(tygryska) coś bym posłuchał
Tradycyjnie, cyklicznie, jak co roku :) Najlepszego w 2026!
https://www.youtube.com/watch?v=apBWI6xrbLY
Ku pamięci tygryska
Wreszcie, a powiedziałem sobie - jak nie będzie dziś wątku to zakładam.
Piosenka przewodnia na ten rok: https://www.youtube.com/watch?v=B_HSa1dEL9s
Fasten your seat belts. It's gonna be a bumpy ride.
No ja będę szczery, że troszku mi się zapomniało... A jeszcze w nowy rok pamiętałem :P Lepiej późno niż wcale ;)
https://www.youtube.com/watch?v=HjYLY3BGDY4
siema wątek! wszystkiego dobrego w nowym roku. ;)
https://www.youtube.com/watch?v=YY6YQFwGYAU
Boko Yout - GUSTO
Edyta Górniak i Krzysztof Antkowiak - Pada śnieg (1995)
Wersja solo Antkowiaka oczywiście była już w 1989 roku, ale bardziej lubię w duecie z Edytą.
https://www.youtube.com/watch?v=Tu6PhXdH2ms&list=RDTu6PhXdH2ms&start_radio=1
https://www.youtube.com/watch?v=sA8JTpFM-No
Locked Shut - The New Chaos (Full EP)
Kozackie 15min. :D singiel "Toothache" zajebisty.
Tartini: Trio Sonatas
Dschinghis Khan - Moskau (1979)
Zajebisty niemiecki zespół składający się z pozytywnych wariatów w postaci czterech dżentelmenów i dwóch dam. Najbardziej uwielbiam z ich hitów radosną, żywiołową piosenkę "Moskwa", bo wszystko tutaj mi zagrało idealnie od ciepłych słów piosenki po radosny śpiew, chwytliwą melodię, ubiór zespołu, a kończąc na oryginalnej choreografii tanecznej. Mistrzostwo świata w oddziaływaniu pozytywnym. Ociera się to o magię i uderza z całą mocą :)
Moskwa - obca i tajemnicza
Wieże ze złota czerwonego
Zimne jak lód
Moskwa - ale kto naprawdę cię zna
Ten wie, że ogień płonie
Tak gorąco w tobie
Kozacy hej, hej, hej, opróżniajcie kielichy!
Natascha ha, ha, ha, jesteś piękna!
Towarzyszu hej, hej, hej, za życie!
Za twoje zdrowie, bracie, hej bracie hooo!
Hej, hej, hej, hej!
Moskwa, Moskwa
Rzucajcie kielichy na ścianę
Rosja to jest piękny kraj
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Twoja dusza jest tak wielka
Nocą diabeł szaleje
Ah ha ha ha, hej!
Moskwa, Moskwa
Miłość smakuje jak kawior
Dziewczyny są do całowania
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Chodź, tańczymy na stole
Aż stół się zawali
Ah ha ha ha
Moskwa - brama do przeszłości
Zwierciadło czasów carów
Czerwone jak krew
Moskwa - kto zna twoją duszę
Ten wie, że miłość płonie
Gorąca jak żar
Kozacy hej, hej, hej, opróżniajcie kielichy!
Nataszo ha, ha, ha, jesteś piękna!
Towarzyszu hej, hej, hej, za miłość!
Za twoje zdrowie, dziewczyno, hej dziewczyno hooo!
Hej, hej, hej, hej!
Moskwa, Moskwa
Rzucajcie kielichy na ścianę
Rosja to jest piękny kraj
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Twoja dusza jest tak wielka
Nocą diabeł szaleje
Ah ha ha ha, hej!
Moskwa
Lala lala lala la, lala lala lala la
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Lala lala lala la, lala lala lala la
Ah ha ha ha
Oo, oo oo oo oo, oo oo oo oo, oo oo oo
Moskwa, Moskwa!
Moskwa, Moskwa
Wódkę pije się czystą i zimną
To sprawia, że żyjesz sto lat
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Ojców kielich jest pusty
Ale w piwnicy jest jeszcze więcej
Ah ha ha ha.
Moskwa, Moskwa
Kozacy hej, hej, hej, opróżniajcie kielichy!
