Niestety większość tych gier była fatalna i potem zamieniały się w zwyczajne śmieci cyfrowe bez żadnej wartości. Bo o ile gry z Harrym Potterem, King Kong czy Toy Story były całkiem udane, tak niestety większość to klepane badziewie na jedno kopyto najmniejszym kosztem.
I to jest świetna wiadomość, ostatni raz grałem w tą część może 8-10 lat temu i już wtedy musiałem kombinować z niektórymi ustawieniami głównie graficznymi. Bo tak gdzie były błyski, to gdy się na to spojrzało to ekran robił się cały jasny. A ta odsłona ma fantastyczną baśniową otoczkę, więc z przyjemnością wypróbuję odświeżoną technicznie wersję.
Nawet jeśli takie coś zostanie wykradzione, choć jestem mocno sceptyczny czy to nie jest kontrolowana dodatkowa reklama bo tych niby materiałów "zza kulis" ostatnimi czasy jest bardzo dużo. To na pewno nie sprzyja to pozytywnie w walce takim inicjatywom jak SKG, a tylko dolewa oliwy do ognia korporacjom które jeszcze bardziej będą ograniczać swobodę gier na łańcuchu sieciowym z coraz bardziej agresywnymi zabezpieczeniami.
Można też puścić trochę wodzy fantazji i pomyśleć że te wycieki kontrolowane są celowo robione aby usprawiedliwić coraz bardziej agresywne zabezpieczenia na przyszłość.
Jeśli te informacje będą prawdziwe, to Szóstka będzie miała u mnie bardzo duży plus względem poprzedniej części. Lubię takie urozmaicenia rozgrywki, bo ja chętnie bym tankował pojazd w takim San Andreas jeżdżąc po drogach poza miastem gdzie można było spotkać stacje benzynowe. Fajnym smakiem by było również to żeby w końcu własny samochód nie znikał i zawsze był tam gdzie go porzuciliśmy w takim, a takim stanie. Coś podobnego jak było w Mafii, bo nie pamiętam jak było w Piątce. Ale pozostałe odsłony z Czwórką na czele to niestety własna ulubiona fura była tylko fajna do zabawy gdy nie wypełniało się misji, bo co z tego jak pojechałeś własnym wozem na misję jak po przerywniku już jej nie było i trzeba było kraść coś losowego...
Ne rozumiju Co drugi prezes każdego korpo powinien nosić taką koszulkę, przynajmniej nie musiałby odpowiadać na wszystkie niewygodne pytania bo koszulka by pełniła taką funkcję.
To akurat będzie fajna opcja, bo już tu kiedyś pisałem że jeśli GTA VI uderzy w podobne tony technologiczne jak GTA IV to kiedyś kupię. Natomiast jeśli to będzie kolejna Piątka, to podziękuję.
Kończące się paliwo doda pikanterii do misji tak jak było w Mafii, a do tego jeszcze większa reakcja policji na stłuczki, potrącenia czy mandaty za nieprzepisową jazdę przyjmę z otwartymi ramionami.
Więc kto wie, może zaskoczą mnie pozytywnie mechanikami, bo fabularnie z tego co pokazywali raczej przy GTA IV błyszczeć nie będzie.
Drążek kijowy, ale poducha fajna. Ale teraz przynajmniej widać skąd te zwolnienia, bo to jest tak jak babę się wpuści do zarządzania gierkami, min. niszczy id software żeby mebelki robić 🤪
A tak już całkiem serio to takie kooperacje są naprawdę słabe kiedy marka leży i kwiczy, a Xboxa nawet w sklepie nie da rady kupić. Takie rzeczy mają urok i nawet gracze chętnie kupują kiedy z całą resztą wszystko gra, a tutaj jeden wielki kibel lecz patrzcie jaka zajebista podusia!
Oni chyba szukają frajerów aby dorobić sobie na koszulkach, bojkotuje może pięć osób a gra idzie jak świeże buły mimo że jeszcze jej nie ma.
Nie jestem dla nich targetem, bo nie zamierzam kupić GTA ani tym bardziej ich koszulek.
Gdyby gdzieś w pobliżu była podobna inicjatywa to bym chętnie skorzystał, klimacik pierwsza klasa przy tych telewizorach i oryginalnych Xboxach. Oczywiście wszystkie inne sprzęty retro również mile widziane, gdybym był takim miliarderem jak Alex to bym przynajmniej raz w roku organizował dla wszystkich z forum takie retro. Jakaś hala, monitory, telewizory i sprzęty oczywiście.
Chociaż nie wiem czy bym się nie ograniczył głównie do starszych pecetów dla klimatu, bo konsole i telewizory mogłyby być trochę kłopotliwe szczególnie w większej ilości do rozgrywek sieciowych.
Jeśli to nie bujda, to nie wiem jak można być tak ograniczonym. Jestem w stanie zrozumieć że wielu ludzi takie rzeczy faktycznie może uważać za śmieci i nigdy by ani grosza na to nie wydali, ale żeby w dobie internetu nie sprawdzić czy to jest coś warte jeśli jest się w posiadaniu tylko od razu na śmietnik?
Ja też jestem jego widzem, bo po prostu bardzo lubię jego materiały które uderzają w tony mojego gustu i zainteresowań. W sumie oglądam wszystko co wpuszcza na kanał, no może poza "strimami" bo takich rzeczy nie oglądam w ogóle bo po pięciu minutach bym usnął. Podoba mi się też to że ma cechę której że świecą szukać na YT, czyli jak coś pokazuje, recenzuje czy po prostu mówi na jakiś temat to prawie nigdy nie ma cięć. No chyba że przychodzi kurier lub bateria się rozładowuje. Ale ogólnie to rzadkość, bo jak widzę inne materiały na wielu kanałach to jak w 10 sekundach 10 cięć to mnie coś trafia. Zamiast stawiać na naturalność to robią milion dokrętek co sekundę. Niektórzy próbują to całkiem dobrze maskować, ale przede mną tego nie ukryją. On nawet jak walnie głupotę to ją po prostu zostawia, a nie tnie materiał z dokrętkami co ma nawet swój urok.
