zróbcie materiał o tym x-comie bez obcych Warhunds.
To na pewno jest bardzo przemyślana gra, dokładnie jak BB, wiele mechanik, które koniecznie trzeba poznać i umieć je wykorzystywać. Rozgrywka stanowi esencję, takie gry najbardziej lubię. Z Menace mam jednak problem natury estetycznej... z jednej strony piraci, żołnierze, mechy, pojazdy, działa, a z drugiej... jakieś owady. Trochę za dużo wrzucili do gara jeśli o mnie chodzi, gdyby nie to, już bym kupił. Tak czy siak bardzo mnie cieszy ewidentny sukces gry, w 100% zasłużyli na to.
W Battle Brothers sie oczarowałem, setki godzin, ogladalem let's playe najlepszych graczy na yt, dodatkowo jak komus jeszcze czegos w tej grze brakuje, to są mody, Legends wprowadza troche chaosu, ale jest fajnym urozmaiceniem, warto się zainteresować.
Aczkolwiek Menace jest dla mnie kompletnie nieczytelne. Absolutnie rozumiem 'niszę' graczy, do której jest to skierowane, ale strasznie to skomplikowali, że nie wiadomo o co chodzi. Lubię tak samo gry z wysokim, czy bolesnym progiem wejścia, żeby człowiek się musiał wysilić, po prostu kwestia jest przejrzystości, co tam się w ogóle klika i po co.
Jednakże, na swoje usprawiedliwienie - póki co nie mam tej gry w priorytecie ogrywania, może przyjdzie czas, wyjda recenzje, wyjda patche i gra dostanie szanse. Nie zagłębiałem się za bardzo, nie czułem tego hype'u.
Czytając ten artykuł to raczej cieżko powiedzieć czy 500 godzin załatwią wszystko i sciągną graczy przed ekran.
w grze jest podstawowy tutorial ( w menu nie w walce), pokazuje dokładnie w okienku co jest czym i do czego się używa, od razu widać że pominąłeś te podpowiedzi i teraz piszesz że niczego nie wytłumaczyli... zajęło mi dosłownie jedną misję aby zorientować się co i jak działa w samej walce, mechanika gry jest bardzo intuicyjna, łatwo się jej nauczyć... co do osłon to wystarczy patrzeć na to jaką szansę masz na trafienie, wtedy nie ma znaczenia za jaką osłoną są jeśli masz wysoką szansę na trafienie wroga...