[Szwajcaria — Kolumbia]
Ciężki wybór Szwajcaria kontra Kolumbia, bo jedno i drugie po jednym remisie i reszta wygrane. Cóż zasugerowałem się że większość dała na Kolumbię, mam nadzieję że nie będę żałował że byłem owieczką.
Skoro temat zdechły, to rozumiem że stanął na wysokości zadania i oddał wszystkie pieniądze?
Bo prawdziwy radziecki człowiek odcina zasilanie strzałem w potylicę.
To nie Sony zapomniało, tylko są tam już zupełnie inni ludzie. Czasem zmiany osób są ku lepszemu, a czasem ku gorszemu...
Też podejrzewam że teraz grubo myślą co im się opłaci, iść razem z Sony na rzeź na której ogólnie przegrają jeszcze bardziej czy zrobić to co Sony przy PS4 i zaorać ich. Sam jestem ciekaw jak się MS do tego odniesie, aczkolwiek i tak mają jakiś plus bo chociaż teoretycznie opracowują przeniesienie fizyków na cyfrę. Więc nawet jeśli konsola by nie miała napędu to tym bardziej musieliby dać klientom możliwość wykorzystania własnych napędów BD na USB.
Mają okazję stać się bohaterami i przedłużyć życie pudełek, bo wtedy Sony raczej będzie musiało się z tego wycofać i początek 2028 roku to nie przypadek tylko czas na zmianę decyzji oraz opracowanie nowej strategii.
Ryzyko takie jest w każdej dystrybucji cyfrowej, ale przytoczona księgarnia przynajmniej pozwalała na pobieranie plików i nie trzymała ich za DRM. Więc tutaj tylko ludzie mogą mieć do siebie pretensje że nie zabezpieczyli swoich zakupów. GOG też kiedyś może upaść z różnych przyczyn, ale co sobie zabezpieczysz jest Twoje. Gorzej sytuacja ma się tam gdzie nie masz dostępów do plików i kasują z konta dostęp do danego medium. Dlatego jak ma się wybór należy kupować tam gdzie można pobrać swoją kopię lokalnie bez zabezpieczeń, przytoczone przez Ciebie Apple daje możliwość pobierania swojej kolekcji. Więc to też lenistwo ludzi co polegają tylko na obcych serwerach zamiast pobrać swoją kolekcję filmów. Mam mnóstwo muzyki i filmów na iTunes, ale mam też zapisane swoje kopie lokalnie w razie gdyby coś wykasowali.
Psycho Mantis był genialny w Jedynce jak i Czwórce, nie mogę się już doczekać reedycji MGS4 którego z przyjemnością będę pykał na Switchu. Patent z kartą pamięci czy przekładaniem kontrolera był naprawdę oryginalny, ale dziś gracz chyba byłby za leniwy żeby bawić się w takie rzeczy.
Bardzo mi się podobały pomysły z tamtej epoki, bo nie dość że przeżywałeś grę to jeszcze często dostawałeś możliwość dodatkowej interakcji ze sprzętem na którym grasz.
Fajny artykuł, przeczytałem z przyjemnością mimo że wydźwięk ma raczej przygnębiający.
Naprawdę jestem ciekawy jak to ostatecznie się zakończy, ale jak zwykle będzie dużo krzyku by potem bić rekordy sprzedaży.
Choć ostatnio Sony wizerunkowo błyszczy że z niecierpliwością wyczekuję kolejnych dni co jeszcze wymyślą.
Jak pisałem w innym wątku, teraz te kartridże cyfrowe od Nintendo wydają się być bardzo przyjazne konsumentowi. Sony gdyby tak zrobiło sprzedając płyty jako klucze myślę że też by łatwiej im poszło, ale wiadome że chodzi tu o całkowite zabicie rynku wtórnego.
Zresztą bądźmy poważni, sami fani PlayStation to przypieczętują wykręcając wynik w kosmos kupując GTA VI.
A krzyk jest tylko o to żeby móc odsprzedawać gierki i dokładać do interesu 10-20 złotych przy każdej transakcji, a nie że komuś zależy na kolekcji pudełek. Zależeć to komuś mogło w czasach PS2/PS3 kiedy gry naprawdę znajdowały się na tych płytach choć w przypadku PS3/X360 nie było to już 100% standardem.
Romero przynajmniej sensownie to wyjaśnił i obnażył obłudę Petersena, bo gość pracował przy czymś i nawet do końca nie wiedział przy czym jak widać. Zawsze mnie też to trochę bawi jak niektórzy twórcy gier narzekają na ciężką pracę, tak jakby to oni jedyni tylko zmagali się z czymś takim. Zawsze do wyboru są ciekawsze zajęcia jak choćby kamieniołomy.
