Żadne zaskoczenie anime Dragon Ball Super nie jest na antenie od lat. Dragon Ball Daima to list miłosny od mistrza Toriyamy.
Remaster DBS pewnie za dużo nie zamiesza, zmiany pewnie będą gdy ruszy nowa saga w anime DBS.
Nic dziwnego jak od zakończenia super minęło już sporo czasu, Nie dostaliśmy też filmów ostatnio. Marka po prostu się marnuje... Zamiast dostać nowe odcinki czy coś to kłócili się między sobą o prawa autorskie czy wydawanie tego. Gdyby nie mieli konfliktów byśmy dostali już dragon ball super 2. A tak marka się marnuje niestety ... Nawet to co zapowiedzili ten remaster to za mało. Saga black frieza dopiero za kilka lat ...
Nic dziwnego, Dragon Ball został tak zniszczony i rozmemłany że stał się wzorem jak zniszczyć coś pięknego. Mimo że GT nie uważałem za jakieś wybitne, choć zawsze lubiłem to teraz naprawdę doceniam. Bo mimo czasem głupich błędów twórcy szanowali materiał źródłowy...
Spadek jakości tak dramatyczny że zaczęto po latach doceniać GT którym wcześniej gardzono, brak nowości przez długie okresy czasu oraz szereg kontrowersyjnych decyzji w nowych odsłonach serii sprawiają że taki stan rzeczy nie jest zaskoczeniem. Zwyczajnie marka przestała być interesująca. Ja sam wciąż nie zacząłem oglądać Daimy i za bardzo mi się nie chce tego zrobić bo wyglada na jeszcze bardziej dziecinne niż DBS.
Co to za porównanie autorki lajka? Radzę się nie wypowiadać amatorom anime.
Ciężko żeby nie wyprzedził, skoro One Piece do dziś wychodzi, a DB jest w stagnacji po śmierci Akiry Toriyamy, bo się żreli, kto ma większe prawa do marki.
Pomijam już stagnacje ale to co uczyniono z tym IP po zakończeniu Dragon Ball Z to istna karykatura która nawet nie zasługuje na miano sequela
Mam podobne odczucia niczym inni użytkownicy i ich komentarze
Tego nawet niema co stawiać koło takiego kolosa jakim jest prze genialny One Piece bo Dragon Ball sam siebie nokautuje a Oda posiada taki master plan w którym zakończenie ma w głowie rozpisane od kilku dekad i to widać po jakości tworu
Chyba jako tako Daima mi podszedł a samo nie kanoniczne GT zacząłem szanować właśnie po tym paźdzwierzu zwanym(hrrrrrr stfu) DBS
Wszystko tutaj to prosta pochyła w dół nawet ta animacja
Stworzono z tego jakąś family friendly kolorowankę wszystko się tak dziecinne zrobiło a jednocześnie głupie jakby było celowane do ośmioletnich dzieci dzisiejszych czasów
Nawet te wszystkie nowe transformacje to karnawał 300 odcieni kolorów sajanina i 200 freezy
Chyba jedynie połączenie kaiokena z blue mi podszedło ponieważ jako tako miało to na siebie ciekawy pomysł z założenia i to tylko z uwagi na połączenie owych technik
No może jeszcze ultra instykt bo wprowadzał coś innowacyjnego co odbiegało od monotematycznych schematów sajaninów
Wracając
Abstrakcje takie jak powrót Freezy to już jest odklejka po całości spogladając na zasady i logikę tego świata Freeza powinien przejść inkarnacje tak na marginesie zgodnie z zasadami uniwersum tak jak to miało miejsce przy manifestacji złych emocji Buu które odzieliły&zrodziły drugiego złego Buu a po śmierci tego złego został inkarnowany w postaci ziemianina o nazwie Uub
Mutem Roshim o KI nawet nie 200 który w magiczny sposób mógł dorównywać przeciwnikom ponad tymi z Zetki to już jakiś odlot do innej galaktyki niesmaku
Przecież jego nawet Nappa by znokautował w sekunde a nawet te zielone hodowańce z gleby XD
Takich bullshitów jest tam cała masa
Wszyscy ci antagoniści z Super to jakieś plastusie bez krzty charakteru osobowości ktorzy nie stali koło jakiegokolwiek antagonisty z Zetki
Wystarczy porównać jaka z tego bajeczka wyszła nawet Raditz z Zetki więcej tego czegoś w sobie miał co sprawiało że zapisywała sie postać w pamięci a co tu dopiero dalej wymieniać
Mógłbym książkę napisać o tym jak na to pluje i z jakich powodów aczkolwiek skrócę to do porównania
Porównajcie sobie tak genialną scenografie z Zetki w której Gohan odpala SSJ2 w sadze z Komórczakiem a następnie porównajcie to do całokształtu Dragon Ball Super
Albo odczucie siły w trakcie jakiejkolwiek walki w Zetce
To jak Songo ciskał z kamehamy w Vetetę to jest coś
To jak grunt i planety się trzęsły gdzie siłę odczuwano setki lat świetlnych dalej na innych planetach to było coś
Zwyczajnie tego niema w Super
Dodam to że uniwersum Dragon Ball było ikoną shonenów dzięki któremu później chociażby powstały takie genialne tytuły jak Naruto One Piece i Bleach ponieważ była to inspiracja dla autorów tych dzieł(jak i wielu innych twórców)
Szkoda strzępić ryja już dawno temu Dragon Ball powinien zlecieć z rowerka z piedestału za to co oferuje w sequelach ponieważ to nawet nie jest cień tego czym to dawniej było
To już nawet telewizyjny sequel do Naruto Shippuuden o nazwie Boruto uwzgledniając tylko samą ekranizacje fragmentów mangi czyli jakichś kilkadziesiat odcinków jest o niebo bardziej wart uwagi a sam poziom i konstrukcja są naprawdę dobre
Zresztą taki z tego sequel do Dragon Ball Z jak ze mnie baletnica
Wpierw wciskają kit że Super to sequel później twierdzą że jednak co innego że Daima jest niby sequelem a summa summarum GT jest najbliższe do rzeczywistej kontynuacji w którym chociażby Uub magicznie nie wyparował a cały ten sprzeczny syf typu reinkarnacja freezy niema miejsca
Same odczucia sprawiają że mam wrażenie jakby to były zupełnie inne poziomy tworów a rzeczywisty kanon tak jakby był tworzony na ostrym wypaleniu twórczym albo jakichś objawach przedwczesno demencyjnych
Ogólnie jakby ktoś odbiorców brał za idiotów z pamiecią o limicie siedmiu dni a na ósmym dokonywał się reset
Aczkolwiek co się dziwić jak to jedna z bardziej komercyjnych produkcji niczym Pokemony