

Screeny z gier #78 - Charytatywne Pisanki (wynik)
Zapraszam do prezentowania swoich zrzutów, które uchwyciliście podczas grania. Zrzut z największą ilością punktów stanie się grafiką tytułową kolejnej części wątku, więc zapraszam do publikowania i głosowania!
POPRZEDNIA CZĘŚĆ -> https://www.gry-online.pl/forum/screeny-z-gier-77-charytatywne-pisanki/z0101ba74
Zwycięzcą #77 części jest
WYNIKI:
Uzbierane serca = 144 sztuk
Wrzucone screeny = 70 sztuk
WYNIK = 300 złotych na cel charytatywny www.siepomaga.pl

Chciałbym poinformować że zwycięzca konkursowej grafiki wybrał pięć potrzebujących osób i zebrane fundusze zostały przekazane na pomoc. Wiem że to tylko kropelka w morzu wielkich potrzeb, ale jednak każda najmniejsza pomoc daje większą szansę na osiągnięcie celu - dziękujemy Drenz.
Sponsor tego przedsięwzięcia mimo mojej namowy zechciał do końca pozostać anonimowy, ale wiem że to przeczyta więc również bardzo dziękujemy.
Jedno zdjęcie jest ocenzurowane, ale postanowiłem to zrobić bo dla wielu osób może być zbyt drastyczne choć to i tak nic przez co przechodzi ta młoda kobieta.
Dobra wiadomość że trójka z pięciu potrzebujących już uzbierała 100% potrzebnej kwoty.
Kolejna potrzebująca osoba uzbierała swoje 100%, pozostała już tylko jedna z wybranej piątki.
NOWA CZĘŚĆ -> https://www.gry-online.pl/forum/screeny-z-gier-79-poszukiwany-poszukiwana/z710210ab
Zwycięzcą #78 części jest

Wróciłem :v
The Sinking City: Remastered
Wygląda trochę jak DLC Far Harbor z Fallout 4.

Mass Effect: Legendary Edition.
Szczerze wam powiem, że Mass Effect jest moją ulubioną serią gier (nie licze Andromedy). Przebija nawet serię Metal Gear Solid, które również kocham. Trylogię z Shepardem moglbym zabrac na bezludna wyspe xd

Samo kruzowanie po mieście jest przyjemne w tej grze, chociaż niby gta to nie moja bajka.
Też w tej części mogę jeździć bez końca po mieście, bo fizyka jazdy to bardzo jasny punkt tego tytułu i powód dlaczego nigdy nie polubiłem się z następcą Czwórki.
powód dlaczego nigdy nie polubiłem się z następcą Czwórki
Dokładnie, gra w której 90% czasu spędza się za kółkiem musi mieć dobry model jazdy.

Valheim. Przyznam szczerze, że nie przepadam za survivalami. Sama myśl o grindzie i budowaniu mnie przerażała, bo jak może mnie cieszyć gra w której zasadniczo robisz to samo, tylko po to by odblokować nowe narzędzie do robienia tego samego. A jednak! Valheim to było coś czego szukałem. Gra prosta, wybaczająca błędy, a w coopie szalenie klimatyczna. Kupiłem przyjacielowi egzemplarz i teraz staramy się średnio przeznaczać dwie godziny dziennie na sesję w Valheim. Na ten moment szykujemy się na pierwszego bossa. Tytuł polecam z całego serca! Survivale jednak nie są takie złe :))
To jest topowy survival. :) Co do wybaczania błędów to tak nie bardzo. Jeśli nie zabiłeś jeszcze pierwszego bossa to dużo jeszcze przed Tobą. Pierwszy region jest sielankowy, potem robi się naprawdę survivalowo. Bez dobrego jedzenia i sprzętu to strach wychodzić po za swoją chatę. ;P Jeden błąd sporo kosztuje bo można stracić dobry sprzęt i tracisz poziomy umiejętności.
Co do grindu to akurat jest przyjemny i sensowny, nie jest to bezmyślne klepanie potworków przez x godzin.
Ogólnie gra wybitna. :)

Jak to dobrze odwiedzić dziadka na wsi.
To pewnie nostalgia, ale RE4 remake nie ma podjazdu do oryginału jeśli chodzi o klimat.
No i ten remake został mocno ocenzurowany.
Jak wiele razy tutaj wspominałem nie jestem wielkim fanem RE4, uważam tytuł za solidną grę wprowadzający serie w nową jakość ale dość słabego Residenta.
Natomiast w Remake jeszcze nie grałem (nie licząc dema) choć zamierzam to nadrobić bo RE2-3 bardzo mi się podobały. Przewagą jest fajne sterowanie, ale z tego co wywnioskowałem po demie to w przeciwieństwie do poprzednich skopali klimat wioski. W oryginale była jakby to ująć głęboka jesień, pełno liści i gołe drzewa które w niektórych miejscach wyglądały bardzo złowieszczo jak na moim zrzucie z postu o numerze 59. Natomiast jak zagrałem w demo to poczułem się w jak jakieś puszczy białowieskiej, co akurat nie przypadło mi do gustu w przeciwieństwie do oryginału.
No dokładnie, w RE4 z 2004 klimat jest bardziej ponury, a i dźwięk jest o wiele lepszy, buduje niesamowity klimat.
Dla mnie bardzo dobry Resident, trochę mniej horroru więcej akcji, ale i tak świetny.
Co do remaku RE2 to mistrzostwo, klimat wylewa się z ekranu. :)
Bardzo lubię RE2 i 3 Remake, ale Dwójka przeszła jak dla mnie najśmielsze oczekiwania. Natomiast co do RE4 to tutaj przynajmniej sądząc po demie już znacznie gorzej oddali klimat oryginału.
Nie wiem ilu na tym forum jest takich graczy, ale miałem szczęście prawie na premierę grać w RE4 na GameCube (wtedy jeszcze tytuł ekskluzywny) bo wtedy ten sprzęcik posiadałem. Czyli znacznie lepszą wersję niż to co potem dostali gracze na PS2, ale wiadome było to spowodowane słabszą specyfikacją konsoli jak i po części lenistwem twórców bo niektóre rzeczy dałoby się o wiele lepiej wyciągnąć oraz zoptymalizować.
Ja na PC to ogrywałem, jeszcze kombinowałem z podłączeniem pada bo na klawiaturze to był dramat.
No i tak, wersja na Game Cube wyglądała najlepiej.
Nie wiem czy dzisiaj to jeszcze działa, ale na PC można było w jednym miejscu wyskoczyć po za mapę przez płotek. I tam w pewnym miejscu leżał shootgun, podnosiłeś i miałeś inny wygląd podstawowego shootguna. :)