Poza tym, PS4 Slim kupiłem za tylko tysiące. Więc tylko cierpliwość. Potem później dowiesz się, czy Wolverine i inne gry exclusive są warte czekanie dzięki opinie graczy i do tego załatane i wzbogacone o DLC. Lepiej późno niż wcale.
Do tego czasu masz mnóstwo gry na STEAM do wyboru. Po prostu zmienisz gry w kolejność do ukończenia i tyle.
Pozdrawiam.
Życzę Ci szczęścia.
To zawsze lepsze niż nic.
bo nie widziałem żadnych danych, wyników ankiet itp., ale mam wrażenie, że gracze mają gdzieś, czy gra jest DRM free czy nie
To tylko są Twoje przypuszczenie. Tak naprawdę nic nie wiemy, bo nie widzieliśmy żadnych danych, wyników ankiet itp. Więc najlepiej zachowuj te uwagi tylko dla siebie. 😉
Gdyby było inaczej, GOG cieszyłby się większą popularnością
A nie przyszło Ci do głowy, że nie tylko gracze-antyfani DRM-free, ale również producenci/wydawcy nie chcą wydawać swoich gier na GOG ze względu na politykę DRM-free? Nie tylko większości gry warte uwagi nie trafią do GOG, ale również nie zawsze dostają najnowsze aktualizacji (a powinno!) ? Gry z Denuvo nigdy nie trafią tam, np. Resident Evil 9, Pragmata itd.
Drugi powód jest taki, że STEAM wspiera również tryb multi i co-op i to lepiej w przeciwieństwie do GOG. Nawet platforma GOG Galaxy pozostawia wiele do życzenia. Z tego powodu, również wielu gry-usługi (np. Counter-Strike) też nie trafią do GOG.
Z tego powodu większości gracze wolą kupić gry na STEAM, a nie GOG. Przez to GOG generuje mniejsze zysków, a wraz z nim mniej ludzi do kontroli jakości.
No, spadkobiercy licencji starych gier z jakiegoś powodu nie chcą udostępniać tytuły na GOG, bo mają różne poglądy.
No, sentymentalni gracze, co lubią wracać do starych gier, należą do mniejszości, niestety. Większości gracze wolą tylko wyłącznie nowych gier i koniec i kropka! Nie bez powodu GOG nie ograniczają tylko do wydawanie starych gier, ale również sprzedają nowsze gry AAA i Indie w miarę możliwości. To dla uzupełnianie.
Dlatego właścicieli GOG nie mają lekkie życia i przez to wydają więcej pieniędzy niż zysk (czasami). Nie tylko gracze, ale również producenci i wydawcy gier stawiają GOG na niekorzystnej sytuacji. Pamiętam, że najnowszy Hitman miał tam trafić, ale szybko został wycofnięty, bo okazało się, że to nie jest wersja DRM-free na 100%.
Polityka "DRM-free" to nic więcej jak tylko miecz obosieczny i ma swoją cenę.
Może, ale to nie samo co wersje offline od GOG.
Jak zrobisz czyszczenie dysku i instalujesz Windows od nową, to tak musisz zalogować konto STEAM i poprosić o trybie offline. Natomiast jeśli masz instalatory gry GOG na dysku zewnętrzny (np. pendrive), to nie musisz się martwić, gdyby w jakim cudem nie masz dostępu do Internetu. Mała poprawka.
Gry STEAM bez konto STEAM (z dowody zakupu) są bezużyteczne i niegrywalne. Tylko nieliczne gry na STEAM są DRM-free.
Nie mam nic przeciwko co do STEAM i jestem z tego bardzo zadowolony. Martwi mnie tylko, na jak długo Gabe Newell będzie czuwać nad STEAM? Nie będzie szefem na całą wieczność. Nie jest już młody, z całym szacunkiem.
Bill Gates dał początek Windows i wszyscy są zadowoleni (no, prawie, serdecznie pozdrawiam fani Linux). Ale Windows ma monopol na rynku PC i ... gier (kwestia kompatybilność). Potem Bill Gates oddał Windows komuś innego i do czego to doprowadziło (patrz Windows 10 i 11 po Win7).
Dlatego później czy prędzej STEAM potrzebuje dobra konkurencja, bo obawiam się, że następca po Gabe Newell MOŻE nie będzie lepszy i będzie "powtórka Windows 11" dla STEAM (podpowiem - brak szacunek do klienci). Tego nic nie wiadomo, bo to jak loteria. Mam nadzieję, że się mylę. To tylko są moje obawy.
Poza tym idę o zakład, że mam 2x więcej lat od ciebie szczylu, data rejestracji 2023, genZ? xDD
Nie mierz data rejestracji konto do wieku użytkownika, bo pozory się mylą. Ani charakter pisma (uprzedzę). Nawet nie wiesz, ile razy usunąłem konto z własnej woli (niektórzy na forum mogą to potwierdzić), więc nie możesz sprawdzić, jak długo tu siedziałem i ile mam lat. Też nie wiesz, ile razy użytkownicy dostali BAN i zakładali nowe konto. 🤭
Ale wiem, czemu to tak piszesz, bo boli Cię słowo "niegrzeczny dzieciaku" na tyle, że nie mogłeś być obojętny.
Twój ostatni komentarz sprawi, że jedynie tylko udowodnisz po raz kolejny, że zachowujesz się jak niegrzeczny dzieciaku. Nawet jeśli masz dużo lat, to w sercu nadal jesteś niedojrzały. Dorośli potrafią szanować czyjej zdanie (nie wszyscy, wiadomo), bo wiedzą, że ludzie mają różne gusty. Proszę to przemyśl.
Nie mam nic przeciwko, że gry z pixel-art nie leżą w Twoim guście i to mnie nie obchodzi. Ale naucz się szanować czyjej opinie o grze.
Mam trochę czasu, więc mogę sobie pozwolić na wbicie szpicel przeciwko Tobie. Bez odbioru. 😈
Miłego dnia i miłego grania.
Tylko antyfani Gothic tak piszą, co nie umieją dobrze grać i wolą Assassin's Creed, co prowadzą graczy za rączkę i podają minimapy i wskażówki. Oraz miłośnicy najładniejsze grafiki AAA, gdzie grafika jest ważniejsza niż grywalność i kreatywność. 😈
Ze wszystkich nigdy nie dogodzisz się.
Choć kocham Morrowind za ciekawy świat i świetna fabuła, to nie zaprzeczam, że Gothic jest o wiele lepszy od Morrowind, jeśli chodzi o "żywy świat" i żyjące mieszkańcy i grafika.
Nie zaprzeczam, że DLSS i Frame Generation jest przydatny (szczególnie dla 4K), a Ray Tracing fajny dodatek do grafiki (dopóki jest opcjonalny), ale NATYWNE ilości FPS nadal jest tu najważniejszy. Wiadomo, że im mniej natywne ilości FPS, tym gry będą gorzej wyglądać, nawet z pomocą DLSS i FG.
Nie ukrywam, że serii RTX 5000 to dla mnie rozczarowanie, a cena to po prostu wołanie o pomstę do nieba.
Jeśli SI wykryje Twoje pirackie gry na dysku, to od razu dzwoni na policję bez Twojej wiedzy. Jeśli zarobiłeś bardzo dużo pieniędzy na konto bankowe, to SI od razu przekazuje 95% zysk dla rządu, NVIDIA i Microsoft i to bez Twojej wiedzy i zgody. SI sprawdza, czy jesteś posłuszny i wierny wobec rządu, NVIDIA i Microsoft. 😈
Witaj w nowym świecie i nowa era PC!
W przeciwieństwie do bardzo stare gry, to DOBRE filmy nie potrzebują remake. Wystarczy tylko podbić do rozdzielczość FullHD lub 4K i już.
Remake ma sens tylko wtedy, jeśli pierwotny film jest tak zepsuty, że zebrał niskie oceny od widzowie i zmarnował potencjału. Wtedy remake ma szanse to naprawić, co pierwotny reżyser zawalił na całego. Tak to uważam.
Remake na dobre filmy tylko psują. Dobre przykłady to filmy od Disney, np. nowe filmy 3D oparte na rysunkowe filmy 2D, np. Mała Syrena. Nic dziwnego, że ktoś nie chce remake. 😑
To zależy od tego, jaki to reżyser, co ma robić remake.
Jeśli coś nie zrozumiesz, to podpowiem, że zazdrość i zawiść. Kupili XBOX, ale nie stać ich na Playstation i droższy PC, to muszą mieć gry exclusive, żeby móc wywyższać nad pecetowcy i fani Sony. Proste. 😑
Ja uważam, że gry jest dla wszystkich. Koniec i kropka!
Allegro chciał na tym zarobić znacznie więcej, dlatego zawiódł zwykłych użytkowników i to na całego.
Po to są zaznaczone opcji Wysyłki, żeby potem nie byłoby komplikacji dla klientów. Chyba to logiczne?
Po to gracze kupili gry w sklepie GOG. Niektóre gry w sklepie GOG też zostały udostępnione w wersji klasyczne i remastery do wyboru. Takie są zalety wersje DRM-free.
Bardzo chciałbym, żeby było tak, jak pisałeś, ale niestety nie jest tak. Z jakiegoś powodu niektóre, starsze gry nie działają na Windows 11 poprawnie (szczególnie po pewne aktualizacji), kiedy działają na Win10 bez problemu. Microsoft znowu coś popsuli. Tak samo było z Win7 w stosunku do Win10, jeśli chodzi o niektóre, stare gry.
Teraz utrudniają nam zupełnie na siłę.
Dlatego GOG stopniowo naprawiają kolejne gry za sprawą programu "GOG Preservation Program", żeby znowu działać na Win 11. Fani też naprawili niektóre gry dla Windows 11.
Jakie czasy przyjdzie nam żyć, gdzie nowa wersja system jest przyczyna brak kompatybilność z grami, a nie tylko sprzętów. Myślałem, że usunięcie MS-DOS z Windows to będzie ostatni taki przypadek. Potem Adobe Flash i tak dalej.
Jeśli masz Windows 11 w wersji 23H2, a pobierasz 24H2, to nagle niektóre gry przestają działać. Serio...
Przypominam, że to kwestia gustu.
Są dużo artyści, co nadal tworzą nowe grafiki pixel-art i opublikują w Internecie i są fanów, co nadal podziwiają. Mają coś, czego ładne, realistyczne grafiki AAA i rysunkowe grafiki 2D nie mają.
Ty nie musisz grać w to, jak Ci nie podoba się, to spoko. Ale nie masz prawa obrażać innych i naśmiewać z nimi.
Hitman lub Deus Ex też ma pół-otwarte mapki, ale za to możemy zrealizować misji na wiele sposobów. To tylko przykład, jak powinno być zrealizowany w właściwy sposób.
Może to dla Ciebie kaszanka roku, ale nie dla mnie i dla niektórzy. To kwestia gustu.

Ale sam przyznałeś, że 1080p na monitorze 23,8" zawsze lepiej wygląda niż na monitorze 27-32 z natywny 4K, bo cali i DPI robią swoje. 1080p na laptopie 15,6" wygląda jak prawie 4K. Tak jak napisałeś, na monitorze 27-32 lepiej jest grać z większej odległości, żeby nie móc dostrzegać wszelkie niedogodności. Telewizor też nie jest do oglądanie z tak bliskiej odległości.
Więc co nam skłania do granie 1080p na monitorze 4K? Oczywiście, że żywsze kolory i kontrast OLED, oraz lepszy tryb HDR, jak nie mamy dość mocny GPU dla 4K, a nawet dla 1440p. Tryb DLSS (tryb wydajność dla 4K oznacza 1920x1080) oczywiście jest lepszy, ale też ma swoje ograniczenie i może być niewystarczający dla najbardziej skopane optymalizacji gier (niestety!). Wyobraź sobie, że Resident Evil 9 w trybie Path Tracing ledwo pociągnie na 1080p nawet w trybie DLSS, a co dopiero piszemy o 4K... Dlatego nie raz jesteśmy zmuszeni do granie na 1080p, bo nie mamy innego wyboru.
Pozdrawiam i miłego dnia. 😉
Wiadomo, że inwestorzy są dla zysków, ale po prostu wypada, żeby najpierw muszą wiedzieć, w co zainwestują i co ryzykują. Trzeba się liczyć, że akcje nie zawsze pójdą w górę, ale mogą pójść w dół w zależności od sytuacji i okoliczności. To jest ryzyko, bo taki jest urok świat inwestorzy i akcje. CD-Projekt w tej chwili jest bardzo znany w całym Europie dzięki Wiedźmin 3 i Cyberpunk 2077, a także pewne wpadki z daty premiery, zabugowana gra i nakręcone hype do bólu (każdy wie, co chodzi). Sami zapracowali na swoją reputacji, więc dziwię się, że inwestorzy mogą o tym nie wiedzieć i się oburzają. Premiera DLC w roku 2027 to było łatwe do przewidzenia. Więc wybrane inwestorzy w tej chwili zachowują się jak samolubni dzieci, co płaczą, że nie dostają cukierki tu i teraz. To jest ich ryzyko i nie ma 100% gwarancji, że trzeci DLC do Wiedźmin 3 będzie bardzo udany. Chyba że ... akcje nie będą pójść w górę, jak DLC się ukaże w roku 2027 i stracą wszystko? Miłego dnia.
Śmiejcie się, śmiejcie się. Co z tego? Wiem, jak to działa i to aż za bardzo. Po prostu uważam, że inwestorzy za bardzo się oburzają i histeryzują, a już zapomnieli, jak działa rynek PC i jak pracują twórcy gier. Dużo ludzi chyba już wiedzą, jaki jest CD-Projekt, skoro w to zainwestowali pieniędzy? Powinno to przewidzieć, że CD-Projekt nie raz odkłada premiery gry i DLC na później. To nie pierwszy raz i nie ostatni. Ale inwestorzy mają bóle tyłki... Lol!
Więc zapytam, czy CD-Projekt POWIEDZIAŁ, że DLC ma się ukazać w tym roku? Jeśli nie, to skąd te całe oburzenie? Grzecznie to pytam.
Co nie zmienia to faktu, że wielu inwestorzy dla mnie są samolubni (nie wszyscy, bez urazy). Dla nich liczą się tylko pieniędzy i zyski i nic więcej.
Mylisz się. 1080p to nadal dobry rozdzielczość W MOIM ODCZUCIE, ale tylko na monitorze z natywnym 1080p, albo na laptopie dla gracza. Tam jest ostrej i wyraźniej. Mniej rozmazany.
Piszę to jako posiadacz 3 monitory 1080p, 1440p i 4K. Różnica jest tam zauważalna. 1080p na monitorze 4K nigdy nie będzie tak samo ostry, co monitor z natywny 1080p, nieważne jak bardzo się poprawisz w ustawienie. Sam to porównałem i testowałem. No, telewizor to nie samo co monitor.
