(tygryska) coś bym posłuchał
Tradycyjnie, cyklicznie, jak co roku :) Najlepszego w 2026!
https://www.youtube.com/watch?v=apBWI6xrbLY
Ku pamięci tygryska
Wreszcie, a powiedziałem sobie - jak nie będzie dziś wątku to zakładam.
Piosenka przewodnia na ten rok: https://www.youtube.com/watch?v=B_HSa1dEL9s
Fasten your seat belts. It's gonna be a bumpy ride.
No ja będę szczery, że troszku mi się zapomniało... A jeszcze w nowy rok pamiętałem :P Lepiej późno niż wcale ;)
https://www.youtube.com/watch?v=HjYLY3BGDY4
siema wątek! wszystkiego dobrego w nowym roku. ;)
https://www.youtube.com/watch?v=YY6YQFwGYAU
Boko Yout - GUSTO
Edyta Górniak i Krzysztof Antkowiak - Pada śnieg (1995)
Wersja solo Antkowiaka oczywiście była już w 1989 roku, ale bardziej lubię w duecie z Edytą.
https://www.youtube.com/watch?v=Tu6PhXdH2ms&list=RDTu6PhXdH2ms&start_radio=1
https://www.youtube.com/watch?v=sA8JTpFM-No
Locked Shut - The New Chaos (Full EP)
Kozackie 15min. :D singiel "Toothache" zajebisty.
Tartini: Trio Sonatas
Dschinghis Khan - Moskau (1979)
Zajebisty niemiecki zespół składający się z pozytywnych wariatów w postaci czterech dżentelmenów i dwóch dam. Najbardziej uwielbiam z ich hitów radosną, żywiołową piosenkę "Moskwa", bo wszystko tutaj mi zagrało idealnie od ciepłych słów piosenki po radosny śpiew, chwytliwą melodię, ubiór zespołu, a kończąc na oryginalnej choreografii tanecznej. Mistrzostwo świata w oddziaływaniu pozytywnym. Ociera się to o magię i uderza z całą mocą :)
Moskwa - obca i tajemnicza
Wieże ze złota czerwonego
Zimne jak lód
Moskwa - ale kto naprawdę cię zna
Ten wie, że ogień płonie
Tak gorąco w tobie
Kozacy hej, hej, hej, opróżniajcie kielichy!
Natascha ha, ha, ha, jesteś piękna!
Towarzyszu hej, hej, hej, za życie!
Za twoje zdrowie, bracie, hej bracie hooo!
Hej, hej, hej, hej!
Moskwa, Moskwa
Rzucajcie kielichy na ścianę
Rosja to jest piękny kraj
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Twoja dusza jest tak wielka
Nocą diabeł szaleje
Ah ha ha ha, hej!
Moskwa, Moskwa
Miłość smakuje jak kawior
Dziewczyny są do całowania
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Chodź, tańczymy na stole
Aż stół się zawali
Ah ha ha ha
Moskwa - brama do przeszłości
Zwierciadło czasów carów
Czerwone jak krew
Moskwa - kto zna twoją duszę
Ten wie, że miłość płonie
Gorąca jak żar
Kozacy hej, hej, hej, opróżniajcie kielichy!
Nataszo ha, ha, ha, jesteś piękna!
Towarzyszu hej, hej, hej, za miłość!
Za twoje zdrowie, dziewczyno, hej dziewczyno hooo!
Hej, hej, hej, hej!
Moskwa, Moskwa
Rzucajcie kielichy na ścianę
Rosja to jest piękny kraj
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Twoja dusza jest tak wielka
Nocą diabeł szaleje
Ah ha ha ha, hej!
Moskwa
Lala lala lala la, lala lala lala la
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Lala lala lala la, lala lala lala la
Ah ha ha ha
Oo, oo oo oo oo, oo oo oo oo, oo oo oo
Moskwa, Moskwa!
Moskwa, Moskwa
Wódkę pije się czystą i zimną
To sprawia, że żyjesz sto lat
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Ojców kielich jest pusty
Ale w piwnicy jest jeszcze więcej
Ah ha ha ha.
Moskwa, Moskwa
Kozacy hej, hej, hej, opróżniajcie kielichy!
