Co to wiele mówić - DLSS i Frame Generation które miały być opcjonalne i w założeniu być ratunkiem dla posiadaczy słabszych kart - dziś są umieszczane w wymaganiach minimalnych gier. Poszło to w złą stronę.
Ale to jest głownie wasza wina redakcji dajecie przyzwolenia na takie gówno. Sami pisaliście w recenzji batmana iz optymalizacja lezy i sie ratuje DLSS, ale iż recenzje są opłacone to nie macie jaj dać niższej oceny i tak mamy zamkniete koło. Za brak optymalizacji ocena gry powinna sie zaczynac od 1 i potem byc dodawane + i odejmowane minusy. I potem sie okaże iż żadna z tych gier nie zasługuje nawet na 8 na 10.
to dlaczego taki
Windrose został wykupiony przez pewnie ponad 300tyś ludzi i dlaczego osoby które mają 5090 i 50fps na niskich/średnich postanawiają nadal grać w takie gry? mam co prawda bardzo słaby komputer ale jak gra wygląda jak gówno i do tego bez wsparcia działa tragicznie to oddaje w pizdu i idę w coś innego pograć.
Ludzie kupują gówno wiec dostają gówno.
Nie chce mi się więc napiszę krótko, bez Nvidii nie dałoby się dzisiaj w ogóle grać w gry i oczywiście to wszystko zupełny przypadek.
Co to wiele mówić - DLSS i Frame Generation które miały być opcjonalne i w założeniu być ratunkiem dla posiadaczy słabszych kart - dziś są umieszczane w wymaganiach minimalnych gier. Poszło to w złą stronę.
Użytkownicy Steam na Maj 2026
1080p 52.21 %
1440p 21.41 %
2160p 5.09 %
Podałem przykład Full HD bo ta rozdzielczość jeszcze przez długie lata będzie tą nr.1 użytkowników
sam gram w 4K, mam telewizor i monitor w takich rozdzielczościach, ale czasem przez to że gry są coraz lipniej optymailozowane lub wcale, zmuszony jestem obniżyć rozdzielczość do 2k lub full hd. Kosztem lepszego działania gry, więcej fps, i jej przejścia. Nikt chyba nie lubi widocznych spadków czy szarpania.
I zapewne wiele graczy tak robi, i przez to są takie statystyki co do 1080p.
Osobiście dla mnie 1080p to już relikt i oczy aż od tego zaczynają boleć po krótkiej chwili, jakie to rozmazane i niewyraźne. Więc gram tam naprawdę rzadko kiedy.
w takim razie czym jest DLSS i FG skoro te funkcje pogarszają grafikę podczas uruchomienia i zwiększają płynność gry? Jak mi gra działa ponad 60fps to zawsze wyłączam te opcje bo oszpecają grafikę, a gdy mam niedostatki FPS, np. 30 to DLSS i FG są ratunkiem, więc tak te dwie opcje są ratunkiem dla posiadaczy słabszych kart, w tych lepszych lepiej mieć je wyłączone bo pogarszają grafike - to dość logiczne
Mylisz się. 1080p to nadal dobry rozdzielczość W MOIM ODCZUCIE, ale tylko na monitorze z natywnym 1080p, albo na laptopie dla gracza. Tam jest ostrej i wyraźniej. Mniej rozmazany.
Piszę to jako posiadacz 3 monitory 1080p, 1440p i 4K. Różnica jest tam zauważalna. 1080p na monitorze 4K nigdy nie będzie tak samo ostry, co monitor z natywny 1080p, nieważne jak bardzo się poprawisz w ustawienie. Sam to porównałem i testowałem. No, telewizor to nie samo co monitor.
1080p jest dla Ciebie rozmazane i niewyraźne, bo po pierwsze nie jest to natywny, po drugie różnice w cali i DPI robią swoje. W końcu LCD i OLED to nie jest monitor CRT, który lepiej radzi się z skalowanie rozdzielczość. Jak już musisz grać na tylko 1080p, to kup dobry monitor z natywny 1080p i cali 23'8 (popularny wybór). Jedyny problem jest to, że monitor 1080p nie posiada sensowny HDR, ani panel OLED, ani miniLED w tej chwili, dlatego większości graczy wybierają 1440p jako "złoty środek". 4K jest tylko dla wybrane tytuły. Każdy monitor ma swoje zalety i wady.
