Niesamowicie dobre gry jednego roku... San Anreas, Thief, Half Life 2, WoW, Far Cry, Vampire, NFS 2, Prince of Persia.
Teraz żeby się tyle dobra uzbierało to trzeba czakać ze 3 lata...
Ten rok zawsze będzie mi się kojarzył z 'świętą trójcą' FPSów, które wtedy wyszły, były wyznacznikiem skoku jakości w grafice i gameplayu a każdy miał faworyta, choć zazwyczaj lubił każdą. Tona recenzji, zachwytów, porównań, spoconych sprzętów itd. Większość recenzji z ocenami w okolicach 9 i wyżej a były to:
Far Cry
DOOM 3
Half-Life 2
To były też czasy, że gry promowały czerwonych lub zielonych i na tych działały też nieco lepiej. DOOM 3 lubił się z Nvidia a tamte dwie z ATI Radeon, jeszcze nie przejęte przez AMD.
Wtedy tylko San Andreas, Half-Life 2 i WoW to tak jakby dzisiaj wyszedł Half-Life 3, GTA VI i nie wiem co trzecie bo WoW w 2004/2005 to przykrył wszystko i wszyscy chcieli w to grać co z dzisiejszej perspektywy wydaje się dziwne ale to była wtedy bardzo dobra gra niemalże pod każdym względem i jeszcze przed erą YouTube i Facebooka coś pięknego.
Wtedy jeszcze prawie żadna gra nie dostawała w recenzjach 10/10, a WoW był pierwszym tak dużym wyjątkiem.