Natasza ha, ha, ha, jesteś piękna!
Towarzyszu hej, hej, hej, za miłość!
Za twoje zdrowie, dziewczyno, hej dziewczyno hooo!
Hej, hej, hej, hej!
Moskwa, Moskwa
Rzucajcie kielichy na ścianę
Rosja to jest piękny kraj
Oh ho ho ho, hej!
Twoja dusza jest tak wielka
Nocą diabeł szaleje
Ah ha ha ha, hej!
Moskwa, Moskwa
Miłość smakuje jak kawior
Dziewczyny są do całowania
Oh ho ho ho, hej!
Moskwa, Moskwa
Chodź, tańczymy na stole
Aż stół się zawali
Ah ha ha ha, hej!
https://www.youtube.com/watch?v=lyuFLU2Zqz0&list=RDcudaq6dS8FY&index=27
Ruskie rytmy po niemiecku... no, mocne połączenie. Pewnie panowie z byłego NRD? :)
Mam wrażenie, że gdzieś już to widziałem, wiec niechybnie na GOL-u.
To chyba jakaś grubsza sprawa rodem z X-Files. Z tym NRD to fajnie wymyśliłeś sobie, by pasowało do twojej tezy. Trzymajmy się faktów. Zespół jest z RFN, a nie NRD. Wszyscy członkowie zespołu śpiewają po niemiecku, a nie po rosyjsku. Utwór "Moskwa" to po prostu wesoła piosenka o lekkim tonie z odrobiną słowiańskiego romantyzmu. Najbardziej prawdopodobne jest to, że organy z ZSRR nie miały żadnego wpływu na debiutancki album na którym znalazła się ta piosenka, raczkującego zespołu z RFN z zachodniej strefy wpływów. Zespół śpiewał ciepło o wielu odmiennych kulturach, a żadnych głębszych, ukrytych ideologii w ich piosenkach w zasadzie nie widać, bo ich muzyka disco to czysta rozrywka i zabawa, która ociera się o wręcz o kabaret w tym jak zachowują się na scenie. Śpiewanie w pozytywnym tonie o jakiejkolwiek stolicy nie musi mieć od razu jakiegoś ukrytego, drugiego dna niczym poważne filmy nieme z lat 20' ubiegłego wieku produkcji ZSRR z czasów Lenina, które potrafiły być niewiarygodnym festiwalem propagandowym. Jestem pewien, że część ludzi z ZSRR też doszukiwało się propagandy w "Sen o Warszawie" w wykonaniu Czesława Niemena, gdy ludzie z wielu zakątków świata potrafili pokochać zarówno "Moskwa" i "Sen o Warszawie", bo prawdziwym pasjonatom, którzy rzeczywiście kochają muzykę niespecjalnie przeszkadza w piosenkach ocieplanie wizerunku danych aglomeracji, a co najwyżej tyranów. Z wszystkich piosenek tego niemieckiego zespołu najbardziej kontrowersyjna jest Dschinghis Khan, której ze względu na treść o podbojach tego tyrana nie chcieli puszczać w stacjach radiowych, a jednocześnie mocno rozsławiła zespół odkąd zaśpiewali ją na Eurowizji i stała się jednym z największych hitów zespołu. Ludzie pokochali ją za to samo co "Moskwa", bo obie są bardzo żywiołowe i radosne. Udanej niedzieli.
Chyba już tu pisałem, że jestem mało muzyczny i podobają mi się piosenki, które raz słyszałem, ale wrzucę jeden link - choć wykonawca znany i obecnie na topie - bo "o takie muzyke nic nie robiłem, panie Boczek". :) Energia, melodia, harmonia... gość wcześniej robił świetne wrażenie z Maneskin, a teraz solo jest równie dobry. 2/3 albumu to jest sztos!
https://www.youtube.com/watch?v=n1Hzf_is8tI
co do Dschinghis Khan - Moskau (1979) powyżej, z całym szacunkiem wolę
https://youtu.be/E54Ykz9eJQM [ też 1979 , tu Remastered ]
https://youtu.be/8YmXAXAduNk?list=RDGMEM8h-ASY4B42jYeBhBnqb3-w
Ależ to na żywo musi mieć walnięcie. Tego instrumentu słucha się całym ciałem. Żadne głośniki tego nie przekażą.
