Jestem po prostu dumny, że to z naszego kraju wyszła gra, która nawet po ponad 10 latach od premiery ma dostać dodatek, a cały świat growy o tym mówi i nikt nie nazywa tego skokiem na kasę. To jest coś nieosiągalnego dla większości deweloperów.
Mimo że nawet przy pewniakach staram się być sceptyczny, to na myśl o kolejnym dodatku do Wiesława Trzy jaram się jak czarownica.
Natomiast te kilka podanych tutaj ciekawostek na temat Krwawego Winka świadczy o tym że przy tej grze pracowało też sporo pasjonatów, a nie zwyczajnych rzemieślników. Dlatego gra jest już klasykiem i legendą, amen!
Tekst mówi o lwiątku oraz bzie i agreście, czyli chodzi oczywiście o Ciri i Yennefer, które urodziły się właśnie w Belleteyn, w odstępie 80 lat. Skoro to pieśni przeszłości, dodatek mógłby się rozgrywać np. w noc narodzin Ciri. Chociaż bardziej prawdopodobne, że fabuła będzie dotyczyć echa tamtych wydarzeń w teraźniejszości Geralta.

W końcu coś klimatyczne i poważnego się zapowiada, a najbardziej przereklamowana gra dekady już jest obsrana --->
Jestem po prostu dumny, że to z naszego kraju wyszła gra, która nawet po ponad 10 latach od premiery ma dostać dodatek, a cały świat growy o tym mówi i nikt nie nazywa tego skokiem na kasę. To jest coś nieosiągalnego dla większości deweloperów.
Co do samego dodatku to fakt. Nikt nie nazywa tego skokiem na kasę, a wręcz przeciwnie, każdy o to błagał od tych 10 lat :D Przecież każdy mówił, że CDPR zrobił błąd, ze wydał tylko 2 dodatki, bo ludzie nadal chcieli o wiele więcej (w tym ja).
Co znaczy, że będzie zależeć od tego jak gramy? Albo jest rozmiarów krwi i wino albo nie jest. Co to za kretyńskie stwierdzenie?
Trzeci miecz, który trzyma Geralt, to miecz Ciri, z tech dema UE5, z zeszłego roku, na bank będzie też w pełnej wersji czwartego Wiedźmina:
https://blog.playstation.com/2025/06/03/the-witcher-4-unreal-engine-5-tech-demo-on-ps5-revealed/
Co do dodatku - nie mogę się doczekać 🙂
Mimo że nawet przy pewniakach staram się być sceptyczny, to na myśl o kolejnym dodatku do Wiesława Trzy jaram się jak czarownica.
Natomiast te kilka podanych tutaj ciekawostek na temat Krwawego Winka świadczy o tym że przy tej grze pracowało też sporo pasjonatów, a nie zwyczajnych rzemieślników. Dlatego gra jest już klasykiem i legendą, amen!
Spoiler kto zginie w książce, jak ktoś nie czytał ma pojechane. Gratuluje xd
Cała trylogia jest jednym wielkim spoilerem książek, bo jest jej kontynuacją i ma do niej pełno odniesień. Nawet nie trzeba było czytać książki, ani tego newsa, żeby wiedzieć, co stało się z Regisem, skoro w samej grze o tym wspominali w ten, czy inny sposób.
Hmm... Artwork z okazji Belleteyn zawierał wskazówkę dotyczącą dodatku, mimo że tekst na tweetcie brzmiał inaczej. "Tonight, there are no monsters to kill, no roads to roam" - a jednak droga kolejna jest przed nami, są potwory do zabicia, nawet ukryte na samym obrazku.
W takim razie, może to co jest tam napisane rozumieć odwrotnie?
"(...) Whispered wishes go through the quiet skies. A lion cub’s fate is penned in the stars,
And lilac and gooseberries are never too far. Just quiet thoughts and wishes that try to find a home." - Wykrzyczane pragnienia brzmią na niespokojnym niebie. Przeznaczenie lwiątka nie jest już zapisane w gwiazdach. Bez i agrest są bardzo daleko. Niespokojne myśli i życzenia próbują wydostać się na zewnątrz.
