Myślę że porównywanie BFa do jakiegokolwiek extraction shootera mija się z celem, jedyne co mają ze sobą wspólnego to to że się w nich strzela. Ciężko mi określić czego tej grze brakuję żeby utrzymać przy sobie większą ilość graczy, ale jest jedna rzecz której nie ma BF w porównaniu do innych competitivów - system rankingowy. Myślę że dla wielu ludzi to jest główny powód dla którego grają w takiego CSa, Valoranta czy LoLa. Tutaj byłby on trochę cięższy do zaimplementowania, no bo jednak 4-o osobowa drużyna niema zbytnio dużego wpływu na przebieg meczu kiedy w teamie jest jeszcze 28 innych osób, a wrzucanie do gry klasycznych meczy 5v5 rodem ze wspomnianego CSa mija się z celem, bo to już jest. Trzeba by tu trochę pokombinować ale wydaje mi się że na pewno można by wprowadzić przyjemny i satysfakcjonujący system w którym pniemy się w górę niezależnie od wygranych meczy, ale od wpływu jaki na ich przebieg mieliśmy. Myślę że na rangach oddzielających casuali od bardziej umiejętnych graczy, BF z wesołej strzelanki pełnej akcji mógłby zamieniać się w mocno taktycznego FPSa, świadomość że każda śmierć ciągnie nas w dół rankingu sprawiłaby że grałoby się o wiele rozważniej, bez zabawy w Rambo. Oczywiście nudne sezony i mała ilość contentu też mają spore znaczenie, ale sądzę że to nie jest jedyny kłopot.
Ostrzegałem, że gra jest kiepska. Mapy za małe. Brak wyrazistych klas. Secure Boot gwoździem do trumny.
Myślę że porównywanie BFa do jakiegokolwiek extraction shootera mija się z celem, jedyne co mają ze sobą wspólnego to to że się w nich strzela. Ciężko mi określić czego tej grze brakuję żeby utrzymać przy sobie większą ilość graczy, ale jest jedna rzecz której nie ma BF w porównaniu do innych competitivów - system rankingowy. Myślę że dla wielu ludzi to jest główny powód dla którego grają w takiego CSa, Valoranta czy LoLa. Tutaj byłby on trochę cięższy do zaimplementowania, no bo jednak 4-o osobowa drużyna niema zbytnio dużego wpływu na przebieg meczu kiedy w teamie jest jeszcze 28 innych osób, a wrzucanie do gry klasycznych meczy 5v5 rodem ze wspomnianego CSa mija się z celem, bo to już jest. Trzeba by tu trochę pokombinować ale wydaje mi się że na pewno można by wprowadzić przyjemny i satysfakcjonujący system w którym pniemy się w górę niezależnie od wygranych meczy, ale od wpływu jaki na ich przebieg mieliśmy. Myślę że na rangach oddzielających casuali od bardziej umiejętnych graczy, BF z wesołej strzelanki pełnej akcji mógłby zamieniać się w mocno taktycznego FPSa, świadomość że każda śmierć ciągnie nas w dół rankingu sprawiłaby że grałoby się o wiele rozważniej, bez zabawy w Rambo. Oczywiście nudne sezony i mała ilość contentu też mają spore znaczenie, ale sądzę że to nie jest jedyny kłopot.