1080p jest dla Ciebie rozmazane i niewyraźne, bo po pierwsze nie jest to natywny, po drugie różnice w cali i DPI robią swoje. W końcu LCD i OLED to nie jest monitor CRT, który lepiej radzi się z skalowanie rozdzielczość. Jak już musisz grać na tylko 1080p, to kup dobry monitor z natywny 1080p i cali 23'8 (popularny wybór). Jedyny problem jest to, że monitor 1080p nie posiada sensowny HDR, ani panel OLED, ani miniLED w tej chwili, dlatego większości graczy wybierają 1440p jako "złoty środek". 4K jest tylko dla wybrane tytuły. Każdy monitor ma swoje zalety i wady.
Owszem, 4K jest lepszy od 1080p, tu się zgodzę, ale wiesz, że zużywa więcej GPU. Dlatego mam 3 różne monitory, żeby mieć zbalansowany ilość FPS a jakość obrazu przez cały czas i jakoś nie narzekam. To zależy od tytułu gry. Ale monitor 1080p ma największa zaleta, że zużywa mniej mocy GPU i wygląda lepiej niż monitor 4K w trybie 1080p i jest dużo tańszy, a laptop gamingowy nadal używa 1080p, więc raczej nie będzie "relikt", jak myślisz. Podobnie jak dyski HDD na tle SSD, dopóki posiadają pewne zalety.
Zgadzam się z wielu graczy, że żyjemy w smutnych czasach, gdzie twórcy/wydawcy gier mają w nosie, jeśli chodzi o kwestie optymalizacji. To naprawdę smutne.
Pozdrawiam.
Niektórzy narzekają na Mina the Hollower i to zupełnie na siłę. Jak wybredni i kapryśne dzieci. 😂
Niektórzy już zapomnieli, że to kwestia gustu i nie każdy tytuł na STEAM jest dla wszystkich. No, Mina the Hollower jest zaprojektowany z myślą o SteamDeck, a tam będzie wyglądać lepiej (i czytelniej) na małym ekranie. Nie każdy musi grać na dużym monitorze 4K.
Jeszcze w to nie grałem, więc wstrzymam się od ocenianie grę, czy to jest dobra. Wy też powinno.
Miłego dnia!
No, nie każdy gustuje w Resident lub Pragmata, bo to kwestia gustu. Każdy tytuł na STEAM nie jest dla wszystkich.
Ale zrozum, że te rodzaje gry mają pewne zalety. Są zaprojektowane z myślą o SteamDeck i dzięki temu te gry są czytelne na małym ekranie i dobrze wyglądają. Nie każdy gra na dużym monitorze.

Co do "gdzieś już widziałem"...
"Mina the Hollower" przypomina mi gry "Legend of Zelda: Oracle of Ages/Seasons" dla Game Boy Color, jeśli chodzi o styl graficzny i elementy rozgrywki, ale już minęło aż 25 lat od tej premiery. Ach, te wspomnienie... Jaki czas bardzo szybko leci...
Na razie nic nie wiadomo. Pożyjemy i zobaczymy, ale nie miejmy zbyt duże oczekiwanie, bo to tylko nam zaszkodzi.
Jak dobrze, że nie grałem w World of Tanks Heat w dniu premiery. Nie muszę doświadczać nieprzyjemne bugi. 👍
To dobra wiadomość. Co za miła niespodzianka. Dobrze jest widzieć Geralta z powrotem. 😍👍
Pytanie tylko brzmi, czy trzeci DLC będzie lepszy, albo w równej jakość co 2 poprzednie DLC, nawet jeśli pracują nad tym sami weterani? W końcu była długa przerwa. Ostatni DLC do Wiedźmin 3 ukazał się w 31 maja 2016. Czyli minęło prawie 10 lat, a to już duży kawał czasu. Pożyjemy i zobaczymy. Jaki czas bardzo szybko leci.
Czasami lepiej jest siedzieć cicho i nie pisać teksty typu "nie będzie", albo "będzie na 100%", jak nie ma 100% pewność co do info z wiarygodnych źródeł (podpowiem - od samych twórcy/wydawcy gier, nie youtuberzy "eksperci" itd.). W ten sposób oszczędzi wstydu.
Najczęściej wojna wywołana przez chciwe i okrutne ludzie.
Historia już pokazała, że to nie problem, by puścić bomby na cywilne budynki i niewinne ludzie, w tym również budynek pełno dysków serwerowe STEAM. Niestety.
Rozumiem Cię, co masz na myśli. Przecież żyjemy w czasach, gdzie nie ma gry pudełkowe dla PC, więc musimy pobrać gry cyfrowe z STEAM i również GOG. Do tego potrzebny Internet. Nawet konsoli nie da się uruchomić bez połączenie z Internetem. Takie mamy czasy od bardzo dawna.
Co ważniejsze, Gothic 1 Remake też będzie również na GOG...
https://www.gog.com/en/game/gothic_1_remake
Więc musi być offline, inaczej tam nie trafi. No, nie da się pobrać gry, ani łatki z GOG bez połączenie z Internetu.
Więc tyle hałasu i dramatu o nic...
Przy okazji, Mafia The Old Country został złamany przez Voice38 zaraz po Pragmata. 🤔
Tyle w temacie, jeśli chodzi o skuteczność Denuvo w obecnej wersji.
RDR2 i DS 1-2 nie są dla wszystkich, bo to kwestia gustu i ... cierpliwość.
Teraz żyjemy w czasach, gdzie konsoli i gry AAA są teraz dużo droższe. No, Sony powoli zabijają gry pudełkowe poprzez wydanie PS5 bez napędu Blu-ray do wyboru, a niedługo PS6 tylko dla gry cyfrowe. Więc słowo "exclusive" nie jest do końca korzystny dla niektórzy.
prośba o powrót pełnoprawnych gier ekskluzywnych Xboxa
Mój odpowiedź brzmi NIE! Nie będę kupował aż 2-3 konsoli tylko po to, by grać w wybrane gry. Sony i Nintendo to za mało?
Już był Gears of War 1 i Fable 1 na PC, a teraz nie mamy Gears of War 2 i Fable 2. Po co skomplikujemy sobie życie? 👎
Szczególnie, kiedy PC i konsoli są coraz droższe.
Oto, do czego prowadzi tania metoda "kopiuj i wklej". Niektórzy już zapomnieli, że kreatywność to nadal najważniejsza podstawa do sukcesu.
Nie zawsze wszyscy są tacy sami. Niektórzy potrafią być mili i towarzyszki. Z takich typów elfów sprawiają, że sojusz z ludźmi i krasnoludami nadal jest możliwy.
Wyniosłe dupki? Przecież to samo można spotkać u ludziach (zarozumiali arystokraci) i krasnoludy z wyższej sfery.
Zresztą. Ludzie nie są bez winy i popełnili dużo grzechy na tyle, że dużo stracili na oczach elfy. Ludzie wywołali dużo wojny, niszczyli wiele pięknych przyrody i wybijali mnóstwo zwierzęta w imię chciwość, kłamią i kradną. Więc jak ludzie mogą oczekiwać, że elfy będą nas traktować na poważnie i to z szacunkiem? Jak patrzę, co się dzieje na prawdziwym Ziemie, to wcale nie dziwię się chłodne reakcji elfów na nasz widok.
Nie wiem... Ja już zauważyłem od samego początku, że minusy zniknęły.
Pewnie graczy, co zrobili długie przerwy z dala od czytanie GryOnline.
Niektórzy już zapomnieli, że największy dar na komunię to właśnie Jezus Chrystus. Oraz cała rodzina. Przyziemne prezenty są tylko drugorzędne sprawy.
Ale skoro już o tym piszecie, to ja w dzieciństwie dostałem komputer Commodore 64 z parę gry.
Gracze są sami winni. Przecież nie możesz zbudować "własny dom" wszędzie, co tylko zechcesz. Jak w prawdziwym życiu.
Grałem w Subnautica po raz pierwszy i szybko zrozumiałem, że najlepiej zbudować baza tam, gdzie nie ma niebezpieczne drapieżników w pobliżu. Widocznie niektórzy nie potrafią myśleć i przewidzieć...
W końcu Subnautica to nie Tower Defense, ani RTS z zamki obronne. Nie masz super bronie, bo jesteś tylko naukowcem-rozbitkiem, nie żołnierzem.
Ale na niektóre drapieżników istnieje metody. Niektóre stwory reagują na silne światło, niczym ćmy. Da się coś wykombinować. Zrozumieć zachowanie stworów, a potem odkryć, jak z nimi się radzić. Na tym polega niepowtarzalny urok Subnautica i za to kocham!
Ale życzę wszystkich odkrywców powodzenia i życzę Wam miłej przygody! ;)
Czy uczą się na błędach? Pożyjemy i zobaczymy. Na razie to tylko słowa i obietnica.
Jak wydadzą Wiedźmin 4, wtedy przekonamy się, ile warte są obietnicy CD-Projekt.
Nie chcę być niemiły, ale wolę nie mieć fałszywe nadzieje. Gra Cyberpunk 2077 jest świetna, ale miał bardzo slaby start.
Życzę wszystkich miłej przygody! Oby Wiedźmin 4 będzie taki, na co warto jest czekać. :)
Ale nie zmienia to faktu, że jak gracze zapłacili ciężko zapracowane pieniędzy, to mają prawo oczekiwać, że kupują dobry i GRYWALNY produkt, a nie zepsuty i niegrywalny w stylu Cyberpunk 2027 na PS4 w dniu premiery. Tym bardziej, że na STEAM obowiązuje zasady "zwrócić grę w ciągu 48 godzin i odzyskać pieniędzy", a w sieci nie brakuje recenzenci i opinie graczy, więc wydawcy gier nic nie zyskują poprzez sprzedaży SŁABE i ZEPSUTE gry.
Miłego dnia! :)
Brzydzi się bezsensowne zabijanie i niepotrzebne okrucieństwo. Walczył mieczem i łukiem tylko wtedy, kiedy musiał i nie miał innego wyboru.
Zapomniałeś o tomie Thorgal "Wilczyca", gdzie...
spoiler start
Thorgal zabijał dużo bandyci-mordercy. Ale tylko wtedy, jak się dowiedział, że zamierzali zabić Aarica i Jolan i nienarodzony dziecko. Nie miał innego wyboru. Niczym wściekły wilk, gdy poczuł się, że wilczyca jest zagrożona.
spoiler stop
Nie raz kogoś uderzał, jak ktoś bardzo brzydko się zachowywał. Patrz tom "Łucznicy", gdzie
spoiler start
Thorgal mocno spoliczkował Kriss de Valnor po tym, jak ona się przyczyniła do masowo, bezsensowne zabijanie całej grupy bandyci, kiedy walka dało się uniknąć. No, "wódź wikingowie" też mocno oberwał w tomie "Wilczyca" po tym, jak bardzo brzydko obraził Thorgal. W tomie "Czarna galera" Thorgal też spoliczkował młoda, ładna dziewczynka po tym, jak ona okropnie obraziła Aarica. Dał bolesna klapsa mały Jolan, kiedy władza mocno uderzyła do głowy (patrz tom "Między ziemią a światłem"). I mnóstwo przykładów. Więc lepiej jest nie wprowadzić Thorgal z równowagi, bo potrafi być naprawdę niemiły, choć brzydzi się przemocą. ;)
spoiler stop
No, nie zapominajmy o Planescape Torment, gdzie walki są rzadkości, bo dialogi i zagadki są najważniejsze w przeciwieństwie do Baldur's Gate i Icewind Dale. W grze Fallout 1-2 dało się przejść bez walki. O Disco Elysium nie wspomnę.
Co ważniejsze...
spoiler start
Thorgala cały czas prześladuje jego dawne wcielenie, kiedy jako Shaigan był postrachem Północy i dokonywał straszliwych zbrodni
spoiler stop
Da się zrobić Thorgal na grę RPG, jak ktoś zna się na rzeczy. Wystarczy wprowadzić do gry system psychiczny (niczym gry Cthulhu) i system karma, gdzie za każda bezsensowna zabijanie będzie miał poważne konsekwencji, czego prowadzi do złe zakończenie i złamanie stanu psychiczne Thorgal. To ma zachęcić graczy do unikanie walki w miarę możliwości, jeśli chcą oglądać dobre zakończenie. Da się przygotować alternatywne wybory, gdzie Thorgal nadal może być dobry, ale nie da się uratować wszystkich i musi dokonać trudne wybory. To byłby ciekawa gra z historia "co by było, gdyby Thorgal postąpił inaczej". Bogowie potrafią być okrutni. Gatunek RPG wcale nie oznacza, że walki muszą być najważniejsze. Mogą być inne umiejętności do rozwoju. No, już mieliśmy pomysłowa gra "Undertale", gdzie zabijanie jest niepotrzebne, choć mamy taką opcję. Ważne, że mamy jakiś wybór.
Choć wątpię, by Thorgal zdobędzie popularność tak samo co Wiedźmin 3. Tym bardziej, że już mamy za dużo gry o wikingowie (lub zbliżone, np. Skyrim). Więc raczej trafi do mniejszych odbiorców, bo większości graczy kochają walki i nie lubią "skomplikowane" gry (bez urazy).
Pozdrawiam i życzę Ci miłego dnia.
Poza tym, nowe gry będą mieli Denuvo, więc nie będzie łatwo.
Obecnie nie istnieją w pełni działające emulatory PS5, które pozwalałyby na uruchamianie komercyjnych gier na komputerach PC. Przynajmniej w tej chwili. Na to musimy długo poczekać.
Szkoda... W takim razie będę musiał oszczędzić pieniędzy na przyszły PS6 lub tańszy PS5, jeśli chcę pograć w Saros, Wolverine lub przyszłe hity.
Czy to dobra decyzja? Czas pokaże. Pytanie tylko brzmi, czy Sony nadal umie robić DOBRE gry single? Pożyjemy i zobaczymy.
Ale rozumiem decyzji Sony. To przez ruch Microsoft i nowe XBOX z obsługi gier PC.
Wtedy konsolowcy kupują nowe konsoli XBOX z obsługi gry PC zamiast konsoli Sony, by pograć w Saros. Genialny ruch!
Pomyśl...
deweloperzy sami nie do końca zdawali sobie sprawę z treści EULA
Bo wydawcy i pewne osoby (ktoś z góry) nie mają obowiązku poinformować twórcy gier o wszystkiego. Wolą nie mówić o niektóre rzeczy, bo tak jest wygodniej i ... korzystniej. Zawsze coś wykombinują. Dali umowa zbyt długa i ciężka, że prawie nikt nie chce czytać.
