Galaxy S23 Ultra - zdjęcia
Moze ktos ma ten telefon i zna rozwiazanie problemu ze zdjeciami podmienionymi przez AI? W trybach 50mpx i 200mpx wystepuje takie zjawisko, ze w pierwszej chwili robi normalna fote, ale w miedzyczasie przez jakies 10 sekund trwa proces który zdjecie zmienia (kolory, czasem nawet i mimika twarzy)
We wszystkich recenzjach piano z zachwytu jakie to on foty robi cudowne.. W praktyce niektóre wychodza faktycznie super, ale sa i takie beznadziejne
Probowałem wyłaczać jakies optymalizacje itp nic to nie pomogło
Ale w jakim trybie robisz zdjęcia i przy jakim zoomie? A w trybie Expert RAW i w opcji PRO też jest problem?
Bo to 50MP i w gore to marketing i tylko tyle. Zdjecia nie robi obiektyw (bo nie ma takich mozliwosci fizycznych. Koniec i kropka), tylko soft, scaling i AI. Dlatego wychodza jakie wychodza.
Te telefony uzywaja czegos co sie nazywa "pixel binning" (laczy np. 16 pixeli w jeden "superpixel"), i W TEORII powinno to dawac lepsze fotki. W teorii, bo to fajnie dziala jak masz normalna optyke ktora potrafi zebrac wystarczajaca ilosc danych z fotonow, a nie malutki obiektyw telefonu i potem tone nakladanych na to filtrow i modyfikacji.
Rob sobie fotki 12MP po staremu to wyjda w najgorszym razie takie same.
Pewnie sa sposoby zeby to poustawiac i wyciagnac z tego korzysci, ale dla normalnego usera to sa marketingowe buzzwordy. Umordujesz sie a i tak nawet jak fotki beda :ladniejsze: to z lupa musisz szukac roznic w porownaniu np. z normalnym 12mpix.
Dokładnie tak jak Kwisatz pisze.
Poczytaj sobie, np. to:
https://www.gsmarena.com/quad_bayer_sensors_explained-news-37459.php
No nie do końca sie z tyl zgodzę, bo o ile z daleka ma pierwszy rzut oka takie zdjęcie 12 i wyżej mpx moze wyglądać podobnie to jednak wystarczy lekko przybliżyć i widać ze na 12mpx jest dużo mniej szczegółów
Z ilością szczegółów przy przybliżeniu to większość aparatów tak mam. Nie wiem czy są jakieś zdolne aparaty mieć tak że jak zrobisz zdjęcie to przy przybliżeniu zdjęcia będzie tak samo wyglądać jak jest widoczne z daleka.
Expert RAW robi jakies totalnie dziwne zdjecia (jutro wrzuce)
Ale tak na zdrowy rozum, po co ci te 200MPX? Zadaj sobie pytanie, czy potrzebujesz robić wydruki wielkoformatowe, takie po parę metrów. Jeśli nie, to 12MPX starczy ci aż nadto. Robiłem akceptowalne wydruki A3 z 6mpx (było widać różnicę w drobnych szczegółach względem 12 czy 20 mpx, ale żadnej tragedii nie było). A jeśli musisz robić profesjonalne wydruki w wielkim formacie, to i tak chcesz sprzęt profesjonalny, a nie pstrykanie telefonem. Bo Te wyższe rozdzielczości w telefonie to już nie jest to, co obiektyw rzeczywiście jest w stanie zobaczyć i przenieść na matrycę, tylko radosna twórczość algorytmu (patrz wyżej komentarz Kwisatza). Fizyki nie przeskoczysz.
Jeśli nie chce ci się czytać całego tekstu, który podlinkował Kwisatz, tu masz podsumowanie:
"The megapixel race is great for marketing, but don’t think you’ll be getting all of those megapixels into one photo. For the Samsung Galaxy S25 Ultra, iPhone 16 Pro Max, and OnePlus 13, you should stick to the standard 12MP photo mode. You'll get better-looking photos and save a huge amount of storage space."
