Patrzę na te gameplaye i jakoś nie wyobrażam sobie, że miałby to być poważny kandydat w wyścigu po tytuł gry roku. Nawet gdyby opóźnili GTA 6. Na chwilę obecną to raczej Resident albo Pragmata.
No, nie każdy gustuje w Resident lub Pragmata, bo to kwestia gustu. Każdy tytuł na STEAM nie jest dla wszystkich.
Śmieszne są te komentarze lol. Przypominam, że RDR1 też było drewnem na poziomie fabularnym, a potem wyszło RDR2.
Rozumiem, że gra jest dobra, ale nazywanie jej dziełem lub czarnym koniem tego roku wygląda jak "gdzieś już widziałem" wpis o takim samym wydźwięku, więc ciężko to traktować poważnie. Do tego szkodzi to samej grze jak i temu portalowi bo tak wysokie oceny "dziennikarzy" (czy jak ich tam zwać) przed premierą to wielka czerwona flaga.

Co do "gdzieś już widziałem"...
"Mina the Hollower" przypomina mi gry "Legend of Zelda: Oracle of Ages/Seasons" dla Game Boy Color, jeśli chodzi o styl graficzny i elementy rozgrywki, ale już minęło aż 25 lat od tej premiery. Ach, te wspomnienie... Jaki czas bardzo szybko leci...
Nie no, kuźwa, nie róbmy jaj, żeby wracać retro do GB Colora. To już jakaś parodia tematu.
Ale zrozum, że te rodzaje gry mają pewne zalety. Są zaprojektowane z myślą o SteamDeck i dzięki temu te gry są czytelne na małym ekranie i dobrze wyglądają. Nie każdy gra na dużym monitorze.
Niektórzy narzekają na Mina the Hollower i to zupełnie na siłę. Jak wybredni i kapryśne dzieci. 😂
Niektórzy już zapomnieli, że to kwestia gustu i nie każdy tytuł na STEAM jest dla wszystkich. No, Mina the Hollower jest zaprojektowany z myślą o SteamDeck, a tam będzie wyglądać lepiej (i czytelniej) na małym ekranie. Nie każdy musi grać na dużym monitorze 4K.
Jeszcze w to nie grałem, więc wstrzymam się od ocenianie grę, czy to jest dobra. Wy też powinno.
Miłego dnia!