Ja go poznałem od innej strony, czas na crapy przyszedł dopiero później choć osobiście bardziej kręci mnie crapowizja w jego wykonaniu bo jest ciekawsza i zabawniejsza.
Też uważam go za fajnego gościa ogólnie, a co do tej całej sytuacji to w sumie pozostaje do niej neutralny bo sam nie wiem co o niej myśleć po prostu i szczerze mówiąc mam to głęboko.
PS żeby innym żyłki nie pękały, niech każdy robi sobie co chce ze swoim kontem ale pożartować sobie mogę 🤭
Dobrym przykładem jest choćby port pierwszej Mafii na konsole gdzie wszystko zostało uproszczone do granic możliwości, albo mimo że wspaniały FEAR 2 z którego również wyleciało wiele mechanik z jedynki która była tylko na PC.
Jak ktoś płaci niemałą kwotę za grę to ma prawo wymagać, no chyba że GTA VI będzie darmową grą dla każdego to wtedy nie ma mowy o żadnych roszczeniach.
Skąpi gracze, mało grosza sypią na największe arcydzieło w branży gier to nie dziwne że projekt niedomaga. To wszystko wina graczy, powinni zawinąć żagle skoro mają tak fatalne wsparcie bo oni (gracze) po prostu nie są tego warci aby móc nawet to testować.
Odniosę się tylko do pierwszego punktu bo z resztą jak najbardziej się zgadzam. I tutaj też masz rację, wiem że nie słychać co mówi aktor, bardziej mi chodziło że mimo że lektor jest na pierwszym planie to jednak słychać indywidualny głos aktora. Jego barwę, manierę czy w jaki sposób wypowiada swoją kwestię. Więc w pewien sposób indywidualność jest zachowana w przeciwieństwie do dubbingu gdzie aktorzy są tak tragicznie dobierani że nawet najlepszy film człowiek ma wrażenie że ogląda jakiś serialik Disneya dla nastolatków.
Biorąc za przykład takiego choćby Stalker Zew Prypeci zawsze na każdą poważniejszą misję lubię odpowiednio się przygotować, naprawić bronie które zamierzam wykorzystać. Ocenić ilość amunicji jaka będzie potrzebna na taką wyprawę, a także prowiant i środki lecznicze. Podobnie też czyniłem w grach typu Gothic i tym podobnych.
I wracając jeszcze raz do poziomów trudności, to na wyższych poziomach przeważnie gram na PC gdzie mam mysz i klawiaturę. Na konsolach w wielu grach wybieram poziomi niższe jak łatwy czy normalny, ale wynika to z tego że na padach mimo wszystko trudniej się celuje. Pomijam oczywiście platformery czy ścigałki gdzie kontroler jest najlepszym przyjacielem w tego typu grach, chociaż mam wrażenie też że w przypadku konsol się zestarzałem trochę. Bo kiedyś całą serię Halo na Xboxa i X360 wciągałem nosem na legendarnym w pojedynkę, było ciężko ale satysfakcja gwarantowana. Więc albo nie ten wiek już lub wtedy kontrolery były lepsze bo PS2/PS3/X/X360 pawie we wszystkim wybierałem wysokie, a nawet najwyższe poziomy trudności.
I tak samo jak chodziłem na "własne" włamy to też zabierałem tylko cenne rzeczy zostawiając całą resztę z tego samego powodu co powyżej. Sprawiało to znacznie więcej frajdy niż wyniesienie całego powozu w kieszeni postaci 😅
Z poziomami trudności u mnie jest loteria, gry gdzie nie czuję się zbyt pewnie ale lubię w nie grać często wybieram poziom łatwy. Natomiast są gry gdzie jadę po bandzie z poziomami jak choćby Gran Turismo gdzie wyłączam nawet ABS i TCS, bo tylko wtedy daje mi to pełną satysfakcję. Zresztą w prawdziwym życiu też lubię takie pojazdy, szczególnie z epoki kiedy takie bajery były za ekstra dopłatą. Fajnie było poszaleć na torze taką furą nad którą to ja mam władze, a nie komputery sterujące pojazdem. Kolejna gra to taki Splinter Cell Chaos Theory, również najtrudniejszy poziom trudności bo satysfakcja z gry jest ogromna czy Hitman Blood Money.
Wybieranie nietypowych dróg ma swoją zaletę, bo można odkryć wiele ciekawych lokacji czy po prostu zobaczyć coś innego.
Też zawsze broniłem psiaka w Fallout, zdarzało mi się że kiedy czekała mnie bardzo ciężka przeprawa zostawiałem go w bezpiecznym miejscu i potem po niego wracałem.
Kurczaki, to naprawdę dobrze by brzmiało. Powinieneś wysłać im pomysł i zainkasować tantiemy za każdą przyszłą sprzedaną kopię.
Nie wiem jak Diablo 2 na Switch było wydane fizycznie, ale Trójka była pełna na kartridżu co nie zmienia faktu na specyfikę tytułu że pobierała mnóstwo aktualizacji spowodowanymi niektórymi zmianami czy wydarzeniami. Ale można bez problemu grać na całkowicie odciętym internecie i bez aktualizacji bo gra jest pełnowartościowa zawarta w całości na kartridżu.
