I znowu zabiorą nam raz na 15 lat grę za 4 zł / za darmo... ola boga, co to będzie, co to będzie
To było do przewidzenia. Przecież wielkie korporacji nie będą siedzieć bezczynnie, aż ten program zostanie wprowadzony do życia. To nie leży w ich interesie, więc to oczywiste, że zrobią wszystko i wykorzystują możliwe prawnicy i wpływy, by ten program nigdy nie zostanie zrealizowany.
Zgadzam się z tym co robią twórcy "Stop Killing Games" ale nie wiem czy prawnie jest wykonalne wymuszenie na producentach tego aby "oddawali grę" graczom aby sobie sami przy niej dłubali i dalej tworzyli serwery do grania. Nie wiem czy prawnie da się zmusić producenta aby udostępniał formalnie kod gry w której jest masa licencji często też innych firm. Musiałoby się najpierw zmienić prawo w kwestii licencji a chyba firmom na tym nie zależy i trudno się dziwić. Może się kiedyś uda to zmienić i trzymam za to kciuki, ale obrażanie się na firmy które odniosły sukces i dbają o własne interesy wykorzystując warunki prawne jest trochę zabawne.
Zagraj online w Fifę 2009, PES 2009, pierwsze Battlefieldy, CoDy etc. Da się? No ale to Ubi jest złe. ^^
Ok - serwery multi są wyłączone, ale czy sprawiło to, że straciłeś dostępnego gry całkowicie? Czy z powodu wyłączenia serwerów nie możesz w ogóle uruchomić gry i zagrać sobie z kumplem meczu na kanapie? A widzisz - możesz. Co prawda będąc w Zakopanem nie zagrasz z kumplem z Gdańska - jedno z Was musi odwiedzić drugie, ale te gry nadal są grywalne, podczas gdy wyłączenie serwerów The Crew sprawiło, że nie możesz zagrać nie tylko w multi, ale w ogóle.
Popieram SKF, ale nie jestem oderwany od rzeczywistości - mam świadomość, że serwerów multi nie da się utrzymywać w nieskończoność. Godzę się z tym, że w pewnym momencie nie pogram już z Nigeryjską księżniczką. Natomiast nie godzę się na to, żebym nie mógł gry włączyć w ogóle, jeżeli gra posiadała tryb gry który nie powinien wymagać połączenia z siecią (mam na myśli single player i tryby fabularne).
W tej całej inicjatywie nie chodzi o gry online bo to jest oczywiste, że to głupota. Co ci po tym, że będą serwery jak ludzi nie będzie?
W fife możesz grać w każdą część w trybie singleplayer lub mecze towarzyskie ze znajonym o ile jest w danej odsłonie laczenie p2p.
W the crew nie możesz w ogóle grać. Widzisz różnicę?
Jak czytam komentarze niektórych ludzi pod artykułami o stop killing games to mi ręce opadają... Nie wiem, po prostu nie rozumiem, albo jestem za głupi żeby zrozumieć tok myślenia typów, którzy krytykują tę inicjatywę. 🤦
Gracze najpierw oburzają się że ich medium, ich pasja, to co kochają, jest traktowane przez mainstream po macoszemu a potem sami dają się robić w balona. Ze wszystkich dziedzin kultury, gry znikają najszybciej i najłatwiej jest je po prostu...Wyłączyć. Zlikwidować. Sprawić by ślad po nich nie został. Nie dotyczy to rzecz jasna gier sprzed ery Steama, ale te od Steama: już tak. Malarstwo i rzeźba: tysiące lat. Muzyka w zasadzie też czasami. Przynajmniej setki. Dzieła literackie od starożytności przetrwały, nie wszystkie ale najważniejsze i owszem a nie mówimy o 30 latach a o czasami nawet okolicy 3000. Nawet w przypadku młodego relatywnie filmu, nie ma problemu z kopiami; uruchamianiem poza sferą internetu bo nawet najnowsze filmy wciąż są wydawane, nie tylko na Blu-Ray, ale i na DVD. A gry? To że do ich instalacji i uruchomienia potrzebne jest cokolwiek więcej niż sam komputer to abstrakt. Jeszcze wersje GOG to z bogami sprawa, ale tak? Że niby gry dużo zajmują? A jaką pojemność mają płyty Blu Ray, BDXL czy Ultra HD Blu-Ray? No właśnie. Wystarczające.
Gry muszą być w sprzedaży w wariancie 100% offline, przynajmniej do uruchomienia. Bo za ileś lat np. gry Blizzarda - mam na myśli choćby Diablo III i IV, a zwłaszcza IV - może przepadną w otchłani niebytu. Każda tego typu gra sieciowa powinna dostać uproszczony tryb single player dla chętnych DRM Free offline. A ogólnie każda: tryb offline zarówno do instalacji jak i uruchomienia. No ale jeśli gracze nie wezmą tego w swoje ręce....To słabo widzę przyszłość gier i ich archiwizację. Ale chyba coś się powooooli zmienia w mentalności (choćby GOG Preservation Program, ale to powoli idzie ale idzie).