WindMorro i baltazar1908 mają rację. Pożyjemy i zobaczymy, czy wyjdzie na to dobre.
Odejście Kojima z Konami wyszło na dobre, bo gdyby nie to, nie byłoby Death Stranding 1-2, a tylko kolejne 10 części Metal Gear Solid z powtarzalne pomysły niczym Assassin's Creed i Call of Duty, bo pewnie tak chciał Konami (to tylko są moje przypuszczenie). Z drugiej strony, BioWare wyszło na złe, bo odeszli lepsi ludzie, a zatrudniali "specjaliści od LGBT", co "wiedzą najlepiej". CD-Projekt też odeszli ludzie, a zatrudniali nowi, dlatego każda gra od nich jest inna i w ogóle nie przypomina poprzednika, ale wszystkie gry są dobre. Ci, co odeszli, założyli własne firmy i stworzyli gry. Jedni robili dobre gry, a inni słabe i rozczarowujące gry.
Odejście ludzie z firmy raz wyjdzie na złe, a raz na dobre. To jak loteria. Trudno jest przewidzieć przyszłość, bo ludzie są różne. To zależy od sytuacji. I tak firmy zatrudnią nowi i utalentowane ludzi. Wszystko ma swoje plusy i minusy.
Ale jedno jest pewne, że robienie kontynuacji Dying Light z te same pomysły nigdy nie wyjdzie na dobre, bo gracze później czy prędzej zaczną narzekać, że to już wszystko widzieli. Tylko nowe gry z niepowtarzalne pomysły mają większe szanse na sukcesu. Więc mam nadzieję, że nowy dyrektor będzie miał lepsze pomysły.
Czas pokaże.
DEI od Tencentu raczej nie ma co się obawiać, ale nie zdziwiłbym się gdyby następna część cyklu była 100% kooperacyjnym multi z wewnętrzną walutą. Sklepik z kosmetyką jaki pojawił się zresztą po przejęciu Techlandu, pokazał w jakim kierunku będzie podążać wizja nowych właścicieli. Nie wiem, ja chyba bardziej wypatruję teraz trzeciej części Dead Island od której to wszystko się zaczęło, niżeli DL3.