Mało Ci BAN i straty mnóstwo konto?
Nie tylko Ty i nie jesteś sam. Też mi chce rzygać od tego.
To samo możesz napisać o Wiedźmin 2, albo Baldur's Gate 3. Nie da się odkryć wszystko za pierwszym razem.
Pamiętaj, że po upływie 30 dni nadal możesz grać i wykonać questy. To nie będzie "koniec gry". Jedynie utracisz tylko dobre zakończenie.
Wystarczy, że nie tracisz czasu na niepotrzebne walki z patrolu i obozu, oraz inne, zbędne czynności.
Nawet jeśli gracze kupują oryginalne gry legalnie, to "port" tak jest nielegalnie zgodnie z prawa autorskie Sony. Gry exclusive to jednak gry exclusive i Sony nie życzy, by te gry wychodzą również na PC.
Dlatego cicho! Lepiej, by Sony nie idzie za śladem Nintendo.
Tym bardziej, że da się wykonać wszystkie, ciekawe questy. Musisz uniknąć tylko niepotrzebne walki na przykład.
Przecież w Wiedźmin 2 nie możesz wykonać wszystkie questy od Iorweth i Roche za pierwszym razem. W grze Arcanum nie możesz mieć obie korzyści za magii i za technologii. W Baldur's Gate 3 nie odkryjesz wszystkie sekrety za pierwszym razem. W wielu grach musisz wybrać towarzysze, który chcesz poznać lepiej.
Tutaj też jest to samo. To jest sztuka wyboru, a nie tykający zegar. Da się wykonać wszystkie, ciekawe questy (tylko prolog jest wyjątek). Myślę, że ten mechanik zachęca Cię do uniknięcie niepotrzebne walki z obozu i patrolu i tak dalej. Stawia Cię na styl skradankowy niczym Batman, który wie, co to jest priorytet. Chyba o to chodziło twórcy.
Gdyby limit czasowy działa w ten sam sposób co Super Mario Bros i różne gry arkadowe, to byłaby inna bajka.
Blood of Dawnwalker to nie gra jRPG, który odkryjesz wszystko za pierwszym razem. Sztuka wyboru to nieodłączony element dla KLASYCZNE gry RPG.
Finał w podstawowej kampanie Frostpunk był dla mnie emocjonalny i satysfakcjonujący. Gdyby nie limit czasowy, to nie byłoby emocji.
Grałem w Drova 1 i mogę to polecić z czystym sumieniem. Jest to godny następca Gothic. 👍
Odrębnym problemem jest to, że przy okazji premiery Complete Edition ze sprzedaży wycofywano pierwowzór
Jak dobrze, że kupiłem pierwowzór Shogun 2 w cenie promocyjnej i to dawno temu. Niedawno w to grałem i nadal wygląda świetnie. Nie widzę powodu, by kupić przereklamowany remaster.
Tylko współczuję wszystkich, co jeszcze nie zdążyli kupić oryginału Shogun 2. Dla nich pozostaje tylko piractwo.
I nie to nie jest remaster bo widzę, że dalej wyciągasz błędne wnioski.
To nie moja wina, że tytuł filmik wprowadził mnie w błąd. Masz tu filmik pokazany w newsa:
https://www.youtube.com/watch?v=0B0PJ_caasY
Jak okazało się, chodzi o stary filmik w wersji HD, a nie o gry Gothic. Jak zauważyłem, too nie tylko ja, ale też niektórzy zostali wprowadzeni w błąd za pierwszym razem. Lol! Ktoś trafnie napisał komentarz "tym tytułem sprawisz, że ludzie pomyślą, że to G3 zostanie zremasterowane..". XD
Uprzedzam, że wtedy nie miałem czasu, by obejrzeć filmik i komentarzy dokładnie. Czytałem tylko trochę w tej artykułu. Mój błąd.
Ale skoro mieli coś poprawić walki i takie tam, a nie tylko błędy, to miałem tylko nadzieję, że może coś zrobią w kwestii questy. Niestety, jest tak, jak pisałeś.
Quest Pack+Content Mod jest typowym modem tworzonym przez fanów
Będą wiele zmiany na tyle i obawiam się, że te mody nie będą kompatybilne z Gothic 3. Więc ta gra traci na tym. Nie wyobrażam sobie granie w Gothic bez mody, co trochę poprawią questy.
Miłej nocy.
Przede wszystkim jednak Gothic Classic będzie zawierał łatki społeczności (tzw. community patche), bez których fani nie wyobrażają dziś sobie grania w tę produkcję, gdyż usuwają one tysiące błędów.
Skoro wspomnieli o łatki społeczności, to wypada wspomnieć także o Quest Pack, Content Mod i tak dalej.
Tym bardziej, że...
Tales of Eternia Remastered
- Przywrócili wycięte zawartości z wersji japońskiego, czyli rozmowy pomiędzy postaci, czego nie było w wersji zachodnie wydane do tej pory.
The Thing: Remastered
- Zawiera ponad 1500 zmian w kodzie oraz ponad 2000 ulepszeń grafiki i poziomów i gameplay. Sporo zmian jak na remaster.
Tomb Raider Angel of Darkness
- Przywrócili pewne zawartości. Całe rozmowy i możliwości związane z zielarką. Lombard – możliwość zakupu broni/amunicji/dodatków. Przywrócony obszar treningowy. Zatrucie gazem. Notatnik Wernera zawiera więcej wpisów. Dodano więcej wrogów do La Seprent Rouge i Luwru. I tak dalej.
Wiedźmin 3 Remaster
- Zmodyfikowali system walki i rozwój bohater, a nie tylko grafika.
Cyberpunk 2077 wersja 2.0
- Sporo zmienili, że można to nazwać nowa gra. Taki, jaki powinno być w dniu premiery.
Więc mam prawo myśleć, że może dokończą to, czego wcześniej nie udało się zrobić za pierwszym razem. Remaster to nie zawsze tylko odświeżona grafika i audio, ale to również naprawiona i ulepszona gra z przywrócone pewne zawartości (nie zawsze). Czasami również zmodyfikowana.
Remake to coś, co gra zostanie napisany całkowicie od nową. Wszystko. Grafika, fabuła, gameplay i tak dalej. To nie samo co remaster. Jest pewna różnica. Czy Resident Evil 2 Remake i Final Fantasy VII Remake w ogóle przypominają oryginały? Nie do poznanie poza znane postaci i fabuła. Jakby gram w zupełnie inne gry. W remastery po prostu gram w to samo co oryginały, ale jakby dostały łatki z wyczekiwane zmiany.
Dialogi i questy w Gothic 3 były słabe, bo twórcy nie mieli na to czasu i musieli wyciąć sporo zawartości. Gra została wydana z pośpiechu.
Jak będzie wyglądać Gothic 3 po 20 latach, to czas pokaże. Pożyjemy i zobaczymy. To dobrze, że Gothic 3 zostanie naprawiony, jeśli chodzi o bardzo liczne błędów i walki. To zawsze coś.
A czy wspomnieli coś o questy, postacie i dialogi, czyli największe bolączki w Gothic 3? Gothic 3 był dużo słabszy od poprzedniki pod tym względem. Brakuje coś, co Gothic 1-2 mieli.
Ładna grafika, rozmiar i otwarty świat robią wrażenie, ale za jaką cenę?
Pierwotni twórcy mieli dokończyć Gothic 3, ale wydawca kazał ich przyśpieszyć i wydać to o wiele za wcześnie. Dlatego miał bardzo dużo błędów i braki. Zabrakło czasu i środków, żeby odpowiednio dopracować grę. Zmarnowany potencjału.
Obok Stardew Valley mamy już świetne gry Travellers Rest i Graveyard Keeper 1-2, więc nic nie tracimy, jeśli nie dostaniemy Stardew Valley 2 przez jakiś czas.
Przyda nam się jakaś odmiana gra, gdzie walka będzie stanowić miły dodatek do gry i to urozmaicony. Tak jak Knights & Merchants po Settlers. Albo Total War (wielka mapa z zarządzanie prowincji i system turowy) po StarCraft i Command & Conquer. Liczy się innowacyjność.
Skoro lubisz walka i prowadzić sklepu, to polecam Ci Moonlighter 1-2. Albo wypróbuj Dave the Diver. Miłej przygody!
Pożyjemy i zobaczymy za rok, jak wydadzą Sq 42.
Wtedy przekonamy się, ile warta jest gra za ponad miliarda złotych i 14 lat.
Nie zaprzeczam, że 14 lat to dla mnie strasznie za długo. Już dawno traciłem wiarę w Sq 42.
Gra pozwoli wybierać między czystymi nagraniami FMV, pochodzącymi ze wspomnianych taśm, jak i ich wersjami zremasterowanymi przez uscaling.
Kiedyś grałem w remake Riven i Myst. Nagrane prawdziwe aktorzy w oryginału są dużo lepsze i mają więcej duszy niż sztuczne modeli 3D. Takie są moje odczucie.
Więc wolę FMV, ale w wersji HD i to w dobrej jakość tak jak remaster C&C.
Może to lepiej dla fanów RTX x090.
Nie dość, że RTX 5090 jest absurdalnie drogi w tej chwili (bardzo zawyżona), to jeszcze ryzyka spalenia złącza 12VHPWR i ryzyka brak gwarancja (już były takie przypadki).
Jestem zadowolony z RTX 5070 Ti (kupiłem to za znacznie niższa cena i to dawno temu), więc uważam, że zakup RTX 5090 w tej chwili jest bardzo nieopłacalny i da się żyć bez tego.
2026 to bardzo słaby rok dla upgrade PC, niestety.
Star Citizen jako MMO mogę jeszcze zrozumieć.
Wydawca chciał, aby każdego roku ukazywała się jedna nowa gra BioWare, co było kompletnie niewykonalne w przypadku studia specjalizującego się w wielkich RPG.
RPG w pokroju Fallout 1-2 lub Gothic 1-2 co roku? To bez doświadczone programiści? Przecież jest to niewykonalny. Nawet CD-Projekt lub Larian Studios potrzebowali wiele lat, by móc zrobić choćby 1 RPG, a nie jeden, głupi rok. 6 lat dla Baldur's Gate 3, a EA chcą, by twórcy zrobią Dragon Age w ciągu tylko 1 roku... Nawet Rockstar nie zrobią GTA w ciągu roku, choć nie jest to złożony RPG.
Nic dziwnego, że panuje tam niezły bałaganu, a ostatni Dragon Age okazało się porażka. Nawet ogromny budżet nie pomoże.
Assassin's Creed i Call of Duty, Yakuza, Mega Man i Tales of ... to coś innego. Jak mają gotowy silnika i mechanika gry, to wystarczy tylko napisać fabuły, nowe grafiki (nie jest to trudne, bo mają dużo ludzie od tego) i projekty poziomów bez innowacyjne rozwiązanie w gameplay (duża skala) i po sprawie. Prawdziwy problem jest to, że BioWare nie mają dobrzy ludzie od napisanie fabuły i dialogi, a to najważniejszy element RPG. Dobrzy ludzie od fabuły już odeszli dawno temu. Za to wciskają LGBT tam wszędzie, gdzie nie proszą.
Niech EA upadnie w końcu... BioWare z tylko nazwa też. Im szybciej, tym lepiej. Te firmy-pasożyci nie powinno w ogóle istnieć, bo marnują tylko pieniędzy i nic więcej.
👎👎👎
Mają duży budżetu na tyle, by zrobić grafiki AAA, więc nie mają usprawiedliwienie, by nie zrobić PL. Tym bardziej, że twórcy Black Myth: Wukong już zrobili PL dla nas i za to wielkie podziękowanie dla nich.
Twórcy Wiedźmin 3, Dying Light, This War of Mine, czy nawet Blood of Dawnwalker już zrobili chińskie napisy dla nich.
Skoro żądają od nas 299 zł, to mamy prawo oczekiwać od nich o polskie napisy. Głosujemy portfelem!
Mam tylko nadzieję, że kiedyś zrobią polskie napisy, tak jak Baldur's Gate 3, Disco Elysium, czy nawet Vagrus - The Riven Realms, a nawet niektóre części Resident Evil.
Nie kupię to za 299 zł, bo to rozbój w biały dzień.
P.S. Niech nikt nie wpisuje bzdury typu "idź się uczyć j. angielskiego", bo nie usprawiedliwia to absurdalna cena 299 zł w Polsce i absurdalne drogie podzespoły do PC i konsoli. Znam swoją wartość.
Jak dobrze, że zostawili pierwotna wersja Wiedźmin 3 do wyboru w sklepie GOG. Nie wszystkie remastery są doskonałe, jak powinno.
To było do przewidzenia. Powtarza te same taktyki i to SPRAWDZONE. Najpierw wyda GTA tylko na wyłącznie konsoli jako exclusive, a potem za parę lat wyda GTA po raz kolejny na PC i nowsze konsoli z ulepszone grafiki i to za pełne ceny.
Już zrobili to z GTA V i RDR 1-2, więc czemu tutaj ma być inaczej? Jeśli ktoś myśli, że będzie na PC od razu, ten jest bardzo naiwny.
Mocno w to wątpię.
Bo cyberprzestępca tak napisze program do modyfikacji zdjęcia i filmy, który uniemożliwia SynthID do wykrywanie AI.
Jak zwykle mózg człowieka jest najważniejszy.
Ale nie zaprzeczam, że gra jest monotonna na dłuższy metę. Dlatego nie warto wykonać wszystkie misji i można przerwać, jak już masz dość. To gra, który nie warto ukończyć na 100%.
Bardzo ładnie. 👍
Ale długo kazali nam czekać...
Jak ktoś jest ciekawy, od ostatniej dużej wersji r6720 zaszło WIELE zmian, ale oto najważniejsze z nich:
- Na prośbę graczy dodaliśmy Ratusz (znany z Buntu Chłopów), budynek umożliwiający szkolenie najemników za złoto. Była to trudna decyzja, ponieważ jednostki Ratusza są sprzeczne z podstawową zasadą KaM – długimi łańcuchami produkcyjnymi. Zmieniliśmy ceny jednostek TPR ze względu na równowagę.
- W grach wieloosobowych może teraz brać udział maksymalnie 12 graczy (4 więcej niż wcześniej, +2 widzów). Społeczność udostępniła nowe mapy 12-osobowe, które są dołączone do gry.
- Zaawansowana sztuczna inteligencja do map wieloosobowych i potyczek, zdolna do stworzenia armii porównywalnej z wieloma graczami
- Możesz włączyć interpolowane „ animacje HD ”, aby jednostki poruszające się w grze wyglądały płynniej
- Generator losowych map i nowy tryb gry „Losowe mapy”
- Podczas oglądania gry dostępny jest nowy interfejs statystyk.
- Każdy gracz ma dostęp do statystyk w trakcie gry, zarówno dla siebie, jak i swoich towarzyszy – w menu Statystyki (trzeci przycisk).
