Przecież konsole i/lub jakieś piłkarzyki to norma w korpo. Jakieś vry, rigi do scigalek cuda na kiju.
Powinno być - jeśli zrobiliśmy swoją dzienną normę to krótka piłka - robię dalej jednak mi płacicie dodatkowo, jeśli nie - wykorzystuje tą resztę czasu w pracy jak chcę. Oczywiście mówię tu o pracach na kompach - robiąc jakieś wykresy, tabelki, programować. Gdzie można sobie pozwolić na granie(lub inne wykorzystanie komputera) jeśli wyrobiło się " normę" : ).
Pamiętam jak miałem pierwszą robotę w firmie telekomunikacyjnej. To były czasy gier przeglądarkowych jak Travian, czy tam inne Plemiona. Praktycznie wszyscy mieliśmy konta przynajmniej na kilku różnych stronach tego typu i rozwijaliśmy te swoje miasteczka, czy naparzaliśmy się wspólnie, czasem mając nawet klientów na telefonie. Fajne czasy.