Stary i wlasnie o to w tym chodzi. Wy w ogole nie zczailiscie ocb. Skoro w jednej grze sie biega i strzela i w drugiej grze tez sie biega i strzela to czemu w tej jednej grze gdzie sie biega i strzela jest wiecej graczy niz w tej drugiej? Tu nie ma pytania czemu w Forze Horizon 5 albo FIFE gra wiecej ludzi niz w BF6 tylko czemu w gierke gdzie biegam i strzelam z 3 osoby gra wiecej ludzi niz w gierke gdzie biegam i strzelam z 1 osoby. Tak to ogromna roznica w mechanice gier. Rozumiem wasz zarzut ze jak mozna porownac TPS do FPS ale sens tego artykulu lezy gdzie indziej i mysle ze to wlasnie autor chcial pokazac ze zmienily sie trendy. Zrobil to lepiej lub gorzej ale ja rozumiem o co mu chodzilo i trzeba troche z innej strony looknac. BF6 w uproszczeniu to FPS ktory polega na wejsciu na mala mape w setke osob i walka o np. punkt. Giniesz, rodzisz sie, giniesz rodzisz sie, giniesz rodzisz sie. I tak w kolko. Nic nie tracisz, nic nie zyskujesz. Czysta rozpierducha. Po czasie ludziom zaczyna sie to nudzic. I teraz formula extraction shooter nagradza zupelnie inaczej to co wlasnie autor zaznaczyl. Kazda minuta, kazdy metr decyduje o tym czy przezyjesz czy nie. Twoim zdaniem jest wyniesienie przedmiotu ktory jest mega wazny i nagle giniesz od innego gracza. Jestes mega sfrustrowany ale grasz dalej. To jest wlasnie to czemu extraction shootery sa teraz na fali i czemu tak przyciagaja ludzi. BF6 to byl chwilowy strzal nostalgii ale to tyle. Nie tyle porownujemy same techniczne aspekty gry ale formy danych gier. Czemu taka forma strzelania jest ciekawsza od innej formy strzelania. CS jest przykladem wlasnie ze mimo tylu lat na rynku czysta forma competitive utrzymuje ludzi. Glupie wbijanie rangi, punktow elo na Faceit i mistrzostwa sprawiaja ze gierka stala sie jedna z najpopularniejszych gier online. A nie ukrywajmy ze strzelanka to strzelanka. Target jest w ludzi strzelajacych. Nie chce mi sie wierzyc w to ze jak ktos sprawdzal BF6 to nie gral wczesniej w Arc Raiders i Tarkova albo na odwrot. Ktos gra w Arc Raiders i Tarkova i chcial sprawdzic BF6 ale wybral te pierwsze.
Gościu, w Forzie Horizon się jeździ i w Assetto Corsa też się jeździ. Czy to oznacza że to są takie same gry? Że ich target jest taki sam? ARC Raiders nijak się ma do BFa, dwie zupełnie różne gry. Zaryzykowałbym nawet stwierdzeniem że mają zupełnie innych odbiorców, choć jakaś ich część na pewno się ze sobą pokrywa.
Nie chce mi sie wierzyc w to ze jak ktos sprawdzal BF6 to nie gral wczesniej w Arc Raiders i Tarkova albo na odwrot. Ktos gra w Arc Raiders i Tarkova i chcial sprawdzic BF6 ale wybral te pierwsze.
No to cię teraz zaskoczę, wbiłem w BF6 ponad 100 godzin w sumie dobrze się bawiąc, ale nigdy nie grałem w żadnego extraction shootera i w najbliższej przyszłości to się nie zmieni. Wiesz dlaczego? Bo mnie w ogóle ten typ rozgrywki nie interesuje. Tak samo jak nie interesują mnie battle royale, próbowałem kilka pozycji z tego gatunku i zawsze kończyło się po kilku meczach. Nawet próbowałem REDSEC w BFie i zakończyłem przygodę po pierwszej rozgrywce.
Moze byc tak ze ludzie przerzuca sie z Asseto Corsy na Forze. Wlasnie tak moze byc. Bo stwierdza "kurde ten typ wyscigow mnie juz nudzi sprobuje czegos swiezego". Zostana na zawsze. To ze Ty nie lubisz extractionow to nie znaczy ze wszyscy nie lubia. Masz statystyki ze takich jak Ty jest wiekszosc? Jesli liczby BF6 beda spadac regularnie to znaczy ze nie masz racji. Zostanie jakies kilkadziesiat tysiecy wiernych fanow takich jak Ty i tyle. Ale tu nie ma pytania ile zostanie graczy w BF6 tylko czemu z duzej liczby spadlo. Masz odpowiedz w artykule czemu. Bo inny format strzelania jest bardziej atrakcyjny. Ale nie zrozumiesz tego. Z reszta Arc Raiders tez w koncu straci liczby tylko wolniej niz BF6. W BF6 monotonia przychodzi szybciej. W extractionach pozniej. Aa i jeszcze zapomnielismy o najwazniejszym czynniku czyli PVP. Mysle ze PVP jest najbardziej satysfakcjonujacym elementem w extractionach. W BF6 zabojstwo gracza to tylko kolejne zabojstwo :) Ktos tu wyskoczyl z GTA. W GTA nie ma PVP. W GTA Online jest PVP ktore nie ma sensu i nie mozna tego w pelni nazwac PVP. Kto ma wiedziec ten wie :D
Dla mnie BR jest słaby. Liczyłem na jakaś wyrównaną rozgrywkę w której każdy ma równe szanse, a liczy się spryt + celność, a wyszło tak, że są jakieś zadanie które moja drużyna totalnie olewa także przeciwnik ma kox sprzęt ze zrzutów, a ja latam z taką początkową pierdziawą i zero szans z takimi osobami przy wymianie ognia chyba, że jakimś cudem uda się kilka razy trafić w głowę.
