Sony jako cała korporacja tonęło wtedy w długach przez załamanie sprzedaży telewizorów Bravia i odtwarzaczy, a PlayStation 3 na starcie generowało miliardowe straty (drogie podzespoły z procesorem Cell i napędem Blu-ray były sprzedawane poniżej kosztów produkcji). Zarząd i Stringer domagali się rygorystycznego zaciskania pasa i ograniczania ryzyka. Hirai ignorował te naciski i zamiast dławić budżety, pompował ogromne pieniądze w studia wewnętrzne i nowe gry na wyłączność (Uncharted, Killzone, LittleBigPlanet, InFamous), wiedząc, że tylko mocne IP uratują platformę.
W tym wypadku ryzyko się opłaciło
Zbierz gwarantowane 30 lajków.
To już się nudne robi i niczego tymi komentarzami nie wnosicie...
Mnie bardziej ciekawi jak poradzić sobie z tego typu problemem, bo z jednej strony chcemy prywatne, wolne od służb komunikatory, a z drugiej nie chcemy, żeby psychole planowały na Telegramie ataki na dzieci w szkole.
Dochodzi do tego bezradność rodziców albo zwyczajnie zjawisko patologicznej rodziny, która nie ma pojęcia co to wychowywanie podopiecznych.
Jak zabijasz potwory czy wchodzisz w interakcje z jakimiś elementami otoczenia to towarzyszą temu bardzo dobrze dobrane dźwięki, które pobudzają zmysły (a to bardzo ważne w tym gatunku).
Do tego dochodzi mega skomponowana, rytmiczna muzyka.
Nie ma tam jakichś zmyślnych neonowych ciuszków co dodatkowo wzmacnia klimat.
A co do klimatu, czy atmosfery w D2 no to chyba nie trzeba wiele dodawać.
Słuchaj ta gra to nie tylko mechaniczki jak w PoE.
To jest dzieło sztuki.
Trochę bez echa przeszła ta premiera.
W międzyczasie zaatakował Blizzcon no i trochę Heroesy.
Ja miałem to od początku na liście życzeń, ale znudziło mnie czekanie na koniec EA i zapomniałem o grze.
Teraz rzuciła mi się w oczy przez dużą przecenę i zakupiłem, ale problem w tym, że teraz jest tyle gier w planach, że nie mam jej gdzie wcisnąć xD.
Imo pechowa premiera, no i bardzo niszowe uniwersum.
Szkoda, bo z tego co czytamy, to naprawdę solidna turówka.

Aha zapomniałem dodać jeszcze, że w D4 mamy kiepskich najemników z osobistymi problemami, które nie interesują zbytnio graczy, a które wciąż podkreślają w czasie walki i dostaję przez to na łeb xD
Chociażby taki zagubiony Aldkinek.
Wątek Neyrelli naprawili w momencie jak ją w końcu zabili to prawda. Gracze odetchnęli z ulgą xD.
To jest mroczna gra Diablo czy Simsy dla kobietek i rozregulowanych emocjonalnie osób?
Może i jest bardziej filmowa ale czy dobra? Nie sądzę.
Argumenty:
-całkowite odcięcie się od Niebios i pozostałych kultowych archaniołów
-totalne zaoranie Inariusa na rzecz promowania silnej, niezależnej demonicy Lilith (dostała nawet włócznią w klatę, ale co tam walczy na full power z graczami)
-nijakie postacie Donana, Eliasza, syna Donana (nawet nie pamiętam jak miał na imię taki był istotny xD)
-silna, niezależna Neyrella
-infantylna przygoda i siła przyjaźni w Vessel of Hatred
-głupie decyzje bohaterów w Lord of Hatred
-rycerz pokutny w egzoszkielecie/mechu? WTF?!
-okropni, generyczni NPC w miastach
-głaskanie pieska w mrocznej grze o demonach
-ratowanie się nostalgią przez Blizzarda, bo nie potrafią już pisać wciągającej fabuły
-okropnie przegadane dialogi
-wybór w dialogach nic nie zmienia i kompletnie nie ma sensu
Mogę tak wymieniać pół dnia...
No rzeczywiście fajna fabuła, ale chyba dla ludzi naiwnych, o niskich wymaganiach i lubiących poprawności.
Jeśli jednak treść pokazu będzie miała cokolwiek wspólnego z rzeczywistością to powinno być okej.
Samo wywalenie statycznej mapy i eq inspirowane D2 to już połowa sukcesu
Ej czy to jest czarny elf z Rings of Pała?
D4 ma archaiczne problemy techniczne związane z PS4 i mocno przypomina D3 w niektórych aspektach (matowe efekty czarów rodem z D3 🤮).
Trzeba zaorać D4 i zrobić D5 na bazie D2.