Jak się mówią: "Diabeł tkwi w szczegółach".
Nic nowego.
Nigdy o tym nie pisałem... Jeśli to Cię uraziło, to przepraszam. Chodzi o to, że nie ma gry, który zadowoli wszystkich. Każdy ma własny gustu, więc rozumiem Cię.
Sam pisałeś, że pierwsza część Subnautica nie bawi Cię się, więc zrozumiałem i nie musisz tłumaczyć. Subnautica 2 nie różni się od Subnautica 1 poza parę ulepszeń, więc wątpię, by to przypadnie Ci do gustu.
Miłego dnia.
Jeśli ktoś zgłosi tę sprawę na policji, to mają obowiązku ukarać "gracz" zgodnie z prawem, niestety. Najwyżej grzywna i konfiskowanie sprzęt PC, jak nie więzienia (ostateczność).
Jak widać, twórcy/wydawcy zgłoszą sprawy na policję tylko w przypadku, jak ktoś udostępniał gry w sposób nielegalny i zarabiał na tym (kradzież cudze zysków). Po co tracić czasu na zwykłe piraci, co chcą tylko grać, a nie zarabiać? Przynajmniej do tej pory. Gdyby ktoś pobrał programy dla firmy w celu zarabianie, to zupełnie inna bajka.
Chyba że to Nintendo... ;P
Szkoda, że nie wszystkie gry. No, to zależy od ilości konkurencji na STEAM. Dlatego wybór data premiera jest bardzo ważny.
Rynek PC jest czasem wielka loteria. Trudno jest przewidzieć, na co wydają gracze.
Druga różnica jest to, że nowsze gry STEAM zawsze dostają aktualizacji, kiedy niektóre gry na GOG nadal nie dostają. Za to starsze gry na GOG dostają aktualizacji i to porządne (np. Warhammer Dark Omen), czego na STEAM możesz tylko pomarzyć (dodatkowo, ta platforma przestał wspierać starsze systemy operacyjne).
Nie zawsze jest tak. Ile dobrych gier widziałem w moim życiu, a nie osiągnęli zadowalający wynik sprzedaży. To też zależy od reklamy i zainteresowanie graczy, a nie tylko jakość produktu.
Dlatego wielu dobrych gier nie doczekali się kontynuacji, bo pazerni wydawcy nie są zadowoleni z wyniki sprzedaży. Np. nie mamy remake Dead Space 2 po udany Dead Space 1 remake.
Tak jak napisałeś, wydawcy gier mają inne poglądy niż graczy.
Możemy krytykować i zwracać uwagę na błędy kogoś i upomnieć go, ale z grzeczności i z kultury. Nie ma znaczenie, kto jest niesłyszący, czy nie. Niestety nie wszyscy na forum są tacy mili i kulturalni.
Sorry, ale nie masz rację. Też brałem to pod uwadze. Też nie jestem zadowolony, że kupione gry nie są moje i nie mam 100% gwarancji co do żywotności. Też tęsknię za czasów wersje pudełkowe. Dlatego nie raz pisałem na forum, że wolę kupić gry GOG, jeśli mam jakiś wybór. Jeśli GOG niedługo zniknie, to przynajmniej mogę utrwalić kupione gry na własnym dysku.
Kupiłem gry na STEAM? Po pierwsze, zapłaciłem za możliwość grania w wymarzone gry. Jak w salonie gier, ale bez limitu ilości żetonów. Po drugie, wspierałem wybrane twórcy gier, jakie oni zasługują, np. zakup Baldur's Gate 3 na GOG dla Larian Studios. A przykładowe gry UbiSoft? Kupiłem to, kiedy były w promocji 90%, więc niewiele traciłem.
To prawda, że gry bez DRM działają lepiej i są całkowicie niezależne od Internetu, to się zgodzę. Ale...
Nie zawsze jest tak. To zależy od tego, jaki to tytuł gry, kiedy i kto go złamał. Np. piracki Hogwarts Legacy od Empress miał zepsuty prologu, że nie da się ukończyć, kiedy legalna wersja nie miał takiego problemu. No, piracki Black Myth Wukong i Atomic Hearts przez długi czas mieli tylko wersja 1.0, zanim dostali zaktualizowane łatki (dopiero teraz). Są wiele gry, co mieli tylko wersja 1.0. Forum piracki skarżyli się na to.
No, muszę wspomnieć o niektóre gry od UbiSoft, czy gry Hitman i tak dalej. Pirackie gry są tylko okrojone do pewnego stopnia, bo nie mieli dostępu do Internetu, więc nie dostali pewne zawartości. Np. w Heroes VI nie możesz mieć niektóre artefaktów. Tak samo z Dark Souls i Death Stranding 2, gdzie możesz zapomnieć o pewne atrakcji dzięki społeczności graczy. Nie można mieć wszystkiego.
O multi i co-op nie wspomnę.
Co do pułapki... Masz:
https://www.gry-online.pl/video/najlepsze-pulapki-na-piratow-jakie-zastawili-tworcy-gier/za20f2
Na przykład "pirat" Geralt w Wiedźmin spotkał brzydka baba zamiast piękna kobieta. Tak było w starszej wersji. ;)
Jeszcze raz napiszę, to zależy od tytułu gry, kiedy i kto go złamał. Nie wszystkie gry są idealni.
Widać, że nie masz o tym pojęcia
To przykro jest czytać taki tekst. Ale nie zaprzeczam, że jestem tylko marnym człowiekiem, który nie wie o wszystkiego.
Ta gra ma fabuła, ale nie prowadzi Cię za rączkę przez całą grę w wersji early access (za wyjątkiem prologu). Jest opcjonalna. Działa na zasadzie Dark Souls. Gra oferuje Ci całkowity wolność i możesz zdecydować, co chcesz robić w pierwszej kolejność.
Jesteś rozbitkiem, który przeżył/przeżyła katastrofę statku kosmiczny na nieznanym planecie (po raz kolejny...). Teraz musisz się dowiedzieć, co się stało z mieszkańcami „zaginionej kolonii”, którzy przepadli bez słowa, mimo że mieli solidna i stabilna baza naukowa, a teraz wszystko jest w ruinie. Masz do pomocy "bot SI", który podpowiada Ci, co masz robić i od czasu do czasu podaje Ci informacji, gdzie szukać zaginione koloniści, a to pcha Cię do przodu fabuły. Za każdym razem, kiedy odnajdziesz "cel", to za 1-3 dni bot podaje Ci kolejny cel do szukanie (choć bywa to różne, bo to loteria). W grze są mnóstwo dzienniki do znalezienie, więc jest co czytać. Bardzo dużo do czytanie. W grze są mnóstwo niespodzianki. Jedyna przeszkoda to brak odpowiednie wyposażenie, więc musisz zbierać odpowiednie surowce i coś tworzyć. Druga przeszkoda to brak większości schematy do tworzenie, więc musisz znaleźć i zdobyć. Później będziesz wiedział, co masz dalej robić. Więc to nie jest błądzenie bez celu, bo jest co odkrywać i zapewniam Cię, że nie będziesz się nudził. Gra ma całkiem interesujący tło fabularny. Przy okazji, uważaj na niebezpieczne potwory gdzieś w oceanie. Zdecydowanie to polecam. ;)
Przy okazji, masz spolszczenie do Subnautica 2:
https://steamcommunity.com/app/1962700/discussions/0/844006002571394091/
albo
https://www.nexusmods.com/subnautica2/mods/70
Miłej przygody!
Bredzi tak samo jak na swoim poprzednim koncie.
Pewnie piracisz grę, dlatego bardzo boli Ci prawda i od razu uciekasz do obrażanie mnie. Jesteś żałośny.
Zakup oryginału daje ci jakieś wsparcie techniczne?
To proste. Zapłaciłeś za grę? To twórcy MAJĄ OBOWIĄZEK wspierać klienci w kwestii techniczne. Producenci MAJĄ OBOWIĄZEK dostarczyć produktu w dobrym stanie, nie wadliwy. W przeciwnym razie, masz pełne prawo w złożenie reklamacji i żądać zwrotu pieniędzy.
Masz coś za darmo? To w jakim prawem żądać od twórcy gier dodatkowe wysiłki i czasu, jak w zamian nic nie dajesz? Ty też nie lubisz pracować dla kogoś kapryśny i niewdzięcznik zupełnie za darmo. Chyba to logiczne?
Coś za coś.
Dzisiaj zakup oryginału nawet nie gwarantuje wieczystego posiadania produktu który się kupiło.
Co ma wspólnego z tym? Każdy o tym wie.
Jeśli gra Ci się podoba, to ostatecznie dostaniesz pełna wersja. Czasami early access może być tańszy niż finałowa wersja, takich jak No Rest for the Wicked, co nie zdarza się to często. Z drugiej strony, ostatecznie dostaniesz "śmieć pełne bugów" takich jak Stalker 2 w dniu premiery. Early access i również Kickstarter to jak loteria.
Niektóre gry na STEAM mają już demo takich jak The Eternal Life of Goldman, Pragmata i inne gry. Ale nie wszystkie gry, niestety. To już zależy od podejście twórcy gier do społeczności graczy. Przygotowanie demo też wymaga pracy, a również zabiera miejsce na dysku w serwerze, co nie zawsze jest opłacalny dla niektórzy. To nie czasy CD-Action, gdzie demo zabierało tylko 1- 50 MB na płycie CD...
Poza tym, od tego masz YouTube i gameplay. Na podstawie pierwsze 10-60 minuty możesz już ocenić, czy ta gra jest dla Ciebie. Choć oglądanie to nie samo co granie, nie zaprzeczam.
Pirat w newsie = bezczelny idiota i tyle. Facepalm...
Niech ten pirat będzie wdzięczny dla twórcy Subnautica za to, że oni są wyrozumiali i nie wezwali policji w przeciwieństwie do Nintendo.
Niektórzy piraci już zapomnieli, że nigdy nie mogą się liczyć na żadne wsparcie techniczne ze strony twórcy gier i NIGDY NIE MAJĄ NA TO PRAWA! Tym bardziej, że pirackie gry czasami zawierają dodatkowe bugi, czego legalne gry nie mają. Nie brakuje gry, co zawierają pułapki i utrudnienie przeznaczone dla piraci od twórcy gier.
Potrzebują wsparcie techniczne? To niech najpierw zapłacić za grę. Nie chcą zapłacić? To niech siedzą cicho i nic nie piszą na forum techniczny. Proste.
Ale nie musiał pracować na siłę. Mógł wziąć 2 dni urlopu co tydzień i odpoczywać... Nie mam pretensji za to. Nie ma toksyczny szefa wydawcy, który tak wymaga od pracowników nieludzkie pracy i mało realny termin wydania gry.
Bardzo doceniam pracy twórca dla pasji i za to bardzo serdecznie dziękuję, ale odpoczynek to też niezbędna podstawa do szczęścia i do prawidłowy pracy. Sam się przekonałem na własnej skórze. Kiedyś doprowadzi twórca SV do stanu wypalenia i depresji, jak nie weźmie urlopu.
Czegoś tu nie rozumiem...
Przecież od niedawna ogrywałem Heroes 1 w wersji GOG na Windows 11 i jest w pełni grywalny...
Chyba że... Chodzi o to, że chce zaktualizować Heroes 1 do wersji 2.0 i zaktualizować przestarzałe elementy gry do współczesne rozwiązanie? W końcu wersja GOG to tylko emulator DOS, co daje możliwość uruchomienie Heroes 1 na współczesny Windows 11, ale nie pomoże to rozwiązać problemy, co jest w środku grze, natomiast twórcy mod "horn of the abyss" już dawno rozwiązali niektóre problemy w Heroes 3 takich jak balans umiejętności bohatera. W końcu nazwa "remake" mówi samo za siebie. Też istnieje taki mod "KaM Remake" do Knights and Merchants, który rozwiązuje niektóre problemy takich jak błąd SI z formacje wojskowe i dodaje fanowskie kampanie. Heroes I jest już mocno przestarzały w stosunku do Heroes II, III czy V i Olden Era, a fan prawdopodobieństwo chce to naprawić.
Chyba się pomyliłeś. Pewnie masz na myśli toner, bo drukarki laserowe używają tylko tonery, a one zwykle nigdy nie zasychają.
Tusz jest raczej do drukarka atramentowa i zasycha z upływem czasu, jak za długo leży i się marnuje. Ale za to drukuje kolorowe strony i zdjęcie w lepszej jakości w przeciwieństwie do drukarki laserowe. Dlatego nadal istnieją drukarki atramentowe.
Tymczasem PiS i PO obrażają się nawzajem w Internecie bez problemu...
Grałem w Arranger: A Role-Puzzling Adventure i zdecydowanie to polecam z całego serca. To całkiem pomysłowa, świetna i urokliwa gra, a niektóre momenty bywają wymagające, bo czasami trzeba męczyć mózgu, by móc iść dalej. Też nie brakuje zabawne momenty, które wywołują we mnie uśmiechu. :)
Też cenię proste gry i też bardzo lubię grać. Chodzi o to, że Super Mario, Rayman czy Crash mają wyjątkowy i niepowtarzalny urok, a większości "przeciętne" gry platformówki po prostu nie mają i tyle. "Przeciętne" gry platformówki to po prostu "kopiuj i wklej" bez kreatywności. To kwestia gustu.
Też zgadzam się z Tobą. Też wolę gry single i kontroluję własny czas. Wolę trzymać się z dala od gry rankingowe, bo to strata czasu i ... nerwy (szczególnie, jak ktoś oszukuje i gra nie fair). Choć kocham gry single, to od czasu do czasu też grywam w World of Warships, bo ocean i bitwy okrętów mają swój urok, ale tylko dla kilku, losowe bitwy co dzień (lub co tydzień), ale nigdy nie walczę o TOP.
Walka o TOP w MMO i gry sieciowe to dla mnie strata czasu. Dawno temu dałem się spokój z tym, jak sobie zdałem, ile czasu straciłem, a zysk mały. Jak chcę grać w jakiegoś MMORPG, to tylko dla zwiedzanie świata i robienie questa dla samego przygody, a nie walka o TOP. Bo niektóre gry MMORPG mają dobre kampanie dla single.
Skoro lubisz gry single na 30-60 minut i to retro, to polecam Ci:
https://locomalito.com/
Miłego dnia! :)
P.S.
Nowsze gry (zwłaszcza strzelanki FPS) nie pozwalają na coś takiego, bo jeden dzień przerwy i spadasz w rankingu na SAM dół
Nie sypie cię lootboxami za codzienne zalogowanie się itp itd
Zgadzam się w pełni. To jest bezsensowny i ... bardzo szkodliwy. Takie typu gry skutecznie zaburzają zdrowy tryb życia ludzie. Takie praktyki powinno zostać zakazane.