Kilka takich rozgrywek i wywaliłem z dysku.
ileż można biegać w kółko i strzelać
No wlasnie. BF trudno porownywac do Arc Raiders rowniez dlatego z tam wcale nie musisz tylko bigac i strzelac. Mozesz wykonywac zadania i odkrywac historie, rozwiazac zagadke i zdobyc nowy sprzet, skradac sie i unikac na rozne sposoby maszyn, pozbierac co tam potrzeba, pograc na jakims instrumencie i pogadac z innymi albo im pomoc zamiast do nich strzelac.
Artykuł bez sensu bo porównywanie tych gier nie ma sensu.
Gram w bf od premiery, ma swoje bolączki ale i tak bawię się świetnie. Dlaczego? Może dlatego, że jestem graczem starej daty i nie potrzebuję dopaminować się ciągłą nagrodą w postaci lootu itp. Stawanie się lepszym, bycie użytecznym dla drużyny, dobre zagrania i wyniki dają mi wystarczającą satysfakcję z gry.
Problemem nie jest gra a potężne studia wydawnicze i gracze młodego pokolenia. Studia umieszczając w grach system ciągłych nagród zamieniły młodsze pokolenia w małpki goniące za dopaminą, które zapomniały co kiedyś liczyło się w grach.
Smutne to jest jak bardzo ta branża jest zniszczona.
Artykuł bez sensu bo porównywanie tych gier nie ma sensu.
To przeczytaj go jeszcze raz, bo nie porównuje on tych tych gier, tylko właśnie pokazuje, dlaczego ich porównywanie jest bez sensu ;)
A większość dyskusji internetowych właśnie porównuje ilość graczy BF6 z ARC, jakby to były identyczne pozycje.
Battlefield wypada w takim porównaniu bardzo blado.
Frajda z wygranego meczu w BF-ie nijak ma się do ulgi i radości, gdy ewakuujemy się ze szczególnie cennym lootem z mapy. Kolejny szturm na punkt B po 15 zgonach nie ma startu do uczucia, gdy wkracza się do Labsów w Tarkovie czy choćby na eventy w ARC Raiders.
Pierwsza dwa lepsze cytaty z artykułu. Gdybyś potem nie napisał
Czy to oznacza, że Battlefield powinien zmienić się w extraction shootera? Oczywiście nie – to byłoby zaprzeczeniem legendy tej marki, jej dotychczasowego dorobku, kolejnym skokiem na łatwiznę po masowym zaślepieniu podgatunkiem battle royale.
to połowę tekstu można by zamknąć w stwierdzeniu że BF powinien być extraction shooterem. To są dwie zupełnie różne gry, wątpię żeby BF potrzebował jakieś simsowe elementy w stylu urządzanie swojej bazy wypadowej. Na odpływ graczy ma wpływ tutaj bardzo mnóstwo czynników, sam nie za bardzo wiem co mogło by podratować tą sytuacje. Być może większe mapy, jakiś ciekawy system rankingowy, lepsza przepustka bojowa i szybsza progresja. Można sobie tak gdybać, natomiast implementacja rozwiązań z extraction shooterów nie wydaje się najlepszym pomysłem. A na pewno nie jest to coś, czego domagają się gracze.
ARC Raiders to nie FPS. Porównywanie tych gier niema żadnego sensu, to że tu i tu się strzela nie oznacza że to są takie same gry. Równie dobrze można by porównywać GTA do BFa, no bo tam też przecież możemy strzelać.
No dobrze, uściśle - to nie jest porównanie mające udowodnić, że jedna gra jest lepsza od drugiej już w swoich podstawach. A czymś takim są nacechowane opinie zarzucające, że BF jest słaby, bo straciło graczy, a ARC wręcz przeciwnie.