- Gra może teraz odtwarzać przerywniki wideo , więc ostatnia funkcja, której brakowało w The Shattered Kingdom, wreszcie pojawiła się w KaM Remake 😉
- Możesz zwolnić obywateli, których już nie potrzebujesz – pójdą do szkoły i znikną (bez zwrotu pieniędzy!)
- Możesz wynosić zasoby z budynków – poprzedni przycisk otwierania/zamykania drzwi ma teraz trzeci stan „wyjdź” (drzwi z czerwoną strzałką). Ponadto, przycisk jednostki można kliknąć, aby nakazać właścicielowi wyjście (jeśli nie jest głodny).
- Drwal ma nową opcję „ Tylko roślina”...
- ..a kliknięcie prawym przyciskiem myszy ustawia punkt centralny dla drwala , pozwalając mu dotrzeć nieco dalej niż pierwotny zasięg tego budynku
- w trybie wieloosobowym możesz zaglądać do budynków sojuszniczych graczy – koniec z zastanawianiem się, jak mało żołnierzy ma twój towarzysz w koszarach 🙂
- mądrzejsi poddani – gdy poddany przyniesie coś do budynku, jeśli będzie coś do zabrania, to to zabierze
- Możesz teraz dostosować skróty klawiszowe w opcjach gry.
- Zmiany w równowadze jednostek, w tym zwiększenie zasięgu widzenia zwiadowcy o 4 pola
Więcej gry dla przykładu? Trudno wymieniać, bo to głównie zależy od gustu gracza i ... styl graficzny. Jak widzę, że nie jesteś fanem bloom, to ciężko jest znaleźć tytułu, co Ci zadowoli. Gdyby coś podaję, to byłby tylko SUBIEKTYWNA opinia, nie OBIEKTYWNA.
Ale nie zaprzeczam, że są za dużo gry, gdzie bloom jest źle zrealizowany i wciskany zupełnie na siłę. Twórcy często przesądzają z tym.
Nie ma sensu czekać na ponad 16 lat, by ograć Metro 2033. Prędzej stracisz dobry wzrok ze starości, albo nowa, przyszła żona nie pozwoli Ci grać normalnie.
Jak czytam komentarz CyberKiller i Crazy_Bambino, to tylko pokazuje po raz kolejny, że system limit czasowy (lub system "questy się wykluczają") ma swoich fanów i antyfanów.
😉
Ci, co się kłócą o Win10 i Win11 (wiecie, o kogo piszę na tej stronie), to pamiętajcie, że żadna z systemów nie jest idealny. Każdy system ma swoje zalety i wady i braki. Po prostu każdy wybiera system wedle potrzeby i oczekiwanie. Nie mam zamiaru nikogo znieważyć, kto siedzi na innego systemu w przeciwieństwie do pewne osoby na forum.
Pozdrawiam i miłego dnia.
W historii grze już wielokrotnie pokazało, że nieważne, ile świetnych gier robili słynni i legendarni twórcy, to nie raz zdarza się wtopa i od czasu do czasu wydali słabe i rozczarowujące gry. Nikt nie jest doskonały przez całe życie. Wielki sukces i ogromny zysk nie raz komuś uderzyło do głowy, a oczekiwanie graczy są zbyt wyolbrzymione i zbyt mocno nakręcone hype.
Wielka wpadka Cyberpunk 2077 w dniu premiery po Wiedźmin 3 od CD-Projekt, choć już naprawili ten wielki błąd. Słaby Redfall po udanej serii Dishonored i Prey od Arkane Studios. Nieco gorszy Avowed po udany Fallout New Vegas i mnóstwo gry od Obsidian. Rozczarowujący remaster WarCraft I-III i Diablo III-IV od Blizzard po świetne gry Diablo 1-2 i StarCraft i WarCraft 1-3 (pierwotne). Kolejny część Dragon Age jest coraz gorszy od czasu udany Dragon Age 1 Origins po mnóstwo świetnych gier od BioWare. Mafia 3 to nie samo co Mafia 1-2. Double Fine od Psychonauts 1-2 też mają ostatnio problemy finansowe. Ubi$oft to nie samo co kiedyś. Nawet Sony ostatnio upadło, a Wolverine to jakaś pomyłka od legendarni twórcy Insomaniac po serii Spider-Man i Infamous. U Microsoft też ostatnio źle się dzieje po fali zwolnień. Kojima odszedł od Sony. Command & Conquer 4 od EA to wielka kpina. Jeszcze długo to wymienić? Dość już przeżyłem i to bardzo długo, niczym weteran po wojnie.
Nawet jeśli Rockstar zrobili świetny GTA V i Red Dead Redemption 2, to nadal nie mamy 100% gwarancji co do kolejne gry. Wolę nie być naiwny i wolę być ostrożny.
Tylko naprawdę niewiele firmy nadal utrzymują dobre kondycji takich jak Capcom od Resident Evil. Życie to wielka loteria, a ludzie od reklamy lubią manipulować, pamiętaj o tym!
Oczywiście, życzę GTA VI dużo powodzenie i sukcesu. Niech marzenie graczy o GTA VI zostaną spełnione i będą szczęśliwi. Po prostu wolę nie mieć zbyt duże oczekiwanie co do GTA VI. Tak będzie rozsądniej. Nawet nie zamówiłem pre-order.
Jakoś w to nie wierzę. Pożyjemy i zobaczymy.
Od dawna nauczyłem się nie mieć zbyt duże oczekiwanie co do nadchodzące gry. Dzięki temu nie będę rozczarowany i będę dobrze się bawił.
Bezczelny plagiator i debil i tyle.
Dlatego wcześniej uprzedzałem w powyższy post, że bez DLSS i FG.

Jeśli chodzi o RTX 6070 Ti, to będzie kosztować 10 000 zł i to tylko z 12 GB VRAM.
Hehehe...
To boję się spojrzeć na wymaganie sprzętowe dla Wiedźmin 4, który ma być ładniejszy od poprzednie gry CD-Projekt i to na Unreal Engine 5.
choć w wielu grach FG powoduje u mnie glicze graficzne
Im więcej masz prawdziwe FPS, tym FG będzie lepszy i mniej "anomalie". Bazowe FPS to podstawa.
No, to zależy od wersji DLSS i generacja karta RTX (im nowszy, tym lepszy). FG na 4x i 6x nie zawsze działa perfekcyjnie we wszystkich grach.
Jak ktoś jest ciekawy, to polecam:
https://www.purepc.pl/wiedzmin-3-remaster-witcher-test-wydajnosc-wymagania-sprzetowe-opinia
30-34 FPS na RTX 5070 Ti dla 1080p na Ultra z Path Tracing. Nieźle... Uprzedzam, że bez DLSS i FG.
na własną Zeldę z czarnym charakterem w roli głównej, ale prototyp nie zachwycił Nintendo
Czarny charakter w roli głównej? Niegłupi pomysł. To nie był pierwszy raz. Wario i Browser byli pierwsi, jeśli chodzi o Nintendo i dobrze wypadło.
Ale jeśli chodzi o UbiSoft w tej chwili, to nie ma szans, by się udała. Dobrze, że Nintendo to odrzuciło. Nie są godni.
Tylko po co?
Wolę przechodzić grę tylko raz (lub drugi raz, jak gra oferuje alternatywna ścieżka), a potem zrobić długa przerwa na wiele lat przed ponownie przechodzenie grę (np. Fallout, Gothic). Do tego czasu wolę grać w mnóstwo grach.
Krótko mówiąc, znaleźli złoty środek.
Wszyscy, co narzekali na Blood of Dawnwalker, to są osoby, co nie grali w grę aż do końca. Dało się ukończyć wątek główny i wszystkie questy poboczne warte uwagi w ciągu 29 dni. Tylko trzeba wiedzieć, jak grać i jak unikać niepotrzebne walki kosztem czasu. Prolog wprowadził niektórzy w błąd.
Może sekwencja snu w Wieży Magów dla niektórych jest to totalnie zapychacz, ale to dla mnie ciekawa i niepowtarzalna przygoda. Nie jest to dla mnie strata czasu. Niech to zostawią w spokoju.
Widuję dużo gorsze projekty poziomów, albo totalne nudne questów, np. wybijanie setki obozów w Far Cry, albo sprawdzanie wszystkich "pytajniki" w Wiedźmin 3.
Ale zanim to nastąpi, minie sporo dni w grze (wliczając w to produkcji jedzenie dla energii) i musisz produkować mnóstwo rzeczy. Musisz też najpierw zbudować "fabryke" i wyprodukować odpowiednie ilości zombie.
Więc gra ma powolny start i nie każdy może wytrzymać, zanim dojdzie do przyjemniejszy punkt. Dlatego ostrzegałem "niecierpliwe" graczy.
P.S. Jak otrzymałem 2 pierwsze zombie, to od razu dałem ich do najbardziej powtarzalne czynności w pierwszej kolejność. Już zrobiłem z nich dobry użytek. 😉
Nic dziwnego, że gra tak mocno obciąża CPU i RAM.
Wiem, są mnóstwo gry takich jak Anno 1404 i Settlers VII lub Gothic 2, co dają radę na słabsze sprzęty. To trochę wstyd, że tak słaba optymalizacja.
Zaraz, zaraz... Przenosili się na Unreal Engine 5. Wszystko jasne. No, przenoszenie port PC do konsoli Switch nie należy do łatwych zadań. Co dopiero się uczyli na nowym silniku.
Mam nadzieję, że to naprawią w przyszłym patchu.
No i zasłużone. 👍
Ale uwaga! Ta gra nie jest dla każdego, kto nie ma dużo cierpliwości co do dużo grindy i powtarzalne czynności.
wszystkiego nie da się kupić...
I rozumiem Cię. Znam ten ból. Życie jest krótkie...
Już było w DLC do Graveyard Keeper 1, jeśli chodzi o zombie-służące. Z tą różnicą, że zombie w kontynuacji są niewyczerpalne i nie ulegają degradacji z czasem. Kolejny nowość w kontynuacji jest to, że będzie "automatyczna fabryka" napędzone zombie.
BARDZO dużego grindu i powtarzalności czynności
Tak samo było z większości gry typu "farma" i gry przetrwanie. O nabijanie exp podczas walki w większości gier jRPG nie wspomnę.
Życzę Ci miłej przygody!
Mam tylko nadzieję, że wydadzą to jak najpóźniej. Oby za 10 lat.
To tylko przedłuży żywotność mojego RTX 5070 Ti (kupiłem to, kiedy był jeszcze dużo tańszy i kiedy była taką okazja). Inni posiadacze GPU też. Nie mam ochoty kupować coraz droższy GPU po raz kolejny.
Twórcy gier są zbyt leniwi w kwestii optymalizacji. "Po co dbać o dobre optymalizacji? Niech kupują coraz droższe PC." Jak mawiał szef Bethesd po skandalu o Starfield. 😈
Niech chciwi producenci GPU i leniwi twórcy (co biorą łapówki od NVIDIA) idą do diabła.
Popatrzmy na PS4. Zbyt długo nie dostaliśmy PS5, to twórcy robią wszystko w kwestii optymalizacji i w rezultacie mamy ładniejszy Horizon 2, Last of Us 2 i Red Dead Redemption 2 na słabszym sprzęcie. Można? Można.
Żyjemy w chorych czasach.
Masz rację. Gry pudełkowe mają sens tylko wtedy, jeśli gry w środku są w pełni grywalne i dopracowane i da się grać bez netu.
Ale z drugiej strony, gry pudełkowe mają jeszcze jedna zaleta. Są Twoje. Jak nie potrzebujesz, to możesz odsprzedać na rynku wtórny, albo podarować kogoś. Gry cyfrowe już nie, bo sprzedaży konto są zabronione na świetle prawa pod groźby BAN (Nintendo są bardzo brutalni i bezlitośni w tej kwestii).
No, jak masz gry pudełkowe w biblioteki, to nikt nie usunie poza klęska żywiołowa i złodzieja w domu. Jak masz gry cyfrowe, to istnieje ryzyko, że wydawca zmieni zdanie i usunie Twoje gry z biblioteki, bo wygasła licencja na pewne zawartości gry, np. aktora. Albo gry po prostu nie można pobrać i nie działają, bo serwery są wyłączone.
Na tym polega różnica.
Pozdrawiam.
Jeśli nowa konsola nie będzie miał czytnik płyt, to nie ma mowy o wsteczne kompatybilności z poprzednie generacji gier i straci kolejny, ważny atut. XBOX do tej pory słynie z tego, czego Playstation nie zawsze ma, np. PS4 i PS5 nie obsługują gry PSX, PS2 i PS3 (wersji pudełkowe).
Z drugiej strony, czytniki płyty i gry pudełkowe w dzisiejszych czasach są kosztowne. Nie każda firma jest na to rękę. Dlatego Sony bardzo zależy na zabicie gry pudełkowe jak najszybciej, by skrócić wydatki.
Więc Microsoft muszą uważać na taki krok i wahają się.
Pożyjemy i zobaczymy.
No i zasłużone. 👍
Grałem w Graveyard Keeper 1 i demo Graveyard Keeper 2. To były świetne i bardzo relaksujące i urokliwe gry.
Oby będą stworzyć DLC do Graveyard Keeper 2, albo kontynuacji Graveyard Keeper 3. Bo te gry mają "coś", czego inne gry typu "farma" nie mają. Podobnie jak gry Subnautica 1-2 i Dave the Diver. 👍
Rozdawanie Graveyard Keeper 1 za darmo po zapowiedzi kontynuacji, oraz możliwość przenoszenie zapisu gry z demo do pełnej wersji Graveyard Keeper 2 to był strzał w dziesiątkę, jeśli chodzi o reklamy. To bardzo ich pomaga.
P.S. Ci, co już grali w Graveyard Keeper 1, a nie grali w kontynuacji, uprzedzę, że czerwone czaszki u zwłoki teraz odegrają ważną rolę, bo to ma duży wpływ na wydajności zombie przy pracy. To duża zmiana.
Bo miały swój urok i własne zalety. 😉
Streaming nie jest w stanie to zastąpić całkowicie.
w tym zwłaszcza ulepszonemu menu wybierania przedmiotów
Ludzie od GOG już byli pierwsi w tej kwestii (w ramach programu GOG Preservation). Już ulepszyli zwykłego Thief o to dzięki pomocą twórca pewnego moda. 😉
Ci, co kupili zwykłego Thief na GOG, to dostali ulepszenia za darmo. Podobnie jak Nox i Prince of Persia: The Sands of Time.
No, zwykły Thief na GOG już dostał PL od całkiem niedawna. Jak widzę Thief: The Dark Project Remastered na STEAM, to nie posiada polskie napisy. No, słabo...