Natasza ha, ha, ha, jesteś piękna!
Towarzyszu hej, hej, hej, za miłość!
Za twoje zdrowie, dziewczyno, hej dziewczyno hooo!
Hej, hej, hej, hej!
Moskwa, Moskwa
Rzucajcie kielichy na ścianę
Rosja to jest piękny kraj
Oh ho ho ho, hej!
Twoja dusza jest tak wielka
Nocą diabeł szaleje
Ah ha ha ha, hej!
Moskwa, Moskwa
Miłość smakuje jak kawior
Dziewczyny są do całowania
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Chodź, tańczymy na stole
Aż stół się zawali
Ah ha ha ha, hej!
https://www.youtube.com/watch?v=lyuFLU2Zqz0&list=RDcudaq6dS8FY&index=27
Ruskie rytmy po niemiecku... no, mocne połączenie. Pewnie panowie z byłego NRD? :)
Mam wrażenie, że gdzieś już to widziałem, wiec niechybnie na GOL-u.
To chyba jakaś grubsza sprawa rodem z X-Files. Z tym NRD to fajnie wymyśliłeś sobie, by pasowało do twojej tezy. Trzymajmy się faktów. Zespół jest z RFN, a nie NRD. Wszyscy członkowie zespołu śpiewają po niemiecku, a nie po rosyjsku. Utwór "Moskwa" to po prostu wesoła piosenka o lekkim tonie z odrobiną słowiańskiego romantyzmu. Najbardziej prawdopodobne jest to, że organy z ZSRR nie miały żadnego wpływu na debiutancki album na którym znalazła się ta piosenka, raczkującego zespołu z RFN z zachodniej strefy wpływów. Zespół śpiewał ciepło o wielu odmiennych kulturach, a żadnych głębszych, ukrytych ideologii w ich piosenkach w zasadzie nie widać, bo ich muzyka disco to czysta rozrywka i zabawa, która ociera się o wręcz o kabaret w tym jak zachowują się na scenie. Śpiewanie w pozytywnym tonie o jakiejkolwiek stolicy nie musi mieć od razu jakiegoś ukrytego, drugiego dna niczym poważne filmy nieme z lat 20' ubiegłego wieku produkcji ZSRR z czasów Lenina, które potrafiły być niewiarygodnym festiwalem propagandowym. Jestem pewien, że część ludzi z ZSRR też doszukiwało się propagandy w "Sen o Warszawie" w wykonaniu Czesława Niemena, gdy ludzie z wielu zakątków świata potrafili pokochać zarówno "Moskwa" i "Sen o Warszawie", bo prawdziwym pasjonatom, którzy rzeczywiście kochają muzykę niespecjalnie przeszkadza w piosenkach ocieplanie wizerunku danych aglomeracji, a co najwyżej tyranów. Z wszystkich piosenek tego niemieckiego zespołu najbardziej kontrowersyjna jest Dschinghis Khan, której ze względu na treść o podbojach tego tyrana nie chcieli puszczać w stacjach radiowych, a jednocześnie mocno rozsławiła zespół odkąd zaśpiewali ją na Eurowizji i stała się jednym z największych hitów zespołu. Ludzie pokochali ją za to samo co "Moskwa", bo obie są bardzo żywiołowe i radosne. Udanej niedzieli.
Chyba już tu pisałem, że jestem mało muzyczny i podobają mi się piosenki, które raz słyszałem, ale wrzucę jeden link - choć wykonawca znany i obecnie na topie - bo "o takie muzyke nic nie robiłem, panie Boczek". :) Energia, melodia, harmonia... gość wcześniej robił świetne wrażenie z Maneskin, a teraz solo jest równie dobry. 2/3 albumu to jest sztos!
https://www.youtube.com/watch?v=n1Hzf_is8tI
co do Dschinghis Khan - Moskau (1979) powyżej, z całym szacunkiem wolę
https://youtu.be/E54Ykz9eJQM [ też 1979 , tu Remastered ]
https://youtu.be/8YmXAXAduNk?list=RDGMEM8h-ASY4B42jYeBhBnqb3-w
Ależ to na żywo musi mieć walnięcie. Tego instrumentu słucha się całym ciałem. Żadne głośniki tego nie przekażą.
Megadeth powrócił z nowym albumem zamykając karierę klamrą, szkoda że to już ostatni album.
https://www.youtube.com/watch?v=TBV8_0BqIw8
Unidentified Flying Object - UFO [ New Wave of British Heavy Metal ] ,,
ktoś pamięta takie czasy ?
https://youtu.be/947-wxT1_CY
https://youtu.be/NQm8rTb9tZU
Też lubię sobie to czasem przypomnieć. Nawet mam gdzieś wciąż kasetę z tym albumem, którą nabyłem jeszcze w podstawówce.
Dschinghis Khan - Dschinghis Khan (1979)
Ciąg dalszy niezwykłego zespołu Dschinghis Khan z RFN, który tworzył w czarodziejski sposób atmosferę radości poruszając się w obrębach wielokulturowego folkloru. Najbardziej kontrowersyjna piosenka "Dschinghis Khan" w ich repertuarze o podbojach bezwzględnego władcy Mongołów zaśpiewana w tak wesoły sposób jak "Moskwa" więc pozytywne fluidy unoszą się w powietrzu. Zakazany owoc smakuje najlepiej :)
https://www.youtube.com/watch?v=kpnLZw6j774
Dschinghis Khan - Rocking Son Of Dschinghis Khan (1979)
Jak bawić się to na całego :)
https://www.youtube.com/watch?v=pqWc5FABmDY&list=RDmaFlRR-zt4g&index=4
Dschinghis Khan - Loreley (1981)
Henriette Heichel jak z tymi oczyskami wygląda to normalnie chłopom obok niej miękną kolana i stają się bezradni jak dzieci. Drewna narąbać? Dom postawić? Wystrzelić rakietę na Księżyc? Zaśpiewać tak romantyczną piosenkę? Nie ma sprawy kobito :):):)
https://www.youtube.com/watch?v=3Lgybgft_YM&list=RDwx4xCYnn3y0&index=11
Dschinghis Khan - Wir sitzen alle im selben Boot (1982)
Marzymy zawsze o tym czego jeszcze nie mamy.
https://www.youtube.com/watch?v=wx4xCYnn3y0&list=RDwx4xCYnn3y0&start_radio=1
Dschinghis Khan - Klabautermann (1982)
Szalona zabawa jak na polskim weselichu. Fajnie było uruchomić wehikuł czasu i przesłuchać ich muzykę disco po ponad 35 latach, a do tego zobaczyć jeszcze jak wyglądały ich występy na scenie. Sprawdzę sobie czy zadziała na mnie teraz włoskie disco Francesco Napoli, które na przełomie lat 80'/90' wydawało się extra.
https://www.youtube.com/watch?v=N7HE1TH_QhY
https://youtu.be/xsJQGzsDz6I?si=JxTdomDS6KQ9Rm8h
All Them Witches - Fishbelly 86 Onions (Live on KEXP)
Słucham sobie tego nowego Megadeth i powiem, że fajna jest ta płyta. Ma dobre kawałki i o dziwo całkiem przyzwoitą produkcję. Poprzednie dwie (czy nawet trzy, już sam nie wiem) były dla mnie niesłuchalne bo brzmiały totalnie plastikowo, tu jest pod tym względem dużo lepiej.
Jeśli to faktycznie miałaby być ostatnia płyta Rudego, to na pewno wstydu nie ma.
https://www.youtube.com/watch?v=NxWYUkw0-EM
Też mi bardzo leży ten album, już nie potrafię określić ile razy go słyszałem. A solówki to najmocniejszy punkt tego wydawnictwa i produkcja o której wspomniałeś.
https://www.youtube.com/watch?v=18qV_us_cN8
The S.E.T - TMT
Zespol zalozony przez bylego gitarzyste Turnstile. Singiel zapowiadajacy EPke, ktora ma wyjsc na poczatku marca. Ten kawalek imho spoko ale licze, ze na plycie beda lepsze. :)
Zucchero & Paul Young - Senza una donna (1987)
Z babą źle. Bez baby jeszcze gorzej :)
https://www.youtube.com/watch?v=jv8FXN3i0W4
Renata Zarębska - Noc z Renatą (1990)
Ze sporym dystansem do siebie i humorkiem.
https://www.youtube.com/watch?v=YM39C04Feyg&list=RDYM39C04Feyg&start_radio=1&ab_channel=MUSICJUICE4K
Stare juz ale moze jeszcze ktos nie zna. Fajny vibe na niedzielny wieczor z lampka wina.
https://www.youtube.com/watch?v=wDjeBNv6ip0
Chris Hulsbeck - muzyka z kultowej gry platformowej Great Giana Sisters (1987) w wersji na komputer Commodore 64
Great Giana Sisters to rewelacyjna gra plaformowa od Time Warp Productions autorstwa Armina Gesserta i Manfreda Trenza. Kapitalna platformówka z superpłynnym scrollingiem, bardzo dobrą grafiką, rewelacyjnym sterowaniem na Joysticku oraz mistrzowską kompozycją tytułową uznanego muzyka Chrisa Huelsbeck’a w aranżacji orkiestry symfonicznej. 33 poziomy 8-bitowego platformowego orgazmu wzorowane na przygodach wąsatego hydraulika, ale z jeszcze bardziej szczegółową grafiką, która jest pierwszorzędna i przede wszystkim znacznie lepszą muzyką znakomicie odtwarzaną na kultowym układzie dźwiękowym SID. Motyw przewodni słynnego Chrisa Hulsbecka jest tak nietuzinkowy, że z miejsca stał się klasykiem. Giana wykorzystywała znakomicie wszystkie możliwości jakie oferuje ten gatunek. Poziomy są bardzo dobrze zaprojektowane i mają świetny balans dzięki czemu stopniowo stają się trudniejsze w miarę postępów. Grywalność na Joyu w tej grze to poziom Mount Everest. Gra dosłownie zawładnęła umysłami posiadaczy Commodore. The Great Giana Sisters łudząco przypominało wydane przez Nintendo w 1985 roku Super Mario Bros. Podobnego zdania byli prawnicy japońskiego giganta, którzy doprowadzili do zniknięcia opisywanego tytułu ze sklepowych półek bojąc się konkurencji komputerowej, który był lepszy od ich hitu konsolowego, ale niemiecka gra i tak stała się kultowa na C-64 dzięki pirackim wersjom. Gra, która w pełni zasługuje na swój legendarny status. Klasyk, którym można cieszyć się bez końca. To kwintesencja gier platformowych, a kultowa wersja z C-64 to pozycja obowiązkowa dla każdej osoby lubiącej ten gatunek. Wiele było świetnych gier platformowych wydanych na komputerze C-64 na czele z Bruce Lee (1984), Mission Impossible (1984), Bubble Bobble (1986), Rick Dangerous (1989), Rick Dangerous II (1990), Turrican (1990), Turrican II (1991), Creatures (1990), Creatures II (1992), Mayhem in Monsterland (1993), ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że najbardziej popularną było jednak Great Giana Sisters mimo wycofania gry z legalnej sprzedaży. Z wszystkich gier jakie miałem na C-64 najwięcej razy przeszedłem Bruce Lee i właśnie Great Giana Sisters. Mocne kilkadziesiąt razy, bo są niesamowicie grywalne, a przy tym bardzo konkretne więc nie ma zmęczenia materiału. Wersja Amigowa też niezła, ale nie tak zjawiskowa jak ta z C-64. Kiepska wersja na Amstrad i fatalna na 16-bitowe Atari ST, gdzie nie tylko mocno odstaje dźwiękowo od C-64 i Amigi, ale też obraz nie przesuwa się płynnie, a jest skokowy. Katastrofa z takim rozwiązaniem na Atari ST.
