Komentarze do wiadomości: Deweloper kultowej serii nie ma wątpliwości: Dead Space 4 nie powstanie, bo „liczby są niewystarczające”. EA ma postrzegać grę niczym „prehistoryczną skamielinę”

Forum Gry Akcji
Dodaj komentarz
12.05.2026 17:49
baltazar1908
1
odpowiedz
baltazar1908
46
Generał

To niech chociaż żałosne ea zrobi remaki 2 i 3, jak zrobił jedynki ponad trzy lata temu bo mam na  orgin.

12.05.2026 18:22
Marder
2
4
odpowiedz
Marder
275
Senator

Korporacje i te ich żałosne modele biznesowe. Pazerność tych firm nie zna granic. Już nie wystarcza im zarobić 2x wiecej niż wydali oni muszą mieć zarobek liczony x5 albo x10.

12.05.2026 18:42
Persecuted
3
1
odpowiedz
Persecuted
167
Adeptus Mechanicus

Smutne to, ale mają niestety sporo racji. Dead Space Remake jest świetny, moim zdaniem to poziom wyższy nawet od remake'ów Resident Evil, ale finansowo okazał się klapą. Nowi fani nie przyszli, a fani oryginału go nie kupili, moim zdaniem w dużej mierze dlatego, że klasyczna odsłona jest jeszcze całkiem przystępna, nawet pomimo upływu lat, czego nie można powiedzieć o starych RE, które dla wielu są dziś niegrywalne, więc remake'i stanowią dla nich w zasadzie jedyną opcję, by jakkolwiek poznać te tytuły.
Można oczywiście spekulować, że gdyby EA zrobiło dobre DS4, to fani by się na niego rzucili, ale bez napływu nowych graczy (których remake ewidentnie nie dostarczył i to nie z winy niskiej jakości czy wygórowanej ceny) byłoby to zbyt ryzykowne. Tworzenie gier jest coraz droższe, więc trzeba sprzedawać coraz więcej kopii, także poleganie wyłącznie na "starych fanach" nie ma sensu, trzeba stale poszerzać grupę odbiorców, żeby wyjść na swoje. Na ich miejscu pewnie zrobiłbym tak samo, choć DS uwielbiam (to jedna z moich ulubionych serii wszechczasów).

Według mnie, największe szanse miałby reboot albo nawet spin-off, czyli gra osadzona w uniwersum DS, ale bez większych nawiązań dla oryginału. Grę bez cyferki łatwiej sprzedać, a poza tym można sobie pozwolić na większe eksperymenty z formułą, bez narażania się fanom oryginału. Tylko, że oni zrobiliby z tego pewnie grę multi albo battle royale...

post wyedytowany przez Persecuted 2026-05-12 18:48:47
12.05.2026 21:02
Metaverse
4
2
odpowiedz
Metaverse
87
Senator

Ja postrzegam EA niczym „prehistoryczną skamielinę”. Nie gralem w zadna z ich gier od czasu remake’u „jedynki” i widze ze tak juz zostanie. Ostatnio jak uslyszalem o preorderach na mikrotransakcje do BF6 to mi prawie dupa odpadla ze smiechu.

12.05.2026 21:07
5
odpowiedz
1 odpowiedź
Darek1785
9
Generał

Najważniejsze, że powstaje trzecia część tego idiotycznego Jedi która już dawno powinna zostać zakończona na pierwszej części, a najlepiej aby ten gniot nigdy nie powstawał, a Respawn zajęło się czymś innym.

12.05.2026 22:03
5.1
odpowiedz
Akuzativ1994
32
Konsul

Darek1785  Piękne to były gry, a ta łysa murzynka w drugiej części z wyłupiastymi oczami jak ściśnięty chomik to był strzał w dziesiątkę. Bo w jedynce jednak - fakt - była trochę zbyt seksowna.

post wyedytowany przez Akuzativ1994 2026-05-12 22:04:38
12.05.2026 21:33
NOWAHUTANACZASIE
6
2
odpowiedz
NOWAHUTANACZASIE
27
Generał


Bardzo dobra marka, tylko musiałaby być w odpowiednich rękach.

12.05.2026 22:05
tynwar
7
odpowiedz
tynwar
103
Legend

wow, to ten sequel miał w ogóle powstać? Dopiero o tym dowiedziałem się i to już po tym jak został anulowany. No szkoda, że wolą iść w multiplayerowe czy pewnikowe serie. Chociaż może to i dobrze, bo skoro unikają tworzenia singleplayerów to pewnie są gorsi i tak słabi, że nie umieją już tak dobrze je robić jak wcześniej.