Tutaj też mają szansę tego dokonać biorąc pod uwagę ile rzeczy już wyszło aby wypełnić kartridż robiąc samodzielną grę, ale patrząc że D2R wymaga logowania do konta i połączenia z internetem to tutaj niestety też tak będzie.
Diabełek Trzeci pod tym względem to najfajniejsza odsłona konsolowa na sprzęty typu PS3/X360/Switch nie wymagająca konta jak i aktualizacji do zabawy w pojedynkę, a Nintendo Switch miał bardzo fajną edycję specjalną z powodu wydania tej gry. Szkoda że nigdy nie udało mi się kupić takiego zestawu, bo była ładna ale bez przekombinowania.
Twórca jak widać przyzwyczajony do dawnego rynku gier i wcale mu się nie dziwię, czasy może z mniejszymi budżetami lecz głównie z pasjonatami zamiast księgowymi z tabelkami dyktującymi warunki. Legenda branży, twórca mojego ukochanego Deus Ex, System Shock czy świetnej platformówki Epic Mickey.
Emerytura jak najbardziej zasłużona twórczo jak i wiekowo, więc życzę mu dużo zdrowia.

Ja od kołyski byłem katowany metalem, więc w sumie to mi płynie we krwi jako główny nurt do dzisiaj. A były to właśnie zespoły jak Metallica, Slayer, Megadeth, Iron Maiden, Pantera, Black Sabbath, Anthrax, Warlock i jeszcze wiele można by było wymienić.
Pamiętam jako mały gówniak kiedy już nauczyłem się obsługi magnetofonu uważnie przyglądałem się okładkom, niektóre bardzo mnie fascynowały gdzie widziałem jakąś głębię i po chwili odpalałem kasetę przenosząc się do innego świata. Bardzo mi się podobała i nadal podoba ta od Master of Puppets, również od Fear of the Dark i Somewhere in Time.
I nie wiem czy łatwo byłoby mnie nazwać fanem jednego tylko zespołu, ale na podium naprzemiennie stało Iron Maiden, Metallica i Megadeth które najbardziej mi podeszły bo najwięcej tych kaset słuchałem.
Ale moim najważniejszym albumem wszechczasów jest oczywiście ...and Justice for All Metalliki, najdoskonalsze dzieło muzyki jak dla mnie pod każdym względem. Więc jeśli stawiam ten album na podium, czyli wychodzi na to że jednak Metallica mimo że aktualnie jestem bardziej zwolennikiem Megadeth z wielu względów.
https://www.youtube.com/watch?v=HbokBTEBEOE
I to fajnie pokazuje że piractwo teraz nie jest dużym problemem, ale może się zrobić ciekawiej po wszystkich tych zapędach zabijania wydań pudełkowych i nie tylko jak się okaże że piractwo wzrośnie i to znacząco.
Mam trochę takich natręctw i wymienię kilka z nich które mi aktualnie przychodzą do głowy.
Nie lubię szybkiej podróży w grach i czy to TES, Wiedźmin czy Gothic to popylam sam lub konno bo po prostu sprawia mi to dużo przyjemności. Podróże konne we Wiedźminie 3 to coś co naprawdę uwielbiam i nigdy mi się nie nudzą.
Również staram się mieć porządek w ekwipunku, a także czyścić go na bieżąco ze zbędnych śmieci.
Trochę pasuje do powyższego, ale nauczyłem się tak grać w wiele gier że nie zbieram wszystkiego co popadnie. Idę głównie po ten przedmiot po który mnie wysłali i ewentualnie przygarniam coś co mnie zainteresowało.
W strzelankach gdzie podczas trudniejszego starcia zmieniam co chwile bronie to gdy się sytuacja uspokaja to zatrzymuje się aby wszystkie przeładować aby były gotowe na kolejną rzeź.
To takie pierwsze jakie mi przyszły do głowy, a jak coś sobie jeszcze przypomnę to uzupełnie.
I jest jeszcze jedno, ale to bardziej dotyczy ustawień graficznych bo nigdy nie używam generatorów klatek i tych wszystkich pozostałych ulepszaczy. Jestem fanem surowej mocy, nawet kosztem mniejszej ilości klatek.
Tej wiadomości to szczerze się nie spodziewałem, ale jak widać nawet Dario przed kosą się nie uchronił. Świetny aktor i coraz mniej ludzi jego pokroju, ale dzięki bogatemu dorobkowi będzie wieczny.

Uwielbiam cmentarze w grach, to jedne z moich ulubionych lokacji pod warunkiem że mają dobry klimat i pasują do danej gry.
Będę grał, bo bardzo chętnie po raz kolejny wrócę do tego świata. Szkoda jedynie że dodatek ominie pierwszego Switcha, ale jakoś będę musiał z tym żyć.
Na razie są zbyt zajęci jak to zrobić, aby wykraść graczom wszystkie wydania fizyczne z aktualnych jak i poprzednich konsol żeby kupili je jeszcze raz w formie cyfrowej na PS6. Ponoć do tego są już szkolone specjalne jednostki Ninja.
Piracona? Nie ma mowy, gracze własne rodziny i swoje narządy zaprzedają aby tylko nabyć GTA VI.
Mnie ciekawi czy można zmienić sobie na taką samą, wtedy ma się taką jak główną jak i poprzednią 🤪
W przypadku GTA jest to bezsensowna opcja, przecież taki NPC zaraz i tak by zginął przejechany przez karetkę w najlepszym wypadku. No chyba że byłoby to jeszcze bardziej rozbudowane i pojawiałby się nekrolog z możliwością pójścia na pogrzeb. Poza tym GTA to nie jest seria gier pokroju TES czy Gothic aby wprowadzać taką mechanikę, bo tam ludzie to zwykłe pionki na makiecie.