Legendarna muzyka z intro z wersji na komputer C-64:
https://www.youtube.com/watch?v=Ne-09Bs_bRo
Gameplay z kultowej wersji na komputer C-64:
https://www.youtube.com/watch?v=QL3fje5WRrY
Johannes Bjerregaard & Reyn Ouwehand - muzyka z gry platformowej Flimbo's Quest (1990) w wersji na komputer Commodore 64
Flimbo's Quest to bardzo elegancki produkt od studia System 3, który doskonale wykorzystywał możliwości niezawodnego 8-bitowego komputera C-64. Kolorowa platformówka z dobrze zaprojektowanym i wizualnie atrakcyjnym projektem poziomów, rewelacyjnym udźwiękowieniem oraz ultrapłynnym przewijaniem sprite'ów. Tła z efektem paralaksy robiły ogromne wrażenie w wersji na C-64 na dużym kolorowym TV, bo tego typu ekranowe sztuczki to była domena 16-bitowej Amigi, a rzadziej 8-bitowego C-64. Huczna muzyka i cudne efekty dźwiękowe świetnie budują klimat. Grało się w to jak marzenie. Produkcja z kilkoma miłymi akcentami. Wersja C-64 z natychmiastowym ładowaniem z kartridża to wisienka na torcie, bo jednak zdecydowana większość gier na ten komputer było wydawanych jedynie na kasetach i dużych dyskietkach 5,25". Posiadałem właśnie taką wersję. Oczywiście największe hity studia System 3 to najlepsza bijatyka 1 vs 1 lat 80' International Karate (1986) pod C-64 i małe Atari, najlepsza bijatyka z wszystkich podgatunków mordobić z lat 80' International karate + (1987) pod Amiga i C-64 oraz genialne action-adventure w rzucie izometrycznym The Last Ninja (1987) i The Last Ninja 2 (1988) pod C-64, które sprzedały się najlepiej z wszystkich gier z lat 80' wydanych na komputery, ale platformówki z ich portfolio Flimbo's Quest (1990) pod C-64 i Amiga oraz Putty (1992) pod Amiga też mają w sobie iskierkę magii oraz przynajmniej było to coś nowego w przeciwieństwie do The Last Ninja 3 (1991), który okazał się dość wtórny.
Muzyka z wersji na komputer C-64:
https://www.youtube.com/watch?v=qQ5SXata_T4&list=RDqQ5SXata_T4&start_radio=1
Gameplay z wersji na komputer C-64:
https://www.youtube.com/watch?v=hIEt80ueMYY
Gameplay z wersji na komputer Amiga:
https://www.youtube.com/watch?v=M0fyrobO4Tc
Nowy singiel z nadchodzacej plyty Flea od Red Hot Chilli Peppers. Utwor jest coverem - chociaz to chyba zle slowo bo te wersje sa calkowicie od siebie rozne - piosenki o tym samym tytule, pochodzacej z plyty "Channel Orange" Franka Ocean'a.
https://www.youtube.com/watch?v=tOROMl8Z0Jg
Flea - Thinkin bout You
bardzo mi sie to podoba. ^^
Nick Cave & Bryce Dessner - Train Dreams (2025)
Piosenka skomponowana dla filmu pod tym samym tytułem Train Dreams (2025). Wczoraj obejrzałem. Film to panteistyczna oda do życia, która podkreśla kruchość istnienia. Głęboki smutek emanujący z ekranu oddaje potęgę natury obojętnej na los ludzkości. Szczęście, gdy się pojawia jest kruche i ulotne. Główna rola Joela Edgertona jest powściągliwa i właśnie dlatego staje się druzgocąca. Duże wrażenie robią zdjęcia Adolpho Veloso wyświetlane w nietypowym formacie, które przypominają mi stare rodzinne fotografie. Zdjęcia sprawiają, że krajobraz staje się żywy, a każda klatka filmu niesie ze sobą nieustanną mieszankę piękna i melancholii. Film Clinta Bentleya to delikatne, piękne i głęboko smutne dzieło o zanikającym stylu życia, które potrafi poruszyć do głębi. Zakończenie przy akompaniamencie Nicka Cave'a idealnie przypieczętowało to melancholijne doświadczenie. Już kiedyś wstawiłem coś od Nicka Cave'a przy okazji demonstracji repertuaru słynnej Kylie Minogue. Oczywiście chodzi o piosenkę "Where The Wild Roses Grow" z 1995 roku, którą wspólnie zaśpiewali w duecie.
https://www.youtube.com/watch?v=NNGEkvT2XlI&list=RDNNGEkvT2XlI&start_radio=1
Nowy Arch Enemy, ale nigdzie nie widzę informacji kto na wokalu.
https://youtu.be/D0qVITuEIKE?is=JdfUDquE12uAgVmM