Jak widać po niektórych komentarzach, współczesny gracz nie jest przyzwyczajony do myślenia i najprostsze zagadki, go przerastają, bo nie da się obejrzeć poradnika na YT jak tę zagadkę rozwiązać. To jedna z najpopularniejszych zagadek, występująca w niemal każdej grze, która ma jakiś rodzaj łamigłówek. Jest oparta o Kostkę Rubika, tylko mocno spłycona, bo mamy kilka elementów.
Nie bez powodu gracze uznawani są za coś podludzkiego. Odrobina wysiłku/ruszenia głową i dostaje ataku paniki/popada w szał.
Masakra z niektórymi graczami. Od tego jest rozwijanie umiejętności beziego, nic dziwnego że bez nauczonego lepszego posługiwania się wytrychem mini gierka wydaje się "ciężka". Spoko że zrobili więcej niż w oryginale a nie lewo prawo i po zapamiętaniu kombinacji wczytanie gierki i wklepanie kombinacji bez straty wytrychów.
Ale mnie śmieszą te "elity" z komentarzy, które tak ostentacyjnie się chwalą, że umieją rozwiązać zagadkę dla 6-latków i kurła, kiedyś to byli gracze XD A ja mam wielką nadzieję, że albo tę mechanikę zmienią/wywalą albo wzbogacą loot w skrzyniach, bo to się po prostu czasowo nie opłaca. Ostatnio zawartość jednej skrzyni poszła u Fiska za... 6 bryłek... Tymczasem dałem w ryj szkodnikom przy bramie NO i broń każdego poszła za 44 bryłki + reszta lootu (10-15 bryłek, czasem łuk warty jakieś 20 i szamka). Matematykę zostawiam Wam
To fakt. Przesadzili trochę z tą mechaniką. Bez jakiegokolwiek szkolenia w zakresie otwierania zamków to jest walka z wiatrakami. Jak Bezi nauczy się otwierać zamki to jest o wiele lepiej, ale nadal niektóre zamki są tak trudne, że to jest prawdziwa zagadka logiczna. Np. aby otworzyć drzwi do pewnego miejsca prawidłowa kombinacja składała się aż z 32 ruchów... aby sekwencja była prawidłowa. I nie była to prosta kombinacja, bez pomocy internetu nie dałbym chyba rady.
Oczywiście nie każda skrzynka to problem, bo są i takie co otwierają się dosyć łatwo, ale nieco głupie jest to, że nawet te "proste" skrzynki mają 5 albo nawet 6 zapadek... nie widziałem chyba skrzynki, która miałaby tych zapadek mniej niż 4.
Tak jak powiedziałem, jak dla mnie ta mechanika jest przesadzona np. wczoraj grałem w Gothica i rabowałem skrzynki w rezydencji Gomeza, w jednym pokoju (Kruka), było chyba z 10 skrzynek... oczywiście każda zamknięta. Skończyło się tak, że na samym otwieraniu skrzynek spędziłem około godziny... jak nie więcej. Co zarobiłem to moje, ale jednocześnie z 3 godzin grania aż godzina poszła na otwieranie skrzynek...
Ja ogólnie radzę sobie z otwieraniem zamków, jednak czasami jest to faktycznie bardzo trudne i czasochłonne. Czasami łapie się na tym, że po prostu już olewam chwilowo jakieś miejsce i go nie rabuje, bo mi się po prostu nie chce... a nie dlatego, że jest to zbyt trudne.
Mam najwyższy skill wykupiony jeżeli chodzi o otwieranie skrzynek i otwarłem już dosyć sporo, ale dalej mi się średnio ta mechanika podoba.
Są skrzynie jak już ktoś wspomniał, że w ogóle dalej nie daje rady otworzyć, a drugi problem to wszystkie skrzynki powinny zostać zmienione jeżeli chodzi o sam loot, bo jest on niezbyt dobrze zbalansowany pod względem trudności tego systemu a słabej nagrody.
Czy twórcy do zestawu zaklęć w Gothic Remake dodali otwieranie zamków? To zaklęcie jest częścią systemu magii w Gothic 3 a Alkimia projektując rimejk uwzględniała zawartość wszystkich trzech części serii.
Gość mówi "czułem się tak głupio" a ja powiem tak: Czuł się po prostu prawdziwym sobą 🤣 Po to są fora, poradniki itp. aby się dowiedzieć, gdy czegoś nie wiemy. No, ale jak się czytać nie umie, nie chcę lub zwyczajnie nie ma się na tyle rozumu, żeby od niechcenia użyć bota z promptem "Sprawdź w sieci, jak łatwiej otwiera się zamki w Gothic Remake" to potem widzimy takie komentarze, że ktoś powinien stracić robotę za projekt mechaniki 😅
Nie bez powodu gracze uznawani są za coś podludzkiego. Odrobina wysiłku/ruszenia głową i dostaje ataku paniki/popada w szał.
P.S. Widziałem filmik YouTube, jak ktoś otworzył zamek przez ponad 3 minut... Lol!
Masakra z niektórymi graczami. Od tego jest rozwijanie umiejętności beziego, nic dziwnego że bez nauczonego lepszego posługiwania się wytrychem mini gierka wydaje się "ciężka". Spoko że zrobili więcej niż w oryginale a nie lewo prawo i po zapamiętaniu kombinacji wczytanie gierki i wklepanie kombinacji bez straty wytrychów.
Też aby nie było, pierwsze kilka razy fajnie, nowa mechanika, ciekawość jak to się robi itd. ale po dłuższym czasie może to być męczące takie siedzenie kilka minut przy skrzynce, a w środku jedna pochodnia i 5 bryłek rudy... ale to już inna kwestia i problem z balansem trudności skrzynki z atrakcyjnością lootu, a nie problem z samą mechaniką.
Jakie kilka minut, naucz się mistrzostwa i już robi się łatwo i jedziesz szybciutko z odblokowaniem.
No ale teraz też można tak zrobić. Wystarczy wyczaić które zapadki są połączone (w przypadku gdy zaczynamy z paroma w skrajnym położeniu), zapamiętać, wczytać grę i jechać bez utraty wytrycha.
Tak naprawdę jedynym utrudnieniem jest połączenie więcej niż dwóch zapadek - wtedy dość trudno jest wyliczyć kolejne ruchy tak, aby ustawić je idealnie.
To jest po prostu skandal ! Nie dosyć, że skrzyni nie można otworzyć to jak już po godzinie się otworzy to w środku są jakieś śmieci !
Za każdą otwartą skrzynie, powinno być nagroda gwarantowana 50 bryłek rudy chociaż i reszta gratów, a tak to się siedzi nad jedną skrzynią z 3-4 minuty a nagród o wartości 30 bryłek rudy, albo i nie.
Nie lubie tej minigierki bo otwieranie zamków za jej pomocą trwa za długo, kilka minut na skrzynie kopacza w której jest 8 bryłek rudy, pochodnia i kubek wtf.
Jak widać po niektórych komentarzach, współczesny gracz nie jest przyzwyczajony do myślenia i najprostsze zagadki, go przerastają, bo nie da się obejrzeć poradnika na YT jak tę zagadkę rozwiązać. To jedna z najpopularniejszych zagadek, występująca w niemal każdej grze, która ma jakiś rodzaj łamigłówek. Jest oparta o Kostkę Rubika, tylko mocno spłycona, bo mamy kilka elementów.
Gracze mówią, że łamigłówka, gdzie trzeba ustawić w odpowiedniej kolejności elementy jest dla nich za trudna, przeraża, że współczesny gracz nie potrafi czegoś takiego ogarnąć. A podobno gry rozwijają takie rzeczy.
Gdyby Mario Bracia wyszło w tym roku, to procent ukończenia gry, byłby na chyba bardzo niskim poziomie, bo tylko starsi gracze ogarnęli by jak ukończyć ostatni poziom.
Dopiero teraz ze 2 komentarze ktoś napisał, że jemu przeszkadza czasochłonność.
Po to są umiejętności, które można nabyć, by szło to szybciej.
To było dobre w starych grach, że gracz nie dostawał wszsytkiego zbyt łatwo. Tylko trzeba było najpierw wyuczyć się umiejętności...
... a potem ją wyszlifować. I wszystko byłoby ok, gdyby nie nagroda za otwieranie zamka. idealne podsumowanie współczesnych graczy. Nie, nie zawsze za duży wysiłek dostaniesz dobrą nagrodę - to najlepszy system nagród jaki istnieje. Kratyńskie jest podejście, że zawsze za trudną zagadkę dostaniesz najlepsze rzeczy. Tak nie działa świat, a w RPGach chodzi o odgrywanie roli.