Też czekam na ten cud graficzny jeszcze na UE5, a jak nie było tak nie ma. Filmy specjalne skrojone w syntetycznych warunkach z odpowiednim doborem mocy aby mamić twórców jaki mają wspaniały silnik do tworzenia gier. Natomiast potem prawie w żadnej grze tego postępu nie widać, ale Epic nie musi się starać skoro pieniądze z Fortnite się zgadzają.
Coś co kiedyś było większym standardem, choć nie u wszystkich tak dziś trzeba o tym napisać bo większość twórców ma głęboko optymalizację. Łatwiej zalecić generowanie sztucznych klatek, bo co się będą przemęczać.
Jesteśmy prawdziwym ostatnim forum w całym światowym internecie, u nas nie ma tematów tabu. No może jeszcze sadistic, ale to jest raczej miejsce dla osób niestabilnych umysłowo jeśli mogę nazwać to tak w miarę ładnie. Aby Google nie wzięło mnie za psychopatę.

No i najważniejsza sprawa, czyli klimat bo wiadome że teraz w każdej grze musi być modnie. Czyli nawalone wszystkiego ile popadnie i tak zamiast prawdziwej mrocznej jesieni i gołych drzew w roli straszydeł dostajemy puszczę białowieską. Tutaj to jest mój największy zarzut, bo te gołe drzewa naprawdę robiły klimat i budziły grozę, a w rimejku już niestety tego nie ma w takim stopniu.
Więc wcale by mnie nie zdziwiło że czas działania OLED idealnie pasuje producentom, bo wiadome że część będzie używać aż całkowicie zajedzie. Ale sam mam w rodzinie osoby co wymieniają często co trzy lata kiedy im się logotypy kanałów wypalają lub na krawędziach matryca postrzępiona.
OLED piękna rzecz, ale pod wieloma względami tak niepraktyczna że nawet do telewizji się nie nadaje. Tylko gierki, strumieniowanie lub DVD/BD.
Prey (2017) to wspaniały tytuł, ale też uważam że te budżety są jakieś chore. Zresztą w przypadku filmów również, tyle że na filmie łatwiej zarobić bo wystarczy że dobry marketing przyciągnie ludzi do kin. Gry to już bardziej złożony produkt bo potrzebuje jakiegoś sprzętu w postaci konsoli (które aktualnie są bardzo drogie) czy komputera które również tanie nie są przy aktualnych zawirowaniach na rynku i także gracza oraz czasu na dany tytuł. Film jest mniej absorbującym produktem i w większości wypadków po dwóch godzinach jest już po wszystkim, a widzów jest znacznie więcej na świecie niż graczy.
Ja tam wolałem czasy kiedy gierki robiły nerdy dla nerdów w kameralnych studiach i żeby inni mogli mnie wyzywać, że jestem dużym dzieciuchem bo gram w gierki 🤪
Najgorszym rakiem okazał się szybki internet i przestrzeń dyskowa na konsolach PS3/X360, bo o ile w czasach premier tych konsol kiedy dyski były mikro to całe gry znajdowały się na nośnikach. Natomiast potem nastała patologia aby przyspieszać premierę to do tłoczni trafiał bubel, który był łatany w dniu premiery pobieraną aktualizacją.
Najtrudniej będzie z osobami które zmienią nie tylko pseudonim, ale także obrazek profilowy.
Wychodzi na to że byłbym najmądrzejszym niemowlakiem na świecie, a do tego mógłbym zostać "prawdziwym" jasnowidzem bo bym przewidywał wszystkie wydarzenia czy gdzie i kiedy jaka firma wypuści taki oraz taki produkt.
Jak na film oparty na grze uważam że był bardzo fajny, miło wspominam i zdarzało mi się do niego wracać. Jedynie nie podobało mi się że w stosunku do gry był trochę zmieniony wydźwięk całej historii i końcówka dla mnie była głupia. Ale reszta klimatu filmu to jak dla mnie petarda.
A o tej Pani niezbyt dobrze to świadczy skoro akurat ten film wymienia jako najgorszy film wszechczasów. Wychodzi na to że jak na profesjonalną aktorkę ma bardzo ubogie rozeznanie filmowe.
Natomiast ten drugi nowszy film może kiedyś nadrobię, choć ta szczupła mała dziewczynka dość zabawnie wygląda z tą wielką giwerą.
Kiedyś się grało i oczywiście mam w swojej GOG kolekcji, a szkielecik na pierwszym zrzucie wygląda jakby się zesikał 🤪
Pan śmierć kradnie cudze ciało i zamierza wykończyć niedoszłego teścia oraz gwizdnąć mu córkę.
Facet cały czas myśli że uratuje zmarłą żonę, a w rzeczywistości to on jest martwy i zakwalifikowany do wyjęcia wtyczki.
Podmienione dziecko przez które większość osób ginie w zwyczajnych okolicznościach.
Żołnierz biega po biurowcach robiąc prawdziwy rozpierdziel z powodu jakieś małej dziewczynki i czasem robi sobie przerwy, ażeby słuchać radia lub oglądać telewizję albo odsłuchując automatyczne sekretarki.
Gry Nintendo to jest świetne lekarstwo na wypalenie jeśli nadal chcesz grać, ale brak z tego radości.
Nie chcę marudzić, ale obawiam się że to przejście na nową wersje UE to będzie kolejny festiwal błędów.