Pirat i tak nie kupi gry, więc liczenie strat w ten sposób nie ma żadnego sensu. Co do samego piractwa to jest loteria, bo często reklama w takiej formie potrafi sprawić że ktoś zakupi jednak taką grę lub zacznie o niej opowiadać i inne osoby dokonają również zakupu. Piracenie nie jest jednowymiarowe, a czasem wręcz przynosi pozytywne skutki. Wiem że porównywać system do gier to tak średnio, ale Microsoft dzięki cichemu przyzwalaniu na taką praktykę z Windowsem ma teraz prawie cały rynek PC. I nadal stosują takie metody, bo nawet jak im zależało żeby jak najwięcej osób przeszło na W10 to nawet pirackie kopie W7 czy W8 dawało się "zalegalizować" na W10. Wiadome że MS wiedział że to pirat, ale po stronie użytkownika było wszystko jak należy byle tylko był to nadal Windows.
Wtedy też nie było łatwo, czego przykładem są też pierwsze odsłony Tomb Raidera. Ale mimo wszystko garstka zapaleńców robiła to lepiej aniżeli dzisiejsi specjaliści od excela i dotyczy to każdej branży co widać świetnie po motoryzacji.
Jeśli celujesz w pierwszego Switcha, to akurat czasy trzymania na akumulatorze są bardzo dobre. Wymagające gry z maksymalnym podświetleniem to gdzieś trzy godziny grania, a tytuły mniej wymagające nawet do siedmiu godzin. Do tego znacznie mniejszy i lżejszy, a wariant Lite prawie kieszonkowy.
Jeśli Amazon to raczej prawdziwa karta, a czy dziwnie tanio? Ja swoją do Switcha 1TB kupowałem chyba dwa czy trzy lata temu za podobną cenę.
Sony musi ciąć koszty po takich petardach jak Concord, a tak naprawdę wystarczy po prostu robić dobre gry.
Czas pokaże czy to tylko kropla w morzu jakiegoś małego odsetka wadliwych egzemplarzy. Gorzej jak będzie to plaga jak w przypadku pierwszych X360, wtedy wyjdzie na jaw że na czymś mocno cięli koszty.
Steam Deck był bardzo dopracowanym sprzętem, zobaczymy jak do tego cudeńka się przyłożyli.
No i po raz kolejny pytam, a nie otrzymuję odpowiedzi od wieszczy forumowych. Gdzie jest ten Half-Life 3 który miał sprzedawać ten sprzęt?
Dzięki GOGO za kolejnego bonusa, każdą grę bez DRM przyjmuje z otwartymi ramionami z tego śmieciowego nic nieznaczące sklepu. Co prawda nigdy nie będę takim światłym graczem AAA Always Online jak FSB, ale cóż...
Te zrzuty wyglądają bardzo smacznie, jeśli faktycznie zostanie to wydane to chętnie wypróbuję namiastkę niedokończonej historii.
Jeszcze niech zbiorniki robią na topniejące lodowce, to wody będziemy mieli po sam sufit dla każdego.
Nintendo wbrew pozorom jest sprytne, bo oferując nietypowy nośnik dodatkowo na nim zarabia. Lecz Nintendo może stanąć pod ścianą z powodu idiotycznych cen wywołanych przez AI, bo jak pamięć do kartridży rozrośnie się do nieopłacalnych kwot to może też różnie się to skończyć.
Natomiast płyta jako jedyny nośnik na świecie tak mocno zdominowała rynek bo po pierwsze zawsze była tania w produkcji, a także sprawdziła się w każdej branży. Filmy, muzyka, oprogramowanie, gry itd., chyba żaden nośnik nie istniał tak długo na rynku przechodząc tyle ewolucji. Z tego powodu dlatego nadal mam napęd w komputerze, bo płyta to królowa nośników medialnych i często jak poluje na niedostępne cyfrowo rzeczy z pomocą przychodzą płyty które sobie archiwizuję. Często w fatalnym stanie zdobyte za grosze, ale udaje się z nich wyciągnąć na dysk różne dobra i zachować jako kopię. Od premiery tego formatu mija właśnie 44 lata, a nadal jest obecny i masowo produkowany choć powoli wygaszany choćby przez zamykanie fabryk jednego z większych producentów czyli Sony. A to niestety coś zwiastuje, bo Sony jeszcze kilka lat temu nadal produkowało dyskietki 3.5".
Czasem się zastanawiam czy do Sony nie wpuścili jakiegoś konia trojańskiego od Microsoftu jak wiele lat temu do działu mobilnego Nokii? Bo tyle świetnych informacji to dawno fani marki nie mieli.
