Pamietam jak jeszcze gralem na X360 w Obliviona, przechodzilem glowny watek i w ktoryms momecie odplynalem w side questy, zaczalem eksplorowac rozne miejsca i probowalem zamknac jak najwiecej bram. Dopiero po jakims miesiacu sie zaparlem i zrobilem glowna fabule, juz nawet wtedy zapomnialem o co chodzilo ale walka smoka z Dagonem wygladala kozaco, po skonczonym Main Quescie odkrylem ze wszystkie bramy sie pozamykaly i mialem takie troche wtf i ten endgame mnie tak mocno nie wzruszyl. A potem wyszly DLC a po nich moja przygoda z gra.
Poziom graczy spada z roku na rok. Nie wiem po co właściwie ludzie kupują gry w dzisiejszych czasach skoro nie kończą fabuły, pomijają przerywniki i nie czytają dialogów. Ale jeżeli prawie nikt nie czyta już książek to widocznie gry też stają się za trudne.
Vidya Gejms Serjus Biznes.
skoro nie kończą fabuły
Bo znakomita wiekszosc graczy nie kupuje i nie gra w gry video dla fabuly. Jak gameplay przestaje bawic -> GTFO.
Tutaj nie ma zadnej wiekszej filozofii. Za to w mysleniu takim jak powyzej, zdecydowanie jest (i lechtania kruchego ego). I to az za duzo. Niestety.
Nie ma co się dziwić, bo główny wątek fabularny Obliviona to straszna nuda nawet jak na niskie standardy Bethesdy. W TES-ach nigdy nie chodziło o fabułę, ale Oblivion i tak ustawił poprzeczkę najniżej ze wszystkich gier z tej serii wydanych w XXI w.

Przeszedłem oryginalnego Obliviona wiele razy, więc i remaster kupiłem w momencie w którym wyszedł, i też go pewnie przejdę jeszcze wiele razy. Choć z racji że dosłownie wymaksowałem postać, to aż tak prędko nie wrócę bo czasu też tak nie ma.
To Oblivion ma fabułę? No czego to się człowiek na starość nie dowie z internatów ??
Aż tak mnie to nie dziwi bo Oblivion to chyba najbardziej jedno z najbardziej generycznych, sztampowych i nieangażujących fantasy jeśli chodzi o erpegi. To raczej taki odprężający symulator chodzenia po lesie, w którym główna linia fabularna jest bardziej pretekstem dla istnienia naszej postaci aniżeli jakimś głównym motorem do motywacji. W sumie identycznie jest przy Skyrimie i bethesdowych falloutach i chyba tylko przy Starfieldzie próbowano troszkę to odwrócić, ale zdecydowanie nie wyszło.