Jeśli będzie miodna tak jak w swoich latach świetności Pro Evolution Soccer, to wielu fanów dobrej piłki kopanej będzie miało w dupie licencje. Wiadome że fajniej się gra z rzeczywistymi odpowiednikami w piłkę czy nawet takie Gran Turismo, ale PES/ISS mimo mocno okrojonych licencji świetnie sobie radziło.
Niech wsadzają do każdego drona małego Chińczyka i niech kręci korbką doładowując drona, dużo ich tam mają więc nie powinno zabraknąć.
Dystrybutor oliwki dla dzieci i fanatyk klusek na parze marzy o bezprawnej karierze na dzielnicy.
Zastanawiałem się o co chodzi z tym szczurem, ale widzę że Marky to wytłumaczył. Natomiast chorągiewki wiadome że symbolizują pracowników, chociaż też jak zobaczyłem tą czerwień to mi się skojarzyło z Koreą Północną i klaszczącymi płaczącymi kobietami na widok wodza.
Asha i tak wyrozumiała, bo jak przyjechała oraz zobaczyła to mogła ich od razu zamknąć. Jak to klasyku, a mógł zabić.
Czerwony ładny, bo ten srebrny taki sobie choć kojarzy mi się głównie z maskotką Megadeth czyli Rattleheadem.
Dobrze dobrze, bardzo cieszy mnie ten cyrografik podpisywany przez konsolarzy. Może nawet sam kupię żeby pomóc im przypieczętować ten pakt z diabłem. Przynajmniej nie będą ze mnie szydzić że na PC pudełka już dawno umarły no i oczywiście więcej przedsprzedaży. Taki popyt to może zabraknąć kopii na serwerach, a pracownicy nie będą nadążać wgrywać kolejnych kopii na serwery.
Przecież ta gra wygląda jak jakiś serialik szkolny od Disneya, a ta panienka na końcu wyjęta jak z jakieś porno gierki.
A co do ekranów na szczęście na rynku mamy wybór i każdy znajdzie coś dla siebie, najbardziej jedynie są pokrzywdzeni fani kineskopów bo ich już nie produkują. Dlatego czasem mnie to irytuje jak ludzie piszą że IPS to do muzeum bo nie pasuje im do światopoglądu, ale skoro jest na nie popyt i mają bardzo dobry współczynnik cena-jakość więc co komu to przeszkadza?
Czasem wątek który prowadzę korci mnie żeby zmienić nazwę na Zrzuty Ekranu z Gier lub Zrzuty z Gier, ale odpuściłem bo nie ja jestem twórcą tego pomysłu i na dodatek to już zbyt długa historia pod tytułem Screeny z Gier. Chyba że zastosować okres przejściowy na zasadzie Zrzuty z Gier (dawniej Screeny z Gier)
Język to też nasza tożsamość i powinno się go pielęgnować na tyle na ile potrafimy.
I oby się tak stało, bo jeśli atak nastąpił tylko dlatego aby pokazać jaka ta firma jest dziurawa i powinna ponieść olbrzymią odpowiedzialność finansową w stosunku do każdej osoby której dane wyciekły to by przyniosło jakiś pozytywny skutek. Niestety tak by się wydarzyło tylko w uczciwym świecie, bo wiadome że nikt za to nie odpowie i będzie można się rozejść.
Więc pozostaje mieć nadzieję że dane faktycznie nigdy nie zostaną ujawnione.
Poruszył ciekawą kwestię, też ciężko mi zrozumieć czemu osoby odpowiedzialne za wykreowany świat w grze czy jej mechaniki nie są chociaż stałymi konsultantami przy tworzeniu scenariusza oraz jak to powinno mniej więcej wyglądać. I pewnie dlatego często dostajemy takie barachło, oczywiście wiadome że to musi być produkcja trochę inna i zawierać jakieś elementy które również przyciągną osoby które nie interesują się grami. Ale jednak głównymi odbiorcami będą gracze i to oni powinni być motorem oraz priorytetem takich produkcji, a udanych na rynku jest naprawdę bardzo mało.
Za przykład może posłużyć może nie jakieś bardzo wybitne kino, ale dwa ostatnie filmy z Mario nad którymi bardzo intensywnie czuwało Nintendo i efekt był genialny. Ja jako gracz i ogromny fan gier z wąsatym hydraulikiem byłem w pełni usatysfakcjonowany dwoma filmami, a szczególnie Galaxy które tak mi się spodobało że kupiłem kopię do swojej kolekcji filmów.
Przeczytałem kolejne komentarze w tym wątku i jednak się cieszę że na razie omijam OLED z daleka wybierając inne typy ekranów. Pozostałe ekrany z tego co widzę w tym mój (tak, mam znienawidzone IPSy możecie się już śmiać) są całkowicie bezobsługowe, a tutaj czytam o jakiś ciemnych motywach, obniżaniu jasności i innych pierdołach żeby przypadkiem coś się nie wypaliło lub pixel nie zaczął świecić. Też miałem przyjemność widzieć zużyte matryce OLED jak choćby Nintendo Switch mojej koleżanki przez co również jestem zadowolony że mam v2 czy telewizor kuzyna. Ja OLED mam tylko w swoim srajfonie i tak, to bardzo ładny ekran a raczej był przez pierwszy rok używania bo niestety co rok widzę że jego kondycja jest gorsza i już nie robi takiego efektu jak świeże telefony tej samej marki czy konkurencji.