Ogłosić całkowitą rezygnację z wydań fizycznych, a następnie odebrać klientom zakupione cyfrowo filmy i seriale. Następnie zamknięcie sklepów cyfrowych na PS3 i Vita, masowo wykorzystywane AI.
Tak z ciekawości śledzę te wszystkie wiadomości i wydaje mi się że jestem w jakieś alternatywnej rzeczywistości.
Microsoftowi pewnie w to graj, bo spełnia się po części ich mokry sen z czasów Xboxa One. Tyle że w ich fatalnej sytuacji Asia White Teeth mogłaby urwać naprawdę spory kawałek tortu robiąc kampanię taką jaką Sony zrobiło przy PlayStation 4 rozsadzając Microsoft od środka.
Z perspektywy czasu cyfrowe kartridże Nintendo wydają się teraz bardzo pozytywne, bo jest to zakup gry cyfrowej ale nie przypisany do konta. Nośnik jest kluczem, który można odsprzedać jeśli gierka komuś nie podejdzie. O taką cyfryzację też by była chryja wśród fanów, ale myślę że dużo łatwiej by przyjęli płyty jako klucze do cyfrowej gry.
Teraz wszystko jasne czemu sklep otworzył się na takie małe giereczki, bo dzięki temu mogli pokazać że cyfra zdominowała PlayStation. Nie takie głupki w tym Sony jakby się mogło wydawać.
To było jasne jak słońce, bo w końcu sztuczne ograniczenia musiały do tego doprowadzić.
I po co tak zmyślasz, każdy wie że byś sobie zrobiła Goozys give me back my money
I dobrze, skoro dla graczy konsolowych wydania pudełkowe były tak ważne (choć ostatni raz miały sens w erze PS2/PS3) mimo że zbytnio tego po sprzedaży nie widać. Ale skoro ich firma ich tak wydymała i która ma ogromny wpływ na rynek razem z takim GTA VI, to idealny moment zafundować im spadek zysków o 90% aby poszli z torbami i przemienili się w wydawcę swoich gier na pecety. No i R* w przeciągu miesiąca ogłosi przyśpieszoną premierę na PC, bo macie teraz szansę pokazać co to znaczy głosować portfelem.
Bo teraz głównie gry sprzedaje się grafiką, a nie mechanikami. Natomiast z tym działaniem bez zarzutu to pojechałeś, bo teraźniejsze barachło optymalizacyjne to idealny materiał na rozprawkę.
Krzyki, płacze i lamenty, ale gracze już dawno wybrali więc w czym problem? Śmiali się z PC, a teraz sami przykładają do tego rękę kupując przedsprzedażowo GTA VI w jedynie słusznej wersji cyfrowej.
A potem AI pisze do konkurencyjnej firmy że może sprzedać tajemnice konkurencji, wystarczy przelew na odpowiednią kwotę po przesłaniu małego demka do weryfikacji.
Jaki Pan z Blizzarda zrobił się ludzki, przecież to oni są w grupie najbardziej pazernych firm na rynku gier. Na konsolach niestety znacznie trudniej o archiwizację ze względu na ułatwienie piractwa, ale skoro zabierają pudełka to niech dadzą graczom możliwość archiwizacji na nośnikach zewnętrznych zakupionych gier. Choćby z jakimś lokalnym kluczem deszyfrującym przykładowo na nowej konsoli gdyby przykładowo starą zjadł pies, a gra nie byłaby już dostępna w cyfrowym sklepie.
Timowi już dawno mózg odjechał, gość cały czas marzy aby być lepszym od Gabena. To taki Vegeta, który cały czas goni Kakarotta. Tylko Valve ma chociaż taką zaletę że nie jest typową korporacją, nie jest na giełdzie i jest mimo wszystko zarządzana przez osobę co ma głowę na karku oraz nie jest szajbusem. Natomiast Timmy nasz kochany wywalił swoją najlepszą markę do śmieci, sprzedał się Chinom i do tego myśli że jak będzie rozdawał gierki to zdobędzie klientów gdzie tak naprawdę przepala kasę.
Epic chce być bohaterem i niby wspiera Stop Killing Games, to niech zrobi wszystko by wydawać gry tak jak Steam bez DRM. Wtedy by zyskał dużą przychylność graczy, nawet moją.
Gorzej jak jakiś strażnik Terminator ucieknie z magazynu i wystrzela połowę miasta.
Oni się nie boją, boją się tacy jak Ubikacja sypiąc łapówkami i reszta im podobnych. Natomiast komisja uzbierała na nowe Porsche, więc trzeba zawetować.
