Ale niesmak po tym, w jaki sposób agresywnie zmonetyzowano coś, co tak naprawdę jest nadal tylko zwykłą naprawą podstawowych założeń gry, pozostaje wciąż potężny. I to jest ten gorzki wniosek, z którym Was dzisiaj zostawiam.
I za to dziękuję. Solidna, krytyczna recenzja, rzucająca światło na bolączki produkcji jak i pozytywy oraz samą politykę Blizz.
Ale niesmak po tym, w jaki sposób agresywnie zmonetyzowano coś, co tak naprawdę jest nadal tylko zwykłą naprawą podstawowych założeń gry, pozostaje wciąż potężny. I to jest ten gorzki wniosek, z którym Was dzisiaj zostawiam.
I za to dziękuję. Solidna, krytyczna recenzja, rzucająca światło na bolączki produkcji jak i pozytywy oraz samą politykę Blizz.
D4 było spoko od premiery. Jedyny problem był taki, że nie dało się w nie nolifić 500h. A i tak miało masę więcej contentu wtedy niż uwielbiane przez wszystkich D2.
Ale jeśli robisz grę która ma być na lata to musisz mieć Endgame i różne rzeczy do roboty by ludzie ciągle w to grali oraz rozbudowane mechaniki rozgrywki by się nie nudzić.
Wbiłem 300h na premierę zanim mi się znudziło.
Nie ma żadnego powodu w dzisiejszych czasach aby w jakąkolwiek grę grać ciągle. Co by to nie było, arpg, mmo czy inne shootery. Zwyczajnie za dużo jest spoko gier na rynku.
Nie dałbym rady grać tylko w jedną grę latami. Miałem tak tylko raz w życiu w przypadku WoW i raczej się to już nie zdaży bo nie mam już ekipy takiej jak kiedyś...
"loot trochę stracił na byciu „fun”." A to byl kiedykolwiek fun? Zalewanie ekranu gownem ze nie możesz podnieść przedmiotu bo jest zawalony 10 innymi, po 10 razy leci to samo ze sladowa różnica statystyk.
Chyba sobie dopiero przetestuję to diablo jak całkowicie zakończą wsparcie i wydadzą jakąś ostateczną wersję gry. I to pewnie już po czasie w niższej cenie. Kupowanie gier na raty i później dopłacanie za poprawianie gry to jakiś absurd. Rozumiem jak gra jest przepełniona zawartością i wszystko w niej działa a później płacimy za dodatki, ale nie to co się dzieje tutaj. Tak jak z Dragons Dogma 2. Niby nadchodzi dlc, ale co z tego jak ja kupiłem na premierę mocno wybrakowany produkt z którego byłem bardzo niezadowolony a teraz mam płacić jeszcze dodatkowo za rozwiązanie problemów które miałem z podstawką? Trochę podobna sytuacja.
Też były dwie nowe klasy, nowy akt, rework skilli...
Kupowanie gier na raty i później dopłacanie za poprawianie gry to jakiś absurd. Rozumiem jak gra jest przepełniona zawartością i wszystko w niej działa a później płacimy za dodatki, ale nie to co się dzieje tutaj.
Absurdem to jest takie gadanie. To ze tobie sie cos nie podobalo, to nie znaczy ze kupiles produkt nieskonczony i niedzialajacy. Bo sorry ale nie wiem czego bys chcial zeby uznac gre za "przepelniona zawartoscia"? Trzysta godzin? Pincet?
Jaki wybrakowany produkt? I to jeszcze "mocno"? To jest twoja subiektywna ocena. Obiektywnie dostales dzialajaca gre, z bardzo duzym production value i 12 (w wiekszosci) darmowymi uaktualnieniami. I dwoma duzymi dodatkami.
Nikogo nie interesuja "twoje" problemy z podstawka. To jest gra usluga, nie placisz za "poprawianie gry". Placisz za kontent i dodatek. "Kupowanie na raty" to tutaj feature. Tak samo przerabianie systemow non stop oraz dodawanie i usuwanie elementow.
Wam sie ludziom juz naprawde w dupach poprzewracalo.
Zawsze mozesz wydac 220PLN na 1 seta armora, 1 portal, 1 peta i 1 weapon effect w PoE. Moze nawet jak bedziesz mial szczescie to dadza za free ze trzy itemki z unikalnym wygladem normalnie do gry, i nie beda naprawiac ligi dluzej niz 2-3 tygodnie.
