Czyli w zasadzie dalej nic ciekawego, czasami zastanawiam się, czy oni realnie chcą konkurować ze Steamem, czy sklep ma jakąś inną funkcje (może zmniejszenie wysokości podatku jaki trzeba płacić od zysków z Unreal Engine i Fortnite?).
Tak czy inaczej - ich sklep praktycznie stoi w miejscu od swojego powstania w 2018r i trochę wygląda jakby był porzuconym projektem.
Ja wiem, że zmian nie robi się z dnia na dzień, że to kosztuje itp... ale serio, mieli osiem lat i tonę pieniędzy aby choć zbliżyć się do Steama pod względem niektórych funkcji, a nie zrobili praktycznie nic.
Już dawno zwątpiłem. Na EA Desktop też się nastawiałem, a muli to w sumie bardziej niż origin i średnio raz na 3 uruchomienia nie wykrywa moich zainstalowanych gier.
Ech... Taka strategia to może przyniosłaby skutek w pierwszych latach tego sklepu. Teraz, który to już rok? Siódmy? Ósmy? Dopiero się obudzili. A dlaczego tak późno? Bo żadna inna ich strategia się nie sprawdzała. W zeszłym roku jakieś tam ładne przychody third-party mieli, ale było to okupione wielomiesięcznym cashbackiem na poziomie 20%.
Swoje pięć minut mieli, zepsuli je po całości. Zamiast walczyć o klienta, walczyli o developerów, no i teraz smród się za nimi będzie jeszcze długo ciągnąć i teraz nawet przebudowa aplikacji niewiele zmieni, zwłaszcza, że Valve robi cały czas, i to dużo więcej.