To mam nadzieję, że dodadzą napisy PODCZAS GRY (nie intro, ani filmiki pomiędzy misjami), który brakuje w oryginału. To dla mnie największa bolączka w grze, a bardzo chciałbym podsłuchać, o czym rozmawiają 2 NPC.
Grafika HD to za mało, by zapłacić prawie 100 zł, kiedy Thief na GOG można kupić za tylko 31 zł i to bez promocji. Tym bardziej, że Thief z GOG ma mnóstwo, fanowskie misji w sieci.
Pożyjemy i zobaczymy.
W Morrowind możemy pogadać z każdego NPC. Rezultat? Nic ciekawego i niewiele się dowiedziałem od nich. Straciłem dużo czasu i nudziłem się. Co za dużo, to niezdrowo. W serii Final Fantasy, to liczba NPC z możliwe rozmowy jest umiarkowana. Gothic 1-2 też. Są w miarę OK.
Więc liczy się jakość, nie ilość. Lepiej jest wprowadzić do gry mniejsze ilości NPC do rozmowy, ale za to mają coś ciekawego lub użytecznego do powiedzenia.
Więcej nie zawsze znaczy lepiej. Nadmiaru NPC i budynki możliwe do eksploracji można nabawić "nadmiaru bodźców" i "bóle głowy".
Trzeba znaleźć złoty środek.
Owszem, ale nie wszystkie gry AAA są nudne. Nie zawsze. To zależy od tytułu gry i producenta.
Na przykład Pragmata i Resident Evil 9 są akurat dla mnie udane gry. 👍
Yoshida „nie rozumie” bowiem, dlaczego brak płyt z grami to „tak duży problem”
Bo to nie samo. Nie można sprzedawać, ani przekazać gry cyfrowe kogoś innego tak po prostu. Zgodnie z umowy, sprzedaży konto jest zabronione. No, zawsze jest ryzyko, że w każdej chwili gry znikną z biblioteki gier, kiedy wydawcy tylko zechcą.
No, gry pudełkowe mają niepowtarzalne uroki.

Naucz się szanować ciężko pracujące twórcy gier, panie Januszu.
Pożyjemy i zobaczymy. To dobrze, że Kojima nie poddaje się i chce kontynuować. Powodzenia. 👍
To prawda, że na Unity powstali wiele świetnych gier takich jak Hollow Knight i Ori and the Blind Forest, ale nie pamiętam, żeby gry AAA z przepiękne grafiki AAA na poziomie Alan Wake 2 powstali na Unity. UE4 i UE5 lepiej się sprawdzają dla gry AAA z realistyczne grafiki. Chyba że nie byłem dobrze poinformowany.
Poza tym, wątpię, czy Kojima chce korzystać z Unity po tym, jak był wielki skandal co do zmianie umowy, co byłby bardzo niekorzystny dla twórcy gier. Unity stracił zaufanie klienci i to na długo.
Niestety niektóre gry są tak zrobione, że niektóre fajne zabawki i zdolności w grze zdobędziemy o wiele za późno. To nie samo co Doom, gdzie najpotężniejszy broń już zdobędziemy dużo wcześniej i mogliśmy się pobawić dość długo, aż poczujemy się nasyceni.
Właśnie po to jest tryb "Nowa Gra+", który pozwala zacząć grę od nową, ale zachowujesz zdobyty ekwipunek i zdolności i to na wyższy poziom trudność.
Nigdy nie grałem w trybie "Nowa Gra+" dla większości gry, bo to często jest przereklamowana i strata czasu w moim odczucie. Często jest źle zrealizowany i słabo zbalansowany. Brak dużo nowych questów i sekretów dla wytrwali gracze, na przykład. Po co przechodzić to samo drugi raz, nawet bez radości w rozwoju bohatera i ekwipunku? Zero niespodzianek. Wolę wypróbować nowe gry, które mamy tak za dużo w biblioteki STEAM, a to daje więcej radości i satysfakcji.
Nowa Gra+ to nic więcej jak sztuczne wydłużenie gry zupełnie na siłę. To dla mnie kompletnie strata czasu, a nasze życie są takie krótkie. Tylko niewiele gry mają bardzo dobre tryby "Nowa Gra+", np. gry roguelike.
Lepiej jest włożyć pieniędzy w tworzenie kontynuacji Blood 2 dla lepszej jakości.
Dobrze by było, gdyby dodadzą "10-30 więcej dni (lub mniej)" do opcji "dostosowanie poziom trudności", a to rozwiązuje problemu. Jedni lubią wyzwanie w podejmowanie decyzji, komu pomagać, a inni wolą odkrywać wszystko za pierwszym razem.
Jeszcze raz się zgadzam z Tobą, że tryb "Nowa Gra+" jest tylko strata czasu. Chyba że ktoś uważa zupełnie inaczej.
Tak. Prolog to jedynie moment, gdzie nie dało się ukończyć wszystkie questów. Tam naprawdę mamy dylemat, komu warto pomagać, a komu nie. Ale to nie problem, bo prolog można przechodzić drugi raz i grać inaczej. Podobnie jak przechodzenie wszystkie prologi w Dragon Age Origins, albo Cyberpunk 2077.
Później przestaje to mieć problemu, jak gracz ma oleju w mózgu i wie, jak uniknąć niepotrzebne marnowanie czasu.
To proszę podaj mi przykłady.
Da się zrobić realistyczne gry na mniejsze budżety, ale ostatecznie zawsze znajdzie się coś, co nie pasuje. Ciężko jest zrobić gry, gdzie wszystko jest realistyczny na 100%. Gry nigdy nie będą idealne co do ostatniego pixeli. Bądźmy realistami.
Więc zapytam Cię, czy dysponują ogromny budżetu co Rockstar i Red Dead Redemption 2?
Poza tym, czepiasz się na siłę. Miłego dnia.
Właśnie dlatego używam 2 monitorów IPS i OLED. IPS do codzienne pracy, oglądanie Internet, czy gry z prostsze grafiki, albo gry sieciowe typu World of Warships, a OLED tylko dla wybrane gry AAA i filmy w celu uzyskanie jak najlepsze wrażenie wizualne, np. Cyberpunk 2077. Szkoda marnować OLED na Internet i inne rzeczy, co nie wymagają super czerń i żywsze kolory i szybkie reakcji pixeli, oraz HDR.
Wiem, LCD/LED też wypalają, nawet po 20 000 godzin.
https://www.youtube.com/watch?v=YTgmGodr5Kc
Dlatego wybrałem całkiem dobry IPS 1080p (super jakość w stosunku do ceny) za tylko 500 zł, żeby łatwiej jest wymieniać. No, nie ustawiłem jasność na ponad 60% (im jaśniejsza, tym wyższa temperatura = krótszy żywotność diody, ale to już zależy od jakość modelu monitora).
O IPS-Black wcześniej nie słyszałem.
Gry AAA w dzisiejszych czasach są już wystarczające ładne.
Uważam, że mechanik "limit czasowy" jest dobrze zrealizowany w moim odczucie, bo to nie przeszkadza w podziwianie krajobrazów i budynków i czytanie poboczne dialogi mieszkańcy. Czas nie upłynie, jak nic nie robisz coś ważnego. To nie samo co Super Mario Bros z limitem czasu, co jest dla mnie pewny plus i "złoty środek". Tak jak Frostpunk z mechanika "aktywna pauza". To da dużo czasu na spokojnie myślenie i "złapanie oddechu" (co ma znaczenie dla tak długiej gry).
Dla mnie, mechanik "limit czasowy" dodaje presji i napięcie, co dobrze buduje fabuły. Lubię takie emocji. Ale to kwestia gustu.
Wielu graczy są zbyt głupi i zachowują się jak małe, rozpieszczone dzieci. Najpierw narzekają, zanim wypróbują gry aż do końca. W rzeczywistości da się ukończyć wątek główny, wszystkie misje poboczne (nie wliczając w to prologu) i trochę takie tam przed upływem 30 dni i mieć dobre zakończenie. Po prostu musisz uniknąć niepotrzebne walki z patrolami i wyczyszczenie obozy, oraz inne, zbędne czynności np. nadmierne odpoczywanie w kapliczki. Trzeba tylko wiedzieć, jak grać właściwie i uniknąć niepotrzebny strata czasu. Walki nie są trudne, jak potrenujesz i już się przywykniesz, podobnie jak gry Dark Souls.
Potencjał mechanik czasowy w Blood jest trochę zmarnowany, bo to nie jest poziom Wiedźmin 2 i podobne gry. Z drugiej strony, może to dobrze, bo gra jest zbyt długa, więc "bardziej agresywny" mechanik czasowy może przeszkadzać niektórzy w odkrywaniu wszystko, co najciekawsze. "Bardziej agresywny" mechanik czasowy ma sens tylko w przypadku KRÓTKIE gry.
Dlatego twórcy Blood potrzebują czasu, by się zastanowić co do dodanie mechaniku czasowy dla kontynuacji. To był dla nich pewnego rodzaju eksperymentu, jak to się sprawdza w praktyce dla większości gracze.
Dla mnie, mechanika czasowa w grach dodaje napięcie i presja, co dobrze buduje fabuły. Lubię takie dreszczyki emocji. Ale to zależy od tego, czy jest dobrze zrealizowana i przemyślana to kwestia gustu. Ma swoje fani i antyfani. Blood nie jest to pierwsza gra, który tak wymyślono. Już było wiele gry z presja czasowy, takich jak Legend of Zelda Majora's Mask, Persona, Pathologic, Frostpunk, This War of Mine, 60 Seconds, Papers Please, Regalia i mnóstwo gry. To nie jest pierwszy raz taki przypadek i nie ostatni.
Najwięcej narzekające ludzi to są osoby, co nie wiedzą, jak grać, ani w ogóle nie wypróbowali aż do samego końca. Takie są moje zdanie i tego nie cofam.
Gdyby gry będą bardziej przyjazne dla masówki, to gry przestają być ciekawe i twórcy nie będą robić różne eksperymenty, by wypróbować coś nowego. Bardzo dobrze, że Blood nie jest 1:1 kopia Wiedźmin 3.
Dokładnie. Nie każdy ma na to czas i budżetu.
Dodam od siebie, że EA posiada prawa do uniwersum C&C. Więc nie można stworzyć nową grę oparty na uniwersum C&C, albo Star Wars, ani Dungeon & Dragons i tak dalej bez naruszenie prawa autorskie.
Tylko robiąc moda za darmo, to mają pozwolenie. Tak długo, jak nie będą pobierać jakieś opłaty.
Niestety te czasy już minęły i teraz każda wydawca może zablokować gry w biblioteki, kiedy tylko zechce, tak jak The Crew i inne gry. I to bez ostrzeżenie.
Teraz gry są coraz droższe, a wciąż nie mamy gwarancji, czy można w to grać za 10-40 lat, nawet jeśli zachowasz stary sprzęt w dobrych stanie. Taki świadomość mnie dokucza.
Dlatego wolę kupować gry w sklepie GOG. Bo tam przynajmniej mogę zachować ulubione gry na własne dysku i to bez denerwujący DRM. To na wypadek, gdyby sklep GOG upadnie (oby nie!).
firma określała graczy jako „posiadaczy” gier
To tylko puste słowa niczym politycy na kampanie wyborcze.
Naprawdę w to wierzysz? Nie siej propagandy, fanatyku Sony.
I tak XBOX dał sobie radę bez dużo gry exclusive (tam jest naprawdę mało).
I przypominam, ile gry exclusive mamy dla PS4 i PS5 w porównaniu do PS3, PS2 i PSX, a ile mamy gry MULTIPLATFORMOWE takich jak Resident Evil, Wolfenstein, Wiedźmin 3, Red Dead Redemption 2 i GTA V, co są bardzo popularne?
Gracze kupują konsoli, bo wtedy była tańsza i prostota na kanapie (włożysz płyta i grasz), a przede wszystkim gry pudełkowe (można potem odsprzedać na rynku wtórny), nie tylko wyłącznie gry exclusive. Sony powoli zabija te atuty.
Gracze kupują Switch, bo przenośna konsola i można grać wszędzie, a nie tylko dla wyłącznie gry exclusive. Ma też dobre gry multiplatformowe, czego na próżno szukać w smartfonie.
Więc proszę nie pisz bzdury. Nie będę kupował PS5 za parę tysiące tylko dla parę gry exclusive. Lol!
Więc gry exclusive to nie wszystko. Sony musi bardziej się postarać, by przyciągać więcej klienci.
Owszem, mogą zrobić swoją grę i sprzedać, ale to nie będzie sam klimat co C&C. Ktoś już spróbował zrobić klon C&C z inna fabuła, ale jakoś słabo to wyszło.
Ekwipunek w Resident Evil 4 jest dobrze zrobiony i to daje graczy do myślenia, co w nim włożyć.
Do tego paliwo dla samochodu też podnosili. Gaz do ogrzewanie domu też... Inne też. Co za chore czasy przyjdzie nam żyć...
To prawda, że gameplay i fabuła są najważniejsze. Ale nie zgodzę się, że grafika nie jest ważna. Jak gameplay jest połączony z dobre grafiki i muzyki, to wrażenie i przeżycie przygody stają się jeszcze lepsze, prawda?
Ori and the Blind Forest, Wiedźmin 3, Hollow Knight, Persona 5 i tak dalej.
Ale to wszystko zależy od tytułu gry i założenia twórcy.
Ale to nie oznacza, że to jest aż tak bajeczne by inwestować w nowe mocne i drogie karty bo to nie jest pierwsza potrzeba.
Tu się zgodzę. Nie dajmy się zwariować, żeby wydawać aż tyle pieniędzy na karty graficzne. Po prostu poczekamy, aż wszystko potanieje. Ten stan nie może trwać wiecznie.
Miłej nocy.
Ale jedno jest pewne, że GTA VI na 100% dostanie Denuvo. Macie to jak w banku. 😈😈😈💀☠️
Co prawda, obniżenie jakość obrazu w trybie DLSS bardzo wydajny jest zauważalny. Ale z każda nowa wersja DLSS i GPU, to tryb Performance jest coraz lepszy i bliżej do Jakość.
RTX 4070 starczy na długo, jak nie korzystamy z "ulepszenie twarzy" i inne, zbędne rzeczy.
bez Raj sracingu i innych dziwolągów.
Powodzenia w Resident Evil 9 i Cyberpunk 2077 bez Path Tracing. Twoja strata. Zabawne, że masz RTX 5070 Ti, co nie powinno być problemem dla 1440p w trybie Path Tracing (razem z DLSS i FG) dla większości gry.
Gdy jest otwarta świata z bogatsze detali i bardziej złożona, to procesor CPU odegra ważną rolę.
Jak wejdziesz na bardziej złożona mapka, to procesor po prostu nie nadąża się za wszystkiego. Tak przypuszczam.
No, pytanie brzmi, jaki rozdzielczość używasz? Być może 8 GB VRAM jest za mało, jak grasz za długo.