Megadeth powrócił z nowym albumem zamykając karierę klamrą, szkoda że to już ostatni album.
https://www.youtube.com/watch?v=TBV8_0BqIw8
Unidentified Flying Object - UFO [ New Wave of British Heavy Metal ] ,,
ktoś pamięta takie czasy ?
https://youtu.be/947-wxT1_CY
https://youtu.be/NQm8rTb9tZU
Też lubię sobie to czasem przypomnieć. Nawet mam gdzieś wciąż kasetę z tym albumem, którą nabyłem jeszcze w podstawówce.
Dschinghis Khan - Dschinghis Khan (1979)
Ciąg dalszy niezwykłego zespołu Dschinghis Khan z RFN, który tworzył w czarodziejski sposób atmosferę radości poruszając się w obrębach wielokulturowego folkloru. Najbardziej kontrowersyjna piosenka "Dschinghis Khan" w ich repertuarze o podbojach bezwzględnego władcy Mongołów zaśpiewana w tak wesoły sposób jak "Moskwa" więc pozytywne fluidy unoszą się w powietrzu. Zakazany owoc smakuje najlepiej :)
https://www.youtube.com/watch?v=kpnLZw6j774
Dschinghis Khan - Rocking Son Of Dschinghis Khan (1979)
Jak bawić się to na całego :)
https://www.youtube.com/watch?v=pqWc5FABmDY&list=RDmaFlRR-zt4g&index=4
Dschinghis Khan - Loreley (1981)
Henriette Heichel jak z tymi oczyskami wygląda to normalnie chłopom obok niej miękną kolana i stają się bezradni jak dzieci. Drewna narąbać? Dom postawić? Wystrzelić rakietę na Księżyc? Zaśpiewać tak romantyczną piosenkę? Nie ma sprawy kobito :):):)
https://www.youtube.com/watch?v=3Lgybgft_YM&list=RDwx4xCYnn3y0&index=11
Dschinghis Khan - Wir sitzen alle im selben Boot (1982)
Marzymy zawsze o tym czego jeszcze nie mamy.
https://www.youtube.com/watch?v=wx4xCYnn3y0&list=RDwx4xCYnn3y0&start_radio=1
Dschinghis Khan - Klabautermann (1982)
Szalona zabawa jak na polskim weselichu. Fajnie było uruchomić wehikuł czasu i przesłuchać ich muzykę disco po ponad 35 latach, a do tego zobaczyć jeszcze jak wyglądały ich występy na scenie. Sprawdzę sobie czy zadziała na mnie teraz włoskie disco Francesco Napoli, które na przełomie lat 80'/90' wydawało się extra.
https://www.youtube.com/watch?v=N7HE1TH_QhY
https://youtu.be/xsJQGzsDz6I?si=JxTdomDS6KQ9Rm8h
All Them Witches - Fishbelly 86 Onions (Live on KEXP)
Słucham sobie tego nowego Megadeth i powiem, że fajna jest ta płyta. Ma dobre kawałki i o dziwo całkiem przyzwoitą produkcję. Poprzednie dwie (czy nawet trzy, już sam nie wiem) były dla mnie niesłuchalne bo brzmiały totalnie plastikowo, tu jest pod tym względem dużo lepiej.
Jeśli to faktycznie miałaby być ostatnia płyta Rudego, to na pewno wstydu nie ma.
https://www.youtube.com/watch?v=NxWYUkw0-EM
Też mi bardzo leży ten album, już nie potrafię określić ile razy go słyszałem. A solówki to najmocniejszy punkt tego wydawnictwa i produkcja o której wspomniałeś.
https://www.youtube.com/watch?v=18qV_us_cN8
The S.E.T - TMT
Zespol zalozony przez bylego gitarzyste Turnstile. Singiel zapowiadajacy EPke, ktora ma wyjsc na poczatku marca. Ten kawalek imho spoko ale licze, ze na plycie beda lepsze. :)
Zucchero & Paul Young - Senza una donna (1987)
Z babą źle. Bez baby jeszcze gorzej :)
https://www.youtube.com/watch?v=jv8FXN3i0W4
Renata Zarębska - Noc z Renatą (1990)
Ze sporym dystansem do siebie i humorkiem.