A zeby miec seta armora wygladajacego jak unikaty z Diablo 4 albo Grim Dawn to trzeba wydac 200-300USD bo wtedy dopiero zaczynaja wygladac kozacko.
Akurat tyle czasu zeby sie nauczyc kolejnego genialnego systemu i revampu atlasu, scarabow i pieciu innych pierdol, ktore mimo tego ze gra jest tak bezbledna i super genialnie zaprojektowana wymagaja kolejnego revampu.
Bo przeciez tylko BLizzard musi non stop poprawiac... xD
No i ofc super sprawa 20 nowych unikatow (wydesignowanych tak mocno ze maja zastosowanie w calym jednym buildzie po polaczeniu z 4rema innymi unikatami), ktorych nigdy nie zobaczysz chyba ze je kupisz bo gra ma taki drop rate polaczaony z bloatem, ze najlepiej to wchodzic od razu przez auction house albo inne poetrade.
Jedyny HnS w ktorym glowna cecha gatunku czyli item hunt, jest sprowadzony do ciulania ochlapow x czasu jak w real life, zeby po tym czasie kupic sobie cokolwiek.
Super sprawa.
To ja jednak wole dac 170 i sobie poprostu pograc w Diablo, Grim Dawn czy Titan Questa.
No są. I mogę zamiast D2 dać jakiegokolwiek innego aRPG, a ty i tak nie zrozumiesz.
Wychodzi dodatek do D4, który daje masę nowości i zmienia masę starych rzeczy i dodaje masę QoL. To samo masz w D2 i w D3. To samo masz w Grim Dawn. To samo masz w Titan Quest. Masz tu dzisiejszą topkę arpg oprócz PoE i Last Epoch, które dodatków nie wydają.
Ale tylko w przypadku D4 jest to nazwane 'naprawianiem' gry. Obejrzyj sobie jakikolwiek filmik z 'end game' D4. Na premierę ta gra miała więcej end game niż praktycznie każdy przykład, który wymieniłem. A w dzisiejszych czasach jest już tego od zarzygania.
Nie szkoda czasu, tylko zwyczajnie wiesz, że mam rację. Ale twoje zranione ego nie potrafi tego przyznać.
A gdzie coś o tych nowych Uber mitykach 900? To drop ze zwykłych bossów typu Belial czy jacyś specjalni bossowie je dropia na wyspie z szansą niższą na mityki?
Jak to jest, że przy premierze każdego sezonu i dodatku są zawsze dokładnie te same opinie?
Diablo 4 odratowane!
Blizzard w końcu wyciągnął wnioski!
Najlepszy sezon do tej pory!
Gra jest w końcu naprawiona!
Który to już raz Diablo 4 zostało naprawione? Założe się, że kolejny dodatek za rok albo dwa będzie dokładnie tak samo oceniany i ludzie zapłacą czwarty raz za naprawe źle działających mechanik.
Czy muszę wspominać gdzie dzisiaj jest Diablo III i jaka opinia się cieszy? Diablo IV idzie dokładnie tą samą drogą, ale co Blizzard przytuli kasy, to jego.
diablo 3 było zajebiste, podobnie jak 1 i 2
teraz gram w czworeczke i też jestem zadowolony, kupiłem sobie dodatek, poprzedni również kupilem i mam gdzieś opinie męczybuł.
Rzadko bo rzadko ale zgoda z trumpfem. Gra jest super do casual popykania, bez spiny i odpalania trzech monitorow i 24 stron w tle zeby wogole zaczac grac.
No i jak nie ma sie do czego pierzypie....ic to sie przywalmy ze updateuja i rozwijaja gre usluge. Poporstu rece opadaja. Np ale to beziszescszescszesc, oczekiwania i tak byly niskie.
btw. takie PoE przechodzi dokladnie takie same fazy. Tak jak i kazda gra usluga.
Za to trzeba zaplacic min. 20 dolcow (na promocji kek) za taby, bez ktorych dostaniesz szalu i frustracji a nie rozrywki. 30+ dolcow za JEDEN set armora dla JEDNEJ postaci, zeby nie wygladac na max lvlu jak bezdomny zul z Oriath, a jak juz znajdziesz cos co wyglada moze spoko to dodatkowe 5 dolcow za zmiane skina.
Nawet niektore skill efekty trzeba kupic, bo te ze sklepu czesto sa lepiej zoptymalizowane.
Do tego drugi monitor i koszt pradu. xD
I tak mozna sobie odbijac pileczke, bo wbrew temu co sadzisz "twoje" gry wcale nie sa lepsze pod tym wgledem. Poprostu robia to w inny sposob. Zas sinusoida dodawania/usuwania i naprawiania gry i jej elementow jest dokladnie taka sama.
Co kto lubi.
Dobrze jest tez byc zdolnym do zniuansowanej oceny, czego u ciebie nie ma, bo chyba jeszcze nie kupiles tego stash taba.
Diablo III było tragiczne, bez podejścia do I i II.
Zagrałem w czwórkę i nie byłem zadowolony, o kupnie dodatku nawet nie myślałem już nie wspominając o kupnie kolejnego i mam gdzieś opinie bezrefleksyjnych fanbojów :)
Próbujesz polemizować z gościem, który każdego komu gra się podobała nazywa fanboyem. Strata czasu.
ja kupilem nekromante dopiero do wersji na xbox.
troche zalowalem ze tak pozno, ale zorbilem potem jeszcze 10+ sezonow.
Całkiem zapomniałem, że ten dodatek teraz wychodzi XDDDDDDD A ogólny poziom trudności w końcu jakiś jest, czy dalej po tygodniu gry na luzie one-shotuje się Uber Ubery i inny endgame? ;P
Gdzieś tak do okolic 2016 roku i pierwszego Overwatch to każda gra Blizzarda była takim wydarzeniem jak dzisiaj przereklamowane GTA VI od Rockstar.
Pamiętam jak nawet Hearthstone i to w zamkniętej becie bił rekordy w tym na Twitchu i każdy chciał się dostać do tej bety.
Dzisiaj gry Blizzarda to takie byle co.
"A ogólny poziom trudności w końcu jakiś jest"
Teoretycznie. Dodane kilka dodatkowych poziomów trudności ogólnie, plus swego rodzaju endless, który ma mocno przebijać te dostępne poziomy trudności. Jak w praktyce wyjdzie to się dopiero okaże.
Jedno podstawowe pytanie.
Czy da się już grać postacią HC?
Czy nadal śmierć jest zupełnie losowa, nie mówię tu op disconnectach, ale mechanikach powodujących, ze giniesz na hita z nie wiadomo jakiego powodu? Powodu, którego nie zna nawet sama gra, bo w mauzoleum postaci jest "unknown killer?
Jest to dla mnie kwestia zasadnicza. I nie usiądę ponownie do tej gry jeśli nie zostanie naprawiona.
Serio, skąd wy się płaczki bierzecie? To jest jakiś trend że im więcej płaczu tym się czujecie lepsi? Widzę że złotą zasadą jest to że zawsze komentuje biedak którego nie stać na grę...

Panie Tomaszu pana cyferki w pańskiej ksywce mówią mi, że pan już się nie może doczekać takich widoków ogrywając to Diablo -->
Wtedy czuje pan się lepszy od nadmiaru tych cyferek na ekranie?
ta gra celuje raczej w niewysublimowana rozgrywkę, świetna dla osób które potrzebują krótszego dopływu dopaminy w przerwach od zajęć.
u mnie się sprawdza.
jeżeli oczekujesz wyzwań soulslikowych, to raczej nie bardzo.
Ja kupiłem już kilka miesiecy temu preorder by ograć Paladyna- gram bo Fabuła super i jak mam 30 min to odpalam , bije moby i wylaczam.
Po materiale na tvgry byłem bardzo ciekawy tej recenzji. Cieszę się jednak, iż jest ona bardziej krytyczna. Czego mi brakuje w tej recenzji, to informacji o balansie nowych klas. Czy są one bardzo overpower?
Ja chcialbym zapytac, co oznacza "loot trochę stracił na byciu „fun”."?
Bo unikaty ktore byly dla Paladyna wydaja sie byc takie same jak w podstawce. W sensie ze nie widze zadnego "nastawienia na affixy"? Do tego doszly nowe rzeczy w loocie. W jaki sposob to jest "mniej fun"?
Zreszta nawet to samo w sobie nie jest w sumie wada. Statsticki maja swoje miejsce w HnSach. Itemki wplywajace mocno na gameplay, powinny byc przyprawa nadajaca finalny smak, nie glownym skladnikiem o ktory sie potykasz?