12.05.2026 22:26
WolfDale
8
1
odpowiedz
WolfDale
98
~sv_cheats 1

Dla mnie EA to jest skamielina która może zniknąć, szkoda jedynie praw do różnych świetnych gier które są pod ich skrzydłami.

13.05.2026 08:10
xsas
😡
9
odpowiedz
3 odpowiedzi
xsas
216
SG-1

To skoro EA się nie opłaca, to niech sprzedadzą markę komuś, komu będzie się opłacało, a nie działali jak pies ogrodnika...
Jak tak bardzo lubią gry usługi, to niech wyklepią kolejnego bublowatego Anthema, a gry singleplayer oddadzą tym, co potrafią to robić i widzą w tym potencjał.

13.05.2026 11:15
Persecuted
9.1
odpowiedz
Persecuted
167
Adeptus Mechanicus

A skąd wiesz, że nie chcą sprzedać? Skąd wiesz, że ktokolwiek jest zainteresowany zakupem?

Poza tym akurat Dead Space nie ma w sobie niczego unikatowego, czego nie można by powielić w innej grze, tworząc zupełnie nową markę. W segmencie dużych gier mieliśmy jedną, dosyć marną próbę w postaci The Callisto Protocol, która okazała się finansowym niewypałem, sprzedając ok. 2 miliony kopii w gorącym okresie, przy budżecie całkowitym ok. 200 milionów dolarów (każdy zainwestowany milion przyniósł zatem ok. 10000 sprzedanych kopii). Z mniejszych tytułów był Cronos: The New Dawn, który sprzedał ok. 500 tysięcy w ciągu 3 miesięcy od premiery, co przy budżecie całkowitym ok. 27 milionów dolarów było sukcesem (każdy zainwestowany milion przyniósł ok. 18500 sprzedanych kopii). DS Remake to 1 milion sprzedanych kopii przez pierwszy miesiąc i w sumie 2 miliony przez 3 lata (z czego duża część na przecenach i wyprzedażach), co przy budżecie ok. 100 milionów dolarów było oczywistym niewypałem finansowym.

Wniosek jest taki, że na grach tego typu, w segmencie AAA, trudno jest zarobić, więc wydawcy nie palą się do finansowania takich projektów.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-05-13 11:17:32
13.05.2026 14:40
xsas
9.2
odpowiedz
xsas
216
SG-1

Persecuted
Nie wiem, bo o tym w newsie nie wspomniano, nie wiem, bo raczej by było głośno o tym, że EA sprzedaje jedną z swoich marek. Nie wiem, czy ktokolwiek byłby zainteresowany kupnem, ale mogę spekulować, że na tak duży tytuł/markę, ktoś mógłby się skusić.

Nie powiedziałbym, że Dead Space nie ma w sobie niczego unikatowego, a jeśli robimy takie założenie, to może ono dotyczyć prawie każdej gry. Wiele gier ma elementy które można powielić, ale ich ilość tworzy "uniwersum" - spójny obraz i markę która jest lubiana przez fanów. Owszem, The Callisto Protocol to najbliższa kopia DS, dlaczego niewypał? trudno powiedzieć, nowe marki czasami trudno mają z przebiciem się (dlaczego ciągnie się tasiemce serii, a nie robi nowych tytułów, gdzie jest grono gier, które wspólne z poprzednią częścią mają tytuł i jako tako uniwersum)

Najbliższym przykładem tego, że gra niby nie ma niczego unikatowego, czego nie można powielić w innej grze będzie Exodus, który bardzo dobrze naśladuje Mass Effecta.

13.05.2026 19:28
Persecuted
9.3
odpowiedz
Persecuted
167
Adeptus Mechanicus
Wideo

dlaczego niewypał? trudno powiedzieć

To akurat dosyć łatwo powiedzieć.

Na zaawansowanym etapie prac gra najprawdopodobniej przeszła restart i zupełnie zmieniła kierunek, wykorzystując wcześniej zaprojektowane elementy. Pierwsze zapowiedzi mówiły, że TCP będzie osadzone w uniwersum PUBG. Potem z tego zrezygnowano, ale ślady zostały i to dosyć wyraźne. Przede wszystkim całe to więzienie Black Iron (miejsce akcji gry) w ogóle nie wygląda jak więzienie (tym bardziej w kosmosie), tylko jak futurystyczna arena do walk gladiatorów. Jest tam np. taka miejscówka jak tartak, w którym, zgodnie z intuicją, obrabiane jest drewno (a konkretniej robią to więźniowie). Wewnątrz placówki faktycznie jest ogród botaniczny, w którym rzeczywiście rosną drzewa, ale mówimy przecież o relatywnie niewielkim zakładzie karnym na martwym księżycu, na serio trzeba budować tam tartak, zamiast po prostu, bo ja wiem, wywalić odpady w kosmos? Co więcej, element centralny tego tartaku stanowią walce z kolcami, obracające się wertykalnie i umiejscowione na środku okrągłego pomieszczenia, zupełnie przypadkowo przypominającego arenę... Nie ma tam żadnych podajników, zsypów, pasów transmisyjnych, zabezpieczeń czy jakiejkolwiek infrastruktury przemysłowej. Niby jak coś takiego ma to działać? Jak obrabiać drewno na czymś takim i nie zginąć?

