Hahaha, jaka panika wsrod najtezszych, nieskazitelnych umyslow GOLa XD
"O nieeee, teraz beda wiedzieli, ze moje gownoposty to wcale nie zlote mysli profesora filozofii z Krakowa a jedynie piardy Jasia z muchosranska".
Zakaz social mediów dla dzieci jest dobry, cała reszta niekoniecznie.
Ogólnie rzecz biorąc , jeśli taka zmiana poprawi szeroko pojętą kulturę w przestrzeni wirtualnej, to ja nie mam problemu aby podpisywać się imieniem i nazwiskiem.
Twitter jest moim jedynym social medium i póki co takiego garnka, łajzę czy kowalskiego nazywam debilami pod prawdziwymi danymi personalnymi. Nie czuję potrzeby chować się za xyz.
Jak ktoś serio wierzy, że taka inwigilacja wprowadziłaby jakąś pozytywną zmianę w poziomie postów itp czy ogólnie w czymś pomogła to podziwiam naiwność. Przecież to jest ten sam przypadek co obowiązkowe rejestrowanie kart sim. Zwykły obywatel musi podać państwu wszystko na tacy a ci co chcą coś ukryć to sobie poradzą w inny sposób.
Nie daje wiecej niz 20-30 lat i to bedzie w calej Europie, a za 50 lat bedzie to norma i nikt nie wyobraza sobie innego scenariusza.
I niestety w ten sposob zabiera sie wolnosc ludziom.
Nie daje wiecej niz 20-30 lat i to bedzie w calej Europie
Niezła odklejka, 2029-2032 i masz to już wszędzie.
Wolnosc w internecie juz byla. I zobaczcie co z nia zrobiliscie: trollposty, propaganda, belkot szurow i wioskowych idiotow. Nie zaslugujecie na "wolnosc" bo wiekszosc do niej albo nie dorosla albo jest na nia zbyt glupia.
" trollposty, propaganda, belkot szurow i wioskowych idiotow. Nie zaslugujecie na "wolnosc" bo wiekszosc do niej albo nie dorosla albo jest na nia zbyt glupia. "
Ciekawa rzecz, że ci, którzy rzucają szerokie stwierdzenia X są głupi/najgorsi/niedojrzali/cokolwiek innego, jakoś nigdy nie uważają siebie za członków tej grupy. Zawsze to oni są tymi jedynymi "mądrymi".
Zakaz social mediów dla dzieci jest dobry, cała reszta niekoniecznie.
Pseudoanonimowy. A przy odrobinie wysiłku da się zachować jaką taką prywatność. Niestety wszystko zmierza ku temu, aby anonimowości i prywatności nie było żadnej.
Nie spadłaby aż tak bardzo. I tak ponad połowę aktywności w sieci generują boty.
Weryfikacja wieku to, widzę, już za mało. Teraz się weryfikacji tożsamości zachciewa. Nigdy nie jest dość. Mówiłem, że na jednym się nie skończy. Daj im palec, bo "dobro dzieci", to spróbują upitolić całą rękę.
Chyba marzy im się druga Anglia gdzie za posta nie przychylnego jedynej słusznej narracji puka ludziom policja do drzwi.
Hahaha, jaka panika wsrod najtezszych, nieskazitelnych umyslow GOLa XD
"O nieeee, teraz beda wiedzieli, ze moje gownoposty to wcale nie zlote mysli profesora filozofii z Krakowa a jedynie piardy Jasia z muchosranska".
To jednak prawda, co mawiała moja babcia, że takim wsiowym głupkom to najlepiej: nic nie wie, niczego nie rozumie, niczego sobie nie potrafi wyobrazić ani przewidzieć i żyje sobie bezstresowo, kiedy normalny człowiek pewne rzeczy widzi, martwi się i denerwuje.
Najwyższy czas nasączyć mózg odrobiną wiedzy. Sugeruję poczytać o efekcie panoptykonu i psychologicznych skutkach ciągłej inwigilacji. TL;DR: inwigilacja źle wpływa nie tylko na "winnych".
