nagle wrocili do swiata zywych. Niestety juz po tygodniu wyczaili na necie generator postaci :p

06.04.2026 02:18
13
odpowiedz
5 odpowiedzi
gafora3726
0
Junior

"...ranking, z którym nie musicie się zgadzać".

No to namówiłeś, panie BigBadSnake. Szczególnie chciałbym się skupić na "absolutnie rewelacyjnej, rozbudowanej kampanii" Diablo IV. Jeśli szanowny autor pozwoli, to zadam kilka pytań, ciekawi mnie bowiem bardzo, co spodobało mu się w niej tak, że zasłużyła sobie na zaszczytne miano "absolutnie rewelacyjnej"?

1. Czy był to regres backstory prowadzonej przez nas postaci w stosunku do Diablo III? W tamtej części gramy konkretną postacią, a każda (!) klasa posiada swoje miniopowiadanie, które nas z nią zapoznaje - niektóre liczą kilkanaście stron, inne kilkadziesiąt. W Diablo IV gramy natomiast kompletnym anonimem, który akurat był w okolicy i uznał, że stawi czoła Lilith, bo jakoś kurde nudno.

2. A może kompletne i absolutne odcięcie się od trylogii Diablo? W całej ogromnej grze spotykamy trzy postacie z serii: Lorata Nahra, Meshifa oraz Lyndona, przy czym te dwa ostatnie występy to cameo. Przecież to jest jakiś skandal. To tak, jak gdyby w trzecim Gothicu na kontynencie można było spotkać jedynie Xardasa, a Diego, Gorn, Milten, Lester, Lares, Lee, Cor Angar i cała reszta kompanii byli nieobecni albo można było znaleźć do nich jedynie jakoś nawiązania w rozmowach.

3. A może spodobała Ci się koncept nastoletniej horadrimki oraz jej matki, która uległa wpływowi sił zła? Bardzo unikalny w tej serii, bo przecież w żadnej poprzedniej odsłonie nie występowała nastoletnia horadrimka oraz jej matka, która uległa wpływowi sił zła, prawda? ;)

4. A może spodobał Ci się fanserwis? W końcu przed premierą szumnie ogłaszano, że powrócimy do Tristram. No to powracamy, tyle że w formie krótkiego wątku spacerowego, gdzie samo miasteczko kompletnie nie przypomina tego z poprzednich części. Ale hej, odwiedziliśmy Tristram w Diablo IV.

5. Nie? No to na pewno spodobał Ci się wątek Rathmy, o którym przecież tyle było w książkach z uniwersum Diablo, zwłaszcza w trylogii Wojny Grzechu. Co by nie mówić, jedna z legend Sanktuarium, fajnie było go w końcu spot... Oh, wait.

6. Dobra, pożartowaliśmy sobie, ale jednak walki z bossami były w Diablo IV świetne. Ja na przykład uwielbiałem to, że połowa z nich to były postacie humanoidalne, tylko że mające ze 3 metry wysokości, żeby je jakoś wyróżnić od reszty zgrai. Serio, serio, najbardziej w grze z serii Diablo, gdzie ubite demony liczy się w setkach tysięcy, uwielbiam bossów będących ludźmi na dopalaczach. Szczególnie tego, z którym walczyliśmy trzy razy, bo okazało się, że jest nieśmiertelny. Trzy identyczne boss fighty w ciągu 30 minut kampanii, to je to.

7. Skoro ta kampania jest taka rewelacyjna, to na pewno obfituje w niespodziewane zwroty akcji, prawda? Jeśli spotkasz kogoś, kogo na swojej drodze spotkała też Lilith (a spotkasz takich postaci przynajmniej 6), to wcale za każdym razem nie okaże się, że postać ta dała się jej przekabacić i po dwóch takich spotkaniach wcale nie będziesz miał w głowie "OK, czyli teraz będzie boss fight", gdy usłyszysz, że musisz odnaleźć i porozmawiać z postacią, którą spotkała na swojej drodze Lilith, prawda? ;) Akt I - przekabacona matka horadrimki, Akt II - przekabacona druidka, Akt III - przekabacony pustelnik, Akt V - przekabacona wiedźma. Żodyn się nie spodziewał, żodyn!

8. Akt IV. W Diablo II schodzimy wówczas do Płonących Piekieł. W Diablo III dla odmiany odwiedzamy Królestwo Niebios. W Diablo IV natomiast teleportujemy się w kilka różnych miejsc, odsłuchujemy paru dialogów i mamy boss fight z Andariel. O kurde, ale fanserwis, skąd się tu wzięła Andariel?! No w sumie to nie wiadomo, ten nieśmiertelny ziomek po prostu ją sobie przyzwał, no bo czemu by nie :D Kojarzycie, jak w Diablo III Belial oraz Azmodan, czyli pozostali Pomniejsi Źli mieli swoje własne, rozbudowane akty? No to tutaj Pomniejsza Zła ma swój własny motyw muzyczny, chociaż tyle xD Trzymajcie się, bo to nie jest nawet największy gwałt na fanserwisie Diablo, ale o tym za chwilę.

9. Akt V. Tego nieśmiertelnego ziomka to przydałoby się w końcu uśmiertelnić, co nie? No więc robimy to i co dostajemy? Czwarty boss fight z tym samym przeciwnikiem :D Przynajmniej jest inny w porównaniu do trzech poprzednich, wasza blizzardowska wysokość jest zbyt łaskawa. No ale lecimy dalej, przebijamy się przez deltę rzeki pełną wraków (nieironicznie jedna z najlepiej wyglądających lokacji w grze), ale zatrzymują nas drzwi. Tak, drzwi xD Nie ogromne wrota do zapomnianej świątyni Horadrimów, normalne drewniane drzwi xD Przeszkoda nie do przeskoczenia dla naszego bohatera, który w tym momencie fabuły ma na liczniku już ze trzy i pół tysiąca zasiekanych demonów. Nasza towarzyszka wspina się na ściankę i przeskakuje na drugą stronę drzwi, a po chwili słychać jej krzyk. Co teraz? Możemy kliknąć na drzwi i je rozwalić, nagle da się to zrobić xD 

10. Akt VI. Zbliżamy się do wielkiego finału, Inarius vs Lilith. Czekaj, jaki Inarius, skąd się wziął? W sumie to nie wiem, bo w grze nie jest to wytłumaczone, natomiast wg wiki "Inarius returned to Sanctuary at some point after Malthael's attempted genocide of humanity". I to tyle - był torturowany przez tysiące lat, nagle mu się znudziło i wrócił, czego nie rozumiesz xD W cutscence jeden z naszych towarzyszy pokazuje mu Kamień Dusz, który jest w naszym posiadaniu. Inarius rzuca więc znane z uniwersum Harry'ego Pottera zaklęcie Accio i nagle Kamień Dusz nie jest już w naszym posiadaniu xD Nic to, schodzimy do Płonących Piekieł. Pamiętacie Królestwo Niebios z Diablo 3? Ogromną lokację, w której spędziliśmy cały rozbudowany Akt IV? No to całe Płonące Piekła są wielkości jednej "strefy" z tej lokacji - robimy je może w pół godziny, bo nie ma tu nawet gdzie zboczyć, po prostu biegniemy przed siebie. Aha, w pewnym momencie Inarius atakuje Lilith włócznią, no bo według przepowiedni "włócznia światła przebije serce nienawiści".

spoiler start

No to przebiła, ale Lilith sobie z tego nic nie robi, po prostu wyjęła z siebie włócznię i wbiła w Inariusa, no i po nim xD

spoiler stop

CO TU SIĘ ODWALIŁO, JAK I DLACZEGO??????????

11. Trzymajcie się, bo teraz będzie najlepsze. Jesteśmy sobie w Kaldeum, walczymy z przeciwnikami, z czasem coraz więcej z nich to takie wielkie larwy. Wbiegamy do tunelu i nagle z nieba spada Duriel xDDDDD Tak, główny boss drugiego aktu Diablo II oraz jeden z Pomniejszych Złych po prostu spada sobie z nieba bez żadnego wytłumaczenia, po czym mamy boss fight xD Po ubiciu go nasz bohater mówi tylko "Co to było?" i ciężko się z nim nie zgodzić, bo ani nic do tego boss fightu nie prowadzi, ani z niczym się on nie wiąże. W jednym z poprzednich punktów pisałem, że brak jakichkolwiek nawiązań do poprzednich gier z serii to jak splunięcie w twarz jej fanom, ale wrzucenie jednego z głównych bossów legendarnej drugiej odsłony w taki sposób, to nawet nie podpada pod tę kategorię - to już strzał w pysk mokrą, brudną od wycierania podłogi szmatą. To tak, jak gdybyśmy w trzecim Gothicu biegli sobie przez kopalnię w Nordmarze, a tam nagle z nieba spadłby Śniący, no bo czemu by nie xD Jestem gotów założyć się o grube pieniądze, że na późnym etapie produkcji ktoś powiedział "hej, nie mamy tutaj absolutnie żadnych nawiązań do poprzednich odsłon serii" i na szybko sklecili coś takiego. Nigdy nie widziałem bardziej nieudolnego fanserwisu, absolutna żenada, porażka i kompromitacja.

