Komentarze do wiadomości: Psychologia mówi, że ucieczka do gier to nie tylko unikanie problemów, ale też poczucie autonomii, którego brakuje w rzeczywistości

Forum Inne Gry
Dodaj komentarz
27.04.2026 13:26
1
13
odpowiedz
Cyrawn
26
Pretorianin

Gry komputerowe od zawsze, w szczególności fajne strategie jak np. seria Total War, czy gry Paradoxu i podobne są fantastycznym medium dla młodych i starszych ludzi do rozwijania swoich hobby i wiedzy o świecie. Od gier bardzo niedaleko do hobbystycznych książek i poszerzania wiedzy oraz perspektywy na świat. 
Jak wszystko w nadmiarze, także i gry mogą być szkodliwe ale w 90% to bardzo dobre medium i jakże potrzebny w dzisiejszych czasach azyl od szalonej codzienności.
Wg mnie najbardziej wartościowe gatunki to rpg i strategie, są one zwykle najbardziej rozbudowane i oferują często setki godzin rozrywki.
Dodatkowo związana z graniem wiedza o sprzęcie elektronicznym zwyczajnie przydaje się w życiu codziennym.
Pozdrawiam serdecznie całą grającą brać i Redakcję.

27.04.2026 13:26
1
13
odpowiedz
Cyrawn
26
Pretorianin

Gry komputerowe od zawsze, w szczególności fajne strategie jak np. seria Total War, czy gry Paradoxu i podobne są fantastycznym medium dla młodych i starszych ludzi do rozwijania swoich hobby i wiedzy o świecie. Od gier bardzo niedaleko do hobbystycznych książek i poszerzania wiedzy oraz perspektywy na świat. 
Jak wszystko w nadmiarze, także i gry mogą być szkodliwe ale w 90% to bardzo dobre medium i jakże potrzebny w dzisiejszych czasach azyl od szalonej codzienności.
Wg mnie najbardziej wartościowe gatunki to rpg i strategie, są one zwykle najbardziej rozbudowane i oferują często setki godzin rozrywki.
Dodatkowo związana z graniem wiedza o sprzęcie elektronicznym zwyczajnie przydaje się w życiu codziennym.
Pozdrawiam serdecznie całą grającą brać i Redakcję.

27.04.2026 13:34
2
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
Darek1785
9
Generał

Z moich obserwacji wynika, że gry są najbardziej szkodliwe dla osób 30 plus które muszą ogrywać każdą nową grę AAA natomiast nie ma tutaj miejsca na gry typu RPG, Strategie, Przygodówki, Logiczne itp. gatunki natomiast jest tylko miejsce dla odmóżdżaczy typu Call Of Duty, Battlefield, Assassin’s Creed, EXY Sony czyli tam gdzie nie trzeba się zbytnio wysilać pod względem intelektualnym.

Dla przykładu to czytanie lub odsłuchiwanie dla takich osób dłuższego dialogu np. w takim Baldur’s Gate III to męczarnia i trzeba tutaj szybko odpalić jakąś dynamiczną akcję jak w Call Of Duty.

post wyedytowany przez Darek1785 2026-04-27 13:36:34
27.04.2026 17:02
2.1
14
odpowiedz
sp4wnersiak
22
Centurion

Darek1785 Jprdl, ale brednie

27.04.2026 17:13
Edziek
2.2
7
odpowiedz
Edziek
15
Pretorianin

Darek1785 stary co ty pierd@lisz?
Jeśli w God of War nie musisz się wysilać intelektualnie to chyba nie grałeś po prostu i powielasz stereotyp o grach Sony.
Już nie wspomnę o immersji, czy emocjach płynących z fabuły.
Co do Call of Duty czy Battlefielda się zgodzę.
Ogólnie gry multiplayer nastawione na akcję mogą służyć jedynie do wyżycia się i rozładowania stresu, ale to też spoko opcja.
Ja mam 30 lat, lubię grać w nowe gry i uważam że bardziej mnie to stymuluje niż jakbym całe życie siedział maniakalnie w jednej produkcji co wielu graczy robi.

27.04.2026 21:53
Notanac
2.3
5
odpowiedz
Notanac
12
Centurion

Darek1785 "Z moich obserwacji wynika..." - cóż, jak widać obserwowanie to nie jest Twoja mocna strona. Pozdrawiam.

