Super gra, mam ją od dnia premiery.
Olbrzymia stacja kosmiczna, ty jako Amanda — zero jakiejkolwiek broni i ta dzicz.
A jak już cię złapał w jakiejś misji, to po prostu straszne uczucie przed ekranem. Nie dość, że stres jak diabli (w żadnej innej grze tak się nie bałem), to jeszcze od razu: akcja nieudana. Czeakam jak jasna cholera na dwójkę.
Zresztą Poza Isolation mam jeszcze Alien Colonial Marines https://youtu.be/Z8eE4PvvFtg?si=v_5d4yVKiceQgKSQ,
Aliens Firetem elite (średnia)i Alien Dark Descent.
i super - mogliby zrobić coś z tego jak Aliens dark descent ( fajny klimacik - super gra ) tylko z 1 lub 3osoby
Alien Isolation było prześwietne. Jedyne czego mocniej mi tam brakowało to ciekawszych postaci fabularnych, i też więcej interakcji na lini inni ludzie - Alien. Widać, że nie było za bardzo na to środków, a nie łatwo sensownie połączyć AI Aliena i ludzkich przeciwników. Cała para poszła w Alien i słusznie.
Czekam.
Przez pierwsze 4 godziny to była gra idealna, wydawało mi się że to najlepsze w jaki sposób można było przedstawić klimat pierwszego Aliena na komputerze. Później niestety to już zrobiło się strasznie męczące. Zadanie odkręć jakiś tam zawór, gdy przepełzłeś przez pół stacji to okazało się, że zawór był zamknięty w szafce elektrycznej, do której przycisk był nie obok, ale na drugim końcu stacji nie wiadomo dlaczego, no to pełzłeś znowu przez pół godziny, na miejscu okazywało się, że przycisk nie działa bo bezpiecznik się przepalił a magazyn z bezpiecznikami, to akurat na trzecim końcu stacji. Jak już przypełzłeś z bezpiecznikiem do przycisku a później znowu do szafki to okazywało się, że zawór zardzewiał a WD-40 to akurat trzymają na czwartym końcu stacji i tak w koło Macieju. Pod koniec marzyłem już tylko o napisach końcowych, bo nie lubię zostawiać gier w które już włożyłem jakiś tam wysiłek, albo chociaż o znalezieniu bazooki, żebym mógł w końcu przypier...niczyć w tego potwora o DLC nie było już nawet mowy. Mam nadzieję, że trochę inaczej będzie to tym razem wyglądało.
Klimat podkreślany oprawą utrzymaną w charakterystycznym retro-futurystycznym stylu był miodzio. Zrobiłem 2 podejścia do izolacji, ale ostatecznie zawsze odpadałem przez gameplay opierający się na uciekaniu. No nie jestem fanem i generalnie średnio przyswajam horrory oparte na podobnym schemacie.