Jedyne zastosowanie tej masy pikseli, to jeśli zapominasz pomyśleć nad kadrem i później mocno przekadrowujesz na PC. Bo wtedy
A rawy wychodzą "dziwne", bo założenie jest takie, że fotograf, który robi zdjęcia w rawie chce mieć nieprzefiltrowany obraz jak najbliższy tego, co matryca "widziała", bo będzie sobie obrabiał. Tradycyjne zdjęcie w jpg to obraz "przyprawiony" - na to, co widziała matryca aparat nakłada wyostrzanie, korektę kontrastu, podbicie nasycenia kolorów, żeby wyglądało ładnie.
W rawie dostajesz obraz jak najbliższy surowych danych, żebyś miał później największe pole manewru przy obróbce. Masz dużo większą kontrolę nad tym, jak będzie wyglądać końcowe zdjęcie, ale właśnie za cenę tego, że sam sobie musisz nałożyć krzywą kontrastu, wyostrzenie, dostosować nasycenie itd.
Jest nawet gorzej niż myslalem
To jest 200mpx w nocy nie dość ze ai nadało swoje kolory, to ostrość dramat
To moj ppprzedni redmi note 13 pro 4g robił lepsze foty xD
Tryb pro raw, ale widzę 12mpx ustawiłem, natomiast artefaktów w cholere
https://ibb.co/YF1Xzmpj
Ten telefon to jakas porażka, ktos tam mocno zapłacił za marketing
Niestety, jeżeli zależy ci na dobrych zdjęciach, a nie okazjonalnym pstrykaniu, żeby coś wrzucić na media społecznościowe, niewiele jesteś chyba w stanie zrobić poza fotografowaniem głównie w trybie 12 MP lub ewentualnie obróbce plików RAW np. w Lightroomie. Pozostałe tryby wymagają idealnych warunków oświetleniowych lub zdania się na AI (np. w trybie nocnym).
Moja luba ma ten telefon i też narzeka (choć do fotek "instagramowych" sprzęt jest w sam raz). Ja nigdy nie brałem Samsungów, bo jestem pies na fotografię. Jeśli komuś naprawdę zależy na zdjęciach, to bierze flagowe "chińczyki", a nie "koreańczyki" (Oppo, Vivo, Xiaomi, nawet One Plus). Samsung stanął w miejscu już jakiś czas temu i utrzymuje się na wodzie głównie za sprawą influencerów i marketingu.
Przede wszystkim tych trybów (50MPX/200MPX) nie używa się w słabych warunkach oświetleniowych, bo będą wyglądały tragicznie.
Trybu PRO zalecam używać tylko wtedy jeżeli wiesz co robisz, w innym wypadku zdjęcia na zasadzie "point and shoot" w trybie auto raczej bez wyjątku będą wyglądały lepiej.
W słabych warunkach oświetleniowych Samsung rzeczywiście cierpi o tym o czym mówisz (niski shutter speed, więc poruszające się obiekty są rozmazane), jest to bolączka znana od lat.
Ogólnie to Samsung od lat nie jest absolutnym królem fotografii (właściwie to od kilku lat strasznie olali sprawę i pakują stare sensory), ale jak Ty robisz te fotki że budżetowe Xiaomi ma lepsze rezultaty, to z ręką na sercu nie wiem.
Te megapiksele w smartfonach to pic na wodę. Zauważ, że profesjonalne aparaty (bezlusterkowce) fotograficzne maja mniej, a zdjęcia wychodzą znacznie lepsze. Szczegóły, detale itd. Druga kwestia to obiektywy. Porównaj sobie te mikro obiektywy ze smartfonów do różnych obiektywów w aparatach.