https://www.youtube.com/watch?v=YM39C04Feyg&list=RDYM39C04Feyg&start_radio=1&ab_channel=MUSICJUICE4K
Stare juz ale moze jeszcze ktos nie zna. Fajny vibe na niedzielny wieczor z lampka wina.
https://www.youtube.com/watch?v=wDjeBNv6ip0
Chris Hulsbeck - muzyka z kultowej gry platformowej Great Giana Sisters (1987) w wersji na komputer Commodore 64
Great Giana Sisters to rewelacyjna gra plaformowa od Time Warp Productions autorstwa Armina Gesserta i Manfreda Trenza. Kapitalna platformówka z superpłynnym scrollingiem, bardzo dobrą grafiką, rewelacyjnym sterowaniem na Joysticku oraz mistrzowską kompozycją tytułową uznanego muzyka Chrisa Huelsbeck’a w aranżacji orkiestry symfonicznej. 33 poziomy 8-bitowego platformowego orgazmu wzorowane na przygodach wąsatego hydraulika, ale z jeszcze bardziej szczegółową grafiką, która jest pierwszorzędna i przede wszystkim znacznie lepszą muzyką znakomicie odtwarzaną na kultowym układzie dźwiękowym SID. Motyw przewodni słynnego Chrisa Hulsbecka jest tak nietuzinkowy, że z miejsca stał się klasykiem. Giana wykorzystywała znakomicie wszystkie możliwości jakie oferuje ten gatunek. Poziomy są bardzo dobrze zaprojektowane i mają świetny balans dzięki czemu stopniowo stają się trudniejsze w miarę postępów. Grywalność na Joyu w tej grze to poziom Mount Everest. Gra dosłownie zawładnęła umysłami posiadaczy Commodore. The Great Giana Sisters łudząco przypominało wydane przez Nintendo w 1985 roku Super Mario Bros. Podobnego zdania byli prawnicy japońskiego giganta, którzy doprowadzili do zniknięcia opisywanego tytułu ze sklepowych półek bojąc się konkurencji komputerowej, który był lepszy od ich hitu konsolowego, ale niemiecka gra i tak stała się kultowa na C-64 dzięki pirackim wersjom. Gra, która w pełni zasługuje na swój legendarny status. Klasyk, którym można cieszyć się bez końca. To kwintesencja gier platformowych, a kultowa wersja z C-64 to pozycja obowiązkowa dla każdej osoby lubiącej ten gatunek. Wiele było świetnych gier platformowych wydanych na komputerze C-64 na czele z Bruce Lee (1984), Mission Impossible (1984), Bubble Bobble (1986), Rick Dangerous (1989), Rick Dangerous II (1990), Turrican (1990), Turrican II (1991), Creatures (1990), Creatures II (1992), Mayhem in Monsterland (1993), ale stawiam dolary przeciwko orzechom, że najbardziej popularną było jednak Great Giana Sisters mimo wycofania gry z legalnej sprzedaży. Z wszystkich gier jakie miałem na C-64 najwięcej razy przeszedłem Bruce Lee i właśnie Great Giana Sisters. Mocne kilkadziesiąt razy, bo są niesamowicie grywalne, a przy tym bardzo konkretne więc nie ma zmęczenia materiału. Wersja Amigowa też niezła, ale nie tak zjawiskowa jak ta z C-64. Kiepska wersja na Amstrad i fatalna na 16-bitowe Atari ST, gdzie nie tylko mocno odstaje dźwiękowo od C-64 i Amigi, ale też obraz nie przesuwa się płynnie, a jest skokowy. Katastrofa z takim rozwiązaniem na Atari ST.