Tylko jest jedno ale, jedynie co aktualnie gracze na konsolach stracą to możliwość odsprzedaży swoich gier lub ewentualnie pożyczania. Bo jeśli chodzi o kolekcjonowanie pełnowartościowych wydań pudełkowych to one skończyły się na erze PlayStation 2. Co z tego że masz niby gierkę na płycie, jak masz tam często niedopracowaną wersję alfa albo beta. Nie żebym uważał że to jest w porządku, ale mnie kolekcjonowanie wydmuszek nigdy nie interesowało.
Zdarzyło mi się przejść kilka gier będąc totalnie złym niczym wysłannik z piekieł. I mimo że wiele gier daje możliwość takiego scenariusza, to ja jakoś nie czułem satysfakcji. Co innego kiedy gra jest faktycznie nastawiona na zło, ale tam gdzie ma się wybór to ciężko gra się taką postacią. Pamiętam że były to gry z serii Fallout gdzie tak próbowałem oraz seria BioShock, terroryzowałem też świat w Black & White. Oczywiście gier było znacznie więcej, ale te jako pierwsze przyszły mi do głowy.
Ale to akurat dobrze świadczy o graczach, bo skoro w grach nie potrafimy być złymi to często też przekłada się to na prawdziwe życie. To dobrze dla świata że jednak większość jest dobra, czego nie można powiedzieć o wielu przywódcach tego świata.
Przecież gracze konsolowi to najbardziej solidarna grupa, wszyscy anulują swoje przedsprzedażowe egzemplarze aby pokazać R* gdzie ich miejsce. Przecież nigdy by nie pozwolili aby ostatnia zaleta konsol przepadła w postaci fizycznego wydania na płycie, nie mogą przyłożyć do tego ręki prawda?
Pomysł przetwarzania wersji fizycznych na cyfrowe byłby bardzo fajnym posunięciem, zawsze to lepsze niż nic. Ale obawiam się że nic z tego nie będzie, bo raczej jest to nie do zrealizowania. Jedynie w jakimś małym ułamku procenta może i tak, ale nic poza tym.
Na szczęście konsole nie są produktem niezbędnym do życia, a skoro pozostanie tylko cyfra to już lepiej inwestować w PC. Jeśli konsolarze będą mieli jaja i zechcą zagłosować portfelami, to bardzo łatwo i szybko doprowadzą do kryzysu konsolowego ucierając nosa Sony czy MS puszczając ich biznes z torbami.
Ale wiadome że tak się nie stanie, bo jak zwykle popłaczą w internetach a na myśl o przedsprzedażowym GTA VI w formie klucza już mają mokro.
Coś dziwnie tą chronologię wygaszania wpisaliście, tak nie po kolei.
PS Dobra mój błąd, dopiero teraz zauważyłem że lipiec to 2027 🤣
Gość dobrze prawi, ten kto nie zamierza kupić i tak nie kupi PlayStation. Natomiast na grę wielu już się skusi, aby zagrać na swoim PC. Wypowiedź również można podciągnąć pod piractwo, bo myślenie że jak gra będzie miała zabezpieczenia lepsze niż bank szwajcarski nagle spowoduje zakup gry przez pirata jest błędne.
Jest to zapewne spowodowane coraz większą falą upałów z roku na rok, które uszkadzają mózgi młodzieży jeszcze w czasach szkolnych.
Wątpię w to, ale miałbym chyba ubaw przez rok gdyby R* przez swoje genialne decyzje poniosło wielką porażkę sprzedażową. Wtedy szybko by się sklepy wypełniły pełnymi fizycznymi wydaniami z masą dodatków, nawet gruby hajs by dopłacali na tłoczenie na przyspieszeniu razy sto.
A w czym problem? Przecież u konsolowców nigdy nie liczyła się ilość klatek.
A tak serio może GTA IV = VI? Może znowu będzie fatalna optymalizacyjnie, ale za to wywalona w kosmos technologią?
U dojczlandów autostrady pękają z gorąca, ale to przecież też normalne.
Ale dzięki temu możesz być teraz modny obrażając ten tytuł na forach internetowych, zobacz ile wygrałeś.
Klimatyzacja jest dla leszczy, prawdziwy samiec alfa ocieka potem i powala wszystkie samice jego intensywnym odorem.
Życie wróciło, deszcz porządnie popadał i temperatura dla normalnych ludzi zamiast żaru dla kosmitów.
