Ja bardzo późno zainteresowałem się Warhammerem, w sumie kilka lat temu, oczywiście dzięki grom. Po ograniu WH Total War zacząłem czytać przygody Gotreka i Felixa (mam I, II i III omnibus, czytam teraz drugi), o Archaonie, w kolejce mam trylogię Wampirzycy Ulriki i jeszcze kilka innych zakupionych. Lada dzień premierę ma mieć Łowca Czarownic Thulmann, też zapewne kupię. Ogólnie Stary Świat bardzo mi się podoba.
Jeśli chodzi o WH40k to chyba lubię mniej ale oczywiście grałem w Dawn of Wara I i II (szczególnie lubię II część), Battlesector jest doskonały, wcześniej Sanctus Reach i oczywiście Mechanicus. Z książek kupiłem niedawno opowiadania o Eisenhornie, to będzie pierwsza książka 40k jaką będę czytać.
Chętnie też wkręciłbym się w malowanie figurek ale powstrzymują mnie koszta tego hobby :)
Dzięki wszystkim za odpowiedź.
Z angielskim u mnie nie ma problemu. Podoba mi się ten mocno oldschoolowy styl gry, pewnie spróbuje, jakby co to rzeczywiście zwrócę. A i promki się widzę zaczęły w związku z premierą 3 części.
Pewnie wszyscy mają ale jakby co to mam do oddania klucze Steam do Pathfindera Kingmaker i Wrath of the Righteous - Enhanced Edition. Pozostałości z bundli.
Uwielbiam GD ale dodatku nie kupię jak Crate nie przestanie korzystać z bandyckiego przelicznika Steama. Pisałem do nich maila w tej sprawie, olali mnie, żadnej odpowiedzi. Farthest Frontier, nie licząc Szwajcarów, też mamy najdroższe na świecie.
To raczej jest mało prawdopodobne ale brakuje mi gry w settingu Ravenloftu. Można by nawet wykorzystać stylistykę tych starych brytyjskich horrorów z wytwórni Hammer, kartonowe tła, itd :)
Plus za Hannibala Smitha ;) Dzięki za tekst, nie sądziłem, że może to być ciekawa gra, początkowo wyglądało mi to na mobilkę, tytuł gry też nie porywał. Warto jednak się temu przyglądać.
To chyba nie jest dobry wydawca... pamiętam jak Frogwares się z nimi sądzili i wygrali w związku z Sinking City. Spidersi też słabiutko sobie radzą pod ich skrzydłami, pytanie czy to tylko ich wina była czy też Nacon tak "zarządzał". Cyanide będę zawsze cenił za pierwsze Styxy, bardzo lubię te gry ale teraz znów coś poszło nie tak... oby ich sprzedali a nie zamykali.
Rozumiem, że znak waluty w nazwie nawiązuje do tematyki gry ale komuś powinna zapalić się lampka, że dodawanie $ w tytule gry usługi, PRowo wygląda fatalnie:)
Znakomita większość graczy chce mieć po prostu wszystko w jednym miejscu, to jest takie proste. Steam wygrywa bo jest najlepszą platformą, tam jest najwięcej gier. I wbrew pozorom, gracze mają gdzieś, że gry na GOGu są DRM free, obchodzi to może garstkę wojujących z korporacjami. Mamy już pokolenie graczy, dla których brak internetu jest taką samą abstrakcją jak II Wojna Światowa, fajnie o tym poczytać czy pogadać ale co najwyżej w ramach ciekawostki. A z kolei starszyzna, jak np. ja, ceni już sobie wygodę i prostotę.
Kibicuje GOGowi, naprawdę, robią świetną robotę ale z rzeczywistością trudno się walczy.
Na dziś to dla mnie najbardziej wyczekiwana gra 2026 r. Bardzo się cieszę, ze jest dobrze :)
Ależ to jest po prostu patch, niby dlaczego miałby być płatny? Ja z grami PDXu się już pożegnałem, nie akceptuję ich polityki wydawniczej i cenowej ale akurat wszelkie patche do ich gier, nieważne jak duże, nawet jeśli wprowadzały spore zmiany do rozgrywki, zawsze były darmowe.
Na przykład ktoś gra dla fabuły, odpala Fallout 4, który ma naprawdę rewelacyjną eksplorację...
I tutaj wyjątkowo mam odmienne zdanie. W gry Bethesdy zawsze grałem właśnie dla eksploracji, nigdy dla fabuły, bo wiedziałem gdzie tkwi siła tej formuły. Ale... właśnie ten aspekt w F4 wg mnie również zupełnie położyli. Tam po prostu wszystkiego jest za dużo na zbyt małej przestrzeni. Wszystko widać jak na dłoni, bardzo dużo różnych elementów jest tuż obok siebie, co sprawia, że świat wydaje się sztuczny. To było takie zaliczanie kolejnych miejscówek, jedna po drugiej, co chwilę, nie byłem w stanie poczuć tam przygody i wędrówki po tym świecie. Na tym silniku to FNV i Skyrim są dla mnie wyznacznikiem wzorowo zrobionej eksploracji.
The Bureau: XCOM Declassified - świetny klimat USA lat 50, bardzo fajna walka, taktyczna, umiejętności naszych wojaków miały ogromne znaczenie. Można było nawet samemu nie strzelać tylko wydawać umiejętnie rozkazy i drużyna dawała radę. Gra zebrała mocno średnie oceny, ja 2 razy ukończyłem z ogromną przyjemnością.
Total War Pharaoh - naprawdę bardzo dobry TW. Jestem z tą serią od samego początku, świetnie się bawiłem i w sumie nadal bawię, fajne nowe mechaniki, duże i piękne mapy gdzie rzeczywiście można kombinować z taktyką.
Zrobiłem upgrade w październiku, chyba ostatni w miarę sensownym moment to był, chociaż RAM już miał podwyższoną cenę. Obstawiam, że przy dzisiejszej kondycji rynku AAA i właśnie cen, to był mój ostatni upgrade. I tak głównie gram w indyki lub co najwyżej w AA, więc jak nie padnie coś, to na długo mi wystarczy. A granie w chmurze w ogóle mnie nie interesuje.
Czy ktoś się orientuje czy klasyczne Fallouty ze Steama działają dobrze na aktualnych sprzętach? Różnie z tym bywa przy starych grach i Steamie...
Jeden raz grałem w Gothica, zaraz po premierze, kupiłem oryginał, big box z breloczkiem:) Podobało mi się ale żadnym psychofanem znad Wisły nie zostałem. Ten remake na pewno sprawdzę, wygląda bardzo ok.
U mnie FNV znalazłby się na liście 10 najlepszych gier w jakie kiedykolwiek grałem. Grałem w miarę niedługo po premierze, bez żadnych modów jeszcze, to było wiele tygodni doskonałej zabawy.
To na pewno jest bardzo przemyślana gra, dokładnie jak BB, wiele mechanik, które koniecznie trzeba poznać i umieć je wykorzystywać. Rozgrywka stanowi esencję, takie gry najbardziej lubię. Z Menace mam jednak problem natury estetycznej... z jednej strony piraci, żołnierze, mechy, pojazdy, działa, a z drugiej... jakieś owady. Trochę za dużo wrzucili do gara jeśli o mnie chodzi, gdyby nie to, już bym kupił. Tak czy siak bardzo mnie cieszy ewidentny sukces gry, w 100% zasłużyli na to.
Ja to widzę tak, że to całe AI ma wartość dodaną wyłącznie dla korpo, to jest narzędzie do dodatkowego źródła zarobku dla nich, czy to przez zwolnienia czy przez masowe tworzenie, wątpliwej jakości materiałów (w tym reklam). Gracze nic z tego nie mają, poza właśnie nawałem bezwartościowych dla nich treści. Było nie było ale GOG powstał właśnie w kontrze do standardowych działań korpo, przynajmniej tak się zawsze reklamowali. Oczywiście to głównie marketingowy korpo-bełkot był no ale jeśli tak się reklamujesz, to niech się nie dziwią, że użytkownikom nie podobają się działania typowe dla korpo.
Jako turbo lewak powiem, że kolor skóry i płeć kadry zarządzającej na pewno nie jest problemem Ubisoftu. Problemem jest to co mają w głowie. To są po prostu skrajnie niekompetentni ludzie i dlatego powinni odejść, żadne zwolnienia szaraków czy wymuszone powroty do biura niczego nie zmienią.
Dajcie spokój, to jest szur do sześcianu, a tu mu jakieś linki z wyrazem "science" podsyłacie. Można ewentualnie próbować prościej, od podstaw, i wyjaśnić, że pogoda to nie to samo co klimat :)

Brakuje na pewno kolizji w powietrzu, 2 sekundy po tym screenie nie powinno być skrzydeł ;)

Klimat, klimat, klimat! Chyba z godzinę po prostu oglądałem bitwę, bez żadnej kompresji czasu. Zero na ogonie Wildcata, a za Zero goni nasz skrzydłowy. Atak torpedowy czy bombowy to wizualna uczta.