12. Skoro "najlepsze" było w poprzednim punkcie, to teraz już nic tak "grubego" nie będzie? Umieszczę całość w spoilerze, no bo jednak jest to spoiler, choć nie padnie żadne konkretnie imię, więc śmiało, bo uwierz mi - będzie warto.

spoiler start

No bo co powiecie na to, że jedna z głównych postaci fabularnych zostaje zrzucona z planszy z powodu konfrontacji z... najzwyklejszym w świecie zombiakiem? xDDD Tak, to nie żart - postać ta podchodzi do pewnej kolumny, która składa się z ciał zombiaków, przygląda się jej z ciekawością, po czym jeden z zombiaków się przebudza, tnie go łapą, a gościu ginie? xD I żeby nie było, mowa nie o pierwszym lepszym chorowitym staruszku, lecz o jednym z nielicznych Horadrimów, który niegdyś pokonał jednego z większych demonów nawiedzających Sanktuarium. Żeby było jeszcze bardziej zabawnie, to parę minut wcześniej również zostaje ranny, ale wówczas udaje się go uratować xD A żeby było jeszcze bardziej zabawnie, niech ktoś zatrzyma tę karuzelę śmiechu, to owa postać sama mówi, że w sumie to nie jest z nim tak źle, leć tam walczyć z Lilith. No to walczymy, wracamy do niej, a tam Kiler zdech

spoiler stop

. Na 100% ktoś w Blizzie powiedział "hej, brakuje nam wyciskacza łez" i wrzucili coś takiego. Kolejny strzał po pysku tą samą mokrą szmatą.

13. A że jedna z postaci w cutscence zostaje dosłownie stratowana przez demony, a armia, która jej towarzyszy, jest rozniesiona na strzępy, natomiast 5 minut później na nią natrafiamy i zostaje wyleczona pierwszym lepszym eliksirem, to nawet nie wspominam, szkoda strzępić ryja.

14. OSTATECZNA KONFRONTACJA. Walczymy z Lilith, pokonujemy ją, mamy przy sobie Kamień Dusz, żeby ją uwięzić, jest gites. No nie jest, bo młoda Horadrimka uznaje, że w sumie to jednak uwięzimy tam kogoś innego xD Tak jest, przez 6 aktów i kilkadziesiąt godzin kampanii gonimy Lilith, a gdy w końcu udaje się nam ją ubić to... w sumie nic się nie dzieje, bo jednak nie uwięzimy jej w Kamieniu Dusz. Z litości nawet nie wspomnę, że działania całego Aktu V to właśnie próba przestrojenia Kamienia Dusz tak, żeby uwięzić w nim Lilith. Czacie Dżipiti, wypisz mi tak ze 30 synonimów słowa "kompromitacja", żebym mógł opisać fabułę oraz kampanię Diablo IV, z góry dzięki.

O tym, że balans jest nieistniejący i że po wyczyszczeniu Aktu I ze wszystkich sidequestów musiałem zdejmować z siebie elementy ekwipunku oraz "zwijać" drzewko umiejętności, bo inaczej miałem wszystkich przeciwników "na hita" nawet nie wspomnę, bo to kwestia designu, a nie fabuły. Wynika to oczywiście z faktu zablokowania najwyższych poziomów trudności za ukończeniem kampanii, ale było absolutnie antyklimatyczne. Głównego bossa drugiego aktu (świetny design btw, bodaj jedyny dobry w całej grze) ubiłem w mniej niż 1,5 minuty, a to tylko dlatego, że przez około minutę miała miejsce oskryptowana sekwencja przemieszczania się przez niego z jednego miejsca w drugie.

No to teraz niespodzianka - DIABLO IV JEST DLA MNIE ŚWIETNYM TYTUŁEM, CAŁOŚCIOWO OCENIAM GO NA 9/10. Tak jest, gra jest świetna, bawiłem się w niej bardzo dobrze i dała mi mnóstwo radości... dopóki nie postanowiłem ukończyć wątku fabularnego, który jest zwyczajną abominacją. Nie ma w słowniku ludzi kulturalnych określeń, które byłyby w stanie oddać to, z jak żenująco słabą historią mamy do czynienia. Z mojego opisu chyba widać, że jestem fanem serii Diablo oraz uniwersum Sanktuarium, ale Diablo IV to jedyny tytuł w mojej prawie trzydziestoletniej karierze gracza, którego ukończenia żałuję ze względu na to, jak bardzo zawiodła mnie kampania.

Drogi autorze - widzę, że jesteś dość aktywny w komentarzach, więc bardzo liczę na odpowiedź na moje powyższe zarzuty i uświadomienie mi tego, że się mylę, a kampania Diablo IV jest rewelacyjna. Wiem, wiem, każdy może mieć swoją opinię, natomiast próbowałem podjąć taką dyskusję z kilkoma osobami, które w komentarzach w różnych miejscach w Sieci pisały, jak to świetną historię opowiada Diablo IV. Nie doczekałem się odpowiedzi od żadnej z nich, ale liczę, że teraz to się zmieni, wszak nie odpowiadam na pierwszy lepszy komentarz w necie, lecz na artykuł, pod którym autor podpisał się imieniem oraz nazwiskiem. Naprawdę jestem otwarty na dyskusję i jestem bardzo, ale to bardzo ciekaw Twojej odpowiedzi na powyższe podpunkty. Na pisaniu tego komentarza zeszła mi ponad godzina, bardzo więc liczę na coś więcej niż "a mi się podoba", nie zawiedź mnie.

post wyedytowany przez gafora3726 2026-04-07 00:26:01
06.04.2026 08:58
13.1
Gh_H4h
100
Konsul

gafora3726 Nie jestem fanem gatunku i w zeszłym roku miałem właśnie pierwszą styczność z Diablo. Przechodziłem z kumplem kampanię najpierw czwórki, a potem trójki z dodatkiem i o ile czwórka w miarę mi się spodobała jak już stwierdziliśmy, że trzeba olać wszystko co poboczne i lecieć tylko z fabułą, tak trójka od samego początku była okropna i nudna. Tak, walki z bossami w czwórce były dobre, bo na najwyższym, dostępnym dla nowych graczy poziomie wymagały chociaż trochę zaangażowania i uwagi. Przeciwnicy mają więcej niż jedną fazę i jakiś zestaw ruchów którego trzeba się nauczyć.  Z każdym z nich musiałem walczyć w inny sposób, była jakaś różnorodność w tych starciach. Czy przeciwnicy z trójki byli bardziej rozbudowani i różnorodni? Szczerze nie wiem, bo każda walka kończyła się dosłownie w ciągu kilku sekund. Fabuła w trójce była tak nudna, że wyleciała mi kompletnie z głowy, tymczasem czwórka chociaż mało ambitna to jednak była całkiem satysfakcjonująca. Nie, to nie jest historia kogoś kto walczy z Lilith bo tak, tylko dlatego, że od tego zależy jej przetrwanie. To osobista wycieczka. Do tego bardziej przyziemna niż napompowana trójka, bo nie walczysz z połączeniem wszystkich najwyższych złych w jednej istocie (Diablo padł w 9 sekund. Tak, liczyłem xD). Czwórka to też zdecydowanie lepszy dubbing. Nie pamiętam i nie związałem się emocjonalnie z ani jedną postacią z trójki, z czwórki mogę przynajmniej wymienić Loratha. Generalnie trójkę lecieliśmy jak na autopilocie byle tylko mieć to za sobą. Ostatecznie czwórka to całkiem przyjemny średniak, a trójkę mogę śmiało nazwać najgorszą grą z jaką miałem styczność i nie ma w tym stwierdzeniu żadnej przesady. Naprawdę nic gorszego nie przychodzi mi do głowy.

06.04.2026 21:44
Kwisatz_Haderach
13.2
1
Kwisatz_Haderach
24
GIT GUD or die trying

Ja tylko chcialem napisac, ze nie czytalem calosci (i nie mam zamiaru) ale przeczytalem pierwszy spoiler..

Coz... jesli wszystkie zarzuty sa takie jak ten, to nie ma sensu tego czytac. A autorowi jednak poleca uwazniejsza analize i interpretacje tego co sie dzieje na ekranie.

Bo troche siara jak wywalasz z siebie passive-agressive sciane tekstu w strone recenzenta, a sam nie potrafisz zinterpretowac fabuly prostej gierki.

07.04.2026 00:24
13.3
gafora3726
0
Junior

Kwisatz_Haderach

"Ja tylko chcialem napisac, ze nie czytalem calosci (i nie mam zamiaru)"

A szkoda, dowiedziałbyś się wówczas, że jestem otwarty na dyskusję i może byłbyś w stanie rzeczowo odnieść się choć do części podpunktów, zamiast wybrać sobie jeden, o którym uważasz, że błędnie go zinterpretowałem, ale którego nie jesteś łaskaw wyjaśnić. Być może nie myliłbyś również tonu prześmiewczego z tonem pasywno-agresywnym.

post wyedytowany przez gafora3726 2026-04-07 00:25:02
07.04.2026 14:01
BigBadSnake
13.4
1
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Cześć,gafora3726!
Spoko, porozmawiajmy.