Ogromną ironią jest również to, że piszesz to jako niejaki "Asmodeus". Czekamy na twój dobry przykład, aż się nam tu zaprezentujesz z imienia i nazwiska i zdjęcia włąsnej facjaty. Plus, skoro nie masz nic do ukrycia, prosimy dokładny adres, nr i stan konta bankowego, wszystkie twoje profile społecznościówek, historię przeglądarki ze szczególnym uwzględnieniem, nr telefonu i wgląd w twoje e-maile. A i jeszcze streamowany na żywo obraz z kamer w każdym pomieszczeniu twojego mieszkania. Ni w końcu prywatność nie jest nikomu potrzebna, co nie?
Przeciez moje imie i nazwisko widnieje na golu przy moich tekstach. Reszte moich danych odpowiednie sluzby i osoby maja, wiec sekretem tez nie sa. Ty jestes nikim, wiec tobie nie beda do niczego potrzebne. Dorosniesz, znajdziesz prace, to moze je poznasz. Wiec diluj z tym "Jasiu"
"Przeciez moje imie i nazwisko widnieje na golu przy moich tekstach."
Ale ja nie mówię o jakichś tekstach, tylko o tych tutaj komentarzach. Te komentarze są podpisane jakimś anonimowym Asmodeusem bez żadnej fotki. Klikam ksywkę, otwiera mi się profil, a tam zero informacji o prawdziwej tożsamości. Prawie jakbyś się bał, żeby twoich komentarzy nikt przypadkiem nie skojarzył z prawdziwą tożsamością.
"Reszte moich danych odpowiednie sluzby i osoby maja, wiec sekretem tez nie sa. "
Skoro wszyscy już te dane mają, to tym bardziej możesz je śmiało podać publicznie.
"Dorosniesz, znajdziesz prace, to moze je poznasz"
Zaiste, zacna to riposta, milordzie. Gdybym chciał się zniżyć do twojego poziomu, to wytłumaczyłbym ci, że ty ze swoim poziomem argumentów nie dorosłeś nawet do "dyskusji" w piaskownicy.
"Wiec diluj z tym "Jasiu" "
Nie skorzystam. Za dilowanie idzie się siedzieć, "Wacusiu".
Te komentarze są podpisane jakimś anonimowym Asmodeusem bez żadnej fotki. Klikam ksywkę, otwiera mi się profil, a tam zero informacji o prawdziwej tożsamości.
Wincyj fikolkow. A nastepnie czytasz: "Data rejestracji: 27 stycznia 2005", czyli w czasach przed fejsuniem czy instagramem, kiedy uczono, ze obcym danych osobowych sie nie podaje. Tak misiu, w internecie w PL jestem "od poczatku" albo jak wolisz: jestem "starej szkoly". Niestety czasy sie zmienily i jak wspomnialem wyzej: zaczeliscie naduzywac anonimowosci do swoich szurowych, chamskich czy sprzecznych z prawem wysrywow. Wiec jesli bede musial zmienic ksywe na imie i nazwisko nie robi mi to - zmienie. A jak na razie, jak ci tak bardzo staje na mysl o poznaniu moich personaliow, to TY musisz wlozyc w to troche wysilku (czyli zrobic 3 klikniecia i wpisac jeden string) a nie JA mam ci je podac na tacy.
""Data rejestracji: 27 stycznia 2005", czyli w czasach przed fejsuniem czy instagramem, kiedy uczono, ze obcym danych osobowych sie nie podaje. [...] Wiec jesli bede musial zmienic ksywe na imie i nazwisko nie robi mi to - zmienie."
No to tym bardziej ci się się dziwię, że tak chętnie z prywatności zrezygnujesz. Widać źle cię nauczyli.
"zaczeliscie naduzywac anonimowosci do swoich szurowych, chamskich czy sprzecznych z prawem wysrywow."