Piloci WW2 mieli cojones ze spiżu... lecieć w gruchocie tuż nad wodą pod ciężkim ostrzałem...
Mam za sobą jakieś 5h zabawy i nauki UI aby sprawnie się po grze poruszać. To nie jest strategia, to raczej symulacja działań na Pacyfiku, zarządzanie miejscem i czasem na lotniskowcu, planowanie na 3 ruchy do przodu... a potem długie oglądanie tego co się zaplanowało. I mi to na ten moment wystarcza. Klimat absolutnie rozwala, wizualnie jest ślicznie, a muzyka kapitalna. Niech dojdzie jeszcze animowana załoga na okrętach.
Jak pisałem wcześniej, to jest nisza niszy, taki morski Mius Front, przede wszystkim planujesz, wydajesz dosłownie kilka rozkazów i tyle. Ja tam się bardzo cieszę, że coś takiego w ogóle powstało, nawet jeśli aktualnie główną czynnością w grze to bycie fotografem na Pacyfiku.
Patrząc po ocenach to pomysł na grę się spodobał. Co prawda zakładam, ze większość z tych ocen pochodzi od ludków wspierających grę na KS, oni doskonale wiedzieli na co się piszą. Dobrze też, że gra została w miarę rozsądnie wyceniona, ja na pewno nie żałuję zakupu.
Skyrim to idealny przykład fastfoodowej gry. To taka zabawka, włączasz, poszwendasz się, ubijesz trochę potworków, itd. Nic nie stanowi tutaj żadnego wyzwania, ma być szybko, łatwo i przyjemnie. Klimat zrobił całą robotę, sam swego czasu się zagrywałem ale to było po premierze, dziś już bym w życiu nie był w stanie w to grać, nawet jakby zrobili super hiper remaster. Zbyt prymitywne.
Czasem fajnie pozgadywać ;) Task Force Admiral, kilka dni temu pojawiła się we wczesnym dostępnie. Polecam tekst T_Bonea, który może nie jest super optymistyczny ale miłośnicy tej tematyki nie powinni być zawiedzeni. Ja nie żałuję zakupu, pomimo, że samego grania specjalnie na razie dużo nie ma. Ale klimat rozwala :)
Kilka miesięcy temu twórcy Warhammer 40,000: Battlesector ze studia Black Lab Games zapowiedzieli DLC Black Legion.
Black Lab Games stworzyło grę ale prawa do niej i do silnika już jakiś czas temu wykupiło Slitherine i to Slitherine już odpowiada za tworzenie nowych dodatków.
To miło z ich strony, że jasno to komunikują, plus że dali teraz darmowy weekend aby można było sprawdzić. Jak się teraz komuś nie spodobało to już raczej się nie spodoba. Aktualne 95 zł to też bardzo atrakcyjna cena jak za grę, w którą potencjalnie można grać baaardzo długo. Mi niestety całościowo nie podeszło choć są elementy, które mi się spodobały, głównie poziom trudności i też soulsowa budowa map czyli fajna eksploracja.
Serio 98% ludzi pracuje 5 dni w tygodniu na miejscu.
Przepraszam, a te dane to skąd? :) Praca zdalna w jakimś wymiarze to od wielu lat absolutny standard, który oczywiście bardzo się nie podoba wielu pracodawcom. Uwielbiam też argument, że praca stacjonarna to przecież coś normalnego od wieków. Cóż, kiedyś normą była praca w soboty, dzieci można było zatrudniać, no tak było, dlaczego nagle się skończyło...? Ciekawe co powiesz jak wprowadzą 4 dniowy dzień pracy:) To się nazywa postęp, a praca zdalna sprawiła, ze ludzie odzyskali swoje życie i przestaje się pierdzielić o "work-life balance" jak się wysiadywało co najmniej 8 dupogodzin w biurze i traciło dodatkowe 2 na dojazdy. Pomijam oczywiście pracę, która przez swój charakter zdalna nie może być ale nie oszukujmy się... znakomita większość pracy tzw. biurowej, jak ktoś nie ma do czynienia z fizycznym papierem, to może być wykonywana zdalnie.
Co do zwolnienia się, tak oczywiście, że zawsze można się zwolnić ale to chyba nie o to chodzi, zwłaszcza jak ktoś lubi swoją pracę, pasuje im miejsce, dojazd i przede wszystkim ludzie, z którymi pracują. Porzucać to tak z dnia na dzień bo szefowi coś odwaliło nie jest łatwo. Dlatego się walczy, a łatwiej o to walczyć w dużych firmach, jak są związki zawodowe. Tylko wtedy coś można ugrać.
Na koniec, pracodawca ma prawo nakazać powrót do biura ale pracownik ma prawo z tym walczyć, czasy się zmieniły, nie działają już te same argumenty co jeszcze kilka lat temu.
No jesteś jej podręcznikowym przykładem. Rozumiem, że jak nagle pracodawca zacznie traktować cię jak śmiecia to położysz po sobie uszy, podziękujesz i wyjdziesz? Coś mi się wydaje, ze sam jesteś pracodawcą i dalej patrzysz na stosunek pracy jako układ "pan i chłop", a nie umowę partnerską. Typowe w tym kraju, historia zrobiła swoje.

Ja wymiękłem... powiedzmy, że oglądanie wschodów i zachodów słońca z pokładu lotniskowca na Pacyfiku jest warte te 116 zł ;) "Beggars can't be choosers"... jest to turbo nisza, w innym formacie pewnie w ogóle by taka gra nie powstała.
Obstawiam, że lada moment trafi do Humble Choice, więcej to nie jest warte. PDX na przestrzeni lat udowodnił, ze nie powinni się brać za cokolwiek innego niż swoje strategie.
Nuclear Option można kupić na Steamie za 82,99 zł.
I znów, poza bankierami, płacimy najdrożej na świecie. Dla bieda USA cena to 63 zł...
Well shieeet... ostudziłeś mój zapał dość mocno... po tej lekturze to chyba jednak się wstrzymam z zakupem przynajmniej do czasu pierwszego większego updateu. Zobaczymy ile im to zajmie i co tam wprowadzą. A teraz chyba poświęcę czas zaległości pod tytułem War on the Sea.
Ea jest w porządku, pod warunkiem, że jest prawidłowo wykorzystywany i w odpowiednim momencie gra trafia do ea. Nie powinna to być jakaś alpha gdzie mało co działa, za coś takiego prosić o pieniądze raczej nie wypada i na pewno nie zostanie to dobrze odebrane. Ja w ostatnich latach całkiem sporo gier kupiłem w ea i nie żałowałem: Manor Lords, Farthest Frontier, Sea Power, Scramble i pewnie coś jeszcze. Już na etapie ea zapewniły sporo zabawy. Przy bardziej złożonych grach takie ea fajnie też służy jako tutorial i nauka gry, kawałek po kawałku, stopniowo, jak różne mechaniki są wprowadzane z czasem. Szkoda, że taka Europa Universalis V nie wystartowała w ea bo ewidentnie gra nie jest skończona i na premierę trafiła beta, łatana i zmieniana na potęgę praktycznie co tydzień.
Ale zdarzają się też oczywiście wtopy, grube nadużywanie ea i to należy zawsze tępić.
No szkoda... tak czytam, że jest lekki zawód dotyczący zawartości, po takim czasie developingu jest trochę mało grania. Ja jeszcze nie kupiłem ale raczej kupię. Cena jest ok, zakładam, że gra będzie coraz większa i lepsza. Z Sea Power też chyba tak było, na samym początku niewiele było do roboty, społeczność sama musiała misje w edytorze tworzyć.
No proszę, pierwotnie dali nam cenę 161 zł jako wyjściową, znów baaardzo drogo, ale obniżyli ją widzę, teraz mamy 129, a ze zniżką 116, nice :)
Super, to trzymam kciuki i czekam :)
Ups, coś się chyba start ea przesunie... na karcie Steam zniknęła data...
Czy planujesz jakiś tekst na temat gry? Dziś rusza ea, bardzo na to czekam i jestem ciekaw. Dema niestety nie ograłem.
I ja sprawdziłem to "arcydzieło" i... celebryta Mahler powinien zjeść snickersa. Po prostu zmieszał mechaniki z różnych gier, ot cała tajemnica "nowej jakości". Tym gwiazdorzeniem bardziej grze szkodzi niż pomaga. Nie wiem czy łowienie ryb i soulsowa walka w jednej grze to taki przełom i powód do samozachwytu. Mi nie podeszło właśnie przez ten misz-masz plus nie jestem też fanem zbierania śmieci i craftingu w grach. Na pewno fajnie, że dali darmowy weekend aby można było samemu się przekonać.
Dla mnie też to jest wybitny tytuł. Niesamowite ile emocji i strachu udało się stworzyć w grze w rzucie z góry. To oglądanie kropek na mapie, patrzenie gdzie się przemieszczają aby ich za wszelką cenę unikać, szukanie dobrego miejsca do obrony jak coś pójdzie nie tak :) Mnie najbardziej podobała się konstrukcja misji, że są takie długie, wieloetapowe, że czasem trzeba było wrócić do bazy i ponownie na nią wyruszyć aby skończyć. Same mapy były też bardzo klimatyczne. Mam ogromną nadzieję, że gdzieś tam pracują nad 2 :)
Z lekkich minusów, wynikających zapewne z budżetu, to dla mnie był dość średni voice acting i dialogi. O ile historia jako całość była ok, to już dialogi to takie trochę kino klasy B;) Za dużo też było powtarzających się odzywek żołnierzy. Ale to co najważniejsze dla mnie w grach czyli rozgrywka, rewelacja, klimat Obcego, zwłaszcza Obcego 2, oddany fenomenalnie.
Dobrze, że sprawdziłem sobie w ramach darmowego weekendu ponieważ zupełnie mi nie podeszło. Soulsowa walka w rzucie z góry mi nie pasuje.
Widać, że tytuł jest przemyślany, z tymże tą celbrycką gadkę szefa studia o "nowej" jakości, "przekraczaniu granic" itd. to należy między bajki włożyć. Zrobili misz masz właśnie soulsów, diablo i survival craftu. Oryginalna jest co najwyżej oprawa graficzna, nic więcej. Reszta mechanik jest po prostu dość powszechna w innych grach, może jako pierwsi wrzucili to wszystko do jednego worka ale to trochę mało aby mówić o "nowej" jakości. Rozumiem, że gra może się podobać, jednak nie jest dla mnie ale oczywiście warto samemu sprawdzić, tym bardziej, że można to jeszcze zrobić za friko.
Bardzo fajny tekst, trudno się nie zgodzić ze wszystkim.
Ja od Ubi się odwróciłem bardzo dawno temu, w świecie gamingu wręcz wieki temu, kiedy zarżnęli Silent Huntera, Ghost Recona, Rainbow Six, Spliner Cella. Ciekawie się patrzy jak teraz zażynają samych siebie i swoje "nowoczesne" marki. Ubi to teraz taki kurczak bez głowy, jeszcze biega, wierzga ale nie wie, że jest już po wszystkim. PRowo i marketingowo leżą i mówiąc brzydko robią pod siebie i jak widać nie mają zielonego pojęcia jak z tego wybrnąć. Szkoda tylko ich marek (przynajmniej części). Rozdaliby je studiom gdzie pracują pasjonaci a nie krawaty, zaplusowali by u graczy jak nigdy. Z tymże jak autor dobrze zauważył, gracze u Ubi są na szarym końcu, a aktualnie ich najważniejszą grą jest gra na giełdzie.