Do wszystkich - UWAGA NA DUŻO SPOILERÓW - nie oznaczam, bo są integralną częścią wielu wypowiedzi

Na początek kilka formalności:

A) To jedyna taka długa wypowiedź z mojej strony w tej dyskusji. Najbliższy tydzień to u mnie grafikowy armageddon i z trudem wciskam nawet to w plan i możliwe, że przez najbliższe tygodnie nie będę miał sił i zasobów na coś więcej, niż krótkie pogaduchy zbudowane na jedno-dwulinijkowcach, a tymczasem - lecimy.

B) Przyjąłeś bardzo specyficzny, nieco zniechęcający ton, pasywno-agresywny. Jest to dla mnie dziwne i nie będę udawał, że nie. Zwłaszcza, że tak formułujesz myśli, że spokojnie mógłbym się zastanawiać - to do mnie czy do gry tak? Sformułowałeś swoją wypowiedź w taki sposób, że nie tylko ja ją tak odbieram. Może więc znaleźliby się ludzie chętni z Tobą o tym Diablo 4 porozmawiać, gdybyś przyjął inny język komunikacji? Włożyłeś jednak dużo pracy/czasu w posta, a ja założę też, że przejawiasz dobrą wolę, tylko masz specyficzny sposób komunikacji, więc z szacunku do tego oraz dlatego, że mnie Twoje pytania zainteresowały - spróbujmy.

C) "...więc bardzo liczę na odpowiedź na moje powyższe zarzuty i uświadomienie mi tego, że się mylę, a kampania Diablo IV jest rewelacyjna". Otóż... nie. Nie zamierzam Cię uświadamiać, że się mylisz. Przyjąłeś jakieś swoje kryteria oceny i masz do nich prawo. Postawa "Autorze, przekonaj mnie" to taka zaawansowana forma "zabaw mnie". Sorry, ale nie. Nie zamierzam Cię uświadamiać, masz prawo do swojej świadomości. Opowiem Ci o swoich kryteriach, razem z backgroundem, z którego wychodzę oraz o swoim odbiorze fabuły, także w oparciu o punkty, które wymieniłeś. Jeśli to u Ciebie podpasowuje pod kategorię "a bo mi się podoba", no to niestety, mam złe wieści.

D) W niektórych odniesieniach do Twoich podpunktów cyferkowych pokażę swoją perspektywę, a w paru będę się zgadzał - i dalej będę uważał kampanię Diablo 4 za absolutnie rewelacyjną. Bo nie oczekuję 100% logicznego scenariusza - a widzę, że to w znakomitej większości jest Twoje kryterium. Żadna wielka opowieść, żaden wielki mit, który napędza współczesną kulturę i popkulturę nie jest w 100% logiczny (Matrix, Star Wars, Terminator adaptacje DC i Marvela, kilka kultowych seriali). W każdym znajdziesz jakieś błędy. Jeśli jesteś na nie wyczulony, to nie dziwię się, że rzeczywiście trudniej Ci odbierać popkulturę - także mniej-więcej rozumiem, skąd przychodzisz. Jeśli chodzi o mnie - często widzę takie problemy scenariuszowe, ale jeśli nie rozwalają kompletnie fabuły, to potrafię je zaakceptować. Istotne dla mnie elementy opowieści to droga-story arki postaci, złoczyńców, ogólny łuk fabularny historii, przekaz/podteksty, ciekawi bohaterowie, język jakim się posługują, rytm narracji, vibe/klimat wspierany oprawą artystyczną (muzyka/grafika). Jeśli te rzeczy działają - a w Diablo 4 działają naprawdę dobrze - to jestem w stanie przymknąć oko na kilka bzdur i nazwać coś absolutnie rewelacyjnym.

Bo rewelacja to nie perfekcja.

To co mi się podobało w kampanii D4, że nazwałem ją absolutnie rewelacyjną? To, że to najbardziej fabularyzowana i ludzka opowieść w historii hack'n'slashy (zobaczymy, jak poprowadzą PoE2, ale tam jest więcej oldschoolu). To, że ma wyrazistych bohaterów pierwszoplanowych (w podstawce nawet Neirella miała sens, dopiero dodatek ją nieco popsuł, ale wobec kampanii Vessela byłem zdecydowanie bardziej krytyczny). To, że nasza postać aktywnie uczestniczy w historii, a nie jest jedynie sprzątającym po syfie innych, przy tym nie jest to wybraniec i wszechpotężny uber Nefalem rodem z Marvela. Podobali mi się świetnie napisani główni złoczyńcy (Astaroth, Eliasz, Lilith) z ciekawą funkcją i motywacjami oraz ze spoko mechanikami walki. Podobała mi się różnorodność kampanii i poczucie samotnej, okazjonalnie tylko urozmaiconej towarzystwem wędrówki (gorzej z nadmiarem towarzystwa było w Vessel) po sporym, zróżnicowanym świecie. Podobało mi się zatrzęsienie side-questów (było sporo fedexów, ale też sporo znakomitych zadań mocno fabularyzowanych) i zwroty akcji - nawet jeśli były bardziej emocjonalne i logiczne. Podobał mi się znakomity wątek toksycznych rodziców (Inarius i Lilith) oraz szarość moralna temu towarzysząca. Podobały mi się mikro-opowieści wynikające z fabuły danego biomu (np. historia odkupienia rycerza-pokutnika - mnie trzepła mocno). Jest to też najbardziej kinowa i właśnie fabularyzowana kampania w historii hack'n'slashy, pokazuje wydarzenia najbardziej wprost (czego brakuje w PoE1, ale PoE2 już dopracowało swoją formułę), pieniądze Blizzarda przemówiły (bo coś podobnego, ale na mniejszą skalę próbowało osiągnąć Grim Dawn).

A teraz lecimy z tematem:
 
1. Tak, ten zabieg jest bardzo dobry. Po pierwsze - postać jest znowu wehikułem gracza po świecie i to my go wypełniamy (zwłaszcza, że mamy więcej opcji customizacji wyglądu, co z "roleplayowego" punktu widzenia zmienia nieco tożsamość bohatera za każdym razem. Jest to zgodne z duchem Diablo 2, gdzie też po prostu graliśmy jednym ze śmiałków, a nie hiper-duper-przekotem Nefalemem. Po drugie - twórcy zastosowali narzędzie fabularne dużo ciekawsze od typowego mechanizmu wybrańca losu. Gramy zwykłym profesjonalistą, prosem danego fachu, zwykłym śmiertelnikiem, po prostu kompetentnym. Nie idzie on jednak za Lilith "bo tak", tylko dlatego, że został wepchnięty w tryby wielkiej machiny (napojenie krwią/płatkami Lilith) - gość chce rozwiązać swój problem. To trochę podobny model, co w Baldur's Gate 3, gdzie mało kto na to narzekał. I jest to model, który, jak widać się sprawdza, tutaj został wykorzystany poprawnie. Swoją drogą, Warlock i Paladyn dostali jakieś tam wstępy fabularne poza-growe, ale akurat w przypadku hack'n'slashy lepiej działają bohaterowie "do wypełnienia" IMO. Tak jak w Soulslike'ach.

2. Taki był cel ćwiczenia, żeby zacząć nową historię w starym świecie - tamte historie się pozamykały lub poumierały z większością bohaterów. Akcja D4 dzieje się kilkadziesiąt lat później, w dodatku na kontynencie, który rzadko odwiedzaliśmy w D2 (akt 3) i D3 (akt 2). Po takim okresie czasu połowa ekipy Gothica by w jakimś takim sequelu też nie żyła. Callbacki, o których mówisz, są wystarczające i większe, niż sugeruje Twoja wypowiedź. Meshif ma większy udział w akcji niż w D2, w dodatku aktywny i pokazuje, co robi wieloletnie obcowanie z siłami zła. Lorat stał się jedną z głównych postaci z ciekawym wątkiem o zgorzknieniu i odpuszczeniu ważnych rzeczy. Lyndon to wątek poboczny, ale fajny ukłon - facet ma swoją dziurę szmuglerów, w dodatku dobrze prosperującą, mimo kłopotów. Jak dla mnie wystarczające. Pewnie, fajnie byłoby zobaczyć więcej postaci/nawiązań, ale myślę, że one się pojawią w następnych dodatkach (Tyrael najprawdopodobniej już w Lord of Hatred). W dodatku wrócił też Ormus z fajnie podkręconą rolą. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy chciałbym więcej callbacków do Diablo 3 z kolei, tam nie było zbyt wielu ciekawych postaci poza Leą, Decardem, Tyraelem, Loratem i Imperiusem.