Jak już wspomniałem wyżej, bardzo znamienne jest w takich przypadkach pisanie zawsze "wy", "oni". Piszący zawsze uważa się za lepszego/mądrzejszego/bardziej dojrzałego/cokolwiek innego. Nigdy nie jest cęścią tej grupy, która jest czemuś winna. O nie. To zawsze inni zepsuli.
"A jak na razie, jak ci tak bardzo staje na mysl o poznaniu moich personaliow"
Chłopie, ja mam twoje personalia tak głęboko gdzieś, że jakby były jeszcze milimetr głębiej, to miałbym ciężkie zatwardzenie. Zwracam natomiast uwagę na twoją hipokryzję: "O nieeee, teraz beda wiedzieli, ze moje gownoposty to wcale nie zlote mysli profesora filozofii z Krakowa a jedynie piardy Jasia z muchosranska" wyśmiewa zwolenników prywatności gość ukrywający pod pseudonimem, bez fotki profilowej. Może po to, żeby nikt nie wiedział, że to pisze nie wielki myśliciel o dumnie brzmiącym mianie Asmodeus, tylko zwyczajny Maciej z Zadupia.
że tak chętnie z prywatności zrezygnujesz
Widze misiu, ze tego nadal nie rozumiesz: nie jestes anonimem w internecie i nigdy nim nie bedziesz. To, ze twoje dane nie sa publicznie pokazywane zawdzieczasz RODO, z ktorym to wiekszosc "anonimowych" na GOLu i poza nim zawziecie walczylo.
A to, ze twoje imie bedzie dolaczone do posta? Moze w koncu zastanowisz sie ty i tobie podobni przed wyslaniem belkotu. Mi to jak juz pisalem: rybka. Parafrazujac: "niewinni nie mają się czego bać". Wiec jak chcesz to placz dalej, jest to co najwyzej zalosne, bo zabawne przestalo byc kilka lat temu (wlasnie w okresie "walki" z RODO). A jak chcesz dalej bawic sie w fikolki logiczne i teksty "a nie, bo ty" to pogadaj z manololem, prezentujecie podobny poziom retoryki. A teraz mozesz wrocic do plakania.
Nie zakładaj, czego ja nie rozumiem, bądź rozumiem, bo się ostro przejedziesz. Odrobina wysiłku jest w stanie zapewnić ci całkiem sporą dawkę prywatności i anonimowości. Czy na poziomie "opiera się skoncentrowanym i długotrwałym wysiłkom NSA lub innej znaczącej agencji wywiadowczej"? Najprawdopodobniej nie. I nie jest mi to bynajmniej potrzebne. Model bezpieczeństwa i dopasowanie do niego opsecu. Mówi ci to coś?
I co to znaczy "mnie podobni", kochasiu? Prymitywne myślenie wrzucania do wspólnego wora. Wyobrażasz sobie, że cokolwiek o mnie wiesz? Chyba tyle, co ci chatgpt podsumuje, jak mu każesz przejechać się po historii moich komentarzy.
A "niewinni nie mają się czego bać" zostało już tyle razy merytorycznie rozjechane i wskazano dowody z historii na jego obalenie, że nie będę się powtarzać. Rzeczywiście nie ma sensu dyskutować z kimś, kto wygłasza taką brednią.
I tak wiem, zaraz po mnie pojedziesz i powiekszysz sobie co nieco,ale to i tak nie zmieni tego co napisałem powyżej.
A może po prostu konsekwetnie zmusić social media, do przestrzegania zachowań na swoich platformach? Elon Musk zmienił twittera w platforme dka faszystów, a jedynym pomyslem rządu jest tylko większa inwigilacja obywateli
to doprowadzi do utraty głosu przez obywateli. Zobacz sobie dzisiejsze portale newsowe. Większość ma wyłączone komentarze. więc mogą tam napisać każdą bzdurę i nawet jak ktoś inteligentny chce tam coś dopisać, wyjaśnić, poszerzyć cytat z kontekstu to nie może. Więc milion ludzi czyta ten debilny artykuł i łyka papkę, a ciebie skręca bo nie możesz powiedzieć "STOP, TO NIE BYŁO TAK!".