Niestety, ale optymalizacja Blood nie jest mocna strona i nie jest testowana na starsze procesory.
Pozdrawiam i życzę Ci miłej przygody.
Muszę przyznać, że No Man's Sky to jedna z największych niespodzianek dla graczy i to miłe.
Kiedyś kupiłem pamięć RAM w sklepie x-kom. Okazał się wadliwy produkt, więc odesłałem to do sklepu x-kom, a oni już załatwili wszystko i wysłali do mnie w pełni sprawny pamięć RAM. Zero problemów w kwestii gwarancji.
Jak sam widzisz, kwestia gwarancja zależy nie tylko od sklepu, ale również od producenta.
Bardzo łatwo Ci pisać. Ja sam robiłem katalogu gier i nie raz trafiłem na zbyt wielu "hybrydowe" gier. Prosty podział na akcja, przygodowa, strategiczna i tak dalej, jest trochę nieaktualny.
Daj się spokój z tym. Nie ma sensu się kłócić o tym.
Jeśli uważasz, że metroidvania jest właściwy gatunek gry dla Metroid, to jest w porządku. Miłej nocy.
Pamiętaj, że żyjemy w czasach, gdzie każda gra ma parę podgatunki gry i tagów, a nie jeden, jedyny gatunek. Wybrać jeden, wybrany gatunek gry dla danego tytułu jest bez sensu, bo mamy mnóstwo "hybrydowe" gry.
Dla mnie, Metroid to akcja, przygodowa, strzelanka 2D, metroidvania, platformówka 2D, sci-fi, jeśli chodzi o tagów.
To jest duży plus dla posiadacz OLED 4K lub miniLED 4K, bo nie wszystkie gry AAA dało się grać na 4K i mieć powyżej 30-60 FPS, więc musisz się zadowolić 1080p na 4K. DLSS jest zawsze lepsze niż nic. Niektórzy nie potrafią się docenić zalety DLSS.
Tym bardziej, że im nowszy jest DLSS i mamy nowszy GPU, tym DLSS Performance jest coraz lepszy. Gra Agent 007 w trybie DLSS Performance robi wrażenie. DLSS jest najlepszy możliwy anitalising.
Prawdziwy 4K to nadal luksus dla współczesne gry AAA. Tylko gry AA takich jak Majster Simulator, albo starsze gry AAA dało się grać na 4K. Cóż, nie można mieć wszystkiego.
Pomyśleć, że kiedyś istniały konsoli, gdzie nie potrzebowali serwery do poprawne działanie... Włożysz kartridża do konsola Pegasusa (miałem) i czysta rozgrywka i błogi spokój. Kocham prostota.
Nie ma co się dziwić. Blood i Wiedźmin 3 mają ze sobą wiele wspólnego. W końcu Blood tworzyli weterani, co kiedyś mieli wkład w pracy przy tworzeniu Wiedźmin 3 i Cyberpunk 2077. 👍
Blood to miła odskocznia w oczekiwaniu na premiera DLC do W3 i Wiedźmin 4. Może to nie jest gra na 10/10, ale to jest bardzo dobra gra, który nigdy nie żałuję poświęcony czasu.
Wcale nie dziwię się. Próba stworzenia autorski silnik gry "od zera" jest bardzo czasochłonny i kosztowny. Im ładniejsza i bardziej rozbudowana jest gra, tym więcej koszty i pracy. Widziałeś, ile mają GB w większości gry AAA (nie wliczając w to grafiki, dźwięki i filmy)? Za dużo z tym pracy. To nie czasy gier Amiga, Atari XE/XL i Commodore 64 (gra ma około 1-2 MB lub mniej).
Drugi problem jest to, że jak zatrudnisz nowe programiści do pracy, to muszą się uczyć od nową, jak się obsługiwać unikalny silnik gry i jego "osobliwa" języka. To też dodatkowe koszty.
To wszystko powoduje, że autorski silnik dla współczesne gry AAA jest bardzo mało opłacalny, jeśli nie jest odpowiednio rozwijany (silnik Capcom) i jest stworzony od zera.
Dlatego dużo łatwiej jest wykorzystywać gotowy silnik UE lub Unity, jak w Internecie są mnóstwo poradników i gotowe grafiki i skrypty (np. popularny schemat skakanie, strzelanie), a potem dodać lub modyfikować coś od siebie (unikalne rozwiązanie w gameplay, nowe grafiki). Tym bardziej, że młodzi programiści już przechodzili szkolenie w obsłudze Unreal Engine i popularne języki programowanie (C++).
Po prostu smutne...
Nie każdy interesuje się wszystkie newsy. Interesuje się tylko konkretne tematyki do wyboru. Podział na GRY, COOLDOWN, FILMY I SERIALE, TECH, TEMATY i RSS w obecnej wersji to dla mnie za mało.
No, brakuje też opcji SORTOWANIA. Nie dało się zrobić, żeby GRY będą pierwszeństwo w kolejności do czytanie na stronie od góry co dzień, jak ktoś użytkownika tego życzy?
Nawet czasopismo CD-Action ma więcej porządek, bo od 3 do 40 stron piszą o grach, a potem od 41 do 42 piszą o sprzętach, albo główny temat numer, następnie o książki i filmy i tak dalej. Tak powinno być. U was brakuje porządek w moim odczucie, bez urazy.
Boli mnie głowa od "bałaganu newsów".
Aktualizacji do Cyberpunk 2077 też modyfikuje istniejący świat i mechanika gry, a także wprowadzał trochę nowe zawartości. Baldur's Gate 3 i inne gry też jest to samo. Więc czemu Wiedźmin 3 ma być inaczej?
Jak czytałem wywiady twórcy W3, to że Iorweth nie było w W3, to wynika z faktem, że po prostu nie mieli na to czasu.
Stąd te moje przypuszczenie. Ale pożyjemy i zobaczymy. Czas pokaże.
Wiem tylko, że twórcy wycięli to podczas tworzenia Wiedźmin 3, bo brak pomysłu i ograniczony czas. To mam nadzieję, że przywrócą to w trzecim DLC.
Dodatek do ReShade’ów pozwala wykorzystać dwie karty graficzne
Ja nie zamierzam korzystać z SLI, bo uważam, że jest to mało opłacalny.
Potrafię, ale nie chcę za dużo pisać, bo szkoda mi czasu. Zresztą, nie lubicie za długie posty do czytanie, więc staram się ograniczać do minimum, jak tylko potrafię. Już grałeś w Wiedźmin 3, więc już wiesz. Więc po co przykłady?
względem wiedźmina 2, który ma tylko jeden duży wybór pod koniec aktu 1
Może, ale za to akt 2 będzie kompletnie inny, jak dokonasz drugi wybór.
fallout 1 miał limit czasowy, nwn 2 maska zdrajcy miał ograniczenie w przypadku wskaźnika dusz i też kompletnie mi nie przeszkadzał
Dlatego pisałem, że narzekanie na Blood jest bezsensowny. Trzeba dać szanse Blood i wypróbować aż do końca. Tym bardziej, że jak upłynie 30 dni, to nie nastąpi koniec gry i nadal możesz kontynuować grę i robić dalej questów. Po prostu utracisz dostępu do dobrego zakończenia.
Blood jest po części gra taktyczna. Bo trzeba wiedzieć, gdzie uderzyć i jak osłabić wroga i komu warto pomagać mimo ograniczony czasu. W grze Regalia też masz limit czasowy na spłacenie długu. O dziwo, to mnie nie przeszkadza, a tylko buduje mi napięcie. Taki dreszczyk emocji.
nwn 2 maska zdrajcy miał ograniczenie w przypadku wskaźnika dusz
Też mnie nie przeszkadzał. Za to buduje napięcie i poczucie niepewność. To zmusza gracz do myślenia, czy warto komuś pożerać duszy. Dość ciekawe rozwiązanie. W Frostpunk 1 to było dopiero emocji! Frostpunk ma aktywna pauza, więc to nie problem.
Fallout 1 to nie problem, bo 150 dni to strasznie kawał dużo czasu. Jak nie będziesz błąkać po pustyni bez celu, to bardzo spokojnie odkryjesz wszystkich lokacji i robić all questów. Tak to miałem. O ile jeśli ktoś wie, jak zbierać informacji od NPC co do położenie nowych lokacji na mapie. No, tam można kupić nowy zapas wody, co tylko przedłuży czas.
Powiem krótko, mechanik upływający czasu nie jest zły, a tylko bardzo kontrowersyjny. Jedni to lubią ze względu na budowanie napięcie, a inni nienawidzą to. Mechanik czasu w niektóre gry jest dobrze zrealizowany (np. aktywna pauza), a w inne gry jest źle zrobiony (za krótki czas i zmusza gracz do ciągły pośpiechu przez całą grę w czasie rzeczywistości) i to tylko wywołuje frustracji, np. niektóre gry przetrwanie. W Blood jest dobrze zrealizowany, bo jak stoisz w miejscu, to nie masz czego się obawiać i nie zobaczysz "koniec gry".
W prologu wtedy narzekałem, po co traciłem cenny czasu na głupie sprzeczki z chuliganem, który obraził matkę bohatera. Myślę, że właśnie twórcy tego oczekiwali, by wywołać u mnie takie uczucie.
Mechanik czasu może jest kontrowersyjny i nielubiany przez niektórzy gracze, ale to ma służyć do wywołanie odpowiednie emocji u graczy i zmusza ich do przemyślanie co do dokonanie wyboru.
Dlatego mam plus dla twórcy "Blood", że znaleźli złoty środek. Limit czasowy jako zasób "złoto" zamiast prawdziwy zegar, to niegłupi pomysł. Będę miał dużo czasu na zwiedzanie i podziwianie świata i to bez presja czasu.
Jak inni twórcy będą tworzyć nowe gry i uznają, że limit czasowy będzie niezbędny, to mam nadzieję, że wezmą przykład od twórcy "Blood".
Bez pomocą "Frame Generation" to będzie dobry test optymalizacji. Żeby sprawdzić, czy gra dobrze działa i nie odnotuje duży spadek płynność w kluczowym momencie. Tak robią recenzenci.
Poza tym, jeżeli bazowe FPS spadnie do poniżej 30-40, to Frame Generation będzie działać dużo gorzej i będzie występować więcej błędów w obrazie.
Co z tego? W większości questów są wybory. Trzeba przechodzić drugi raz, by zobaczyć, co by było, gdyby dokonałbym wyboru inaczej. Np. kwestia romansu. Nie odkryjesz wszystkich smaczków za pierwszym razem.
Coś ci się pomyliło Link, bo wybór między technologią a magią nie blokował jakiś questów
Ale jak wybierasz technologią, to tak nie odkryjesz wszystko, np. unikalne dialogi i sekrety.
Powiem krótko, czepiasz się na siłę w tej kwestii.
Lepszym rozwiązaniem jest jak w wiedźminie 3, odkrywasz te same questy, ale przejść na kilka różnych sposobów
W "Blood" też jest to samo. Od tego masz "zapisy stanu gry" i to bez limitu.
Już zauważyłeś, że niektórzy narzekają, że Wiedźmin 3 to nie samo co Wiedźmin 2, jeśli chodzi o znaczenie wybory i konsekwencji.
Gry liniowe? Źle. Gry klasyczne RPG z mnóstwo wybory? Też źle. Nie da się zadowolić wszystkich.
Nie dziwie się że gracze się wkurzają bo sama mechanika upływającego czasu jest wkurzająca, i gracze nie przyzwyczaili się do niej
To samo narzekali na Elden Ring, bo za trudne. Też narzekali na Disco Elysium, bo za dużo czytanie. Też narzekali na Walking Dead, bo za dużo "elementy zręcznościowe na wciśnięcie przycisków". Też narzekali na Death Stranding, bo "symulator spacer i za mało strzelaniny" I tak dalej. Musimy pamiętać, że niektóre gry mają własne zasady. Trzeba tylko się przywyknąć i zaakceptować.
Tak naprawdę wielu graczy nie zawsze wiedzą, co narzekają i co proszą. To wynika z ignorancji i "pójście na łatwiznę".
Co nie zmienia to faktu, że mechanika upływającego czasu w "Blood" jest najlepsza w porównaniu do wielu gry z podobne mechaniki. Już opisałem o tym w powyższy postu.
Jeśli twórcy zawsze będą robić tylko te, co większości graczy zechcą, to gry będą nudne i przewidywalne. Zero innowacyjność i eksperymentu.
Dajcie "Blood" szanse i wypróbować aż do końca, a nie narzekać za wcześnie jak dziecko.
No, najważniejsze. Jak upłynie 30 dni w grze, to nie nastąpi "koniec gry". Po prostu utracisz dostępu do dobrego zakończenia i tyle. Nadal możesz dalej robić questów. Więc nie masz w tej kwestii racji. To nie samo co większości gry, gdzie nastąpił "koniec gry", jak upłynął limit czasowy.
+1
Ja nie mam problem z tego.
Żeby było zabawniej, to Baldur's Gate 3, Wiedźmin 3, Cyberpunk 2077 też nie da się odkrywać wszystko za pierwszym razem. W Gothic 1-2 też nie mamy dostępu do wszystkich questów, bo trzeba wybrać jedna z frakcji. W grze Arcanum też nie odkrywamy wszystko, bo magia i technologia się wykluczają nawzajem. Trzeba przechodzić parę razy, by móc odkrywać wszystko. Na tym polega urok RPG. Gra "Blood" też nie jest wyjątek i też musimy wybrać cele podróży, jakie chcemy podążać i komu chcemy pomagać. Wybory i skutki to nieodłączony element "klasyczny" RPG. Nie można mieć wszystkiego, jak w prawdziwym życiu.
Duży plus dla twórcy "Blood", że znaleźli złoty środek. Jeśli nic nie wykonujemy jakieś kluczowe czynności, ani wykonanie questów, to czas stoi w miejscu. To sprawia, że mamy nieograniczony czas na zwiedzanie i podziwianie krajobrazów i budynków, oraz możemy rozmawiać z mało ważne NPC, albo spokojnie oglądać oferty sklepikarzy. Możemy grać na własne tempo gry, jakie nam pasuje. Nie można to samo powiedzieć o większości gry z limitem czasu. To jest dla mnie bardzo dobre rozwiązanie. Ten mechanik wymaga tylko jedynie parę poprawki i będzie idealnie.
Narzekanie na innowacyjny mechanik czasowy w Blood jest tak samo, co narzekanie na wysoki poziom trudności w serii Dark Souls.
Kolejny duży plus dla twórcy "Blood" za to, że to nie jest kopia 1:1 "Wiedźmin 3" i odważyli się postawić na parę innowacyjne rozwiązanie.
Konsoli PS3 później czy prędzej kiedyś tak się zepsują i będą coraz mniej, więc ta wiadomość o sukcesie emulatora mnie cieszy. Tym bardziej, że nie wszystkie gry doczekają się porty PC.