Czyzby chodzilo tu o to ze jest mniej rzeczy typu " Po trzecim uzyciu skillka Y postac wyda cztery pierdniecia w ksztalcie stozka, przy co trzecim ciosie zadanym lewa reka. KAzde pierdniecie smierdzi mocniej o 12%", a wiecej duzo bardziej prostolinijnego designu w stylu: "Ataki bronia wyzwalaja pierdniecie zwiekszajace sile o 500 pkt na 5 sekund (cd 10 sek, mozna zmniejszyc)".
Bo jesli tak to to drugie jest mila odmiana. W prostocie czesto tkwi sila i piekno. ;)
Z tego co widzialem czyste mnozniki obrazen pojawily sie tez na amu/ring/cha. Ale to nie zastepuje unikalnych affixow.
Niby wszystko fajnie i spoko, na pewno się zagra i sprawdzi, bo nie ukrywam że grałem od premiery potem dorywczo, ale nie licząc na battle.net to na steam nabiłem 1700 godzin, tak to nie żałuję i nie uważam tego czasu za straconego.
Tylko najgorsze ze zmian co widzę to to:
gra oferuje teraz aż 12 poziomów Udręki
I będzie tak jak w Diablo 3 gdzie było 16 udręk z czego graczy można było spotkać na 6 udręce, 10 udręce, 13 udręce i 16, na reszcie było pusto i graczy do gry wspólnej nie można było znależć, daliby w sumie z 6 udręk, tylko je ze skalować i by starczyło, ech.
Gra dla konkretnego odbiorcy. Ja zasnąłem grając, dosłownie zamknęły mi się oczka i odpłynąłem. Za łatwa i nudna.
Jak dla mnie D4 było fajne od premiery. Nie gram sezonów więc bawiłem się świetnie. Pierwszy dodatek mam i ograłem fabułę jesczze raz spirytytą. Z drugim dodatkiem zrobię to samo. Tyle, że mam dwie klasy do ogrania :) Brakowało mi jedynie bardziej rozbudowanych drzewek umiejętności. Teraz bedą. No i będzie więcej aktywności endgame po przejściu historii. Dla mnie bajka :)
dałem się nabrać na Vessel, tym razem już mnie nie nabiorą.
Widziałem ten specjalny 10 minutowy pokaz od IGN i jak zobaczyłem te szumnie zapowiadane Plany Wojenne to nie wiedziałem czy jestem bardziej zażenowany czy rozbawiony, a w komentarzach cała masa ameb, które już nie mogły się doczekać jak zagrają, bo ten "nowy endgame" wygląda świetnie i czegoś takiego ta gra potrzebowała - kolejkowania i automatyzacji wszystkich starych systemów.
Nie dziwota, że Blizzard leci se w kulki i do pracy nad dodatkiem oddelegowuje 2 stażystów, gdybym miał taki fanbase też bym niewiele robił
Ale Ty się nie martw ani nic i baw się dobrze. Zawsze znajdą się jakieś wełnioki co będą narzekać. Co by Blizz nie zrobił to będzie źle ;)
człowieku, ale o czym ty nawijasz? przecież jesteś podręcznikowym przykładem takiego gracza, który swoje opinie zaczyna od "przeszedłem całe Diablo IV". Nawet nie będę pytał czy dotarłeś do endgame, wystarczy że będzie nowa mapka, pare cinematików i styka :) to taki przykład gracza, który nie wymaga, bo mu wystarczy że odpali gre na 30 minut raz na pare miesięcy
Wielkie mi halo, maksuje praktycznie kazdy sezon (achievy), i ciagle mam frajde.
W d3 mialem podobnie, musisz zrozumiec, ze nie kazdy ma potrzebe udowadniania sobie i innym jak bardzo jest edgy.
No ja tez mam nadzieje ze wprowadza jakies testy i certyfikaty, bo coraz wiecej amatorow pcha sie do zabawy.
Moglaby przejsc ta nowelizacja ustawy i granie w HnS bedzie mozna czynic tylko z licencja na endgame. bo serio niektorzy nie maja ani doswiadczenia ani wyobrazni i naprzyklad czerpia poprostu fun z gry video z duzym production value i nie dorabiaja sobie do tego filozofii i nie czynia z farmienia itemkow swojego stylu zycia.