28.04.2026 08:27
2.4
odpowiedz
plolak
63
Generał

Bzdury.
W grze chodzi o granie nie fiołki intelektualne.
A po drugie Sony ma gry które mają poziom trudności do wyboru i różne gry w tym bardziej lub mniej wymagające i całkiem dobrze im wychodzi robienie gier dla ludzi którzy chcą pograć na wysokim poziomie i nie grać ciągle i nie uzależniac się od jednego tytułu czy czyli takich jak ja.

post wyedytowany przez plolak 2026-04-28 08:30:02
28.04.2026 12:57
2.5
odpowiedz
Darek1785
9
Generał

Widzę, że uderzyłem w punkt niektórych użytkowników zresztą moje obserwacje powstały na podstawie kilku użytkowników GOL-a typu "urlop już zaklepany" "będzie grane" ale właśnie tylko w gry typu Spider-Man od Sony czy Assassin’s Creed od Ubisoftu itp. tytuły.

czy emocjach płynących z fabuły.

Jeżeli przeżywasz emocjonalnie fabułę w tego typu grach to tylko świadczy o twojej niedojrzałości i tego, że mało widziałeś.

Jeszcze jakie znamienne jest to, że EX-y Sony podałem jaki wielu z nic nie znaczących przykładów i nawet nie chciałem tego tak wyolbrzymiać ale w odpowiedzi dwóch użytkowników odniosło się tylko do właśnie tych EX-ów co tylko świadczy o tym jak Sony ma radykalnych fanbojów, pamiętam jeszcze w okolicach 2020 roku gdy nie było tych gier na PC-tach to wielu by się dało zabić za tej gry, nazywając je często jednymi z najlepszych gier jakie powstawały w historii.. Spider-Man heee..

post wyedytowany przez Darek1785 2026-04-28 13:04:06
28.04.2026 13:24
2.6
odpowiedz
AkustycznyDinozrawr
4
Junior

Darek1785  "zresztą moje obserwacje powstały na podstawie kilku użytkowników GOL-a" dziękuję za szczerość, przynajmniej wszyscy wiemy jak bardzo wartościowe te przemyślenia są.

27.04.2026 13:52
VoidCosmonaut
3
odpowiedz
VoidCosmonaut
7
Pretorianin

Alkohol i narkotyki też regulują emocje. Wszystko zależy od umiaru.

post wyedytowany przez VoidCosmonaut 2026-04-27 13:54:07
27.04.2026 14:27
tynwar
4
1
odpowiedz
tynwar
103
Legend

Gry nie są złe, jeśli się je odpowiednio dawkuje. Tak samo z wszystkim, niezdrowa żywność typu czipsy czy cola, nawet uprawianie sportu, które nadmiernie dawkowane też szkodzi itd. Od zawsze coś demonizowano i zawsze to robiono przez pomijanie szczegółów, które są istotne, bez których coś wypada faktycznie źle. Prawie zawsze wynikało to nie z niewiedzy, a z złości i swoich interesów. A to monitory, a to gry a to żywność, a to tamto i tamto, wszystko to manipulacja poprzez pomijanie szczegółów, bez których coś jest stawiane w złym świetle.

post wyedytowany przez tynwar 2026-04-27 14:28:54
27.04.2026 17:14
5
odpowiedz
Cyberfan
65
Pretorianin

To czy gry są szkodliwe zależy od tego w jakim celu ktoś gra.

27.04.2026 17:56
6
odpowiedz
10 odpowiedzi
rziurziu
41
Pretorianin

Psychologia jest jak astrologia, tylko trochę mniej naukowa.

27.04.2026 20:26
6.1
5
odpowiedz
forzaroma
98
Konsul

rziurziu 
Psychologia też jest poparta badaniami naukowymi.

28.04.2026 07:04
6.2
odpowiedz
rziurziu
41
Pretorianin

forzaroma tak jak i astrologia, rzecz w tym że gwiazdy i planety poruszają się w sposób dośc ustalony, a ludzkie emocje zmieniają się w zależności od właściwie wszystkiego, a sytuacja staje się jeszcze ciekawsza kiedy obiekt psychologii czyta książki o psychologii, które wpływają na jego zachowania. To tak jak gdyby świadomość astrologii zmieniała bieg gwiazd i planet :) Takie to nauki

28.04.2026 08:56
6.3
1
odpowiedz
Samaritan
48
Generał

rziurziu zrozumiałbym stwierdzenie, że psychologia ma problem z nadprodukcją pseudobadaczy, z niską jakością badań, ale nie ma sensu negować całej dziedziny. Nauki społeczne to też nauka - po prostu ze względu na charakter zjawisk łatwiej o wypaczenia niż w inżynierii i naukach ścisłych. Gdyby to działało jak astrologia, z psychologii nie brałby pełnymi garściami marketing (niestety), ale zyskują też chociażby mediatorzy czy kryminologia. Dużo zależy od bańki do jakiej się trafiło.