Obie gry są dobre na swój sposób, tylko BF ma złą, przestarzałą formułę live-service.
Czepiacie sie o te TPS/TPP. Okay sa to inne gatunki. Tarkov to FPS i tez lepiej sie trzyma i bedzie sie trzymal pewnie lepiej jeszcze dlugo niz BF. Dalej sens jest ten sam ze formula gry jest outdated. To jest taka sprytna zagrywka w dyskusjach. Zbijmy temat na bledy a nie zauwazmy sensu wypowiedzi/artykulu. Ciagle poruszamy sie wokol formuly i tego jacy sa dzisiejsi gracze. Extraction shootery sa na fali i zawsze tak jest. Kazdy gatunek ma swoj zloty okres i potem spada z rowerka. Nikt nie wie ile Extraction Shootery beda na fali. Poki co sa od 2017r. jak pojawil sie Tarkov. Podajmy za przyklad MMORPG. Czemu jest dead? Czemu TnL, Lost Ark i New World sa dead? Czemu w 30 letnia Tibie gra wiecej ludzi niz w Lost Arka? Czemu New World zamyka serwery a Tibia nie? Bo gracze sie zmienili. Moze to problem z p2w, checia zarobku tworcow ale zauwazylem ze czego devsi nie zrobia to nie dogodza. Wiec gatunek widocznie nie spelnia juz swojej roli wobec DZISIEJSZYCH GRACZY.
Jak nie porównujesz jak cały czas nawijasz o tych dwóch crapiszczach czyli srarkowie i arc srajders.
BF jest po prostu "za nudny" dla gimbusów i tyle w temacie. Gracze którzy zaczynali w BF to obecnie mają dzieci a nawet wnuki, stąd też mało czasu na granie. Tym osobom nie podoba się "unowocześnianie" BF bo najlepszy był w czasach BF 3 i 4.
BP, skórki to jest główny powód śmierci tej serii.
Kozak artykul. To nie te czasy. Pewne gatunki sa dead. Platformowki, zrecznosciowki, mmorpg i takie formuly battlefield/cod. To juz nie te czasy gdzie na rynku byl tylko cod i bf i sie biegalo i naparzalo te sama mape w kolko po 80 deadow na mecz. Ta formula ewidentnie znudzila sie dzisiaj graczom. Extraction shootery daja cos wiecej. Dreszczyk emocji i napiecie. Tutaj nie ma zysku nie ma straty. Strzelanie dla strzelania..
Garon no i już na początku wypowiedzi widać jakie masz pojęcie, arc riders to nie fps tylko tps a to zasadnicza różnica. I gadanie o dreszczyku emocji tylko potwierdza to co napisałem o małpkach goniących za dopaminką.
Widzę dzwonią ale nie do końca w tym kościele, za to modne pop psychologiczne stwierdzenia o dopaminie można oczywiscie powtórzyć.
Biologicznie nie da się grać „nie dla dopaminy”.
Dopamina to nie „loot hormone”, tylko neuroprzekaźnik motywacji i uczenia się. Ty też grasz dla dopaminy, nie ma w tym innej filozofii, bez dopominy nie było by gier. Jedyna różnica to opóźniona dopamina wynikająca z dłuższego procesu uczenia się kontra natychmiastowa z lootu - i tu zgoda ta druga jest obecnie nadużywana w mediach.
Autor artykułu miał raczej na myśli umiejętne połączenie obu systemów gratyfikacji bo seria stoi w miejscu.
Gratyfikacją powinna być satysfakcja z wygranego meczu, wygranych trudnych pojedynków, przechytrzenia wroga. Tyle, że wam to nie wystarcza bo korporacje was uzależniły od lootboksow i innego tego typu szajsu. Zdecydowanie nie potrzeba nam tego śmietnika w bf. Wystarczą większe mapy i balans pojazdów. Chcecie się dopaminować lootem i kosmetyką do budowania bazy, która nie daje korzyści w rogrywce to macie gry pokroju arc czy escape a od bf wara z tym śmietnikiem. I tak już za dużo skórek i innego syfu w bf jest.