Wtedy możemy mówić o sukcesie
Ja np. bardzo lubię gatunek BR, ale nie przepadam za PVP, za to uwielbiam kooperację, dlatego mimo, że nie jestem jakimś fanem soulsów i japońskiej przerysowanej stylistyki, to Nightreign dał mi to czego potrzebowałem w rozgrywce multiplayer.
Szkoda, że porzucili projekt, ale mam nadzieję, że w przyszłości wykorzystają sukces Nightreigna i stworzą oddzielną tego typu grę, którą będą wspierać przez lata.
Niestety taki Fortnite jest dla mnie zbyt prosty mechanicznie. Nie można tu zbytnio ulepszać, czy modyfikować broni. Nie ma żadnego rozwoju postaci.
Stylistyka jest zbyt kreskówkowa i targetowana dla dzieci.
Wiesz gra, która próbuje być dla każdego jest de facto dla nikogo.
Wystarczy spojrzeć na D4 albo CoD obecnie. Niby dobrze się sprzedają, ale jakościowo te gry upadły i zaorały swoje tożsamości.
To z reguły odbywa się losowo, gdy tworzysz coś z pasji, albo jako eksperyment (Nightreign) i nagle okazuje się, że ludziom to siadło, więc możesz próbować gotować dalej.
Oczywiście gromadzisz coraz więcej siana, ale gra z reguły staje się dziwną, pstrokatą maszynką do zarabiania niżeli ciekawą produkcją z jej początków.
A ja kiedyś naiwnie myślałem, że im dalej w przyszłość, tym gry będą coraz lepiej i szybciej tworzone dzięki wzrostowi technologicznemu.
Problem w tym że to działa jak wahadło i wróci po czasie do poprzedniego położenia.
Mimo to wszystko idzie tam opanować po odpowiednim przygotowaniu i sile woli, a jeśli nie dajemy już rady solo, to zawsze jest taki Mimik w Eldenie który naprawdę dużo tankuje.
Moim zdaniem sztywny poziom trudności w soulslike'ach to wizytówka i to właśnie ten elitaryzm spowodował niezwykłą popularność tego gatunku, a jeżeli są fani którzy czerpią z tego frajdę to nie psujmy im tego doświadczenia.
Jest takie stare, ale bardzo mądre powiedzenie:
"Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego."
Zobacz sobie wywiady z Rysławem.
Jeszcze w dobie AI, które w ułamku sekundy jest w stanie podać ci kilka propozycji słów/zdań, a ty wybierasz sobie co ci najbardziej pasuje i modyfikujesz to lekko pod swoje potrzeby.
Wspomniane w ogłoszeniu 1–2 godziny dziennie to nie jest pełny czas potrzebny na przełożenie całej gry od zera, lecz podstawowy wymiar tzw. maintenance (bieżącego utrzymania) oraz regularnego wprowadzania mniejszych poprawek.Oto jak wygląda to w praktyce w grach typu Live-Service (GaaS):
Standardowy tryb (1–2h dziennie): Służy do tłumaczenia bieżących wpisów na bloga, aktualizacji patch notes, postów na forum, komunikacji z polską społecznością, poprawek błędów zgłoszonych przez graczy (LQA) czy drobnych zmian w interfejsie.
Skoki obciążenia (do 8h dziennie): Przed nową ligą lub dużym dodatkiem praca przechodzi w tryb pełnoetatowy. Wtedy tłumacz dostaje do przełożenia setki stron nowych skryptów: nazwy i opisy nowych umiejętności, unikatowe przedmioty, dialogi NPC, zadania i mechaniki ligowe.
Rozłożenie w czasie: Główny zrąb gry (core text) tłumaczy się skokowo przez wiele tygodni. Dwie godziny dziennie to po prostu elastyczny "roster", który gwarantuje GGG stałą obecność tłumacza w zespole każdego dnia roboczego.
I zanim zaczniesz pierd@lić to nie, nie chodzi mi o tłumaczenie maszynowe a lekką pomoc przy pracy
Chociaż jak sobie pomyślę, że nie mam pojęcia o programowaniu, a AI Claude Pro robi mi zajebiście wyglądającą stronę, gdzie mam ładnie wyglądające karty postaci, galerię figurek wh40k, bibliotekę gier z reckami, pełną logikę z bazą danych i zabezpieczeniami to myślę że z paroma słówkami też sobie chyba poradzi 😅
Problemem nie są cyfrówki tylko ich polityka "dzierżawy" i ryzyko utraty po zamknięciu serwerów.
Chyba gorzej niż DoW3 być nie może, ale fajnie gdyby było jak najlepiej.
Do dzisiaj słucham klimatycznych soundtracków z DoW1 i DoW2.
