Jest Thief i Morrowind ale brakuje Planscape Torment i Arcanum.
I mogę iść wąchać kwiatki :P
Za świeże te tytuły. Raczej Ishar, Beholdery, FX Fighter Turbo a zwłaszcza Dark Earth.
Czemu akurat FFIX, a nie np. VI albo VIII? Zresztą jakby to miało wyglądać jak remake VII to ja dziękuje za takie coś.
GTA 1 z Londonami, GTA 2, Blood 1 i 2, The Lost Vikings 1 i 2. Driver cała seria. Legacy of Kain cała seria.
Powiem tak, każda dobra gra z roku 1990 - 2005 zasługuję na porządny remake ;)
Od 1983 do 2013.
Gry z okresu 1983 są już za bardzo przestarzałe i nawet remake nic im by nie pomógł a ten 2013 rok to nie mam pojecią, do czego pijesz? -.-
Od 1983 roku mamy 3 generację i moim zdaniem remake'i byłyby bardzo fajne. A co do 2013 roku to chodzi mi o gry z 7 generacji. Wiele z nich zasługuje na remake'i.
Nie za bardzo widzę jaki jest sens remake'ować starego platformera 2D z jakiegoś NESa albo C64 :P
Taki Prince of Persia Classic na X360 oraz PS3, który jest remakiem jedynki wypadł świetnie.
Capcom widział sens w remake'u Ducktales. Jakby tak potraktować kilka innych platformerów lub innych gatunkowo gier, to myślę, że nie wyszłoby to nam na złe. ;)
Morrowind ma takie modding community że remake, choć mile widziany, jest niepotrzebny.
Bez problemu można sobie sprawić że będzie miał standard graficzny gier z wczesnych 2010's, a Tamriel Rebuilt to lepszy content niż oryginalny Morrowind (i mówię to jako ktoś kto Morrowinda ma od zawsze w top3 ulubionych gier ever).
Jak ktoś lubi Morrowinda i nie spróbował modów które poszerzają mapę (Tamriel Rebuilt, Project Cyrodiil, Skyrim: home of the nords) to robi spory błąd bo omiają go setki (dosłownie) fajnie spędzonych godzin.
Wsm. to wszystkie stare C&C z "tyberium". Jakby odnowili grafikę na taką jak jest w C&C3 i C&C3KW to by rozbiło bank.
Dragon Age Origins, Gothic 3 ( najlepiej jakby napisali wszystko od nowa) Wiedźmin 1, Evil Islands.
New Vegas nie jest takie stare , brakuje tutaj legendy czyli NFSMW 2005 , albo NFSU2
Zawsze gdy widzę jak ludzie chcą remasterów i remake'ów tych gier to ja zawsze odpowiadam, że nah - uwierzcie, że tak naprawdę ich nie chcecie. EA już raz zrobiło reboot na modłę pierwszego i drugiego Undegrounda, który został całkowicie zjechany.
Reboot z 2015 roku. Jest tuning, nocne wyścigi, tryb kariery i klimat jak w starych częściach... a i tak jest to jedna z najgorzej wspominanych odsłon. Tak można zwalać na okropny model jazdy, ale mam wrażenie, że dużo osób też po prostu zderzyło się z faktem, że to co było fajne w Undergroudzie w 2003 roku nie miało za bardzo przełożenia na to co było ponad dekadę później. Uważam, że remake'owanie tych gier nie ma najmniejszego sensu.

Oj ja to bym przyjął remake wszystkich części Dragon Age które czerpałyby z mechanik Origins z przepisanym na nowo Veilguardem z pomocą jakiegoś dojrzałego scenarzysty. Taktyczne TPP z aktywną pauzą, do tego możliwa zmiana na rzut izometryczny. Ciekawi towarzysze, świat, surowy klimat. Aż się łezka w oku kręci.
Via Tenor
Ja bym chciał remake Another World. To historia i świat że zdecydowanie większym potencjałem, może też na opowiedzenie jej od nowa, bo ta kontynuacja wydana tylko na jakiejś tam konsoli chyba nie powinna być kanoniczna, to nie był dobry kierunek.
Nigdy nie dowidzieliśmy się, jak Lester wrócił - i czy wrócił - do naszego świata. A chętnie bym się dowiedział w formie jakiegoś wysokobudżetowego TPP/FPP.
Myślę, że to mógłby być sukces na miarę Prince of Persia Sands of Time i naprawdę dobra okazja dla jakiegoś studia (Ubisoft?) na ambitną markę
Boję się, że mielibyśmy do czynienia ze smutnym losem jaki podzielił Flashback, który dostał bardzo mdły remake na PS3 oraz bardzo słaby i zabugowany sequel te 3 lata temu :(
No dlatego postawiłem te dwa warunki w poście - raczej całkowicie od nowa koncepcja TPP/FPP, a nie paranowoczesny platformer - to sie raczej nie uda (nawet pomimo wzglednego sukcesu nowego Prince of Persia metroidvaniowego - Another World zasluguje na rozszerzenie tamtego swiata, a nie ograniczanie sie w wąskiej konwencji).
I drugi warunek - jakies sensowne studio. Moze niekoniecznie musi to być aż Ubisoft, ale to musi byc ktos dotknięty pewną iskrą do tworzenia światów jak nasz CD Projekt, może takie studio na granicy elity i zaplecza, może właśnie ci ludzie od Clair Obscur na swój kolejny projekt. No, ale na pewno nie jakieś CI Games czy inny kapiszon tego typu.
