Czy można zmienić drużynę której się kibicuje?
Czy to wogóle możliwe? Znacie kogoś takiego?
Osobiście kibicuję realowi od prawie 27 lat. I w sumie nie wiem czemu. Była wokół nich taka magiczna aura wtedy. Ale wkurzają mnie ostatnio nieziemsko. Za brak ambicji, za swoje zachowanie. Uwielbiam ten klub,a le równocześnie jestem zmeczony...
Czy bycie fanem innego klubu Arsenal/City/Borussia/Bayern jest łatwiejsze?
Bez znaczenia.
Jedynym ograniczeniem tutaj mogą być toksyczni znajomi, ale to też raczej w odniesieniu do rodzinnych klubów z twojego miasta a nie zagranicznych.
Sam kiedyś kibicowałem Ac Milan, od dzieciaka (kwestia mojego ulubionego zawodnika), ale w jakimś momencie przestałem jak się stary skład zmienił. W zasadzie chyba raczej patrzyłem na to gdzie grali zawodnicy, których lubiłem a w LM gdzie grali tez Polacy (zwłaszcza, ze te 20-30 lat temu nie było ich za wielu).
sonn, ja nie wiem jak można oglądać filmy, gdy nie mieszka się w Hollywood
co za idiotyczny argument
Dawno takich głupot nie czytałem. Komu ja niby miałbym kibicować, jak drużyna z mojego miasta była kiedyś co najwyżej w 2 lidze, czy 3 lidze, a teraz miota się gdzieś pomiędzy 4 ligą, a okręgówką? Mam oglądać kopaninę na niewiele lepszym poziomie, niż zwykły mecz na orliku? Dobre żarty.
Poza tym kibicowanie zagranicznym klubom ma też taki plus, że daje pretekst do wyjazdu na taki mecz. Sam miałem w tym roku lecieć do Liverpoolu, ale z paru względów musiałem to odłożyć na przyszły rok.
Gościu ja kibicuję Liverpoolowi od 23 lat i jestem z tą drużyną na dobre i na złe. Fakt, że nie kibicuję lokalnej drużynie z mojego miasta nie ma tu nic do rzeczy. Jakbyś przyjechał na to kartoflisko, które z zewnątrz udaje stadion, to byś wiedział, dlaczego w weekend wolę odpalić TV zamiast iść na mecz.
Poza tym zdarzało mi się być parę razy na meczu. Ostatnio jakieś 10 lat temu, jak byliśmy z kuzynem w okolicy kiedy akurat grali. Z ciekawości poszliśmy sprawdzić, czy poziom chociaż trochę wzrósł i niestety cały czas jest tak samo niski.
Dlatego, że nie jesteś prawdziwym kibicem XD nie muszę tam jechać aby to wiedzieć. Kibicuje się tylko drużynie z Twojego miejsca zamieszkania koniec i kropka.
On tego nie zrozumie. Pewnie nie wie nawet tego, że największe drużyny pilkarkie mają więcej fanów poza granicami swojego kraju.
Jak ktoś jest fanem odwiecznego rywala drużyny ze swojego miasta, to faktycznie taka sytuacja jest dosyć dziwna, ale my tu cały czas mówimy o byciu fanem drużyn zagranicznych. Mało tego, bywa tak, że kluby z innych krajów są ze sobą zaprzyjaźnione i kibice tych drużyn potrafią się wzajemnie wspierać.
A no i są też jeszcze takie przypadki, kiedy ktoś jest jednocześnie kibicem drużyny ze swojego miasta oraz zagranicznej. To się wcale nie wyklucza.
Świetny komentarz Ognisty, popieram w stu procentach.
Ale niestety bardzo kłóci się to z kodeksem każdego zawodowego kibola.
https://www.youtube.com/watch?v=YlZYXk5067w
Tego niewolno robić, jeśli kibicujemy któremuś z polskich klubów.
Kluby zagraniczne nie mają szczególnego znaczenia i jest to w sumie obojętne.

Ja to w ogóle nikomu nie kibicuję, oglądając piłkę jednocześnie od euro 2002 gdzies, wczesniej też ogladalem, ale mniej pamietam szczegółów. Był sobie Ronaldinho i czarował, potem Messi i Iniesta i tak oto stałem się 'kibicem' Barcelony, później tak samo byłem latami zażenowany polityką tego klubu, a wyżej wymienieni zawodnicy odeszli. Dalej sobie odpalam chociaż skróty Interu Miami co tam chłopaki zagrają.
Np lokalnej Koronie w ogóle nie kibicuję, a pracuję z Koroniarzem i ogarnąłby mi czasami i bilet za półdarmo. Czasami bywam na meczach A klasy, coś tam się interesuję niższymi ligami, bo znam trochę chłopaków, którzy tam kopią.
Ale tak czysto, żebym się miał nazwać kibicem jakiegoś klubu? Tyle, to nie.
Więc czy można zmienić drużynę, której się kibicuje? A byłeś chociaż kiedyś w tym Madrycie? U mnie kolega ze wsi już był w Barcelonie, beda kiedys nastepne plany, to sie z nimi dokoptuję być może.
juz dawno olalem tą zasade.
nie kibiuje obecnie zadnej druzynie , za to jezdze po Polsce i Europie i chodze na mecze turystycznie, poznac atmosfere, stadiony itp
Pomijając, że wątek to jakiś kataloński bait, to ja miałem bardzo krótko taki moment, że prawie lubiłem tak bardzo Manchester United, co Inter. To był jakiś 2005-2007 rok. Niby Inter nadal formalnie był moją ulubioną drużyną, każdy wiedział, że jestem kibicem Interu, ale najwięcej satysfakcji czerpałem z gry i oglądania Manchesteru. O tyle zabawne, że to się zbiegło w czasie z pierwszymi za mojej kibicowskiej kadencji sukcesami Interu. Potem, już tak w okolicy 2007 już wszystko wróciło do normy.
Swoją drogą uważam, że kibicowanie Interowi jest takie w sam raz, czasem sukcesy (więc lepiej niż w Arsenalu), ale nie jest nudno (jak w Bayernie).
Mysle, ze prawo jasno mowi, ze ulubiony klub wybieramy na cale zycie w podstawówce, ale oczywiscie mozemy mieć etapy zauroczeń innymi druzynami (Manchester Fergusona, Real Zidane'a, Liverpool Kloppa itd.)
Jest tylko jeden prawilny klub do kibicowania.
<---
Nie można.
Pewne sprawy są niezmienne. Np. miejsce urodzenia. Albo rodzice. Albo fakt, że trzeba oddychać. Kibicowanie drużynom piłkarskim również jest wpisane w PESEL.
Via Tenor
W dawnych czasach kiedy się trochę jarałem piłką nożną tak pod każdym względem to moim ulubionym klubem był Arsenal, a szczególnie okres kiedy w drużynie był Henry oraz Bergkamp. W przypadku tego drugiego zawsze jarała mnie jego sztuczka na robienie piłkarzy i bramkarzy w balona.
Ale to dawne dzieje, które zakończyły się na FIFA 2005 (moja ulubiona) i Pro Evo w wersjach 2-5.
Zależy. U mnie miasto (dzielnica w sumie też) zawsze było podzielone między Ruch i Górnika, więc z młodu jak się pytali "za kim idziesz" to żeby uniknąć wpierdolu trzeba było kibicować zgodnie z tym gdzie się akurat było. I też nie było gwarancji, że to np. nie pułapka z podchwytliwym pytaniem.
To kibicowanie zdalne zawsze jest obarczone ryzykiem.
Już mniejsza z tym że wybierzesz sobie np. Man U i po latach dominacji wpadają w nijakość.
Ale trudniej jest gdy klub się całkiem rozpada albo spada w czeluści trzeciej lub niższej ligi.
W takim razie najbezpieczeniej co roku (i częściej) zmieniać klub któremu kibicujesz.
Realu zmieniać nie wolno. Inne drużyny (na Real) jak najbardziej
Nie można nie kibicować Realowi, dyktator Mbappe nie pozwala :)
Można na forum zmienić nicka? Bo chciałbym na kibic_arsenalu... i jak bede mógł już, to nawet do Londynu pojade