Wszystkie te subskrypcje to scam. Ogólnie potem płacisz więcej niż sam kupowałbyś sprzęt. Osobiście mam kompa którego składałem w 2021 r. i pewnie na długo mi starczy ale na chodzi jest też starszy sprzęt z 2013 r. Jak jesteś zwykłym graczem a nie jakimś programistą czy innym streamerem to wywalanie hajsów w super sprzęt jest bezsensu. Nowsze gry są często takie sobie i niedorobione przez długi czas. Lepiej skupić się i ogrywać to co zalega w bibliotekach wszelakich a do tego często upgrade nie jest wymagany.
Granie w chmurze to będzie dla mnie koniec grania.
Od dawna ludzie piszą, że do tego dążą chciwe korporacje. A niektórzy im jeszcze klaszczą...
"Wynajmij u nas gejmingowego kompa za 5 dolcow miesiecznie i sprzedaj swoj fizyczny sprzet"...3 lata pozniej: "Niestety w trosce o <ekologia, jakosc, rozwoj technologi> podnosimy cene abonamentu do 50 dolcow. GL & HF". Znam to. Przerabialismy z gejpassem. Niech ta banka peknie w koncu to AI bedziemy sobie mogli offline uzywac bo sprzet nie bedzie koszmarnie drogi.
Ok, ale ja nie muszę grać, mam też inne hobby i szczerze mówiąc w ciągu ostatnich 6-7 lat gry komputerowe spadły na dalsze miejsce w rankingu moich zainteresowań. Najpierw gry na które czekałem okazały się może nie niewypałami, ale były rozczarowujące. Potem okazało się, że z tego zalewu nowych gier dla mnie nie ma prawie niczego interesującego. A teraz gdy chcę wymienić sprzęt na nowy, okazuje się że muszę wydać blisko 25 koła na topowy komputer, za jaki jeszcze z 10 lat temu wydałbym może 10k. Tak więc jeśli ktoś sądzi że takich jak ja zmusi do czegoś tam, to nie, po prostu branża gier zostanie osłabiona, ludzie poszukają sobie innej rozgrywki, wielu wydawców upadnie, bo nikt przecież nie będzie sobie żył wypruwać, żeby miał na czym grać w gry, które do tego najczęściej są słabe. Nie to nie.
Nie potrzeba aż tak drogiego sprzętu dla osoby która właśnie nie grała tyle lat i nawet chciałaby wrócić. Było już to poruszane bo ktoś wraca do grania i chce 4090,5080,5090. Nie liczy się z kosztami, a później dopada go jeszcze większe rozczarowanie bo gry gorsze niż 10 lat temu.
Po za tym zarobki też się zmieniły ile zarabialiśmy 10-15 lat temu, a ile teraz. Może to straszne wydać 6 tys za 5080 no ale trzeba to policzyć i uwzględnić obecne zarobki. Dawniej dałem za 1080ti 3500 zł ale jakie były zarobki? 1900 zł miesięcznie? 1080ti to były prawie 2 miesiące pracy.
Tak czy inaczej, na pewno nie zgodzę się na kupowaniu usług od możnych tego świata, bo to prosta droga do niewolnictwa. Wolę już naprawdę porzucić to hobby.
Nie planuje zmiany chyba ze moj sprzet zaplanuje za mnie bo rozleci sie kiedys z przegrzania a to glownie przez gry na UE5
Czasami człowiek musi sobie zdać sprawę jaką wartość daje hobby. Dla jednego to całe życie i torzsamość dla innego to tylko drobna chmura na niebie możliwości. Ten pierwszy potraktować może sytuację osobiście ten drugi będzie miał po prostu w czterech literach. Osobiście jestem bliżej tej drugiej osoby, aczkowliek deficyt na rynku komponentów uderza także pośrednio. Nie wiem też czy i kiedy bańka AI pęknie, a moje preferncje nijak się nie mają do rynku. Co najwyżej mogę zrobić to zminimalizować wpływ na moje życie. Gry nie są szczęśliwie jedyną moją rozrywką, a raczej medium do którego wracam raz w miesiącu i to do starszych produkcji. Moje dzieci raczej preferują produkcje mobilne i f2p, ze względu na granie z innymi. Sam komputer wymieniam raz na dekadę i w zupelności wystarcza, bo przyrostu mocy obliczniowej nie bylbym w stanie wykorzystać do innych celów niż do gier do których mnie już tak nie ciągnie. Lubie pograć w stare produkcje, indyki i perełki z art style, ktory zapobiega szybkiemu starzeniu.