Owszem, 4K jest lepszy od 1080p, tu się zgodzę, ale wiesz, że zużywa więcej GPU. Dlatego mam 3 różne monitory, żeby mieć zbalansowany ilość FPS a jakość obrazu przez cały czas i jakoś nie narzekam. To zależy od tytułu gry. Ale monitor 1080p ma największa zaleta, że zużywa mniej mocy GPU i wygląda lepiej niż monitor 4K w trybie 1080p i jest dużo tańszy, a laptop gamingowy nadal używa 1080p, więc raczej nie będzie "relikt", jak myślisz. Podobnie jak dyski HDD na tle SSD, dopóki posiadają pewne zalety.
Zgadzam się z wielu graczy, że żyjemy w smutnych czasach, gdzie twórcy/wydawcy gier mają w nosie, jeśli chodzi o kwestie optymalizacji. To naprawdę smutne.
Pozdrawiam.

Ale sam przyznałeś, że 1080p na monitorze 23,8" zawsze lepiej wygląda niż na monitorze 27-32 z natywny 4K, bo cali i DPI robią swoje. 1080p na laptopie 15,6" wygląda jak prawie 4K. Tak jak napisałeś, na monitorze 27-32 lepiej jest grać z większej odległości, żeby nie móc dostrzegać wszelkie niedogodności. Telewizor też nie jest do oglądanie z tak bliskiej odległości.
Więc co nam skłania do granie 1080p na monitorze 4K? Oczywiście, że żywsze kolory i kontrast OLED, oraz lepszy tryb HDR, jak nie mamy dość mocny GPU dla 4K, a nawet dla 1440p. Tryb DLSS (tryb wydajność dla 4K oznacza 1920x1080) oczywiście jest lepszy, ale też ma swoje ograniczenie i może być niewystarczający dla najbardziej skopane optymalizacji gier (niestety!). Wyobraź sobie, że Resident Evil 9 w trybie Path Tracing ledwo pociągnie na 1080p nawet w trybie DLSS, a co dopiero piszemy o 4K... Dlatego nie raz jesteśmy zmuszeni do granie na 1080p, bo nie mamy innego wyboru.
Pozdrawiam i miłego dnia. 😉
Ale to jest głownie wasza wina redakcji dajecie przyzwolenia na takie gówno. Sami pisaliście w recenzji batmana iz optymalizacja lezy i sie ratuje DLSS, ale iż recenzje są opłacone to nie macie jaj dać niższej oceny i tak mamy zamkniete koło. Za brak optymalizacji ocena gry powinna sie zaczynac od 1 i potem byc dodawane + i odejmowane minusy. I potem sie okaże iż żadna z tych gier nie zasługuje nawet na 8 na 10.
Nie ma to jak formować wnioski na temat branży na podstawie gry, która nawet nie miała premiery. To może być przecież gra z najbardziej skopaną optymalizacją w 2026. Czy to nam mówi cokolwiek o standardach obowiązujących w 2026? Autor specjalnie wyszukał najbardziej skrajny przypadek pasujący do tezy dla wyświetleń. Czy gry AAA faktycznie wymagają jakiejś formy upscalingu do działania w 60 fps w 4K na najwyższych ustawieniach na rtx 5090 albo w 1440p na rtx 4070? Tak, ale nie na najniższych ustawieniach.
Ja się z tym nie zgodzę bo pamiętam czasy sprzed DLSS/FSR i granie np na gtx 670, gtx 980 czy 1080ti. Co starsze gry to było super ale nowe? Wiesiek 3? Wiesiek 3 ze wszystkimi wodotryskami + włosy (które zabijały wydajność) to ilość fps nie była powalająca. Później KCD to też mega utropienie grać na 40-50 fps. KCD było dla mnie grywalne jak przeszedłem z 1080ti na 3080, Assassin Creed Origins/Odyssey 40-50 fps i szarpanie.
Kiedy optymalizacja była super? bo w grach siedzę już ponad 20 lat i zawsze trzeba było dymać po lepszą kartę graficzną. Może w branży trafiło się kilka takich gier ale co nowe to zawsze były problemy.
Lepsze czasy przyszły jak już miałem 3080 i z DLSS karta wytrzymała mi ponad 5 lat!!!!!
Oczywiście nie bronie tego bo teraz widać, że olewają optymalizację ale dawniej też olewali, a jak chciałeś więcej fps to robili ci graficzny downgrade.