W grze możemy też spotkać pułapki (piły tarczowe wystające z podłogi), kolce wysuwane ze ścian... A warto przypomnieć, że lore uniwersum PUBG z grubsza polega na tym, że istnieją w nim korporacje, które organizują walki na śmierć i życie na arenach, a potem za kasę transmitują to na żywo. I nagle wszystko nabiera sensu, nawet idiotyczny system walki, który wbrew intuicji stawia na walkę w zwarciu, zamiast na trzymanie wrogów na dystans, co jest zrozumiałym standardem dla gier horrorów.

https://youtu.be/nS6F_os1E10?si=kTmnL-m9jb9qqHRH&t=106

13.05.2026 09:30
Weider_XBOX360
10
1
odpowiedz
Weider_XBOX360
64
Pretorianin

Wolałbym dead space nowego niż głupią fife co wychodzi co roku.

13.05.2026 11:25
HETRIX22
11
2
odpowiedz
1 odpowiedź
HETRIX22
222
PLEBS

Persecuted nie ująłeś jeszcze jednego argumentu. Seria zaliczała cały czas spadek formy z każdą częścią.
1 część najlepsza i najbardziej klimatyczna
2 część też dobra gameplayowo, ale już akcyjniak pozbawiony elementów horroru
3 część to już i klimatycznie i gameplayowo padaka.
Według mnie nie tylko nie ma sensu robić remakeów gorszych kontynuacji, ale też może i lepiej byłoby jakby następne części po jedynce w ogóle nie powstały

post wyedytowany przez HETRIX22 2026-05-13 11:26:31
13.05.2026 12:09
Persecuted
11.1
odpowiedz
Persecuted
167
Adeptus Mechanicus

No ja się absolutnie nie zgadzam. Moim zdaniem DS2 jest pod każdym względem lepsze niż jedynka, zyskując przede wszystkim w zakresie różnorodności lokacji i bardziej dopracowanego gun-play'u. Z kolei trójka rzeczywiście nieco straciła na swojej co-opowej naturze, którą zupełnie niepotrzebnie tam upchnięto, ale miała przy tym genialne sekwencje kosmiczne (według mnie od tamtej pory żadna gra nie była w stanie ich przebić, nawet 13 lat później) i sporo fajnych pomysłów gameplayowych, w tym budowanie własnych broni czy opcjonalne lokacje do eksploracji. Generalnie ja lubię całą trylogię i do każdej odsłony mam sentyment z nieco innych względów. Często mam tak, że nowsza odsłona "zastępuje" dla mnie starszą, ale tutaj jest inaczej, bo wracam chętnie do wszystkich trzech.

Poza tym historia trylogii nie jest wytłumaczeniem słabej sprzedaży remake'u. Nawet zakładając, że starzy fani odwrócili się od serii, nie powinno to powstrzymać napływu nowych, a tego zwyczajnie nie było. A jak nie ma rynku zbytu, to inwestowanie w serię się nie opłaca, taka smutna prawda.

post wyedytowany przez Persecuted 2026-05-13 12:14:09
13.05.2026 14:36
Sebo1020
12
1
odpowiedz
Sebo1020
196
Senator

Samo to, że krawaciarze z EA sądzili, że tego typu seria może liczyć na taką dużą sprzedać, pokazuje jak im się już czupryny odkleiły, od tym miliardów zarabianych na grach sportowych i wszelkiej maści mikrotransakcjach, z perspektywy biznesowej nie ma się czego dziwić, bo już nie raz były pokazywane statystyki i porównania wydatków oraz zysków gier singlowych i muli, co ciekawe seria DS jest idealnym przykładam, jak niszowy gatunek, jakim jest horror, zostaje w kolejnych częściach coraz to bardziej pozbawiana swoich fundamentalnych korzeni, na rzecz czystej akcyjność tylko i wyłącznie z powodu zysku, podobnie przecież było z serią RE, kiedy to po fatalnej szóste marka została zapomniana przez wydawcę, dopiero siódemka dała światło na kolejne części i remastery, natomiast różnica w przypadku residentów jest taka, że tam Capcom jakoś chyba nie specjalnie liczył aż na takie duże zyski sprzedażowe

Forum Forum Gry Akcji
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl