Pytanie o laptopa
Zanim zaczną się odpowiedzi, że laptop nie służy do grania, to uprzedzam, że stacjonarkę też mam, ale potrzebuję na chwilę obecną na gwałt laptopa - i stąd moje pytanie, czy na takim sprzęcie dam radę jeszcze pograć w 1080p w miarę płynnie na przyzwoitych detalach no i oczywiście z DLSS w najnowsze tytuły?
AMD Ryzen 9 5900HX (8 rdzeni, 16 wątków 3.30-4.60 GHz)
32 GB ram Kingston Fury CL 20 (DDR4 3200 Mhz)
RTX 3070 mobile 8GB (115 wat, max 140 wat)
SSD x2 512 GB
Pytanie co się rozumie przez przyzwoite detale i w miarę płynnie, bo dla każdego to co innego. Ale warto po prostu obejrzeć nagrania, na pewno jest ich pełno.
Brakuje natomiast tutaj informacji o producencie i modelu. W przeciwieństwie do stacjonarek ma to duży wpływ, bo laptopy o tych samych bebachach mogą oferować zupełnie inne doświadczenie ze względu na efektywność chłodzenia (throttling w laptopach to rzecz często spotykana).
Specyfikacja całkiem przyzwoita, wiele gierek ruszy na wysokich a te bardziej nowsze i wymagające pojadą na średnich zadowalających.
Wiem że onaniści od klatek spalą mnie zaraz na stosie, bo większość laptopów do gier dostaje teraz matryce w zakresach 100-144hz. Ale jak chcesz dobrze pograć i nie mieć odrzutowca na biurku, to ograniczasz wszystkie gierki do 60 klatek zyskując na tym sporo mocy i ciszy, bo wtedy na luzie można przełączyć wentylatory na silence i nie wychodzić ponad 75 stopni na procku i grafice.
Mam porównanie ze swoim niedawnym ośmioletnim Asusem, a teraźniejszymi maszynkami bo skok jest naprawdę duży i kulturalny pod warunkiem grania w 1080 (na ekranie laptopa więcej nie trzeba) i 60 klatek z wentylami na silence lub medium jeśli gierka jest mocno wymagająca.