Wiedźmin 3 był dobrze zoptymalizowany, a oferował duży otwarty świat i świetną grafikę, która do dziś wygląda do dobrze.
HairWorks to był OPCJONALNY, gimmick nie wymagany do gry, do tego nie zoptymalizowany bo był bublem od Nvidia, jak to ich całe GameWorks.
KCD 1 było pierwszą grą na CryEngine tego studia, mimo wszystko wyglądała bardzo dobrze oferując ogromny świat, do dziś KCD1 wygląda dobrze.
Nowe Assassin's Creed to kontynuacja nieudolności Ubisoftu która trwa od kilkunastu lat bo im się zwyczajnie nie chce a do tego PC porty w większości robił marny Ubisoft Kiev.
Dziś wiele gier wygląda średnio, a wpychany na siłę RTX ledwo poprawia sytuację, a do tego działają kiepsko, za parę lat nikt tych gier nie będzie wspominał, dla każdego zestarzeją się graficznie potwornie, znacznie gorzej niż taki taki Wiedźmin 3 czy KCD2
Dzisiaj nas DLSS zwyczajnie ratuje bo możemy wszystko na ULTRA + RT + DLSS na Quality i gramy.
CP2077 z FSR ukończyłem z RT na średnie z 3080 :) było płynnie i ładnie ale dopiero 5080 pokazał pazur i już CP2077 poszedł z wszystkim co było do włączenia.
Ja się z tym nie zgodzę bo pamiętam czasy sprzed DLSS/FSR i granie np na gtx 670, gtx 980 czy 1080ti.
To były jeszcze czasy kiedy grafika ewoluowała niemalże z roku na rok, a dzisiaj wychodzi taki 007 który spokojnie mógłby wyjść przed 2020 rokiem więc śmiesznie by to wyglądało gdyby to takich gier trzeba było cały czas zmieniać kartę graficzną.
Ja mam inny problem, gdy włączam generator klatek to dostaje mocnego input laga, przez co grać się nie da z takim opóźnieniem. Dosłownie zrobiłem wszystko żeby ta gra chodziła bardzo płynnie, a mam rtx 4070 super. Bez DLSS ciężko by było... optymalizacja tej gry to tragedia. Wystarczy że się zbuduje więcej z większą ilością szczegółów i następuje drastyczny spadek fps...
Niestety wine za to ponosi tez portal gry-online. Portale za talary napiszą wszystko... Przy szacowaniu oceny gry optymalizacja powinna być parametrem w zakresie od 0 do 1 (float). Pozniej ocene gry mnożymy przez parametr optymalizacji. dla przykladu gry z slaba optymalizacja na poziomie 0.1 i ogolnej ocenie 8.0 mamy: 0.1 * 8.0 = realna ocena 0.8. Chyba tyle matmy nie przerasta redaktorow? Ale wtedy szekle moga przestac plynac bo najpierw szekle a pozniej dopiero gdzies na koncu jestesmy my gracze.
Albo przyłożą się do optymalizacji albo pójdą z torbami.
Niektóre gry tak mają przy większej liczbie obiektów, ale taki survival z kilkudziesięcioma obiektami ? Lenistwo twórców...
U mnie najbardziej zasobożerny zrobił się Satisfactory w głównej bazie na starszym pc z 3060 ti i r53600 miałem ledwie 20 fpsów... ale trzeba podkreślić ilość obiektów liczona w tysiącach oraz setek procesów, maszyn, podajników i rur. Na nowym stabilne 100 fpsów na 9070 xt, więc gdzie tam do 5090 ti.

Pewnie nie byłoby problemu aby używac tych boosterów klatek gdyby ceny kart były maksymalnie do 2k za najlepszą wersję a nie 18k 😐 i jak chcesz 4k w 60fps+ to włącz upscaling bro!
to dlaczego taki
Windrose został wykupiony przez pewnie ponad 300tyś ludzi i dlaczego osoby które mają 5090 i 50fps na niskich/średnich postanawiają nadal grać w takie gry? mam co prawda bardzo słaby komputer ale jak gra wygląda jak gówno i do tego bez wsparcia działa tragicznie to oddaje w pizdu i idę w coś innego pograć.
Ludzie kupują gówno wiec dostają gówno.