Oczywiście nie szkaluję tej technologii bo obraz ma przepiękny i sam lubię obejrzeć na takim czymś film czy pograć. Ale jeśli w przyszłości nic się z tym nie da zrobić lub wymyśleć coś lepszego o tych samych parametrach to wolę bezobsługowe wyświetlacze które posłużą dłużej i nie będą mnie irytować swoimi wadami. No i przede wszystkim nie będę się martwił że zapomniałem wyłączyć TV na programie z paskiem 🤪
Pytanie tylko czy ta technologia faktycznie jest tak trudna do opanowania czy to celowy zabieg, że niby udają że coś robią by w rzeczywistości nic nie robić aby szybciej się zużywały licząc że klient kupi kolejny. Bo inne matryce mimo że odstają jakością ekranu potrafią jednocześnie być nieskazitelne przez wiele wiele lat.
Natomiast motorem napędowym OLED jest piękny obraz, który mimo swojej największej wady przyciąga ludzi do kupowania kolejnych takich telewizorów czy monitorów. Choć Mini/Mikro-LED mocno zaczyna podgryzać rynek większą trwałością i również świetną jakością.
I po co ten krzyk? BF7 też kupią przedpremierowo z wyciekająca śliną z kącików ust, bo przecież większość graczy to narkomani.
Sam też czasami wplatam angielskie słowa kiedy nie potrafię znaleźć odpowiednika polskiego który by pasował ładnie do zdania jak przykładowy remake, ale w większości wypadków mnie to wkurza bo mamy naprawdę piękny i bogaty język który należy pielęgnować zamiast go tak głupio kaleczyć. Czasami jak oglądam jakieś recenzje, materiały, czytam komentarze i tym podobne trafiając na takie kwiatki gdzie można użyć polskich określeń to co chwile rzucane słowa typu core, lore, gameplay, pacing i tak dalej. Już nie wspominając o falach hejtu co działa na mnie dość drażniąco, ale nic dziwnego że weszło to tak mocno skoro nawet dziennikarze w TV tak mówią mimo że po części to również na nich spoczywa obowiązek dbania o język.
Nie twierdze też że mój język jest idealny, ale w przypadku już takich dziennikarzy czy nawet polityków to wypadałoby używać innego języka.
Łysiejący psychol co biega po ulicach i rozjeżdża przechodniów łamiąc wszystkie przepisy oraz granice przyzwoitości.
Wielkim fanem Jagged Alliance i nie pamiętam też tak dobrze grafiki, ale widać co Kolega powyżej wrzucił to Fallout detalami i jakością gniecie wymieniony tytuł.
Najbardziej irytujące jest to, że kości dla AI są zupełnie inne niż dla zwykłego konsumenta. Człowiek byłby jeszcze w stanie zrozumieć sytuację na rynku gdyby takie same kości trafiały do jednych i drugich, ale to są mocno różniące się produkty i nagle dziwnym trafem dla przeciętnego Kowalskiego RAM z 300 złotych zaczął kosztować 1000 złotych...
Zabawniej będzie jak jej puścili nagraną rozgrywkę z jakieś wczesnej alfy i powiedzieli patrz Asia, to jest nowy TES możesz pograć. Ona siadła i myślała, że idzie do przodu po naciśnięciu W nie będąc świadomą że jest robiona w balona 🤪
Ostatecznie nie żałuję że poszedłem w analogiczny model do poprzednika z tego samego segmentu, ale inne droższe zmywarki mocno mnie zaskoczyły swoją tandetnością. Więc mimo tych kilku wad w stosunku do poprzednika jakość jest nadal na wysokim poziomie, aczkolwiek zobaczymy czy da radę wykręcić chociaż w połowie taki wynik jak poprzednik.
Najpierw kupi kuzyn Raziela by po roku stwierdzić że już wstyd mieć tak słaby sprzęt i sprzeda Razielowi za jedną czwartą ceny 🤪
Wiadome że Goticzek Dwa to arcydzieło, ale po co tak prymitywnie obrażać inne wspaniałe gry typu Wiedźmin?
Ale jestem zły, jak oni tak mogli? Dobra co by tu można dokupić do BF6 przed kolejną rozgrywką?
Trochę mnie to bawi jak większość narzeka na Blizzarda jaka to fatalna firma, ale z drugiej strony chcą Starcrafta. Ja widząc jakim beznadziejnym tworem stała się ta firma, to wolę żeby taka marka była martwa ale za to w pełnej chwale zamiast zostać zeszmaconą do granic możliwości.
Ale z czym problem? Każdy niech ogląda tak jak mu wygodniej, ja jestem z tych co częściej wybierają napisy ale z dubbingiem czy lektorem również zdarza mi się często oglądać choć jeśli mam wybór to wolę jednak lektora zamiast dubbingu. No chyba że mamy do czynienia z produkcjami typu Shrek czy Toy Story, to wtedy dubbing jest zawsze spoko.
No nie ukrywam że się zdziwiłem jak zobaczyłem to na stronie głównej GOG, oczywiście pozytywnie.
Wiem że to trochę inna gałąź, ale ostatnio w radiu słyszałem jak ktoś powiązany z takimi systemami twierdził że dzięki aplikacji mObywatel nasze dane są bezpieczniejsze niż kiedykolwiek. Właśnie widać, bo coś co jest w jednym miejscu na serwerach i często źle zabezpieczone to nigdy nie będzie bezpieczne.
Bardzo mi się podobał pierwszy sezon, poszli w autorską fabułę przez co w sumie nie ma się czego przyczepić. Ale mimo tego serial cały czas puszcza oczka w kierunku graczy, bo ogromną satysfakcję sprawiało mi zauważanie różnorakich detali na ekranie.
Nic nowego, przecież W11 to optymalizacyjne gówienko. Pewnie ta prognoza pogody ma jakiś Ray Tracing albo coś.