Ja tam świadomie już od dłuższego czasu głosuję pieniądzem za graniem w chmurze. Co to ma za znaczenie, że z akcesoriów gracza wkrótce zostaną mi tylko kontrolery? Nie lubię sentymentalnego zbieractwa śmieci, bo człowiek z czasem staje się niewolnikiem posiadanych rzeczy. Wolę wygodę używania bez posiadania. Poza tym jaka jest szansa, że to się skończy, że nas odetną? Praktycznie żadna, jeśli jedna usługa upadnie w jej miejsce powstanie pięć innych siłą inercji ogromnego popytu kształtującego podaż. Dyktatu cen zachłannych korporacji też bym się nie bał, bo już widać tendencję do różnicowania poziomu usług pod różną głębokość portfela, więc w praktyce będzie jak obecnie - granie jest możliwe za każde pieniądze, tylko gry się mogą różnić. Tylko nie ma czasu, żeby ograć wszystko co by się chciało, a to się nigdy nie zmieni.
Gdzie ją widać, w cenach Passa czy streamingów? Nie grasz w nic co wymaga precyzyjnego sterowania bez laga?
Przerażające jest to, co wypisują niektórzy "gracze"...
No przecież widać już zróżnicowanie cen streamingów, czyż nie? Nigdy nie odczuwałem laga wynikającego z grania w chmurze, nie gram jednak w sposób który wymagałby nadmiernego spocenia. Relaks każualowego kanapowca.
Zamiast oszczędności na sprzedawaniu używanych pudełkowych gier mamy oszczędności na cyfrowych promocjach gier i darmowych grach, także nie wiem co się takiego strasznego stało.
Nie no, bo to takie straszne mieć coś własnego, ale za to płacenie za coś co najwyżej się pożycza to już jest cud miód. No bo przecież oni z takiej chmury przypadkiem nie zdejmą grę po jakimś czasie, nie ograniczą jakości usługi. Tak, bankowo chmurowy gaming nie sprawi, że człowiek będzie zależny od humorku korporacji i wcale nie stanie się niewolnikiem chmur :D.
Co do twojej mitycznej, legendarnej oszczędności wynikającej z cyfrowych promocji, to śmiem wątpić oj i to bardzo, nic bardziej mylnego xD. Wyjaśnić? To proszę bardzo:
Te cyfrowe promocje tylko stwarzają iluzję, że jest taniej niż kiedyś, a to tylko przez stare gry. Dlaczego? No to sprawdź sobie ceny oficjalnej dystrybucji dla najnowszych gier, zauważysz, że cala masa gier w zasadzie albo krótko po premierze dostaje malutkie promocje i jednocześnie ich ceny standardowe bardzo wolno maleją w stosunku do pudełkowych wydań. Gdzie problem? Cena. Gry obecnie są dość drogie i promocje albo śmiesznie małe w przypadku nowszych gier albo śmieszne w przypadku starych, gdyż stare gry jak na swój wiek mają dość wysokie ceny standardowe, a promocje co najwyżej obniżają do ledwie akceptowalnego poziomu takiego, który byłby po prostu adekwatny dla wieku. A to, że stare gry mają tak wysokie ceny i dlatego właśnie promocja tych gier robi iluzję fajnych promocji. Tak więc ostatecznie większość tzw. promocji to nie są żadne prawdziwe promocje. Większość promocji to chwyt marketingowy, celowo zawyżane ceny, żeby bogatsi kupowali za więcej, a obniżane tylko do tego poziomu co powinien być akceptowalny jako standardowa cena, żeby ludzie chętniej kupowali w ramach iluzji tańszych gier.
A co do darmówek to trochę ciężko, większość to tylko jakieś indyki i to w większości nienajlepsze. Człowiek bardzo szybko będzie wygłodzony, bo nie naje się większością takich pozycji, a na niektóre musiał czekać sporo czasu.
Taki mały przykład z mojego życia: kiedyś zobaczyłem gierkę w empiku, przeceniona z 39 na 19, a w kasie okazuje się, że dodatkowo jeszcze przeceniona do 9. A zgadnij jaka teraz jest cena w oficjalnej dystrybucji. Tak, 89, a to już jest dość stara gra, makabrycznie drogo w porównaniu z pudełkowym wydaniem, a te promocje jakie ma to tylko te -90% przebija cenę pudełka.