Na szczęście istnieją normalne gry FPS takich jak Wolfenstein, Metro czy Resident Evil 9, co nie mają bezsensowne elementy typowe dla gry usługi.
Już były RTX 4090 i RTX 5090 dla PC... Co to daje? Nie ma super gry, co chodzą tylko na wyłącznie RTX 4090 i 5090. No, mnóstwo gry Indie nie potrzebują super karty graficzne.
Już Sony zapomniał, jaki wielki sukcesu odniósł PSX i PS2. To nie moc konsoli, a dobre gry zawdzięcza. PS3 i PS4 mimo ograniczeń, wyszły mnóstwo cudów takich jak Bloodborne. Jeśli nie mają kogoś, kto robi dobre gry, to dodatkowe mocy konsoli są nic nie warte. Dobra grafika, 4K i 120 FPS to nie wszystko. No, PSX i PS2 są tańsze od PC i łatwy w obsłudze, dlatego trafiły do szerokich odbiorców.
Jeśli moc PS6 będzie jeszcze większy, to cena będzie jeszcze wyższa. Powodzenia, Sony... Niech nie zapominają, że dobre gry są najważniejsze.
Leon z Resident Evil może mieć i 70 lat
Od razu przypomina mi "Indiana Jones i artefakt przeznaczenia". To ja podziękuję, bo to był dla mnie przygnębiający film, gdyż bohater nie jest w formie, co kiedyś i jest smutas. Wolę coś w stylu "Indiana Jones i Wielki Krąg".
Zgadzam się. Wielu gry w tamtędy czasach są już przestarzałe i nie warto do nich wrócić.
Kiedyś te gry były "wielki wow!", bo nikt nie robi takie dobre gry w tamtędy czasach. Przykładowa gra "Lew Leon" robił na graczy wrażenie dzięki filmowość i stylowa grafika. To była przygoda w poznanie technologii PC i konsoli, które szybko się rozwijały. Teraz już nie, bo ma słaby i niedopracowany gameplay, a mamy mnóstwo, ładniejsze gry na STEAM, co są bardziej grywalne. Jeśli chcę wrócić do stare gry, to wolę Another World, Super Mario, Rayman, czy Captain Claw, a większości gry platformówki są już przestarzałe.
Nintendo, Capcom czy Namco wiedzą, jak robić dobre gry, które dobrze się zestarzały z upływem czasu. Wiedzą, że dobry gameplay i kreatywność jest najważniejszy, a nie najładniejsza grafika z gameplay "kopiuj i wklej".
Niektóre rozwiązanie w starych gier były już przestarzałe i mamy już lepsze gry w dzisiejszych czasach, dlatego niektóre tytuły nie oddają takie emocji co kiedyś. Tylko niewiele gry przetrwają próbę czasu, np. Diablo 2, Heroes III.
No, co ważniejsze, nie mamy monitory CRT, więc niektóre gry nie wyglądają tak dobrze, jak powinno. Wielu gry w wersji STEAM były robione na odwal, np. Chrono Trigger ma bardzo słaby filtr anty-pixel. No, czemu Legend of Mana w wersji STEAM miał poprawiony i wygładziony tło, a postaci są pixelowe do bólu? To psuje stylu i rani moich oczu. Oryginalny Legend of Mana na PSX i CRT w tamtędy czasach wyglądał dużo lepiej. Nawet Resident Evil 1-3 i Final Fantasy IX nie wyglądają tak dobrze bez pomocą fanowskie mody. Po prostu wielu twórcy "remastery" poszli na łatwiznę i tyle. Twórcy od gry Indie-Retro robią to lepiej, np. Replaced lub Shovel Knight poprzez połączenie stare i nowe rozwiązanie (te sprawdzone).
Więc jeśli chcą sprzedawać stare gry ponownie, to niech przystosują stare gry do współczesne monitory, by będą wyglądać dobrze, jakby mamy monitory CRT. Nie można to robić na odwal. Tak jak wielu filmy, co już zostały przystosowane do współczesne telewizory (rozdzielczość 1080p lub wyżej) i wyszło to bardzo dobrze (choć nie wszystkie tytuły). Ale jak zwykle, wydawcy poszli na łatwiznę.
No, jesteśmy dorośli, nie dziećmi, więc niektóre gry nie bawią nam już tak, co kiedyś. Przykładowe stare gry platformówki mają prosty gameplay i powtarzalne etapy do bólu, że za szybko się znudziłem, a przestarzałe grafiki już nie budzą emocji. Już spróbowałem stara wersja Spyro PSX za pomocą emulatora i to mnie odpychało z powodu prosty gameplay i przestarzała grafika. Może kiedyś spróbuję remake Spyro, który ma o wiele ładniejsza grafika. O wiele lepiej się bawiłem w Hollow Knight lub Blasphemous. Tylko nieliczne gry trzymają poziom i dają satysfakcji, np. Super Metroid, Legend of Zelda, Monkey Island, Broken Sword.
No, przypadek "to już gdzieś widziałem" i "nadal to pamiętam" nie pomaga za bardzo. Gracze lubią odkrywać coś nowego.
Dlatego nie wszystkie remastery i "ponowne wydanie gry" są udane.
Niektóre gry były wydawane oddzielne, bo wiele pliki były zmodyfikowane, gdyż nie są przystosowane do języka polskiego. Niektóre gry na GOG można pobrać w wersji EN, albo w wersji PL...
Nawet jeśli są już PL do gry, to nie zawsze są kompatybilne z najnowszej wersji. Najnowszy patch do Arcanum nie działa na wersji PL, bo brak kompatybilność... O grafiki w grze nie wspomnę. To tylko kolejny przykład, jak gry nie są łatwe do przetłumaczenie.
Po prostu niektórzy twórcy gier nie chcą się męczyć z tym i ponosić dodatkowe koszty. Dlatego nie wszystkie gry na STEAM mają PL, nawet choćby polskie napisy bez dubbingu.
https://www.youtube.com/watch?v=CR99LP_nays
GryOnline za bardzo się skupiali na gry AA i AAA, że często zagapili wielu gry Indie. Za dużo newsy o te same gry AAA spamują na tyle, że newsy o gry Indie są bardzo trudne do zauważenie...
Pozdrawiam.
P.S. Oj, tak. Darkwood to prawdziwa perełka.
Jasne...
Crimson Desert jest bardzo ciekawa i atrakcyjna dla mnie. Też marzę o Black Myth Wukong. Stellar Blade też jest bardzo kuszący dla mnie. Pragmata też. A jednak żaden z nich nie kupiłem i nie grałem. Dlaczego? Bo te gry są dla mnie za drogie. No cóż... Nie można mieć wszystkiego w jednej chwili. Więc wolę grać w inne gry, które kupiłem na STEAM i GOG dzięki promocji 50-90% i jestem szczęśliwy. Kupiłem też Hollow Knight Silksong w dniu premiery, bo cena jest akceptowalna. Na GOG i STEAM są tak dużo dobre gry do wyboru na tyle, że nie zdołam ograć wszystkiego. Nie będę płakał z powodu GTA VI i mogę żyć bez tego. Mówi się trudno.
Więc ceny gry mają pewne limity w zależności od kraju i ich zarobki. Nie można podnosić ceny gry o wiele za dużo, bo to tylko odstrasza klienci i zachęca ich do piractwo (nawet jeśli nie wszyscy). Wszystko ma swoją granicę.
Więc ten analityk niech się zamknie...
WindMorro i baltazar1908 mają rację. Pożyjemy i zobaczymy, czy wyjdzie na to dobre.
Odejście Kojima z Konami wyszło na dobre, bo gdyby nie to, nie byłoby Death Stranding 1-2, a tylko kolejne 10 części Metal Gear Solid z powtarzalne pomysły niczym Assassin's Creed i Call of Duty, bo pewnie tak chciał Konami (to tylko są moje przypuszczenie). Z drugiej strony, BioWare wyszło na złe, bo odeszli lepsi ludzie, a zatrudniali "specjaliści od LGBT", co "wiedzą najlepiej". CD-Projekt też odeszli ludzie, a zatrudniali nowi, dlatego każda gra od nich jest inna i w ogóle nie przypomina poprzednika, ale wszystkie gry są dobre. Ci, co odeszli, założyli własne firmy i stworzyli gry. Jedni robili dobre gry, a inni słabe i rozczarowujące gry.
Odejście ludzie z firmy raz wyjdzie na złe, a raz na dobre. To jak loteria. Trudno jest przewidzieć przyszłość, bo ludzie są różne. To zależy od sytuacji. I tak firmy zatrudnią nowi i utalentowane ludzi. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
Ale jedno jest pewne, że robienie kontynuacji Dying Light z te same pomysły nigdy nie wyjdzie na dobre, bo gracze później czy prędzej zaczną narzekać, że to już wszystko widzieli. Tylko nowe gry z niepowtarzalne pomysły mają większe szanse na sukcesu. Więc mam nadzieję, że nowy dyrektor będzie miał lepsze pomysły.
Czas pokaże.
Łatwo Ci pisać. Czy naprawdę myślisz, że nie chcę poprawić j. polskiego, bo lenistwo?
Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałbym pisać poprawnie. Ale moje wrodzone wady bardzo mi to utrudniają. Staram się, jak tylko mogę.
No, czasami piszę za szybko, bo mało czasu.
Miłego dnia. Z całym szacunkiem.
Sentience: The Android's Tale na STEAM również jest za darmo. Ważny do 23 kwietnia o godz. 19:00.
Jeśli plik EXE jest wolny od DRM, bo złamany, to Windows Defender potrafi zablokować. Jeśli jest jakaś gra darmowa, co nie pochodzi od STEAM, to Defender potrafi zablokować zapisy stanu gry w katalogu "Moje dokumenty".
Trzeba mieć mózgu i ... dużo doświadczenie i wiedzy, by móc odróżnić nieszkodliwe plików od prawdziwe zagrożenie. Trzeba zaglądać do historii Windows Defender bardzo często.
No, trzeba też mieć mózgu, by wyczuć zagrożenie i nie pobrać aplikacji z podejrzane i niebezpieczne strony, np. gry hipervisior, który było dość głośno. Albo pobrać "złamane" aplikacji z podejrzane strony, które w rzeczywistości są darmowe z oficjalnej strony. Trzeba znać się na rzeczy i wykorzystać strony po info, czy wybrany plik z wybrany "wirus" jest zagrożony według większości użytkownicy. Podczas korzystanie z Internetu trzeba być wyjątkowo ostrożny.
Nawet w oficjalnej sklepie Google też znajdą się niebezpieczne aplikacji, co kradną danych użytkownicy i zostaną wykorzystane do okradanie konto bankowe. Takie przypadki się zdarzają. Nawet STEAM też nie jest wolny od takich przypadków. Lepiej jest pobrać aplikacji od sprawdzone i zaufane osoby i firmy.
Człowiek jako najsłabsze ogniwo bezpieczeństwa, niestety. Naiwność ludzie często są większe zagrożenie niż wirusy i często wpadają w sidły oszustwa typu "jestem wnukiem", albo "masz przesyłkę, to musisz podać dane tutaj".
Ubisoft Quebec, Ubisoft Belgrade, Ubisoft Bordeaux, Ubisoft Bucharest & Craiova, Ubisoft Chengdu, Ubisoft Montpellier, Ubisoft Montreal, Ubisoft Osaka, Ubisoft Philippines, Ubisoft Shanghai, Ubisoft Singapore, Ubisoft Sofia, Ubisoft Ukraine,
Wydawca:
Ubisoft.
Słowo "Bethesda" jest zbyt ogólnie, że nie wiemy, o jaka grupa chodziło. To zbyt duże uproszczenie.
Popatrz, ile mamy ciekawych gry w biblioteki STEAM. STRASZNIE DUŻO!
Wystarczy popatrzeć na krótsze gry, a tak wymagają myślenie i duże umiejętności. Gry z 10h godzin takich jak Pragmata, Resident Evil 9, Metro Exodus, Frostpunk, Alters są dobre i właściwe.
Nasze życie są krótkie, że nie wystarczy na poznanie wszystkich gry. Dlatego nie potrzebujemy gry z sztuczne wydłużenie czasu o ponad 100h dzięki absurdalne grindy, zbyt duże powtarzalne czynności i tak dalej. Te gry są złe i szkodliwe. Tego nie zmienię zdanie.
Jak ktoś chce dłuższe gry, to wystarczy popatrzeć na przykładowy Baldur's Gate 3 i Hollow Knight. Nie potrzebują zbyt duże powtarzalności czynności. Więcej jakość, nie ilość.
Tak samo było z GryOnline i PPE, gdzie za dużo artykułów-SPAMY napisali. Postawili na ilości, nie jakość w przeciwieństwie do czasopismo CD-Action.
W czym problem? Mamy w tej chwili za dużo ciekawych gier, a życie krótkie. Więc nie potrzebujemy gry z sztuczne wydłużenie czasu o 100h dzięki dużej powtarzalności. Szanujmy nasz czas.
Gry z 10h takich jak Metro Exodus, Resident Evil 9, Pragmata są dobre i właściwe. Więcej jakość, nie ilość.
Mechanik trwałości broni i narzędzi, oraz mechanik jedzenie i picie nie są złe. Dlaczego? Bo urozmaicają gry i zyskują więcej kolorów. Te mechaniki jedzenie i picie nadają jedzenie i wielu rzeczy sens istnienia w grach. Dzięki temu kowal i kucharz zyskują znaczenie. O czym już pokazali niektóre gry, który miałem przyjemność zagrać.
Np. w grze This War of Mine zmusza mnie do myślenie, jakie rzeczy powinno wziąć w pierwszej kolejność i jakie lokacji powinno wybrać, gdzie szanse na jedzenie są największe, aby przetrwać kolejny dzień dla całej drużynie.
Mechanik trwałości broni w Dark Souls 1 jest tam dobrze zrealizowany. Większości broni psują się dość wolno, że nie przeszkadza mi to. Dopiero tylko kryształowe broni są kruche i łatwiej psują. Ale to powoduje, że gracz zastanawia się, czy warto używać kryształowe bronie, co nadaje grę trochę głębi.
Prawdziwy problem jest to, że te mechaniki w wielu grach są źle zrealizowane. Broni i narzędzi ZA CZĘSTO się psują. Bohater ZA CZĘSTO odczuje głód i pragnienie co 5 minut. Zbyt duże powtarzalności potrafią tylko irytować graczy i doprowadzą ich do znudzenia. Nawet rzeczywistość w porównaniu do tego jest dużo przyjemniejszy, co jest całkiem niezła ironia. Gry mają sprawiać przyjemności, a nie na odwrót. Jest to dla mnie niepotrzebne, sztuczne wydłużenie czas rozgrywki.