Legendarna muzyka z intro z wersji na komputer C-64:
https://www.youtube.com/watch?v=Ne-09Bs_bRo
Gameplay z kultowej wersji na komputer C-64:
https://www.youtube.com/watch?v=QL3fje5WRrY
Johannes Bjerregaard & Reyn Ouwehand - muzyka z gry platformowej Flimbo's Quest (1990) w wersji na komputer Commodore 64
Flimbo's Quest to bardzo elegancki produkt od studia System 3, który doskonale wykorzystywał możliwości niezawodnego 8-bitowego komputera C-64. Kolorowa platformówka z dobrze zaprojektowanym i wizualnie atrakcyjnym projektem poziomów, rewelacyjnym udźwiękowieniem oraz ultrapłynnym przewijaniem sprite'ów. Tła z efektem paralaksy robiły ogromne wrażenie w wersji na C-64 na dużym kolorowym TV, bo tego typu ekranowe sztuczki to była domena 16-bitowej Amigi, a rzadziej 8-bitowego C-64. Huczna muzyka i cudne efekty dźwiękowe świetnie budują klimat. Grało się w to jak marzenie. Produkcja z kilkoma miłymi akcentami. Wersja C-64 z natychmiastowym ładowaniem z kartridża to wisienka na torcie, bo jednak zdecydowana większość gier na ten komputer było wydawanych jedynie na kasetach i dużych dyskietkach 5,25". Posiadałem właśnie taką wersję. Oczywiście największe hity studia System 3 to najlepsza bijatyka 1 vs 1 lat 80' International Karate (1986) pod C-64 i małe Atari, najlepsza bijatyka z wszystkich podgatunków mordobić z lat 80' International karate + (1987) pod Amiga i C-64 oraz genialne action-adventure w rzucie izometrycznym The Last Ninja (1987) i The Last Ninja 2 (1988) pod C-64, które sprzedały się najlepiej z wszystkich gier z lat 80' wydanych na komputery, ale platformówki z ich portfolio Flimbo's Quest (1990) pod C-64 i Amiga oraz Putty (1992) pod Amiga też mają w sobie iskierkę magii oraz przynajmniej było to coś nowego w przeciwieństwie do The Last Ninja 3 (1991), który okazał się dość wtórny.
Muzyka z wersji na komputer C-64:
https://www.youtube.com/watch?v=qQ5SXata_T4&list=RDqQ5SXata_T4&start_radio=1
Gameplay z wersji na komputer C-64:
https://www.youtube.com/watch?v=hIEt80ueMYY
Gameplay z wersji na komputer Amiga:
https://www.youtube.com/watch?v=M0fyrobO4Tc
Nowy singiel z nadchodzacej plyty Flea od Red Hot Chilli Peppers. Utwor jest coverem - chociaz to chyba zle slowo bo te wersje sa calkowicie od siebie rozne - piosenki o tym samym tytule, pochodzacej z plyty "Channel Orange" Franka Ocean'a.
https://www.youtube.com/watch?v=tOROMl8Z0Jg
Flea - Thinkin bout You
bardzo mi sie to podoba. ^^
Nick Cave & Bryce Dessner - Train Dreams (2025)
Piosenka skomponowana dla filmu pod tym samym tytułem Train Dreams (2025). Wczoraj obejrzałem. Film to panteistyczna oda do życia, która podkreśla kruchość istnienia. Głęboki smutek emanujący z ekranu oddaje potęgę natury obojętnej na los ludzkości. Szczęście, gdy się pojawia jest kruche i ulotne. Główna rola Joela Edgertona jest powściągliwa i właśnie dlatego staje się druzgocąca. Duże wrażenie robią zdjęcia Adolpho Veloso wyświetlane w nietypowym formacie, które przypominają mi stare rodzinne fotografie. Zdjęcia sprawiają, że krajobraz staje się żywy, a każda klatka filmu niesie ze sobą nieustanną mieszankę piękna i melancholii. Film Clinta Bentleya to delikatne, piękne i głęboko smutne dzieło o zanikającym stylu życia, które potrafi poruszyć do głębi. Zakończenie przy akompaniamencie Nicka Cave'a idealnie przypieczętowało to melancholijne doświadczenie. Już kiedyś wstawiłem coś od Nicka Cave'a przy okazji demonstracji repertuaru słynnej Kylie Minogue. Oczywiście chodzi o piosenkę "Where The Wild Roses Grow" z 1995 roku, którą wspólnie zaśpiewali w duecie.