A wiesz dlaczego w ogóle gry są takie drogie i sytuacja promocyjna tak wygląda? Bo rynek pc używek został wyeliminowany całkowicie, ludzie zostali pozbawieni dostępu do klasycznych pudełkowych wydań, które mogliby albo odsprzedać albo pożyczyć. To tylko jedna z form konkurencji trzymających ceny w ryzach. Kolejną formą konkurencji są fizyczne sklepy, one skupowały od dewelopera/wydawcy, a potem ze sobą rywalizowały czego już teraz nie ma, a deweloper/wydawca sam sprzedaje swoją własną grę samodzielnie poprzez różne platformy bez żadnej konkurencji poza grami innych deweloperów.
Jeśli myślisz, że to samo nie stanie się z cyfrowym i chmurowym gamingiem jak z tym analogowym i cyfrowym to jesteś w błędzie. Wystarczy większy popyt, by też ceny podskoczyły tak jak to było w przypadku dominacji steama. A przecież wtedy ludzie myśleli, że będzie taniej, a okazało się, że było na odwrót. Z tobą jest to samo.
ależ nie, jest raczej na odwrót. I umówmy się, bo jednak są duże różnice między tymi naprawdę starymi grami, a tymi starymi. Naprawdę stare gry siłą rzeczy będą kosztować tylko parę czy kilka zł, aczkolwiek to tylko jak jest promocja, bo nawet standardowa cena też i tak jest dość wysoka jak na wiek gry. A stare czyli nie starsze niż 20 lat, mają jeszcze wyższe ceny standardowe i zdecydowanie słabsze promocje niż w przypadku dużo starszych gier. Poza tym to zależy też od marki. Tak więc ostatecznie jak kupujesz gry za cenę jak za stare pudełka, to super, ale 20-letnie gry trudno zaliczyć jako regułę, ich ceny to norma, gdyż mało kto kupuje tak starych gier i stąd tak niskie ceny. A jakbyś zobaczył, to wiele hitów ciągle ma bardzo wysoką standardową cenę oraz nienajlepsze promocje, mimo że są już strasznie wiekowe, co innego jak stare gry, które nie były absolutnymi hitami. A co z pudełkami? No właśnie, tu hity potrafiły nieźle tanieć.
A gra, o której wspominałem, nie była wówczas super stara, miała najwyżej 5 lat.
To żaden pech, to była reguła. To nie tak, że akurat tak miałem z jedną grą, nie, zauważyłem, że tak jest z wieloma grami. Absolutnie nie traktuję jednego przykładu jako reguła.
A poza tym, o co ci chodzi z "posiadaniem"? Kto ci to w ogóle wmówił? Jak ludzie chcą posiadać, to niech posiadają. A poza tym z reguły to ludzie trzymają u siebie tylko kilka gier, które bardzo wielbią, a nie od razu całą bibliotekę gier tak jak ci się to ubzdurało. A wiesz dlaczego? I tak, to jest dziwne, że ty wywaliłeś swoje gry, zamiast je odsprzedać, bo to ludzie normalnie odsprzedawali, aby zwalniać miejsca, a także odzyskać sporą część kasy.
Granie w chmurze to będzie dla mnie koniec grania.
Od dawna ludzie piszą, że do tego dążą chciwe korporacje. A niektórzy im jeszcze klaszczą...
To jest strasznie smutne, ze od dawna wiadomo ze oni tylko chca wydymac wszystkich ale dalej sie znajda obroncy biednych korpo. przeciez one ledwo koniec z koncem wiaza
Zrobiłem upgrade w październiku, chyba ostatni w miarę sensownym moment to był, chociaż RAM już miał podwyższoną cenę. Obstawiam, że przy dzisiejszej kondycji rynku AAA i właśnie cen, to był mój ostatni upgrade. I tak głównie gram w indyki lub co najwyżej w AA, więc jak nie padnie coś, to na długo mi wystarczy. A granie w chmurze w ogóle mnie nie interesuje.
Dążymy do zbyt dużej centralizacji. Chce mieć jako gracz sprawczość i nie chce być najemcą wszystkiego co kupuje. Świetny artykuł, cieszę się, że piszecie tak wartościowe treści.
