Doskonale pamiętam ten tytuł, miał pełną polonizacje, więc w czym problem?
Pewnie albo nie wiedzieli o tym albo nie mieli praw do tego spolszczenia i zrobili swoje od zera.
To jedno, dwa to gigantyczne koszty, bo wbrew pozorom to nie mieli żadnych praw do tych tłumaczeń, a owe tłumaczenia nie dość, że były chronione potężnym prawem autorskim, to jeszcze z tego powodu wykorzystanie wymagało uiszczenia naprawdę sporej opłaty, a i niekoniecznie samym autorom, ale pewnie też za różne biurokratyczne usługi co wyjaśniałoby astronomiczną wysokość opłaty jak na wartość chronionego dzieła intelektualnego.
Trzy, jednak nie zawsze to bywa proste, zwłaszcza w przypadku upływu długiego czasu, po którym często albo sytuacja prawnie się komplikuje, bo ktoś tam umarł albo prawo gdzieś przeszło do kogoś innego, a czasem nawet nie wiadomo kto teraz ma to prawo itd. A to prawo autorskie dzieła intelektualnego jest bardzo potężne, a to dlatego, że zwykle trwa jeszcze nawet kilkadziesiąt lat po śmierci autora, a w świecie software to praktycznie wieczność. Chyba jeszcze żadne software nie ma jeszcze wygaszonego prawa z powodu śmierci.
Cztery, no niestety, ale lokalne tłumaczenia oznaczały, że twórcy nie ponosili tych kosztów, ponieważ to lokalni wydawcy je opłacali, bo oni kupowali gry od twórców i ich wydawców, a następnie sami wydawali na swoim regionie odpowiednio je przystosowując do docelowego rynku. Dzięki temu gry nie były takie drogie, bo w cenę nie wliczało się dziesiątki innych języków, tylko głównie angielski i rodzimy język. Dzięki czemu stać ich było dodatkowo na lokalizację.
Ale inaczej jest w przypadku, w którym to twórcy obecnie ponoszą wszystkie koszty, to oni teraz muszą opłacić koszty za lokalizację wielu języków. To też jeden z powodów podwyżki cen, to również powód, przez który gry, głównie te nieduże, za często nie dostają np. polską wersję albo dostają, ale niepełną.
Ach te prawa autorskie...
No to trzeba czekać na 'przeniesienie' polonizacji od społeczności.
Niektóre gry były wydawane oddzielne, bo wiele pliki były zmodyfikowane, gdyż nie są przystosowane do języka polskiego. Niektóre gry na GOG można pobrać w wersji EN, albo w wersji PL...
Nawet jeśli są już PL do gry, to nie zawsze są kompatybilne z najnowszej wersji. Najnowszy patch do Arcanum nie działa na wersji PL, bo brak kompatybilność... O grafiki w grze nie wspomnę. To tylko kolejny przykład, jak gry nie są łatwe do przetłumaczenie.
Po prostu niektórzy twórcy gier nie chcą się męczyć z tym i ponosić dodatkowe koszty. Dlatego nie wszystkie gry na STEAM mają PL, nawet choćby polskie napisy bez dubbingu.
Nigdy nie zagrałem w tę strategię, chętnie bym zagrał, ale poczekam na obniżkę ceny.
Goście od Act of War raczej dobry RTSik zrobili.
Oj tak, remaster albo sequel Act of War to byłby sztos.
Ruse grałem dawno temu, mogę polecić, choć nie każdemu może się spodobać więc przydałoby się demko.