Ojej dobrze.. Popelnilem gafe piszac FPS zamiast TPS. Dalej sens wypowiedzi jest skierowany do tego czemu BF jest monotonny. I o dopaminie kolega tu dobrze napisal. Kazdy gra dla dopaminy :) Ty grasz dla negatywnych emocji? Probowales mnie zgasic a sam sie zblazniles. Artykul jest w deche a wam dupsko peka :)
Wgl co to za pomysł porównywać extraction tps z wojennym fps. Tym bardziej, że arc to przede wszystkim gra pve z opcjonalnym pvp a bf tylko pvp.
Ten artykuł serio nie ma sensu. Szajs pod klikaninę i komentarze i jak widać działa bo właśnie prowadzimy bezsensowną dyskusję.
A jeżeli piszesz że nie da sie grać taktycznie, defensywnie, skradać się itp to tylko świadczy o tym, że nie ogarniasz tej gry. Bo widzisz, tak się składa, że ja gram właśnie w ten sposób bo bieganie i skakanie jak pajac w cod to nie dla mnie. Da się tak grać tylko trzeba trochę pomyśleć i tyle.
"Oni z reguły idą z prądem trendów"
Sam siebie zaorałeś i pewnie nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy.
Problemem jest upodobnienie tej gry do Coda. BF3, BF4, BF1 i nawet BF5 miały swój styl .
W większym stopniu to nie jest wina samej gry tylko bardziej tego jak wygląda obecny rynek gier.
To chyba w Microsofcie kilka miesięcy temu powiedzieli, że dla nich konkurentem nie jest jakieś tam Sony tylko to jak młodzież spędza wolny czas i media społecznościowe.
Osobiście świadomie omijam gry od wielkich twórców, powód jest jeden - dodatkowe płatności. Nie mam ochoty na jakieś battlepassy, śledzenie zmian, wydawanie dodatkowych pieniędzy na grę która powinna być pełna. Mam rodzinę, odpowiedzialną pracę, ograniczony czas. Kiedyś dało się grać w battlefield czy overwatch, odpalasz, bawisz się wyłączasz. Dzisiaj żadna z tych gier w nowszych wersjach nie ma klimatu, zawartość się zmienia, wymaga pogoni i dopłaty. Już sam schemat pogoni za postępem za realne pieniądze jest odrzucający. Gry powinny być rozrywką i możliwością odpoczynku, a są wyciskarką do portfela. Skoro po pracy nadal mam wszystko kalkulować to zwyczajnie odpuszczam. Tego samego uczę własnego dziecka, by omijało każdą grę którą wyciąga dodatkowe pieniądze, to nie jest model dostarczający rozrywki. Dodatkowo sporo stracili w 5 wersji, cukierkowa wojna ociekająca poprawnością polityczną, po tym wielu ludzi jeszcze ostrożniej podchodzi do ich produktu lub nawet nie chce tracić energii na sprawdzenie czy jednak jest inaczej. Zajawkowicze siedzą w innych miejscach. Tak się kończy, kiedy firma chce zrobić ze swoich klientów głupków, zamiast ich zrozumieć.
Mozesz grac w bf 6 bez wydawania zlotowki na karnet i niczego nie tracisz. Karnet nie daje zadnej przewagi. Wszystkie elementy sa kosmetyczne, skorki i gotowe modele broni, ktore możesz zlozyc sam na podstawowej jej wersji.
Mogliby dać po lub 4 mapy jeszcze jakieś z wcześniejszych battlefieldów i cos by się działo, a tak już po malu wieje nudą
Własna baza wypadowa to nie jest coś czego bf potrzebuje, po co to komu?! Totalna bzdura. Serio, większość graczy bf potrzebuje po prostu pograć na luzie na większych mapach albo pograć w trybie rankingowym. Duże mapy i tryb rankingowy, tylko tego nam potrzeba a nie kosmetycznych bzdur, przez taki szajs został zniszczony cod.
Battlefield nie jest zbyt angazujacy i to bardzo dobrze. Takie gry również są potrzebne. W sobotni wieczór mam ochote coś odpalić z jednej strony coś krótkiego na dwie rundy zanim pójdę spać, a przy tym coś bardziej skomplikowanego, niż Mario Bros. Tutaj wkracza BF cały na biało. Spadki popularności są zrozumiałe i mnie w ogóle nie obchodzą, a już na pewno nie determinuja czy gra jest dobra.