Tak. Dobrze czytałeś. Te mechaniki mają potencjały, ale są źle zrealizowane w wielu grach. Na tym polega problem.
Grałem w darmowa "SYMMETRY" od Epic, gdzie tam jest źle zrealizowany. Zbyt częste odpoczynki i jedzenie potrafią mnie zamęczyć. O ile lubię This War of Mine, to Symmetry już nienawidzę. Co za dużo, to niezdrowo! Tutaj jest też podobnie.
Jeśli chodzi o grę Windrose, to nie wypowiem się, bo nie grałem w to. Ale wierzę graczy, że tam też jest źle zrealizowany i jest tam tylko strata czasu.
Pozdrawiam i miłego dnia!
To Twój punkt widzenia.
Czy żałuję? Potoczyło sie wszystko tak jak potoczyło
To nie wina gry, to tylko Twoja wina, albo rodzina, co nie pomagają Ci w nawiązanie kontaktu z innych. Bo sam dokonałeś wybory i poniesiesz konsekwencji. Jak nie było gry komputerowe, to do tej pory było mnóstwo "samotników" i "nieśmiali ludzie" na świecie. No, ile są ludzi, co są zamknięci w sobie i za dużo alkohole pili? Bez gry, umiejętność budowania relacji z innym też nadal nie jest taka prosta. Taki stan rzecz nie zmieni się, bo to zależy od osobowość i siła charakteru ludzie. Popatrz, ile są graczy, co mają przyjaciele i dziewczyny i żony? Owszem, bez gry komputerowe, będzie łatwiej, to się zgodzę.
Ja już znalazłem przyjaciele. Też wiele razy wychodziłem na zewnątrz i dużo ciekawych rzeczy widziałem, mimo że kocham grać. Trzeba się umieć przełamać i nawiązać przyjaźń z niektórzy. Dla Ciebie jeszcze nie jest za późno. Może przestaniesz tracić czasu na pisanie na forum GryOnline i zaczniesz wyjść na zewnątrz? Ja ostatnio dużo mniej piszę tutaj niż zwykle. Trzeba panować nad sobą.
No, zbyt dużo czasu spędzanie z ludźmi czasami nie przynosi korzyść, a może to tylko zaszkodzić. Są ludzie, co żałowali, że zbyt dużo czasu spędzali z "toksyczne" znajomi, albo poznali niewłaściwe dziewczyny. Są lepsi i gorsi ludzie. To zależy od zarządzanie czasu i kogo poznajesz.
Co chcesz zrobić dalej, to już Twój wybór i wolność.
Nie powstrzymasz dzieci od poznanie gry komputerowe, bo to niemożliwe. Dobrze wiesz o tym, bo świat tak działa, np. kolegi z szkoły, albo agresywne reklamy i czasopismo o grach. Wtedy dzieci będą tylko płakać i narzekać. Chyba że zabierasz dzieci na bezludnej wyspie... Więc jedynie, co możesz zrobić, to przekazać "mądrość" i ograniczać czasu granie dzienne, tak jak moja Mama to zrobiła (jestem za to wdzięczny). Naucz się na przykład, że granie dla zdobycie 100% osiągnięcie w każdej gry to kompletnie strata czasu, albo unikać gry typu World of Tanks i Assassin's Creed. Wtedy pokażesz jakieś ciekawsze zajęcie zamiast tego. Tylko dobre gry z 10h godzin takich jak Shovel Knight i Resident Evil 9 są warte czasu. Gry są po to, by się odprężyć od szare codzienności i zabić nudy. Ale liczy się umiaru i zdrowy rozsądku.
Trzeba umieć zaplanować życie i zarządzać sposób spędzania czasu co dzień. Byle dzieci mają co robić i nie nudzić. Nawet święty Carlo Acutis (1991–2006) też kochał gry wideo, ale ograniczał czasu granie na tylko 1 godz. dzienny dla zasady, bo miał ważniejsze priorytety.
To, że za dużo spędzałeś przy grach, to Twój wybór i dobrze wiesz o tym. Łatwiej jest wyrwać z gry komputerowe niż papierosy i narkotyki, o ile jeśli znajdziesz ciekawsze zajęcie i masz co robić. Najlepiej wybierz hobby na parę godzin dzienne, co umożliwia Ci nawiązanie kontaktu z ludźmi, np. sport, albo malowanie.
Może nie wiesz, że to kwestia gustu? To, że nie przypadnie Ci do gustu nie znaczy, że inni też mają to samo.
No, denerwuje mnie fakt, jak wiele, znane klasyków od Disney (głównie seriali), Japonii, oraz nawet serial Strażnik Teksasu wciąż nie dostali oficjalne napisy po tylu latach... To powinno być obowiązkowy standard, tym bardziej, że niektórzy starsi ludzie powoli stracą słuchu z wiekiem.
Że fani często muszą sami zrobić własne napisy...
Nie wiem, czy ja mam problemy z oczami, ale ciężko jest dostrzegać różnicy w filmiku...
P.S. Ja nigdy nie grałem w Counter-Strike, bo nie miałem na to czasu.
Po co zakładasz konto, panie multikonto Sadistic Son, żeby pisać? Boisz się pisać osobiście?
Dorastając w latach 90 nie miałem dostępu do gier na taką skalę jak ma to miejsce dzisiaj
Ja też dorastałem w latach 90 i miałem dostępu do gier, ale bardzo ograniczone. Moja Mama nie pozwalała mi grać dłużej niż jest to wskazane i często kazała mi odrabiać prace domowe albo wyjść na podwórku. Jeśli się sprzeciwiam, to czeka mi nieprzyjemne konsekwencji, np. całkowicie zakaz grania przez cały tydzień, albo bolesne lanie, jeśli stawiam opór w sposób bezczelny. No, nie było Internetu, więc gry single szybko się skończą, bo wielu z nich można ukończyć tylko w ciągu 1 godzinę i mogłem się zająć coś innego dla zabicia nudy, np. komiksy, mądre książki z obrazkami (tutaj dużo się uczyłem), zabawki. Wtedy nie było gry w pokroju Assassin's Creed z ponad 1000 godzin. To był inny świat, ale mniej zwariowany i wszystko było gitara.
Wystarczy tylko pilnować, żeby dzieci nie grają zbyt długo co dzień. Nie dawać gry takich jak Assassin's Creed, co są zbyt długie i strata czasu. Też zablokować dostępu do Internetu całkowicie (smartfony z dostępu do Internetu też), bo jest 1000 razy niebezpieczniejszy niż krótkie gry single. Co najważniejsze, też dawać dzieci mądre książki z obrazkami i zdjęciami, bo też mają pożyteczne wpływy na rozwój dzieci w przeciwieństwie do Internetu pełno toksyczne youtuberzy i dezinformacji.
Wystarczy tylko wiedzieć, jakie zabawki i pożyteczne zajęcie należy dać dzieci, żeby mają co robić (np. rysowanie, malowanie), aby nudy ich nie wykończy i nie sprowadzi ich na zła droga. Też musisz poświęcić więcej czasu na spędzanie z dziećmi, bo oni to lubią. To już sztuka wychowania dzieci.
Jeśli idziesz za śladem Chiny lub Korei Północny, to później czy prędzej dzieci będą Cię znienawidzić i przestają Cię słuchać w wieku nastolatki. Czego ja nie dziwię się.
To zależy od tytułu gry.
Gry usługi z mnóstwo mikropłatności, skrzynki loterii i nieskończone eventy z absurdalne grindów na pewno nie są zdrowe dla dzieci. Ani gry multi pełno toksyczne graczy i oszuści. Lepiej jest dać normalne gry single takich jak Subnautica, Shovel Knight, Legend of Zelda.
Raczej masz złe podejście do dzieci. Zupełnie jak rządy Chiny i Korei Północnej. Potem się zdziwisz, dlaczego oni przestają Cię słuchać i będą grać w ukryciu. W końcu kolegi w szkole będą pokazać gry komputerowe później czy prędzej, a nie da się to powstrzymać. Lepiej jest ograniczyć liczby godzin grania dzienne, aniżel całkowicie zabronić grania. Lepiej jest wybrać odpowiednie gry single, co mają walory edukacyjne i dają dużo radości, np. The Settlers.
Jedno jest pewne, lepiej trzymać dzieci z dala od Internetu i smartfony, oraz niektóre gry takich jak GTA i Mortal Kombat, dopóki nie osiągną odpowiedni wiek i nie będą odpowiednie ogarnięci. Tylko tyle.
W przeciwieństwie do HDD, SSD może są odporne na wstrząsy, lecz wrażliwe na brak zasilania przez długi czas.
Więc SSD nadaje się tylko jako główny dysku dla wydajność systemu i aktywne gry.
Dobrze wiesz, że dysk HDD ma dużo lepszy stosunek cena a pojemność w porównaniu do SSD. W razie uszkodzony dysku HDD, to można odzyskać danych z pomocą eksperci, a SSD już nie. Gdyby chcesz kupić dysku jako kopia zapasowa, to HDD jest dużo tańszy.
NIENAWIDZĘ POPRAWNOŚĆ POLITYCZNY, CENZURA I LGBT! NIECH IDĄ DO DIABŁA Z TYM! NIE BĘDĘ OGLĄDAĆ TEN SERIAL!
Harry Potter i Kamień Filozoficzny (2001) to był świetny film. Aktorzy do roli Snape i Harry pasują tam idealnie. Mamy starsze filmy i to nam wystarczą, a szczególnie książki. Więc możemy spokojnie spisać ten nowy serial na straty i nikt nie będzie płakać po tym.
Dlatego twórca Legend of Zelda, albo Final Fantasy wiedział, co robił, że nie skopiował 100% rozwiązanie poprzednie części. Nowy Heroes wygląda fajnie, ale coś brakuje... Brakuje innowacyjne pomysły w rozgrywce. No, fabuła też nie broni się. Nowy Heroes to po prostu bieda w porównaniu do Heroes III Horn of the abyss, który cały czas się rozwija.
No, styl graficzny na wzór gry mobilne nieco odstrasza w przeciwieństwie do urokliwy, nowoczesny pixel-art. To kwestia gustu.
Ale zobaczymy, jak wygląda pełna wersja Heroes.
Death Stranding 2, Kingdom Come 2 i Expedition 33 to są dla mnie świetne i wyjątkowe gry. Inne gry też. Każda gra daje mi niezapomniane przeżycie. Są równe warte uwagi dla mnie. Tego nie zmienię zdanie. A dla inni? To już tylko kwestia gustu.
Idźcie się kłócić gdzieś indziej. Ten spór jest bezcelowy.
Lgbt i aktiwiszcza w Ekspedycja 33? Proszę Cię... Widocznie nie grałeś w to. Idź się wyleczyć!
Dobra. Koniec gadanie.
Zgadzam się z Tobą na 1000%, że złodzieje zarabiające na cudzej pracy NIGDY nie należy wspierać. Nie dostaną ode mnie nawet złamany grosz. Tylko prawdziwi twórcy dobrych gier należy wspierać finansowo.
Mody i fanowskie kampanie do istniejące gry muszą być darmowe. Koniec i kropka! Chyba że twórcy fanowskie gry mają pozwolenie od właścicieli gry i będą stworzyć własne grafiki i animacji i inne... Tak jak Ice-Pick Lodge, co tworzą Darkwood 2 oparty na Darkwood 1, bo mają pozwolenie od Hooded Horse. Na to wszystko trzeba mieć pozwolenie i to zgodnie z prawem.
I nie "fani". Złodzieje.
Masz rację. To są złodzieje, bo kradną cudze zysków na cudze pracy. To nie samo co twórcy darmowe mody, co robią z miłości do gry i to dla fani.
Ten server mial 5k graczy online.
Nie wiedziałem, bo nigdy w to nie grałem. Myślałem, że Turtle WoW jest znany, skoro nawet GryOnline o tym piszą.
I wlasnie po to istnieja gry mmorpg. zeby EWOLUOWAC.
Narzekanie ze gra nie jest taka jak 20 lat temu TO ABSURD. A B S U R D.
To zależy od gry i firmy. Jedni są lepsi, a inni są na gorsze. Niektóre elementy w grach stają się lepsi z upływem czasu, ale niestety niektóre elementy teraz są gorsze.
Przykład? World of Tanks teraz jest "płać by wygrać" niż wcześniej. Kiedyś nie było czołgów PREMIUM w takiej ilości. O nieuczciwy system RNG i kontrowersyjne "złote amunicji" nie wspomnę. To właśnie takie elementy psują rozgrywki i gra nie będzie 100% fair.
O eventy nie wspomnę. Kolejne eventy dają coraz mniej nagrody, a wymagają więcej grindy. Takie są moje doświadczenie w niektórych MMO. Kiedyś World of Warships dawały lepsze nagrody za mniejsze grindy, np. superkontener dostał mocny nerf.
No, nie grałeś w Margonem. Niektóre elementy w grze są zmienione na dużo lepsze, ale niektóre elementy tracą uroku i klimatu (np. niektóre mapki są bałagany, usunięcie strażników, co blokują przejście i zadają zagadki, brak labiryntu). To nie samo co kiedyś. Tym bardziej, że odeszli dawni twórcy Margonem, a na ich miejscu pracują inni twórcy z inne podejście. No, nic nie robią z multikonto i botów po tylu latach, choć gracze wielokrotnie na to narzekali i zgłaszali to wielokrotnie.
No, popatrz na Diablo 1-2, a teraz Diablo IV i Diablo Mobilny w przeciwieństwie do Path of Exile. Może ma ładniejsza grafika, ale za jaką cenę? No, "kolorowe" skórki i elementy do Call of Duty psują klimatu, bo są niehistoryczne, a bliżej do Fortnite.
Gry w dniu premiery są normalne, a dzisiejsze wersji gry są pełno mikropłatności, eventy z absurdalne grindy, nieuczciwe elementy PREMIUM (płać by wygrać), oraz coraz narastające oszuści, co dążą do monopolu, by zarabiać na looty. Jak już pisałem, chciwość firmy stopniowo zniszczą gry. Więc zastanów się, co piszesz.
To nie samo co No Man's Sky, Stardew Valley, Terraria, Age of Wonders, Songs of Conquest, Cyberpunk 2077, Heroes of Might and Magic III: Horn of the Abyss i inne gry, co są ciągle ulepszone i to na lepsze. Tak się robi! To nazywa się miłość i pasja! Taka ewolucja oczekuję tak samo od gry MMO, ale nie doczekam się, bo chciwość i lenistwo firmy robi swoje. W ten sposób Blizzard sam ośmieszał samego siebie, jeśli chodzi o WoW i Diablo. :)
Więc każda aktualizacja dla gry sieciowe i MMO to jak wielka loteria. Może zmienić niektóre elementy gry na lepsze, a może na gorsze. To już zależy od podejście korporacji. Blizzard, Garmory (od Margonem), Wargamming (od World of Tanks) są chciwi, więc rozumiesz, o czym piszę. :)
Ogolnie ja cie rozumiem, ze moze i tam chcesz grac w stara wersje ale sorry, myslenie ze ci sie nalezy i usprawiedliwianie czegokolwiek bo "chca isc swoja droga" jest bezsensu.