3. Tak. Był wyciągnięciem, poprawką i naprawą motywu z Diablo 3 - bo generalnie było co poprawiać po fabule D3. Czy brakowało mu oryginalności? Tak. Czy przy tym był spoko-motywem fabularnym i wątkiem sojuszniczki - tak. Wpisywał się w historię Lilith i uleganiu jej pokusie. To był podobny model, ale działający w bardziej kameralnej skali, mniej heroiczny, bardziej ludzki. Neirella też miała więcej pazura i charakteru niż Lea. Tak jak my wylądowała w historii z przypadku.

4. Tak, podobał mi się. Był krótki, zwięzły, służył historii (argument w manipulacjach i kuszeniu ze strony pewnej demonicznej psiny = pieseł pokazywał, jak kończą ci dobrzy), a Tristram za każdym razem wygląda trochę inaczej w tych grach. Przypomnę, że w D2 miał podobną funkcję, może trochę bardziej mechaniczną i powtarzalną, bo warto było polować na Grisworlda i farmić Nogę Wirta, można było wracać do lokacji, ale tak naprawdę była czymś pobocznym.

5. Tak, tu byłem zaskoczony. Fani lore nekromanty i Rathmy - zawiedzeni, to wiem. Tu wyszło dziwnie. Wiem, czemu Blizzardzi to zrobili - hype'owo marketingowy red herring, zmyłka, ale zgodzę się, że to akurat zmarnowanie potencjału. Może wyleciał jakiś content w produkcji, bo fajnie byłoby spotkać Rathmę na kilka zadań, zanim temat spadnie z rowerka. Bo to, co Lilith zrobiła miało sporo sensu - pokazywało, jak toksyczną mamusią jest i że się nie patyczkuje.

6. Nie wiem, co Ci na to powiedzieć, bo to Twoja osobista preferencja. Mówiłeś, że nie chcesz "podoba mi się" z mojej strony, a sam użyłeś za "nie podoba mi się". Humanoidalni bossowie towarzyszą Diablo od początku (Lazarus, Nihlathak, Krwawa Orlica i Łotrzyce, Zoltan, do pewnego stopnia ci upiorni rycerze z D1). Ci kopiuj-wklej też się zdarzają (rada Zakarum). Walka z Eliaszem ma sens i jest unikatowa właśnie przez powtórkę i pokazanie, że typeks jest groźny i nieśmiertelny oraz dziwny i creepy. Pokazuje też, co daje stanie po stronie Lilith.

7. No ok, ale jakoś muszą pokazywać konsekwencje konszachtów z Lilith w obrębie środków wyrazu, jakimi dysponują hack'n'slashe, tu nie ma testów na retorykę - i pokazali je dobitnie, co imo było efektywne i efektowne. Creepy demoniczne wpływy złoczyńcy, który w dużej skali ma rację (Mroczna Trójca nadciąga), ale w małej robi dużo krzywdy. A my musimy sobie z tym wpływem radzić i go zerować. Poza tym tak, były dobre zwroty akcji w tej fabule - wspomniany wątek pokutnika chociażby, pakt Lorata z drzewem, decyzja Neirelli pod koniec (wbrew temu, co twierdzisz).

8. "Demony z kapelusza" zdarzały się już wcześniej. Przecież zaskoczeniem znikąd był Duriel w D2. Miał fabularne uzasadnienie, ale w grze mogliśmy się tylko domyślać. No to Andariel w D4 ma więcej sensu - jej domeną jest cierpienie, a Eliasz przyzwał ją, żeby się spasła na cierpieniach okolicy i stanowiła zalążek świty/firepower przeciw nadciągającej Mrocznej Trójcy. A że MT nadciąga, to kampania nam sugerowała od początku. Także nie, sorry, tutaj Blizzardzi mają swoje uzasadnienie. Może podkładka pod powrót Andy powinna być nieco dłuższa, choć IMO te questy, które są - wystarczają. Tak naprawdę mamy więcej bezpośredniego kontaktu z wątkiem Andariel niż w D2. W D2 widzieliśmy więcej efektów jej działań (co było mega). Tutaj takie użycie Andy pokazuje z jak potężnymi siłami mamy do czynienia i jakie są stawki (Lilith jest OP, a chce się przygotować do walki z tatą i wujkami). Także ja to po prostu akceptuję. Jedynie może wolałbym jakąś bardziej klimatyczną komnatę, ale to było podobne otoczenie do tego z grobowca Tal Rasha z D2.

 9. Ironii na temat Eliasza nie kupuję, bo patrz punkty popoprzednie, ale tak, drzwi to lamerska zagrywka i dysonans ludonarracyjny (niestety hack'n'slashe są na generowanie tego wrażenia u graczy podatne) - a wystarczyłoby zadbanie o pełniejszą narrację środowiskową (drzwi pancerne, jakiś mechanizm do rozbrojenia dla dwojga).

10. To prawda, nie jest pokazane, jak Inarius się wydostał z lat niewoli, ale nie jest to aż tak potrzebne, jest w historii od początku, nie musimy wiedzieć o nim wszystkiego. Inna rzecz, że, jeśli dobrze pamiętam, Inarius był więźniem Mefista. Możliwe, że w wyniku wyrwy w strukturach chłopak w końcu się wydostał na wolność - Piekło może dalej kręci swoje lody, ale jednak dostało kilka ciosów na twarz od bohaterów D2 i Nefalemów - mogło nie być komu z ważnych figur dokładnie pilnować celi więzienia. I oczywiście, że Inarius będzie się przy tym zachowywał jak dupek ostatni. Nie ma za dużo punktów poczytalności, a jednocześnie chce wrócić do domu i wyrównać rachunki z byłą.
Inarius działa odcięty od swojej domeny, a Lilith jest u siebie, a w każdym razie bliżej domu i źródła mocy niż anioł. A to, że lokacja jest mniejsza, to dlatego, że to wyrwa w rzeczywistości, jeśli dobrze pamiętam. Tak jak wyrwy w kilku sezonowych wątkach, a nie pełen plan, jak w D2 i D3.
 
11. Ale wiesz, że mówimy o tym samym bossie, który pojawił się w Diablo 2 znikąd i nikt o nim słowa nie powiedział? Czy zasługiwał na lepszy buildup, choćby taki, jak dostała Andariel? No pewnie. Ale dostał dokładnie taki sam treatment jak w Diablo 2, więc tutaj ekipa Blizzarda wychodzi na remis w porównaniu z oczekiwaniami.

12. Powiem tak - nie takim kozakom zdarzało się ginąć od przypadkowych ran, jak ich plot armor opuszczał. Zgodzę się jednak, że w tym jednym punkcie trochę położyli lachę na sensie i lore dla emocji i wyszło z nich lenistwo realizacyjne albo pospieszanie produkcji. Dysonans ludo-narracyjny strikes again.

13. Sam w sobie ten punkt fabuły jest akurat ok - ludziom się zdarzało już w fabułach przetrwać pod zwałami trupów towarzyszy, łyknięcie potki jest ok, skoro tu działa. To w kontekście poprzedniego punktu wygląda słabiej, zgodzę się. Natomiast samo w sobie - po prostu ujdzie w tłoku, nie przeszkadza.

14. Ja to odbieram tak. Lilith dostała od nas konkretnie w cymbał, wycięliśmy jej głównych sojuszników lub znacznie osłabiliśmy, nie dostała tego, co chciała. Jest dalej zagrożeniem, ale zdaje się, że nie może dalej wpływać na wydarzenia aż tak bezpośrednio i trochę jej zajmie odnowa biologiczna w Sanatorium pod Grzesznikiem. Ergo - przynajmniej tymczasowo spadła z szachownicy, a kamień dusz byłby tylko finisherem (co byłoby o tyle logiczne, że wreszcie jakiś demon jest uwięziony). A dlaczego to nie ona dostaje kamieniem dusz - to przecież dlatego, że tu obok rośnie większe zagrożenie, z którego Lilith chciała właśnie skorzystać (moc Mefisto) i jednocześnie je ukrócić (cała reszta Mefisto). A demon już się prawie zagoił i zaraz będzie gotów do tańca. To czemu dostrojony do Lilith kamień dusz zadziałał na Mefisto? Obstawiam, że ze względu na tę samą domenę - Pan Nienawiści vs Córa Nienawiści. To pewnie jak z dawcami, ta sama grupa krwi czy coś. Also fajne jest, że jakiś minimalny udział w decyzji Neirelli ma nasza postać.

Także tak, nawet z drobnymi dziurami - mamy kilkadziesiąt godzin tłustej i mięsistej opowieści, która rozwija się raczej z korzeni D2 względem klimatu, a z D3 bierze gęstość fabuły i przenosi ją - mnoży, nie rozciąga! - do otwartego świata. 
A w ogóle teraz mocno zmieniono balans gry i potrafi być trudniejsza. Nie wiem, czy odpowiednio trudna dla Ciebie - kampanię w całości chcę na spokojnie przejść całą jako jedną "opowieść" po wyjściu Lord of Hatred i wtedy zobaczymy, jak to z obecnym balansem jest, ale zdaje się, że obecnie i w kampanii można dokopać się do Udręki, jeśli dobrze pamiętam.

