Windows 95 to system który nie ma takiego design'u i struktury jak np. Win 11 więc nic dziwnego że uruchomił się na takim procesorze i pewnie jeszcze dysku ssd tak szybko.
A mnie zastanawia co poszło nie tak że mimo tak potężnych maszyn W11 jest takim ociężałym klocem, ale partactwo Microsoftu przechodzi wszelkie granice w ostatnich latach. System powinien być lekki, szybki, mało zabierać zasobów przede wszystkim na dysku i mieć bardzo lekki interfejs graficzny który by odpalił na kalkulatorze nawet.
Takiego problemu nie mają z kolei dystrybucje Linuxa, bo nie muszą zajmować się bazą klientów tylko użytkowników. Społeczności również szybcie dopiszą brakujący soft niż w przypadku mocno skomercjalizowanego środowiska Windowsa.
Mnie system win11 na 5700X z 32 GB RAM DDR4, też się uruchamia w 6-8 sekund (do pokazania pulpitu).
Dziwi mnie zdziwienie dotyczące szybkości uruchamiania. Brak ciężkiego GUI, brak telemetrii, brak automatycznie uruchamianych bibliotek aplikacji Microsoftu (edge, office, itp) no i system ładnie wstaje. Gdyby z W11 wyrzucić wszystkie śmieci i narzędzia do zbierania danych o userach, to też wstawały szybko. Może nie tak szybko jak malutki w95 ale pewnie o połowe szybciej niż dziś.