Mam nadzieję, że tutaj również każda rasa otrzyma swoją ścieżkę dźwiękową. 👍
A ten dodatek kontynuuje jedno z zakończeń podstawki, czy jak to jest?
Bo u mnie wszystkie klony uciekły z tej planety razem ze mną
Ważne, że se na półce postawisz pudełeczko.
https://www.nexusmods.com/warhammer40kroguetrader/mods/404
Psycholog Hughie w postaci kwadratowego żelka... 😐
Kto wie, może to po prostu odpowiedź na potrzeby dzisiejszej społeczności młodych graczy wychowanych na Fortnite i Roblox?
Niczym wkurzający Jar Jar Binks w Gwiezdnych Wojnach.
Nie jestem fanem takich zabiegów...
Randomowy chaos na twarzy androida.
Nawet kolory tutaj są tak ch@jowo dobrane że szkoda gadać. To jest amatorka po prostu.
A wiesz co to Adeptus Mechanicus?
Serio porównujesz tego syntetyka do brutalnego, brudnego klimatu 40k?
To tak jakbyś porównał Star Wars do Star Trek...
Nawet wypłukano grę z wątków fantastycznych (Isu), przez co jeszcze bardziej przy niej usypiałem.
Dobrze wiesz, że nie chodzi tu tylko o jednorazowe decyzje.
Spójrz na nadchodzącą Odyseję Nolana, czy uważasz, że ta obsada to super pomysł z jego strony? Tak szczerze.
Chciałbyś żeby tego nie robili?
Jeśli nie będzie krytyki to twórcy nadal będą tak robić. Proste jak ogon.
Jeżeli twórcy wspomogą się AI w taki sposób, że nie odróżnisz czy jest to twór maszyny, czy człowieka, to jeszcze nie ma takiej tragedii.
Problem pojawia się wtedy, gdy twórcy na tyle nieudolnie wspomagają się AI, że gołym okiem widać generyczność i maszynowe niedoróbki.
AI nie jest jeszcze na tyle zaawansowane, żeby perfekcyjnie podrobić twórczość człowieka, więc każdy przejaw lenistwa twórców i wysługiwanie się AI jest niepoprawne.
AI w obecnej formie powinno być narzędziem pomocniczym, a nie odwalać generyczną, niedopracowaną robotę za człowieka.
Teraz taki Netflix życzy sobie ok. 80zł, a Disney nie lepszy.
Myśl Mark, myśl!
Kumplowi się zbugował Stary Obóz i nie mógł dołączyć bo wszyscy byli do niego negatywnie nastawieni.
Także z rok poczekam aż połatają i wtedy może odpalę
Chciałbym, żeby zaszły jakieś konkretne zmiany w sytuacji Imperatora, ale patrząc na politykę prowadzenia uniwersum przez GW to raczej mało prawdopodobne.
Games Workshop to tchórze, którzy monetyzują fanów wiecznym konfliktem
Najlepszą dla mnie opcją byłoby zmartwychwstanie Imperatora przez połączenie się jego fizycznej formy z jego empatyczną esencją w Osnowie (Gwiezdnym Dzieckiem).
Tylko jak to zrobić, żeby nie dopuścić do otwarcia Pajeczego Traktu pod Tronem.
Lepiej się skupić na zabezpieczaniu dóbr cyfrowych, bo fizyczne pudełka niedługo przejdą do historii.
Nostalgia jest bardzo potężnym narzędziem zarobku.
Mnie natomiast najbardziej męczą te losowania. Uważam, że są zbyt częste i dają zbyt mocne nagrody.
Ja w F5 autentycznie nie miałem ochoty sprawdzać nawet jakie mam auta bo przybywały częściej niż wchodziłem do garażu.
Nikt mi nie powie że to jest normalne sorry.
Wywaliłbym to cholerstwo zupełnie, albo przerobić to tak żeby naprawdę rzadko dropiły auta.
No właśnie w tym problem że gracz Forzy chce mieć łatwy dostęp do wszystkiego, bo tak was wychowali twórcy od drugiej części.
Ja bym zrobił tak, że jak nie włożysz jakiegoś wysiłku i wystarczającej ilości czasu w zdobycie fury to nie ścigasz się w endgamie i tyle.
Tylko jeździsz autami średniej klasy.
No sorry ale czy w jakiejkolwiek innej grze ktoś płacze że nie ma niemalże natychmiastowego dostępu do super przedmiotu? No nie.
Walczą w rankingach po prostu.
I jeszcze raz podkreślę:
Ja nie chcę zrobić z Forzy turbo trudnego hack'n'slasha albo soulslike'a, po prostu chciałbym żeby zdobywanie fajnych aut wiązało się z minimalnym wysiłkiem.