Już pomijajac, że PoP: TLC był raczej zawodem dla Ubi, to taki projekt zdecydowanie nie powinien być przeobrażony w coś innego jak FPP/TPP, wolałbym zdecydowanie ponownie cinematic platformera. Zaciągnąłbym do tego firmę Wishfully, które stworzyło Planet of Lana - jak to ogrywałem, to często czułem taki vibe Another World, czułem się tak jakbym pierwszy raz ogrywał tę produkcję, miałem podobne odczucia.

Wynika to trochę z mojego konserwatywnego podejścia do klasyków - zmiany mają być takie, by oddawać ducha pierwowzoru, nie mają go przeobrażać w coś nie do poznania, mają móc w sobie zjednać miłośników oryginału jak i zachęcić nowszych graczy (wiem, nieco zbyt idealistyczne podejście). Zmiana 2D w 3D moim zdaniem raczej nie potrafiłaby oddać ducha tej produkcji - wypadałoby to dość płytko i wymagałoby ogromu pracy, by to jakoś rozwinąć, natomiast cinematic platformery wciąż potrafią ekscytować ludzi pomimo niedopowiedzeń oraz pewnej prostoty i toporności. Żeby nie było, jestem absolutnie otwarty na wszelkie propozycje gier, które działyby się w tym świecie, ale one stanowiłyby takie obudowanie dość prostego z dzisiejszej perspektywy pierwowzoru, rozbudowywałyby lore, dodawały głębi. Osobiście ja to bym tak widział.
Aż musiałem sprawdzić czy na liście jest Goticzek i nie ma, autor doskonale rozumie że doskonałego nie da rady poprawić.
Zabrakło Gothica 3.
Wywalenie całego wątku głównego do kosza, zostawiając co najwyżej sam szkielet fabuły (co nie byłoby trudne, biorąc pod uwagę, że wątek główny w tej grze to właśnie tak naprawdę sam szkielet fabuły w postaci kilku płytkich zadań). Podzielenie fabuły na akty, dodanie w niej wielu wątków pośrednich i zwrotów akcji, rozbudowanie wątków pobocznych (np. Lee vs Rhobar). Wiążące dołączanie do frakcji jak w dwóch pierwszych częściach (pytanie czy klasycznie 3, czy może tym razem więcej).
Wielokrotne zeskalownie świata, by kontynent nie wydawał się tak malutki w porównaniu do Khorinis i żeby lore trzymało się jakiegoś tam autentyzmu. Wydzielenie tylko kilku fragmentów kontynentu do których gracz miałby dostęp i mógłby się między nimi przemieszczać (choć nie od razu między wszystkimi), a reszta świata w sferze domysłów, zostawiając szerokie poletko na przyszłość (czyli mniej więcej tak jak w Wiedźminach). Sposób konstrukcji tych fragmentów na wzór pierwszych Gothiców, czyli nieprzesadnie duże, ale za to pieczołowicie zaprojektowane i dopracowane w każdym calu lokacje (np. Vengard pod barierą jako jedna z takich lokacji, w postaci wielkiego, zamkniętego i częściowo okupowanego miasta), wypełnione z głową i różnorodne pod względem treści (w całym Gothic 3 nie było nawet porządnych podziemi, jakichś lochów, czy kanałów, a jak już były podziemne świątynie, to po momencie przypominającym trochę otwieranie piramidy, okazywało się, że wśrodku jest dosłownie jeden korytarz z dwoma zakrętami, kilka mobów na dwa hity i koniec). Bardziej rozbudowane i różniące się od siebie biomy.
System walki i magia z Risen 1, rozwój postaci klasycznie dla cyklu, tylko z większą liczbą ścieżek do wyboru odpowiadających urozmaiconemu uzbrojeniu (np. osobna kategoria broni drzewcowych jak w Risen 1 itp, może jakieś tematyczne drzewka jak w Diablo 2, typu linia umiejętności związanych z magią przemian dla frakcji z druidami itp.)
Zachowanie oryginalnego podejścia do kwestii stylu dialogów, ewentualnie z lekkim przesunięciem w stronę czegoś dojrzalszego (jak w Kronikach Myrtany). Z kronik też naszpikowanie easter eggami i różnymi smaczkami.
Stylistyka na wzór dwóch pierwszych części, ale przeniesionej na współczesne standardy (jak Diablo 2 vs Diablo 2R), projekty stworów, starych bohaterów, ich pancerzy itd. na wzór oryginalnych, całość miałaby wyglądać tak jak ją zapamiętaliśmy. Nowe treści utrzymane w podobnym nurcie (jak nowa treść w Gothic 2 w porównaniu do Gothic 1), miejscami mogłyby też nawiązywać do tego co pojawiło się oryginalnym Gothic 3, jeśli byłoby tego warte. Muzyka też z oryginału, uzupełniona tylko o nowe utwory.
Ta gra to idealny przykład gdzie pojęcie remake'u faktycznie ma zastosowanie, bo w większości przypadków sprowadzają się one do zmieniania na gorsze dobrych rzeczy, które działały i nikt nie prosił o ich zmianę, ot dla samego zmieniania (bo przecież to remake). A tutaj mamy coś co od premiery prosi się by zrobić to jeszcze raz, tym razem dobrze i w duchu poprzedniczek.