Rozumiem go. To jego wybór i wolność. Uszanuję to. Ale ma rację, że inni niech nie idą za jego śladem. Bo kontynuacji nie są złe, jeśli twórcy gier mają mnóstwo, niewykorzystane dobrych pomysłów, co nie zmieściłoby się w pierwszej części gry.
Fallout 2, Icewind Dale 2, Baldur's Gate 2, Half-Life 2, Portal 2, Gothic 2, Wiedźmin 3: Dziki Gon, Red Dead Redemption 2, Silent Hill 2, niektóre części Resident Evil, czy nawet Hollow Knight Silksong, Final Fantasy V, VI i VII, Super Metroid, wiele części Legend of Zelda są dla mnie bardzo udane kontynuacji i nie żałuję, że w ogóle istnieli do tej pory.
Ale jeśli chodzi o Gothic 3, Command & Conquer 4, wiele części Assassin's Creed, Call of Duty, Dragon Age i tak dalej, to zupełnie inna sprawa.
Krótko mówiąc, jeśli nie masz dobrych pomysłów i nie masz chęć tworzenia z wielkie pasji, to lepiej nie robić kontynuacji zupełnie na siłę. Niestety wydawcy są często chciwi i pazerni i nie raz zmuszają twórcy do robienie kontynuacji na siłę, zamiast wymyśleć coś nowego.
To dobrze, że niektóre gry nie mają kontynuacji i nie musimy doświadczyć rozczarowanie. Jeśli twórcy mają dobrych pomysłów, to tak będą robić kontynuacji. Wszystko przyjdzie na to właściwy czas, czego przykładem jest Baldur's Gate 3.