Wiadomo, że to taka zgadywanka, dopóki nic nie potwierdzą, ale wkręciłem się xd
Jeśli iść tą myślą dalej i skoro lew, oraz bez i agrest wiemy do czego się odnoszą to życzenia.. Do Pana Lusterko?
Strzał na ślepo. Ciri wcale nie przeszła próby traw, tylko Gaunter O' Dimm uczynił z niej Wiedźminke na jej życzenie (zawsze chciała przecież być) ograniczając jej moce, których przecież czasami nienawidzila. A fabuła dodatku opowie o konsekwencjach tych wydarzeń.
Nazwa pieśni przeszłości odnosi się, albo do konsekwencji wydarzeń z finału 3, gdzie moim zdaniem na świat przybyło dużo nowych potworów, albo do profesji samych Wiedźminów (że są "melodią przeszłości", która odchodzi w zapomnienie; swoją drogą nie wiem, czy Azar Javed z jedynki, kiedyś tak nie powiedział do Geralta), albo jest dosłowna i chodzi o pieśni/echa/zabobony ludowe (co by pasowało do tańczących wieśniaków), które odchodzą, bo nadchodzi nowe, albo które tak jak piosenki dzieci z Serc z Kamienia niosą straszną tajemnicę?
Tutaj masz całość po polsku jeżeli chcesz się bawić w takie układanki, ja odpadam przy takim czymś:
Magicznego Belleteyn
W noc Belleteyn ogniska płomienie sięgają aż gwiazd,
Szepty życzeń unoszą się cicho, bezszelestnie ponad świat.
Los Lwiątka zapisywany jest wśród gwiezdnych dróg,
A zapach bzu i agrestu czuć tutaj blisko, jakby tuż tuż…
Tej nocy nie ma potworów ani dróg szerokich,
Liczy się tylko cisza myśli, tych prostych i tych głębokich.
Biały Wilk w bezruchu, magią nocy oczarowany
Zaś Jaskier na lutni brzdąka, Geraltem inspirowany.
Oby Wasza noc Belleteyn była pełna magii i gwiazd i płomieni!
Liczę na możliwość odwiedzenia kluczowych momentów nie tylko z growej trylogii, ale też przede wszystkim z książek. No i oczywiście, że będzie się to wszystko łączyć w spójną fabułę a nie tylko grać na sentymencie.
Z Ciri, oprócz starych plotek, wywleczono zresztą kwestię miecza z grafiki promocyjnej i jego podobieństwo do miecza którego Lwiątko (Lwica już właściwie) posiada w trailerze do czwórki. To wszystko ładnie się zgrywa, podobała mi się też wersja o Jaskrze, Lettenhove, purpurze królewskiej i Cidaris. O Cidaris wspominał też UV u siebie na streamie. Stamtąd jest całkiem blisko do Brokilonu... Nawiązania do książek, jak podejrzewam, będą, ale w mniej aktywnej formie.
Moim zdaniem to wszystko się łączy. Możemy dostać historię, która dzieje się po Krwi i Winie i prowadzi nas do historii Ciri w Wiedźminie 4. Jednocześnie towarzyszy nam w niej Jaskier, który jest pretekstem do wspominania poprzednich opowieści w ramach retrospekcji. A te byłyby z kolei kluczowe dla zrozumienia aktualnych wydarzeń i postaci Ciri.
Moglibyśmy np. w czasie teraźniejszym przemierzać Brokilon z Iorwethem, a towarzyszący Jaskier wspominałby spotkanie Geralta z Ciri z sagi, które jest fundamentalne dla ich historii, i które już pojawiło się w Dzikim Gonie. Mieliśmy już w Dzikim Gonie takie bardziej zamknięte lokacje - Rezydencja von Evereców, Kraina Baśni, fragment z płotką, wiele questów na Skellige etc. Myślę, że spokojnie daliby radę oddać poszczególne momenty z rozszerzonej sagi.