28.04.2026 12:37
6.4
4
odpowiedz
forzaroma
98
Konsul

rziurziu 
Astrologia nie jest poparta niczym.

Psychologia opiera się znajdowaniu mechanizmów funkcjonowania ludzkiej psychiki. Mechanizmy te są poparte poprzez badania i doświadczenia.
Sprawdzają się i pomagają w przypadku większości osób, co nie oznacza, że będą trafne w przypadku każdej jednej osoby.

To nie nauka ścisła, jest tu więcej pola do elastyczności, nadinterpretacji i nadużyć.

Tym niemniej działa w zdecydowanej większości przypadków.

28.04.2026 17:04
6.5
1
odpowiedz
rziurziu
41
Pretorianin

forzaroma psychologia to system wierzeń, no chyba że uważasz że "psychologia" ludzi na Sentinelu Połnocnym i w Tczewie ma coś ze sobą wspólnego. Psychologia jest jak teologia. Czyli trudno traktować ją zbyt poważnie. Psycholog najczęściej potrafi pomóc ludziom tylko z problemami wymyślonymi przez innych, wcześniejszych psychologów. Poza tym znakomita większość psychologów wierzy astrologom :)

28.04.2026 21:12
6.6
odpowiedz
forzaroma
98
Konsul

rziurziu 
Mechanizmy funkcjonowania psychiki są podobne u wszystkich ludzi. Psychologia w porównaniu do teologii zdecydowanie bardziej opiera się na badaniach. Ignorancją jest tego nie zauważać i zrównywać jedno z drugim.

28.04.2026 21:55
6.7
odpowiedz
rziurziu
41
Pretorianin

forzaroma jeżeli traktujemy ludzi jak urządzenia mechaniczne, to wtedy możemy zauważać "mechanizmy", ja zdecydowanie nie czuję się robotem. Co więcej, uważam że nie ma dwóch osób na świecie, których "psychika" (cokolwiek to znaczy, bo to pojęcie tak ogólne że właściwie już nic nie znaczy) działałaby tak samo. Oczywiście poza tymi, którzy naczytali się psychologów i stwierdzili "tak, to właśnie ja, a skoro to ja (i on, ten pisarz), to każdy taki musi być!". Ale to może też skutek systemów edukacji i taśmowej produkcji takich "psychik".

29.04.2026 09:58
VoidCosmonaut
6.8
3
odpowiedz
VoidCosmonaut
7
Pretorianin

rziurziu Tu się totalnie nie zgodzę. Schematy działań ludzi w społeczeństwie opisuje matematyka. Dodatkowo nawet z biologicznego punktu widzenia wszyscy jesteśmy maszynami. Psychologia, psychologia społeczna na bank nie są "systemem wierzeń". Oparta jest w istotnej części na naukach ścisłych. No chyba, że matematyka, statystyka, analiza to wg Ciebie też "wierzenia".
Trzeba mieć ograniczone pojęcie by myśleć o maszynach/robotach w kontekście człowieka jako o takich jak te spawające karoserię w fabrykach czy z filmu iRobot.
Komórka w naszym ciele to w 100% biologiczna maszyna, a my składamy się w 100% (z mózgiem na czele) z komórek.

29.04.2026 13:31
6.9
odpowiedz
forzaroma
98
Konsul

rziurziu 
No nie. Zauważanie pewnych powtarzalnych schematów myślenia - popartych rzetelnymi badaniami i pracą kliniczną, to nie jest żadne 'robotyzowanie' ludzi.

Wszyscy jesteśmy biologicznie zbudowani z tych samych 'klocków'. Mózg też. Mamy podobne potrzeby i w podobny sposób myślimy.

Po prostu da się  wyciągnąć, bardzo dużą 'część wspólną' adekwatną do większości ludzi. Czemu mielibyśmy z tego nie korzystać i nie pomagać ludziom rozwiązywać swoich problemów?