Po to są technologie, żeby z nich korzystać i ja na 5060 TI 16 GB jeszcze nie miałem ani jednej gry, w której bym musiał grać poniżej 4K Ultra z path tracingiem. FGx6 i DLSS Quality robia swoje. Raz tylko zmieniłem na Balance i to jedyna zmiana jaką robię a reszta detali zawsze zachowana jakoś mam te 60 FPS, w każdym tytule jaki do tej pory się pojawił na rynku. Na karcie pod 1440p (Według niektórych nawet i do 1080p) Aha i lagów przez FG tez brak bo Sunshine i NEVC w nim zawarte je niwelują do zera na czeke z NV Reflex. Można? Można. Wystarczy Moonlight i Sunshine/Apollo/Vipe'ollo i odrobina wiedzy technicznej a nie głupie narzekanie małolatów

haha dobre. Co z tego z path tracingi jeszcze RTX 5090 sobie nie radzi, ale ty jesteś inny i masz specjalną złotą karte 5060ti
https://www.youtube.com/watch?v=y3YV0rKqGLs
Jaka skrajna mitomania :D
Na screenie cyberpunk z PT i MFG x3 lol >
No nie wiem. Jak ja robiłem benchmarka z cyberpunka to mi przy mfg razy 6 pokazuje 98 fps w 4K z DLSS Ballance i oczywiście wszystko na ultra z PT. Natomiast jestem niemalże pewny, że ty dałeś screen z wersji karty 8GB więc jak to wyjaśnisz? Dodam, ze podobny wynik mialem na Radepnie 7900 XTX z FGx2
Przecież na screenie widać, że jest zużycie niecałe 12gb vram. Druga sprawa na mfg x6 to nawet jakbyś miał naprawde 10fpsów w grze to by ci mfg wyciągnął na jakieś 60fpsów co nie znaczy, że się fajnie gra. Chyba że już ma się tak wyprany mózg dla najwyższej grafiki, że komuś nie przeszkadza jednosekundowy input lag no to cóż... ok :D
No jak ktoś ma RTX 5090 z prockiem sprzed 8 lat to właśnie taki efekt ma. To się fachowo nazywa bottleneck

Szkoda, że nie jest to wspomniane w artykule o sterownikach do kart serii 5000, bo właśnie przez marcowe sterowniki wyskoczył mi blue screen „Watchdog Violation”. Zresztą nie tylko mi jak wiadomo, sporo graczy miało wtedy podobny problem.
Sprawdzałem dyski, RAM itd. i zignorowałem radę dotyczącą programu Display Driver Uninstaller (DDU). Wszystko wyglądało OK, więc temat olałem.
Ale po kwietniowych sterownikach, tylko podczas gry, zaczął skakać obraz (patrz zdjęcie). Wtedy kolejnej rady dotyczącej tego programu już nie zignorowałem po wypieprzeniu starych poprzednich sterowników jest ok, zostaje tylko instalacja niestandarowa na aplikacji invidia.
Nie ma co się oszukiwać patrząc na rynek granie na pc zaczyna odchodzić do lamusa zostaną konsole i chmura.
Do lamusa to przechodzi granie na konsolach na rzecz Tik Toków, Netflixów, YouTubów itd.
https://newzoo.com/resources/blog/post-pandemic-growth-returns-for-pc-and-console-driven-by-premium-spending-and-changing-price-dynamics
Dlatego mam już dosyć wyścigu szczurów. Rzygać się chce widząc kolejnych użytkowników choćby tego forum z topowymi kartami za chore pieniądze bo nie mogą pograć na wysoki ustawieniach w gry na niższych modelach, niż rtx5070ti, który właściwie już jest topową kartą i się za to dużo płaci. Ta karta powinna radzić sobie z każdą grą i to Z ZAPASEM na przyszłość.
Może lepiej jako następnego kompa zainwestować w steam machine i grać po bożemu na LOW i indyki i być szczęśliwym. Zwłaszcza, że od ponad 10 lat grafika się nie zmienia i nie ma na czym zawieszać oczu.
Z calym szacunkiem, ale grafika w grach sie zmienia. Ja nie mam topowego kompa Ryzen 7 5800 na AMD 4, 64 GB ram DDR 4, 5070 TI i SSD samsunga . No i ja widze zmiany w grafice. AC Shadows to swiatlo w tej grze na moim oled tv + wlaczone HDR to jest cos czego nigdy nie widzialem w innych grach. Przenikanie swiatla przez rozne materialy w tej grze.