Zobaczyć takie rzeczy jak szturm na twierdzę Vilgevortza, pierwsze spotkanie z Regisem, obronę Kaer Morhen, rzucić okiem na wyzimę klasztorną, pojawić się jeszcze raz w Vergen... Całkiem fajnie, ale na mniejszą skalę widzieliśmy to w "Pożegnaniu Białego Wilka", gdzie Kaer Morhen był jedynie hubem dla questów rozgrywających się we wspomnieniach. Bardzo chciałbym doświadczyć czegoś podobnego, ale wplecione w historię z W4, w rękach fachowców i na dużą skalę. Oczywiście, jako pewien dodatek nadający kontekst całej opowieści i puszczenie oka do fanów a nie jako tania jazda na sentymencie.
I taką wizję, nazwa "Pieśni Przeszłości", zdaje się bardzo ładnie oddawać. A nie kłóci się w żaden sposób z tekstem o Belleteyn.
Nie kupuję natomiast retrospekcji. Tego typu sekwencje, zwłaszcza oniryczne, wybijają mnie ze świata gry. Spotkanie postaci po latach - jak najbardziej. Sporadyczne nawiązania - pewnie. No nawet niech w paru miejscach cofną się faktycznie do takich momentów, o których wspominasz, jak Wyzima, Cintra, Sodden itd. - ale nie chciałbym (jakby kogokolwiek to obchodziło), by takie wycieczki w przeszłość stanowiły rdzeń rozgrywki. Nadałoby się to bardziej do osobnej gry, czegoś w stylu Wiedźmińskich Opowieści (nie obraziłbym się za wskrzeszenie tego projektu z nieco innym gameplayem).
Rezydencja von Evereców mnie męczyła, podobnie jak narkotyczna jaskinia na Skellige wstawki z Ciri. Kraina baśni w moim odczuciu to trochę inny przypadek. I tak, zamkniętych lokacji trochę tam było, czy ucieczka magów z Novigradu, czy eksploracja jaskiń Avallacha. Ale czym innym jest dla mnie wejście do zamkniętej lokacji w ramach jednej osi czasu, a czym innym skakanie po latach i zarzucanie urywkami większych historii, to by mnie w większej ilości rozczarowało, podobnie zresztą jak potencjalne przenoszenie się z opowieści do opowieści, zwłaszcza z niewiarygodnym narratorem. Bardzo subiektywne, wiem.
Ostatecznie bardziej obstawiam, że Jaskier się pojawi i będzie istotny, ale nie wróci do roli nadrzędnego komentatora rzeczywistości. Mogę się mylić, mało co wiadomo.
Natomiast uważam, że aby to miało sens, to te wspomnienia powinny być mocno uzasadnione fabularnie. Może nie aż tak jak w Asasynach, gdzie cofamy się w czasie żeby zdobyć informację kluczową dla teraźniejszości... ale od strony fabularnej, tła postaci etc.
Wszyscy przecież pamiętamy doskonały etap otwierający w Kaer Morhen, który wiąże ze sobą sceny (nawet cytaty!) z książek, lokację z W1, postaci które potem spotykamy. Potem się dopiero okazuje, że to był jedynie sen, który mieszał ze sobą różne wątki, które się wydarzyły bądź nie. Ale dostawaliśmy wtedy jak w pigułce informacje o Yennefer, Ciri, Vesemirze, Eskelu, Lambercie, nawet Dzikim Gonie. Informacje kim są i jaka jest ich relacja z Geraltem. Trudno sobie wyobrazić by najbardziej poruszające momenty fabularne - bitwa o Kaer Mothen, wyspa mgieł, Ostatnie Życzenie, Epilog... miały choć w połowie tak silne oddziaływanie jak miały, bez tego krótkiego wstępu, który ustawiał nam całą grę.
Myślę o nowym dodatku trochę w takiej perspektywie - jako mieszaninie kolejnych wydarzeń oraz wspomnień, które przygotują ładunek emocjonalny pod czwórkę.
