Czyli wychodzi na to ze jest to po prostu reboot w uniwersum Fable'a i prawdopodobnie rzeczy z poprzednich odslon moga byc tylko wspomniane ale nie konecznie wplywajace na fabule.
Bo jeśli pomyślisz o baśni i fantasy, to są one właściwie na przeciwnych krańcach spektrum. Każdy wie, czym jest fantasy: jest epickie, rozległe, o wielkiej skali i wysokiej stawce. Baśń natomiast leży na drugim końcu tego spektrum – jest osobista, kameralna. Opowiada o zwyczajnych ludziach i o tym, co się dzieje, gdy magia dotyka ich życia. Ma też silny komponent moralny.
Hmmmm, w takim układzie to Wiedźmin 3 jest hybrydą baśni i fantasy.
Nie. Wiedźmin to czyste fantasty, pozbawione typowych cech baśni. Typowa baśń to historia skupiona na wieśniaku, który dowiedział się od czarodzieja, że ma moc, dostał magiczny przedmiot, odbył wędrówkę i na końcu pokonał złego gościa. Dlatego bliżej do baśni jest Gwiezdnym Wojnom i Harremu Potterowi niż Wiedźminowi.
Ale przecież wiedźmin dotyka problemów zwykłych ludzi, chłopów, których życie zostało wywrócone do góry nogami za sprawą magii, to też jest ich opowieść o ich problemach.
Raczej nie do końca wiedzą o czym mówią. Fantasy to przede wszystkim uporządkowana konstrukcja świata przedstawionego. Baśń to sposób prowadzenia historii (z często nieokreślonym światem na zasadzie "dawno, dawno temu..."), opierający się na pewnych schematach i motywach wywodzących się z folkloru np. droga od zera do bohatera, motyw mędrca, wędrówki, walki dobra ze złem itp.
To dwie różne rzeczy, które siebie nie wykluczają, bo dajmy na to taki Władca Pierścieni ma klasyczną konstrukcje baśniową, ale ściśle określony świat fantasy. Jako kontr przykład Gra o Tron czy Wiedźmin - świat fantasy, kompletnie pozbawiony cech baśni.
Tylko, że Ty opierasz się na naukach z filologii polskiej. Nie jestem zaznajomiony na tyle z ich rozumowaniem baśni, być może jest takie samo, a być może inne.
Ale bajeczkę wymyślili, tak całkiem przypadkiem znaleźli ten "dokument" który został zapomniany przez lata i tak się wszechświat ułożył że to akurat oni znaleźli a nie np. ekipy czyszczące magazyny i wystawiające na sprzedaż ich zawartość.
Ciekawą narrację sobie dopisują, nie ma co.