Zdrówko!

08.04.2026 16:29
13.5
gafora3726
0
Junior

BigBadSnake Dzięki za odpowiedź! No to lecimy z odpowiedziami.

A) To jedyna taka długa wypowiedź z mojej strony w tej dyskusji

No problemo. Odpowiadając na mojego rozbudowanego posta i to w równie rozbudowany sposób już zrobiłeś więcej niż ktokolwiek inny, z kim podejmowałem próby dyskutowania o kampanii Diablo IV - szanuję i doceniam :)

B) Przyjąłeś bardzo specyficzny, nieco zniechęcający ton, pasywno-agresywny

Najbardziej prawdopodobną przyczyną jest fakt, że do dziś boli mnie dupa z powodu tego, jak bardzo Blizz spieprzył kampanię/fabułę/story w Diablo IV w połączeniu z faktem, że prób podejmowania dyskusji z osobami ją wychwalającymi podejmowałem kilka i nigdy nie doczekałem się żadnej odpowiedzi, a uwierz mi, że nie zawsze przyjmowałem taki ton. Sorry about that. Dodam jeszcze, że będąc tak bardzo zawiedzionym historią przedstawioną w podstawce postanowiłem odpuścić sobie dodatek, więc o jego fabule nie wiem nic, choć w tym przypadku akurat słyszałem mnóstwo opinii, w tym Twoją, że jest jeszcze gorzej niż w podstawce. No cóż, nie brzmi to zachęcająco, a fakt, że nie walczyliśmy w nim z Mefistem (o czym dowiedziałem się dopiero przy okazji zapowiedzi drugiego dodatku) brzmi dla mnie jak cashgrab.

C)

Fair enough.

D) ...dalej będę uważał kampanię Diablo 4 za absolutnie rewelacyjną. Bo nie oczekuję 100% logicznego scenariusza - a widzę, że to w znakomitej większości jest Twoje kryterium.

Takie Twoje święte prawo, a i moim celem nie było sprawienie, żebyś po przeczytaniu mojego komentarza pomyślał "o kurde, gość ma rację, jednak fabuła D4 to dno". Ja naprawdę jestem bardzo chętny poznać punkt widzenia osoby, której kampania Diablo IV nie tylko się podobała, ale dla której była wręcz rewelacyjna, zwłaszcza w odniesieniu do moich zarzutów. Ba, ja nawet bym się ucieszył, gdybyś to Ty zmienił mój punkt widzenia - niewątpliwie pomogłoby mi to w powrocie do tytułu, w którym niegdyś spędziłem mnóstwo świetnego czasu, a do którego nie mogę się przemóc po ukończeniu kampanii.

Co do tego, że oczekuję w 100% logicznego scenariusza, to się zdecydowanie nie zgodzę, ale być może będzie to dla mnie bardziej zrozumiałe po przeczytaniu reszty Twojego posta. Nie wiem, do których zarzutów konkretnie się odnosisz formułując takie stwierdzenie, ale owszem, mierzi mnie, gdy więziony i torturowany przez tysiące lat gość nagle powraca, bo tak, bo trzeba go dla fabuły, a nie jest to wyjaśnione w żaden sposób (nie mówiąc już o takim, który miałby sens i trzymałby się kupy) albo gdy w cutscence na postać rzuca się zgraja demonów i w jasny sposób wynika z niej, że zostaje ona przez nie zabita, a kilka minut później pojawia się z jedynie lekkim zadrapaniem, zwłaszcza w kontekście wspomnianego przeze mnie "Who will win - powerful lvl 100 Horadrim or a single lvl 1 zombie".

To, że ma wyrazistych bohaterów pierwszoplanowych (w podstawce nawet Neirella miała sens)

Jaki? Bez jej obecności historia mogłaby się toczyć dokładnie tak samo. Wspomniałem już, że para Neirela + Venarda to taki zestaw Lea + Adria, ale z Temu. Lea miała interesujący background - jako podopieczna Deckarda Caina studiowała wraz z nim starożytne zapiski Horadrimów w celu zrozumienia proroctwa o spadającej gwieździe oraz następstw tego wydarzenia. Później na scenę wkracza Adria i mamy wielkie ujawnienie tego, że Lea jest córką Aidana aka Mrocznego Wędrowca aka Diablo. Tak się robi fanserwis! A Neirela? Przyszła znikąd i jest nikim, a jej rola dla opowiedzianej w Diablo IV historii jest marginalna - współpracuje z naszą ekipą tylko po to, żeby na końcu tajemniczo zniknąć, no bo przecież lepiej poradzi sobie sama niż z bohaterem, który właśnie wygnał Lilith z Sanktuarium. 

To, że nasza postać aktywnie uczestniczy w historii, a nie jest jedynie sprzątającym po syfie innych, przy tym nie jest to wybraniec i wszechpotężny uber Nefalem rodem z Marvela.

Widzisz, a mi właśnie podobała się ta ewolucja "monumentalności" poszczególnych gier z serii - przeszliśmy od lokalnego konfliktu w małym miasteczku (D1) przez podążanie za Mrocznym Wędrowcem po świecie Sanktuarium (D2) aż do ogromnej bitwy o niebiosa (D3). I o ile lubię kameralne historie (dlatego nie kupuję kierunku, w jakim poszła seria Mortal Kombat, w której nagle Liu Kang jest bogiem wszystkiego i po prostu tworzy sobie nowe wszechświaty) i spodziewałem się, że Diablo IV będzie musiało nieco tę monumentalność i epickość stonować, o tyle regres poczyniony pod tym względem w stosunku do poprzedniczki jest dla mnie zbyt duży.

Podobali mi się świetnie napisani główni złoczyńcy (Astaroth, Eliasz, Lilith) z ciekawą funkcją i motywacjami oraz ze spoko mechanikami walki.

Eliasz oraz Lilith zostali napisani dobrze, z tym się zgodzę, ale Astaroth? Świetny design, to fakt, wspomniałem o tym zresztą wcześniej, ale pod względem historii postaci to zwyczajny, niczym niewyróżniający się średniak.

Podobało mi się zatrzęsienie side-questów (było sporo fedexów, ale też sporo znakomitych zadań mocno fabularyzowanych)...

Fedexów nie było sporo, było ich całe zatrzęsienie. Bardziej rozbudowane zadania poboczne bywało bardzo dobrze napisane, choć miałem z nimi ten problem, że ich osadzenie w uniwersum Sanktuarium było w wielu przypadkach nieistniejące - brak nawiązań do lore, brak nawiązań do uniwersum, równie dobrze mógłbym rozegrać identyczne zadanie w Grim Dawn czy innym PoE i na jedno by wyszło, a przecież potencjał był ogromny.

...i zwroty akcji - nawet jeśli były bardziej emocjonalne i logiczne

No, szczególnie te zwroty akcji, o których wspomniałem, czyli "Lilith kogoś spotyka, ktoś zostaje przekupiony przez Lilith, powtórzyć z każdą postacią napotkaną przez Lilith poza Donanem" :D Z ciekawości, mógłbyś wymienić tak top 3 zwrotów akcji? Mi ciężko przywołać choćby jeden, na siłę powiedziałbym, że wątek syna Donana, ale ja wiem, czy to taki zwrot akcji? Moim zdaniem bardzo przewidywalne jej rozwinięcie.

OK, dotarłem do punktu siódmego i przeczytałem wymienione przez Ciebie zwroty akcji. Odniosę się do nich właśnie w odpowiedzi na punkt siódmy.

Podobał mi się znakomity wątek toksycznych rodziców (Inarius i Lilith) oraz szarość moralna temu towarzysząca. Podobały mi się mikro-opowieści wynikające z fabuły danego biomu

Tu się zgodzę, choć, jak już wcześniej wspomniałem, brakuje mi osadzenia tych mikro-opowieści bardziej w lore i uniwersum świata Sanktuarium.

Uff, trochę się rozpisałem, a dopiero przechodzimy do prawdziwej konfrontacji moich zarzutów z Twoją opinią o grze :D

1. ...postać jest znowu wehikułem gracza po świecie i to my go wypełniamy

Szkoda tylko, że ten nasz wehikuł jest chyba lekko zepsuty, bo postać jest absolutną niemową i przez całą kampanię rzuca kilkudziesięcioma jednolinijkowcami. Jestem absolutnie przekonany, że prowadzona przez nas postać wypowiada w jednym akcie Diablo III więcej zdań niż w całej kampanii Diablo IV. Nie widzę też, w jaki sposób background prowadzonej przez nas postaci miałby przeszkadzać w "wypełnianiu wehikułu" - nie to, żebyśmy mieli w D4 moralne wybory, wszak opowiadana historia jest równie liniowa we wszystkich odsłonach serii (no, powiedzmy, że w D4 najmniej ze względu na otwarty świat i możliwość rozegrania pierwszych trzech aktów w dowolnej kolejności, co swoją drogą uważam za co najmniej dziwaczne, ale to trochę dym i lustra).

