Jedyny antywirus, poza Defenderem, jakiego potrzebuje każdy zwykły użytkownik komputera to własny mózg. Jeśli jest poważne zagrożenie to zwykle nawet nie mamy na nie żadnego wpływu (wycieki danych wrażliwych z firm) a przestępcy wolą w tych czasach i tak działać w zupełnie inny sposób, poza zasięgiem antywirusów (wyłudzenia na BLIKa, fałszywe faktury do zapłaty, telefony z "banku" etc.).
https://sekurak.pl/ccleaner-hacked/
https://sekurak.pl/niebezpieczny-atak-socjotechniczny-wykorzystujacy-znane-oprogramowanie-cpuid/
https://sekurak.pl/powazne-naruszenie-lancucha-dostaw-notepad-aktualizacje-byly-zlosliwe/
W erze ataków na łańcuchy dostaw i innych wyrafinowanych sztuczek "używaj mózgu" przestaje niestety wystarczać.