Dosłownie kilka lat łupałem w Delta Force BHD, w którym były może ze 4 tryby gry (w praktyce grało się głównie w TDM i KoTH), mapy znało na pamięć i tyle. Contentu co kot napłakał, ale jakoś wystarczyło, bo miodność była kosmiczna. Tymczasem dzisiaj co rok nowa część COD, tysiace jakiś skinów, map, czegoś tam, a żywotność poszczególnych części ile trwa?
Witam. Ciekawe, dlaczego autor nie napisał, że Arc stracił 1/3 graczy. Każda gra po czasie się nudzi. Za 2-3 miesiące będzie podobny artykuł, ale o ARC-u.
To samo Nightregin ktory także ma podobny wynik i na takich liczbach sie ustabilizowały ze swoim fanbase .
Ale 90% w bf6 to jest grubo jeśli to prawda
Gra droga i nie fajna, nuda, smutek, exp broni bez sensu, kto ma czas siedzieć tygodniami aby odblokować uchwyt, match making do pupy zero emocji
nieustraszony.modem stary ale ja nie piszę o bp i jego zawartości tylko o tym że expienie broni w gierce jest w chuj długie jednej broni nikt nie pisze o bp i jego zawartości tylko o tym że już na start wolą żebyś płacił za bust do expa poreszte podaj mi gry w których masz rozwiązanie że kupujesz grę za 300 zł i za 100 zł dostajesz premium pass do expa. I dlaczego nie odpisujesz na wbijanie mozolnie leweli w broni tylko o bp gdzie nigdzie nie napisałem że za bp dostajesz więcej expa "+5% dodatkowej PD dla posiadaczy Battlefield Pro (na +10% z przepustki bojowej)" to jest twoje battlefield PRO pisze jak byk wystarczy wejść na steam i zobaczyć polecam czemu nie odnosisz się do powolnego wbijania leweli w broni oraz konta plus stary faktycznie jak chcesz zrobić bp na 100% to musisz grać w tę grę po 6 godzin dziennie i robić wszystkie misje bo inaczej nie wbijesz
Mam i nie gram bo jakoś wojna się nigdy nie zmienia, a poza tym wystarczy wyjrzeć przez okno i wojną trąci wszędzie w całej Europie i nie tylko.
Tutaj jest pomijany bardzo ważny atut BF6, widowiskowość starć i randomowe akcje w trakcie meczu. Dziś np ustrzeliłem z RPG śmigłowiec, który był na końcu mapy i to daje dużo frajdy :)
Formuła Battlefielda się skończyła. To po prostu nudna gra w której panuje chaos, strzały w plecy, w kółko to samo, strzelasz, biegniesz kilka kilkanaście sekund i padasz na ryj. Tak w koło macieju. Ileż można.
Pragnę zauważyć, że są to zupełnie odmienne tytuły. Battlefield, choć bywa postrzegany jako monotonny, oferuje zróżnicowane doświadczenia w każdej rozgrywce, zwłaszcza poprzez zmianę klasy postaci. Natomiast Arc Raiders, w mojej ocenie, charakteryzuje się powtarzalnością, gdzie każda sesja sprowadza się do tych samych czynności i walk z identycznymi przeciwnikami. Mechanika utraty postępów była dla mnie zrozumiała na początku, jednak po pewnym czasie stała się męcząca. Uważam, że nagrody w tej grze, ograniczające się do elementów kosmetycznych, są niewystarczające w porównaniu do Battlefielda, gdzie nowe bronie realnie wpływają na dynamikę rozgrywki. W moim przekonaniu, Arc Raiders to kolejna gra-usługa, dlatego po ponad dwudziestu godzinach zdecydowałem się zaprzestać dalszej gry.
Bo ja wiem do mnie extraction shootery wogole nie przemawiają. Nie lubię zbieractwa, wolę Battlefielda
Co wy byście chcieli zrobić z BF? W nim cały system exp to tylko kosmetyka, Centrum emocji i rozrywki powinny być w akcji, w samej rozgrywce. BF:BC jest uznawaną po dziś dzień za jedną z najlepszych odsłon - ktoś pamięta jak mało tam było czegokolwiek? 3 i 4 szły w dobrą stronę - więcej akcji, więcej emocji w zdobywaniu celów. BF6 w moim odczuciu ma dwie bolączki, nijakie nudne mapy (za co 6 od początku dostawała po dupie) i brak emocji, taka lekka monotonia, wszystko jest takie podobne do siebie. Tryb z zamarzaniem był nawet ok, ale szybko się zmył.