Niemal 15 letnia gra a wciąż jedna z najlepszych w swojej kategorii.
Jak się to czyta to ja odnoszę wrażenie, że w UBI, AI już zarządza tą całą firmą. Od lat dostają po tyłku za miałką zawartość swoich gier, taśmociąg, kopiuj wklej itd., a ich remedium na poprawę to... więcej miałkiej, taśmowej treści (gry usługi), no ale stworzonej przez AI czyli narzędzie, które mówiąc delikatnie nie ma dobrej prasy...
Motywacja to na pewno jeden z czynników. To jest bardzo wygodne jak nie trzeba myśleć o tym co powinno się zrobić na danym treningu, jak powinny wyglądać treningi na przestrzeni miesiąca, jak połączyć z cardio. To naprawdę nie jest takie hop siup. Poza tym z trenerów korzystają przede wszystkim ludzie, którzy wcześniej bardzo mało się ruszali, są naprawdę w opłakanym stanie, pojęcia nie mają co i jak robić na siłowni. Część osób nie posiada podstawowego zakresu ruchów, mają złą postawę, wszystkiego trzeba ich od dosłownie zera uczyć. Ja widuję bardzo dużo osób 50 czy 60+. Założę się, że bez pomocy trenera w ogóle by nie chodzili a tak mogą w końcu zacząć dbać o siebie i znacząco poprawić jakość życia. I przyzwyczajają się do tego, do spotkania z trenerem, zawsze się też pogada :) A dobry trener zmienia treningi, urozmaica, rozwija itd. więc taka osoba cały czas uczy się czegoś nowego i znów sama pewnie nie dałaby sobie z tym rady.
Akurat trener personalny i ogólnie zawody związane ze zdrowiem, ruchem, ćwiczeniami są bardzo wysoko na liście najbardziej potrzebnych zawodów. Ludzie są potwornie zaniedbani i otyli, coraz więcej korzysta z pomocy trenerów bo samemu albo nie potrafią dobrze ćwiczyć albo im się nie chce.
Ubisoft zamierza koncentrować się przede wszystkim na dużych produkcjach z otwartym światem oraz grach-usługach.
Wnioski wyciągają jak reprezentacja Polski w piłkę nożną.
Strzelanie do Ukraińców, czy Amerykanów byłoby czymś świeżym.
Albo do Polaków.
Ja bym na pewno jeszcze umieścił całą serię Combat Mission i Close Combat. Uwielbiam Master of Command, to moja ulubiona gra zeszłego roku ale przyznać też trzeba, że gra jest jednak bardziej arkadowa niż historyczna (mowa oczywiście o bitwach).
Brawo! To po raz 3, chętnie pobawię się w licytację Tainted Grail, aktualnie jestem na prowadzeniu:)
Pytanie o abonamenty... Jak mam aktualnie abonament ważny do maja, to od kiedy zakup kolejnego by się liczył?
I ja uznaję Bioshocka za okrutnie przereklamowaną grę. Owszem, setting był fajny i ewidentnie nad nim spędzili najwięcej czasu. Niestety to co najważniejsze w grach czyli rozgrywka, była bardzo prymitywna. Strzelanie wg mnie było kompletnie bez żadnej mocy i feelingu, zupełnie nijakie i przez to nudne, wspomniany respawn i backtracking nie pomagał a przeciwnicy poruszali się jakby byli na wrotkach, jeździli od lewa do prawa. Ja nie byłem w stanie tego ukończyć a grałem zaraz po premierze. I oczywiście reklamowanie tej gry jako duchowego spadkobiercy System Shocka też nie pomogło bo to zupełnie nie ta liga była. Bioshock to bardzo prosty shooter z ciekawą fabułą, nic więcej.
A z wymienionej 10 to u mnie zdecydowanie Wiedźmin na 1 miejscu, cały czas mój ulubiony:)

Nie jest to do końca odpowiedź na pytanie ale mam do sprzedania, gotowy, złożony przeze mnie w 2022 r. komputer. Specyfikacja na zdjęciu z faktury, z tą różnicą, że grafikę w międzyczasie wymieniłem na RTX 4070. Do niedawna był to mój komputer, 2 miesiące temu złożyłem sobie zupełnie nowy więc ten mam na sprzedaż. Wystarczy zainstalować swój system i można korzystać. Do bardzo komfortowej gry w 2k (sam tak korzystałem) a tym bardziej w 1080p na pewno wystarczy.
Wydaje mi się, że te interakcje pomiędzy 2 głównych bohaterów to można wyłączyć. Mi to nie przeszkadzało w każdym razie. Większym problemem tej gry, przynajmniej dla mnie, to mocno specyficzny humor. Gra nie traktuje się serio ale mam wrażenie, że za bardzo poszli w ten parodystyczny ton.
Ostatnio sam pisałem do Crate Entertainment (tych od Grim Dawn i Farthest Frontier) bo też korzystają z tego bandyckiego przelicznika ale mnie olali, nic nie odpisali. Muszę przyznać, że słabo z ich strony, małe studio, wydaje mi się że pracuje tam też Polak, mogliby cokolwiek odpisać.
Kapitalna gra. Wiedziałem od niej od dawna ale dopiero niedawno zacząłem grać. Wzorowy przykład gry przemyślanej od początku do końca, bogatej w mechaniki, które bezwzględnie trzeba dobrze poznać aby w ogóle cokolwiek osiągnąć. A tych mechanik jest naprawdę nie mało - statystyki, wszelaki sprzęt, jedzenie, i przede wszystkim taktyka na polu bitwy. Gra jest trudna, nawet bardzo ale jest trudna w sposób właśnie uczciwy (no, może poza RNG...;)). Baty dostaje straszne ale radość z wykonania kontraktu czy ze znalezienia fajnego sprzętu jest ogromna.
Ogólnie zacząłbym od tego aby zawarte w grze mechaniki w ogóle do czegoś były potrzebne. Z W3 jest taki problem, że mechaniki były kompletnie zbędne... rozwój tragiczny, praktycznie bez wpływu na rozgrywkę, alchemia tak samo, eliksiry zbędne bo gra była dziecinnie prosta nawet na wysokich poziomach trudności, nie było żadnej zachęty do picia mikstur (może jedynie Kota...). To samo z olejami, żadna różnica czy trafię Leszego 10 czy 14 razy aby ubić bo do tego to się sprowadzało. Zbieranie wszelkich śmieci, zbroje i broń, poza tymi z zestawów, kompletnie niepotrzebne. W zbroi z początku gry można spokojnie latać do nastego albo i wyższego poziomu, znów, ponieważ gra jest trywialna. Wywalić w kosmos znaki zapytania i durne zapychacze (bandyci 10 metrów obok wioski, potwory co 3 kroki...).
Walka... nic bardziej nudnego niż ma W3 chyba nie da się wymyślić. Zawsze jak grałem to grałem ze znakami bo była dzięki temu jakaś minimalna różnorodność poza duszeniem 2 przycisków i dodawaniem 5% siły do ataku... To już walki z Batmanów z kontrami były znacznie ciekawsze.
Ogólnie do poprawy jest bardzo dużo bo to co najważniejsze w grach czyli rozgrywka/mechaniki, w W3 są bardzo słabe.
Może źle to zostalo zrozumiane... ja nie mam żadnego problemu z faktem, że ktoś wyjechal, żyje i pracuje za granicą. To bardziej takie akademickie dywagacje byly, w sumie bez wiekszego znaczenia czy nazwie sie gre polską czy niemiecką. Zyczę udanej premiery i proszę pamiętać aby nie korzystac ze Steamego przelicznika ceny na PLN :)
Szanuję! Ostatnio przeprosili, że kilka grafik AI trafiło do Workers&Resources. Napisali, że korzystali z pomocy zew firmy i pomimo jasnych zapisów w umowie o zakazie AI, niestety przemycili im i tego nie zauważyli przed publikacją patcha. Ale ładnie przeprosili i napisali, że to się więcej nie powtórzy.
Prawda jest taka, że te tłumaczenia, że to tylko do pomocy, na początku, placeholdery itd. to tylko z zasłona dymna i przyzwyczajanie wszystkich, że granica będzie cały czas przesuwana. Te placeholdery takie ładne, niech już zostaną... ile więcej grafik mogliśmy w grze umieścić, bez AI byłoby ich znacznie mniej... itd, itd. A powstrzymać ten shit można tylko jak od razu się to zrobi, bez żadnej taryfy ulgowej.
Warto też dodać, że Hooded Horse nie korzysta z cennika Steama i traktują nas uczciwie. Ceny mamy wręcz niższe niż przeliczane aktualnie z EUR.
We've investigated this thoroughly and are deeply frustrated to discover that AI art was shipped in the latest patch.
When we began the process of refreshing certain art pieces in this patch, we partnered with a third-party art company and provided very clear instructions to everyone involved that AI could not be used for any reason, even as a reference. This was our most critical requirement during the process. Despite these expectations being clearly communicated and written into the contract, one of their artists used gen-AI on the pieces they produced. In our rush to ship this patch, these images slipped past our scrutiny.
We're angry and ashamed about this. Our team is adamant that generative AI doesn't have any place in games. Our goal was to eliminate AI art in any form, and we're sorry that we didn't uphold our own standards. We're working toward implementing updated art as quickly as possible.
After looking through everything in the art refresh, we've found that only a limited number of art pieces were produced using AI. The rest were made entirely by human artists. Some players have pointed to a few additional images as feeling "incomplete", and we completely understand why the appearance of AI art on some images would make all other images seem suspect. We can confirm that the other art our players have flagged was rendered fully within a circular crop (to match the in-game UI), while the areas outside the crop were left unfinished. We will complete these pieces in full, but our priority for the time being is to remove all AI-generated art. We're watching this issue like hawks to ensure no further mistakes are made.
I want to emphasize that we deeply value the work of human artists. AI art does not have any place in games, and we are completely opposed to its use.
Again, we apologize that we didn't catch these images in our rush to ship yesterday's patch. We're getting rid of them right away, and are working diligently on making this right.
Matthew,
Community Director, Hooded Horse
Jest w co grać, problemem jest wyłącznie czas :) Moim ulubionym gatunkiem są jednak strategie a to jest również bardzo czasochłonny gatunek. Z tymże w strategiach jest ten plus, że w sumie nie mają końca (przynajmniej te w które ja gram), w to się po prostu gra i gra, kampania za kampanią, wiele lat w jeden tytuł można się spokojnie bawić, pomiędzy inny grami :)

