No i to jest mechanizm który ma blokować wydawanie na steamie zbyt drobnych i idiotycznych gier - tzw pochłaniaczy czasu. Zaraz bysmy byli zalani grami jak shorty z tiktoka. Ma pretensje że probował spenieżyć gre z "miniclipa"
Zawsze w takich momentach nam przed oczami ludzi, którzy mówią, że tylko PC bo GOG i Steam, bo pełno drobnych Indyków. Na YouTube bez przerwy uwielbiają się chwalić, żeby każdy zobaczył jaki sobie właśnie kupili nano-super-hiper-duper japoński komputer z XXV wieku po naszej erze, z napędzaną przez satelity myszą z tytanowego nanowłókna oraz platynowo-meteorytową klawiaturą podświetlaną diamentami, a jak grają to im wygodnie bo siedzą w fotelu na zamówienie wyciągniętego z kolekcjonerskich modeli Ferrari, z hydromasażem i lodówką na whisky.
A potem ci sami gracze oddają po godzinie gry za 13 zł i płaczą, że ich okradają, bo GTA 6 kosztuje tyle samo co każda współczesna gra, chociaż z konsolowców to się nabijali, że ich na kompa nie stać xD
Skąd wniosek że ci co ocenili grę pozytywnie ją zwrócili?
Co do zwracania niskiej ceny mogę też odwrócić kota ogonem: jakieś niszowe studio albo pewnie 1 gość miał zwrotów 55k co się przekłada na 21% co oznacza że 79% jednak nie zwróciło gry co przekłada się na 206k, w skrócie swoje zarobił.
Poza tym tu jest problem większy, przez tą zasadę 2h większość twórców pakuje do swoich gier na pierwsze 2h rozgrywki totalnie bezsensowne rzeczy typu oglądanie cutscenek itp aby tylko minęło te 2h i gracze nie mogli tej gry zwrócić i dopiero po tych 2h zaczyna się rzeczywisty gameplay, w skrócie trzeba się przemęczyć te 2h by faktycznie zacząć grać co jest totalnie kuriozalne.
To można ocenić grę i ją oddać? Jeżeli tak to tu jest największy problem. W ogóle nie powinno być możliwości oceny gdy jeszcze ma możliwość zwrotu. Ocena albo po dwóch godzinach gry, albo po 2 tygodniach posiadania. Drugi problem to robienie gry, którą można przejść w mniej niż 2h.
Sprawdziłem gra ma 1584 recenzje
1044 oceny pochodzą od osób kóre gry nie zwróciły i już nie zwrócą
536 ocen jest od osób które mogły zwrócić grę przed oceną
Do tego nie widać tam ocen od osób które grę zwróciły.
Te 55tyś zwrotów to po prostu zwroty od osób którym nie przypasowała gra na tyle, że kilkanaście złotych nie jest warte trzymanie tego w kolekcji.
To jest zachęcanie do tworzenia gorszych gier. Masę gier można by było udoskonalić, wyrzucając sztuczne wydłużacze. Rozumiem że można się zawieść, że gra była krótka, ale jeśli jedynym powodem zwrócenia gry jest sam fakt że możesz, to zwyczajnie działasz na szkodę developera
Zawsze w takich momentach nam przed oczami ludzi, którzy mówią, że tylko PC bo GOG i Steam, bo pełno drobnych Indyków. Na YouTube bez przerwy uwielbiają się chwalić, żeby każdy zobaczył jaki sobie właśnie kupili nano-super-hiper-duper japoński komputer z XXV wieku po naszej erze, z napędzaną przez satelity myszą z tytanowego nanowłókna oraz platynowo-meteorytową klawiaturą podświetlaną diamentami, a jak grają to im wygodnie bo siedzą w fotelu na zamówienie wyciągniętego z kolekcjonerskich modeli Ferrari, z hydromasażem i lodówką na whisky.