Nie, nie wspieram złodzieje. Proszę nie oceniaj mnie zbyt pochopnie.
Granie w darmowe mody do gry takich jak Kroniki Myrtany to coś innego.
Ze zrobieniem gry chodzi mi o zrobionie wlasnej od nowa.
Robienie własne gry to jedno, a co innego, jeśli chcesz wymyśleć nowa fabuła na istniejący i znany uniwersum takich jak Dungeon & Dragons, Lovecraft, Star Wars i tak dalej. Uniwersum Diablo, WarCraft i StarCraft też ma swój urok. Tutaj niestety trzeba mieć pozwolenie od właścicieli, co posiadają licencji na istniejące światy i marki. Chyba że robisz DARMOWE mody do bazowe gry takich jak Neverwinter Nights 1-2, albo Gothic 1-2, co jest całkiem legalne.
Każdy ma prawo zagrać w klasyki lub starsze wersji gry, które nie były dostępne oficjalnie. Albo modyfikować gry po swojemu tylko dla rozgrywki (o ile jeśli nie wchodzi w grę zarabianie na cudzej pracy, ani nieetyczne, np. nude mode). Jak dobrze wiesz, kolejne aktualizacji dla gier usługi od pierwotne twórcy czasem psują i nie spełniają oczekiwanie graczy. Chciwość firmy czasami niszczą gry. Im więcej aktualizacji dostają gry, tym gorsze stają. Grałem w przykładowy Margonem jako kolejny MMORPG. 20 lat temu a aktualna wersja to są kompletnie 2 różne gry. Jak wypróbowałem Margonem po tylu latach, to nie samo co kiedyś. To nie samo co gry single, co zachowują pierwotne zawartości gry i założenie twórcy bez względu na upływ czasu, a nawet czasami są ulepszone i wzbogacone, ale nie na gorsze. Dlatego fani wolą robić po swojemu, jeśli chodzi o WoW.
Dobrze wiesz, że ten projekt stanowi dodatek fabularny do klasycznego World of Warcraft, który zgłębia oryginalną historię gry. Mysteries of Azeroth ma na celu obranie innej ścieżki niż Burning Crusade, kładąc nacisk na znany Azeroth z dawnych czasów, a nie na kosmiczne bitwy z Płonącym Legionem. Kontynuując fabułę Warcraft III i klasycznego WoW, Mysteries of Azeroth wzbogaca grę, dodając zawartość oddającą ducha oryginalnego uniwersum Warcraft. Tak jest napisano na stronie Turtle WoW.
Dlatego gracze chcą grać w Turtle WoW, bo Blizzard już od dawna zepsuli klimatu WarCraft... Nie dziwię się, skąd te ogromne zainteresowanie.
Ale zarabianie na cudzej pracy to już zupełnie inna bajka i tu się zgodzę z Tobą. Nie wolno zarabiać na cudzej pracy, bo to całkowicie niemoralne i nieetyczne. Jak ktoś chce zarabiać, to musi mieć pozwolenie od właścicieli gry. Właśnie to jest powód, dlaczego ten projekt został zamknięty. Gdyby nie to, być może projekt nadal istnieje dalej. Jest jednak ale...
Moze i nawet zarobili by tyle zeby zrobic kiedys wlasne mmo
Nie, to niemożliwe. Bo uniwersum WarCraft nadal należy do Blizzard. Jeśli chcą stworzyć własny MMO, to muszą sami wymyśleć inny świat, co nie ma wspólnego z WarCraft, podobnie jak League of Legends. To mija się z celem, jeśli chodzi o założenie projektu Mysteries of Azeroth.
Więc nie da się stworzyć własny MMO na uniwersum WarCraft BEZ ZGODY BLIZZARD! Za to Larian Studios nie mają problemy z Baldur's Gate 3, bo mają pozwolenie i błogosławieństwo od właścicieli marki Dungeons & Dragons. Nawet jeśli twórcy Turtle WoW nie będą zarabiać na cudzej pracy i będą prosić o pozwolenie, nie ma na to szansy i Blizzard nigdy na to nie pozwoli. Dlaczego? Bo fanowski serwer MMO zabiera klienci z dala od oficjalne serwery WoW. Więc szkodzi interesy Blizzard w przeciwieństwie do mody dla gry Bethesda. Myślę, że to jest drugi powód, dlaczego Blizzard chce zamykać ten projekt.
Zgodzę się z Tobą, że twórcy Turtle WoW są sami winni, bo robią to i zarabiają bez wiedzy i zgody Blizzard. Wiedzieli, że złamali prawo autorskie. Nie wszyscy są uczciwi. Więc musi tak się skończyć później czy prędzej.
Wszyscy twórcy modów, co chcą pobrać opłaty od graczy, później czy prędzej tak oberwą od właścicieli gry. To było do przewidzenia. Prawo autorskie i licencji robi swoje.
Gdyby twórcy Turtle WoW poprosili Blizzard o pozwolenie, a 100% zysków od Mysteries of Azeroth trafią do konto Blizzard, wtedy ta sprawa może skończy się zupełnie inaczej.
Proszę popraw mnie, jeśli coś się mylę.
Po to jest otwarty świat, by dać graczy dużo swobody, a nie "prowadzenie za rączkę".
Moja Mama zmarła od niedawna i bardzo za nią tęsknię, ale nie zamierzam stworzyć iluzji w tej świecie. Bo kłamstwo i iluzja to zło. Wolę wierzyć, że moja Mama jest w Niebie i niech tak zostaje.
Ale z drugiej strony, matka w newsie ma problemy z sercem, więc dostaje zawał serca i umrze, gdyby się dowie, że jego syna zginął w wypadku. Drugi syn zrobił to dla dobra matka, by przedłużyć jej życia w miarę możliwość. Więc ta sprawa nie jest taka prosta, jak niektórzy myślą. Jej matka dość już sporo nacierpiała.
Więc Geralt z Wiedźmin zastanawia się, co jest mniejszy zło. :/
Tak. Dostali nauczkę, że nie należy wprowadzić nowe rozwiązanie do sprzedaży zbyt szybko bez dokładniejsze testy. Są sami winni.
RTX 4070 do tej pory świetnie działa i nie było spalona wtyczka. Nie miałem zaufanie do "nowoczesny" 12 pin lub 16 pin, nawet adapter.
Czasami stare rozwiązanie są lepsze niż nowości.
A co z graczami, co nie zdążyli kupić?
Wyobraź sobie, że specjalnie czekam na promocji 90% dla Stellar Blade lub Black Myth Wukong, a tu pikuś! Nigdy już nie zagram w to i to na zawsze. To możesz wyobrazić sobie frustracji i rozczarowanie. Więc to zrozumiałe, że graczy są wściekli, bo nie zostali uprzedzeni.
Musimy coś zrobić z takimi problemami licencyjnymi. Z ich powodu zbyt wiele świetnych gier zostało odebranych publiczności. Gry i sztuka powinny być zawsze dostępne.
Nie tylko gry, ale również muzyki i spolszczenie też na tym ucierpią. Ile gry stracili świetne tłumaczenie PL od Cenega i CD-Projekt, oraz wycięte klimatyczne muzyki od niektórych gry tylko dlatego, że licencji i prawa autorskie są oddzielne?
Trzeba zrobić z tym porządek, bo długo to trwało. Ludzie lubią skomplikować życie i to aż za bardzo...
Ci, co nie zdążyli kupić Star Trek: Resurgence, to pozostaje jedynie piractwo...
Nie tylko rozdzielczość, ale również ray tracing jest prawdziwy zabójca GPU, a szczególnie path tracing. Wszystko ma swoją cenę.
Po to istnieje DLSS dla 4K i również ray tracing (lub path) jako niezbędny uzupełnianie. Nikt nie musi włączyć DLSS, ale gracz musi zapomnieć o ray tracing. Coraz więcej twórców gier będą stawiać na technologia RT, więc przyszłe gry AAA nie będą tak dobrze wyglądać bez RT w przeciwieństwie do Dead Space 2 (miło wspominam), jeśli chodzi o jakość cieni, światło i odbicie lustrzane. Resident Evil 9 dobrze to pokazuje, gdzie bez Path Tracing sporo traci. Więc rozumiem narzekanie id404.
Path Tracing bez DLSS i FG nie ma racji bytu do czasu udostępnione potężniejsze karty graficzne. Ale wątpię, by dostaniemy więcej prawdziwe FPS, bo szef NVIDIA za bardzo stawia na sztuczne inteligencji.
Choć rozumiem logiki NVIDIA, bo im więcej mamy prawdziwe FPS, tym więcej prądu zużywamy. Unia Europejska na to nie pozwala. Więc NVIDIA musiał zmienić strategie.
Po pierwsze, DLSS to najlepszy antyaliasing obok DSR i SSAA i MSAA, jak ktoś nie lubi "pixeli" w grach 3D. Owszem, są alternatywne rozwiązanie, ale zawsze zabierają więcej FPS.
Po drugie, gdyby nie DLSS, to dużo gry AAA dostają odczuwalne downgrade grafiki. Ile gry w przeszłości wyglądają dużo ładniejsze na pokazie E3, a jak wyglądają gorzej w wersji finalnej, np. Watch Dogs? Czy tego chcesz? Zastanawiam się, jak będą wyglądać Resident Evil 9, Kingdom Come 2, Alan Wake 2 i mnóstwo gry AAA, gdyby nie istnienia DLSS i FG. Wszystko ma swoją cenę.
To nieprawda, że grafiki gry AAA stoją w miejscu. Grałem w wielu gry AAA i już zauważyłem, że pewne elementy grafiki idą do przodu, jeśli chodzi o jakości. Góra (Death Stranding), las (Alan Wake 2, Kingdom Come), deszcz (Dying Light Beast i RE9) czy odbicie lustrzane, albo włosy i sierść bohatera (Ratchet & Clank) jest bardziej realistyczny. Czuć tu różnice, ale nie w takim stopniu, co przejście pomiędzy generacji PSX a PS2 i PS3. Owszem, ray tracing, a szczególnie path tracing za dużo mocy GPU zabiera, niestety.
Owszem, przez DLSS i FG niektóre twórców gier stają się leniwi w kwestii optymalizacji gier. Tu się zgodzę. Ale z drugiej strony, popatrzmy, ile rozmiary mają gry AAA, czyli ponad 1000 stron skryptów do poprawienia. Coraz trudniej jest optymalizować gry, im tytuł jest większy, bardziej złożony i rozbudowany, jeśli chodzi o grafiki. To będzie kosztowne i czasochłonne, a twórcy gier są po prostu zbyt zmęczone i wypaleni. Wydawcy gier też dokonują cięcie koszty w tworzeniu gry i nie dają więcej czasu dla twórcy gier w kwestii optymalizacji. To nie samo co gry NES i Atari i Amiga, gdzie mają tylko zaledwie 1 MB. Powodzenia w optymalizacji gier, jak chcesz to zrobić sam!
Krótko mówiąc, 2x to maksymalnie. Używam to, gdy zajdzie taką konieczność. Więcej niż 2x po prostu nie opłaca się i lepiej jest grać na 30-60 FPS, ale z mniejszym opóźnieniem.
Nic nie stracę, jak nie mam RTX 5070, bo RTX 4070 jest nadal wystarczający nawet dla Resident Evil 9 w trybie Path Tracing (testowałem to).
No i zasłużone.
Graveyard Keeper jest bardzo przyjemna i wciągająca gra, a styl graficzny pixel-art w wykonaniu Lazy Bear Games na 1080p jest bardzo miłe dla oka.
Tym bardziej, że oryginalne głosy często lepiej brzmią niż "kiepski" polski dubbingu. Więc oryginalne głosy i napisy PL jest dla mnie zalecany.
W prawdziwym świecie jest to surowo zabronione.
Bardzo dobrze. Bo nigdy nie brakuje turyści, co są kompletnie idioci i nie szanują przyrody i mieszkańcy. Będą zaśmiecać i niszczyć przyrody i hałasować. Już były takie przypadki, gdzie idioci już zniszczyli pomniki przyrody i zabytkowe rzeczy w muzeum.
Za dużo ludzi, co nie wiedzą, jak się zachowywać i jak przestrzegać pewne zasady.
Dokładnie. Granie w RDR2 z tylko 4-10 FPS to męka, nie przyjemność. Strata czasu. Lepiej jest grać w różne gry Indie z ponad 60 FPS, co dają dużo zabawy i radości.
Wolę odkładać gry na później i zaoszczędzić pieniędzy na lepszy PC, niż marnować czasu i grać w gry z tylko 4-10 FPS, albo grafika Low...
Czasami nie rozumiem niektórzy...
Nie zawsze. To zależy od twórcy gier. Są lepsze i gorsze gry. Są różne firmy i różne jakości.

Tęsknię za czasy Windows 95, 98 i XP, gdzie mogłem zdecydować, jakie aplikacji i elementy do Windows mogę zainstalować, a które mogę odrzucić... I zaoszczędzić trochę miejsce na dysku.
A teraz? Wciskają nam aplikacji i AI na siłę, które nie chcemy i nie możemy tego pozbywać. Chyba że przejdziemy na Linux...
Graveyard Keeper to świetna i ciekawa gra. Grało się przyjemnie. Zdecydowanie to polecam.
Nic zaskakujące. Resident Evil 9, Red Dead Redemption 1-2, Death Stranding 1-2, Horizon 1-2, Spider-Man 1-2, Wiedźmin 3, Cyberpunk 2077 i 1000 gry AAA mają to samo. To nic nowego, że cut-scenki często mają lepsze grafiki i animacji niż normalny gameplay. Taki urok "filmowość".
Kupiłem House Flipper, zapłaciłem normalnie, a po roku gra jest za darmo. Trochę słabo, bo człowiek wydaje kasę, a później wychodzi na to, że niepotrzebnie. Fajnie robić promocje, ale takie coś jest po prostu nie fair wobec osób, które kupiły grę wcześniej.
Ja kupiłem gry, a potem zostały udostępnione za darmo. Ja kupiłem gry exclusive na PS4, a potem zostały udostępnione na PC. Ja nigdy nie płakałem z tego powodu, bo to głupota i strata energia. Po prostu mówi się trudno, ale przynajmniej wspierałem twórcy gier i tylko to się liczy.
Nikt nie wie, kiedy i które gry zostaną udostępnione za darmo. To jak loteria. Więc nie ma sensu płakać o błahostki.
Po prostu idźcie grać i się odprężyć, a nie narzekać w Internecie i pozazdrościć kogoś. Cieszcie się, co macie.
Im gry są ładniejsze, bardziej rozbudowane i większe, tym więcej pracy wymaga do optymalizacji gier i więcej bugów. Dlatego twórcy powoli to olewali.
Gdyby nie DLSS, to może wielu gry AAA już dawno dostali odczuwalne DOWNGRADE. Prawdopodobieństwo Alan Wake 2, Resident Evil 9 i Horizon 2 nigdy nie wyglądają tak ładnie.
Prawda jest taka, że nikt nie wie, jak wygląda świat gry w roku 2024-2026 bez DLSS. Po prostu łatwiej jest narzekać na wszystko, bo jest Ci wygodniej.

Nie wiem, po co taki DRM The Enigma Protector i do czego służy, skoro wersje GOG z DRM-free i obrazy PSX (do emulacji) są dostępne w Internecie od bardzo dawna i prawie wszyscy piraci już dawno to mieli i ograli? Sprawia przykrość jedynie uczciwe graczy, co już zapłacili. Nie potrafię zrozumieć, czemu Capcom to zrobili.
Pozostaje mi tylko skomentować... ->
Po pierwsze, kampanie dla single nie może być uzależniony od serwery i Internetu. To bez sensu.
Po drugie, gry multi i MMO muszą mieć terminy ważności, by gracze będą wiedzieć, kiedy stracą wsparcie. Tak jak Microsoft poinformował nas o termin ważności Windows w każdej wersji do tej pory. A nie w ostatniej chwili... Wyobraź sobie frustracji graczy, co dopiero kupili Anthem tylko po to, by zaraz potem nie mogą grać.
Po trzecie, gry multi i MMO po zakończeniu wsparcie muszą mieć możliwość założenie fanowskie serwery, jeśli są jakieś fani, co chcą dalej grać. StarCraft 1 czy Diablo 2 (pierwotna wersja), albo Heroes III nie mają takiego problemu. Heroes III w ten sposób żyje bardzo długo, nawet w 2026 roku. Da się? Da się. Windows w starszej wersji straciły wsparcie od MS, ale nadal mogą dalej funkcjonować, jeśli klienci tylko zechcą, np. stary komputer z Windows XP. Przecież za to już zapłacili.
Po prostu UbiSoft i inne firmy mają złe podejście co do tworzenie gry i ich żywotność. To tak trudno Cię zrozumieć?
Zanim wydano aktualizację, która ułatwiła handel, wiele osób było zmuszonych do korzystania z ich Discorda, aby sprzedawać lub kupować przedmioty czy usługi
Niestety jest to bardzo powszechna praktyka w większości gry MMO, gdzie handel przedmiotów pomiędzy graczami jest możliwy. Wiem to z doświadczenia.
Właśnie przez to, chciwe graczy zniszczyli wielu gry poprzez niezdrowy monopol i blokują dostępem do wielu "potworków", co uniemożliwia zwykłych graczy w zdobycie pożądane przedmiotów w normalny sposób. Jak zwykły gracz wchodzi na "zakazany" terenu, to po prostu zostanie zdedany. Po prostu mafia i tyle.
Przez takich typów graczy, nie da się grać normalnie w niektórych grach MMO. Co z tego, że niektórzy mogą zarabiać, skoro wielu graczy mogą tracić coś ważniejszego w zamian?
Oczywiście, to wszystko zależy od mechanika gry, zasady i podejście firmy.
Mam Windows 11 od parę lat i jeszcze nie zdarzało mi się, by system zawieszał się.
Ani wysokie temperatury dla mojego CPU.
Co nie zaprzeczam, że Windows 11 ma swoje wady i mogłoby być lepiej.
O 90% to możesz zapomnieć
To prawda, że nie wszystkie gry doczekają się sensowne promocji, np. Black Myth dostał tylko zaledwie 25% od niedawna. Bywa to różne.
Ale niektóre gry już kupiłem za promocji 90%. Zwykle to są bardzo stare tytuły AAA lub gry Indie. No, już był Call of Duty Modern Warface za bardzo dobra cena (ty też już o tym czytałeś). Niektóre świeższe gry już kupiłem za 50-70%, co nie jest takie złe.
To zależy od tytułu gry i firma. Po prostu trzeba czekać cierpliwie i mieć otwarte oczy, niczym cierpliwy łowca. Jeleń nie da się upolować tak łatwo i tak po prostu. No, Epic Games czasami rozdaje perełki takich jak Death Stranding, GTA V, albo trylogia Tomb Raider, a nie tylko gry Indie.
Ta strona z pewnością ułatwi mi zadanie, jak nie chcę zagapić jakieś okazji. Tobie też polecam.
https://lowcygier.pl/
No, jak ktoś ma konsola, to czasami może wyłapać używane gry pudełkowe na przykładowy Allegro za dobra cena. Większości gry exclusive na PS3 i PS4 już kupiłem za około 25-50 zł. Lepiej późno niż wcale.
Jedyna bolączka jest to, że raczej nie ograsz w najnowsze gry za sensowne ceny przez najbliższe kilka lat. Z drugiej strony, wielu gry AAA są często zabugowane i okrojone (na rzecz DLC), że nie warto grać w dniu premiery, bo szkoda czasu i nerwy.
Miłego dnia!
Po raz kolejny powtarzam... Dlatego nigdy nie kupowałem gry za pełne ceny przez większości czasu. Robię to bardzo rzadko.
Wolę kupić gry, jak są promocji 50 - 90% .
Dlatego nigdy nie kupowałem gry za pełne ceny przez większości czasu. Robię to bardzo rzadko.
Wolę kupić gry, jak są promocji 50 - 90% .
- Robić gry usługi zamiast dobre gry single.
- Anulować gry, kiedy są blisko ukończone. Czyli dużo pieniędzy wyrzucone w błoto.
- Zwolnić uzdolnione ludzie takich jak Bluepoint Games.
- Wydać większości gry exclusive dla PC, a potem żałuje i wycofuje wydanie gry exclusive dla PC, by móc wydać gry tylko na wyłącznie konsoli. Ale ma już MAŁO gry exclusive na PS5.
- Podnosić ceny konsoli.
Zaprawdę, dobry biznes. Powodzenia, Sony! XD
Cherrypick Games upadło, bo ma za dużo konkurencji. Na STEAM są za dużo gry o przetrwaniu. O grze Angst: A Tale of Survival nawet nie wiedziałem i dowiaduję się dopiero tutaj.
Nie wystarczy robić dobre gry. Trzeba mieć też innowacyjny pomysł i przede wszystkim dobra reklama.
Zwłaszcza głupie i bezczelne oszuści z wspomagające programy do celowanie i autostrzelanie.
Chyba powariowali...
Już zapomnieli, jak PSX i XBOX 360 osiągnęli wielki sukcesu w sprzedaży. Może nie są tak mocne co PC, ale są dość tanie dla wszystkich i da się grać we wszystko bardzo przyjemnie i to bez wymiany podzespoły przez parę lat.
Chyba tylko PC jest w tej chwili najbardziej opłacalna opcja. Wysokie ceny dla konsoli mija się z celem.
Podoba mi się to!
O! Widzę, że oceny dla istniejące gry też można zmienić w każdej chwili. Plus dla Was! Przyda się, bo są wielu lekkomyślni gracze, co dali oceny zbyt pochopne i potem żałują. No, niektóre aktualizacji też zmieniają wartości gry, np. No Man's Sky i Cyberpunk 2077 z upływem czasu stają się lepsze niż wersja 1.0.
Sony ma od kilku miesięcy eksperymentować z tzw. A/B pricing, w ramach którego firma sprawdza, jaka jest najlepsza cena dla danego produktu
To mi przypomina gry Moonlighter 1-2. Też podałem różne ceny dla towarów w sklepie, by odkryć najlepsza i najkorzystniejsza cena.
Cieszy mnie fakt, że nawet stary człowiek mając 91 lat może się cieszyć grami. Ten ma szczęście.
Życzę 91-letni gracz dużo zdrowia i szczęścia. Nie każdy ma szczęście przeżyć aż tyle lat, a co dopiero grać.
To jak wyjaśniają, czemu niektórzy takich jak twórcy Resident Evil 9 nie wiedzą o tym i nie są zadowoleni? XD
Ze wszystkich nie da się dogodzić.
Jedno jest pewne. Twórcy będą korzystać z DLSS 5. Nieważne, czy to się podoba, czy nie. Dlaczego? Bo to rozkaz szefowie korporacji, co dostali pieniędzy od NVIDIA i miłośnicy AI. Twórcy nie mają nic do gadanie. Jedno złe słowo i jesteś wywalony z pracy!
Ja też.
To bez zbędne DLC dla multi, błe!
+++++++++++
Właśnie kupowałem mnóstwo gry dzięki edycji "Extra Klasyka", "Pomarańczowa Kolekcja Klasyki" i tak dalej, a profesjonalne spolszczenie są miłe prezenty dla mnie. Np. trylogia Thief PL, trylogia Myth PL, Fallout 1-2 PL itd. Takich edycji za bardzo korzystne ceny bardzo mi brakowało.
Nikt normalny nie wydaje ponad 200-300 zł na 1 tytuł gry, jak bardzo mało zarabia. Szczególnie, kiedy te gry nie są Twoje, a tylko wypożyczone i to podłączone do "nietrwałe" serwisy, a kampanie dla single są bardzo krótkie.
Nic dziwnego, że Modern Warfare w tej chwili osiągnął duży sukces sprzedaży. Mam nadzieję, że inne części Call of Duty też kiedyś się doczekają podobne obniżki.
Może niektóre lokacji w grze są prawdziwe, ale postacie i fabuła to tylko fikcja. Nie powinno brać to na poważnie.
Akurat Gothic 1-2 są dobrze zrobione i tak powinno być.
Farmienie na nieskończone potworki i itemki skutecznie psuje balans gry.
Jak przypomnę o Final Fantasy I, gdzie mogłem bić potworki bez końca na tyle, że drużyna stają się zbyt silne i bossowie przestają być wyzwanie dla mnie. To mija się z celem.
To nie jest gra "Drakan: Order of the Flame", ani "Divinity II".
Ale gracze mają rację, że trailer i gameplay przed premiery wprowadzili ich w błąd. Nie ma jak "techniki manipulacji w reklamie", gdzie niewygodne fakty są celowo ukryte.
Niech gracze się cieszą, że 15 minut latania smoka to całkiem sporo i można przywołać wiele razy po dużym przerwie (ładowanie). W końcu możliwość latania i plucie ogniem w otwartym świecie może dać za duże przewagi i psuje to balans gry. To byłoby zbyt łatwo. Więc dlatego twórcy nałożyli pewne limity. Oni chcą, by gracze poznają świata w tradycyjnym sposób.
Nic nowego. Ten wydźwięk też występuje w wielu grach od bardzo dawna. Choć nie zmienia to faktu, że dźwięk pojawiającego się tekstu jest faktycznie męczący i wolałbym, by ten dźwięk w ogóle nie było. Wolę nagrane dialogi.
Obawiam się, że niestety masz rację. Po co super komputer dla samochodu? To tylko podnosi ceny samochodu, który tak jest już drogi.
Nawet mój Tata też nie lubił TV cyfrowa i różne aplikacji, bo obsługa jest zbyt skomplikowana i mało wygodna. Woli TV naziemna i tradycyjny pilot z numerki do wyboru kanału, bo prostota, wygodna i darmowa. Też wielokrotnie się wnerwiał, jak nie potrafił się posługiwać smartfona na 100% przez tyle lat, a tęsknił za proste telefony z numerki. Niektórzy gracze nawet wolą stare konsoli niż PC, bo wolą tylko włożyć płyty CD/DVD i grać.
Niektóre firmy jeszcze nie zrozumieją, że niektórzy cenią prostoty.
Ludzie lubią skomplikować życie i to na siłę. Zupełnie niepotrzebne.
Ale zgodzisz się, że STEAM ma pewna zaleta w przeciwieństwie do GryOnline i inne strony? W każdej chwili możesz edytować recenzji i zmienić ocena pożyteczna na negatywna (lub odwrotnie).
Więc dużo graczy nadal mogą zmienić oceny dla Crimson Desert, jak tylko zechcą i zmienią zdanie. O ile jeśli wiedzą, że istnieje taka opcja...
W ten sposób przykładowe gry "Cyberpunk 2077" i "No Man's Sky" uzyskali status "bardzo pożyteczne", choć wcześniej mieli "bardzo negatywne". Bo twórcy już naprawili gry.
Dlatego zjawisko "review bombing" na STEAM nie jest rzadka, jak jakaś firma wprowadził kontrowersyjna aktualizacja do gry, np. Bethesda i płatne mody...
Więc sam fakt, że Crimson Desert jeszcze nie otrzymał "przytłaczająco negatywne", to już coś. Ale to tylko 5 dni, więc czas pokaże, ile warta jest ta gra.
P.S. GryOnline powinno mieć taka sama funkcja co STEAM od bardzo dawna, ale oni jeszcze tego nie zrobili... Nawet ja o tym sugerowałem od bardzo dawna.
Nie uważam narzędzie AI za złe. Martwię się tylko, że te narzędzie AI doprowadzi twórcy gier do lenistwa i zaniedbywanie.
Odkąd pojawiło się DLSS i Frame Generation, to coraz więcej gry mają skopane optymalizacji, że nie da się grać bez DLSS i FG. Nawet na RTX 4070 dla Alan Wake 2 na 1440p, choć wygląda bardzo piękne.
Wystarczy popatrzeć na cudo Death Stranding 1-2, oraz Red Dead Redemption 2, a potem popatrzeć na Crimson Desert. Ta gra bez RT + RR jest niegrywalna, bo nie ma dopracowane cieni i światło. Za dużo źle zrobione elementy gry. No, za dużo "skopiowane" obrazy za pomocą narzędzie AI, a nie zostały stworzone przez twórcy na własne siły.
Nie uważam narzędzie AI za złe, ale niestety za bardzo rozpieszcza niektóre twórcy i poszli na łatwiznę, a to minus. Crimson Desert to niezła gra, ale dało się zrobić dużo lepiej.
Prawda?
To powodzenia.
Crimson Desert może jest świetna gra według niektórzy i ma wielki potencjału, ale są mnóstwo rzeczy, co wymagają poprawki. Np. wywalić mnóstwo nudne i POWTARZALNE questy poboczne do kosza, a gra nic nie traci. Wolę 10 questy poboczne, ale bardzo ciekawe, a nie 1000 nudne i powtarzalne questy.
No, zatrudnić profesjonalne tłumaczy PL, a nie AI, by naprawić język PL, skoro już dużo zarobili.
Chodzi o to, że świat Crimson Desert jest bardzo interesujący i ma duży potencjału, więc wielka szkoda, że nie napisali dobra fabuła i ciekawe questy poboczne.
Death Stranding 1-2? Ma fabuła. Red Dead Redemption 1-2? Ma fabuła. Wiedźmin 3? Ma fabuła. Kingdom Come 1-2? Ma fabuła. GTA V? Też. Cyberpunk 2077? Też. Więc czemu nie Crimson Desert?
Owszem, są mnóstwo gry, co nie mają fabuły, ale dało się grać i eksplorować bardzo przyjemnie. Wiem.
Chodzi raczej o to, że CD ma wielki potencjału, ale zmarnowany. Dało się zrobić dużo lepiej.
Crimson Desert nic nie traci, jeśli wywalimy mnóstwo questy poboczne do kosza (nie wszystkie). Nie mają głębi, więc szkoda nam czasu. Co za dużo, to niezdrowo. Wolę odkrywać coś nowego przez cały czas kosztem jak najmniej czasu. Wiedźmin 3 i Kingdom Come zrobili to dużo lepiej. Zwłaszcza, że Wiedźmin 3 ma dużo fajne dialogi, aż miło czytać.
Pozdrawiam i miłej przygody. :)
Dlatego nigdy nie lubię eventy. Nie szanują mojego czasu. No, za dużo grindy...
Wolę trwałe gry single, bo mogę sam wybrać, kiedy mogę grać i ukończyć go.
Dawno nie widziałem gry AAA, co są aż tak źle zrobione, jeśli chodzi o grafiki i inne elementy rozgrywki. Widzę, że nic nie robią w ogóle, jeśli chodzi o cieni i światło bez pomocą RT i RR. XD
Mam nadzieję, że to nie będzie problem dla PS3 i PS4, jeśli chodzi o zakup gry exclusive, które nie można kupić gdzieś indziej.
Mam 5G od Orange i mam 600 MB/s download. Więcej nie potrzebuję do szczęścia, a reszta to tylko kwestia cierpliwość, co nie jest to trudne. Po co mi 6G, ani 7G?
Ale niektórzy są głupi. Akurat recenzenci od oceny 6-7/10 mają rację.
Crimson Desert ma świetne walki, oraz bardzo ciekawy świat do eksploracji, ale... Questy i wiele elementy w grze pozostawiają wiele do życzenia. 300 godzin w połączeniu z słabe questy i aktywności to nie jest dobra kombinacja. Na domiar złego, ma za dużo bugów, nawet grafiki, oraz dziwne sterowanie. To coś takiego zdecydowanie nie zasługuje na 9/10, ani 10/10. To nie jest poziom Red Dead Redemption 2.
Twórcy CD będą musieli dużo poprawić w grze Crimson Desert. Wywalić słabe questy i zastąpić mało, ale bardzo ciekawe questy, oraz mnóstwo rzeczy. Inne gry typu MMO już to zrobili i dobrze to wyszło.
Dobrze im tak.
Zwolnili dużo pracownicy na rzecz AI. Teraz będą płakać z powodu problemy o AI. Niektórzy nigdy nie zrozumieją, że ludzie - doświadczone programiści i graficy są nadal niezastąpione.
Nie mogę się doczekać, aż AI zlikwiduje największe szkodników, czyli toksyczne szefowie firmy takich jak szef EA, UbiSoft i tak dalej.
Zabawne, że woleli wydać bardzo dużo pieniędzy na Denuvo, zamiast zatrudnić profesjonalne tłumaczy PL. :>
Jak dobrze, że nie zamówiłem Crimson Desert na pre-order. W takim razie nie dostaną ode mnie 300 zł i mogą pocałować w ... .
Z recenzji wynika, że Crimson Desert ma ciekawy i interesujący świat do eksploracji, oraz ma bardzo dobre walki. Ale za to fabuła jest takie "meh". Czyli coś w stylu Dying Light.
Od jakiegoś czasu wiem, jak działa DLSS 5 i faktycznie wygląda to fantastycznie. Życzę NVIDIA powodzenia.
Problem polega na tym, że to za bardzo przypomina "nałożenie nowe twarzy za pomocą AI" i bardzo łatwo o nieporozumienie. Drugi problem jest to, że wielu ludzie nie rozumieją, czym jest DLSS i jak naprawdę działa. Po trzeci, też nie wiedzą, po co istnieją narzędzi AI? Oraz twórcy gier mają ograniczenie czasu rzeczywistego? Nadal tworzą grafiki ręczne, ale narzędzi AI pomagają tylko oszczędzić czasu i zajmują się powtarzalne czynności za nich. Trzeba tylko wiedzieć, jak robić właściwy użytek z AI. Po czwarty, gry do tej pory pokazują nam twarzy niezgodne z pierwotne wizji twórców i nie zdajemy sobie sprawę z tego. RT i DLSS to są nadal młode technologii i nie są bez wad, a DLSS 5 miał to naprawić bolączki. Niektórzy już zapomnieli, jak wyglądają FSR 1.0 i DLSS 1.0. -.-
Więc nie dziwię się ostre reakcji graczy w Internecie. Nie nadążają się za nowości i są przyzwyczajeni do starych rozwiązań. Nie rozumieją wszystko, co i jak działa. Bardzo łatwo o emocji, nie chłodne kalkulacje i rozumu.
Brak nowe rozwiązanie dla tworzenie grafiki? Źle.
Są nowe rozwiązanie dla tworzenie grafiki? ŹLE!
Ze wszystkich nie da się dogodzić...
Też tak samo uważam, że reakcja graczy są mocno przesądzone. Gdzieś czytałem, że DLSS 5 jedynie naprawi "błędy" i zbliża się do prawidłowe wizji twórców.
Ale nie zmienia to faktu, że nowa technologia w DLSS 5 powinno być opcjonalna do włączenie i wyłączenie. Wtedy byłoby mniej płacze. Bo to kwestia gustu i ... sentymentalność, a niektórzy są przyzwyczajeni do "starzy" twarze.
Tak i masz rację, ale musi być odpowiednio wypełniony tam, gdzie jest potrzebny najbardziej.
Np. odwiedziłem wioskę w Horizon, ale nie mam tam co robić, ani odwiedzić. Postacie NPC nie mają nic do gadanie i są puste, co jest dość rozczarowujące. Wiele jaskinie są nudne i powtarzalne, biorąc pod uwagę, jakie ciekawe rzeczy tam znajdziemy, ale nie mamy interakcji z otoczeniami. Miasto w grze Spider-Man 1-2 są duże, ale nie mamy tam co robić poza wątki główne, ani odwiedzić i skorzystać z interesujące lokacji, kiedy tylko zechcemy. To nie samo co GTA V. 200 domów w Fable 3 są powtarzalne, aż nienaturalne, aż odechciało mi się eksplorować.
Rockstar mają dość dużo ludzi, by odpowiednio wypełnić zawartości w grze Red Dead Redemption 2. Ten świat ma dużo "pustyń", ale za to jakże naturalny. Zwierzęta, unikalne rośliny czy unikalny kształt terenu i tak dalej. Postacie NPC, questy i miasto są zrobione, jak powinno. Każdy budynek z wnętrze jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Nie mamy 100 identyczne miasto i obozy. O to chodziło.
Gothic 1-2 też są zrobione przyzwoite i dobrze zaprojektowane światy. Kingdom Come 1-2 są spoko. To nie samo co gry UbiSoft - Assassin's Creed z 1000 identyczne questy i znajdźki.
Już rozumiesz? Nikt nie lubi odwiedzić 100 identyczne, monotonne jaskinie w Morrowind, ani 100 identyczne obozy bandytów w Far Cry. Też wielu graczy mają serdecznie dość "mnóstwo pytajniki" i tysiące skrzynki z losowe, ale nudne looty do EQ w Wiedźmin 3. To robi się monotonne. Nasz czas jest cenny, a życie jest krótkie, a mamy ponad 100 gry (lub więcej) w zaległości do nadrobienia. Pustynia w Red Dead Redemption 1 jest spoko i urokliwa. Nie narzekam tam monotonność i spokojne jazdy przez pustynia, gdyż eksploracja jest wystarczająca interesująca. Świat RDR1-2 jest jak najbardziej naturalny, nie sztuczny. Dlatego dużo graczy z niecierpliwością czekają na GTA VI.
Świat Hollow Knight też jest dla mnie idealny, nawet jeśli są wiele pustych lokacji, ale za to są niepowtarzalne. Sekrety i skarby są tam ukryte w sposób naturalny, co daje mi duże satysfakcji za samo odkrycie.
Czy wiesz, dlaczego las w Kingdom Come 1-2 jest piękny i naturalny? Bo każdy metr jest zrobiony ręcznie, a nie automatycznie wygenerowany przez AI a la UbiSoft. Stąd te obawy o wielkość świat Crimson Desert. Im większy świat jest, tym więcej pracy i czasu wymaga na zrobienie lokacji ręczne, aby wszystko to wygląda naturalnie i logiczne. Nie musi być wypełniony NPC, ani potwory, ani skrzynie z skarbami. Już rozumiesz, co mieli na myśli niektórzy?
Liczy się jakość, nie ilość! Nie życzę dla gry tanie sztuczki "kopiuj i wklej", ani świat stworzony przez AI.
Z drugiej strony... Twórcy Crimson Desert mieli bardzo dużo czasu na tworzenie świata w przeciwieństwie do większości gry Assassin's Creed, co są tworzone w ciągu 1-2 lata. Pożyjemy i zobaczymy. Poczekamy do 19 marca.
Miłej przygody! :)
Wiem, co masz na myśli.
Musieli opracować Frame Generation i DLSS od nową, żeby działają lepiej bez artefaktów. Nie działają perfekcyjnie w wersji 1.0. Musieliśmy trochę poczekać, aż wydali ulepszone i poprawione FG i DLSS.
Tak samo było z FSR, gdzie różnica 1.0 a obecna wersja jest ogromna.
Tak samo było z "ulepszenie twarzy", co jest tylko w wersji alpha lub beta. Jeszcze nie będą 100% dopracowane. Dlatego nie dostaniemy DLSS 5 od razu w tym miesiącu. Potrzebują więcej czasu. Wiadomo.
Takie są uroki nowe technologii, co są "zbyt młode".
Ale ten problem można bardzo łatwo rozwiązać i nikt nie będzie płakać.
Skoro NVIDIA dali Frame Generation i Ray Reconstruction jako oddzielne opcji do wyłączenie, a DLSS można zostawić włączony... To czemu nie mogą dać "ulepszenie twarzy" jako oddzielna, opcjonalna opcja? Nie musi być domyślny w środku DLSS jako wersja 5.0.
Zgodzicie się ze mną, że "ulepszenie twarzy" może sprawiają, że postaci w Starfield wyglądają bardziej naturalne i realistyczne, ale... Nie zawsze działają perfekcyjnie w każdego gry zgodnie z oczekiwanie graczy i twórcy, np. Grace w Resident Evil 9. To zależy od tytułu gry i silnika.
Zaleta gry PC jest takie, że niektóre opcji graficzne możemy włączyć i wyłączyć wedle naszych uznanie, np. wyłączenie ziarno filmowe.
Więc "ulepszenie twarzy" powinno być opcjonalny, a nie obowiązkowy. Graczy mogą to włączyć i wyłączyć zgodnie z gustami. Czy to trudne dla NVIDIA i twórcy gier?
P.S. Na szczęście możemy podmienić nowsze pliki DLSS na starsze dla "starych gier" w razie potrzeby. No, nie dotyczy to posiadacze karty AMD. Więc nie ma powodu do paniki.
Przecież mówię o szefowie firmy...
Ale niektórzy są zbyt głupi, co myślą, że AI można zastąpić pracownicy. Na głupoty i chciwość nie ma lekarstwo.
Niektórzy nigdy nie zrozumieją, że AI to tylko wspomagająca narzędzia, ale nigdy nie zastąpi człowieka na 100% . -.-
To fakt. Jak ktoś ma mobilny 5G od Orange i dobry router typu zte mc888c, to ma więcej niż 600-700 MB/s, a ściągnięcie 60 GB na STEAM to psikuś, bo tylko kilkanaście minut lub mniej. To kwestia cierpliwość.
Chyba że ktoś jeszcze siedzi na tradycyjny kabel telefoniczny od Orange ze względu na stare umowy, to pozostaje mi tylko współczuć...
Ale nie zapominaj, że nie każdy kraj ma taki jakość światłowód i 5G co u nas. Ta gra jest dla wszystkich. Pomyśl...
Po prostu mamy szczęście, że jesteśmy w Polsce, jeśli chodzi o Internet. Inni już nie.
A co z Wiedźmin 3 na przykład? Masz tam gotowy postać. Nie grając w to, tracisz tylko dobra historia i ciekawy świat. Niektóre dialogi i cut-scenki tam wymiatają.
No, Red Dead Redemption 2 też nie jest RPG, ale jest warta uwagi.
Zdarzają się wyjątki. Czasami nie trzeba mieć RPG, ani tworzenie własnej postaci, by przeżywać niezapomniane przygody.
Ale jak chcesz, to twój wybór. To kwestia gustu, który nie podlega dyskusji. Cóż, nie można mieć wszystkiego. ;)
Miłej przygody!
Ale fakt, troszkę to dziwne jak w takich górskich terenach peru lara chodzi w takim lekkim stroju w pełnym luzie podczas gdy jej przewodnik z początku gry nosił stosowny strój xD
Nawet Tomb Raider Anniversary i Tomb Raider Remastered to samo powtórzyli. Widocznie twórcy zostawili to, bo mieli z tym niezły ubaw. Może chcieli pokazać graczy, że bohaterka Lara to prawdziwy twardziel i nie boi się zimno. XD
wilki wyszły z zapieczętowanej jaskini (jakim cudem one tam w zamknięciu żyły?
Nawet jeśli istnieją inne wyjście w środku dla wilki, to niczego nie usprawiedliwia. Tereny są zbyt trudne nawet dla wilki. Nie przetrwają tam w sposób naturalny.
Jak ja kocham gry z zerowe logiki. Ach, te wyobraźni twórcy. XD
Ale nie zmienia to faktu, że Tomb Raider 1 to dla mnie wielkie WOW, gdy pierwszy raz to widziałem. To była moja pierwsza gra typu akcja-przygodowa w 3D. Tomb Raider 1 też była pierwsza gra, gdzie wypróbowałem karta Voodoo 3Dfx. Ach, to były czasy. Jaki czas szybko leci.