Nie do pojecia. Pograc w gre video pol godzinki po pracy? Normalnie jak zwierzeta.
edgy? w D4? śmiechłem
ja rozumiem, że ciebie jara jak Blizz doda kolejne itemki kosmetyczne do sklepu i możesz sobie ubrać postać za platyne a potem screenshotami się na forach chwalić jak ci się zbroja błyszczy, ale bądźmy poważni - jeśli widziałeś jakikolwiek materiał z gameplayu z nowego dodatku i jesteś nim zachwycony to sorry, nie mamy o czym gadać i nie chodzi tu o bycie znawcą i trzepanie w D4 po 10h dziennie. Zresztą sama aktywność wędkowania, a właściwie to jak została zrealizowana to jest idealne podsumowanie dodatku i ile wysiłku w to włożono.
ps. zabawnie się czyta kogoś kto próbuje bronić to co wciska nam w tym dodatku Blizzard, gdy miałeś styczność z takim Crimson Desert gdzie tam faktycznie jest duże production value i widać że twórcy wciskają tam swoje serducho.
spokojna twoja rozczochrana, w assetto corsa rally gram dla lepszych czasów.
ty możesz sobie chłonąć serce i duszę włożone w co tam sobie wybierzesz mam to w dupie, będę chciał to sobie kupię i pogram, ale nie będę mówił komuś co ma a czego nie ma robić.
Nie mam w życiu czasu na spędzanie jego połowy w grach i właśnie dlatego stworzono diablo. Idealnie pode mnie - tydzień, półtorej i załatwione.
to teraz pokaż w którym miejscu napisałem, że komuś zakazuje w to grać :)
ja "zaledwie" wytykam temu dodatkowi że wygląda jak guano, a cała masa oburzonych rycerzy się zbiegła co najmniej jakby samo korpo ich wynajęło :D
tak to jest jak się nie wie co jest napisane
Klasyk, jak skrytykujesz grę od Blizzarda to stado fanbojów się grupowo zesra w komentarzach :D
Kupiłem podstawkę na premierę i pierwszy dodatek prawie na premierę. W przypadku drugiego pasuję. Wolę kupić nowe Heroesy. Po Lord of Hatred pewnie kiedyś sięgnę, ale dopiero przy solidnej przecenie.
Bzudra wczesniej bylejakie niebieskie i żółte przedmoty można była autozamieniać na złom co mi pasowało.
Właśnie skończyłem dodatek Lord of Hatred i o ile w samym Diablo zaszło parę pozytywnych zmian to dawno nie byłem tak poirytowany kampanią w jakiejkolwiek grze.
Gamepaly w tym dodatku został zaprojektowany potwornie, a wszystko przez zaśmiecenie rozgrywki niepotrzebnymi, bezsensownymi i totalnie bez znaczenia aktywnościami typu "idź pogadaj tam i wróć" albo "przejdź się w kółko i podnieś 3 rzeczy" do tego masa niepotrzebnych dialogów, które nie mają znaczenia dla wątku za to bardzo rozwleczają linię fabularną (jakby dodatek nie był już wystarczająco długi). Pomaganie amazonkom przed zdobyciem drugiego fragmentu to była psychiczna katorga, a odwiedzanie komnat horadrimów, o ile dostarczyło parę ciekawostek, wolałbym całkowicie pominąć.
Ale na tym wcale nie koniec bo z szafy Blizzarda wypadają stare trupy m.in. wymuszona rozgrywka online (w grze praktycznie singleplayer) i brak możliwości włączenia pauzy w grze z "otwartym" światem i ledwo kilkoma waystone'ami na skovos, parę razy zmuszony do wyjścia z gry (+2x disconnect) musiałem powtarzać nierzadko długie lokacje wraz z ich bezsensownymi aktywnościami.
Na koniec przypadek absurdalnego braku profesjonalizmu kogoś odpowiedzialnego za dubbing/głosy postaci lub kontrolę jakości albowiem przez CAŁY dodatek notorycznie ucinane były linie dialogowe, w momencie używania zdolności (albo nawet i nie) jeden dźwięk wypierał drugi i postać milkła pozostawiając tylko napisy ŻAŁOSNE.
Uważam, że wśród gier tego gatunku Diablo ma najlepszą fabułę, setting i lore i tylko dlatego jeszcze wracam do tej gry mimo, że Blizzard tak partaczy robotę. O progresji się nie wypowiem bo endgame jeszcze przede mną.