A to nie jest czasami juz sprzeczne z jakimiś regulacjami prawnymi? Przecież to już jest nie tyle nachalność co bezczelne wręcz i wymuszone oglądanie reklam. Pewnie jest na 48 steonie kupna info, ze zgad,amy sie na to, ale pytanie, czy to w ogóle jest legalne... ?
W polsce można oddać TV w ciągu dwóch tygodni bez podania przyczyny, jak sklepy zaczną otrzymywać z powrotem takie bilbordy to Samsung sam zmieni swoją politykę.
Tylko, że to nie jest historia z Polski. Na naszym rynku nie słychać o podobnych praktykach.
I tu rodzi się problem, bo jednak TV w większości kupuje się stacjonarnie... W sklepie stacjonarnym możesz sprawdzić TV od razu i wiesz co ze sobą zabierasz, ewentualnie zamawiasz transport ze sklepu i firma transportowa najęta przez sklep zazwyczaj poważnie podchodzi do kwestii sprawdzenia sprzętu po dostawie.
A w przypadku zakupu zdalnego? Musisz sprawdzić tv przy kurierze (a wiadomo jak to z kurierami w Polsce - od czasu pandemii coraz częściej zaczynają stosować amerykański "werandowy" typ dostawy, tj. zostawiają paczkę przed drzwiami i "uciekają", a jak będzie coś uszkodzone mechanicznie to Ty zostajesz z problemem), a w przypadku zwrotu też dochodzi kwestia ponownego bezpiecznego zapakowania i płacenia dodatkowo za przesyłkę zwrotną (a to jest gabaryt, więc tanio nie jest).
kup oleda a potem się wypowiadaj.
pomyliło ci się z projektorem
jasność pomieszczenia nie ma związku z typem matrycy, to już szybciej z jasnością i kontrastem.
Dlatego już dawno olałem Samsunga z tego powodu, bo mimo świetnie wykonanych sprzętów często z nowatorskimi rozwiązaniami wszystko psują śmietnikiem w oprogramowaniu. Kupujesz najdroższego Galaxy i dostajesz masę śmieci z czego części w ogóle nie da się wyrzucić, a niektórych nawet wyłączyć. Pozostaje tylko ich ukrycie, co i tak nic nie zmienia bo dalej pracują w tle. Ale że robią również śmietnik w telewizorach to tego się nie spodziewałem, jeszcze byłbym w stanie zrozumieć w tańszych sprzętach z ich oferty. Jeszcze bardziej żałosne jest ich tłumaczenie w tym temacie, że dzięki temu sprzęty są tańsze... Apple nie raz potrafi być od nich tańsze i iPhone jest czyściutki, żadnych śmieci i przymuszania.
Ostatni sprzęt od nich jaki miałem to S21 który na szczęście okazał się wadliwy i zwrócili mi pieniądze, bo to jaki w nim syf fabryczny miałem to się przeraziłem. Wiem że telefony od operatorów są zasyfione, ale takich od dawna nie nabywam i kupując prosto od Samsunga też dostałem podobny śmietnik.
Wiem że temat dotyczy telewizora, ale z takich czystych telefonów na rynku to chyba tylko oferuje Apple, Google i Sony bo reszta to zaszyte aplikacje których nie chcę i nie da rady wyrzucić normalnym sposobem.
mnie bardzo pozytywnie zaskoczyl oppo i w tej chwili to jedyny telefon, ktory wchodzi w rachube (nowy 9 ultra wlasnie sie pojawil w wersji global i to jest to na co czekalem)
Wracajac do telewizorow. Chinczycy przejeli produkcje SONY, maja Toshibe, Sharpa, ich wlasne firmy (Hisense czy TCL) mocno rozpychaja sie na rynku i zrobia pewnie to samo co z samochodami, beda oferowac full wypas w cenie wersji podstawowej i tak ukroca cwaniactwo, bo ludzie nie sa przywiazani do marek tak mocno, zeby moc poswiecic wygode uzytkowania.
Samsung sie przejedzie.
A co do obejscia, na routerze ustawic dns, albo vpn dla tv i sprawa (prawie) zalatwiona, moga byc problemy z wersjami jezykowymi asystentow itp.
Kupując drogą elektronikę nie mamy pewności, czy uda nam się uniknąć reklam.
Jeżeli producent nie informuje o reklamach wyświetlanych przez urządzenie, to chyba nie jest to szczególnie uczciwa praktyka? Gdybym kupił sprzęt kosztujący niemałe pieniądze, rozpakował i zainstalował go. I jednym z pierwszych ekranów byłaby reklama, jeszcze tego samego dnia oddałbym szmelc do sklepu. Nie rozumiem, dlaczego ludzie zgadzają się na takie praktyki... Producenci widząc brak sprzeciwu, będą coraz intensywniej rozwijać się w tym właśnie kierunku.
Kiedyś była zasada, że jak coś jest za darmo, to ty jesteś towarem. Czasy się zmieniły. Co prawda stara zasada nie przestała obowiązywać, ale za to teraz nawet jak zapłacisz ciężkie pieniądze, to nadal jesteś towarem. Co za czasy!