Resident Evil Requiem to graficzny majstersztyk. Tez graficznie powala. Death Standnig 2 to jest tak piekna graficznie i gameplayowo gra, ze szkoda nawet na ten temat polemizowac. Oswietlenie zwlaszcza w nocy, modele postaci to naprawde inna liga. Moglbym tak wymieniac i wymieniac. Ja bylem kiedy gracze przechodzili z 2d na 3d. Pamietam jak dzisiaj kiedy kolega na karcie voodoo odpalil mi Tomb Raidera. Dzsiaj moze nie robimy takich skokow graficznych. No, ale pomimo tego nadal jest ewolucja. Mozna polemizowac nad wydajoscia i optymilizacja. No, ale tak zawsze bylo.
Pamietam jak ja po zakupie topowego komputera poszedlem do sklepu kilka miesiecy pozniej w ktorym kupilem i prosilem o porade bo nie chodzil mi Mortal Kombat I. Pracujacy wtedy student w tym sklepie zmeczony moim jojczeniem powiedzial wprost kup sobie nowy komp. Ludzie nie pamietaja jak kiedys sprzet nie nadazal za grami.
Wymiana calego kompa byla praktycznie co rok jak chciales pograc w nowe tytuly. Nie mam na mysli o graniu w LOW i w mniejszej rozdzielczosci. Mam na mysli jak chciales wogole uruchomic jakis tytul. Po 2 latach komputer to bylo juz muzeum. Za czasow dosa walka w autoexec o kazdy kb pamieci. Mialem chyba z 20 profili w dos pod kazda gre.
Dzisiaj ludzie narzekaja na Windows 11, ktory przewaznie pracuje bezproblemowo. Zapominaja, ze kiedys windows to sie reinstalowalo co 1-2 miech. I wcale nie trzeba bylo jakos zle obslugiwac ten system. Wystarczala normalne uzytkowanie. Juz nie wpomne jakie problemy byly z sterownikami. Bylo tak zle, ze ludzie brali to w swoje rece. Byl okres, ze nikt nie uzywal sterownikow od producenta tylko tych od moderow. Ba byly nawet dedykowane pod konkretne gry.
Co jakis czas pojawiala sie gra , ktora zabijala wszystko co bylo na rynku. Dopiero kilka lat pozniej ci najbardziej zamozni uruchamiali ja w pelnej krasie. Crysis ktos pamieta ? Oblivion ?
Ja wiem, ze ludzie tego juz nie pamieja. No, ale nie bez powodu konsole zdobywaly taka popularnosc. Wkladales plyte i grales i nie obchodzily cie inne techniczne rzeczy jak na pc. Jako pctowiec musiales miec, albo duzy portfel albo wiedze aby samemu rozwiazywac problemy z swoim pctem. Ceny komputerow wtedy tez nie byly niskie. To byl konkretny wydatek dla calej rodzinny.
Jak czyatm dzisiejsze narzekanie to serio wiekszosc z was nie dalaby rady zyjac w tamtych czasach. O tym jak to dev nie optymalizuja gier to chyba bylo od 1 gry jaka wyszla. Zgodze sie z teza, ze wieksza wage przykladano do optymalizacj bo gdyby tego nie robili to tracili by spora grupe graczy. Dzisiaj sie to traktuje po macoszemu bo albo sie patchuje po wyjsciu gry. Gdzie ci co kupili na premiere robia za beta testerow. No, albo jak gra nie ma sprzedazy to sie olewa bo to dodatkowe koszty. Dodatkowo producenci kart zarabiaja dzsiaj wieksze pieniadze na wczesniej krypto. No, a teraz przyszlo AI. Ceny za crypto banki poszybowaly w gore i juz nigdy nie spadly do wartosci wczesniejszych. Producenci zobaczyli, ze konsument jest sklonny zaplacic wiecej. Inni tez postanowili uszczknac cos z tego tortu i praktycznie wszystkie ceny podzespolow poszybowaly w gore.
I to juz sie nie zmieni i narzekania graczy tego nie zmienia. GTA 6 bedzie swieci rekordy sprzedazowe na konsolach. Potem na pc z lepsza grafika. Potem znowu na nowych konsolach. No i tak to sie bedzie krecilo. Ja juz pewnie GTA 7 nie dozyje bo pewnie to zajmie wiecej niz 14 lat. Tak samo nowego Elder Scrolls . Skyrim wyszedl w 2011 roku. Jak ktos sie wtedy urodzil to teraz wchodzi w dorosle zycie.