Skoro nie cenisz sobie (jak mniemam) pracy psychologów/ psychoterapeutów to co Twoim zdaniem mają począć osoby cierpiące na depresję, zaburzenia lękowe, uzależnienia etc?

29.04.2026 15:49
6.10
odpowiedz
rziurziu
41
Pretorianin

VoidCosmonaut statytycznie twój ojciec i twoja matka mają po pół penisa i po jednym jądrze, oczywiście musisz potwierdzić, statystyka nie kłamie, a tutaj potwierdza ją jeszcze proste działanie matematyczne. Matematyka działa zawsze, natomiast statystyka i analiza to już duże pole do popisu dla nadinterpretacji, czego dowodem jest artykuł, pod którym komentujesz. Ale z poziomu twojej odpowiedzi widzę, że nie ma sensu dyskutować z taką "biologiczną maszyną", i proszę nie wtrącaj mnie w ciasne pudełko swojego światopoglądu. Oczywiście przepraszam jeżeli jesteś uczniem podstawówki, co tłumaczyłoby wiele.

27.04.2026 18:00
7
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
rziurziu
41
Pretorianin

"Data collection for the study also took place in the midst of the ongoing COVID-19 pandemic, which likely affected respondents’ daily routines and levels of stress."
spoko badanie...

27.04.2026 18:24
VoidCosmonaut
7.1
odpowiedz
VoidCosmonaut
7
Pretorianin

No właśnie spoko badanie bo można było się bliżej przyjrzeć większej grupie, która spędzała długie godziny przed kompem i zobaczyć jak to jest dewastujące. Poza pandemią tacy ludzie co grają po 6-10h dziennie również istnieją.

27.04.2026 18:30
7.2
odpowiedz
rziurziu
41
Pretorianin

VoidCosmonaut "The generalizability of this research is also constrained by the nature and context of the sample used. While we contend that the population of university students is more relevant to this topic than most, efforts should nonetheless be made in future studies to recruit a more diverse sample of respondents and to employ probabilistic sampling techniques. There may be substantive differences in the frames of reference used by older adults to engage in emotional appraisal, as well as to select gaming experiences. Furthermore, the findings of this study are limited by a geographic focus on the United States and would ideally be contrasted against parallel data drawn from other national and cultural contexts. Finally, our sample consisted predominantly of women (84.8%), limiting our ability to generalize to men."

ja nie wiem jaka jest obiektywna wartość badań na takiej grupie, ale jeżeli się klika to się GOL cieszy, przecież nie chodzi o informację, a o kliki i reklamy

27.04.2026 18:34
7.3
odpowiedz
rziurziu
41
Pretorianin

rziurziu nie wiem czemu nie mogę edytować poprzedniego komentarza, no ale reasumując: badanie przeprowadzone na głownie studentkach (kobietach) i to tylko w USA, i do tego w czasie pandemii. Chyba o to chodzi w badaniach, żeby próbka była jak najbardziej zróżnicowana. Równie dobrze mógłby ktoś przeprowadzić takie badanie na więźniach Gułagu, poddanych diecie wegańskiej, tylko czy jakakolwiek wiedza z tego wynika dla ogółu ludzkości?

27.04.2026 19:14
Ergo
7.4
1
odpowiedz
Ergo
105
Generał

rziurziu Większość tych badań to można sobie w buty włożyć. Ogólnie to co im tutaj wyszło można przypisać do wielu czynności które wykonujemy.
Ja jak czytam dzisiaj o jakichkolwiek badaniach psychologicznych to mi się odrazu czerwona lampka zapala...

27.04.2026 21:16
VoidCosmonaut
7.5
odpowiedz
VoidCosmonaut
7
Pretorianin

rziurziu Rzeczywiście pełno zmiennych i wyjątków, dodatkowo USA i głównie kobiety. W ogóle z opisu, który zacytowałeś wygląda na to, że ta ankieta to bardziej ankieta na temat jak takie ankiety nt. graczy powinny w przyszłości wyglądać, a nie badanie z czym wiąże się "ucieczka w gry".
Ergo Też racja. Bardziej mi to wygląda na projekt, którego cel to "jak tu pozyskać fundusze?", a nie autentyczne badanie. :D

post wyedytowany przez VoidCosmonaut 2026-04-27 21:18:26
27.04.2026 18:20
sonn
8
odpowiedz
9 odpowiedzi
sonn
96
Lubię gry!