Pozew jak najbardziej słuszny, ale niestety nie do wygrania. Wymienieni producenci już taki majątek na tym zrobili że bez problemu zapłacą jakieś śmieszne kary finansowe które nakładane są tylko po to żeby pokazać że coś zrobili. Istnieje druga opcja też wliczona w koszta, czyli fundusze na łapówki dla odpowiednich osób aby stwierdziły że czemu ceny są aktualnie takie a nie inne.
Jak wyżej wymienione, walka z wiatrakami...
Dla mnie z wymienionej listy to Wiedźmin 3, ale nie Krew i Wino tylko Serca z Kamienia to opus magnum tej gry.
Jestem pełny sprzeczności, bo uwielbiam poranki i gdy rano faktycznie się wstanie to dzień jest znacznie dłuższy. I kiedy rano ciężko mi wstać to sobie mówię że pójdę dziś wcześniej spać, oczywiście to tylko postanowienie pod wpływem chwili. Przychodzi wieczór, świetnie się bawię, gram, czytam i fajny nocny klimat przez co szkoda mi iść spać.
Dobrze że mam pięć minut drogi do pracy, to wstawanie o siódmej wystarczy ale nie mogę się przemóc żeby faktycznie zacząć chodzić wcześniej spać i korzystać bardziej z poranków.
Dobra starczy, po kilku swoich wypoconych postach zdałem sobie sprawę że gość zniża do swojego poziomu aby potem pokonać i popisać się doświadczeniem jakie zdobył.
Nie można traktować kogoś poważnie kto kwituje solidne argumenty wyśmiewaniem, nazywaniem świetnych produkcji chłamem czy ignorowaniem mimo wszystko ciekawej konkurencji na rynku cyfrowym. Tak GOG jest nadal mały, ale jednak ma bogatą bibliotekę i jako jedyny próbuje pokazać że można zrobić coś lepiej. Być po prostu uczciwym wobec klienta, dlatego to mój ostatni wpis z tym panem bo wysiadam z tego wagonika.
Gdzie ja zwykły świeciowy użytkownik GOG mogę się równać z tak wyśmienitym graczem AAA i jego byciem always online wyjętym niczym ze Sci-Fi z 2500 roku.
Chociaż jak pierwszy raz czytałem mangę i oglądałem anime to Gohan mnie wtedy zirytował bo będąc młodszym wiedział że musi coś zrobić i walczył na całego. Natomiast tutaj nagle stał się pacyfistą i zebrało mu się na filozofię.
Jakiej marki jest to karta? Realtek czy może jakiś Intel? Chociaż sądząc po problemach pewnie Realtek.
Tylko problem z wprowadzaniem jeszcze bardziej rygorystycznego przepisu uderzyłby w zwykłych zjadaczy chleba, a nie krętaczy jak zawsze. Poza tym wzięliby się na sposób i by sprzedawali niby jako "używane" lub "uszkodzone".
Kiedyś lubiłem wykuwać miecze, ale aktualnie już mi się nie chce...
https://www.youtube.com/watch?v=HgBM5F_wd8s
Ale mi normalnie zaimponowaliście w tej chwili tym artykułem, pamiętam że to była jedna z moich pierwszych gier na Kostkę od Nintendo. Ale to już było tak dawno że całkowicie zapomniałem o tym tytule i teraz się głowię czemu Nintendo nie wydało wznowienia na Wii lub Switcha, bo to bardzo solidna gierka. Jest szansa dla posiadaczy Switcha 2 że trafi jako klasyk w abonamencie.
Czepiają się, Goku z Frezarką miał się tłuc tylko pięć minut do wybuchu planety. Natomiast trwało to jeszcze dobre kilka odcinków.
Natomiast ktoś tu chyba otworzył GOG i przeżył szok ->
Natomiast kolega powyżej bardzo dobrze wyjaśnił, Super to rak który ma za nic Zetke niszcząc wszystkie postacie.
GT można było wiele zarzucać, ale nie to że nie szanowało materiału źródłowego choć drobne błędy czasem się zdarzały.
I GOG to nie tylko Heroes 3, ale również Silent Hill 2 Remake oraz F, gry od Sony w postaci Uncharted czy God of War oraz Horizon, Gothic Remake, Baldurs Gate 3, Yakuza, Stalker 2, Capcom coraz odważniej wrzuca tam swoje gry i co kilka miesięcy wpada kolejny pakiet Residentów. GOG Steamem nie będzie, ale Twoja ignorancja w wypowiadaniu się na temat którego nawet nie sprawdziłeś jest dość zabawna.
Kolega chyba pracuje w firmie odpowiedzialnej za Denuvo, bo taki zatwardziały fan i obrońca.
Tak wiem, piwo to nie alkohol 🤪
Tak nie ma tam wszystkiego i nie będzie póki gracze nie zaczną walczyć o dostęp do instalatorów produktów które nabyli. Czyli coś co miałeś choćby w starych wydaniach pudełkowych, tylko tutaj lepiej bo tutaj masz zero zabezpieczeń co w przypadku pudełek było już różne.
Bardziej chodziło mi oto że to świetny przykład, że jeśli komuś zależy to powinien unikać usług gdzie płaci za coś nad czym nie ma żadnej kontroli.
Dlatego nie licząc Steam, pozostałe gry kupuję na GOG. Filmy, muzykę czy ebooki tylko tam gdzie mogę pobrać zakupione pliki. Kupowanie filmów czy muzyki w chmurze tak jak choćby na YT jest bez sensu, bo kosztuje to tyle samo co normalne wersje na iTunes i nie masz nad tym żadnej kontroli. Zrobią jak Sony z jakiegoś powodu i bujajcie się...
Ale ludzie się śmieją ze sklepów gdzie możesz pobrać produkt za który zapłaciłeś, tyle krzyczenia o wolności a potem chętnie zakładają sobie kaganiec.
Jedyne co może ich uratować, to zwrócenie pieniędzy za zakupione produkcje. Natomiast jeśli tego nie zrobią, to będzie klasyczny przykład ile warte są takie cyfrowe zakupy gdzie nie masz dostępu do plików.

Zgadzam się, bo ten wątek świetnie pokazuje Twoje odklejenie umysłowe osoby która twierdzi że takie temperatury są normalne i że powinny być cały czas. Natomiast najlepsze dla zdrowia w zależności od warunków to są temperatury 16-24 stopnie.
Ja dzisiejszego dnia mam serdecznie dość...
Ja bardzo lubiłem Trójkę, potem wyszło Vice City które było ulepszoną Trójka z fajnym klimatem ale moje serce nadal było przy GTA3. San Andreas natomiast to trudna miłość, bo też nie siedzi mi ziomalski klimat i rapsy ale gra miała coś co mnie do niej nadal przyciąga. Duże miasta, autostrady, wioski, drogi podmiejskie przez lasy, mosty i cała ta otoczka jest świetna.
Czwórka natomiast również bardzo wysoko u mnie, bo ta gra fabularnie jest świetna jak i technologicznie (pomijam optymalizację która leży). Fizyka, sterowanie pojazdami, to czysta poezja jedyne GTA które stało bardzo blisko Mafii 1 i 2.
Natomiast Piątka to był dla mnie ogromny zawód na całej linii, a zabawniejsze jest jeszcze to że nowsze wersje w porównaniu do PS3/X360 zostały bardziej okrojone.
Ciekawe ilu chętnych w Polsce znajdzie się na GameCube od Gabena? Gdyby był to znacznie tańszy sprzęt to sam pewnie bym z ciekawości kupił, ale przez chorą sytuację na rynku nie ma sensu.
Ostatnio dobrze mi idzie, same trafione i w końcu wbiłem się w pierwszego tysiaka po raz pierwszy 😁
Ale do pierwszej setki daleko, bo dopiero 820 miejsce.
Ja już mam dosyć, dzisiaj nawet zostałem godzinę dłużej w pracy gdzie mamy klimatyzację i dokończyłem kilka zaległości bo tak nie chciało mi się iść na ten skwar...
Bungie to ciekawa firma która najpierw sprzedała się Microsoftowi i to chyba był ich najlepszy okres HALO1-3 + ODST-Reach, by potem trąbić jak to dobrze było się uwolnić by następnie sprzedać się kolejnemu molochowi jakim jest Sony.
No w związku ze światowymi brakami pamięci RAM wszyscy programiści są wysyłani na przymusowe kursy profesjonalnej optymalizacji oprogramowania.
Nie ma żadnego TES VI poza numerkiem, a Starfield był testem czy gracze nadal będą łykać archaizmy serii. Niestety nie łyknęli, więc Szóstkę trzeba pisać od nowa.
Ja obstawiam okres PlayStation 7.
Oj Timmy Timmy jesteś coraz bardziej żałosny, a za potraktowanie legendarnej marki jaką jest Unreal jak śmiecia to całkowicie straciłem szacunek. Poza tym widać że marzy mu się wyzysk i chciałby wszystko robić przez AI, my już wiemy z której ręki karmiony jesteś...
Teraz mi przyszło na myśl że gdybym miał jakiś udział w tworzeniu Gothic Remake, to bym gdzieś umieścił upamiętniający największego bohatera pobocznego serii Gothic znanego jako Billy Herrington.