Sporo gier w takiej formie wyszło na pierwszym Switchu, sam nawet dwie posiadam bo załapałem się na darmowy kod i nawet pograłem aby zobaczyć z czym to się je. Mowa o Resident Evil 2 i 3 Remake, które też pewnie kiedyś wygaśnie. Tyle że jak patrzyłem na standardowe ceny wtedy tych produktów to było to dość uczciwe, bo cena nie była jak za pudełko czy Steam tylko kosztowało to coś chyba 60 złotych.
Fajnie też mi się trolowało kuzyna że mój Switch ogarnia rimejki Residentów 🤪
Wiadome że zawsze strata będzie, ale bardziej by bolesna była gdyby kosztowało to 250 złotych czy więcej.
Co do poprzedniej ich walki która miała sens na jakieś powodzenie, tak tutaj nie ma najmniejszych szans aby to się powiodło. Takie akcje nie przyniosą za dużo skutku, gdy organy które mogłyby coś zrobić w tej sprawie są zbyt skorumpowane. Jedyna kara dla nich to kompletna olewka ich produktów co mają w nazwie PlayStation, a że PS6 to kolejne trzecie PlayStation po poprzednich dwóch dużych sukcesach więc odklejenie u Sony robi się coraz większe. Nawet bym zaryzykował że jeszcze większe, bo PS3 było pełnowartościową świetną konsolą z dobrymi grami. Tam byli po prostu przekonani że niezależnie od ceny będą niepokonani. Wystarczy że sprzedaż siądzie o 80-90% i już im kopary opadną jak zostaną z tym swoim całym wyprodukowanym złomem.
W tym jest siła, ale to tylko w utopijnym świecie więc i tak się nie wydarzy.
Głupia sztuczna inteligencja, która nie pozwala jeździć przepisowo.
Assassin’s Creed Shadows
Niech pójdą o krok dalej i po zdjęciu zakazu niech każą sobie płacić jak Nintendo za robienie materiałów z ich gier.
Nie bez powodu w czasach PS3-X360 Microsoft wspierał format HD-DVD, który był już martwy na starcie. Blu-Ray zakopał dopakowane DVD już na samym początku, gdyby wystartowali wcześniej tak 2-3 lata to by mogli zdobyć przynajmniej część rynku.
Gdyby jeszcze były wydawane na tym gry, ale przystawka w X360 służyła tylko do filmów więc tym bardziej format był przegrany. I już przy Xbox One trzeba było skorzystać z rozwiązania największego konkurenta.
Trafi na płytę w wersji na PS6 na której będzie tylko nadrukowany kod, taki troll.
Może by mnie kręciły takie gry, gdyby nie to że w swoim życiu grzebałem w konsolach co nie miara. Kiedyś taka gierka dla mnie to była namacalna rzeczywistość, natomiast pecety nadal nią są.
Co do odzieży na szczęście wiele z nich trafia do branży produkcyjnej, czyli pakowane w worki 10kg jako czyściwo i wykorzystywane choćby do zbierania różnych cieczy czy polerowania blach. Sam robię w podobnej branży i na stanie zawsze mam sporo takich worków tańszych i droższych w zależności co jest w środku.
Tak dla ciekawostek technicznych napędy BD często mają dwie lub trzy soczewki w laserze, niebieską do BD, czerwoną do DVD i podczerwoną do CD. Chociaż w większości przypadków CD i DVD są złączone w całość, bo to ta sama technologia. PS3 miało takie fajne podwójne oczko w laserze jako jedne z pierwszych.
Problemy które wymieniasz raczej dotyczą oprogramowania typu gry, bo tam zmiana systemów czy technologii potrafi zaburzyć działanie. Natomiast w odtwarzaczach muzycznych czy filmowych nic się nie zmienia zbytnio. Więc zbieranie dzieł takiego pokroju nie sprawi nagle że za 30 lat tego nie odpalisz.
Aczkolwiek ja jestem zwolennikiem cyfry pod warunkiem że po zakupie pobieram to co kupiłem, tak jak mam gry z GOG to tak samo min. muzykę czy filmy z iTunes które również sobie archiwizuję nawet na wielu nośnikach wedle uznania.
Porzucą? Wątpię, przecież to łatwa kasa i marka Final Fantasy jest nadal bardzo pożądana. Przy nowej części machnąć przed lub po jakiś remaster lub remake, który oczywiście się sprzeda byłoby głupotą z ich strony.
Patent pewnie szybko trafi w kubeł, bo trudniej będzie robić wały na zepsutym mięsie typu promocja tylko dziś karkóweczka za jedyne tyle a tyle.
Przecież Trump uważa że wszystko jest jego na tym świecie, więc może korzystać ze wszystkiego co mu do głowy tylko przyjdzie.
A skoro są gracze którzy płacą majątek za możliwość zagrania dzień wcześniej, to czemu by nie obejrzeć wcześniej zapowiedzi? Pomijam tych co mają stałą subskrypcję Netflixa, ale tu chodzi o osoby które takowej nie mają.
Natomiast bawi mnie trochę to że większość zakłada że to T2 zapłaciło Netflixowi za taki manewr, przecież na logikę sytuacja jest zupełnie odwrotna i to Netflix wykupił wyłączność. Bo T2 tak naprawdę nie ma w takiej akcji żadnego interesu w przeciwieństwie do Netflixa i żeby jeszcze za to płacić.