Znam takiego jednego 41-latka mieszkającego z mamą. Dlatego tak dziad gra w te gry bo dają mu poczucie sprawczości, której nie ma w życiu. Wszystko się wyjaśniło. Ostatnio w Silent Hill 2 grał (remake i oryginał). Gra i gra zamiast się od matki wyprowadzić XD gość jest już jakieś 40% swojego czasu zawodowego na rynku pracy i ani mieszkania ani kobiety ani dzieci. Tylko z matką siedzi i w gry gra.

27.04.2026 18:25
8.1
6
odpowiedz
rniczypo
149
Starchaser

sonn
"...i ani mieszkania ani kobiety ani dzieci..."
Serio?? to jest dla Ciebie wyznacznikiem sukcesu w życiu?
Może jeszcze dopisz "ani zasadzonego drzewa".

27.04.2026 18:39
8.2
12
odpowiedz
rziurziu
41
Pretorianin

sonn nie jestem psychologiem, ale coś czuję że właśnie obnażyłeś przed nami kilka poważnych kompleksów

27.04.2026 18:57
HETRIX22
8.3
3
odpowiedz
HETRIX22
222
PLEBS

Nom sonn troche przypalowe rzeczy piszesz

post wyedytowany przez HETRIX22 2026-04-27 19:50:11
27.04.2026 19:17
8.4
1
odpowiedz
@smartboygod
27
Pretorianin

sonn może jest gejeł ty homofobie

27.04.2026 20:02
JamajkaSmoker
8.5
odpowiedz
JamajkaSmoker
30
Chorąży

sonn A ja tam słyszę nutkę zazdrości w twoim głosie ;)

27.04.2026 21:34
tynwar
8.6
1
odpowiedz
tynwar
103
Legend

sonn wielu ludzi tak ma. Sam miałem wujka, a on wcale nie był z pokolenia z, a nawet był jeszcze prawie 2 pokolenia wcześniej. I co? A no, nie grał, był porządnym człowiekiem, niemało zarabiał, a mieszkał z matką i nie miał kobiety, nie miał mieszkania pod jego własność, ot po prostu mieszkał z matką. Czasami niektórzy ludzie po prostu nie mają wyboru, jedni np. przez chorobę utknęli w domu rodziców, a drudzy z innych powodów. Zresztą to ma też swoje zalety, np. większa stabilność finansowa, brak potrzeby zakupienia/wynajęcia mieszkania. To, że ktoś bez mieszkania i kobiety mieszka z matką, nie znaczy, że to patologiczny gracz.

post wyedytowany przez tynwar 2026-04-27 21:36:23
28.04.2026 08:59
8.7
odpowiedz
Samaritan
48
Generał

sonn a zastanawiałeś się co było pierwsze, gry czy nieporadność? "Korelacja nie oznacza związku przyczynowego". Spożycie margaryny w Maine nie wpływa na liczbę rozwodów, a są wykresy pokazujące korelację.

28.04.2026 09:29
8.8
2
odpowiedz
fastturbohit
1
Junior

sonn Mój kumpel na 21 urodziny dostał 25% udziału w firmie turystycznej ojca, z obrotem 5 milionów rocznie, kupił sobie mieszkanie i wziął mercedesa na leasing. Człowiek sukcesu.

28.04.2026 09:57
Rzato
8.9
3
odpowiedz
Rzato
21
Chorąży

fastturbohit Bo w gry nie grał. ;)

27.04.2026 19:13
baltazar1908
9
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
baltazar1908
48
Generał

Lubie grać, gram
jak mam czas szczególnie w weekendy od rana do wieczora.
A wieczorem melanż.

27.04.2026 19:17
Wrzesień
9.1
8
odpowiedz
Wrzesień
81
Idiot Doom Spiral

No, zwykle piszesz jakbyś jeszcze był wczorajszy.

27.04.2026 21:39
VoidCosmonaut
9.2
1
odpowiedz
VoidCosmonaut
7
Pretorianin

Wrzesień W sumie nie napisał, że na ten melanż odchodzi od kompa :)

post wyedytowany przez VoidCosmonaut 2026-04-27 21:39:32
28.04.2026 12:59
9.3
odpowiedz
Darek1785
9
Generał

jak mam czas szczególnie w weekendy od rana do wieczora.

Tylko? Bo ja myślałem, że ty grasz 7 dni w tygodniu co najwyżej z przerwą na toaletę.

27.04.2026 19:28
Ergo
10
1
odpowiedz
Ergo
105
Generał

Fajne badanie, takie w sumie o niczym.

27.04.2026 19:59
11
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Z1upik
1
Junior

Ted Kaczynski znowu ma racje, już pisał o tym 40 lat temu ??

27.04.2026 21:05
😈
11.1
odpowiedz
Beitlosax
1
Junior

Z1upik to Twój mentor?

28.04.2026 00:05
11.2
odpowiedz
noneofyourb641626
5
Legionista

Beitlosax jak idiokracja zawiedzie a AI zrobi z ciebie minionka palantiru bedziesz mowil o tedzie "prorok czy co?"

27.04.2026 22:12
WolfDale
😃
12
odpowiedz
WolfDale
98
~sv_cheats 1

Czyli jak dobrze idzie mi kradzież samochodów w GTA, to w życiu też mi powinno mi świetnie wychodzić. Nowa kariera stoi przede mną otworem!

28.04.2026 05:27
13
odpowiedz
2 odpowiedzi
Lukas1983
52
Centurion

Nie bez powodu to faceci najczęściej grają w FPSy, RPGi czy gry akcji. Te gry po prostu pozwalają przynajmniej wirtualnie, choć w sposób realistyczny zrealizować to, do czego stworzyła nas ewolucja, a czego w prawdziwym życiu raczej nie da się w pełni zrealizować: 

- eksploracja i badanie terenu
- gromadzenie zasobów (znajdźki), a potem zamienianie ich na pieniądze 
- rywalizacja i walka, eliminacja wrogów 

Myślę, że to oczywiste powody, dla których faceci wolą grać w takie gry. I wiem, że część kobiet też lubi takie gry, tak samo jak część facetów robi sobie pedicure i chodzi do kosmetyczki.

28.04.2026 07:28
guitarzero
13.1
3
odpowiedz
guitarzero
31
Konsul

To już pies mojego znajomego realizuje więcej tych podpunktów, no może poza drugim. My gramy w gry.

post wyedytowany przez guitarzero 2026-04-28 07:28:50
28.04.2026 13:28
13.2
1
odpowiedz
AkustycznyDinozrawr
4
Junior

Lukas1983 Tak, twój męski Alfa mózg został stworzony do eliminacji wrogów. Dzięki Bogu za gry komputerowe dzięki którym nie muszę spotykać takich ludzi w prawdziwym świecie, tylko sobie pykają w swoje giereczki. Poczytaj czym jest dopamina i dlaczego te gry tak wciągają, szczególnie kiedy mają tablice wyników z punktami.

28.04.2026 09:26
14
1
odpowiedz
fastturbohit
1
Junior

Coś w tym jest, jak miałem robotę której nienawidziłem i nie spełniałem się w hobby, to dużo grałem w gry. Teraz gdy mam przyjemną pracę a moje hobby pozwala mi podróżować za darmo a nawet jeszcze trochę na tym zarabiać, to włączam grę i po 3 minutach czuję nudę i stwierdzam, że to marnowanie czasu.

28.04.2026 09:38
WeCreateWorlds
15
odpowiedz
3 odpowiedzi
WeCreateWorlds
14
Konsul

Faktycznie, sprawczość w grach to jest coś, czego potrzebujemy.

W życiu, z czasem okazuje się, że nie wszystko, czego byśmy chcieli, jesteśmy w stanie osiągnąć.
Dosięgamy pułapów swoich możliwości, których nie znaliśmy wcześniej, odbijamy się od przeróżnych wewnętrznych i zewnętrznych szklanych sufitów.

Tymczasem w grze z zwykle od początku znamy reguły, mamy jasno zakomunikowany zestaw reguł, i każdy cel jesteśmy w stanie osiągnąć... co najwyżej odpowiednią ilością grindu / ćwiczenia. "Czemu ma mi się nie udać?" - takiego pytania gracz sobie z reguły nie zadaje, a najwyżej myśli - "Czy mi się po drodze nie znudzi?". Także mamy tu sprawczość absolutną - co sobie wymarzymy (w ramach zestawu określonych reguł) to zrobimy.

