Fan-Subby to jedyne wyjście, już było kilka przypadków kiedy Crunchyroll czy tam Funimation wypuszczali napisy pchające pewne ideologie, ja tam podziękuję za ich "oficjalne" wypociny z zostanę przy fan-subbach.
Napisy faktycznie bywają tragiczne, ale nie wiem po co się czepiać lektora, przecież nikt tego nie włączy. Żaden szanujący się fan anime nie używa lektora czy dubbingu, tylko napisy.
jak na przykład opóźnione względem obrazu napisy lub napisy umieszczone w złych odcinkach
Jeśli nie potrafią robić napisy PL w dobrej jakości, to lepiej w ogóle nic nie robić. -.-
Tak samo poszczególne dubingi jak chociażby, stary Shaman King który odbiegał od pierwowzoru.
Nawet opening był lepszy od wersji orginalnej i to nie podlega pod dyskusje.
Ostatnio także nawet Pluto było naprawdę przyjemne.
Jak to się mówi, z reguły bywają wyjątki, jednym z tych ikonicznych to Ghost Stories w wersji angielskiej.(wersja orginalna to krzywda dla samego siebie)
Później jakieś normiki szastają słowami(nie mówię o tobie) "szacunek" "pseudo fani anime" do jednostek z +tysiącem franczyz na liczniku a sami obejrzeli raptem kilkadziesiąt tytułów i zgrywają bóg wie kogo.
Animacja bez dubbingu (nawet japońska) bardzo, bardzo rzadko trafia do top 10 oglądanych produkcji, więc no...
Tak poza tym to lekka hiperbola.
Właśnie to tytuły bez dubingu są bardziej rozpoznawalne, i to nie dlatego że dubing jest czy go niema, tylko dlatego bo tytuł podszedł widowni, bądź wszedł w mainstream tłumu, na długo przed pojawieniem się na streamingowych portalach.
Pluto także jest z dubingiem, tytuł jest genialny, a rozpoznawalny oj ot co to nie.(byle pierwszy Isekai bardziej znany)
One Piece, któż dziś niezna, czy to z praktyki czy z nazwy, dubingu brak. Darling The Franxx? Solo Leveling? Re Zero? Mushoku Tensei? można by tak kontynuować bez końca, wyjdzie że rzucasz mity w eter, bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Ponieważ tylko się coś tobie wydaje.
Bywają sytuacje, chociaż rzadko, że to inni aktorzy głosowi lepiej wejdą w role.
Tak wiec, nie mierz świata swoją miarą kolego. Świat nie jest taki zero jedynkowy.
Koleś tylko stwierdził fakt.(chociaż bez hiperboli się nie obyło.)
Tak odpowiem na retoryczne pytanie. Po co słuchać? aby twój światopogląd nie był tak wąski.
Jak już szukacie tak immersji na siłe, to pójdę dalej, po co komu napisy? no pomyśl, jeden z drugim, drugi z trzecim. Tylko nie narzucajcie swojego skrzywionego światopoglądu innym na siłe. Warto czasami być obiektywnym w tematach na które się wypowiadamy. Zwłaszcza gdy konwersacja jest publiczna.
Ostatnio miałem podobnie, o ironio w animkowie, tak na tym samym portalu, tylko że normik przyszedł obrażać mnie i innego gościa na sam start, za to że nie wystawialiśmy 10/10.
Uwierz mi że rzucanie takich tez w eter jest dalekie od szanowania kogoś "Żaden szanujący się fan anime nie używa lektora czy dubbingu, tylko napisy."(mnie to przykładowo obraża, jako osobę która ma prawie 1500 tytułów.)
No widzisz z reguły bywają wyjątki i ten tytuł nie należy do nich.
Poza higurashi niema nawet wersji polskiego audio, tak więc przykład mocno z czapy.(rozumiem ideę, ale to ty nie rozumiesz "z reguły bywają wyjątki")
Ogólnie się z tobą zgodziłem(statystycznie)
Nie zmienia to faktu że mogę tobie tutaj podać Shaman Kinga z 2004 roku którego emitowano na Jetixie z polskimi głosami aktorskimi które były/są lepsze niż orginał.(nawet opening jest lepszy, porównaj sobie)
O to tu chodzi.
Powyżej też dałem inny dobry przykład, Ghost Stories w wersji angielskiej.
Już sam fakt że rzucili ostatnio maszynowo skreślił mi crunchyrolla z oczu.
Aczkolwiek ADNa i kinówki z YuGiOha to już nic nie przebije. To już był poziom 4kids(czy jak to się zwało) z zamienieniem sanjiemu papierosa na lizaka. XDddhnn
nie wiem czy to kwestia praw autorskich czy czego, ale wiele anime jest z polskim audio, na crunchyroll jednak nie znalazlem nawet jednego tytulu majacego polskie audio.
Fan-Subby to jedyne wyjście, już było kilka przypadków kiedy Crunchyroll czy tam Funimation wypuszczali napisy pchające pewne ideologie, ja tam podziękuję za ich "oficjalne" wypociny z zostanę przy fan-subbach.
A ja tam lubię lektora, bo mam luźne podejście do oglądania. Lektor jest na tyle ok, że w tle słychać oryginał. Jestem zaciekawiony anime, ale nie mam na tyle czasu (i chęci), aby np. prześledzić ponad 1100 odcinków One Piece z 100% uwagą.