Bezlustertkowce bezlusterkowcami, ale w telefonach tych pikseli jest więcej niż w niektórych aparatach średnioformatowych za dziesiątki tysięcy. Fizyczna wielkość matrycy i rozdzielczość optyczna obiektywu zawsze pobiją marketingowe 1000mpx.
Zawsze mnie bawiło w telefonach, a teraz smarkofonach te wywalone w kosmos wartości megapikseli. Na dzień dzisiejszy całkiem realne i normalne wartości mają chyba tylko telefony Sony, Apple i Google. Bo cała reszta ciśnie bajki o apartach z NASA.
Jak tak o NASA wspomniałeś, to przypomniało mi się, jakie kiedyś widziałem piękne zdjęcia zrobione przez astronautę na ISS. Nikonem D3. Owszem, high-endową lustrzanką, ale z "ledwie" 12 mpx na pokładzie. A w tamtym czasie nie dość, że flagowy model Canona miał tych megapikseli więcej bo bodajże 16 (i zdaje się, że był też już dostępny D3X z matrycą 24 mpx), to jeszcze aparaty średnioformatowe oferowały ok 50 mpx, jak nie więcej. A kto jak kto, ale NASA na sprzęcie fotograficznym oszczędzać nie musiało.
I jakoś nawet NASA te nędzne 12 mpx starczyło, a narzekali jedynie na to, że promieniowanie kosmiczne bardzo szybko matrycę ubijało i zużyli chyba ze 3 takie Nikony. Tymczasem marketing próbuje nam wmawiać, że bez 200 mpx w aparacie to nie ma co nawet dupy zawracać.
No cóż, kiedyś już pisałem, że nawet dwudziestoletni kompakt - pomijając oczywiście rozdzielczość oraz brak stabilizacji, jak i drobne zniekształcenia geometrii przez obiektyw (co można sobie automatycznie skorygować w darmowych programach) - robi lepsze zdjęcia niż telefony z ich fejkowym wyostrzaniem itp.
Telefony są dobre do robienia zdjęć dokumentów - algorytmy nieźle je poprawiają, a w skanerach wygląda to dokładnie tak samo albo i "gorzej", każdy nakłada masę filtrów i optymalizacji, by tło było białe, tekst czarny i ostry itp. - albo do takich ogólnych g... o fotek, gdzie efekt wow ma zastąpić wierność i dokładność
Więc oczywiście, selfika zrobię telefonem takiego, jakiego nigdy nie uda mi się zrobić starym kompaktem z ręki (stabilizacja w słabym świetle, fejkowa głębia ostrości, retusz skóry)... ale takie "prawdziwe" fotki - to jak już wspomniano, zależnie od świtała, kolorów, ilości i rodzaju detali będzie albo fajnie, albo do niczego...
200 mpx
A tutaj 12 mpx
Czyli jednak lepiej robic 200
Spójrzcie na podłogę i książkę przy przybliżeniu, na 12mpx jest pełno szumów
Na moje oko wersja 12 mpx jest jaśniejsza. Zerknij tam na exif czy mają takie same czasy naświetlania i ISO. Bo jak różne, zwłaszcza ISO, to nie ma co porównywać.
Jest jaśniejsza bo nie jest przerobiona przez ai
W trybach 50 i 200mpx obraz jest przetwarzany i po tym nadawany jest taki wlasnie filtr instagramowy ala
Tak samo było na redmi note 13 pro 4g, 200mpx dawało dużo lepsza ostrość obrazu, tylko ze tam nie bylo obróbki ai
No to masz odpowiedź: AI walnęło w pakiecie poprawek filtr odszumiający. Dokładnie to samo można zrobić z wersją 12 mpx. Ja osobiście wolę robić to ręcznie, bo każde odszumianie to jakiś kompromis, balansowanie między szumem i usuwaniem wraz z nim drobnych detali. Ja preferuję kontrolę nad tym procesem. A ty sam musisz zdecydować, co dla ciebie ważniejsze - kontrola nad obrazem czy jak najmniej roboty.