Jak można emulować na PC, to za pomocą emulatora można podnosić jakość gier (np. wyższy rozdzielczość), albo modyfikować gier (np. tłumaczenie po polsku, lub po angielsku). Konsoli mają duże ograniczenie.
Jak patrzyłem na niektóre oceny od graczy dla Blood, to jednak miałem rację.
Dlatego nie wszystkie opinie i oceny graczy warto brać na poważnie. Na szczęście nie wszyscy są tacy sami. Niektórzy oceniają gry w sposób właściwy i profesjonalny.
Nie tylko przyspiesza sieczkę, ale walka też wygląda bardziej naturalne, a ciosy są bardziej śmiercionośne. Jak w prawdziwym życiu.
Przeciwnicy w prawdziwym życiu przecież nie będą czekać na parę sekund, aż ktoś skończy. Walka z zbyt wielu przeciwnicy i zostać otoczony, to już prawdziwa samobójstwo. Szczególnie, jak masz za niski poziom i masz kiepski wyposażenie. To wymusza gracz do myślenia, jak unikać niepotrzebne walki. Wielu walki w grze Blood da się uniknąć, ale trzeba się wykazać sprytu, albo czekać na właściwy moment (np. nie warto przyjść do młynu w środku nocy). Podoba mi się podejście twórcy. To daje poczucie realne zagrożenie.
Upływ czasu wymusza ważenie decyzji co jest miłym dodatkiem (nie polecam ludziom z syndromem FOMO)
Cieszy mnie, że jest ktoś, kto rozumie wizji twórcy gier.
Ludzi z syndromem FOMO? No tak. Ale zapomnieli, że mają do czynienia z gatunkiem RPG. Większości gry RPG mają do siebie, że nie da się odkrywać wszystko za pierwszym razem, takich jak Wiedźmin 2, albo Baldur's Gate 3. Trzeba przechodzić wiele razy, by móc odkrywać wszystko. Jak przystało na prawdziwym RPG i przygodówki, gdzie wybory i konsekwencji mają naprawdę znaczenie. Nie taki jak Walking Dead, gdzie większości wybory są tylko iluzoryczne.
Gdzie uderzyć najpierw? Komu warto pomagać? Gdzie się uczyć i odkryć skarby w pierwszej kolejność? Czy warto odpoczywać i poczekać, a może lepiej nie? Nasze decyzji w grze mają naprawdę duże znaczenie, jeśli zależy nam się na dobrego zakończenia. To daje do myślenia, że wdanie w bójki z chuliganem (prolog) to kompletnie strata czasu i czasami lepiej jest zignorować. Jak w prawdziwym życiu.
Podoba mi się takie rozwiązanie twórcy, bo znudziło mnie się takie przypadki, że bohater w wielu grach ma "mało czasu" do ratowanie całego świata (tak mówi fabuła), a ma czas, by 100 razy pomagać farmerzy do zbieranie marchewki, albo do przekazanie tak mało ważne przesyłki. Lol! 🤣
Też zabija tanie sztuczki graczy co do odpoczywanie. Wystarczy odpoczynek i zdrowie bohater odzyska, a świat spokojnie poczeka. Lol! To za duże ułatwienie. W grze Blood czas jest na wagę złota, a każdy odpoczynek lub czekanie w pobliżu kapliczek ma swoją cenę (wreszcie!). Szkoda tylko, że wielu graczy tego nie zrozumieją.
Też podoba mi się podejście twórcy co do rozwiązanie mechanika czasu. Jeśli nie wykonuję jakiś questa, albo kluczowe czynności, to mogę stać i spokojnie podziwiać krajobraz. Znaleźli "złoty środek" w przeciwieństwie do wielu gry z limitem czasu. Nie lubię, jak w wielu gry czuję się presji czasu i nie mam czasu, by podziwiać grafiki i to przez całą grę.
Pozdrawiam.
P.S. Grałem w grze Regalia: Of Men And Monarchs i wybrałem wysoki poziom trudność. Tam dają naprawdę mało dni do spłacenie długu. Wtedy każda decyzja co do podjęcia kolejny kroku ma duże znaczenie. Wbrew pozorom, co myślą niektórzy, to nie daje mi poczucie frustracji. Jak udało mi się ukończyć grę, to daje mi ogromne poczucie satysfakcji. Tak samo było z Civilization i Total War, gdzie każda tura jest na wagę złota, bo przeciwnik nie będzie czekał grzecznie.
Ale mechanik czasu i limit czasu nadal jest bardzo kontrowersyjny. Nie każdy to lubi. Ta mechanika daje jedni "dreszczyki emocji" (tak jak ja, jak mechanik jest dobrze zrealizowany), a inni tylko "złość i frustracji". To kwestia gustu i ... umiejętności graczy. Nieważne, co wymyślą twórcy gier, to nie da się zadowolić wszystkich. Dobrze, że jest mod do Blood, co tylko pomaga w osiągnięcie lepsze wyniki sprzedaży. Liczę na kontynuacji Blood.
Podejrzewam, że niektórzy nie lubią mechanika czasowy w Blood, wynika głównie z faktem, że gra jest bardzo długa. Nie każdy ma czas, by móc przejść grę 2-3 razy. Niektórzy wolą przejść i odkrywać wszystko za pierwszym razem. Stąd ten popularny mod o przedłużenie czasu do 90 dni. Więc bardzo długa gra i limit czasowy nie jest to dobra kombinacja. Dlatego ten mechanik jest bardzo kontrowersyjny.
Grafika też bardzo mi się podoba. Tylko szkoda, że nie usprawiedliwia to tak wysokie wymaganie sprzętowe. Optymalizacja jest tu bardzo tragiczna. Tu się zgodzę całkowicie.
Spodobało mi się to, że już na wstępie nie niosę na barkach całego świata.
Też mnie cieszy. Za dużo gry o ratowanie świata, a mam już serdecznie dość. Co za dużo, to niezdrowo.
Podziel się swoimi tytułami, może akurat trafię na jakiś tytuł, którego jeszcze nie znam, a warto
Nie wiem, jakie tytuły już ograłeś. Też nie wiem, jakie inne gatunki gry lubisz. Jeśli lubisz RPG i wysoko cenisz fabuła, to zdecydowanie Ci polecam Planescape Torment. Też polecam Disco Elysium. Jeśli Blood of Dawnwalker Ci się podoba, to polecam też A Plague Tale: Innocence (w tej chwili kosztuje 12,99 zł, bo promocja 90%), albo Banishers: Ghosts of New Eden. Jeśli lubisz wampiry, to zdecydowanie Ci polecam Vampire Bloodlines 1 i to razem z Unnoficial patch 9.7 po polsku:
https://gamesub.eu/vtmb
Ale też polecam Legacy of Kain 1, Soul Reaver 1-2, Legacy of Kain: Defiance. Fabuła bije na głowę wielu gry o wampirach. Szkoda tylko, że nie ma napisy, ani po polsku. Dlatego mam plików DOCX z skryptów PL od fanowskie strony, co bardzo mi to pomaga.
Znam bardzo dużo dobrych gier, ale bardzo trudno tutaj wymienić. Bo ponad kilka tysięcy gier w katalogu (mój osobny notatnik na aplikacja Collectorz.com). Też polecam Ci gry skradankowe Thief 1-3. Może mają przestarzałe grafiki, ale za to mają bardzo dobrze napisane misji z interesujące dialogi i scenariuszy.
Twój sprzęt jest bardzo dobry. Niektórzy mogą tylko Cię pozazdrościć.
Życzę Ci miłej przygody. Miło mi z Tobą podyskutować i dziękuję za radę. 😉
Ja siedzę na i5-13600k i jakoś nie mam problem z stabilnością. Grałem już od ponad 10 godzin i gra nie wywalił mnie do pulpitu, ani zacinki. Piszę serio. Nie wiem, które procesory Intel masz na myśli? Nowsze czy starsze?
Dodam, że mam tylko włączony DLSS Jakość, ale bez FG.
Prawdopodobieństwo to też zależy od systemu operacyjny, sterowniki, a także pozostałe podzespoły do PC (GPU, RAM i tak dalej), a nie tylko CPU. Zakładam, że ta gra nie współpracuje się dobrze z systemu Windows 10, a większości graczy siedzą na tym. W końcu Windows 11 ma ulepszony DirectStorage i lepiej współpracuje z "hybrydowy" procesor, jaki jest Intel. Nie wszyscy lubią Windows 11 i wolą Windows 10 lub Linux, ale Win10 jest od dawna niewspierany. Tak przypuszczam.
PC ma do siebie, że im starszy jest, tym większe ryzyko na wystąpienie błędów, czego u nowszy PC nie występuje. W końcu twórcy nie testują gry na starsze komputery z Win10.
Jakość działania w trybie natywnym (DLAA) nie zachwyca nawet na dobrych kartach, co również nie znajduje żadnego uzasadnienia w poziomie graficznym tej produkcji
Zgadzam się. Nawet jeśli mam włączony DLSS Jakość, to wygląd roślinność nie wygląda tak dobrze i wygląda lekko "rozmyte" na tle niebo (podobny do problemy z czcionki na kiepski OLED) na 1080p. RDR 2, Wiedźmin 3, Kingdom Come i Alan Wake 2 przy tym wygląda o niebo lepiej. Nie jest to źle, ale nadal zauważalny.
Pozdrawiam.
Może, ale wiedz, że gry AA i AAA z roku 2016 też wyglądają bardzo pięknie. Skok jakościowy graficzny w roku 2026 nie jest aż tak duży w przeciwieństwie do generacji gier PSX, PS2 i PS3. Więc nie ma powodu do narzekania.
Ciesz się, że nie wygląda jak "drewniany" Gothic 1 z roku 2001. Ani gry Indie z pixel-art prosto z RPG Maker. Zawsze mogłoby być gorzej. 🤣
Ale wymagania sprzętowa w stosunku do jakości grafika to już zupełnie inna bajka. Zgadzam się w pełni, że optymalizacja jest w tej chwili tragiczna. Gry z roku 2016 chodzą na dużo słabsze komputery. Pewnie o to miałeś na myśli.
Czas pokaże.
Np. jakby Wiedźmin 4 sprzedał tylko milion kopii to by była porażka finansowa, już nie mówiąc o GTA 6.
I to jest właśnie dlatego, że Blood ma "średni" dubbing, bo nie zamierzają zatrudnić tak kosztowne aktorzy od użyczanie głosów. Ani bardzo kosztowna grafika AAA z Path Tracing na poziomie Alan Wake 2 i Cyberpunk 2077. Musieli dokonać jakieś cięcie w koszty i się skupiać tylko na tym, co najważniejsze. Musieli znaleźć "złoty środek".
Pewnie też dlatego, dlaczego gra ma tak tragiczna optymalizacja. Musieli oszczędzić dodatkowe miesięcy na optymalizacji.
Nawet jeśli mam RTX 5070 Ti, to współczuję wszystkich, co mają RTX 3000 i 2000.
Mogłoby być o wiele lepiej. Jak patrzę na Wiedźmin 3, co wygląda przepiękne, a chodził na GTX 970 kiedyś. Nawet Cyberpunk 2077 z Path Tracing wygląda dużo lepiej, a ma mniej wymaganie sprzętowe.
To bardzo słabo jak na weterani, co robili kiedyś Wiedźmin 3 i Cyberpunk 2077.
Strach mi pomyśleć o nowe gry AA i AAA za 1-2 lata.
Chyba zaczynam rozumieć narzekanie graczy, co uważają, że grafika jest bardzo słaba. Jak gra ma takie wymaganie sprzętowe, to gracze mają prawo oczekiwać, że grafika będzie na odpowiednim poziomie i to taki "next-gen".
To prawda. Niestety nie jest to gra Gothic 1-2, ani Red Dead Redemption 1-2, gdzie mieszkańcy samodzielnie pójdą do domu, by spać. Pewnie to ma związek z unikalne mechaniki gry (np. mechanik czasu, przemiana w wampirze), a to trudne dla twórcy gier i chcą unikać zbyt duże błędów w kwestii questów i lokacji, bo graczy potrafią być nieprzewidywalni. Wyobraź sobie sytuacja, co by było, gdyby podczas wykonanie kluczowy questa nagle przemienisz się wampira i to w pobliżu NPC, który boi się wampirów? Za dużo komplikacji w pisaniu skryptów. Dlatego podział "świat gry" na dzień i noc jest dużo łatwiejszy, jak twórcy dysponują ograniczony budżet.
z możliwością samodzielnej zmiany pory dnia
Da się. Wystarczy podejść do kapliczek i wybierz "czekaj". Ale też ma swoją cenę, a tego nie chcesz, jeśli chcesz uratować rodzinę. Czas jest na wagę złota.
Nie można zmienić pory dnia w dowolnej miejscu, bo to ma związek z pewne mechaniki questów. Jak idziesz do młyna, tam czekają strażnicy w nocy, ale za dnia tam nie ma i czeka tam właścicielka. Strażnicy i właścicielka młyna są ze sobą powiązani, jeśli chodzi o questa. Kto grał tam, ten wie.
W końcu mechanika pory dnia i nocy ma duży wpływ na zachowanie mieszkańcy świata i przede wszystkim działanie questów. Nie jest to łatwe do pisanie.
A twórcy zamiast go narzucać, powinni w menu dodać opcję czy grać z jego presją czy nie
Może to dodadzą w przyszłej aktualizacji, ale wątpię. Ale za to jest już mod, co przedłuży 30 dni do 90. Więc nie ma co się narzekać. Przypominam, że to nie jest pierwsza gra z taką mechanika. Pamiętam, że był już przykładowy Fallout 1, co ma też limit ilości dni z powodu zapasu wody.
Mechanik czasu ma służyć do tego, żeby gracz czuć presja czasu i mieć świadomość, że nie może pomagać i uratować wszystkich. To skłania gracz do myślenia, komu warto pomaga, a to buduje napięcie i uczucie niepewności. Myślę, że o to chodziło twórcy gier. Tak jak Geralt w Wiedźmin 2 musi dokonać wyboru, po czyjej strony będziesz stanąć. Tak jak Bezimienny w Gothic 1-2 musi wybrać frakcja. Nie można mieć wszystkiego.
Ale ciesz się, że mechanik czasu w Blood jest lepiej zrealizowany niż wielu gry. A dokładniej? Dopóki nie wykonasz jakiś questa, ani podejmować kluczowe walki, to możesz zwiedzać świat i zbierać łupy bardzo spokojnie. To jest duży plus. To nie samo co większości gry takich jak Fallout 1, gdzie naprawdę czuć presja czasu. Czas w Fallout 1 płynie nawet, jeśli nic nie robisz.
Drugi plus jest to, że jak upłynie 30 dni, to nie "koniec gry" w przeciwieństwie do Fallout 1. Nadal możesz grać dalej, ale po prostu utracisz dostępu do dobrego zakończenia.
Mechanika z czasem więcej utrudnia niż pomaga i argumenty typu "zmusza do myślenia, które rzeczy zrobić, a których nie " są błędne. Gra nijak nie mówi wcześniej, czy dany quest pochłaniający czas wyjaśnia coś więcej z fabuły, lub jest dla niej ważny. Na koniec okazuję się, że marnujemy pasek albo kilka czasu tylko, aby okazało się, że ojciec bije syna i to tyle.
To pokazuje, że życie w wirtualnym świecie potrafi być nieprzewidywalny. Musimy być przygotowani, że coś jednak nie pójdzie po naszej myśli i przez to tracimy więcej czasu niż zakładano. Tak jak w prawdziwym życiu.
Ale jak ktoś nie pasuje mechanik czasowy, to później tak zainstaluje mod, który przedłuży 30 dni do 90. Jeśli chodzi o prolog, to możesz zacząć od nową i spróbować inaczej, by odkryć wszystko. Podobnie jak wszystkie prologów w Dragon Age 1 i Cyberpunk 2077.
Musisz pamiętać, że rozmawiamy o gatunek RPG, a nie klasyczna akcja-przygodowa. Jak gramy w RPG, to musimy się pogodzić z faktem, że nie możemy odkrywać wszystko za pierwszym razem. Musimy przechodzić Baldur's Gate 3 wiele razy, by móc odkrywać wszystko. Z Blood też jest to samo.
Może twórcy jednak w którymś patchu dodadzą opcję zatrzymania licznika.
Porzucaj nadzieję na to. Dlaczego? Bo to przeczy idei i założenia twórcy gier co do tworzenia The Blood of Dawnwalker. To tak jakby prosić twórca Elden Ring o niski poziom trudność, a on już całkowicie odrzucał te pomysły gracze.
Już prędzej twórcy Blood dodadzą nowa opcja do poziom trudności typu "dłuższy czas" niż "zablokowany czas". Jeśli dodadzą "zatrzymanie czasu" do gry na prośbę graczy, to będę zaskoczony.
Cała ta mechanika po prostu wkurza, bo właśnie przez tak nijakie questy później trzeba wczytywać poprzednie zapisy, bo dochodzimy do wniosku, że marnujemy czas
Czyż to nie było samo z WIĘKSZOŚCI gry RPG? Gracze też wczytali zapisy stanu gry za każdym razem, jak żałują, że dokonali takiego wyboru, a nie inaczej.
Myślę, że z Coenem będzie to samo co z Geraltem i dopiero trzecia część pokażę pełen rozmach i potencjał studia
Też mam taką nadzieję. Dobrze, że CD-Projekt nie jest jedyny, co tworzy takie gry.
Ktoś narzekał, że cena jest za bardzo wysoka, a grafika bardzo słaba i fabuła tandetna. Ale to nie przeszkodzi fakt, że gra sprzedało się w nakładzie miliona egzemplarzy, a ponad 80% na STEAM (z 6,987 recenzji w tej chwili) jest pożyteczna. To spore osiągnięcie jak na pierwsza gra od co dopiero założona firma. Pozdrawiam "hejterzy". 🤣😂
Ale zgadzam się z niektórzy, że to mocne 8/10, nie 10/10. Ma swoje braki. Ale nie zmienia to faktu, że to dla mnie całkiem udana gra. Dobrze się bawiłem.
Też zgodzę się, że cena jest strasznie za wysoka. Ale to nie problem. Po prostu poczekajcie na promocji i po problemie. Pogódźcie się z faktem, że nie zagracie w to w dniu premiery (nie dotyczy to piraci, oczywiście). Ale są plusy, że jak będziecie zagrać w to za niższa cena, to gra będzie porządna załatana, a jest szansa, że może będzie kontynuacji i to lepsze (mam nadzieję).
Tak samo było z granie Dark Souls na niskim poziomie trudności za pomocą moda, a potem narzekanie, że ta gra jest taka płytka i nudna. 🤣
Tak to jest, jak ktoś nie gra zgodnie z oczekiwanie twórcy gier. To tak jakby ktoś dodał za dużo sól do zupy, a potem okazuje się, że jest za słona. Zupa nie będzie tak smakować, jak powinno. Powinno być "zawsze najpierw spróbować zupy (gra), zanim doda sól (mod)".
Też nie mam nic do Ciebie i nie czuję się urażony. Ale nie zawsze potrafię przejść obojętnie, kiedy ktoś ocenia gry w sposób niesprawiedliwy, a opinie nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
no bo to tytuł za 50zł
Tu nie zgodzę się. Gdyby to byłby gra Indie z grafika pixel-art, to może być. Ale to jest gra na poziomie AA. Im dłużej gram, tym bardziej utrzymuję opinie, że ta gra nie zasługuje na 50 zł. No, gra nie jest krótka. To nie jest zwykły "kopiuj i wklej" prosto z Wiedźmin i Kingdom Come, bo ma parę dość unikalne mechaniki. Jesteś niesprawiedliwy. Twórcy zasługują na większe zarobki. Ale na pewno nie 289 zł, bez przesądy. Chyba że wolisz, by oni zamkną firmy i nie będą tworzyć The Blood of Dawnwalker 2?
Chyba że ślepo wierzysz, że ta cała gra powstała tylko dzięki AI i to bez wysiłki twórcy?
Co do słaba optymalizacja... Tak samo było z większości gry AAA na Unreal Engine. Gry AA również. Pewnie to wina OGROMNY świat gry z zbyt bogate detali i to bez podziału na wiele, mniejsze mapki i to razem z unikalne mechaniki gry. Czy to naprawią? Pożyjemy i zobaczymy.
Ale jeśli grafika i fabuła jest dla Ciebie słaba, to nic nie poradzę. Twoja strata. Który to tytuł gry, który uznasz za idealny, jeśli chodzi o grafika i fabuła? Pytam to z czystej ciekawostki.
Mi na tą chwilę w grze brakuje porządnej optymalizacji. Zdarza się też, że zawisnę na jakimś krzaku, czy ławce na 1-2 sekundy. Ścinki animacji w walce też się zdarzają i przez to parę razy nie wyrobiłem się z klawiszami.
W moim przypadku nie mam problem z płynnością w grze i nie mam ścinki. Jaka masz karta graficzna i procesor?
Wypowiedź Linka czysto odnosi się do ludzi i ich ocenia. To nie jest w porządku.
Jak już przeczytałeś, to już zauważyłeś, że dużo doświadczone użytkownicy na forum, co mają długi staż, też nie raz wytykają innych za głupotę lub za błędy. Tak się dzieje od parę lat. Nie jestem tu jedyny i mam uzasadniony powód.
Tylko mnie czepiasz. Widać, że moja prawda Cię boli i czujesz się urażony. Takie mam wrażenie.
Teraz patrząc na cenę, która nie była zachęcająca, nie dziwię się, że część osób jest oburzona i się im ulewa. W ostatnim czasie wyszedł Gothic - 209zł, Beast of Reincarnation - 199zł, Resonance - 149zł. Można się zastanowić, czy 289zł za Dawnwalkera jest zasadną ceną?
To już osobny temat. Ale zgodzę się, że rzeczywiście jest za drogi. Ale niektórzy piszą o grafiki lub fabuły, a nie cena.
Też się zgadzam. Dlatego pisałem, że do oceny na STEAM i Metacritic też nie można brać na poważnie. Nawet te pożyteczne. Bo często są zawyżone, lub zaniżone do bólu. 😉
Z tego powodu pozostaje mi ocenić gry tylko na podstawie gameplay, screeny, reputacji twórcy gier, oraz na własne doświadczenie i wiedzy z grania i przeżycie. Czasami zaglądam do recenzji tylko sprawdzone osoby takich jak quaz9 na YouTube. Do recenzji graczy też zaglądam dla czystej ciekawostki, ale z ostrożnością i z odpowiednim dystansem.
Dzięki temu poznałem jedna z niedocenione gry takich jak Souldiers, nawet jeśli ta gra jest dla niektórzy bardzo trudna i "niegrywalna" gra. Albo nie mogłem docenić Gothic 1-2, gdyby nie wypróbowałem.
bawią opinie niektórych osób, uwielbiających zaglądać innym do "portfela"
Dobra, dobra, zrozumiałem. Już nie czepiam się. Ale dzięki za radę. Pozdrawiam. 😘
Jeszcze raz miłej przygody.
Też wolno dawać negatywne opinii, ale muszą być zgodne z rzeczywistości i faktem. Nie wolno siać dezinformacji i bzdury.
Proszę się wyobrazić, że gry są podzielone na kategorii co do fabuły, grywalność i grafiki:
6 - rewelacyjna
5 - bardzo dobra
4 - dobra
3 - niezła
2 - kiepska
1 - bardzo słaba
Załóżmy, że grafika i fabuła jest na poziomie "dobra", a nie "bardzo dobra", ale Ci "hejterzy" nie będą pisać "niezła", albo "dobra", a będą pisać tylko "bardzo słaba" lub "tandetna".
Jeśli grafika The Blood of Dawnwalker jest bardzo słaba, to jak się nazywasz grafika przykładowa gra "The Mansion of The Macabre"?
https://store.steampowered.com/app/3189010/The_Mansion_of_The_Macabre/
Niektórzy nie wiedzą, co to jest słowo "słaba", ani nigdy nie widzieli gorsze gry na własne oczy. Chyba że robią to celowo. W ten sposób wprowadzają niektórzy w błąd. 😂🤣😅
I to jest powód, dlaczego nie wolno brać oceny gry na STEAM na poważnie, ani Metacritic. Nie zawsze. Tak jak IGN bardzo nisko ocenił MOUSE, bo "za dużo serów". 😅
Dobra, nie będę czepiał. Ale opinie niektórzy na forum bardzo mnie rozbawiają. Miłej przygody!
Ale hejterzy płakają, aż robi się żałośnie. Niektórzy potrafią być naprawdę wybredni i kapryśne. Dobrze się czujecie? Naprawdę macie smutne życie. 😂🤣
Pamiętam, jak niektórzy narzekają na oryginalny Gothic 1-2, jakie jest "drewniany". Nie moja wina, że niektórzy nie potrafią dobrze się bawić i się cieszyć, co mają.
fabuła jest tandetna a postacie nudne i ckliwe
ale z "dobrą grafiką" to zdecydowanie bym się nie zgodził. To jest poziom 10 lat wstecz.
Fabuła jest tandetna? To nigdy nie widzieliście gry z tak słabej fabuły. Może to nie jest poziom Planescape Torment, ani serii Legacy of Kain, ale fabuła podoba mi się. Nie jest źle.
Grafika bardzo słaba?
XXXXDDDDD
Może to nie jest poziom Alan Wake 2, ani Red Dead Redemption 2, ale grafika bardzo podoba mi się. Świat jest dla mnie bardzo urokliwy. Nie raz podziwiałem dużo pięknych widoków. Nigdy nie widzieliście gry z tak brzydką grafika.
The Blood of Dawnwalker może nie jest idealna gra z 10/10, ale to dla mnie całkiem spoko gra.
Owszem, gra ma swoje minusy. Nie każdy musi się podobać gry i uszanuję opinie, nawet jeśli są negatywne. Ale wasze opinie to już poziom "skrajność" do bólu i daleko do rzeczywistość. Może zrezygnujcie z oglądanie Internet codzienne, ani granie w grach i to na długo. Wakacje na świeżym powietrze dobrze Wam zrobi.
Nawet w lesie często widuję śmieci i porzucone puste butelki po whisky. Na ścianie budynki są namalowane tanie i bardzo wulgarne teksty. Też mam już dość zachowanie prymitywne ludzie.
Miłego dnia.
Pycha kroczy przed upadkiem. Jezus Chrystus też dodał "nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni".
Szef CD-Projekt (nie tylko on) też za dużo naobiecał graczy i za bardzo nachwalił Cyberpunk 2077 przed premiery, a wszyscy wiedzą, jak to się skończyło. Wiadro zimnej wody na głowie szefa CD-Projekt i inni dobrze się zrobiło. Twórcy No Man's Sky też dostali nauczkę. Twórcy Stalker 2 też.
Za to twórcy Hollow Knight Silksong są mądrzejsi i rozsądniejsi. Przez wiele lat siedzieli cicho i nic nie mówili, dopóki nie nadszedł właściwy moment. Czasami lepiej jest nie składać za dużo obietnicy, ani nie pokazać coś za dużo.
Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.
100 milionów dolarów!? Na głowę upadli!? 😂🤣😅
To nie ma szans, by akcja na Kickstarter zakończy się sukcesem. Wielu hitów od Kickstarter nie zdołali uzbierać aż tyle pieniędzy. Wszystko ma swoją granicę.
Nawet Baldur's Gate 3 i Expedition 33 nie potrzebowali aż tyle sumów, a tak wyglądają pięknie i odnieśli sukcesem.
Niech zrezygnują z robienie gry AAA i się skupiają na Indie, lub gry AA. Tak będzie dla nich najlepiej. Double Fine jakoś nie potrafili zarobić tyle kasy NA WŁASNE SIŁY, to nie mają prawa prosić graczy o ponad 100 milionów dolarów.
Tym bardziej, że większości gry od Double Fine nie są dla masówki w przeciwieństwie do Wiedźmin 3 i Cyberpunk 2077. Wielu gry są raczej tylko dla mniejszości, co mają własne gusty. Lubię ich gry (szczególnie Psychonauts), ale większości nie są wystarczające popularne. Więc nie ma szans, by zarobią aż tyle pieniędzy.
Sorry, Double Fine, ale nie macie prawa prosić aż tyle pieniędzy.
Bardzo trudno jest zbudować reputacja, a bardzo łatwo jest utracić.
To, że ktoś gadał na Twitter nie znaczy, że inni w firmie się obijali od tworzenie gier.
Twórcy Heroes Olden Era są w lepszej sytuacji. Twórcy Songs of Conquest też nie narzekają.
Natomiast niezależni twórcy wydadzą gry dopiero wtedy, kiedy uznają to za ukończone. Dzięki temu No Rest for the Wicked, Hollow Knight Silksong i mnóstwo gry mogą zostać poprawione wielokrotnie, zanim zostaną wydane. To twórcy sami zdecydują, kiedy gry zostaną wydane.
Twórcy No Man's Sky i Stardew Valley też mogą dalej udoskonalić istniejące gry i nie są zmuszeni do zajmowanie kolejny projektu. Baldur's Gate 3 został wydany dopiero wtedy, jak budżetu Larian Studios się skończyło i stąd ten "skrócony" akt 3. Ale za to oni mogli dużo poprawić i naprawić Baldur's Gate 3. Stalker 2 i Cyberpunk 2077 też. Za to EA ma w nosie co do remake Dead Space, nawet jeśli dobrze zarobili.
