Kamica nerkowa - miał ktoś? Co Wam pomogło?
Wczoraj nad ranem się zaczęło... Lekki ból przy prawej nerwce, potem coraz mocniejszy i mocniejszy. W końcu pojechałem na SOR. Tam tomografia wykazała 4mm złóg w ujściu prawego moczowodu do pęcherza. Po kilku godzinach wypisali mnie do domu. Wykupiłem leki i teraz funkcjonuję od ketonalu do pyralginy i od pyralginy do ketonalu. Z tego co się dowiedziałem, taki kamień może wychodzić od kilku dni do kilku tygodni.
Jeżeli mieliście kamień nerkowy to może coś Wam pomogło? Coś ulżyło?
Chodzę po domu od okna do okna. Przykładam termofor. Piję dużo. I cierpię.
Mi pomogło rozbijanie metodą ESWL. Potem wysikanie powstałego gruzu poprzez nieustanne picie wody, wjeżdżanie windą na 7 piętro szpitala i schodzenie schodami, i tak przez 2 dni. Na ból Nospa czy tam inny lek rozkurczowy i Ketonal.