https://www.youtube.com/watch?v=NNGEkvT2XlI&list=RDNNGEkvT2XlI&start_radio=1
Nowy Arch Enemy, ale nigdzie nie widzę informacji kto na wokalu.
https://youtu.be/D0qVITuEIKE?is=JdfUDquE12uAgVmM
Po paru latach pieprzenia się z jakimiś singlami pełnoprawny powrót zaliczył Clawfinger i całkiem spoko jest ta płyta. Nawet jeśli taka muzyka i teksty brzmią dziś trochę naiwnie to dobrze się tego słucha.
https://www.youtube.com/watch?v=rq0rwbYuFRU
https://youtu.be/d4sza2SNP_E?list=RDd4sza2SNP_E
https://youtu.be/_D4H_rHjinM
https://youtu.be/qBdFA6sI6-8?list=RDqBdFA6sI6-8
https://youtu.be/3xXC6lgu1gI?list=RD3xXC6lgu1gI
https://youtu.be/PDlJUHsQx8w
https://youtu.be/NO_fx1WshCA?list=RDNO_fx1WshCA
https://youtu.be/QhiCG0yvhfA?list=RDNO_fx1WshCA
i wiele wiele więcej ...
zawsze wracam do takich wspomnień
Vivaldi - Four Seasons (1725)
Wiosna od 00:00. Lato od 10:31. Jesień od 20:59. Zima od 32:48
Wybitne dzieło Vivaldiego. Największą miłością darzę Lato. Kulminacyjny akt Lata pojawia się między innymi w znakomitym francuskim dziele Portret kobiety w ogniu (2019), gdzie scena z muzyką Vivaldiego w epilogu jest najlepszą w filmie.
https://www.youtube.com/watch?v=GRxofEmo3HA
Kiedyś robili garnki, a dziś fajny, klasyczny heavy metal.
https://www.youtube.com/watch?v=g4OrIsrov6Y
https://www.youtube.com/watch?v=Uu4ukcN9B9E
A ten pan po zakończeniu kariery muzycznej zajął się produkcją noży firmowanych swoim nazwiskiem.
https://www.youtube.com/watch?v=GRwnGY-NYt8
Mick Jenkins - Salt Lab (z plyty producenckiej Pythona P)
weekend czas start. ^^
https://www.youtube.com/watch?v=xKXu_eL3IhE&list=RDMMxKXu_eL3IhE&start_radio=1
Takie coś mi wyskoczyło.
Może niedługo zobaczymy Stalina śpiewającego o wspaniałej reedukacji w gułagach i wyzwalaniu sąsiadów.
Ten rok jest tak zajebisty jeśli chodzi o premiery płytowe, że autentycznie nie wiadomo za co się złapać.
https://www.youtube.com/watch?v=xatWxBeEOxg
Max Richter - On The Nature of Daylight z soundtracku dla najpiękniejszego filmu ubiegłego roku "Hamnet".