To jest zaleta bycie niezależność. Jedyny problem to środek pieniędzy na utrzymanie. Dlatego musimy wspierać niezależni twórcy i nie uciekamy do piractwo, jak mamy pieniędzy.
Na szczęście nie musimy polegać na Ubi$oft. Mamy Songs of Conquest, Heroes Olden Era i ... Horn of the Abyss (właśnie dostał aktualizacja na dziś w GOG). Aha! Też polecam Heroes of Science and Fiction, jak ktoś lubi sci-fi.
Właśnie dlatego pisałem, że musimy poczekać, aż Wiedźmin 4 zostanie wydany. Przekonamy się, jak CD-Projekt wszystko to wymyślą. Czas pokaże prawdę. Pozostaje nam tylko czekać, a do tego czasu pogramy w inne gry, co lubimy.
Inny powód jest taki, że niektórzy myślą, że to ma związek z "woke" i LGBT i poprawność polityczny, co jest mocno przesądzony. Nie wszyscy czytają książki.
To trochę tak jakbyś miał grać w god of wara, ale kimś innym niż Kratosem... A nie czekaj XD
Mamy mnóstwo gry z podobne przypadki. To nie jest pierwszy raz taki przypadek i nie ostatni. Gracze za bardzo histeryzują i zachowują się, jakby to był pierwszy raz taki przypadek. 😂🤣😅
Niech się cieszą, że dostaną trzeci DLC do Wiedźmin 3, gdzie nadal gramy Geralt.
Życzę wszystkich miłej nocy! 😉
Zanim ktoś zacznie narzekać na Ciri, to niech poczeka, aż Wiedźmin 4 zostanie wydany. Wtedy przekonamy się i oceniamy, czy Ciri będzie dobrze napisany przez CD-Projekt.
Albo "skromni" rodzice nie pozwalają na to i dają mało pieniędzy na rozgrywki. Mają słuszności nie bez powodu. Ja kiedyś tak miałem, jak miałem poniżej 16 lat. Łatwo Ci pisać. Nie można mieć wszystkiego. 😂
Tylko osoby zarabiające na prace mogą pozwolić na taki luksus.
To nie jest problem dewelopera
Jeśli każda aktualizacja zajmie ponad 100 GB, to już wina lenistwo dewelopera. Nie ma na to usprawiedliwienie. Szczególnie, jeśli nie zawierają nowe zawartości dla gry, np. eventy. Inni potrafią to zrobić o wiele lepiej.
Dobranoc.
dwoje nieciekawych socjopatów chaotycznie popełniających masowe morderstwa na niewinnych ludziach dla innych socjopatów i pieniędzy
To tylko demo na pokazie. To jest GTA, a strzelanie do cywilów to tylko jedna z wolności graczy, jakie twórcy gier dają. Nikt nie musi to robić, jak nie pasuje i zadowoli jazda samochodem. Na tym polega "sandbox". To nie jest klasyczny RPG, a to duża różnica.
Ale fabuła może być rozbudowana i złożona, a jednocześnie jest tylko opcjonalna, który nikt z graczy nie musi brać udziału w tym. Red Dead Redemption 1-2 już pokazało, że może mieć fabułę, a bohater (lub antybohater, jak wolicie) ma charakter. Mam nadzieję, że to powtórzą w GTA VI i to będzie ciekawa. Poprzednie GTA też mieli historyjki o pewne gansterzy. Oczywiście, wątek fabularny będzie opcjonalny i nikt nie musi dokończyć, jak nie chce.
Przekonamy się po premierze.
Właściwie jedyne co mi przychodzi do głowy, to że masz u siebie w sprzętach jakiegoś wirusa, który uszkadza karty, bo takie też istnieją
Też tak samo pomyślałem, o czym już wspominałem w powyższy postu. Albo on źle obchodził się z dysków microSD.
Miłej nocy.
Są mnóstwo gry, co bardzo często pobierają aktualizacji co dzień, np. Lords of the Fallen, Crimson Desert. Żadna nowość.
Chyba że piszą o patche do Stalker 2, co zajmuje zbyt dużo miejsce na dysku. Ponad 100 GB w każdej aktualizacji to może być dla niektórzy upierdliwa sprawa. Tak jak ładnie wyjaśnił xKoweKx. Na dłuższy metę to skraca żywotność dysku SSD, gdyby większości gry AAA będą mieli ten sam sposób co do aktualizacji, a to byłoby niefajne.
Nie wszyscy wiedzą, jak należy się przygotować porządny patch. Taki, co modyfikuje istniejący plik, a nie taki, co podmienia pliku. To robi różnice, jeśli chodzi o rozmiar patche.
Drugi problem jest to, że niektórzy mają ograniczony Internet, czyli przykładowy 500 GB miesięczny, a nie Internet bez limitu GB. Zbyt częste aktualizacji o dużym rozmiarze potrafi doprowadzić 500 GB do wyczerpanie i spada prędkość Internetu do poziomu 1Mb/s i to na długo. Dlaczego ograniczony Internet? Bo jest dużo tańszy, a mobilny Internet bez limitu jest droższy (różnica ponad 40 zł miesięczny). Nie każdy stać się na "kablowy" Internet, bo nie każda dostawca internetu potrafi to zapewnić, jeśli nie mieszkasz w dużym mieście. Inny przykład jest to, że niektórzy gracze (głównie nastolatki, co chodzą do szkoły) nie mają na to wpływu, bo rodzice podpisali umowę na Internetu o prędkość 2 MB/s i to na 2 lata. Więc nie dziwię się, że niektórzy gracze z tego powodu są sfrustrowani.
Dlatego wolę poczekać, aż Stalker 2 zostanie porządnie załatany, zanim kupię i pogram.
W końcu jestem niesłyszący i żyję trochę inaczej niż inni, więc apeluję do niektórzy na forum o dystansu i wyrozumiałość. Nie muszę być wszechwiedzący o wszystkiego. Może dużo wiem o grach i PC i inne wiedzy, ale "specjalność" ma swoją cenę, czyli nie wiem o niektórych rzeczach. Ciężko jest być na bieżąco o wszystkiego, więc mogę się mylić w niektórych kwestii. Polityka zdecydowanie nie jest moja mocna strona.
Po to jest forum, by się uczyć i odkrywać coś nowego, a nie do znieważanie kogoś, ani do bezsensowne kłótnie.
Niestety, propagandy, głupoty i dezinformacji w Internecie nie jest rzadkość (plus fałszywe zdjęcie dzięki AI), niestety. Muszę na to uważać.
Miłej nocy.
Zapamiętajcie to, że ja nie oglądam często wiadomości TV, bo jestem niesłyszący. Ani nie zawsze oglądam w Internecie o polityce i inne bzdury, bo nie lubię tematyki, a szczególnie aroganckie i toksyczne ludzi. Ani nie zaglądam do niektóre strony o pewne tematyki. Czytam tylko ważne newsy o świecie i zdobywam pożyteczne wiedzy (np. o technologia, przyroda).
Po prostu żyję po swojemu i odkrywam nowe rzeczy na własne drogi. Nie muszę być wszechwiedzący, ani specjalista w każdej dziedzinie.
Każdy ma własne wiedzy, doświadczenie i ... braki.
Podziękujmy Tuska, Niemcy, Rosji, EU i inni za chore propagandy
Po prostu nie wyczuliście żartu, ironii i sarkazmu. Przykro mi.
widzę, że tu nie będzie jakiejś choćby minimalnie poważnej rozmowy
A dlaczego mam oczekiwać od Was i inni poważne rozmowy, jak będziecie mnie tak traktować?
Już wiem, że World of Tanks i World of Warships nie umierają tak szybko. Nie w najbliższym czasie. Bo nadal wydają aktualizacji co miesiąca i nie brakuje nowości. Nadal są dużo graczy.
Prawdopodobieństwo masz złe programy i ustawienie Windows, co potrafią skracać żywotność dysków SSD bardzo szybko. Może masz taki rodzaj wirus i malware?
O ile wiem, niektóre dyski SSD (w porcie M.2 PCI-e 4.0) wymagają aktualizacji firmware za pomocą specjalne oprogramowanie. Mój główny dysk SSD już zaktualizowałem firmware do najnowszej wersji. Likwidują błędy kontrolery. Bez tego, niektóre dyski potrafią się psuć bardzo szybko. To zależy od producenta i modelu dysków. Czy coś zrobiłeś w tej kwestii?
No, niektóre dyski SSD potrzebują odpowiednie radiatory. Bez tego, niektóre dyski bardzo mocno się nagrzewają, jak są bardzo szybkie (szczególnie wersja M.2 PCI 5.0), a to skraca żywotność. Pewnie trzymasz dysków SSD w złym warunkach. A może często wyjąłeś dysków SSD bez opcji "bezpieczne usuwanie sprzętu", albo może źle wyłączyłeś PC (nagłe przerwanie prądu)?
Jeśli twórcy gier chcą zrobić użytek z DLSS 5 dla nowe gry, to nie mam nic przeciwko, jeśli będą dobrze zrobione. Jest jednak ALE... Obawiam się, że to nie będzie dobrze, bo wtedy nie da się grać w nowe gry bez DLSS 5 podobnie jak brak odbicie lustrzane bez Path Tracing (Resident Evil 9 pozdrawiam), ani brak płynność bez Frame Generation (np. Alan Wake 2 na RTX 4070). Idzie to w złym kierunku. Podnosi to wymaganie sprzętowe gier i to w absurdalnym stopniu.
Ale stare gry zostawcie w spokoju, bo twarze postaci w większości gry AAA (np. Resident Evil 9) są dla mnie OK i po co to psuć. Jeśli to będą dodać, to oby będą opcjonalne, co da się wyłączyć...
Historia gier już pokazało, że da się zrobić piękne gry bez pomocą DLSS, Frame Generation i Ray Tracing/Path Tracing i inne cyrki. Popatrzmy na Dead Space 2, Death Stranding, Red Dead Redemption 2, Elden Ring na przykład, co wyglądają cudnie nawet w tym roku. O styl artystyczny w przykładowy Ori and the Blind Forest nie wspomnę. Twórcy włożyli w tym dużo pracy i serce. Path Tracing nie jest wcale "obowiązkowy standard", jak niektórzy tak myślą.
Owszem, DLSS, Frame Generation i Ray Tracing (Path) są świetne technologii, ale obawiam się, że większości twórcy gier po prostu poszli na łatwiznę, co jest źle. Firmy od tworzenie gier po prostu brali duże pieniędzy od producenci NVIDIA za promowanie DLSS i Ray Tracing.
Masz rację. Są bez sensu. Ale twórcy gier też muszą pilnować, by na początku gry nie zostawiają zbyt potężne broni i zbroje, co psują całe rozgrywki, jeśli gracz odwiedzi pewne miejsce zbyt wcześnie. Tak jak słynny zbroja na początku gry Fallout 4 (wiesz, o czym piszę).
2. psucia się zbroi i mieczy,
Jeśli się psują zbyt często, to tak. Jeśli nie psują się zbyt często, to mnie nie przeszkadza. Ten element w Dark Souls jest dla mnie w porządku i to sprawi, że kryształowe bronie nie są tak wytrzymałe, mimo że zadają duże obrażenie i zmusza graczy do przemyślenia. To dodaje uroku gry. Oczywiście, to zależy od tego, jak ten element jest dobrze zrealizowany, albo przesądzić i zepsuć. Twórcy gier muszą mieć mózgu na to.
limitu wagi noszonych przedmiotów
Jeśli wziąłeś wszystko, co Ci popadnie na drodze (jako chomik), to już Twój problem. Ten element mnie nie przeszkadza, bo to zmusza graczy do myślenia, jakie rzeczy wziąć ze sobą. To dla mnie satysfakcjonująca. O ile jeśli nie wiąże się to z zbyt częste "backtracking" dla kluczowe przedmioty niezbędne do ukończenia gry, oczywiście. Ten element w Resident Evil 4 jest dobrze zrobiony i wielu graczy chwalą to. Ale to kwestia gustu. Widzę, że nie jesteś w tym zwolennika.
Co do alchemia, to masz rację. Wolę takie rozwiązanie w Wiedźmin 1, bo to bardziej klimatyczny. Mogłoby być zrobiony lepiej.
Czy nie polega na tym uroku RPG i gry przetrwanie i symulatory? To jest normalka. To nie są gry dla niecierpliwe graczy. Oczywiście, to też zależy od tego, czy mechaniki gry są dobrze zrealizowane. Są lepsze i gorsze gry. Jeśli zbroje i miecze za często się psują, to znaczy, że ten element jest źle przemyślany i źle zrobiony.
Oczywiście, każdy był jasnowidzem i w każdej chwili wiedział, jaki akurat eliksir mu się zaraz przyda
To zależy od tego, jak quest jest dobrze zrealizowany. Jeśli quest jest dobrze zrobiony, to przed polowanie na potwora należy wziąć zlecenia, a potem zbierać informacji od świadkowie i zbierać tropy, wtedy będziemy wiedzieć, z jakim potworem mamy do czynienia. Czy to wampir, a może to utopiec? Czy nie na tym polega "praca" wiedźminem - łowca potworów? Wiedźmin ma własny bestiariusz (taki encyklopedia). Zbieranie informacji odegra bardzo ważna rolę w serii Wiedźmin.
Jeśli nie wiesz, z kim przyjdzie Ci walczyć, to po prostu wybieraj eliksiry "uniwersalne", które dobrze się sprawdzają na każda sytuacja, np. zwiększenie szybkość, regeneracji. Jak jest noc i jaskinia, to wiadomo, że "koci widzenia" (widzenia w ciemności). Tak samo jak wybranie uniwersalne czary w Baldur's Gate 1-2 i Icewind Dale 1-2 (np. zwiększenie szybkości, magiczne pociski do przerwanie czarów), jeśli nie wiesz, co czeka Ci w następne mapki.
Jeśli od razu poszedłeś na potwora bez zbieranie informacji, to będzie tylko Twoja wyłącznie wina. No, zapisy stanu gry jak zwykle obowiązują. ;)
Zgoda. Ale zgodzisz się, że ponad 100 gry w kosmicznej pustki na dłuższy metę kiedyś zanudzą? Ciągle to samo. Co za dużo, to niezdrowo. Przyda się coś nowego. Zmiana klimatu dobrze się zrobi.
Zależy od gry.
Nie, nie zależy od gry. To zależy od umiejętności, gusty i wyobraźni twórcy gier. Wszystko można zrobić w bardzo dobrej jakości, albo wszystko zepsuć. Wiem, o czym piszę, bo już bardzo dużo rzeczy widziałem w życiu.
Dobrze, że ten pomysł nie został wyrzucony do kosza. Cieszy mnie to. Większości gry nie mają na to szczęście.