A potem ci sami gracze oddają po godzinie gry za 13 zł i płaczą, że ich okradają, bo GTA 6 kosztuje tyle samo co każda współczesna gra, chociaż z konsolowców to się nabijali, że ich na kompa nie stać xD
No i to jest mechanizm który ma blokować wydawanie na steamie zbyt drobnych i idiotycznych gier - tzw pochłaniaczy czasu. Zaraz bysmy byli zalani grami jak shorty z tiktoka. Ma pretensje że probował spenieżyć gre z "miniclipa"
Skąd wniosek że ci co ocenili grę pozytywnie ją zwrócili?
Co do zwracania niskiej ceny mogę też odwrócić kota ogonem: jakieś niszowe studio albo pewnie 1 gość miał zwrotów 55k co się przekłada na 21% co oznacza że 79% jednak nie zwróciło gry co przekłada się na 206k, w skrócie swoje zarobił.
Poza tym tu jest problem większy, przez tą zasadę 2h większość twórców pakuje do swoich gier na pierwsze 2h rozgrywki totalnie bezsensowne rzeczy typu oglądanie cutscenek itp aby tylko minęło te 2h i gracze nie mogli tej gry zwrócić i dopiero po tych 2h zaczyna się rzeczywisty gameplay, w skrócie trzeba się przemęczyć te 2h by faktycznie zacząć grać co jest totalnie kuriozalne.
Ten system jest dobry, bo broni nas przed grami zrobionymi na szybko. Jeżeli Valve doda opcję blokowania możliwości zwrotu, bo odblokowałeś jakieś osiągnięcie, to twórcy gier będą w stanie to użyć do swoich niecnych celów.
I tak, badziewie, lub gry "na 5 minut" staną się niemożliwe do oddania, bo odblokowałeś osiągnięcie zabierające ci możliwość zwrócenia gry.
Przecież przy każdej grze tak jest. Ludzie chcą sobie przetestować grę i oddają. Jakby nie było opcji oddania to by jej po prostu nie kupili w ogóle.
Ja mam na to nieco inne rozwiązanie. Nie pozwolić na komentowanie, ocenianie danej gry dopóki nie rozegra się w niej minimum 2h. Więc pozytywne oceny były by jedynie od osób które nie są już w stanie tej gry oddać.
Może opcja zwrotu powinna być nie na czas stały, ale w zależności od czasu danej gry...
Niekiedy można natrafić na opinie osób, które mają wiecej "recenzji" niż posiadają gier na koncie i takich nie biorę pod uwagę. W opcjach mam ustawione, że widzę recenzje po 2h gry. Jak gra ma krótszy czas przejścia to po prostu skupiam sie na merotycznych tekstach. Zresztą 90% steamowych recenzji jest nic niewarta.
A co do zwrotów to najczęściej narzekają twórcy tych krótkich gierek, których na steamie jest mnóstwo. Jak nie chcą takich sytuacji, to niech tworzą nieco dłuższe gry.
Przeciętnie gry mają w okolicy 10% zwrotów więc tutaj jest to dużo ale też gra sprzedała się w 250tyś szt - te 55 wiec nawet przy 3$ to spory sukces dla samotnego developera, który też nie robił jej nie wiadomo ile lat bo jest na to za mała i graficznie za brzydka
Te dwu godzinne zwroty to najlepsze co może być i nic tutaj nie należy zmieniać.
Sam korzystałem tylko raz tylko przez fakt, że gra była po prostu bardzo słaba i absolutnie nie miałem ochoty w nią grać - ja odzyskałem kasę, a producent dostał sygnał, że coś jest nie tak.
Gdyby nie to, to wiele gier wychodziłoby w dramatycznym stanie... bo zwyczajnie nie byłoby bata nad producentami w postaci zwrotu.
Takich małych developerów żal... ale to zwyczajnie coś co musi być poświęcone by walczyć z pazernością i lenistwem tych dużych graczy.
Mimo to tak z drugiej strony jak patrzę na tą grę, to w sumie nawet specjalnie nie dziwię się, że ktoś to zwraca... choć bardziej dziwię się, że w ogóle ktoś to kupuje😝