Oczywiście, że to jest "nie przyzwyczajenie do myślenia", bo współczesny gracz chciałby tu i teraz wszytko, za minimum wysiłku.
A myślenie wymaga wysiłku. Przecież jakby twórcy wydawali do każdej gry DLC, które sprawiałoby, że wszystkie łamigłówki znikają, to były by to najlepiej sprzedające się DLC w historii. Wystarczy spojrzeć na Nexusmoda - najpopularniejsze mody, to te ułatwiające zagadki.
Pojawił się też pierwszy reshade mający przywrócić oryginalną paletę barw.
Nie jest to jeszcze dokładnie to, ale liczę, że w dłuższym czasie społeczności uda się nadrobić ten najpoważniejszy mankament jakim jest kompletnie zepsute oświetlenie i kolorystyka.
Co ciekawe - obóz na Bagnie wygląda naprawdę dobrze i klimatycznie. Największy problem jest ze Starym Obozem i otwartą przestrzenią.
A przecież to odnowiona grafika miała być główną atrakcją...
Liczę na to, że gra stanie się szeroko modowalna bo nałożenie paru filtrów z kolorkami to jedno, ale tam by trzeba było pobawić się z teksturkami, oswietleniem, projektem niektórych przestrzeni.
Ale rdzeń jest ok. więc nie ma takiej tragedii jak myślałem i liczę, że przy aktywnym wsparciu studia i działaniach społeczności, uda się w najbliższych miesiącach i latach wydobyć pełnię gothikowości z tego remaku.
Takie mamy pokolenie graczy wychowanych na soulslike-ach i rogalikach. Jeśli trzeba się wysilić, zrobić coś więcej niż spamować przycisk uniku, to pojawia się frustracja i potrzebne "kody do gry" ^^ To samo było jak w Kingdom Come nie radzili sobie z zapisami gry. ;)
lol, od razu mod otwierający wszystko co zamknięte, fajnie, może jeszcze frytki do tego? Z takim modem to po prostu wystarczy wejść do wieży magnatów i kraść te wszystkie kufry, a więcej bryłek już raczej nie będzie trzeba :D
W ogóle to przecież gothic nie jest pierwszy i nie jest ostatni z systemem otwierania zamków. Chociażby the eldery scrollsy też mają swój system otwierania i on jest też uzależniony od umiejętności postaci w otwieraniu zamków.
Via Tenor
Niedługo nie będzie robić się testów na inteligencję tylko da się takiemu graczowi pierwszego Gothica lub Morrowinda i już będzie wiadome czy coś z takiego młodziana będzie czy nie.
A oni jeszcze chcieliby mieć wszystko już otwarte dzięki modowi. Nic, tylko dodać do tego frytki.
A szczerze to ja parę lat temu dałem dość młodemu kuzynowi gothica, żeby poznał serię i mu się spodobało, a nawet sobie radził, choć nie wiem czy poradziłby sobie gdyby nie moje małe podpowiedzi odnośnie rozwoju postaci i zarabiania bryłek i darmowych fantów jak naszyjnik neka czy spodnie kopacza.
Mechanika ta pokazuje jak oddzielić proste umysły rozpieszczone dzisiejszymi samograjami od graczy, którzy chcą trochę więcej wyzwania.
Własnie przez to, że jest to wymagające i nie wiadomo co się trafi daje mega satysfakcję gdy w końcu trafi się kilka dobrych rzeczy. Tak powinno być w miejscu gdzie głupie 10 bryłek oznacza już jakiś status(ochronę w SO).
Może najlepiej od razu zdobyć każdy przedmiot? Nawet już się ludzie chwalą że biegają od razu w pancerzu magicznym bo zdobyli jakimś trikiem czy nie chcę nawet wiedzieć jak.
Na uj tak grać, skoro gra nie stanowi wyzwania czy to umysłowego czy chociaż pokombinować i wysilić się trochę.
Oby twórcy nie uprościli tej gry przez płaczących leniuchów.
Niby fajnie, że Gothic dostał większy rozgłos ale zrobiła się z tego medialna papka w której każdy chciałby zmienić co innego.
Jestem na 100% pewien że każdy kto broni tego rozwiązania tutaj w grę oczywiscie nie grał.