To jest dla mnie najwiekszy szok. Kiedys odslony wychodzily w miare rownych odstepach. Ktos pamieta jak wobec gier z serii AC byl zarzut, ze wychodza co roku.
Trochę ma racji ale na pewno nie jest to całkowita racja, grafika jest minimalnie lub trochę lepsza, a interakcja z otoczeniem i fizyka to jest dzisiaj często przepaść względem gier sprzed 2020 roku, wystarczy wejść w pierwszą lepszą recenzje i zobaczyć zrzuty ekranu:
https://www.purepc.pl/recenzja-battlefield-v-odgrzewany-kotlet-ale-z-dobrej-wolowiny?page=0,5
https://www.purepc.pl/recenzja-prey-pc-miszmasz-bioshock-dishonored-i-system-shock?page=0,6
https://www.purepc.pl/recenzja-mass-effect-andromeda-pc-kosmiczny-rywal-wiedzmina?page=0,6
Grając kilka metrów ekranu na telewizorze to byś różnicy nie zauważył.
Niestety, warto sobie uświadomić, że w przypadku grafiki komputerowej działa prawo malejących przychodów. Wczesne skoki generacyjne (np. od "Dooma", poprzez HL2, do "Crysisa") dawały ogromne, zauważalne różnice w realizmie czy immersji. Obecnie dalsze zwiększanie jakości wymaga ogromnych nakładów (roboczogodziny zespołów deweloperskich, moc obliczeniowa naszego sprzętu), ale efekt percepcyjny jest coraz mniejszy, a różnice między produkcjami - bardziej subtelne. Każdy dodatkowy procent realizmu kosztuje coraz więcej, a zysk (nasze subiektywne wrażenia jakości) rośnie coraz wolniej. Ot, nieubłagane zasady fizyki i optyki.
To nie jest tylko i wyłącznie "wina" deweloperów czy złośliwe działanie producentów kart graficznych w celu zatrzymania rozwoju albo sprzedawania coraz droższego sprzętu (choć i oni mają swoje za uszami, gdy idzie np. o optymalizację czy sterowniki). Albo uznamy, że "wyścig szczurów", o którym pisałeś, rzeczywiście jest niepotrzebny, i zadowolimy się grafiką na poziomie W3 (czyli np. ustawienia "Niskie" w wielu współczesnych produkcjach), albo musimy się pogodzić z tym, że coraz droższy sprzęt daje coraz mniej widoczne różnice w efektach.
Nie da się powrócić do czasów szybkiego i drastycznego rozwoju jakościowego. Ogranicza nas tutaj kombinacja kilku czynników, spośród których najważniejsze to:
- właśnie prawo malejących przychodów (różnica między modelem z 10 tys. a 100 tys. poligonów jest ogromna, zaś między 1 mln a 10 mln - dużo mniejsza);
- ludzka percepcja (po osiągnięciu dobrze wyglądającego "realizmu" za sprawą liczby poligonów, RT, mapowania itp. - dodawanie dalszych detali nie robi już dużej różnicy, gdy nie badamy obrazu "pod lupą");
- zmierzch prawa Moore'a (tranzystory nie skalują się już tak dobrze pod względem mocy i ciepła, zbliżamy się do granic fizycznych możliwości);
- koszmarny koszt "obliczeniowy" realistycznego oświetlenia (RT, PT), które jest konieczne do poprawy warstwy estetycznej renderowanej sceny zgodnie z oczekiwaniami wymagających użytkowników, i brak liniowego przełożenia mocy sprzętu na jakość grafiki;
- koszty i czas produkcji (więcej detali to wykładniczo więcej pracy przy modelowaniu, teksturowaniu, optymalizacji itp.).
W przeszłości każdy nowy shader czy sposób oświetlenia sceny zapewniał gigantyczny skok wizualny przy stosunkowo niskim koszcie. To już niemożliwe.