Dziś obejrzałem ten film. Chloe Zhao podążając za literackim źródłem Maggie O'Farrell podejmuje się genezy powstania jednego z ikonicznych dzieł poetyckich Szekspira - Hamlet. „Hamnet" to dzieło bogate w treść oraz wzmocnione aktorskim magnetyzmem Jessie Buckley. Film opowiada o miłości, stracie i więziach rodzinnych w złotym wieku Anglii dynastii Tudorów podczas głębokich przemian religijnych i politycznych. Głęboko emocjonalne przeżycie, które porusza subtelnie i wytrwale drobnymi gestami, zapadającymi w pamięć spojrzeniami, chwilami ciszy i rodzinną bliskością. Angielska wieś niemal tętni życiem, cicho czuwając nad rodziną, a historia pokazuje, że ludzkie emocje jak żal, troska, nadzieja są ponadczasowe. Świetny został przedstawiony kontrast między parą zakochanych. Agnes jako strażniczka starożytnych tradycji uzdrawiania całkowicie oddana symbiozie z naturalną przestrzenią, która nie została jeszcze skolonizowana przez rodzącą się miejską burżuazję jest całkowicie oddana rodzinie. William natomiast skierowany ku zepsutemu światu miejskiemu, który bardziej niż cokolwiek innego jest źródłem inspiracji dla jego twórczości woli poświęcić się londyńskiemu teatrowi niż bliskim. Sam kontrast między odmiennymi koncepcjami na życie obojga małżonków jest tak silny, że wpływa również na ich społeczną tożsamość, która staje się zalążkiem tragedii. Śmierć jest wszechobecna, ale jednocześnie nierozerwalnie związana z siłą życiową, która eksploduje na ekranie. Kiedy nadchodzi tragedia cała ta energia zamienia się w nieznośny koszmar żałoby, który przykleja się do skóry nawet po napisach końcowych. Witalna siła irlandzkiej aktorki Jessie Buckley odnajduje swój idealny ton w finałowej części filmu w symbolicznym i emocjonalnym zjednoczeniu życia i sztuki w najszerszym znaczeniu tego słowa. Scena w teatrze to emocjonalna teza filmu. Staje się pogrzebem w przebraniu. William w końcu żegna się z Hamnetem poprzez jedyny język, któremu ufa. Smutek staje się sztuką, ale sztuka nadal nie może przywrócić życia zmarłym. Moim zdaniem Jessie Buckley za tę rolę ma dużą szansę wygrać oskara. Film wyróżnia się także rewelacyjnymi zdjęciami w plenerach oraz piękną muzyką Maxa Richtera. Zwłaszcza duże wrażenie zrobił na mnie utwór - „On The Nature of Daylight", który pojawia się w finałowej scenie i go podlinkowałem.
https://www.youtube.com/watch?v=b_YHE4Sx-08&list=RD_Gd96mSMHfI&index=2
https://www.youtube.com/watch?v=d73tiBBzvFM
Ace of Base - All That She Wants
lapcie troche reggae na piatek. ;)
Wolfgang Amadeus Mozart - Eine Kleine Nachtmusik (1787)
Kamień węgielny muzyki klasycznej.
https://www.youtube.com/watch?v=oy2zDJPIgwc&list=RDoy2zDJPIgwc&start_radio=1
Wolfgang Amadeus Mozart - Rondo Alla Turca (1783)
https://www.youtube.com/watch?v=quxTnEEETbo&list=RDquxTnEEETbo&start_radio=1
Wolfgang Amadeus Mozart - Requiem (1791)
Największe dzieło geniusza muzyki.
https://www.youtube.com/watch?v=Zi8vJ_lMxQI&list=RDEMP1Th0jUjYvsFq-h2usP4WQ&index=10&ab_channel=madhammu
Frederikke Hoffmeier - Coming Down - Soundtrack z filmu Dziewczyna z igłą (2024)
Miałem w sumie wstawić coś zupełnie innego, ale wygrało to co wczoraj obejrzane i odsłuchane oraz podzieliłem się już na Filmweb to trafia także tutaj na świeżo. Frederikke Hoffmeier stworzyła przytłaczającą ścieżkę dźwiękową, która potęguje ciężar istnienia i desperację. Mój ulubiony motyw muzyczny z tej ścieżki dźwiękowej to "Coming Down". Sam film to surowy obraz nędzy w Kopenhadze po I wojnie światowej. Zaskakuje śmiałą fabułą eksplorując tematykę macierzyństwa i skłaniając do refleksji. Prawdziwa uczta intelektualna poświęcona najgłębszym otchłaniom ludzkiej duszy, która nieustannie oscyluje między społecznym surrealizmem „Człowieka słonia” D.Lyncha, a freudowską psychologią „Persony” I.Bergmana. Magnus von Horn skupia się na walce o przetrwanie robotnicy Karoline, która szybko traci nadzieję na lepsze życie. Szuka macierzyńskiego wsparcia u Dagmar, która prowadzi tajny biznes. „Dziewczyna z igłą" posługuje się uderzającym, ekspresjonistycznym językiem wizualnym, nawiązującym do wczesnych dzieł Lyncha i kina B.Tarra bazując na koszmarnych kontrastach, penetrując mroczne przestrzenie i wyczarowując fantazmatyczne kolaże z bezdennej otchłani. Dziwaczna symbolika przeplata się z drobiazgową, przejrzystą scenografią. Wybór niezwykle eleganckiej czerni i bieli oraz znakomite zdjęcia Michała Dymka w nietypowym formacie obrazu znakomicie zakotwiczają historię w przeszłości pogrążając nas w niepokoju potęgowanym przez niezwykły pejzaż dźwiękowy Frederikke Hoffmeier. Victoria Carmen Sonne w roli Karoline dała rewelacyjny występ, który budzi we mnie skojarzenia z genialnymi kreacjami z epoki kina niemego. Sposób w jaki reżyser używa zbliżeń, aby uwypuklić mimikę jej twarzy i emocje jest fascynujący podobnie jak jego staranny montaż, który jest równie perfekcyjny co w filmach Pawlikowskiego „Ida" i „Zimna wojna". Porywające kino, które jest jednocześnie niepokojące, bo zgłębia mroczną stronę ludzkiej natury. Mimo to Magnus van Horn stworzył także sceny ciepła, miłości i tęsknoty za bezpieczeństwem. Mroczna baśń pokazuje w ten sposób, że nawet w samym sercu powojennej potworności dobro może znaleźć swoje miejsce. Film został oparty na prawdziwej historii, która wstrząsnęła Danią. Film wydaje się być idealnie skrojony pod miłośników kina Ingmara Bergmana i Bela Tarra.
https://www.youtube.com/watch?v=BMwJ0vw0ggk&list=RDBMwJ0vw0ggk&start_radio=1
Trailer filmu - https://www.youtube.com/watch?v=Mo8VcGW7qvs
internet przypomnial mi dzisiaj o tym kawalku
https://www.youtube.com/watch?v=LT3cERVRoQo
David Bowie feat. Trent Reznor - I'm afraid of Americans
Wyswietlila mi sie reklama koncertu P.O.D i od kilku dni katuje sobie ich stare rzeczy. :) Kurcze jak dla mnie to ta ich druga plytka ("Brown") ma w sobie cos naprawde fajnego.
P.O.D - Vision
https://www.youtube.com/watch?v=P6DFJuePJn8
Wtem! Bez żadnych zapowiedzi, bez pierdyliarda singli, zupełnie z zaskoczenia wychodzi nowe Neurosis. Tak się powinno wydawać płyty (i gry i właściwie wszystko inne).
https://www.youtube.com/watch?v=UJk5qjYqhMA
Bardzo mocne nazwisko w miejsce dawnego wokalisty (Aaron Turner z zespołu Isis). Ogólnie miłe zaskoczenie, po aferze ze Scott'em nie sądziłem że jeszcze kiedykolwiek coś wypuszczą pod obecnym szyldem.
Chyba nikt nie sądził ;) A płyta całkiem fajna. Na razie tylko raz ją przesłuchałem, ale podoba mi się. Trochę więcej tu chyba dźwięków z czasów "Enemy of the Sun", czy "Times of Grace", co mnie cieszy, bo ten ich okres lubię najbardziej.
Myślę, że będę jeszcze wracał do tej płyty.
Maurice Ravel - Bolero (1928)
Pojawił się w kilku filmach ten słynny utwór muzyki klasycznej. Między innymi w arcydziele A.Kurosawy Rashomon (1950), gdy to kobieta opowiada swoją wersję wydarzeń przed sądem.
https://www.youtube.com/watch?v=r30D3SW4OVw&list=RDr30D3SW4OVw&start_radio=1
https://www.youtube.com/watch?v=Bfb0ReBCmpg
Nie wiem czy na polu muzyki niemetalowej powstała w ciągu ostatniej dekady płyta, która by mi się bardziej podobała. Wybitny album.
Omega - The Girl With The Pearl's Hair (1970)
Jedna z najlepszych ballad rockowych.
https://www.youtube.com/watch?v=5Ym_otwT70M&list=RD5Ym_otwT70M&start_radio=1
Czy któryś z Golowiczów jest dziś w Warszawie na koncercie The Rumjacks i chce przybić piątkę?
Ehh już po fakcie, ale co mi tam.. zawsze co roku musi wejść.
https://www.youtube.com/watch?v=l4HQ0v0AJWc