Taki kamień na jakimś cmentarzysku, albo gdzieś sprytnie ukryty w lesie czy górach z inicjałami B.H. 02.03
Ej, nie róbcie konkurencji Anacowi bo jak chłop zobaczy w dwóch wątkach taką ekstazę pogodą to serce mu nie wytrzyma.
PlayStation 5 dużo na rynku, więc wiadome że to właśnie GTA na tym sprzęcie odniesie sukces. Xboxa przykładowo w Polsce może ma ze sto osób, choć to i tak lepszy wynik niż posiadacze Switcha.
Podoba mi się że coraz bardziej promowane są termopady, bo tutaj technologia poszła bardzo do przodu. Sam używam od kilku lat w stacjonarce, a także w różnych laptopach wymieniam i problem z głowy na lata. Co do past to zawsze je nienawidziłem, bo wiecznie wszystko było tym uwalone i trudne do wyczyszczenia do stanu fabrycznego. Termopad zdejmujesz i procesor oraz chłodzenie jak nowe, co prawda dobry termopad to koszt 50-100 złotych ale z drugiej strony robisz to tylko raz.
Choć społeczeństwo jeszcze nie jest zbytnio ufne, bo ilekroć komuś proponuję to nie no, daj lepiej pastę.
Ale to była giera, kilka razy szczękę z podłogi zbierałem jakie możliwości ona oferowała. Pierwszy raz jak grałem to grubo z detali musiałem schodzić, bo cięło lub wywalało do pulpitu.
A czym Wy się martwicie? Mogą i podnieść ceny do 1000$, przecież tego i tak nie ma w sklepach.
Wystarczy wrócić do legendarnych 30 klatek i 4K nie będzie żadnym problemem, przecież więcej nie trzeba.
Oburzenie jak zawsze będzie chwilowe, a potem rekordy będą bite niczym biedne konie...

Wieśniaki z pobliskich wiosek mówili że najlepsze balety są na zamku i mieli rację, zobaczcie jak Ada wywija z nieznajomym w kapturze 🥳
Nic nowego, pomarudzą a na premierę gierka wykręci taki rekord. Oni wiedzą że 80% graczy to debile, a że marka GTA ma takie branie to sobie na to bez problemu mogą pozwolić. Szczerze szkoda że nie wpadli na pomysł żeby wydać grę w epizodach gdzie każdy kosztuje przykładowo 80% wartości pełnowartościowej gry, ale to może przy GTA VII.
To już wiemy kto stanie na czele zabicia pudełek na konsolach, ale gracze pomarudzą a potem i tak polecą po gierkę z wielkim zwisającym glutem śliny. Niestety nigdy to nie dotrze że głosowanie portfelem ma ogromną moc, więc szykujcie się zatwardziali konsolowcy bo właśnie ten dzień nadchodzi i Wy przyłożycie do tego rękę żebyście potem mogli wylewać swe żale w internetach!
I tak nie będą mieli tyle jaj, aby dać możliwość wyboru jakiego penisa ma mieć bohater jak w CP2077.
Zamiast kupować nowe telefony imitujące klasykę, można na nowo zbudować oryginał z odświeżonym wnętrzem. Taki wniosek wyciągnął pewien internauta, który dla Nokii 3210 z 1999 roku tworzy nową płytę główną
To prawda, nic prostszego przecież każdy między śniadaniem a pracą machnie sobie taką płytę główną mieszając przy okazji herbatę. A poza tym z tego co się orientuję sygnał 2G nadal działa na którym była oparta Nokia 3210 więc nie ma problemu aby korzystać z takiego telefonu obecnie. 2G będzie jeszcze trochę funkcjonować, bo to podobnie jak z Wi-Fi 2.4 może przestarzałe i wolne ale o dużym zasięgu które wymaga mało masztów. Świetnie sprawdza się w górach, a poza tym masa urządzeń do infrastruktury nadal działa w tym standardzie.
No to trafiła kosa na kamień naszych włodarzy klimatycznych, podejrzewam że kolejnym rozwiązaniem tego problemu będą połączone ze sobą sześciopaki butelek żeby jakaś pojedyncza się nie zaplątała tak jak nakrętka.
Już po zdjęciu widać że ta Pani raczej nigdy nie miała nic wspólnego z tworzeniem gier poza tabelkami, a ma odpowiednie nazwisko to może powinna zainteresować się rynkiem pralek, zmywarek czy kuchenek gazowych.
To że producenci i dystrybutorzy kości to teraz pazerne gnojki wykorzystujące okazję to mnie nie dziwi. Natomiast ja na miejscu Valve bym zrezygnował na razie z premiery takiego urządzenia, podejrzewam że nawet to poważnie rozważali.