No chyba że by zrobili oddzielny tryb singleplayer z ambitniejszą kampanią z odpowiednią progresją.
Jakbym chciał bić tylko rekordy to bym sobie PacMana odpalił. Naprawdę nic więcej nie idzie wycisnąć z tej marki, poza cringe'owymi uczestnikami festiwalu?
Stary, ty dostajesz najlepsze fury w jeb@nym losowaniu xD.
https://youtu.be/xtZRV1YzxTE?is=bFiuZzeZ6luhvSya
Polecam ten filmik. Tutaj redaktor pokazał jak wyglądała Forza 1 i od dwójki zaczęło się to gówno z losowaniem aut za darmo.
A mikropłatności jak najbardziej mogą być tylko te łajzy z Blizzarda nie znają umiaru bo zależy im na tym żeby zrobić jak najbardziej świecący skin, żeby bezmyślny, pozbawiony gustu konsument wydał jak najwięcej hajsu
Zagrałbym chętnie, zrobił wizualny tuning i pościgał się na nielegalnym wyścigu.
Ech...
Ta Forza dla 10-latków wzwyż do mnie nie przemawia
Dlatego mimo wszystkich swoich wad wolę NFSy, bo wydają mi się mniej generyczne i wtórne.
Czyli dla ciebie rakiem jest jak trzeba w grze na coś zapracować?
No to nieźle. A w takim GTA też wpisujesz kody, bo nie chce ci się uzbierać hajsu na bronie?
Jak wszędzie masz nasrane super wyglądających skinów to tracą one na wartości. Nie rozumiesz tego?
Zamiast tego w Forzie każda łajza może mieć super furę.
To jest po prostu słaby system progresji i tyle
Natomiast w D4 możesz być śmieciem i wyglądać jak Archanioł.
Brak progresu wizualnego.
I ja nie mówię tutaj tylko o kiczowatych skinkach ze sklepu, bo podstawowe itemy w grze też są maksymalnie udziwnione.
Jeżeli np. chcesz zrobić zwyczajnego, niewyróżniającego się rycerza to ciężko to zrobić w D4.
I w Forza jest podobnie tylko na innej płaszczyźnie. Wpychają ci super auta na potęgę i graj sobie. Kogo kręci taki styl rozgrywki? xD
No chyba że trollujesz a ja nie zaczaiłem
Kurde, wygląda identycznie jak Disco. Szkoda, bo mogliby zrobić coś w klimacie sci-fi w kosmosie – to dałoby znacznie więcej możliwości.
Fajnym przykładem jest Diablo IV, którego interfejs wygląda miernie, a sama gra sprawia wrażenie jakby była mocno ograniczona technicznie, tylko po to żeby konsolowcom działała w miarę dobrze (np. przybliżona kamera w miastach)
A to gnojki.
Postawili mnie pod ścianą, bo pewnie kiedyś będę zmuszony kupić konsolę.
Nie odpuszczę nowych części z Kratosem
Potem się dziwić że kolejna Forza jest generyczna, ma okropnie nudną kampanię, kiepskie dialogi i postacie, no i brak tuningu wizualnego rodem z serii NFS.
Jak czytam te komentarze pod Forzą to mam wrażenie że jej odbiorcami są ludzie bez żadnych oczekiwań.
Tworzenie contentu w grach to nie jest robota na tydzień
To ja mam propozycję:
-Wszyscy przechodzimy na PC i żadna gra nie będzie musiała być downgrade'owana technologicznie przez te "pudełka"
Masterowanie czasów? Brzmi strasznie nudnie.
Wolę już tło fabularne wyścigów ulicznych i składanie pierwszych fur w garażu i uciekanie przed policją.
Okej dzięki rozmowie z tobą zrozumiałem dla jakiego typu graczy są Forzy.
Darmowe auta? Kto to widział. I to jeszcze supersamochody.
W ogóle bez porównania do NFSa.
Nie wolałbyś żeby lepsze auta były trudne do zdobycia? Cieszyłbyś się każdą zdobytą furą.
Moje dzieciństwo to Most Wanted, Undergroundy, Carbon.
Z tych nowszych to całkiem niezły Heat i gówniany komiksowy Unbound.
I wszystkie miały kampanie, i system progresji.
A tutaj rozdają wszystko za darmo w jakichś zjebanych loteriach
Jeszcze nie zacząłem, a już mam gwarantowane auto...
Ech nie na tym polegają gry.
Zdecydowanie wolę model progresji w NFS, bo tam on przynajmniej istnieje.
Jak niby ludzie mają walczyć z tymi bestiami bez mechów? xD
Strzelanie do wielkiego potwora z pistoletu wygląda tak idiotycznie
Ogólnie fajny trailer, ale nadal martwią mnie te szybkie animacje strzelania.