Wszystkie te subskrypcje to scam. Ogólnie potem płacisz więcej niż sam kupowałbyś sprzęt. Osobiście mam kompa którego składałem w 2021 r. i pewnie na długo mi starczy ale na chodzi jest też starszy sprzęt z 2013 r. Jak jesteś zwykłym graczem a nie jakimś programistą czy innym streamerem to wywalanie hajsów w super sprzęt jest bezsensu. Nowsze gry są często takie sobie i niedorobione przez długi czas. Lepiej skupić się i ogrywać to co zalega w bibliotekach wszelakich a do tego często upgrade nie jest wymagany.
Na każde 100h godzin grania w chmurze przypada ok 30-40 zł oszczędności na prądzie, które zużyłyby najbardziej prądożerne podzespoły takie jak GPU i CPU. Ciekawe tylko ile osób to uwzględnia analizując ile kosztuje granie w chmurze vs używanie własnego sprzętu...
1 kWh to chyba ok 1,20 zł.
Czyli za 110 zł GeForce NOW Ultimate masz 110 godzin grania. Prawie 4h dziennie.
Aaa, sorry... Myślałem, że zarzucasz mi przeszacowanie oszczędności zużycia prądu, a Ty mi zarzucasz niedoszacowanie. Ale ze mnie gapa! W takim razie, po korekcie wynikającej z wyliczeń
Kupujesz kompa i nie stać cie na rachunki za prąd? Nie kupuj komputera. Są jeszcze książki np.
I tak, jak masz sprzęt, to możesz zebrać instalatory offline, choćby z GOG, ale też inne, które legalnie można pozyskać i korzystać. A uwierz mi, można legalnie zebrać kolekcję do ogrania na 5 lat do przodu, w formie instalatorów i sie zabezpieczyć.
Mi trochę inne wartości wyszły, przy założeniu, że gram na PC z RTX5070, 100h miesięcznie w Cyberpunka na najwyższych w 4k przy 75% jasności ekranu. 1kWh ~1,09 – 1,19 zł/k Wh dla Polski północnej. Wychodzi 50kWh × 1,15zł/kWh = 57,50zł
A granie na GeForce NOW Ultimate to 109 zł + dla uproszczenia koszt prądu tylko ekranu czyli: 4,5kWh ×1,15zł?5,18zł dla monitora, a dla TV ok 60 cali to 12kWh ×1,15zł=13,8zł. Suma dla monitora to 109zł + 5,18=114,18 lub dla TV około 122,8 zł.
Czyli miesięczny koszt grania na własnym pc jest tańszy o ok 49% od grania na w chmurze.
-
Ale pójdźmy dalej i uwzględnijmy sedno problemu, czyli czy przy obecnym wzroście cen komputerów wychodzi taniej granie w streamingu, czy na własnej jednostce.
-
Popularny gotowy zestaw z x-kom kosztuje 7 800 zł (SMX Battlestation M5A R5-7600/32GB/1TB/RTX5070/W11X)
Do tego monitor za 1 949 zł (Samsung Odyssey G7 S32DG702EUX G70D)
Łącznie = 9 749 zł
Znalazłem gdzieś statystki, które akurat pokrywają się z moimi prywatnymi obserwacjami, że komputer do gier wymienia się średnio co 6 lat, czyli mamy 72 miesiące. Więc jaki koszt realnie mamy miesięcznie grania na PC?
72 miesiące x 57,50 zł (koszt prądu) = 4 140 zł
----------------- Realne koszta przy 6 lat amortyzacji PC stacjonarnego:
------------------ 9 749 zł + 4 140 zł = 193 zł u siebie na kompie vs 114,18 w streamingu
Czyli granie w chmurze wychodzi taniej od grania na własnym komputerze stacjonarnym. Ale, weźmy pod uwagę, że GeForce NOW Ultimate to obecnie GeForce RTX 4080, a nie 5080 jak przyjęty zestaw w obliczeniach. Do tego, fakt, że na PC z takimi podzespołami prócz grania można robić nieskończoną ilość innych rzeczy - stacjonarka to dzisiaj domowe centrum rozrywki, bezprzewodowa łączność każdego TV po domowej sieci jest standardem. Kolejny aspekt, nie trzeba grać na stacjonarce, można na laptopie który będzie mieć mniejsze zużycie prądu od komputera stacjonarnego, ale koszt zakupy sprzętu za to wyższy. Do tego pamiętajmy, że odpalanie komputera zdalnie i streamowanie czy to w graniu, czy w pracy na oprogramowaniu wiąże się z utratą prywatności, bo wszystko trafia na serwery firmy, która dostarcza usługę. Wszystkie ceny abonamentów z czasem rosną, a jakoś często spada, gdy mamy centralizacje i tylko kilu usługodawców, którzy nie maja motywacji po jakimś czasie walczyć o klienta bo podzielili się rynkiem. Jednak przy ogromnej, moim skromnym zdaniem zaletach grania na pc, jeżeli czynnikiem kluczowym jest mobilność+jak najniższa cena GeForce NOW Ultimate wypada dobrze. Osobiście jestem przeciwnikiem tego by nasze przyzwyczajenia zmieniły się w streamowanie i abonamentoze.
Jestem ciekaw co myślicie o tych obliczeniach i czy widzicie jakieś błędy. Bo dla mnie było to ciekawym eksperymentem. Nie spodziewałem się tak dużej różnicy na korzyść grania na PC jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko prąd i aż tak dużej przewagi streamingu, gdy weźmiemy ogół kosztów.
Czyli wydałeś kilka tysięcy na sprzęt żeby zagrać w jeden tytuł? To nie była rozsądna finansowo decyzja. Rozsądniej byłoby jednak dać 110 zł na chmurę, zagrać i po ograniu Cyberpunka zakończyć subskrypcję. Ja subskrypcję z tamtego miesiąca przeznaczyłem na granie w Anno 117 (90 godzin), w tym miesiącu gram w TDU Solar Crown (już z 70 godzin), bo mnie przekonał do siebie w darmowym weekendzie. Oba tytuły są bardzo wymagające sprzętowo i normalnie musiałbym poświęcić trochę czasu na składanie kompa i bardzo dużo pieniędzy na podzespoły. A tak - zapłaciłem, wygodnie włączam i śmiga, a jak mi się gry znudzą i żadne kolejne nie wciągną, zakończę subskrypcję do następnego razu.
Ale ja nie piszę, że mnie nie stać na prąd - zwracam uwagę na oszczędności. To że ktoś jeździ taksówkami zamiast samochodem nie oznacza, że go nie stać na samochód. Ale jeśli faktycznie nie ma samochodu, to od kosztu taksówek należy odjąć kwoty których ta osoba nie przeznaczy na paliwo, ubezpieczenia, naprawy, amortyzację wartości pojazdu, garażowanie. A do plusów należy doliczyć to, że w mieście śmiga buspasami. Na pewne rozwiązania należy patrzyć całościowo - tylko i wyłącznie o to mi chodziło.
Nie potrafię tego inaczej nazwać, niż mentalność cyfrowego prepersa. A co będzie jak tak nie będzie? Wydam 10000 zł przez 10 lat na czystą rozrywkę, wspierając jej rozwój swoim portfelem, dzięki czemu będę mógł z niej korzystać nadal. I nie ma w tym nic strasznego, że mimo wydania takich pieniędzy nic fizycznie nie będzie mi stało w domu.
Dzięki za najbardziej obiektywny komentarz w tej sprawie, oparty na czystej matematyce i zestawieniu wad z zaletami.
Przecież nie gra się tylko i wyłącznie w najnowsze gry, oczywiście nowsze gry mogą być bardziej wymagające i wymagać obniżenia detali, ale po co skupiać się tylko na tych grach? Skoro poza nowszymi grami jest cała masa starszych gier, których bez problemu można ograć. Wiesz o kim właśnie mówiłeś? O małym procencie graczy, bo tylko mały procent graczy co chwilę wymienia sprzęt, by zagrać w najnowsze gry na ultra bądź jest skupiony tylko na najnowszych grach.
A jak ludzie przesiądą się na chmurowy gaming? Gdy większość się przesiądzie, a wtedy korpo nagle zaczną podnosić ceny oraz obniżyć standardy swoich usług o czym sam wiesz. Historia współczesnego świata, już było tak wiele przypadków, że gdy zwiększał się popyt, to podnosiło się ceny oraz obniżało się standardy, choćby streaming jako bezpośredni przykład oraz masa niebezpośrednich przykładów jak na przykład dominacja steama w dystrybucji, dużo gorsze następne gry z serii, a także poza grami np. jedzenie, filmy, itd.
A poza tym, czy wy wszyscy zapomnieliście czy może nawet zgłupieliście do reszty? Przecież nie każda gra pobierze tyle samo prądu, naprawdę nie wiecie, że jest masa starszych gier, w które można bezproblemowo zagrać? Starsze gry mają dużo niższe wymagania i nie wymuszają sprzętu do pożerania dużej ilości prądu, także pobór prądu nierówny poborowi prądu i zależy od właściwie wszystkiego jak sam sprzęt i co ważniejsze zasilacz, a także gry...
A co jak ktoś gra więcej w starsze gry? A ile jest takich ludzi nie grających tylko w najnowsze gry? No przecież takich ludzi nie jest mało.
Tak mnie to zadziwia jak ludzie mogą być zaślepionymi durniami i dyskutować o czymś co kompletnie nie ma znaczenia z uwagi na złożoność i ilość czynników. To fajnie, że se popisaliście, ale nic nie udowodniliście, tego nie da się w żaden sposób sensownie analizować. To praktycznie prowadzi donikąd. Wszystko od wszystkiego zależy, grupa graczy, sprzęt, gry, sytuacje na świecie, sytuacja branżowa. Jak wy to niby ogarniecie w pojedynkę bez niczego, nawet profesjonalnego sprzętu czy oprogramowania do analizy albo nawet chociażby podstawowych danych o wszystkim? To niemożliwe w ogóle porównać 2 różne gamingi o tak licznych i złożonych czynnikach. To takie głupie i naiwne.
"Wynajmij u nas gejmingowego kompa za 5 dolcow miesiecznie i sprzedaj swoj fizyczny sprzet"...3 lata pozniej: "Niestety w trosce o <ekologia, jakosc, rozwoj technologi> podnosimy cene abonamentu do 50 dolcow. GL & HF". Znam to. Przerabialismy z gejpassem. Niech ta banka peknie w koncu to AI bedziemy sobie mogli offline uzywac bo sprzet nie bedzie koszmarnie drogi.
Są gry indie, są stare gry, obydwie opcje są tańsze i mają mniejsze wymagania, więc nie trzeba ulepszać kompa. Także można się będzie jeszcze długo bawić nie wydając majątku na sprzęt i wtórne, słabe i tasiemcowate gry AAA za 300zł
nawet jeśli, to i tak chmury nie są dobrą opcją w przypadku długotrwałych podwyżek cen sprzętu komputerowego. Dlaczego? Prosty powód: bo jak chmurowy gaming dostanie takiego popytu, a chmurowy gaming chcąc nie chcąc to dalej to samo co fizyczny osobisty sprzęt, tyle tylko, że w przypadku chmur to nie są osobiste, a korporacyjna własność. Do czego zmierzam, chodzi o to, że jednak skoro chmura i tak też potrzebuje sprzętu, to poza ogromnym popytem, również chmury ponoszą duże koszty z tytułu dokupowania sprzętu, który drożeje, a może jeszcze o wiele bardziej podrożeć gdy ten sprzęt zostanie masowo skupowany w ramach chmurowego gamingu. W efekcie czego, ceny chmurowego gamingu zostaną bardzo mocno zwiększone, tak od razu, gdyż już stworzona została pułapka taka, że z jednej strony chmury mocno podrożały, ale z drugiej strony osobisty sprzęt też mocno podrożał i już nic z tym nie można zrobić, gdyż w takim układzie korporacje od chmur oraz sprzętu pod osobistego komputera mocno korzystają na tej sytuacji.
oh, jak napisać, że nie zrozumiało się bez napisania o tym? XD
Może tak najprościej:
mocno się zwiększa popyt na chmurowy gaming -> chmurowy gaming wykupuje kupę sprzętu, aby mieć wystarczający podaż dla popytu -> sprzęt drożeje jak pamięć RAM co już powinien być dla ciebie jasnym dowodem -> chmurowy gaming podnosi cenę i wciąż wykupuje sprzęt, bo popyt nie przestaje rosnąć min. ze względu na ceny osobistego sprzętu -> sprzęt wciąż drożeje, gdyż jest wykupywany, ponieważ chmurowy gaming musi mieć naprawdę dużo sprzętu, aby móc obsłużyć wszystkich graczy na całym rynku.
Dobrze, że zakupiłem kompa półtora roku temu teraz mam spokój na 5 lat. Swoje kosztował ale nic teraz nie jest tanie. Gdybym teraz miał kupować te same parametry wydałbym ponad 100% więcej....
jak ktos nie ma parcia na co chwile zmiany w swoim PC to jego to az tak nie dotyczy