Tylko problem pojawił się pewnie inny, masa pozostałych podzespołów była już zakupiona i gotowa w ogromnej ilości lub w pełnej produkcji z której nie było można się wycofać przed czasem kiedy zaczęło się to całe szaleństwo. Więc Valve mimo wszystko dokończyło dzieło i rzuciło na rynek, a jak sprzęt poniesie porażkę to pewnie kolejnych partii już nie zrobią lub wrócą do tematu kiedy sprzęt będzie można sprzedawać za połowę ceny.
A jakie są pozostałe korzyści płynące z przynależności do elitarnego klubu poza prestiżowym poziomem w zależności od wersji? 🤔
Pytanie kiedy nie musieli płacić haraczu? Wydając grę w pudłach i rzucając do sklepów również go płacili.
Jestem pracownikiem i mam dostęp do kompletnego już GTA VI, każdy kto mi przeleje sto złotych na konto dostanie link do pobrania pełnej wersji gry bez żadnych zabezpieczeń!
NOŁ SKAM MAJ FREND! Graj już dziś!
Szykuje się nowa zajawka Microsoftu po zakupie Nokii oraz podboju rynku telefonów jak i rynku odtwarzaczy za pomocą Zune, a teraz po wykupieniu połowy rynku growego i zasypywania dołków wapnem idą po filmy.
Teraz będzie to tak wyglądać jak reszta, zrobiliśmy kilka filmów i seriali oraz był zadowalający sukces. Więc zrobimy jeszcze kilka patrząc czy passa się utrzyma, a jak tak to wykupią jakieś Netflixy, Warner Brosy wypuszczając coraz mniej filmów aby potem o tym zapomnieć. Potem zwolnienia, likwidacje i po Netflixie czy Warnerze nic nie zostanie...
Microsoft największy niszczyciel XXI wieku.
Fajnie jest mieć takie korpo, dwoisz się i troisz żeby wykupić połowę rynku dając łapówki i wydajesz połowę skarbca firmy na to żeby potem móc sobie pozwalniać ludzi i pozamykać ich firmy. Coraz lepsze te rozrywki mają bogacze tego świata.
Wywindowało pewnie z tego powodu, że jak jeszcze jakiś czas temu nasz GOODRAM produkował jako jeden z nielicznych pamięci DDR2 bo są maszyny i sprzęty które nadal mają takie zapotrzebowanie. Więc pewnie jak cały pozostały RAM urósł, to na tym też jak widać można jeszcze zarobić bo pewnie nadal jest potrzebny.
Jak na dysku firmowym mają chociaż coś co zajmuje 100kb z nazwą TESVI, to będę pod wrażeniem...
To że Steam Deck odniósł sukces mnie nie dziwi, ale jeśli to odniesie w co wątpię to naprawdę się zdziwię. Wiem że cena wywalona w kosmos przez RAM+SSD wywołane szaleństwem na Terminatory, ale mimo wszystko sprzęt całkowicie nieopłacalny. Takie trochę Apple bardzo ładne, fajne, ale nie za taką cenę.
Tylko chyba Half-Life 3 mógłby sprawić, że to odniosłoby całkiem spory choć pewnie krótkotrwały sukces.
Dziwne że jeszcze nikt się tutaj nie zesrał, że walą "spojlerami"... A bonus fajny, podoba mi się, jednak Yen wykończyła Geralta.
Gdyby te telefony chociaż miały jeszcze wysuwane wbudowane kontrolery, to myślę że większy sukces by odniosły. Tak wiem że N-Gage nie odniósł czy Sony Ericssony, ale ten pierwszy wyprzedzał trochę swoją epokę i nie zdobył popularności mimo że miał wiele świetnych gier. Tak ten drugi za mało oferował, a tak chcą sprzedawać smarty dla graczy bez żadnego kontrolera do grania w dotykowe wyłudzacze pieniędzy.
To jest taki bubel, że głowa mała. I to jeszcze za 60 złotych, tyle to nawet dobry wentylator nie kosztuje.
Mnie teraz ciekawi inna rzecz, forumowi wieszcze że tytułem startowym tej kostki będzie Half-Life 3. Ale skoro sprzęt już startuje, a o HL3 nikt nie wspomina to chyba kolejne pudło wróżbitów.
Sekciarze to idealny obóz dla Wrzoda, ładne chłopaki na luzie. Czułby się tam jak w domu i by mogli wspólnie polerować swoje łyse bańki.
Większość Residentów to faktycznie gry które chce się przejść ponownie i nie chodzi tutaj o dodatkowe scenariusze. Pamiętam jak Revelations 2 przeszedłem pięć razy prawie pod rząd.