Tyle dobrego, że na X jest opcja "objaśnień społeczności" do durnych wypowiedzi polityków. Szkoda tylko, że mamy modę na wypowiedzi polityków na X, tam są istne igrzyska śmierci...
Większość ma wyłączone komentarze, bo trolle, najczęściej prawicowe, hejtują w nich nieustannie, atakując wszystkich wokół. Portale muszą zatrudnić dodatkowych ludzi do moderacji komentarzy (prawo obliguje firmy do ich usuwania, a filtry antyspamowe nie zawsze działają), a to kosztuje. Łatwej jest po prostu wyłączyć możliwość publikowania wpisów niż kopać się z koniem.
Ogólnie rzecz biorąc , jeśli taka zmiana poprawi szeroko pojętą kulturę w przestrzeni wirtualnej, to ja nie mam problemu aby podpisywać się imieniem i nazwiskiem.
Twitter jest moim jedynym social medium i póki co takiego garnka, łajzę czy kowalskiego nazywam debilami pod prawdziwymi danymi personalnymi. Nie czuję potrzeby chować się za xyz.
Po prostu do tego trzeba dojrzec i brac odpowiedzialnosc za swoje slowa. Jednym jest powiedziec garnkowi "jestes debilem" (bo jest) a drugim jest lecenie pod kazdym postem "ja cie zapier**** ty ch*** je****" - co jest nagminne u tych, ktorzy "walcza o wolnosc wypowiedzi i anonimowosc w internecie". Im wiekszy debil, tym bardziej stara sie byc "anonimowy", co mozna zauwazyc na X czy nawet tu na GOLu.
" lecenie pod kazdym postem "ja cie zapier**** ty ch*** je****" - co jest nagminne u tych, ktorzy "walcza o wolnosc wypowiedzi i anonimowosc w internecie"."
No i ja się tu z tobą zgodzę w całej rozciągłości. Tylko dlaczego za zachowanie jakiegoś procenta czarnych owiec mamy karać wszystkich jak leci.
Wyobraź sobie taką sytuację: masz w swoim mieście park, który zajęła sobie banda chuliganów. Kto tamtędy pójdzie wieczorem, po ciemku, ten ryzykuje, bo biją, okradają, kobiety napastują. I teraz wychodzą władze i mówią, co zamierzają w tej sprawie zrobić: "w trosce o wasze bezpieczeństwo i w ramach walki z tą chuliganerią zakazujemy wszystkim wstępu do parku." I tyle. Zakazują normalnym, praworządnym obywatelom wstępu do parku, zamiast pozamykać dzicz w klatkach.
Absurd? Pewnie. I dokładnie za tym stoisz murem. Za obciążaniem ogółu odpowiedzialnością i karaniem wszystkich za wyczyny pewnej grupy. Dlaczego ja mam r"nie wchodzić do parku", bo taki gagatek nie potrafi się zachować? No dlaczego?
"w trosce o wasze bezpieczeństwo i w ramach walki z tą chuliganerią zakazujemy wszystkim wstępu do parku."
Przeciez niczego nie zakazuja... Raczej:
"w trosce o wasze bezpieczeństwo i w ramach walki z tą chuliganerią wylegitymujemy wszystkich wchodzacych do parku.". I pojawiaja sie krzyki takie jak twoje "ale ja chce byc w parku anonimowo!!1111"
"ramach walki z tą chuliganerią wylegitymujemy wszystkich wchodzacych do parku"
No i super. Dalej nękamy uczciwych ludzi, którzy powinni mieć prawo do świętego spokoju, tak długio jak przestępstwa nie popełniają. Nie, tajniak podbiegający nagle do człowieka na ulicy, żądający dokumentów i wypytujący, skąd i dokąd idzie, to nie jest walka z chuliganami.