Ja zrobiłem noworoczne porządki i ustalenia wraz z listą gier do skończenia. Co do erpegów to ja mam gigantyczne braki, jako że w sumie tymi bardziej klasycznymi zacząłem się interesować grubo po 40 dopiero. Tak samo jak z czytaniem fantastyki, kiedyś w życiu a od paru lat w sumie tylko to, także mam co nadrabiać.
Na dobry początek jadę z Legend of Grimrock. 3 czy 4 razy robiłem podejścia, pierwsze 5 poziomów znam praktycznie na pamięć już ale te cholerne pająki mnie zawsze tak stresowały, że odpadałem :) Ale postanowiłem zacisnąć zęby i w końcu ukończyć obie części, bo nomen omen, strasznie mi się LoG podoba. Chciałbym też w tym roku podejść do Baldurów 1 i 2 i na pewno do Icewind Dale. Biorąc pod uwagę, że czasu na granie jakoś super dużo nie mam, to jak bym je ukończył w tym roku to byłoby bardzo dobrze.
Zimowa promocja na Steam dziś się kończy, jakieś fajne zakupy poczynione? U mnie wpadło trochę strategii: Battle Brothers, Zephon, polska Thea 2 i War on the Sea.
Nic się nie pomyliło, kategoria "owoc miłości" dotyczy gier wspieranych latami. Trudno aby wygrała gra wydana w 2025 r. :)
W Solastę nie gra się dla fabuły. Jakaś jest ale raczej tylko jako pretekst do zwiedzania świata i walki. Dialogi są dość mocno cringowe, zapewne był to zabieg celowy, ma to przypominać sesję RPG przy stole. Dodatkowe zadania są ale polegają na udaniu się gdzieś i wybiciu wrogów. Zdarzają się testy w rozmowach, związane z charyzmą i można np. uniknąć jakiejś trudnej walki ale Solasta to taktyczny RPG, walki są istotą tej gry.
Trochę racja... pierwsze gry to walking simy na jedno kopyto (po LoF i Observer miałem dość...), SH2 to w sumie nie ich gra, a Cronos to takie posklejane fragmenty z Dead Spaców i Residentów, średnio oryginalne. Niby działają od lat ale szału sprzedażowego to u nich nie ma (SH2 rozumiem wyjątkiem no ale to siła marki). Jakąś tam niszę sobie znaleźli ale nazywanie ich mistrzami horroru... cóż, uznam to za klasyczny GOLowy clickbait w stylu "wydawcy Manor Lords".

W związku z z tym, że w marcu rusza ea do Solasty II, to postanowiłem przejść jeszcze raz Solastę, razem z Palace of Ice, którego wcześniej nie ograłem. Dodatkowo zainteresowałem się też modułami z edytora i jest coś co się nazywa Temple of Evil - This Campaign is a Temple of Elemental Evil remake folded into the history and lore of the Solasta Campaign. It is designed to scale and as close to the original as possible barring the campaign differences.
Jest bardzo wysoko oceniania, jestem po kilku pierwszych potyczkach, rzeczywiście gra się fajowo. W ogóle Solasta trzyma się wg mnie świetnie, Solastę II biorę chyba z marszu.
Fajnie powspominać stare czasy, za dzieciaka to ogólnie człowiek był pogodniejszy, znacznie więcej rzeczy się podobało niż nie podobało, nie było marudzenia, cieszyło się niemal z każdej gry ale ja na pewno nie chciałbym wracać do nośników, instalacji, szukania po sieci patchy, instalowania ich w odpowiedniej kolejności itd. Kolekcjonerem plastiku nigdy nie byłem więc z dystrybucją cyfrową jestem praktycznie od początku i osobiście nie miałem nigdy z nią problemów. Ale rozumiem, że są jeszcze miejsca bez szybkiej sieci i dla niektórych ściąganie dziesiątek GB to nie jest takie hop siup.

Mało znana bitwa w historii Polski. Dzięki heroicznej postawie 15k tysięcznej armii wyspiarzy przeciwko niemal 30k rosyjskiej hordy, mamy dziś sosy ;)
Sporo tego dobrego... wspomniane Workers&Resources, Battle Brothers, Zephon, Against the storm... i na pewno jeszcze coś znajdę.
Tak po krótce ;) Bardzo dziękuję, skopiowałem sobie to do pliku. Kupiłem dziś ToEE więc lada dzień przysiądę, jeszcze raz wielkie dzięki!
Chciałbym się zabrać za Świątynię PZ. Nie grałem wcześniej, systemu niestety nie znam. Czy możesz polecisz jakąś przyjemną w grze drużynę? Nie chodzi oczywiście o min/maxing, tylko o spokojne i w miarę komfortowe odkrywanie gry samemu ale z drużyną, której nie zepsuje od samego początku i nie utrudnię sobie tym życia.
Pewnie dlatego, że dużo ludzi, w tym ja, woli kupić u legalnego, pewnego źródła, tak aby część środków szło do producenta gry, którego chce wesprzeć.
Co nie zmienia faktu, że Steam naprawdę fatalnie nas traktuje. Na szczęście coraz więcej wydawców i małych twórców dają nam uczciwe ceny, omijając ten złodziejski przelicznik. Jak co roku i jak na każdej, większej, sezonowej promocji coś kupię bo zawsze coś ciekawego się trafi.
No właśnie... z jednej strony chętnie bym się zabrał za Rogue Tradera ale wiem, że to jest ogromna kobyła i jeśli w ogóle bym ją ukończył to pewnie potrzebowałbym co najmniej z pół roku do tego.
To co pokazano to zdecydowanie nie wygląda jak Total War, z tymże pokazano bardzo mało. Akurat TW40K mnie nie interesował więc oczekiwań żadnych nie mam ale na pewno będę obserwował jaki kierunek obrali przy rozgrywce, jak działa i wygląda ten nowy silnik, czy wydanie na konsole nie zaszkodzi samej grze. Jak im się uda, to mają nową kurę na wiele lat, czego w sumie im życzę.
Niewiele z samej gry pokazano ale wg mnie to już będzie mieć niewiele wspólnego z Total Warem. To będzie bardziej klasyczny RTS, click fest, bardzo dużo na ekranie będzie się działo ale będzie to ogólnie bajzel.
Solasta II 12 marca zaczyna early acces. Ładny nowy trailer, widać, że mają znacznie większy budżet :)
https://www.youtube.com/watch?v=nxTzvkheFzE
Zanosi się na pierwszą odsłonę TW od momentu powstania serii, którą sobie daruje, zupełnie nie moja bajka i kierunek jaki obrali. Niewiele co prawda było z tej rozgrywki ale w ogóle nie wyglądało to jak TW tylko jakiś standardowy RTS na małej mapie z wielkim bajzlem. Wydanie tego na konsole również nie wróży niczego dobrego. Sprawdzę za 3-4 lata czy są jeszcze w stanie zrobić porządną, historyczną odsłonę.
...ale też wykazały się już samodzielnie stworzonym RPG...
Taumaturg to nie jest CRPG, to był bardzo mylący marketing wg mnie. To jest przygodówka, tam się głównie chodzi, dużo rozmawia i sporo czyta, walka jest bardzo uproszczona i monotonna i w sumie mogłoby jej nie być. Nie ma też praktycznie żadnego rozwoju postaci. Pomijając to, Taumaturg to bardzo dobra gra, którą polecam tylko nie można się nastawiać, że to cRPG jest.
A co do treści to ja już raczej odpuszczę. Próbowałem wrócić do W3 całkiem niedawno ale niestety nie jestem w stanie w to dłużej grać. Gameplayowo ta gra zawsze była bardzo średnia, a czas tym bardziej nie zadziałał na jej korzyść.
Czy ktoś już kupił "remaster" Temple of Elemental Evil? Czekam na pierwsze opinie czy przynajmniej z technicznego punktu gra dobrze działa. Jeśli tu wszystko jest ok to chyba się skuszę, nie grałem w to nigdy wcześniej.
Pieniędzy może sam nie miał ale był już niemal weteranem branży (na co oczywiście sam zapracował wcześniej), znał ludzi, miał kontakty, łatwiej mu było zebrać środki na KCD na kickstarterze. Więc to nie jest tak, że przy KCD startował od zera, a tutaj mówimy często o twórcach, którzy dopiero zaczynają przygodę z tworzeniem gier więc siłą rzeczy mogą pomarzyć o jego pozycji w chwili kiedy zaczynał tworzyć KCD.
Mam grę na liście życzeń i chętnie zagram ale... nie za taką cenę. Uważam, że trochę, nomen omen, popłynęli z wyceną tej gry. Cieszę się, że gra ma świetne oceny i zyskała sporą popularność, swego czasu demo ograłem i już wtedy mi się podobało. Trochę żałuję, że nie kupiłem jak była w early access za połowę ceny ale ten wzrost, który zaaplikowali po zakończeniu "ea", prawie 100%, to naprawdę przesada. Pomijam nawet fakt, że na Steam i GOG znów płacimy bardzo dużo na tle innych krajów.
Jestem jak najbardziej za. Przynajmniej niech pojawi się tag "ai" aby można by było go sobie odznaczyć.
Jeśli o mnie chodzi KCD cały czas wygląda świetnie i zamiast poprawy grafiki to wolałbym aby bugi graficzne poprawili bo jest ich trochę (migające cienie, ogniska, problemy z AA). Niby część można modami załatać no ale chyba nie o to chodzi. Ale ciekaw jestem czy coś rzeczywiście szykują.
Pomimo ogromnego rozczarowanie faktem, że to jest "early preproduction", staram się być optymistą i mieć pozytywne nastawienie. PDX stworzył największą EUV, wierzę, że CA jest w stanie stworzyć największego Total Wara. A na razie zainstalowałem ponownie Attyle i Brytanię, mam tam jeszcze trochę kampanii do ukończenia.
Dużo za wcześniej na jakiekolwiek spekulacje. Jeśli CA ma zamiar prowadzić tworzenie tej gry tak jak Paradox EU V, to zakładam, że nie przejdą jakiekolwiek uproszczenia pod kątem konsol. Plus obstawiam, że gra i tak najpierw trafi na PC a dopiero potem na konsole.
Warto dodać, że reżyserem gry jest Polak, Paweł Wojs, który od ponad 20 lat pracuje w CA. Widać, że biorą przykład z Paradoxu i ich współdziałania ze społecznością, to dobry znak. Czekam na pierwsze "dev diary" czy "Total War talks" ale obstawiam, że przed 2030 r. to w to nie zagramy. Wielka szkoda, że tego czasu nie osłodzą nam wrzuceniem remastera Medieval 2 na PC, wg mnie to duży błąd.
Medieval 3 TW potwierdzony, na nowym silniku:) Co ciekawe, reżyserem gry jest Polak, Paweł Wojs, który w CA pracuje od 2005 r. :) Gra dopiero na wczesnym stadium, także trochę poczekamy.
Dopiero 11 grudnia oficjalnie ogłoszą nową i jak rozumiem następną grę z serii. Pewnie 40k. Trochę dziwne robić dziś taki stream i na końcu powiedzieć, że ogłoszenie nowej gry za tydzień... No i wielka szkoda, że nie było info o Medieval 2 remaster na PC. Na pewno osłodziłoby to lata czekania na Medieval 3.
Ogólnie stream niestety średni. Ponad połowę zajęło omawianie nowego DLC do Warhammera, potem Med 3 ale strzelam, że najwcześniej za 3-4 lata bo nad nowym silnikiem to jeszcze pracują, no i info, że ogłoszenie nowej gry za tydzień... jak na 25 lecie serii, to naprawdę średnio.
Z serią Total War jestem od samego początku, od pierwszego Shoguna. Pamiętam jak czytałem jego zapowiedź w Secret Service i nie mogłem się doczekać. Niestety ostatnie lata nie rozpieszczały mnie, mówiąc delikatnie, jako fana przede wszystkim odsłon historycznych. Będąc w mniejszości, najwięcej czasu spędziłem w Thrones of Britannia, którą uwielbiam ale też i Faraona polubiłem. Jeśli będzie WH40K to zapewne będę grał ale nie ukrywam, że największe nadzieje pokładam w nowej, historycznej odsłonie, na zupełnie nowym silniku, a nie tym aktualnym rzęchu. Ta seria potrzebuje rewolucji a nie ewolucji. Czekam do g. 17 i oglądam prezentację :)
Jeśli o mnie chodzi to Eric Johnson z Blacklist bardzo dobrze sobie poradził. To dość młody gość wtedy był więc może jeszcze powróci do roli.
https://www.youtube.com/watch?v=qlUnTcjlkd8
Zasubskrybowałem sobie niedawno jego kanał i powoli oglądam przeróżne odcinki. Bardzo fajnie się go słucha, zwłaszcza jak mówi o projektowaniu gier. Mam nadzieję, że zrobi odcinek o Świątyni Pierwotnego Zła jak za kilka dni wyjdzie "remaster" :)
Typowy korpo bełkot, doskonale wiedzieli co robili. Tak samo jak wiedzieli kiedy poczatkowo chcieli pociac gre i klany wydawac jako DLC oraz wyceniając gre jak AAA. Tym razem nie wyszlo co nie znaczy ze nie beda dalej tak dzialac. PDX zaczal swoj upadek od kiedy postanowili sie bawic na gieldzie. To jest teraz ich najwazniejsza gra.
Mnie przy graniu trzymają w zasadzie już tylko indyki i ogólnie mniejsze gry od pasjonatów, a nie rzemieślników. Segment AAA dla mnie nie istnieje od dawna, jest tak porażająca stagnacja, nuda i klepanie 150 raz tego samego, tylko z większymi wymaganiami i drożej. Także siłą rzeczy płacę mniej za gry, promocji jest cała masa, dzień w dzień, plus wychodzi też bardzo dużo bundli, w których również można fajne rzeczy znaleźć.
No i oczywiście sprawdzam ceny, jak jest stosowany bandycki przelicznik Steama to tam nie kupuje, tylko korzystam z innych sklepów. Teraz dolar jest dość tani więc dobrze kupować właśnie w dolarach, sklepy przeliczają cenę po rynkowym kursie, a nie wyjętym nie wiadomo skąd, jak u Gabena.
Już za samo dostosowanie ceny do naszego rynku warto kupić. Aktualne 80 zł za ponad 40h zabawy to bardzo atrakcyjna cena. Mam w co grać w najbliższych tygodniach/miesiącach ale bardzo kusi wsparcie twórców już teraz.
Of Ash and Steel has no marker system, and quests won't lead you by the hand. Rediscover the joy of exploration and let curiosity be your guide; the world promises rich rewards for those who dare to uncover its secrets.
Listen carefully to what people tell you and pay attention to what is said in the quests to find your way.
Kolejny powód aby kupić :)
Manor Lords może być naprawdę wielką grą ale do tego jeszcze długa droga. Gra trochę stała się ofiarą własnego sukcesu i dopiero teraz zaczyna się na poważnie kształtować. To wciąż trochę takie technologiczne demo, piękne w swoim wyglądzie i klimacie ale jednak ubogie w kwestii zawartości. Trzymam za nich mocno kciuki, mam nadzieję, że mają w głowie jasną wizję tej gry i będą konsekwentnie ją rozwijać.
A na dziś gorąco polecam Farthest Frontier. To jest wręcz podręcznikowy przykład jak powinien wyglądać rozwój gry w trakcie early access aż do bardzo udanej premiery wersji 1.0.
Doskonała gra, bezbłędnie oddany klimat Mad Maxów, z przyjemnością ją ukończyłem robiąc praktycznie wszystko.
Wg mnie znaczenie lepiej by było gdyby do bazowego WH3 dodali wszystkich lordów z WH1 i WH2. Aktualnie WH1 i WH2 pełnią tylko rolę właśnie lord packów, gry od lat nie są rozwijane/łatane, jeśli kupować to tylko WH3 plus te dodatki, które interesują. Poza tym jak ktoś ma WH1 i WH2 to na 90% ma też i WH3 więc ten prezent to trochę nie wiem dla kogo...
Wolałbym też aby do WH3 dodali kampanie Old World i Vortex. Nie zawsze jest ochota do grania w to przerośnięte do granic IE, fajnie by było móc zagrać w te mniejsze/krótsze kampanie.
Ja jeszcze jej nie skończyłem ale zamierzam. Pograłem kilka h, także miałem i walkę, i skradanie. Zgadzam się, że najsilniejszą stroną gry jest fabuła natomiast nie zgrzytałem zębami przy rozgrywce. Mam świadomość, że to robiła praktycznie 1 osoba więc cudów nie można się spodziewać ale całościowy pomysł na grę, klimat, historia i właśnie muzyka podobają mi się.
I warto wspomnieć, że gra ma polskie napisy dzięki fanowskiej lokalizacji, która stała się oficjalną częścią gry.
Jest całkiem fajny indyk, który dzieje się w trakcie wojny husyckiej, są też elementy okultyzmu, nawiązania do historycznych postaci czy miejsc. Zainteresowanym polecam sprawdzić, na przecenach, tak jak teraz, kosztuje grosze. W grze pojawia się nawet motyw muzyczny z KCD pod tytułem "Henry in the Shadows" :) W ogóle muzyka w tej grze stoi na bardzo wysokim poziomie.
https://store.steampowered.com/app/1228500/1428_Shadows_over_Silesia/
https://www.youtube.com/watch?v=pFsBR-VC79g
Mając takie marki w swoim portfelu jakie ma Ubisoft, to do zarządzania tym powinna wystarczyć stara, ślepa i garbata koza. Na pewno lepiej by sobie poradziła od tych śmiesznych prezesików, nie mających bladego pojęcia o grach.
Bardzo fajna lista, ze wszystkim się zgadzam, w szczególności z punktem o liniowości i długich przerywnikach. Próba zrobienia z erpega "filmowego" doświadczenia zawsze mnie strasznie irytowała (np. Mass Effect, chociaż z ME to taki erpeg jak z koziej...). Dla mnie gra powinna pozostać grą, gdzie istotą jest moje dzialanie, moja kreatywność i kombinowanie z ciekawymi mechanikami itd., a nie słuchanie cudzej opowieści i odhaczanie znaczników w kolejności, którą sobie devsi wymyślili.
No proszę... czytałem te plany ale jakoś "infinite campaign mode" mi umknął :) Dla mnie bomba.
Na pewno przydałoby się też popracować nad AI bo za łatwo idzie ich ograć. Ostatnio mocno śmiechłem jak wroga kawaleria szarżowała na mnie... w rzece. Z tymże nie przez rzekę tylko cały czas biegli w wodzie. Przez kary do prędkości to się nawet nie zbliżyli do mnie i zostali całkowicie wystrzelani.
Tak samo za łatwo jest wroga sprowokować. Wystarczy trochę się do niego zbliżyć kawalerią, odpala się skrypt i zaczynają frontalny atak, chociaż mają sporo artylerii i mogliby czekać, ostrzeliwać i ewentualnie zmusić mnie do ataku. A tak zawsze wybieram na mapie najbardziej korzystny teren i na nich czekam.
Zgadzam się, że kawaleria dzieli i rządzi, zwłaszcza ta strzelecka. Jak się już pozbędzie wrogiej kawalerii (co nie jest specjalnie trudne) to wjeżdża się swoją na tyły i prowadzi ostrzał w plecy, co kompletnie dewastuje morale.
Mimo to sam pomysł i przede wszystkim wykonanie uznaję za kapitalne. Czuć na kilometr, że pasjonaci nad tym pracowali, może trochę jeszcze mało doświadczeni programiści (z tego co słyszałem to kierownik tego kanału i projektu ma 27 lat...) ale jednak pasjonaci.

Generalnie ze wszystkimi zarzutami się zgadzam, z tymże mi chyba one mniej przeszkadzają. Mam 25h na liczniku i cały czas gra mi się świetnie. Bardzo potrzebne są na rynku takie lite strategy tak jak kiedyś lite simy, czyli bardzo przystępna rozgrywka, która jednak stara się być osadzona w ramach "realizmu".
Ja przede wszystkim liczę na dodanie jakiegoś trybu sandbox, bo kampanie po prostu za szybko się kończą. Ledwo co skompletuje swoją armię wedle uznania, wyszkolę ich i wyposażę w co się da, to jest już końcówka 3 aktu. Ja bym chciał tą armią pobawić się znacznie dłużej, aby było więcej bitew jak te najtrudniejsze, na końcu 3 aktu. Dość zabawne jest otrzymanie sporo fajnego sprzętu po zwycięskiej finalnej bitwie, tylko po to aby od razu zobaczyć ekran końca kampanii i statystykach, nie skorzystasz już sobie z tych zdobyczy :).
Na dziś ukończyłem kampanię Brytolami i gra się nimi rewelacyjnie, są super strzelcami. Zacząłem nową kampanię, też Brytolami, z tymże celuję w wyzwanie aby do 3 aktu dojść tylko 3 brygadami, złożonymi wyłącznie ze szkockiej piechoty i kawalerii :)
Ja miałem ambitne plany od początku do tego usiąść i jeszcze ich nie porzuciłem :) Ale generalnie to jest taki tytuł, że czasu to byłoby granie wyłącznie w to i już nic innego. A oczywiście fajnych gier jest całkiem sporo... Aktualnie dzielnie walczę w Master of Command, którą gorąco polecam fanom strategii.
Pewnie poczekam na jeszcze 1-2 patche, pierwszą obniżkę i rzucę się z motyką na słońce.
Ale jak to... przecież Avowed to fatalna gra, przesiąknięta "lewą" ideologią, która się nie sprzedała... nie rozumiem tego... czy Obsidian nie czyta forum GOLa...?
Mi też zmiany się podobają, czekam na ich kontynuacje. Abonament ważny do maja, zapewne się przedłuży. Jedyne co mi się nie podoba ale to niestety dotyczy praktycznie wszystkich portali, to brukowe, clickbaitowe tytuły newsów, są nie do obrony i mam cichą nadzieję, że to się zmieni.
Jak pięknie by było jakby ci wszyscy narzekacze i na to jakie to forum jest beznadziejne, jacy redaktorzy fatalni, teksty okropne, a GOL to w ogóle woke, dei i lewactwo, poszli sobie w pizdu do swoich rezerwatów i z nich nie wychodzili. Powietrze od razu zrobiłoby się świeższe, dałoby się normalnie podyskutować z pozytywnym nastawieniem i nie przebijać się przez tony prymitywnych postów aby przeczytać jeden wartościowy... pomarzyć można...

Po niemal 14h jestem w 3 akcie kampanii Brytyjskiej. Muszę przyznać, że gra jest fantastyczna. Kapitalny pomysł i naprawdę świetne wykonanie. Budowanie i zarządzanie swoją armią daje masę frajdy. Z tych 14h to co najmniej 2 przeznaczyłem na sprawdzanie w sieci historycznych jednostek i odwzorowywanie ich mundurów w grze, razem z odpowiednią flagą.
Wczoraj stoczyłem finalną bitwę w akcie 2, która trwała niemal 30 minut. Nie ma mowy o szybkim klikaniu jak w Total Warach, bitwy są znacznie wolniejsze i dużo bardziej taktyczne. Jakość i doświadczenie jednostek, to w co są wyposażone, teren, wszystko to ma ogromne znaczenie i ze wszystkiego trzeba odpowiednio korzystać.
Bardzo się cieszę, że gra już się twórcom (3 osoby tylko) zwróciła i będzie dalej rozwijana. Wstępnie zapowiedziano dodanie kolejnej nacji jako darmowego dodatku, a potem najprawdopodobniej pojawi się jakieś płatne DLC.
Miłośnikom historii, zwłaszcza tego okresu czyli wojny siedmioletniej, gorąco polecam.
I pojawiły się klucze poza Steam. Po normalnym, rynkowym kursie dolara, można kupić za 222 zł, a nie za bandyckie 275 zł na Steamie... Ja czekam na pierwsze patche i pierwszą przecenę.
A ja z kolei szarpnąłem się na Skald Against the Black Priory. Jakieś początkowe wskazówki...?
Z tymże gra karciana w tej grze to nie jest Gwint... karty są może z Gwinta ale zasady ich działania są zupełnie inne niż w Gwińcie. Sam Gwinta nie lubię i nie grałem w niego, a w tej grze, potyczki są rewelacyjne. Dodatkowo są świetne zagadki, gdzie dostajesz ustalone z góry karty i za ich pomocą masz rozwiązań łamigłówkę.
Fabularnie to chyba najlepsza rzecz z Wiedźmińskiego, growego uniwersum. To jest tak świetnie napisane, że spokojnie mogłoby robić za książkę AS. Plus fenomenalny polski dubbing (Kazimierz Kaczor!). Kilkukrotnie ukończyłem i na pewno jeszcze nie raz do tej perły wrócę.

Czy ktoś próbował dema The Secret of Weepstone? Muszę przyznać, że świetnie wykonany dungeon crawler. Mamy narratora jako mistrza gry, który opowiada nam co się dzieje, wszystko na bazie rzutów kośćmi, poruszanie mamy płynne a nie po siatce. Klimat i udźwiękowienie naprawdę super, polecam sprawdzić.
https://store.steampowered.com/app/3876150/The_Secret_of_Weepstone_Demo/
Od lat nie gram w shootery ale pamiętam jak zasuwałem do kiosku po pierwszego Painkillera za 20 zł. Grało się w to wybornie, pomysł, klimat, projekty poziomów i stworów... no i kołkownica :) Przynajmniej wspomnienia mam lepsze od tego czegoś.
I mamy cenę - 99 zł, czyli wycenili nas zgodnie z rynkową wartością dolara, bardzo miło z ich strony, kupione :)
Dziś premiera, muszę przyznać, że gra wygląda świetnie, takie połączenie Battle Brothers z Empire Total War. Twórcy od ponad 8h na żywo prowadzą stream, to się nazywa poświęcenie ;)
https://www.youtube.com/watch?v=bGxyqKGrBCE

Divinity Original Sin Enhanced Edition - dawno w to grałem, blisko premiery jeszcze w pierwszą edycję, bardzo mi się podobało. Już od dawna planowałem usiąść do EE. Po 17h stwierdzam, że to wciąż świetna gra i bawię się znakomicie :)
Nagłaśnianie daje efekty, właśnie zauważyłem, że Microprose zrezygnował z koszmarnego przelicznika Steama i obniżył nam ceny gier. Z tego co widzę, to zrównali nas z EUR. Sea Power kosztowało 239 zł, teraz mamy za 205 zł. Pora na innych (na ciebie patrzę Paradoxie)!
Podnieśli i niestety korzystają z przelicznika Steama, znów poza Szwajcarami, mamy najdrożej. Ja na szczęście kupiłem podczas promocji w trakcie early acces. Po Grim Dawn, mam do tego studia duże zaufanie.
Bardzo dziękuję za pomoc, wszystko jasne :)
Pytanie do ekspertów, myślę nad kupnem F76, całkiem tanie teraz jest.
Czy subskrypcja jest wskazana do spokojnej, pewnie głównie solowej zabawy?
Czy warto kupić ten aktualny dodatkowy pakiet...Atomic Angler? To chyba sama kosmetyka plus stateczek?
Z tym walking sim to bym nie przesadzał, nie jest to walking sim, tylko prosta, liniowa gra akcji. Dla klimatu i fabuły chętnie sprawdzę ale za maks 50-60 zł.
Myślę, że w przeciągu roku, gra trafi do Humble Choice i wtedy się nią zainteresuje. Sytuacja podobna jak z Thiefem z 2014 r. Jak ktoś nie znał pierwowzoru to mogło się podobać. A jak się znało to... no cóż, szkoda gadać było.
...gdyby zrobili takiego Skyrima 2...
Ja obstawiam, że jakby nawet remaster Skyrima zrobili, jak ostatnio Obliviona, to by bank rozbili :)
Nie wiem czy jest sens się nad tym zastanawiać. To ile gry kosztują, kiedy i o ile tanieją, zależy wyłącznie od wydawcy (już na pewno nie od Steama czy Epica). A tutaj każdy ma swoją politykę, która potrafi się zmieniać. Np. gry From Software bywały kiedyś dużo tańsze ale od kiedy wydali Elden Ringa, to ceny bardzo mocno się trzymają i Dark Soulsy teraz rzadko są przeceniane, a jeśli tak to maks 50%.
Wczoraj skończyłem Desperados 3 (około 30h) - absolutna rewelacja, od projektów poziomów, po samą rozgrywkę. Ogromne możliwości zabawy umiejętnościami naszych bohaterów i łączenia ich w zsynchronizowane akcje. Każdy etap można ukończyć na wiele sposobów, są też specjalne trudne wyzwania, które dodatkowo urozmaicają zabawę. Świetny pomysł i jeszcze lepsze wykonanie, także bardzo wysokie oceny w pełni zasłużone. Kupiłem od razu ich kolejny tytuł Shadow Gambit. Wiem, że jest jeszcze Shadow Tactics, z tymże klimaty samurajskie najmniej do mnie przemawiają, zostawiam więc ją na koniec.
I wciąż poza Szwajcarią, mamy najwyższą cenę. W EUR taniej o dodatkowe 10% a w dolarach o 20% :)
Chętnie sam grę sprawdzę ale tak za 1/3 tej ceny. Oczywiście nie spodziewałem się poziomu pierwszego Bloodlines, które stawiam bardzo wysoko jeśli chodzi o gry, ale na bezrybiu... Pytanie czy PDX jej nie porzuci jeśli sprzedaż nie będzie zadowalająca (a obstawiam, że nie będzie, pytanie jak bardzo...), mają w tym wprawę. Oby przynajmniej te błędy naprawiali.

Ale tej gry nie trzeba ratować bo cały czas gra się wyśmienicie :)
Ekhem...
Jest co ratować i jest co poprawiać. Tides ma już drugie opóźnienie, także sami dobrze wiedzą, że jest co poprawiać. Zaraz będą 4 lata po premierze a gra wciąż ma dużo błędów plus są rasy, które ewidentnie swoimi mechanikami odstają od reszty (np. Bretonia czy Wampiry). O ile bardzo cenię sobie CA Sophie, która wg mnie odwaliła kawał solidnej roboty przy Faraonie, to niestety przy WH pracują od niedawna i chyba cały czas uczą się kodu tej gry i stąd tyle tych błędów ostatnio.
Ja już bardziej czekam na info o nowej historycznej odsłonie, koniecznie na nowym silniku (tylko rzeczywiście nowym a nie "nowym" jak u Bethesdy).
Właśnie, zapomniałem o Metro, tutaj też oczywiście po rosyjsku grałem. Angielski bardzo nie pasuje do tej gry.
Co do zasady gram zawsze po angielsku, chyba że miejscem gry jest konkretny kraj. W KCD grałem po czesku (jak dodali dubbing), w Plague Tale po francusku, a w Three Kingdoms Total War z włączonym chińskim dubbingiem. Jak kiedyś zagram w Ghost of Tsushima to na pewno z japońskim dubbingiem.
Po drugiej stronie, Taumaturga to koniecznie powinno się ogrywać z polskim dubbingiem, który na marginesie, jest bardzo dobry. W Wieśka grałem i w pl i po ang, akurat jestem zdania, że angielski również pasuje do Wiedźmina i granie po polsku nie jest jedynie słusznym rozwiązaniem.
Rany, jak to dobrze, że na GOLu mamy tylu ekspertów od sprzedaży, błyskawicznie są w stanie wszystko zweryfikować i poprzeć to konkretnymi liczbami. No i najważniejsze, w ogóle nie są ideologicznie zaczadzeni.
Ciekawe ilu narzekających na wygląd opłaca abonament? Ja opłacam i nie mam żadnych reklam na pół strony, magia :)
Z oceną muzyki to ja się wstrzymam jak pojawi się cały OST. Jest ten sam kompozytor więc jestem optymistą. Dodatkowo skomponował też muzykę do wcześniejszej gry tego studia - IXION i chodź w nią nie grałem to cały album z muzyką przesłuchałem wielokrotnie i jest kapitalny.
W końcu można znów kupić Pandorę Tomorrow. Aktualnie na ubi za niecałe 10 zł, na Steam za 24 zł. Działa już tylko singiel, multi i coop już nie.
Ok, jakiś kontakt poproszę. Lepiej na forum nie wklejać aby jakiś bot szybko nie zgarnął...
Gram od ponad 30 lat i nigdy nie traktowałem gier jako prymitywnej rozrywki po "ciężkim" dniu w szkole czy pracy. Od gier zawsze wymagałem czegoś więcej, jakiegoś zaangażowania, konieczności skupienia czy zrozumienia jakiś mechanik. To, że ginąłem w soulsach na potęgę mnie nie zrażało, zawsze była ochota spróbować jeszcze raz aż się udawało :)
Zgadzam się, że Faraon wyszedł na prostą i jest naprawdę fajną częścią, całkiem sporo w niego grałem. Co nie zmienia faktu, że jest cały czas obciążony ich archaicznym sposobem projektowania gier i starym silnikiem. Cała seria na przestrzeni lat, praktycznie od Rome 2, uległa ogromnemu spłyceniu plus właśnie ich silnik już mocno nie domaga. WH to też potworek, posklejany z wielu elementów, których nie są już w stanie ogarniać, praktycznie każdy nowy patch i mechanika coś tam psuje i trzeba znów łatać.
Co do recenzji z dużą ilością godzin, to je można zawsze aktualizować. Jak patch coś schrzanił, co praktycznie uniemożliwia grę, to nawet jak ktoś już grał 1000h i wystawił ocenę pozytywną, to może ją zmienić na negatywną, i to się właśnie dzieje za każdym razem jak CA właśnie coś zepsuje. Jak naprawią to pewnie znów część z tych ocen ulegnie zmianie na pozytywne.
Ja już postawiłem krzyżyk na tej serii i na tym studiu, chociaż w sumie to była moja ulubiona seria gier, z którą byłem od pierwszego Shoguna. Ilość partactwa jaką prezentują przekroczyła dla mnie masę krytyczną. Na nową historyczną odsłonę już nie czekam, chociaż to odsłony historyczne były zawsze dla mnie najważniejsze, w WH grałem z braku laku.
Przekształcenie gier w cyfrowe, pozbawione emocji treści...
To akurat pasuje jak ulał do tego pozbawionego jakiejkolwiek inteligencji emocjonalnej, skrajnie zaburzonego socjopaty. AI przy nim to wzór człowieczeństwa.
Lata świetności ten pan ma niestety dawno za sobą, a Gladiator 2 to ramota nieprzeciętna. Ostatni jego film, który uznaję za naprawdę dobry to American Gangster z... 2007 r.
Ale z zawsze z przyjemnością wrócę do jego klasyków - Obcy, Blade Runner, Thelma i Louise czy Black Hawk Down, dla mnie to są wybitne filmy, które rzeczywiście się nie starzeją.
A z pierwszą częścią tego zdania to się akurat zgadzam.
Planuję wgryźć się w końcu w tę serię ale czekam na pierwsze opinie, co najmniej jeden patch i klucze w sklepach z uczciwą ceną, a nie bandyckim przelicznikiem Steama.
Tak, te wszystkie nagłówki "wydawca Manor Lords" kiedy news nie dotyczy Manor Lords to była i jest istna komedia. Ale akurat tutaj mamy news o tej grze, dość istotny bo oczekiwanie na łatkę było naprawdę długie plus chcąc nie chcąc, ta gra osiągnęła ogromny sukces, jest rozwijana, z łatki na łatkę staje się coraz lepsza. Trudno aby GOL o niej nie pisał.
Ja wiem, że z takimi listami się nie dyskutuje, nie wiem czy autor we wszystko grał czy bazował na innym kryterium ale wtrącę swoje 3 grosze i napiszę, że jeśli chodzi o Warhammera to na liście powinien się znaleźć albo Mechanicus albo Battlesector. Deamonhunters jest zdecydowanie najsłabszą grą z tych 3 (co nie znaczy, że złą).
Ale się wypowiedział, sugeruję czytać całość a nie tylko nagłówek:
Sapkowski odpowiedział także na wiele innych pytań. Z ciekawszych, wypowiedział się ogólnie na temat adaptacji jego dzieł, podkreślając, że nie mają „żadnych zależności ani punktów stycznych z literackim oryginałem”. Stwierdził, że każda z nich – czy to gra, czy serial – istnieje samodzielnie i „nie da się przełożyć słów na obraz bez utraty czegoś”.
Ale ja się w to zagrywałem, jedna z moich ulubionych gier ever. Co do gier w podobnym stylu i klimacie to wybór jest niestety mizerny. Poza podanymi tytułami powyżej nic mi do głowy już nie przychodzi.
Może uznają, że tańsze klucze ze stron trzecich, za które nie mają prowizji, załatwiają sprawę.
To raczej byłoby bezsensu. Jeśli ceny spadną do poziomu tych ze sklepów gdzie $ jest uczciwie przeliczany to wg mnie znaczna część graczy wybierze zakup na Steam, chociażby dla punktów profilowych i możliwości zwrotu.
...ma także Korea Północna...
Trochę za bardzo na północ się zagalopowałeś ;)
Ja na koncert we Wrocławiu już kupiłem bilety. Tanio nie jest ale bardzo możliwe, że to jedyna okazja. Zabieram rodzinę, coś tam o grze wiedzą ale powiedziałem, że nie pożałują bo muzyka jest przepiękna :)
Ale najpierw koncert w Warszawie z Wiedźmina 3 :)
Kurczę, bardzo chciałem polubić Battle Brothers. Pomysł, styl artystyczny, klimat, muzyka, pierwsza klasa. Natomiast nie jestem niestety w stanie zaakceptować w grze taktycznej czynnika RNG, kompletnie mi to rujnuje odbiór gry i szczerze, stoi w sprzeczności z istotą tego gatunku.
Menace też przez to odpuszczam, plus to już nie do końca moje klimaty. Ale studiu i grze życzę jak najlepiej, bo widać gołym okiem, że z ogromną pasją podchodzą do swoich gier.
Jestem zszokowany, Steam nie padł... ta wyprzedaż to już jest sukces ;)
A seryjnie, na pewno coś się kupi... Desperados 3 kusi.
Ja leżę w trawie, dlatego mnie nie widać ;)
Jak już w innych miejscach pisałem, lubię serial, na swoich zasadach. Oczywiście nie jest tym czym mógłby być i zbyt daleko poszła "kreatywna interpretacja". Nie jest to zrozumiałe do końca bo materiał jest naprawdę świetny i spokojnie można by się go bardziej trzymać. No ale jest jak jest i 4 sezon na pewno obejrzę.
Wydaje mi się, że xanadon ma trudniejszy okres. Pamiętam, że potrafił kiedyś pisać z sensem (np. o Elden Ring, który notabene również jest przesiąknięty "pięknem w brzydocie" jak zresztą wszystkie soulsy od FS). Tutaj to rzeczywiście wygląda na jakąś zwykłą frustrację spowodowaną wysoką oceną, dla gry, która się nie podoba. Zresztą autor ma ostatnio jakiś dziwny problem i nie radzi sobie z wysokimi ocenami gier, które mu się nie podobają (Silksong, Baldur's Gate 3) a niskimi opiniami i ocenami gier, które lubi (np. Starfield). Większość komentarzy jest nacechowana bardzo negatywnym nastawieniem i to nawet nie do samej gry a właśnie do odmiennych opinii.
Może pora na jakąś przerwę z tym hobby? W końcu jak sam słusznie zauważył, ma to być rozrywka no ale chyba nie trzeba tłumaczyć, że gusta są różne a wybór gier tak przeogromny, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Sam od kilku lat praktycznie nie tykam segmentu AAA a i tak nie mam w co ręce włożyć, klęska urodzaju.
Dopiero dziś mogłem to sprawdzić. Niesamowite jak niby taka banalna zmiana potrafi poprawić odbiór gry i radość z zabawy, rewelacja.
Gratki, niech GOG sie rozwija w najlepsze! Sam jestem jednak bardziej Steamowy, glownie ze wzgledu na workszop, genialna funkcja.
Nie korzystalem, nie korzystam. Sam decyduje w co, ile i kiedy gram. Rozumiem ze pytanie dotyczy tez PC:)
Jesień jest piekna, zdecydowanie bardziej wole od lata, ktore w Polsce jest okropne, sauna parowa i duchota. Bardzo mi w tym roku pasowalo, ze bylo tylko kilka dni z temp ponad 30 stopni.
Super wiadomosc, bilety zakupione! W KCD2 jeszcze nie gralem ale muzyka z KCD to dla mnie chyba najpiekniejszy ost z gier.
Trzymam kciuki, ceny są naprawdę chore. Ostatnio kupuję niemal tylko w zagranicznych sklepach, głównie dolarowych bo teraz jest najkorzystniej.

Właśnie pojawił się patch, powinno wszystkim już działać. Również działa F12 i można robić screenshoty.
- Updated DDrawCompat to the latest version for improved stability.
- Fixed the issue affecting players with multi-monitor setups.
- If you’re still experiencing issues on a laptop, please try running the game with your dedicated GPU (if available).
Grasz na laptopie czy stacjonarnym? Spróbuj zainstalować ddrawcompat 0.6.0 - https://github.com/narzoul/DDrawCompat/releases
Powinno zadziałać, podobno łatka jest w drodze, ten problem jest znany.
Ale wiesz przecież, że mnóstwo firm, w tym sporo małych, niezależnych studiów wysłuchało naszego apelu i sami ustawili ceny na Steam, to naprawdę nie jest trudne. PDX to zwykły korpo moloch, zwłaszcza od kiedy ich główną grą stała się zabawa w giełdę, mają nasz problem gdzieś. Tak, Steam oczywiście powinien zaktualizować przelicznik bo jest bandycki ale Steam nie blokuje samodzielnego ustalenia ceny dla danego regionu.

Mało kto wie, że pierwsze próby synchronicznego skakania ze spadochronem miały miejsce podczas bitwy o Anglię ;)
Wiedźmina oczywiście bardzo lubię ale trylogię husycką stawiam wyżej. Tak czy inaczej, gratulacje, nagroda w pełni zasłużona.

60 zł za całą paczkę, jak dla mnie bardzo dobra cena, chociaż znów potraktowano nas tym koszmarnym przelicznikiem Steama.
W sumie może warto nowy temat założyć.
Najprawdopodobniej dziś na Steam pojawią się wszystkie 3 części klasycznego Combat Mission. Będą usprawnienia techniczne, nie jest to ta sama wersja co jest od jakiegoś czasu na GoG. Za przygotowanie tego wzięła się firma SNEG, czyli specjaliści od szykowania starszych tytułów pod nowe sprzęty. Cena jeszcze nie jest znana.
This re-release focuses on technical fixes and small quality-of-life improvements, while keeping the original game experience intact.
Players can look forward to:
Stability fixes (closing with ALT+F4, smoother replays, cleaner animations).
Visual adjustments (fire textures improved, fire now slightly transparent).
Better usability (support for non-4:3 resolutions, camera zoom with mouse wheel, ESC to pause).
A simple new options menu (F2) to tweak display settings and camera behavior.
As a small extra, all bonus content is included and can be found in the !bonuscd folder.
https://store.steampowered.com/app/3843550/Combat_Mission_Beyond_Overlord/
https://www.youtube.com/watch?v=qtqD1dEoRVk
Jakby co, to chyba dziś pojawią się na Steam wszystkie 3 części klasycznego Combat Mission. Będą usprawnienia techniczne pod nowe sprzęty, jak dla mnie bomba.
https://www.youtube.com/watch?v=Mi-kx-9MU28
https://store.steampowered.com/app/3843550/Combat_Mission_Beyond_Overlord/
https://store.steampowered.com/app/3843560/Combat_Mission_2_Barbarossa_to_Berlin/
https://store.steampowered.com/app/3843570/Combat_Mission_3_Afrika_Korps/
30 października serial, 31 października koncert w Warszawie z muzyką z Wiedźmina 3, całkiem fajnie się ułożyło.
PDX ma ostatnimi laty bardzo mieszaną passę, nie ma mowy o kupowaniu czegokolwiek od nich w ciemno. Także też czekam na premierę EU V i zapewne pierwsze łatki, zanim zdecyduję się kupić.
Kurczę, trochę żałuję, że nie kupiłem jak było w EA za połowę ceny... trzeba będzie nadrobić. W przypadku TG Avalon zawsze warto wspomnieć o Tainted Grail Conquest, aktualnie na dużej promce na Steam - niecałe 15 zł. Inny gatunek ale wciąż świetny tytuł.