Oczywiście, nie chodzi o to by teraz odgrzewać "best off" poprzednich części i sagi, i sklejać wyłącznie z tego dodatek. Ale skoro ma on nam pomóc przygotować się do czwórki, to warto by sięgnąć trochę do wspomnień i na ich podstawie nakreślić postać Ciri.
Idealnie by było jakby ten dodatek pozwolił nam się pożegnać z Geraltem oraz przekonał wszystkich tych, którzy nie mogą się przekonać do Ciri jako głównej bohaterki. W obu tych przypadkach przypomnienie kluczowych epizodów z przeszłości może sprawdzić się doskonale.
A skoro na grafikach zobaczyliśmy Belleteyn - noc magii, poezji i emocji... to wydaje się to idealne środowisko do tego by czas i przestrzeń uległy niejakim zaburzeniom. Nie mówiąc już o tym, że sama Ciri jest przecież panią czasu i przestrzeni więc narzędzi fabularnych jest tu aż nadto.
Nie lubię snów, w dużej mierze "unieważniają" mi wydźwięk sceny. Ale ten prolog nie był długi, stanowił pojedynczy segment na dłuższy czas i jak wspomniałeś, ustawiał też inne wydarzenia w odpowiednim kontekście. Wyobrażam sobie pociętą strukturę, gdzie teraźniejszość jest hubem, a wszystko inne wspomnieniami, budowanym z klocków szerszym obrazem, ale bardzo bym tego nie chciał :D Niemniej masz rację, że mają dużo narzędzi i sprzyjające okoliczności, by to zrobić. Zagram i tak, a jeśli nie spodoba mi się użyte instrumentarium, to i tak jakoś w głowie zracjonalizuję sobie własny kanon.
Pożegnania z Geraltem się obawiam - zwłaszcza gdyby miało dojść do ostatecznego rozwiązania. Wiedźmin to dark fantasy, ale kiedy świat ocieka pesymizmem, strudzony wędrowiec zasługuje na spokojny odpoczynek. Ckliwe, choć sięgali po ckliwość już nie raz.
Ja myślę że to będzie zakończenie historii "Przeznaczenia" trójki czyli Geralta, Yen i Ciri. A w W4 zobaczymy dalsze losy Ciri.. Być może w tym dodatku dowiemy się coś o tym "Przeznaczeniu". Może ten trzeci miecz symbolizuje Ciri?
Powinna byc połowa gry Geraltem, żeby ostatecznie zakończyć wątek i połowa gry Ciri, żeby wprowadzić do W4 i pokazać jej przemianę :P
A ja naiwnie myślałem, że nowy dodatek wyjdzie już wkrótce. Trochę mnie męczy zapowiadanie nowych rzeczy z tak dużym wyprzedzeniem. Rozumiem, że trzeba zadowolić rynki finansowe, ale z drugiej strony może byłoby bardziej praktyczne nie wychylać się z żadnymi konkretami, dopóki produkt nie będzie już na końcowym etapie. A nie jakieś zapowiedzi z kilkuletnim wyprzedzeniem, wczesne dostępy i inne popierdółki tego typu. Tym niemniej, oczywiście, zagram.
Warto wspomnieć, że początkowo chcieli wydać w tym roku, ale ze względu na chęć zaspokojenia oczekiwań graczy, wydadzą w przyszłym.
Jest więc taka możliwość, że planowali coś o skali Serc z Kamienia, ale to, że pan Nicepolak puścił przeciek i zobaczyli reakcje ludzi sprawiło, że dali sobie więcej czasu i zwiększyli skalę.
Coś czuje, że dodatek może być w skupiony właśnie na elfach (ekmh, Iorweth). Trzeba przyznać, że elfy (poza dzikim gonem) były prawie nieobecne w questach Wiedźmina 3, więc jak dla mnie większe skupienie na tej rasie właśnie teraz, byłoby całkiem fajne i ciekawe.
Szkoda że nie uda mi się zagrać na moim marnym Nintendo 1 😔 za chwilę pewnie pojawia się komentarze że mam kupić sobie coś lepszego ale przy malutkim dziecku nie warto póki co inwestować w nic lepszego.. i przez to ominie mnie ten cudowny dodatek ☹️