Czy logowanie sie na GOLa uwazasz tez za "nekanie"? Czy odbijanie sie w pracy przy wejsciu tez jest nekaniem? Czy sprawdzanie listy obecnosci w klasie tez jest nekaniem? Chyba poplynales... zreszta whateva - WALCZ! WALCZ O WOLNOSC I ANONIMOWOSC! NIECH NIC CIE NIE POWSTRZYMUJE!
a ja ide grac w greu
Drackula ..kultura w świecie wirtualnej dobre sobie...no, chyba że chowamy ją za sloganami np. ośmiu gwiazdek, ale to już zapewne tylko dla wyrafinowanej "elity" która ją rozumie hehehe
Problem w tym, że these days nawet "jestes debilem" jest juz hejtem, jak ktos ma dobrego prawnika lub jest popularny to pewnie nawet karalnym ;) A strach pomyśleć co będzie w przyszłości, ludzie obruszają się już o wszystko, każdy jest super-snowflakiem. Na szczęście u nas byle cywil raczej nie pozywa, chyba, że o obrazę uczuć religijnych za zdjęcie krzyża w klasie XDDD
Jak ktoś serio wierzy, że taka inwigilacja wprowadziłaby jakąś pozytywną zmianę w poziomie postów itp czy ogólnie w czymś pomogła to podziwiam naiwność. Przecież to jest ten sam przypadek co obowiązkowe rejestrowanie kart sim. Zwykły obywatel musi podać państwu wszystko na tacy a ci co chcą coś ukryć to sobie poradzą w inny sposób.
Jak widać kolejna wojenka z hejtem w internetach tak jakby wszyscy byli zmuszeni czytać wypociny internetowych anonimów hahaha, aż strach pomyśleć co by się działo jakby ludziom w ogóle wyłączyć internet np. na miesiąc, coś mi się wydaje że zakłady pogrzebowe miałby by sporo roboty ...
Czy jest to dobre rozwiązanie to nie wiem ale chyba wszyscy się zgodzimy, że ta wolność w internecie zaszła trochę za daleko.
Co innego głupie i nieszkodliwe komentarze a co innego poważne farmy botów produkujące tony treści które służą tylko temu, by szczuć, kłamać i manipulować opinią publiczną.
To jest realny problem, tylko czy ktoś z was ma jakieś dobre, lepsze wyjście z tej sytuacji?
I nie, zostawienie tego tak jak jest nie jest dobrym wyjściem bo między innymi przez AI już niedługo nie będziemy wiedzieli co jest prawdą a co nie.
Nie sądzę, żeby to pomogło na farmy botów. One sobie załatwią weryfikację.
Poza tym farmy botów to nie hejt.
Ale zgadzam się, że teoria martwego internetu staje się faktem i trudno wymyślić jakieś rozwiązanie.
Ja jednak jestem zawsze za agresją, a nie defensywą. Czyli zniszczyć farmy botów i wsadzić na setki lat ludzi odpowiedzialnych. Bo na końcu łańcucha okaże się, że to jest garstka kilkuset osób.
Tak samo z tymi scamami na pomoc techniczną od narodów próbujących sobie szybko i łatwo dorobić (u nas Polaków i Ukraińców, w usa od Hindusów). Traktuje się to jak zwykłe oszustwo i sadza na kilka lat do paki, a ludzie przez to potracili oszczędności całego życia, część popełniła samobójstwa. Każdy taki przypadek celowego oszustwa powinien dostawać maksymalny dopuszczalny w danym kraju wyrok, żeby oszust wolał napaść na sklep, ukraść 500zł ( i w 90% zostać złapanym) niż latami okradać staruszki na miliony (i w 1% zostać złapanym).
Poza tym farmy botów to nie hejt.
Ależ jak najbardziej hejt. Zobacz ile pisoruskich botów finansowanych i zarządzanych z Kremla, działa w sieci, atakując obecny rząd i wszystkich, którzy go popierają. Wystarczy że jakiś pisowiec zaatakuje kogoś w mediach społecznościowych, a farmy botów robią mu zasięgi, powielając jego narrację. Świetnie widać to chociażby na gazeta.pl, gdzie pisoruskie boty z numerami bocznymi, wylewają tony jadu. Wprawdzie serwis trochę to ukrócił wyłączając możliwość plusowania i minusowania komentarzy i zaostrzając kontrole, ale boty nadal są tam obecne i hejtują, a to tylko jeden z serwisów, gdzie jest ich pełno.
Na boty nic nie poradzi. Jak zawsze, kolejne obostrzenia zawsze stanowią największy problem dla ludzi uczciwych, bo są uczciwi i nie chcą lub boją się łamać prawo. Natomiast przestępcy zaraz znajdą sobie jakieś obejście, bo... są przestępcami i mają gdzieś prawa, przepisy i nakazy.
"W starożytnej Grecji obywatele wyrażali swoje opinie otwarcie i pod własnym nazwiskiem" taaa, tyle, że nie szli za to do gułagu. Problem nie jest z anonimowością tylko nastrojami ludzi i wrzucaniem wszystkiego do jednego wora hejtu. Ludzie naprawdę potrafią być okropni, ale odebranie im anonimowości nic nie naprawi.
Nie sądzę też żeby zapełnianie więzień "kryminalistami" których jedynym przewinieniem była agresja wobec klawiatury, było zdrowe dla gospodarki.
Bo rozumiem, że skoro deanonimizują to zaraz będą karać. Na karanie trzeba mieć paragraf. Więc zaraz zakażemy tego, tego i tamtego. A potem władza się zmieni i zmienią się definicje tego co karalne - zostaną poszerzone. To naturalnie poprowadzi do autocenzury czyli ANTY-DEMOKRACJI.
I tak oto dojdziemy do totalitaryzmu.
Niestety, demokracje mają coraz większe ciągoty ku autorytaryzmowi. M. in. dzięki temu, że dziś są środki techniczne pozwalające na taką kontrolę społeczeństwa, o jakiej się nie śniło dziadkowi Stalinowi i o jakiej nawet STASI ze swoją rozbudowaną machiną inwigilacyjną i dziesiątkami tysięcy donosicieli mogło jedynie marzyć.
Ma to swoje plusy i minusy, bo faktycznie mogłoby spowodować większą kulturę w sieci. Ale z drugiej strony to kolejne kajdany do inwigilacji, a raczej każdy się domyśla czym zawsze kończą się akcje z hasłami dla naszego dobra tyle że tu nie chodzi o żadne dobro tylko o pełną kontrolę.
Przecież nie od dziś wiadomo że każdy obywatel to złodziej, oszust, przestępca i tak dalej. Nawet wydawcy stosujący zabezpieczenia mogłoby się zdawać głupich gier wychodzą z dokładnie takiego samego założenia.

Takie rozwiązanie w Uśmiechniętej Polzdze może powiększyć listę Wielkich Demokratów, Rebeliantów, Rycerzy Światła i Obrońców Praworządności:
Jan Piński /liczne konta/
Kamil Rudziński "Morgenstern666"
https://wiadomosci.wp.pl/zdychaj-w-mekach-i-bolu-jak-dyrektor-fundacji-zalozonej-przez-macieja-laska-wspiera-w-sieci-rzad-tuska-7225700903811648a
Tomasz Kisielewicz "Tomasz Wiejski"
Bartosz Kopania "Pablo Morales
https://wiadomosci.wp.pl/100-tysiecy-dla-internetowego-hejtera-ujawniamy-zarobki-w-totalizatorze-sportowym-7141788441680864a
Marcin Kopania "CasperVanDeHag"
Pomysł niegłupi. Bez wątpienia wzrosłaby kultura wypowiedzi. Co do inwigilacji niby jest takie zagrożenie ale przecież jak wchodzisz na jakiś portal to albo akceptujesz regulamin albo nie. Nigdzie nie ma obowiązku wypowiadania się w każdej kwestii.
No niestety, ale większość ludzi w internecie nie zasługuje na tzw. anonimowość. Inna sprawa, że anonimowość w sieci nie ma nic wspólnego z wolnością.