Nie idzie on jednak za Lilith "bo tak"

OK, być może źle zinterpretowałem to, skąd ten nasz bohater w ogóle się wziął. Do tej pory uważałem, że nie wziął się znikąd i musiał mieć jakiś cel, ale być może po prostu wędrował sobie po świecie, a następnie miała miejsce akcja z płatkami Lilith i stąd już zawiązała się dalsza część historii. Z drugiej strony już w pierwszej cutscence objawił mu się TEN wilk, więc czy aby na pewno był to przypadek?

2. Taki był cel ćwiczenia, żeby zacząć nową historię w starym świecie

To akurat wiem, Diablo IV padło niestety kolejną ofiarą podejścia, że "gra będzie przyjazna zarówno dla weteranów serii, jak i dla kompletnych nowicjuszy", które nigdy nie działa, bo weteranom rzuca się jakieś ochłapy, a cały tytuł projektuje się pod nowych odbiorców. To jeden z moich najpoważniejszych zarzutów do gry jako całości - nie czułem, że gram w kolejne Diablo. Bawiłem się świetnie, ale gdyby na ekranie głównym zamiast "Diablo IV" widniał napis "Grim Dawn II", to nie widziałbym żadnej różnicy.

Meshif ma większy udział w akcji niż w D2

Meshif ma dokładnie taki sam udział w akcji, a nawet mniejszy. W D2 transportuje nas pomiędzy aktem 2 oraz 3, a ponadto jest powiązany z zadaniem o złotym ptaku, natomiast w D4 towarzyszy nam w wędrówce, zamieniamy kilka zdań i tyle było Meshifa. Zwyczajne cameo, nic więcej.

(Tyrael najprawdopodobniej już w Lord of Hatred)

Łał, trzeba było jedynie dwóch dodatków, żebyśmy mogli spotkać legendarną dla serii postać, której wszyscy spodziewali się już w podstawce i zawalczyć z bossem, walki z którym wszyscy spodziewali się już w pierwszym dodatku! Ton "pasywno-agresywny" w kierunku Blizzarda, nie Twoim.

3. 

Do tego w zasadzie odniosłem się parę akapitów wyżej, gdy porównywałem Leę do Neireli.

4. Tak, podobał mi się [fanserwis - dopisek własny]

OK, ale co tak właściwie Ci się w nim podobało? Bo ja ironizowałem, jako że fanserwis jest w Diablo IV marginalny, nieistniejący wręcz. Bieda Tristram, 2 cameo (Meshif oraz Lyndon), nawiązanie do paladyna, który pokonał Mefista i co jeszcze? Oczywiście wszystkich questów pobocznych nie ukończyłem (właściwie to wyczyściłem z nich jedynie Akt I oraz II, z pozostałych stref zrobiłem po kilka, może kilkanaście questów, ale jakoś nie wierzę, że w nich nagle dostałbym takim fanserwisem, że poczułbym się jak gdybym ogrywał demo D2 w 2000 roku).

a Tristram za każdym razem wygląda trochę inaczej w tych grach/

Wybacz, ale to zwyczajna bzdura. Zarówno w Diablo II, jak i Diablo III, Tristram posiada ten sam układ budynków (w D2 oraz D3 ruin tych budynków). Stoisz przy fontannie i jasno widzisz, że "u góry i po prawej" (bo trochę dziwnie mi pisać "na północny-wschód" w odniesieniu do rzutu izometrycznego i rzędu wielkości liczonego w kilku metrach) masz kuźnię Griswolda, "na dole i po lewej" chatę Pepina i tak dalej. W Diablo IV ostała się z tego wszystkiego jedynie fontanna.

przypomnę, że w D2 miał podobną funkcję

A w życiu. Obszar, który jest praktycznie kopią jeden do jednego układu obszaru z poprzedniej odsłony, a przy tym jednym z farm spotów vs obszar, który w niczym nie przypomina pierwowzoru i służy jedynie krótkiemu, fabularyzowanemu wątkowi chodzonemu.

5.

Ja również byłem zaskoczony, ale nieudolnością Blizzarda, który, co jest dla mnie bardzo jasne, zwyczajnie nie miał pomysłu na wątek Rathmy. Nie wiem, czy czytałeś trylogię Wojny Grzechu, która, przypominam, jest kanoniczna, a w której ukazane jest, że Rathma nie tylko myśli 3 kroki do przodu, ale jest w stanie przeciwstawić się zarówno Lilith, jak i Inariusowi, a w dodatku posiada potężnego sojusznika w postaci Trag'Oula. Szczerze mówiąc, to nie widzę opcji, żeby ten największy nekromanta (który, swoją drogą, wygląda jak emo z plakatów z Bravo Girl z 2006 roku) w jakiś sposób nie powrócił, choć z drugiej strony to jest post-2018 Blizzard - ciężko oczekiwać, żeby zrobili coś dobrze, D2R wyjątkiem od reguły. No i nawet, jeśli tak się stanie, to nie zmieni to nic w odbiorze tego, jak został potraktowany w D4.

6. Humanoidalni bossowie towarzyszą Diablo od początku

Tutaj faktycznie źle się wyraziłem. Nie chodziło mi tyle o humanoidalnych bossów jako takich, ale o fakt, że z designu są po prostu zwykłymi ludźmi na dopalaczach, a ich backstory jest nieistniejące. Wspomniałeś Lazarusa, Krwawą Orlicę czy Zoltana Kulla. Ten pierwszy to sprawca całego nieszczęścia, bez którego nie mielibyśmy historii opowiedzianej w pierwszej części serii, ta druga to legendarna wojowniczka, która walczyła z Diablo w podziemiach pod Tristram (fanserwis!), ten trzeci to legendarny Horadrim, który stworzył Czarny Kamień Dusz. A co mamy w Diablo IV? Wyznawcę Lilith, który wygląda niczym menel, którego poznajemy 2 minuty wcześniej, a 2 minuty po jego pokonaniu już o nim nie pamiętamy. Ten gruby sułtan z aktu trzeciego, Brol? Tutaj pozwolę sobie zacytować komentarz z Reddita:

"People talk about the story being good, but they mean the cutscenes are pretty. The cutscene before the brol fight is amazing looking with the floating blood. But the story is just Z level garbage.

You fight brol because he is the act 3 boss. the game doesn't even try to give a motivation why you need to fight him or really any reason he's even there at all. Someone just drew "what if you had to fight the bad guy from mulan" and threw that in wherever. doesn't matter. nothing had any effort or thought put in."

7. No ok, ale jakoś muszą pokazywać konsekwencje konszachtów z Lilith w obrębie środków wyrazu, jakimi dysponują hack'n'slashe

Co nie zmienia faktu, że stało się to przewidywalne i nudne. 

Poza tym tak, były dobre zwroty akcji w tej fabule - wspomniany wątek pokutnika chociażby, pakt Lorata z drzewem, decyzja Neirelli pod koniec

Chyba mamy różną definicję zwrotów akcji :D Dwa z trzech wymienionych przez Ciebie przykładów (tj. pokutnik oraz pakt Loratha) nie mają żadnego wpływu na fabułę kampanii. Owszem, były ciekawe, niespodziewane, ale nie wpłynęły na dalsze wydarzenia w żaden istotny sposób, a więc nie mogą być określone jako zwrot akcji. Decyzja Neireli jak najbardziej była zwrotem akcji, ale zwroty akcji dzielą się na dobre i złe, a ten, w którym cały mój wysiłek przez kilkadziesiąt godzin kampanii zostaje zniweczony, bo dziewczyna uznaje sobie, że jednak nie wykorzysta Kamienia Dusz zgodnie z tym, co zostało ustalone, należy do tych złych.

8. "Demony z kapelusza" zdarzały się już wcześniej. Przecież zaskoczeniem znikąd był Duriel w D2. Miał fabularne uzasadnienie, ale w grze mogliśmy się tylko domyślać.

Ano był, ale koniec końców prowadził do niego cały akt drugi, a i jego rola, czyli strzeżenie grobowca Tal Rashy przed grupą bohaterów, o których Mroczny Wędrowiec aka Diablo wiedział, że podążają jego śladem, była uzasadniona. Zgadza się, że o Andariel słyszeliśmy już na samym początku pierwszego aktu D2, a Duriel był swojego rodzaju niespodzianką, ale jednak jako gracze domyślaliśmy się (żeby nie napisać, że po prostu wiedzieliśmy), że na końcu aktu czeka na nas boss fight.

 Może podkładka pod powrót Andy powinna być nieco dłuższa, choć IMO te questy, które są - wystarczają.

Nie "może", tylko "na pewno". Tobie te questy wystarczają, mi nie i to klasyczna różnica zdań, napiszę więc tylko swoje uzasadnienie: Akt IV jest przeraźliwie krótki, jeśli dobrze pamiętam, to zrobiłem go w mniej niż godzinę, a jestem z tych, którzy grają raczej wolno i liżą wszystkie ściany w grach (pierwszy rozdział pierwszego Gothica robię tyle, w ile inni przechodzą całą grę). Owe questy to zwyczajne symulatory spacerowania (no dobra, jazdy konnej, bo otrzymujemy wówczas wierzchowca) - najpierw rozmawiamy z Taissą, następnie lecimy do Katedry po Donana, do Krypty Horadrimów po Neirelę i cyk, mamy walkę z Andariel, czego nie zapowiadało absolutnie nic do momentu rozmowy z Eliaszem i "a teraz przyzwę Andariel". Szybki boss fight i tyle ją widzieli, a przecież mówimy o potężnym przeciwniku (sam Lorath mówi, że "Andariel jest w stanie zniszczyć cały kontynent", co swoją drogą brzmi dla mnie jak ogromna przesada, no ale hej, tylko go cytuję) i comebacku jednego z bossów uwielbianej przez wszystkich "dwójki". Dla mnie niezwykle zmarnowany potencjał. Czemu ten akt nie jest dłuższy, czemu Andariel nie zostaje przyzwana wcześniej i nie widzimy efektów jej działań (jak ma to miejsce właśnie w Diablo II), czemu zebranie drużyny nie wiąże się z jakimiś dodatkowymi questami, w końcu czemu w hack'n'slashu przez dobre pół godziny biegamy z miejsca na miejsce, nie walcząc w międzyczasie z ani jednym przeciwnikiem (sorry, w Krypcie Horadrimów jest parę generycznych stworków), skoro można to wszystko było przedstawić w formie cutscenki?

9. Ironii na temat Eliasza nie kupuję, bo patrz punkty popoprzednie

Akurat ten boss fight był spoko, bardziej poirytowały mnie trzy poprzednie, identyczne walki z nim. Zrzynkę z horkruksów z Harry'ego Pottera przemilczę xD Ale jak to jest, że gość studiował rytuały Rathmy, które pozwoliły mu osiągnąć tymczasową nieśmiertelność, a tymczasem największy nekromanta w uniwersum i kreator tych rytuałów nieśmiertelny już nie był? "Och, odkryłem sposób na nieśmiertelność, lepiej zrobię z tego notatki, ale go nie użyję, w końcu co złego może mi się stać?".

10. To prawda, nie jest pokazane, jak Inarius się wydostał z lat niewoli, ale nie jest to aż tak potrzebne, jest w historii od początku, nie musimy wiedzieć o nim wszystkiego

Pewnie, że nie musimy, ale nie uważasz, że by się przydało? Opis tortur Inariusa brzmi niczym coś z najbardziej pokręconej mitologii, ponownie zacytuję Diablo Wiki:

"Mephisto took Inarius to the Burning Hells. He bound Inarius with tremendous chains and slowly tore the wings from the back of the angel. Great barbed hooks were then used to stretch out his once glowing skin and his features were distorted by vile powers. Now, Inarius is said to be trapped in Hell within a chamber of mirrors, his eyelids torn from his face as he is forced to gaze upon his misshapen form for all eternity. Inarius was denied even the freedom of death."

Anioł, symbol piękna, z oderwanymi skrzydłami, rozszarpanym i zniekształconym przez tortury ciałem uwięziony w komnacie pełnej luster z wyrwanymi powiekami, żeby przez tysiąclecia być świadkiem swojego upadku, how badass is that? Nie wiem, jak dla Ciebie, ale dla mnie więcej niż jasnym jest fakt, że w Blizzie nie mieli absolutnie żadnego pomysłu na to, jak usprawiedliwić jego powrót, więc postanowili po prostu tego nie robić, nie interesuj się wścibski graczu. Tylko za co płacą ludziom, którzy zajmują się tym zawodowo i nie byli w stanie wymyślić chociażby minimalnie sensownego powodu?

Inarius działa odcięty od swojej domeny, a Lilith jest u siebie

Być może coś przegapiłem, ale czemu? Wszak oboje są renegatami i stworzycielami Sanktuarium, więc dla obojga powinien to być ich dom.

A to, że lokacja jest mniejsza, to dlatego, że to wyrwa w rzeczywistości, jeśli dobrze pamiętam.

Nie pamiętam tego, ale jeśli rzeczywiście tak jest, to niech będzie, że przyjmuję usprawiedliwienie.

Jak jednak wytłumaczysz to, o czym pisałem w spoilerze? Przecież to kompletny absurd. Ktoś w innym komentarzu napisał, że to ja czegoś nie zrozumiałem, ale nie był łaskaw wyjaśnić szczegółów.

11. Ale wiesz, że mówimy o tym samym bossie, który pojawił się w Diablo 2 znikąd i nikt o nim słowa nie powiedział?

A kto powiedział, że w Diablo II było to dobrze zrobione? ;) Napisałem wyżej, że rola Duriela w Diablo II była uzasadniona, ale jednocześnie uważam, że jego obecność i rolę można było przedstawić o wiele lepiej, niż zostało to zrobione? Była szansa na poprawienie tego w Diablo IV, a w zamian dostaliśmy coś jeszcze gorszego - zamiast bycia ostatnim bossem aktu, którego rola w lore jest uzasadniona, jest po prostu bossem randomowego tunelu gdzieś pod Kaldeum, którego rola w lore (powiedz to 10 razy szybko :D) jest nieistniejąca. To, że Diablo II robi coś w dany sposób, nie oznacza, że trzeba to bezmyślnie kopiować, bo Diablo II da się zarzucić kilka rzeczy. Justice for Duriel!

12.

Cieszę się, że się zgadzamy :)

13.

Jak już wspomniałem sporo powyżej, to nie było po prostu "przetrwanie pod zwałami trupów towarzyszy", lecz gangbang urządzony przez demony na wspomnianej osobniczce. Z cinematica jasno wynikało, że nie miała prawa tego przetrwać. Zabieg na poziomie zrzucenia głównego bohatera w przepaść tylko po to, żeby 2 minuty później wrócił w glorii i chwale, bo złapał się jednej jedynej wystającej gałęzi. Takie coś mogło robić wrażenie na dzieciakach w latach siedemdziesiątych, obecnie wyszło po prostu słabo, bardzo słabo.

14.

No OK, jest to jakieś wytłumaczenie. Skoro jednak Lilith była tak ogromnym zagrożeniem dla Sanktuarium, to dla mnie bardziej logicznym byłoby pozbycie się jej raz na "zawsze", a następnie konfrontacja z Mefistem, no chyba że nagle posiadany przez nas Kamień Dusz jest jednym jedynym (nie powinien być, ale kto wie, co tam Blizz namieszał w lore) i trzeba wybrać większe zło do usidlenia.

Także tak, nawet z drobnymi dziurami - mamy kilkadziesiąt godzin tłustej i mięsistej opowieści

A gdzie tam, mamy kilkadziesiąt godzin nudnej jak flaki z olejem historii z niewykorzystanym potencjałem (obie strony konfliktu chcą dobrze dla ludzi zamieszkujących Sanktuarium, ale drogi do zaprowadzenia przez nich porządku są co najmniej dyskusyjne), którą można byłoby wyciąć i wsadzić do dowolnego innego tytułu, bo nie dość, że odwołuje się do swoich poprzedniczek w stopniu marginalnym, to jeszcze bierze to, co było w nich dobre i najzwyczajniej w świecie to pieprzy.

ale zdaje się, że obecnie i w kampanii można dokopać się do Udręki, jeśli dobrze pamiętam.

Tak, po przejściu kampanii odblokowały się dwa dodatkowe poziomy trudności, na które od razu się przełączyłem i w końcu mogłem wykorzystać potencjał prowadzonej przeze mnie postaci. Zdaje się też, że kolejne kampanie będę mógł rozgrywać od razu na wyższym poziomie trudności, ale jednak nie czuję się przekonany do powrotu do poznawania fabuły Diablo 4. Może jak oba dodatki będzie można kupić w zestawie na jakiejś dużej przecenie...

Tak więc pozostaję przy tym, że szanuję Twoją opinię o kampanii Diablo IV, lecz kompletnie się z nią nie zgadzam. Bardzo doceniam natomiast odpowiedź i dyskusję, a jeśli podłapiesz odrobinę wolnego czasu i będziesz chciał kontynuować wątek, nie wahaj się mi odpowiedzieć - na niektórych forach prowadzę z ludźmi dyskusje trwające nawet po kilka miesięcy, bo są niezwykle rozbudowane, a doba nie jest z gumy, więc odpisujemy sobie średnio raz na tydzień :D

Dwa małe disclaimery: w moim poprzednim poście nazwałem Neirelę Horadrimką, którą oczywiście nie jest - podobnie jak Lea, studiuje ona jedynie nauki Horadrimów. Ponadto nie wspomniałem o jeszcze jednej rzeczy, której brak w Diablo IV jest dla mnie ogromną wadą, a mianowicie braku księg/dzienników poszerzających lore świata gry. Diablo III to jest Ziemia Obiecana dla fanów uniwersum, ten cały bestiariusz, księgi i dzienniki poszerzające wątki jeszcze z Diablo I, to jest coś pięknego. W Diablo IV mamy natomiast parę audiologów, których nie tylko nie możemy odsłuchać z osobnego menu (jak w D3), ale też nie nawiązują one do lore w żadnym stopniu, a są po prostu powiązane z generycznymi zadaniami pobocznymi.