Chyba powinienem w ramach mojej autorskiej teorii potrzeb, które zaspokajają gry, dopisać potrzebę absolutnej sprawczości.

28.04.2026 13:49
w o y t e k
15.1
odpowiedz
w o y t e k
150
Gavroche

Gry zaspokajają wiele potrzeb.

Np. potrzeba statusu. W MMO tworzy się alternatywna hierarchia społeczna, i ludzie oddadzą 10 godzin dziennie na nudnym farmieniu by dojść na górę tej hierarchii i być kimś w tym wirtualnym życiu. Często dlatego by skompensować niską (w ich odczuciu) pozycję w realu. A tu w wirtualnym grajdołku jesteś mocarzem, wszyscy się cieszą gdy mają Cię w drużynie, lub pytają Cię o zdanie, proszą o audiencję. To nic że świat ten znika wraz z wyłączeniem komputera. Gdy spędzam w nim 10 godzin dziennie staje się bardziej realny niż real.

Poza tym potrzeba budowania czegoś, państwa w cywilizacji, builda w Neverwinter. Można polerować, szlifować, poprawiać staty o 0,0001%. Tak jak w modelarstwie.

Dalej potrzeba żerownia/eksplorowania. Ta sama dokładnie jaka jest obecna w zbieraniu grzybów, gdzie chodzimy i co jakiś czas pojawi się prawdziwek, dając nam zastrzyk dopaminy. (Tak naprawdę dopaminy jest więcej gdy czekamy na prawdziwka, czy czekamy na cudowną broń która wypadnie z potwora w Diablo).

Wszystkie te potrzeby to stare archetypy ewolucyjne, i gdy doskonale je stymulują.

post wyedytowany przez w o y t e k 2026-04-28 13:51:47
28.04.2026 15:31
WeCreateWorlds
15.2
odpowiedz
WeCreateWorlds
14
Konsul
Wideo

Ja o tej pory wyróżniłem kilka potrzeb:

1. Wyzwań i rywalizacji
2. Ciekawość
3, Doznań i emocji
4. Tworzenia i kreacji (tu mieści się ta, którą ująłeś - budowania)
5. Postępów

Dziś wyróżniłbym / wyodrębniłbym z tych potrzeb jeszcze dwie: przynależności i sprawczości.
Kiedyś zrobię update, więc poproszę o komenatarze.

https://youtu.be/d_hId8aSJgU?si=qMRfk2q5XNr_yGEC

28.04.2026 16:33
w o y t e k
15.3
odpowiedz
w o y t e k
150
Gavroche

Bardzo słusznie że dodałeś potrzebę/motyw rywalizacji. Bierze się z naszej społecznej natury i faktu że nasze stada mają hierarchię. Ale celem rywalizacji - na samym końcu łańcucha motywacyjnego jest : status. To dla niego rywalizujemy, to on nas pociąga w rywalizacji, choć możemy sobie tego nie uświadamiać. Ale tak to stworzyła matka natura.

Raczej nie mamy potrzeby emocji, emocji doświadczamy wtedy gdy potrzeba (motyw) jest ścigana. Jak idzie nam dobrze mamy emocje pozytywne. Jak idzie nam źle w tym ściganiu motywu - mamy emocje negatywne. Czyli jak walczymy postacią i wygramy to mamy zalew dumy (uczucie społeczne) a jak przegramy, i czujemy że status nam spadł - mamy zalew złości, a czasem ( w wielu wypadkach) wstydu i poniżenia. Emocje są na usługach motywów, jak prowadnice w programie kreślarskim.

Dodałbym jeszcze potrzebę zabawy. Wiemy, że wiele ssaków ją ma i inwestuje w play bardzo dużo energii. Zabawa prawdpodobnie rozwija zręczność oraz umiejętności społeczne. O wadze zabawy może świadczyć fakt, że nawet niedożywione dzieci chcą się bawić, co mówi o tym jak silna jest to potrzeba.

Potrzeba przynależności jak najbardziej, zwłaszcza w przypadku graczy o silnym lęku społecznym, którzy nie mają kontaktu z innymi poza społecznością grania.

post wyedytowany przez w o y t e k 2026-04-28 16:39:50
04.05.2026 08:13
16
odpowiedz
tmz
1
Junior

Chyba nie grali w serie Fifa/FC która rujnuje psychikę każdego czlowieka??

Forum Forum Inne Gry
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl