No i jak tam? Wystarczy cieplej się ubrać?
Przyszła zima. Może nie jakaś tęga, ale mocniejsza niż przez ostatnią dekadę*.
W ciepłych miesiącach ludzie twierdzili, że "wystarczy cieplej się ubrać". Podtrzymujecie swoje zdanie? Ja się z tym nie zgadzam. Kalesony mam na dooopie nawet gdy chodzę po chałupie.
* Szczegółowe dane, mapy i wykresy mnie nie interesują.
Tak podtrzymuję. Jak jest gorąco to nic się nie zrobi jak coś robisz na dworze, bo krótkie ubrania nic nie dają na słońcu. Zimą zakładasz np. podkoszulkę z długim rękawem, grubą bluzę + porządną kurtkę zimową i zimno nie jest. Gorzej z dołem, ale też można ogarnąć grube spodnie i może coś pod spodem. Stopy wiadomo buty zimowe, a jak komuś nadal zimno to niech zakłada bardzo grube skarpetki, albo i kilka par naraz. Jak wiatru nie ma to jest to raczej starczy, a jak jest to dodatkowo szalik na twarz przed wiatrem czy coś innego.
Po prostu nie jesteśmy do takich temperatur przyzwyczajeni. Jakby tak było co roku to też byłoby pewnie inaczej.
No offence ile masz stopni w domu 10?
Wczoraj biegałem przy odczuwalnej -15C, pierwsze 10 minut było nieprzyjemnie, pod koniec ściągałem rękawiczki i biegłem z rozpiętą kurtką (tylko do połowy, ale jednak).
Mijali mnie ludzie na rowerach.
Także tak, wystarczy się odpowiednio ubrać.
Tak. Widziałem ludzi biegających o 6:30 w deszczu, niskich temperaturach i krótkich spodenkach. Nie będę mówił co o tym myślę.

No, lepiej nie mów, jeszcze pójdzie w pięty tym zdyscyplinowanym ludziom z pasją. Wiadomo że z piwerkiem na leżaku lepiej.
Ale nie o tym wątek, on jest o tym że wystarczy się odpowiednio ubrać i jest git. Czasem nawet w krótkie gacie i bezrękawnik (jak panowie ze zdjęcia) mogą być odpowiednim ubiorem w chłodzie, bo to wszystko jest funkcją gdzie składowymi jest intensywność i temperatura. Ja akurat miałem kurtkę, bluzę termoaktywną i długie spodnie, bo to było adekwatne do warunków i intensywności (easy run). Ale kto wie, jakbym biegł zawody 5K to może sam bym wyskoczył w krótkich galotach ;)
Gwarantuję że jak widzisz zawody cross country to oni nie są tak ubrani bo ich nie stać na kurtałkę, tylko dlatego że to optymalny ubiór.
Jak są tacy cwani i rozgrzani, to niech zdejmą czapki i rękawiczki.
Przeciętny człowiek w drodze na przystanek nie robi intensywnego cardio - ani w zimie, ani w lecie, więc mnie z kolei nie rusza to jęczenie, że jest gorąco. Wystarczy odpowiednio się ubrać (naturalne, przewiewne tkaniny) i zrzucić nadmiar tłuszczu. :P
Nie no, jasne, w wykur... grubej kurtce i spodniach da się przeżyć. Tylko co to za przyjemność, Skrępowane ruchy, a po twarzy i taki piździ i gile w nosie zamarzają.
Nie będę mówił, co sądzę o fanatykach zimy...
Do tego zapomnij o dłuższych zakupach poza centrum handlowym i bez samochodu, gdzie możesz zostawić kurtkę, bo po pół godzinie w kurtce w pomieszczeniu faktycznie idzie się zagotować.