„2D może wydawać się zbyt staromodne dla nowych graczy”
Patrzę na przykładowe gry (nie tylko oryginał Heroes III):
- Hollow Knight
- Ori and the Blind Forest i kontynuacji
- Legend of Mana
- Machinarium
- Rayman Origins
- Cuphead
- Hades 1 + 2
- Souldiers
- SteamWorld Dig 1 + 2
- Cave Story +
- Salt and Sanctuary
- Mandragora
- Stardew Valley
- Graveyard Keeper
- Curse of Monkey Island
- Braid
- Freedom Planet 1 + 2
- Enigmatis: The Ghosts of Maple Creek
i 1000 mnóstwo gier.
2D staromodne? Jakoś mocno w to wątpię...
Nie wiedzą, co mówią. Szkoda skomentować... 🤦
Wcale nie dziwię się, że posiadacze Wiedźmina 3 otrzymają oba rozszerzenia i wersja remastered za darmo. To leży w ich interesie.
Obie dodatki i remastered są niezbędne do działanie trzeci DLC w sposób poprawny. To zaoszczędzi czasu, pracy i pieniędzy CD-Projekt, bo testują W3 jako jedyna, słuszna wersja, a nie dziesiątki różnych wersji. Na przykład W3 bez DLC, lub W3 z tylko 1-2 losowe DLC, a potem remastered i mnóstwo kombinacji na PC, a dodajmy do tego konsoli... Możecie się wyobrazić, ile czasu i pieniędzy to zajmie? A złośliwy bug może być ukryty w któryś z wersji? Nie chcą powtórki sytuacji Cyberpunk 2077 na PS4, bo nie testowali wszystkie wersji gry zbyt dokładne z powodu braku czasu i złe zarządzanie ludzi.
2 duże dodatki do Wiedźmin 3 już mają prawie 10 lat i już osiągnęli ogromne wyniki sprzedaży. Na tyle, że nie ma sensu dalej sprzedawać stare DLC w sklepie. Więc wybrali łatwiejsza droga, czyli sprzedaż nowy DLC na jedyna, słuszna wersja W3 i to bez zbędne komplikacji.
Nie robią to z dobroci serca (jest tylko dla pokazu i reklamy). Robią to dla własne interesy i korzyści. To też służy jako darmowe reklamy dla większe rozgłosu. Wiadomo.
Przynajmniej fabuła w niektórych grach takich jak Crimson Desert jednak da się naprawić do pewnego stopnia. Może nie na 100%, ale to zawsze lepsze niż nic. 👍
Szkoda, że nie zawsze. Zdarzają się oceny od graczy oderwane od rzeczywistość. Np. świetna gra dostał mnóstwo negatywne opinie tylko dlatego, że język chiński nie był dopracowany, albo nie ma "czarny" w grze, albo kobieta = bohaterka.
Dlatego musimy ocenić gry na podstawie screeny, gameplay i na własne doświadczenie i przeczucie, a nie tylko oceny graczy.
Wiedźmin 1 dostał Edycja Rozszerzona za darmo, Wiedźmin 2 też dostał Edycja Rozszerzona za darmo. Cyberpunk też dostał wersja 2.0. Więc powtórzą ta sama tradycja, czyli remaster z masa ulepszeń. To mnie cieszy.
Tylko głupcy płaczą. 😏
Twórcy gier lubią skopiować sprawdzone rozwiązanie z inne gry.
Szkoda, że twórca Blood woli skopiować sprawdzone rozwiązanie, a nie wymyśleć coś unikalnego tak jak twórcy Dead Space 1 z nietypowe rozwiązanie. Z drugiej strony, nie jest łatwo wymyśleć coś, co jeszcze nie zostało wymyślone.
Wiesz, że jest to bardzo czasochłonne zajęcie? Jak długo musimy czekać na spolszczenie dla Final Fantasy VII Rebirth?
Dlatego łatwiej jest wyciąć gotowe spolszczenie z gry od Cenega, wprowadzić kilku poprawki i dodać do gry w aktualnej wersji. To zaoszczędzi mnóstwo czasu.
Miłego grania!
Cieszę się, że nie kupiłem PS5 Pro. Zamiast tego, wybrałem lepszy GPU dla PC.
Jeśli chcę kupić The Blood of Dawnwalker, to tylko na PC.
To kwestia przyzwyczajenia.
No, PS5 Pro jest reklamowany, że można grać na 4K i mieć 60 FPS. Więc nic dziwnego, że niektórzy gracze po prostu czuli się oszukani.
a nie na 5 letnich staruszkach
Piszesz o zwykły PS5 bez "Pro", mała poprawka. Miłego grania.
Wiadomo, że 4K ma swoją cenę. Nie każda gra potrafi to udźwigać, a zwłaszcza, kiedy ma włączony Ray Tracing/Path Tracing.
Jak masz 2 monitory z 30 FPS i 60 FPS, to będzie widać różnica i to odczuwalna. Łatwo to zauważyć. 60 FPS jest o wiele przyjemniejsza dla oka.
Ale za to więcej niż 60 FPS to już trudno dostrzegać i nie da się zauważyć ludzkie oko tak łatwo. Chyba jedynie tylko powoduje, że oczy mniej się męczą i łatwiej jest wychwycić każdy szczegół podczas bardzo szybkie ruchy i to mniej rozmazany obraz (najlepiej OLED). Ale trzeba się postarać, by zauważyć taki szczegół.
Poza tym, to nie jest pierwszy raz taki przypadek, że gra chodzi na 30 FPS dla konsoli. Ile mamy takich gier na konsoli?
Pogódź się z faktem, że jak kupujesz konsola za niższa cena niż PC, to nie możesz mieć aż tyle FPS.
Ale z drugiej strony, to rozumiem zdziwienie graczy, że nie ma trybu 60 FPS kosztem jakość grafiki dla PS5 z napisem "Pro". Crimson Desert już ma to od dawna. Ale zaraz, zaraz! Przecież obie tryby w Blood są w rozdzielczości 4K. Przecież każdy to wie, że 4K ma swoją cenę. Rzadko się zdarza, by 4K i 60 FPS i grafika Ultra idą w parze. Chyba tylko w grach Indie i gry AA z średnie grafiki takich jak Majster Simulator.
Wtedy jedyna nadzieja to moderzy, co potrafią wyjmować spolszczenie z gry i dodadzą do gry w aktualnej wersji.
Muszę przyznać, że jest do dupy, kiedy różne elementy w grze są podzielone na wiele licencji, co należą do różnych osób. To bez sensu. Uważam, że gra powinno być potraktowany jako całość, a muzyki, głosy i języki nie mogą być potraktowane jako oddzielne licencji, bo to dla mnie głupie. Ale jak widzę, ludzie bardzo lubią skomplikować życie innymi w imię kapitalizmu.
Narzekasz się na siłę.
Jak zwykle, Microsoft to aroganckie głupcy. Tylko dają kolejny powód, by coraz więcej użytkownicy przechodzą na Linux.
Nie wiem, czemu ktoś jeszcze używa Windows Media Player? Mamy od tego odtwarzacz MPC-HC dzięki K-Lite Codec Pack. Jak ktoś chce oglądać filmy z wersji pudełkowe (te, co są przeznaczone dla odtwarzacze DVD z myślą o TV), to mamy mnóstwo alternatywne odtwarzacze.
Na przykład to:
Soulless (2012)
https://www.psytronik.net/soulless_extra/makingof.htm
https://psytronik.itch.io/soulless-c64
Albo to:
https://psytronik.itch.io/
Albo to:
Castlevania - Spectral Interlude
https://pl.spectralinterlude.ru/
Dożywotnia gwarancja? To jedna z największych bzdur, jakie czytałem. Nie ma takiego jak dożywotnia gwarancja. Zawsze ma jakiś termin ważności. 😂🤣
Pisali to tylko dla reklamy, bo producenci liczyli, że RAM będzie działać dostatecznie długo, zanim zostanie wymieniony na nowszy i lepszy RAM.
Ale jak się mówią "kłamstwo ma krótkie nogi".
Mój komputer to nie problem, tylko Microsoft Defender, który działa aż za dobrze. Nie za bardzo lubi stare pliki, ani gry i programy, co nie pochodzą od GOG, STEAM i Windows Store.
Microsoft Defender jest bardzo przydatna ochrona, ale trzeba tylko wiedzieć, jak z nim się radzić i wyczuć, czy nieznany plik ma wirusa i czy pochodzi z bezpiecznego źródła. W przeciwnym razie tylko zablokuje przydatne programy i gry, co są nieszkodliwe dla PC. Trzeba mieć doświadczenie i wiedzy.
Jak na ironii, Microsoft Defender też czasami zablokuje niektóre pliki, co pochodzą prosto od Microsofta. XD
Czytałem, że kupowanie kluczy prosto z nieodpowiednie źródło sprawi, że twórcy gier będą płacić więcej i oberwą za to. Zwykły piractwo to naprawdę psikus przy tym.
Współczuję twórcy gier, że nie mają lekko.
Umowa od wydawcy jest często niekorzystna dla twórcy gier. Często jest wyzysk.
Crack działa tylko na wyłącznie gry single i gry multi takich jak Heroes III.
No Man's Sky, Cyberpunk 2077 i mnóstwo gier. Nawet Tomb Raider VI: The Angel of Darkness (Remaster) czy The Thing: Remastered zostali częściowo naprawione. Darkworks razem z GOG przywrócili Cold Fear do życia i teraz wygląda lepiej niż wcześniej.
O Knights & Merchants, Gothic 3 czy Vampire Bloodlines nie wspomnę, co zostali naprawione przez fanów.
P.S. Dla ciekawostki, wielu gry dla Atari XE/XL dostali nowe łatki po tylu latach przez twórcy na emeryturze. To tylko przykłady.
Więc ciesz się, że ta gra przynajmniej nie został porzucony i jest wciąż załatany, kiedy przykładowy EA już dawno porzucił wsparcie dla remake Dead Space 1 i nie myśli o kontynuacji. Mogłoby być gorzej. Są sporo gier, co nie mieli szczęście i są wciąż zepsute do tej pory, niestety.
Ale niestety zgadzam się z Tobą, że ta gra powinno tak wyglądać w dniu premiery, a nie dopiero w wersji 2.0. Szkoda, że twórcy wciąż popełniają błędy i wykorzystują nas jako darmowe beta-testerzy. Szkoda, że wielu gry w dniu premiery to nic więcej jak "wczesny dostępu". W pełni rozumiem, że jesteś zdenerwowany na ten fakt. Nie jesteś sam.
Przeszkadza mu to, co dzieje się później: „kiedy już odzyskają swoje i wyjdą na zero, wciąż chcą większości pieniędzy". Do tego dochodzą umowy skrojone tak, że twórca nie zarabia praktycznie nic, aż do momentu, kiedy gra okazuje się wielkim hitem. A to nie zdarza się często. Kolejnej zbiórki na Kickstarterze, którą sfinansowano jedynkę, robić nie chciał. I tak sprawa utknęła.
Dodam od siebie, że wydawcy też chcą prawa do marki Thimbleweed Park na wyłączność. Prawdopodobieństwo później wyrzucą twórcy TP na ulicy i zabierają wszystko.
Wielka brawa dla twórcy Thimbleweed Park, że nie ulegli i nie podpisali pakt z diabłem. Nie każdy umie bronić własne wartości i interesy. Niech wydawca idą do diabła za chciwość i pazerność. Twórcy sami tworzą i ciężko pracują, więc mają prawa do większy zysku, wydawcy nigdy nie.
Twórcy Thimbleweed Park to jedni z nieliczni ludzie na Kickstarter, co nie zawiedli zaufanie inwestorów. Dotrzymali słowa i dostarczyli produkt taki, jak obiecali. 👍
Więc nic dziwnego, że bogaty fan przygodówek ma zaufanie do twórcy Thimbleweed Park i dał duże pieniędzy. Życzę powodzenia! Też czekam na Thimbleweed Park 2. 👍
Pozwolę zauważyć, że Majster Simulator co dopiero wczoraj wyszedł w dniu premiery, a Auto Fuszerka wyszedł dawno temu, czyli 28 maja 2026 i do tego czasu już wydali aktualizacji 1.3.
Pożyjemy i zobaczymy, czy zdołają naprawić Majster Simulator i pomalować za pomocą tanie środki?
A nie mogli się kontynuować mod Calamity, a jednocześnie odciąć się od pewnej osoba, co ma zła reputacja?
Twórcy Kroniki Myrtany dobrze zrobili, że odeszli od toksyczny osoba (ten samolubny i kłamliwy manipulator z fałszywe obietnicy od Dzieje Khorinis) i stworzyli moda po swojemu.
Nie chciałbym doświadczyć taki rodzaju choroby.
Bo to kwestia optymalizacja? Jak ktoś chce zagrać w wybrane tytuły, to tylko Windows. Pamiętaj, że może Linux staje się coraz lepszy i można zagrać w coraz więcej gry, to nie da się zagrać we wszystkich.
Cóż... Nie można mieć wszystkiego. Każdy system ma swoje zalety i wady. Nie ma idealny system na wszystko. Więc łatwo Ci pisać.
Minie sporo czasu, zanim Linux można zastąpić Windows całkowicie. Ale to już kwestia potrzeby i wymaganie użytkownicy. To zależy od tego, jakie tytuły gry lubisz.
Żyjemy w czasach, gdzie większości programiści mają wyjebane w kwestii optymalizacji. Te same śpiewki "po co marnujemy czasu i pracy na optymalizacji, skoro głupi ludzie mogą wydawać duże pieniędzy na super PC?".
Dlatego człowiek jest nadal niezastąpiony. AI to tylko narzędzie i nie powinno zastąpić wszystkiego.
PCIe Gen 5 nie ma sensu dla zwykłych graczy. Nie dość, że jest droższy, to jeszcze ma wyższa temperatura i 2x zużycie prądu (ma to znaczenie dla laptopa). Dodajmy do tego konieczność posiadania DROGIE płyty główne, które obsługują PCIe Gen 5 SSD.
Nawet dzisiejsze gry nie wykorzystują potencjału PCIe Gen 4 do 100% możliwości, a co dopiero piszemy o Gen 5...
Żyjemy w czasach, gdzie pamięci RAM i SSD są absurdalne drogie i to bardzo, więc strata pieniędzy. Mój dysk SSD Gen 4 jest wystarczający w zupełnie na długo. Gen 5 może poczekać długo.
Sony jest podzielony na wiele, pomniejsze firmy. Każdy z nich jest odpowiedzialny za coś innego. PlayStation, telewizja, muzyka i tak dalej.
Dlatego Ci od muzyka nie są zainteresowani, co się dzieje u graczy wideo i nie wiedzą. Główny szef Sony nie kontroluje wszystkiego naraz. 🙃🤡🤪