Minigierka dość łatwa do rozkminienia nawet bez czytania samouczków. Trzeba trochę pokombinować, czasami bywa dość czasochłonna, ale sporo zamków otworzyłem bez inwestowania PN w otwieranie zamków. Dopiero niedawno nauczyłem się pierwszego poziomu, ale nie miałem jeszcze okazji przetestować jak się teraz je otwiera. Zresztą gracze często mają problem z minigierkami otwierania zamków jak chociażby w Kingdom Come.
Dla tych co piszą że gracze to debile bo nie ogarniają, to proszę przykład starej gry gdzie coś było realnie bardziej skomplikowanego niż ta mechanika. Pomińmy tu pojedyńcze zagadki, bo są pojedyńcze a nie powtarzane podczas gameplayu 100 razy. Jedyne co było bardziej frustrujące to pułapki w dtarych baldurach. Było tu w komentach że morrowinda współczesny gracz by nie ogarnął, fakt system questów, dla mnie fajny mógłby większość zniechęcić, ale mechanicznie gra jest banalna.
Ja już po pierwszej wizycie u rączki i nauczeniu się pierwszego poziomu otwierania zamków szczęśliwie lootowałem cały obóz jak leciało. Zamków, z którymi miałem problem i przy których musiałem posiedzieć dłużej niz 1-2 minuty mogę policzyć na palcach jednej dłoni. Po nauczeniu się drugiego poziomu to juz stało się po prostu łatwe. Otwieranie trwa sekundy. Nie rozumiem tej afery. Rozumiem, że są ludzie bystrzejsi i mniej bystrzy i to nie obraza, tylko stwierdzenie faktu, ale żeby taka łamigłówka tak mocno nacisnęła na odcisk graczom? Moim zdaniem to tylko swiadczy o graczach.
Problem jest tylko w ich głowie, a nawet całe to drewno oryginału wzięło się tylko z drewnianego umysłu graczy i trollowania ludzi, którym udało się ściemnić wielu ludziom co łyknęli i też nazywali drewnem, mimo że nigdy nie zagrali.
Powstały lepsze mody jak sortowanie itemów, czy chowanie pochodni a nie wbijanie jej w ziemie, albo naprawa dublujących się przedmiotów tzn, mamy w ręce kilof i Bezi drugi trzyma w na plecach, ponad 7 lat produkcji i nikt na to nie wpadł w tej biednej Hiszpańskiej pseudo firmie.😂
Oby w nadchodzących patchu uprościli tą minigierkę lub zostawili wybór, kto jak chce grać - spoceńcy niech sobie dłubią przy tych zameczkach, be my guest, i niech się potem chwalą światu swoją wybitną inteligencją, inni niech dostaną coś co szanuje ich czas, ale nadal oferuje odpowiednie, uczciwe wyzwanie - bo jak mam wykonać ponad 50 wyuczonych ruchów, by coś otworzyć, to ja za takie coś dziękuję - jeśli będę potrzebował gry logicznej, odpalę Talos Principle, a nie dłubał wytrychami w Goticzku. W KCD też poszli ludziom na rękę z zamkami, bo na konsolach stworzyli upierdliwego potworka.
Tynwar ty bys lepiej jakies edukacyjne na jutubie poogladal, a nie spocencowal w komentach o gothicu (bo "drewniany umysl" to wychodzi jak zaczynasz pisac o fizyce/nauce a nie o giereczkach). Probujac sie dowartosciowac (jak zreszta wiekszosc tutaj).
Zaradnosc i problemy (w tym intelektualne) to normalni ludzie maja na co dzien w zyciu i pracy. Nie musza szukac walidacji w glupiej jak but gierce rpg i jarac sie ze do pokracznego gameplayu dorzucono minigierke zrobiona ala "design by AI".
A podobno to soulsiarze tak maja.
🤪 iksde 🤪
Na początku też narzekałem na to otwieranie, ale ostatecznie stwierdzam, że otwieranie jest ok. Warto nauczyć się chociaż tego jednego poziomu otwierania, bo oprócz 4 szans zamiast dwóch zamek się nie resetuje po złamaniu wytrycha. Mnie kupiło to otwieranie, bo jak w końcu zacząłem otwierać zamki łatwiej bo się tego nauczyłem, to miałem taki vibe Gothica - na początku jestem śmieciem, ale im dalej w las tym bardziej zyskuje na znaczeniu i potędze. Jedyne co mnie wkurza to zamknięte skrzynie pod wodą. Ktoś kto wpadł na ten pomysł, powinien się smażyć w piekle.
Niektórzy nie mogą skumać że ktoś po prostu nie lubi mini gierek gdzie trzeba myślec, np. ja, wolę takie gdzie trzeba trochę zrecznosci 🤦
Ludzie, w tej minigierce nawet za bardzo nie trzeba myśleć, wystarczy uważać żeby żadna płytka nie była na skraju i wszystkie kierować w miarę do środka, w końcu właściwą kombinacja sama wskoczy.
Trochę gorzej się robi przy 7 płytkach gdzie 3 są ze sobą powiązane, ale wystarczy wykupić drugi poziom otwierania zamków.
Ale mnie śmieszą te "elity" z komentarzy, które tak ostentacyjnie się chwalą, że umieją rozwiązać zagadkę dla 6-latków i kurła, kiedyś to byli gracze XD A ja mam wielką nadzieję, że albo tę mechanikę zmienią/wywalą albo wzbogacą loot w skrzyniach, bo to się po prostu czasowo nie opłaca. Ostatnio zawartość jednej skrzyni poszła u Fiska za... 6 bryłek... Tymczasem dałem w ryj szkodnikom przy bramie NO i broń każdego poszła za 44 bryłki + reszta lootu (10-15 bryłek, czasem łuk warty jakieś 20 i szamka). Matematykę zostawiam Wam
Ohh jakie to jest łatwiutkie, tylko ameby się pultają, że takie trudne, bo się myśleć nie chce, kiedyś to się myślało, a teraz to się nic nie myśli. Jestęę taki super ahh skrzyneczka w minutę otwarta, Taaaak Fapfapfap. Beka z omnibusów xd
Szkoda, że tutaj tylu "mądrych", żeby te skrzynki trzaskać, ale żeby zrozumieć, że komuś może się to nie podobać, albo jest dla kogoś upierdliwe, to już przekracza zdolności poznawcze.
Bo ta mechanika jest upierdliwa i jej logika skrajnie lewo-półkulowa, że po całym dniu roboty, jak chcesz odpocząć po grze, to serio nie chce się 5 min otwierać skrzynki z cebulą. Np w Cyberpunk była mechanika szyfru a'la sudoku, trzeba było się chwilę zastanowić, ale było przyjemnie, no i optymalne do czasu nagrody.
No wkurza niemiłosiernie ale dla mnie to na plus, bo jeśli będę chciał otwierać skrzynie to będę musiał zainwestować punkty w umiejętność. Podnosi to więc realizm.
Grałem tylko kilka godzin, ale aż miło wrócić do czasów kiedy będąc peniolem na wszystko trzeba uważać, bo dorosły ścierwojad ma cię na hita.
Wszystkich mechanik sie najlepiej pozbyc. Autoplay story only mode to przyszlosc gamingu i szanowanie czasu gracza. 😉
To tutaj narzekanie na samograje, a tu narzekanie, bo trzeba poświęcić więcej czasu aby ogarnąć jedną mechanikę… Mechanikę, którą jeszcze można sobie ułatwić kupując dwa skille.
No wszystkim nie dogodzisz :p
Problem polega na tym, że niektóre zamki mają stanowczo za dużo połączeń krzyżowych między zębatkami. W takich wypadkach poziom komplikacji rośnie bardzo mocno i trzeba być naprawdę bystrym i mieć dobrą pamięć żeby to rozwikłać. W pozostałych wypadkach pozostaje metoda małpy, tj. ustawiać te przeklęte zapadki aż w końcu jakimś cudem wszystko wskoczy.
Rozumiałbym to w pełni, gdyby taka skrzynia skrywała skarby. Ale tak nie jest - dużo jest idiotycznie pomotanych zamków gdzie jedna zapadka porusza dwie inne. A po otwarciu okazuje się, że zawierają kupę SZMELCU.
Do tego dochodzi tzw. jumpscare. Skupiasz się w pełni na otwarciu zamka, zapamiętaniu kombinacji połączeń i wybieganiu kilka ruchów naprzód żeby to wskoczyło - i znienacka dostajesz z pały w mordę bo właściciel się zorientował. Nic dziwnego że gracze to wywalają i na to narzekają. Nie ma sensu przytaczanie przykładu przygodówek, bo tam miałeś czas rozkminić wszystko na spokojnie.