Tylko nie wiem po co ten złośliwy ton z Twojej strony? Bardzo się cieszę że przez tyle lat z powodu burzy nic Ci się nie spaliło, ale z drugiej strony podziwiam Twoją wiarę w zabezpieczenia przeciw burzowe. Błyskawica nie pyta gdzie ma uderzyć i to że przeważnie trafia w piorunochron nie znaczy że za każdym razem tak będzie. Niestety można mieć wyjątkowego pecha i zdarzały się sytuacje kiedy znajomy prosił mnie o pomoc żebym mógł sprawdzić czy jego komputer po burzy jest do uratowania.
Nawet najlepsze zabezpieczenia potrafią zawieść, więc jeśli mogę dodatkowo się przed takim czymś zabezpieczyć głupim wyjęciem wtyczki od listwy gdzie mam podłączony komputer czy konsole to tak właśnie czynię bo dostęp mam natychmiastowy.
Okazało się że pieniędzy z tego nie ma, więc szybko te ideologiczne pierdoły trafiły do kosza.
Microsoft, czyli Gigant z Redmond 🤪 komunikuje się ze studiami tylko za pomocą excela więc nie ma się co dziwić aktualnej sytuacji. Co nie zmienia faktu że niszczenie id też im nie wybaczę, bo to jedyne studio poza ich własnymi markami które faktycznie coś robi oraz wydaje bardzo dobre gry i to jeszcze z takim legendarnym dorobkiem. W dodatku gdyby MS miał trochę rozumu w głowie, to zamiast bawić się w Unreala mogliby choćby ostatni remake Halo zrobić właśnie na id tech jak i wiele innych gier. Asha może i z pewnymi rzeczami zrobi porządek, ale to że nie ma nic wspólnego z grami spowoduje też to że będzie również sporo ofiar rewolucji jak właśnie id software. Czyli ludzie którzy aktualnie na to nie zasłużyli, a mniejsze zyski z ich produktów są winą samego Microsoftu poprzez dawanie ich na premierę do usługi Gamepass.
Ludzie krytykują QuakeCon obecny, ale to i tak cud że coś zrobili w tym temacie patrząc na cięcie kosztów gdzie popadnie niezależnie od tego czy słusznie czy nie.
Uwielbiam Jacka w Lśnieniu, za każdym razem gdy oglądam delektuję się scenami z jego udziałem.
Tutaj pewnie Netflix im sypnął kasą, chcieli sprawdzić ilu subskrybentów będą mogli zyskać w przyszłości na takich akcjach i jak długo z nimi zostaną. Bo nawet jeśli tylko na miesiąc, ale jak liczba będzie konkretna to zastrzyk gotówki również.
Najważniejsze że niebawem MGS4 będzie uwolniony, bo mój Switch już nagrzany i gotowy na ponowną epicką przygodę.
A patrząc co obecnie dzieje się na rynku konsol to V2 ewentualnie Switch 2 pewnie będą już moimi ostatnimi konsolami. Zawsze moją główną maszyną był pecet i w niedalekiej przyszłości pewnie już jedyną. W przypadku Nintendo też kiedyś niestety nastąpi zmiana gdy przyjdzie młoda krew, bo ci co od lat kierują tą firmą wiecznie żyć nie będą.
Świetna robota Kolego, mam nadzieję że to dopiero początek i dostaniemy więcej Twoich publikacji.
Gość tak nie lubił rozmawiać ze swoim dziadkiem że aż stworzył do tego urządzenie?
Że Ziemia jest płaska i zatruta chemtrejslami oraz rządzona przez tajny rząd człekokształtnych jaszczurów zwanymi Reptilianami.
Byłoby to dość ciekawe doświadczenie gdyby w PS5 nadal siedziały dwa dodatkowe procesory jak ten z PS2 i PS3, a tak mamy tylko emulator pierwszego PlayStation.
I nawet teraz kiedy Sony mówi pudełka won, to Microsoft mimo że milczy ale przynajmniej próbuje coś ugrać przypisywaniem kolekcji fizycznej do konta aby móc nadal grać.
Widziałem w życiu trochę zjaranych komputerów i inne fajne zabawki przez burzę, mimo że w moim budynku jest nowa instalacja elektryczna z różnymi bajerami. To jednak gdy szaleje solidna burza za oknem to komputery czy konsole odpinam od prądu i nie ładuje wtedy też żadnych urządzeń bo szkoda by mi było telefonu. Natomiast odpinam głównie urządzenia na których mogę stracić jakieś dane, bo z pozostałymi urządzeniami elektrycznymi w domu już nie szaleję. Nie odpinam pralek, zmywarek czy lodówek i nawet ruter pozostaje podłączony bo jak się zjara to wymienię na drugi. Dążyłem żeby mieć wszystko po Wi-Fi, więc jedyne kable w ruterze to zasilający i internetowy. Chyba że ma nadzwyczajną moc i będzie walił pierunami bezprzewodowo 🤪
Wypięcie w moim wypadku dwóch wtyczek od listew nie jest żadnym wysiłkiem, a człowiek jednak spokojniejszy.
Natomiast gdyby dalej iść tym samym stylem to dalej byśmy mieli kolejną rewizję pierwszego Halo, które w sumie niestety ostatnio otrzymaliśmy jako kolejny remake. Nie wszystko w H4 mi się podoba bo są tam złe rzeczy, ale wiele zmian jest na plus i kiedy robię maraton z Halo to czwórka jest tak samo obowiązkowa jak choćby Dwójka, Trójka czy Reach.
id Software jest naprawdę świetną firmą, mało która tak dba o swój dorobek i zapewnia prawie wszędzie graczom dostęp do własnych produktów. Bo chyba nie muszę przypominać po raz kolejny Epic Games i wywaleniu całego Unreala do śmietnika dla dobra graczy i spójności oferty.