Ja mam takie małe pytanie do osoby która to pisała dlaczego porównujesz BF do ARCR gdzie widać że dwie gry nie są do siebie wogóle podobne chyba że uważasz że gra jest podobna bo w obu się strzela . To tak samo jakby porównać coda do Mk bo masz tam egzekucje wiadomo głupie porównanie tak samo jak to co napisałeś . Żeby nie było nie wyzywam cię ale może zamiast pisać i publikować odrazu to lepiej przeczytać z dwa czy trzy razy ? Jak coś taki tip na przyszłość porównuj bf do starych bfów albo do coda ale nie do innego typu gier
Od początku mówiłem, że BF 6 to nie jest żadna super gra, tylko CoD jest po prostu w tym roku wybitnie słaby.
Via Tenor
Mam wrażenie, że gracze sami nie wiedzą czego chcą. Chcieli drugiej wojny – dostali ją i narzekali. Gracze narzekali na kampanie w serii BF, mówili, że mogłoby ich nie być, że liczy się tylko multi… - a później znowu narzekanie, że BF nie dostał kampanii. To samo było w przypadku NFS. Gracze narzekali, że chcą nowego Undergrounda. EA robi "nowego’"Undergrounda i dalej to samo…
Mi wystarczy jesli wrzuca normalna wyszukiwarke serwerow, z mozliwoscia podpinania linkow na zewnetrznych kanalach, tj. stronach, discordach etc. Tak, zeby dalo sie sensownie promowac inne rozgrywki, niz oficjalne.
Brakuje bardzo, sensownie dostepnego trybu hardcore (nie kazdy rozumie dziwnosc koniecznosci np.4 strzalow w glowe, zeby powalic przeciwnika). Grzebanie w portalu czesciowo pomaga, ale nie ma nawet mozliwosci dodania ulubionego serwera z portalu do ulubionych, (co jest chyba bledem UX?), bo pozniej nie mozna znalez tego co graczowi wydalo sie ciekawe, o ile nie zrobi screenshota PRZED WEJSCIEM W ROZGRYWKE, bo ktos nie ogarnal, zeby w rozgrywce mozna bylo chociaz zobaczyc na jakim jest sie serwerze, nie mowiac o kliknieciu juz wspomnianego favorite.
Co do zakupow w grze, to mi tam jest to obojetne, byle skory nie wygldaly jak piżamy, bo teraz czesc skor tak wlasnie wyglda. Dziwne wzory, jaskrawo zolte moundury, i zielone tasmy, wygldaja jak zdecydowanie za duzy krok w strone CoD.
To co jeszcze rozwala sama rozgrywke, to to, ze zmaiast skupiac sie na zadaniu, ludzie skupiaja sie na ogarnianiu XP i biegaja z np. shotgunem, zeby nastukac 30 zabojst z biodra, na mapie, gdzie powinni biegac np. z defibrylatorem i wspierac przy przejmowaniu flagi. Czasami to wyglda jak by kazdy gral w deatch match dla pojedynczych zespolow.
Dla mnie BF6 stał się COD. Jakbym chciał grać w COD to bym kupił COD. Gra jest za szybka. Snajperzy zawsze byli zmorą w BF, a teraz to jest jakiś absurd, gracze bez szkoła mogą snajpować i trzeba biegać od kamienia do kamienia żeby przeżyć. Żeby jeszcze był limit snajperów do 2 na stronę. Interfejs gry jest bardzo niewygodny. Po co zepsuto coś co świetnie działało. Brak możliwości pogrania z botami. Lubiłem zrobić rozgrzewkę z botami, poczuć broń z różnych dystansów, polatać w piaskownicy i dopiero wtedy wskoczyć na mapę. W BF6 pograłem kilkanaście godzin i już nie wróciłem. Czekam na BF7, prawdziwy BF. Mam nadzieję że zwolnią ludzi od COD i zrobią w końcu BFa!