Zdrówko!

I ja pozdrawiam!

post wyedytowany przez gafora3726 2026-04-08 16:30:42
06.04.2026 07:19
14
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Vyzygota
0
Junior

Warhammer 40k Inquisitor martyr

06.04.2026 11:25
abesnai
14.1
1
abesnai
110
Kociarz

Via Tenor

Vyzygota Tak.

post wyedytowany przez abesnai 2026-04-06 11:25:45
06.04.2026 08:04
Notanac
15
4
odpowiedz
6 odpowiedzi
Notanac
10
Chorąży

To nie tak, że masz silną osobowość, bo wygłosiłeś niepopularną opinię. Nie w tym rzecz. Diablo IV jest słabym h&s w samych swoich założeniach, więc jeśli, jako REDAKTOR OD GIER, cenisz go wyżej niż PoE2, to znaczy, że po prostu nie znasz się na swojej robocie.

06.04.2026 09:57
15.1
1
boy3
129
Legend

Tylko że PoE 2 jeszcze nawet nie wyszło, dodatkowo gra nie ma języka polskiego

06.04.2026 23:50
cenzura
15.2
cenzura
61
Konsul

boy3 "gra nie ma języka polskiego" -- no i?

07.04.2026 00:11
15.3
2
boy3
129
Legend

cenzura
Dla niektórych ma to znaczenie

07.04.2026 11:10
15.4
1
Darek12346
47
Centurion

boy3 Ale jak to ma związek z tym czy jest dobra w swoim gatunku czy nie?

07.04.2026 11:40
15.5
boy3
129
Legend

Ale jak to ma związek z tym czy jest dobra w swoim gatunku czy nie?
No cóż, w sumie to żaden, tak tylko napisałem xD

07.04.2026 14:14
BigBadSnake
15.6
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Notanac lol, nie :D

06.04.2026 09:53
16
odpowiedz
firebird18
74
Pretorianin

1.Sacred 2.Grim Dawn 3. Crimson Desert-- taa ten system walki to wyłącznie do H'n'S się nadaje

06.04.2026 10:44
😉
17
1
odpowiedz
boy3
129
Legend

Fajny artykuł, podoba mi się, chętnie zobaczyłbym więcej takich list gier redakcji, tutaj na stronie ;) Np jakieś crpg, strategie, czy strzelanki, pozdro ;d

post wyedytowany przez boy3 2026-04-06 10:44:36
06.04.2026 16:51
18
odpowiedz
1 odpowiedź
grabeck666
99
Senator

Miło zobaczyć Nox.

Mam wrażenie, że większość tej gry nie pamięta, a osobiście uważam ją za topkę gier, w które grałem. Masa unikalnych i ciekawych rozwiązań, których się tak naprawdę do dziś nie widzi w grach.

07.04.2026 14:10
BigBadSnake
18.1
1
BigBadSnake
82
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

grabeck666 tak, dlatego staram się o niej czasem przy okazji przypomnieć. Mam też ogromny sentyment, bo grałem w to w czasach, kiedy wszystko w tym medium było dla mnie wielkie, nowe i niesamowite. Obiecuję sobie też kiedyś na jakiejś emeryturze poklikać znów. :D

06.04.2026 18:28
arianrod
😐
19
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
arianrod
83
Generał

Ktoś tu chyba zaczyna budować hype przed premierą nowego dodatku do nieszczęsnego Diablo IV...

06.04.2026 19:52
Kwisatz_Haderach
19.1
1
Kwisatz_Haderach
24
GIT GUD or die trying

Tak jakby BLizzard potrzebowal budowac hype.

Na ich gry hype sie robi sam, organicznie.
Zas to "nieszczesne" Diablo 4 jest duzo, duzo lepsze niz trojka, i w sumie to wystarczy. NIe jest to gra na miare D2LoD, ale nie musi byc. Wystarczy zeby nie byla takim pazdzierzem jak trojka. ;)

Overwatch? Dwa lata srania z gory na dol (w wiekszosci nieuzasadnionego i idiotycznie glupiego) na socialach i w prasie, a gra miala stable 40k na Steam i jeden patch wystarczyl aby wywalilo na 100k.

No ale Blizzard Bad!

post wyedytowany przez Kwisatz_Haderach 2026-04-06 19:54:50
07.04.2026 11:24
arianrod
19.2
arianrod
83
Generał

Tak jakby BLizzard potrzebowal budowac hype.
W mniejszym lub większym stopniu każdy potrzebuje, nawet GTA VI.

Na ich gry hype sie robi sam, organicznie.
Taaa... Jednym z przykładów tego organicznego budowania hype'u był preorder dodatku, dzięki któremu można było wcześniej grać klasą paladyna.

Bycie lepszym niż Diablo III to rzeczywiście wielkie osiągnięcie... Choć muszę przyznać, że Diablo III nie cierpię, ale grałem w nie sporo, różnymi klasami, bo, poza wieloma wadami, po prostu gameplay był fajny. Diablo IV natomiast strasznie mnie nudzi; kupiłem je parę miesięcy temu na wyprzedaży, popróbowałem wszystkich klas, kilka razy zaczynałem grać "już tak na serio" i nic z tego. Robiłem prolog, później to pierwsze większe miasto, później już można biegać po mapie i na tym moje zainteresowanie się kończyło. Właściwie to nawet nie wiem dlaczego, po prostu odechciewało mi się w to grać.

Overwatch? Dwa lata srania z gory na dol (w wiekszosci nieuzasadnionego i idiotycznie glupiego) na socialach i w prasie, a gra miala stable 40k na Steam i jeden patch wystarczyl aby wywalilo na 100k.
No spoko, ale nigdzie o tym nie wspominałem i w ogóle mnie to nie interesuje.

07.04.2026 00:55
Anni1993
20
odpowiedz
Anni1993
9
Chorąży

Chętnie bym przeczytał jakiś podobny artykuł o H&S tylko że tak dla odmiany w formacie TPP bo już mam przesyt izometrykami(tak jakby na nich się gatunek zamykał)
Do dziś lubię wracać chociażby do takiego Sword Art Online Fatal Bullet albo Dragon Dogma
a już zwłaszcza do kontentu z Dark Arisen
Mega klimat
Zwłaszcza gdy robisz sobie woja w dwuręczne mieczysko i zakładasz arsenał Gutsa z Berserka aka wygryw immersyjny
Aż mam ochotę znowu odpalić DDDA i przyciorać jakimś magiem albo co lepsza magic archerem
Ten to dopiero wymiata w bisówkach i wymasterowanych pasywach ogólno klasowych i statystykach z cap levelowania poszczególnych klas
Chyba moja ulubiona profka top 1 farmer i to bezapelacyjnie
Jedyne czego nie cierpię to szukać tej białej top tier bandany na mordę z skrzyń do bis statów z tej dziury w mieście
Aczkolwiek jest prze kozacki normalnie ma arsenał na każdy możliwy scenariusz a do tego mobilny i nawet syte buffy się znajdą
Ciasne lokacje to czysty eden dla tej postaci
Lurujesz wszystko w jedno miejsce a rykoszecik odbijający się z ściany do ściany robi istną masakrę
Na tyle masakrę że jak spawni się śmierć z kosą to krzyczysz "dawaj lot śmieciu"
Auto namierzające multihitowe aoe ataki to też coś cudnego
Kilka sekund i nawet tego giga smoka ubera z pod plaży z portalu obok startowej lokacji niema XD

Przez to wszystko mi się przypomniało że czekam na The Awakener: Risen
Ciekawe co tam nowego i kiedy to wyjdzie bo zapowiadał się godny następca z czego pamiętam i to gdy to jeszcze nawet wzmianki o DD2 nie było

post wyedytowany przez Anni1993 2026-04-07 01:46:56
08.04.2026 11:41
21
odpowiedz
1 odpowiedź
SimiDżimi
0
Junior

Cieszę się że ludzie wciąż pamiętają o Sacredzie, klejnot pośród hack'n'slashów. Beka z komentarzy, widzę że nadal największy koszmar gracza to jak ktoś ma odmienną opinię. Spoko ranking jak każdy inny, ciekawe kiedy gracze przestaną się burzyć i ogarną że takie rankingi/tierlisty są zawsze subiektywne.

08.04.2026 20:41
21.1
StrifeKG
1
Legionista

SimiDżimi mam z tą grą fajne wspomnienia. To nie była najlepsza gra w swoim gatunku, ale człowiek był młody i wszysytko zachwycało ;)

Forum Forum Gry RPG
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl