Ku hejtom hejterów, takie artykuły są spoko, jak dla mnie plus.
Lepsze to niż PłePłeE z ich KAPITALNYM, GENIALNYM i innym PILNE! :)
Na portalu o grach czytam artykuł o tym, żeby po każdym kleszczu na ciele lecieć do lekarza, jprdl...
Ten artykuł to musi być jakiś żart. Prima aprilis czy coś.
"Prawie każdy telefon komórkowy ma wbudowany wykrywacz kleszczy w aparacie". Taki wbudowany że musisz ściągnąć aplikację. Taki 'wykrywacz' że polega na cyfrowym przybliżeniu ekranu i ustawieniu kolorów w negatywie. I tak 'wykrywa' że to ty masz gapić się w ekran i szukać punkcików.
Serio...o czym jest ten artykuł? Instrukcja do srajfona
Na portalu o grach czytam artykuł o tym, żeby po każdym kleszczu na ciele lecieć do lekarza, jprdl...
Ten artykuł to musi być jakiś żart. Prima aprilis czy coś.
"Prawie każdy telefon komórkowy ma wbudowany wykrywacz kleszczy w aparacie". Taki wbudowany że musisz ściągnąć aplikację. Taki 'wykrywacz' że polega na cyfrowym przybliżeniu ekranu i ustawieniu kolorów w negatywie. I tak 'wykrywa' że to ty masz gapić się w ekran i szukać punkcików.
Ku hejtom hejterów, takie artykuły są spoko, jak dla mnie plus.
Lepsze to niż PłePłeE z ich KAPITALNYM, GENIALNYM i innym PILNE! :)
Serio kolor kleszcza jest w dowolnym świetle tak specyficzny, że wyróżnia się po odwróceniu kolorów? Niby dlaczego? (Co ja właśnie przeczytałem, co ja robię ze swoim życiem?! :))
Taki sam artykuł znalazł się boop rok temu, potem na WP i innych tego typu pismakach...
najlepiej wydrapać bo lekarze czasu nie mają na bzdety... anptek narzekają że im ludzie z boreliozą przychodzą
Gdyby jeszcze to pikało - może są takie aplikacje ale zapewne wykrywałyby omyłkowo przez okruszek na podłodze.
Moja żona używa tej poduszki 2 miesiące i jak chrapała tak chrapie. Zmiana to brak bezdechu.
"Złapanie kleszcza jest coraz łatwiejsze, zwłaszcza podczas spaceru z psem po lesie."
Jak ja nie cierpię takiego pisania na poziomie gimnazjalisty, który próbując coś napisać bardziej na serio od razu posiłkuje się drętwymi, pompatycznymi i schematycznymi wstępami z rozprawek, jakich pisania nauczył się w szkole. "Złapanie kleszcza jest coraz łatwiejsze"... No tak, jak to ładnie pasuje na wstęp. Właściwie można tu wstawić cokolwiek: złapanie dżumy jest coraz łatwiejsze... A dlaczego niby coraz łatwiej złapać kleszcza? Ja bym raczej napisał, że odwrotnie. Żyjemy w miastach, w wieżowcach, podróżujemy autami po autostradach, czasami wręcz pracujemy bez wychodzenia z domu. Drewno na opał też mało już ludzi zbiera. Ten kontakt z przyrodą jest coraz mniejszy. Niektórzy siedzą non stop w mieście, a jak chcą więcej poprzebywać na słońcu, to wsiadają w samolot i lecą do Egiptu...
"zwłaszcza podczas spaceru z psem po lesie"
Kolejne zdanie i znów zgrzyt. Pasowało do wstępu z rozprawki i tak automatycznie przychodziło do głowy, ale kleszcze żyją przede wszystkim w wysokiej trawie, a nie w lasach...
Mógłbym to wszystko przeboleć i na pewno bym nic nie wspomniał, gdyby nie to, że cały news jest dennym clickbaitem i przykładem totalnego braku szacunku dla użytkowników. Zmarnowanie czasu kłamstwem w tytule, bo treść dowodzi, że żaden smartfon nie ma wbudowanego wykrywacza kleszczy. Za to na każdy można ściągnąć aplikację, która to poradzi sobie z wykryciem kleszcza, ale pod warunkiem że:
1) będzie chodził po powierzchni sierści
2) kolor sierści będzie kontrastował z kleszczem
3) odwrócimy kolory.
Jeszcze na koniec tekst, by za każdym razem gdy zobaczymy kleszcza skonsultować się z lekarzem. Jeśli nie ma niepokojących objawów, a przede wszystkim obrzęku/zaczerwienienia wokół ugryzienia, to nie ma to sensu. Lekarz nic nie poradzi, czasu nie cofnie i nie wyśle nas na refundowane badania bez konkretnego powodu.
Powoli wszystkie klocki się składają, dlatego te góóóówno telefony są takie drogie - bo po prostu mają miliard niepotrzebnych funkcji.
Więcej takich naukowców a naprawdę faceci będą rodzić dzieci