Im więcej tych tematów tym większy niesmak bo jako głównie gracz na PC nikt nigdy nie podnosił takiego lamentu gdy znikały fizyczne wydania ze sklepu. Teraz mówimy o jakieś wolności i radości z hobby czyli jako PCtowiec zostało mi to wszystko zabrane.
Albo jednak inny się zrobił klimat po ostatnich rurach korporacji: niszczenie rynku sprzętu elektronicznego posiadanego na własność, usuwanie zawartości z kont, podnoszenie cen...
Wszystkie gry które mam, czy to fizyczne czy cyfrowe mogę odpalić na każdym sprzęcie który posiadam.
Jeśli Sony pozwoli odpalić na konsoli wszystkie gry które masz w kolekcji, wymieni Tobie każdą wersje gry fizycznej na cyfrową, pozwoli współdzielić bibliotekę w rodzinie ( to nigdy nie przejdzie, bo Sony to pazerna korporacja ) to ludzie szybciej się przyzwyczają.
Sam zbieram gry od lat 80, ale do tych nowszych nie mam absolutnie żadnej nostalgii i jak je przechodzę to o nich zazwyczaj zapominam. Są wyjątki, ale nie warte darcia szat ;)
Nie ma co się oszukiwać, większość dzisiejszych graczy nie ma ochoty na zbieranie pudełek i płyt, jesteśmy w mniejszości i w końcu wymrzemy.
2004 a 2026 to są dwie, różne światy. To pokazuje, jak przez ten czas Internet i społeczności graczy się zmieniły.
No, konsoli do gier to dla WIĘKSZOŚCI graczy w Europie i USA najważniejsze platformy do gier. PC to była dla niektórzy drugorzędna sprawa, dopóki nie zyskał większej popularność dzięki STEAM i większe biblioteki gier.
Oczywiście, że będą walczyć, bo mają w tym interesie.
Jak nie mogą sprzedawać gry pudełkowe, to tracą na tym. Nie będą zarabiać na używane gry.
Mimo to sieć przez wiele lat była jednym z najważniejszych miejsc zakupu i odsprzedaży używanych gier w Wielkiej Brytanii.