To wygląda idiotycznie
Z tego co widzę ten ich Alien ma mieszane opinie.
Branża sama się oczyszcza moim zdaniem
Może w innej linii czasowej podziękowałbym, tam gdzie korpo nastawione są na jakość produktu, a nie na bezwzględny zarobek.
Niestety w naszej sytuacji trzeba ich jeb@ć bezwzględnie bo to jak mocno branża gier się przez lata zepsuła woła o pomstę.
Stary każda gra powinna cię "narracyjnie porwać i systemowo zaskoczyć" bo to jest produkt multimilionowej korporacji, która trzepie na nas kupę hajsu xD.
Oni powinni stawać na głowie żeby dostarczyć konsumentowi jak najlepszy produkt, bo mają na to środki i możliwości.
Wiesz jak chcesz możesz sobie grać swobodnie, casualowo, bez zobowiązań, ale proszę cię nie przyzwalaj Blizzardowi na stagnację, albo wręcz dewolucję kolejnych odsłon, bo jako konsument powinieneś celować jak najwyżej nawet jeżeli gra spełnia twoje wymogi.
Naszym zadaniem jest krytyka, a ich zadaniem jest dążenie do produktu bliskiego ideałowi, bo nie robią tego charytatywnie tylko płacimy im cholernie duże pieniądze.
Już nie wiem jak Ci to lepiej wytłumaczyć, że jeżeli będziemy ich wspólnie cisnąć to kolejne produkty będą coraz lepsze i KAŻDY gracz na tym skorzysta.
(Obecnie trwa próba naprawienia D4, żeby było przynajmniej tak wciągające jak D2)
Jeżeli gra jest dobrze przemyślana pod kątem mechanicznym i udana narracyjnie, to zarówno taki gracz jak Ty będzie się świetnie bawił, jak i osoba bardzo wymagająca, która robi tabelki w excelu.
Fakt "rytm rozgrywki" nieco poprawili, ale to wciąż jest przecięty poziom.
Ja uwielbiam early i mid-game, ale przez to że potwory w kampanii są skalowane nie miałem jak sprawdzić mojej mocy. O poziomie normlanym to już nawet nie wspominam bo to jest trudność przeznaczona chyba dla ludzi bez rąk (chociaż kto wie może faktycznie tak być skoro nawet niewidomy grał w D4).
Nikt też nie mówi o zabieraniu funkcji QoL. Jestem jak najbardziej za tym żeby one były, ale geneza gatunku hack'n'slash, powód dla którego ten gatunek powstał - poczytaj sobie.
Powstał dla ludzi, którzy lubią kombinować rozwojem postaci, porównywać itemki, bawić się w hazard, w minimalnym stopniu stymulować mózg.
Jest pełno gatunków gier, które są bardzo mało wymagające, w których można się bawić - do wyboru do koloru. Dlaczego psuć kochaną przez fanów markę poprzez spłycanie jej dla zupełnie innej grupy odbiorców kosztem tych pierwszych?
Stary każda gra powinna cię "narracyjnie porwać i systemowo zaskoczyć" bo to jest produkt multimilionowej korporacji, która trzepie na nas kupę hajsu xD.
Oni powinni stawać na głowie żeby dostarczyć konsumentowi jak najlepszy produkt, bo mają na to środki i możliwości.
Wiesz jak chcesz możesz sobie grać swobodnie, casualowo, bez zobowiązań, ale proszę cię nie przyzwalaj Blizzardowi na stagnację, albo wręcz dewolucję kolejnych odsłon, bo jako konsument powinieneś celować jak najwyżej nawet jeżeli gra spełnia twoje wymogi.
Naszym zadaniem jest krytyka, a ich zadaniem jest dążenie do produktu bliskiego ideałowi, bo nie robią tego charytatywnie tylko płacimy im cholernie duże pieniądze.
Już nie wiem jak Ci to lepiej wytłumaczyć, że jeżeli będziemy ich wspólnie cisnąć to kolejne produkty będą coraz lepsze i KAŻDY gracz na tym skorzysta.
(Obecnie trwa próba naprawienia D4, żeby było przynajmniej tak wciągające jak D2)
Jeżeli jakaś gra została poprawiona no to trzeba zaktualizować opinię.
Ludzie tego nie rozumieją i tak jak
Mnie coś takiego drażni bo dla mnie to jest czysty trolling.
Zero argumentów byle ponarzekać na kogoś.
Obecnie chyba nie, bo to wczesny dostęp.
Poczekaj na premierę aż wypuszczą całą kampanię i resztę contentu.
Możesz też kupić już teraz, tak jak ja bo cena nie jest wygórowana.
Na razie zagrałem tylko trochę w pierwszą misję udostępnionej kampanii i jest przyjemnie.
Mogę polecić Ci też Songs of Conquest, które mocno inspiruje się Heroesami i posiada już kilka kompletnych kampanii.
Słuchaj ja nie jestem i nigdy nie byłem pro-graczem, który wymiata w endgamie, nigdy nie robiłem żadnych obliczeń buildów o których tu piszesz i potrafię docenić przyjemność płynącą z samej fabuły, ba od zawsze bardzo wkręcałem się w lore różnych gier i trochę tych światów "przeruchałem" i w mojej opinii fabuła w D4 jest cholernie przeciętna i nastawiona na lizanie odbytu gracza.
Wszystko kręci się wokół ciebie, zbaw świat, ratuj nas, od ciebie wszystko zależy. Serio lubisz taki vibe? Kurde nawet te dialogi o Neyrelli, w których wszyscy NPC za nią tęsknią i się nad nią rozwodzą, a dla mnie ona była tak męczącą postacią (siła przyjaźni w VoH), że błagałem los żeby Blizzard ją w końcu uśmiercił.
A co do Kiszaka to chętnie bym go widział jako recenzenta, bo on mimo wszystkich swoich wad potrafi wskazać czy gra jest jakościowa technicznie, potrafi za pomocą solidnych argumentów wypunktować problemy zarówno gameplayowe jak i fabularne,
w przeciwieństwie do większości zawodowych recenzentów, którzy wystawiają niemal każdej grze 9/10 i podniecają się naprawdę mało istotnymi pierdołami albo promują funkcje Kostki Horadrimów, które stare hack'n'slashe już dawno mają i Blizzard powinien nam dostarczyć tego typu ficzery na premierę podstawki. Sorry ale to jest rozbój w biały dzień a wy jeszcze im klaskacie. Nie pojmuję tego, to nie są tanie rzeczy.
Nowe gry są często robione po kosztach i przez niekompetentnych ludzi, co widać jak na tacy.
Owszem czasami Kiszak przesadza i przywala się do drobnych detali, ale koniec końców wolę osobę, która ma realne wymagania od produktu niż takiego
Jeszcze te miniaturki wyjęte z kontekstu...
Taki troll
Niestety jak czytam twoje opinie to mam wątpliwości czy ty masz jakiekolwiek oczekiwania od gry.
Tymbardziej jeżeli piszesz mi że Diablo cię relaksowało. To nie Simsy żeby relaksowały. Chyba pomyliłeś gatunki kolego.
Wskaż mi człowieka który nie popełnia błędów albo nie zmienia zdania xD. Jeżeli gra została poprawiona to warto o tym napisać, ale nadal jest chujnia.
A co do fabuły to mi się kojarzyła z Disneyem.
Strasznie męczące dialogi, śmierć postaci na początku gry, która i tak wszystkich wkurzała,
cholernie słabe skrypty gdzie postać obraca się w miejscu albo patrzy w przeciwnym kierunku do osoby z którą rozmawia (kurde nawet D2 tego nie skopało), Lorat który wchodzi na scenę jak taki idiota licząc na to że Mephisto nic z tym nie zrobi xD, sam Mephisto który najpierw lęka się przepowiedni a potem zdaje się mieć na to wyjeb@ne dlatego umiera jak śmieć.
Ta akcja z tym Drzewem Szeptów, które było tak mocno podkreślane w podstawce jako niesamowita kara dla Lorata. No widzisz wystarczyło podpalić drzewko xDDDDDD.
Żałosne...
No nie wiem stary jakbym miał umysł 12-latka to może by mi się ta infantylna fabułka podobała. Już pomijając fakt że jak na hack'n'slasha była strasznie rozwodniona i odciągała od głównego zamysłu gry, czyli bicia mobków przy zajebistej klimatycznej muzyczce i atmosferze której też czwartej części brakowało :-/
Nie wiem jakie wymagania co do jakości mają ludzie którzy ją propsują, ale chyba niskie.
Pytanie czy kolega dodawał rozdawane/darmowe gównogierki bo ja np. nie śmiecę sobie biblioteki i staram się utrzymać porządek.
Myślę że najwięcej zyskują gracze, którzy angażują się w różne gry i gatunki.
Osoby które latami siedzą w jednej produkcji mogą doświadczać stagnacji umysłowej i powielać jedynie utarte już schematy.
Wiadomo że pewne gry mocniej stymulują od innych, ale zawsze znajdzie się coś gdzie np. musisz planować z wyprzedzeniem, robić obliczenia, dobierać eq, myśleć strategicznie, rozwiązywać zagadki, budować postać, kombinować jak rozwiązać zadanie i wiele innych rzeczy, które musimy zrobić żeby przejść daną grę.
Nie zgodzę się że tylko gry logiczne stymulują.
Jeśli w God of War nie musisz się wysilać intelektualnie to chyba nie grałeś po prostu i powielasz stereotyp o grach Sony.
Już nie wspomnę o immersji, czy emocjach płynących z fabuły.
Co do Call of Duty czy Battlefielda się zgodzę.
Ogólnie gry multiplayer nastawione na akcję mogą służyć jedynie do wyżycia się i rozładowania stresu, ale to też spoko opcja.
Ja mam 30 lat, lubię grać w nowe gry i uważam że bardziej mnie to stymuluje niż jakbym całe życie siedział maniakalnie w jednej produkcji co wielu graczy robi.
No szkoda. Mnie głównie ciągnęła do serii fabuła z Isu.
W takim wypadku chyba sobie odpuszczę.
Tego typu gry mają w sobie coś uzależniającego, ale jak ostatnio grałem w Rimworld to nieważne jak bardzo się spinałem, w pewnym momencie po prostu zderzałem się ze ścianą i nie mogłem poradzić sobie ze środowiskiem.
Myślę że głównym powodem jest przesycenie rynkui jeżeli się czymś nie wyróżnisz to umierasz. Może gdyby to była gra z uniwersum Star Wars to pewnie łatwiej byłoby jej się przebić samym logo, ale Star Trek niestety zawsze stał w cieniu SW.
Jak to jest że zawsze znikają gry o których nigdy nie słyszałem i które nie osiągnęły jakiegoś znaczącego sukcesu, a ludzie płaczą po nich jakby to było jakieś artystyczne opus magnum?
Jeśli gra byłaby na tyle popularna i dobra to pewnie by przedłużyli licencję, albo zrobili remake/remaster.
No i gra kopiuje masę mechanik z innych gier (tak bezwstydnie).
A mnie zawsze ciągnęło do tego uniwersum bo miało ciekawą historię, wysoką stawkę i fajne postacie.
Wiesz to nie musi być zerojedynkowe.
Można tak zbalansować ten system żebyśmy oboje byli zadowoleni.
Ale rozdawanie aut S-klasy za darmo to już wyższa forma upośledzenia i ciężko wtedy nazwać to grą
nie mam czasu zbierać hajsu zwłaszcza że aut jest ponad 800 sztuk.
To zróbmy tak we wszystkich grach że nie musisz się starać tylko będziesz od razu dostawał wszystko za darmo i bez wysiłku...
Bez sensu.
To że musisz włożyć jakiś wysiłek w zdobycie czegoś to podstawa wszelkich mechanik w grach.
Jak byłem dzieckiem to wpisywałem kody na bronie w GTA i nudziło mi się po 10 minutach.
Teraz jestem dorosły i oczekuję chociaż odrobiny wyzwania.
To ja też mogę Ci powiedzieć że jak nie masz czasu na granie to nie graj, bo przez mało wymagających ludzi gry będą coraz łatwiejsze, a tego bym nie chciał.
Albo mogliby po prostu wprowadzić rotację aut z wypożyczalnią (no chyba że coś takiego już jest).
I wtedy mógłbyś sobie testować różne autka i kupować te które ci siadają.
Nadmierne rozdawnictwo (ułatwianie) w grach zabija jakiekolwiek poczucie dążenia do celu
Ścigasz się i w sumie nie wiesz po co, bo większość już masz za darmo od twórców albo za małe pieniądze w grze.
Widzę różnicę w fpsach, ale w wyścigach aż tak mi to nie przeszkadza po prostu. 60 klatek jest w tym gatunku dla mnie wystarczające.
Tak samo jak w Elden Ringu ludzie płaczą że jest lock na 60 fps.
Okej i co z tego?
Nadal przyjemnie się gra.
Rozumiem w takim CSie gdzie każda klatka ma realne znaczenie w rozgrywce.
Ten płacz o 60 klatek jest strasznie wyolbrzymiony.
Ja grałem w Motorfest i kompletnie nie odczułem niskiego klatkarzu
Dla takich jak ty twórcy powinni zrobić tryb piaskownicy, a dla normalnych graczy progresję z prawdziwego zdarzenia.
Co za dureń wpadł na pomysł żeby rozdawać auta za darmo i zgwałcić system progresji?
Ja rozumiem że tatusiowie nie chcą się przemęczać ale bez przesady...
Jakoś NFS (mimo swoich problemów) do dzisiaj potrafi zrobić w miarę porządną kampanię od zera do bohatera.
Kluczem do prawidłowego działania tego pomysłu jest dostarczenie wystarczającej ilości informacji, co zależałoby od zaangażowania użytkowników platformy.
Może być ciężko. Ludzie są oporni, gdy chodzi o podawanie danych.
Pytanie też z jakiego modelu korzystał ten gracz.
Ja aktualnie mam subskrybcję Pro i korzystam z modelu Myślącego w Gemini i naprawdę nie mam kłopotów.
Więc albo gość faktycznie miał pecha albo jest łajzą i nie potrafi korzystać z narzędzia.
Dobre zmiany.
Wyciągnięcie promocji z naszej listy życzeń na wierzch jest dobrym ruchem.
Kolejkę odkryć też należało poprawić bo mało kto z tego korzystał.
No i w końcu mamy szczegółowe informacje o wyróżnionych tytułach.
Remake'i dają duży boost faworytom.
Aktualnie ogrywam Residenty no i zajebiście są zrobione te remake'i.
Szykuję się za jakiś czas na Final Fantasy 7, którego w oryginalną wersję bym nie zagrał bo jest już zbyt archaiczna.
Dobrze zrobione remake'i gracze zawsze chętnie przytulą.
(Dead Space Remake też spoko)
Jak to działa z udostępnieniem kodu na GitHubie?
Ludzie podsyłają poprawki do moda nowemu właścicielowi kodu, a on je weryfikuje i akceptuje?
Tak czy inaczej obecna prezentacja wyglądała okropnie i reakcja graczy była jak najbardziej zasłużona.
Jeszcze rozumiem jakieś tam drzewka czy kafelek na ulicy, ale twarz bohaterów no musi być unikatowa. Nie może być generycznym slopem do cholery
Jeżeli będą ładne grafiki to nie ma problemu.
Na razie niestety nie ma szans na coś ładnego i z "duszą".
Staram się z reguły weryfikować zakupy.
Nie zawsze mi się to udaje ze zwykłego ludzkiego lenistwa, ale w przewadze kupuję rzeczy sprawdzone.
Musisz zadać sobie pytanie czy chcesz produkty bardzo tanie ale kiepskiej jakości i wątpliwej produkcji czy zabulisz trochę więcej ale masz większą pewność że nie robią cię w ch@ja.
Ja nie chcę AI w takim wydaniu w jakim zaprezentowała niedawno Nvidia bo uważam że to bardzo kiepska jakość i deformacja pierwotnych założeń przy tworzeniu modelu postaci.
Z telefonami jest większy problem bo Amerykanie to idioci i pozwolili przez lata kopiować większość swojej technologii przez Chiny (bo mieli taką samą mentalność jak ty, czyli taniej xD), ale w sumie nie wiem czemu poruszyłeś ten temat bo jest on ekstremalny i mało związany ze sztuką i jej degradacją przez obecną AI.
Losowe generowanie szablonów stworzonych przez człowieka, a nakładanie filtra przez AI, które kompletnie nie ma pojęcia co tworzy to dwie różne rzeczy.
Przeczytaj swój tekst w całości.
Tu jest problem ze składnią a literki to pół biedy.
Możesz poprosić AI żeby Ci to zredagowało odpowiednio (mówię to nieironicznie/na poważnie).
Już nie będziesz mógł spamować R-ką jak popadnie.
Zajebista obosieczna mechanika.
Teraz trzeba będzie się zastanowić czy przeładować już teraz i zmarnować resztę nabojów, czy lepiej poczekać do pustego magazynka i zachować naboje, ryzykując chwilową bezbronnością.

To jak to jest że ja jestem zwykłym szaraczkiem który ledwo zapamiętuje te opcje technologiczne w ustawieniach gier, a mimo to od razu widziałem że coś jest z tymi mordami DLSS 5 nie tak?
A chłopaki z Digital Foundry żyją z tego, i znają się teoretycznie na rzeczy, a i tak zrobili taki zjeb@ny filmik.
Jakie trzeba mieć klapki na oczach żeby nie widzieć tej sztucznoty oraz nie czuć zagrożenia dla sztuki w przyszłości?
No chyba że ktoś im posmarował.

Wystarczy że ludzie przestaną się burzyć i zapomną o problemie.
Tak robią ze wszystkim co chcą na siłę wcisnąć.
Spójrzmy chociażby na technologię DLSS, która jest plasterkiem na głęboką ranę spowodowaną często leniwą optymalizacją.
Ja nie mam nic do samej technologii, ale to w jaki sposób deweloperzy ją wykorzystują jest karygodne.
Więc nie, nie chcę DLSS5 nawet opcjonalnie bo wiem że kiedyś stanie się to standardem w leniwej branży i zamiast ręcznie wymodelowanej twarzy będziesz miał zlepek generycznych danych z internetu.
Naprawdę tego chcesz?
Masz do mnie pretensje bo większość ludzi skrytykowała mierną jakość tego filtra?
https://www.ign.com/articles/nvidias-dlss-5-is-a-slap-in-the-face-to-the-art-of-video-game-design