Jeśli chcemy, żeby deweloperzy za każdym razem dokonywali jakiegoś (choć już, niestety, niewielkiego) postępu, oferując ustawienia "Ultra", to musimy się pogodzić z tym, że drobny skok w jakości wymaga sporego skoku w mocy obliczeniowej (i cenie sprzętu). To jest dla wielu graczy nieakceptowalne, dlatego inżynierowie poszli w stronę "ulepszaczy" AI, dzięki którym można zyskać więcej jakości za mniej mocy. Ale tego rodzaju rozwiązania również zaczynają budzić opór środowiska graczy. No i mamy sytuację aporyczną, z której trudno znaleźć jakieś sensowne wyjście. Nie można mieć ciasteczka (oczekiwać nawet małych skoków w jakości) i zjeść ciasteczka (na tanim lub starym sprzęcie). ;)
wtedy był możliwy rozwój gier pod względem grafiki niskim kosztem
Zależy, co rozumiesz pod pojęciem "niski koszt". Dla przeciętnego Polaka dobry sprzęt był na przełomie XX i XXI wieku czy w pierwszej dekadzie naszego stulecia koszmarnie drogi. Np. w dniu premiery "Crysisa" komputer rekomendowany do udźwignięcia tej gry kosztował ok. 350% średniej pensji w Polsce, zaś sprzęt potrzebny do komfortowego grania w "Alana Wake 2" kosztował trzy lata temu ok. 190% procent średniej pensji (dwa razy mniejszy udział względem zarobków). Między innymi dlatego gaming stał się bardziej masowy.
Co więcej, różnica w cenie między rekomendowanym sprzętem do grania w HL2 (najwyższe ustawienia) a sprzętem do grania w "Crysis" (najwyższe ustawienia) wynosiła 50-100%. Różnica czasowa między premierami - 3 lata. Dziś różnice w cenie są raczej mniejsze (30%-60%), jeśli chcesz zagrać na najwyższych ustawieniach i w najlepszej jakości w gry, które mają trzyletni odstęp między premierami, choć jakiejś wielkiej zmiany w jakości graficznej nie widać.
Owszem, sprzęt jest drogi, ale to właśnie koszt postępu (nawet drobnego). Wyjaśniłem wyżej, dlaczego. Jeśli pytasz, czy warto, to odpowiem: IMHO nie do końca i nie zawsze. :)
Zgadzam sie z tym co napisałeś, jednak wciąż nie mogę uznać zachwytów nad grafiką w obecnych tytułach ponieważ jak sam napisałeś występuje prawo malejacych przychodów. Z tego tytułu nie mam zamiaru śledzić marginalnych nowinek w technologii grafiki. Skupiam się na grach z dobrym gameplayem i pro-graczową polityką wydawniczą.
Tu jest w cholere czynikow najlepszym przykladem jak dlss i fg dzialaja z rt to portal rt i demo hl2rt dlss to nie narzedzie ktore magicznie dziala tylko prosty model ktory uczy sie nabierzonco przewidywac najlepiej pokazalo to comunity watch dog 2 gdzie zostal zaimplementowany dlss 3 potem 4 i teraz chyba 4.5 bez generatora klatek to tez pokazalo ze ta technologia jest banalnie prosta w implementacji problem polega natym ze nowe karty maja wyciete jakies stare modoly czy to software czy hardware i w przypadku nvidi to dlss ratuje sytuacje kolejnym ogromnym problemem jest poprawna implementacja tak jak kiedys studia mialy dzialy Tak dzialy poswiecone AMD i Nvidi w samej tylko optymalizacji i implementacji rozwiazan tak teraz zostal moze jeden pracownik lub robi to ai albo jakis programista z tutorialem od nvidi / amd zeby poprawnie to zaimplementowac trzeba wlozyc troche pracy i efekty widac w cp2077 albo w wartunderze gdzie generator klatek jest precyzyjny swoja droga ciekawi mnie to czemu nikt nie gada o FG w wartunderze to co programisci tam wykombinowali to naprawde robi wrazenie .... (nadal widac spadki ) tak czy siak 1. Sama optymalizacja gier sieee i nierosnie
2. Zla lub fatalna implemetacja systemow dlss i fg / FSR
3. Zwiekszenie nakladow na agentow ai ktorzy maja zastępować programistow a konczy sie tym ze kod jest pociety i czesto ma wiecej problemow (gierki robione przez agentow ai w s&box )
Przecież Windrose, jest w wczesnym dostępie xd to nie ma co się dziwić że taką optymalizacje ma
No to zobaczcie grę Running Train (jaką ma grafikę i jak działa). To ma 30 FPS na ultra na moim starym mobilnym RTX2060! Spokojnie ponad 50 FPS na RTX5060 bez FG.