Chciałbym, żeby zaszły jakieś konkretne zmiany w sytuacji Imperatora, ale patrząc na politykę prowadzenia uniwersum przez GW to raczej mało prawdopodobne.
Games Workshop to tchórze, którzy monetyzują fanów wiecznym konfliktem
Najlepszą dla mnie opcją byłoby zmartwychwstanie Imperatora przez połączenie się jego fizycznej formy z jego empatyczną esencją w Osnowie (Gwiezdnym Dzieckiem).
Tylko jak to zrobić, żeby nie dopuścić do otwarcia Pajeczego Traktu pod Tronem.
Lepiej się skupić na zabezpieczaniu dóbr cyfrowych, bo fizyczne pudełka niedługo przejdą do historii.
Nostalgia jest bardzo potężnym narzędziem zarobku.
Mnie natomiast najbardziej męczą te losowania. Uważam, że są zbyt częste i dają zbyt mocne nagrody.
Ja w F5 autentycznie nie miałem ochoty sprawdzać nawet jakie mam auta bo przybywały częściej niż wchodziłem do garażu.
Nikt mi nie powie że to jest normalne sorry.
Wywaliłbym to cholerstwo zupełnie, albo przerobić to tak żeby naprawdę rzadko dropiły auta.
No właśnie w tym problem że gracz Forzy chce mieć łatwy dostęp do wszystkiego, bo tak was wychowali twórcy od drugiej części.
Ja bym zrobił tak, że jak nie włożysz jakiegoś wysiłku i wystarczającej ilości czasu w zdobycie fury to nie ścigasz się w endgamie i tyle.
Tylko jeździsz autami średniej klasy.
No sorry ale czy w jakiejkolwiek innej grze ktoś płacze że nie ma niemalże natychmiastowego dostępu do super przedmiotu? No nie.
Walczą w rankingach po prostu.
I jeszcze raz podkreślę:
Ja nie chcę zrobić z Forzy turbo trudnego hack'n'slasha albo soulslike'a, po prostu chciałbym żeby zdobywanie fajnych aut wiązało się z minimalnym wysiłkiem.
No chyba że by zrobili oddzielny tryb singleplayer z ambitniejszą kampanią z odpowiednią progresją.
Jakbym chciał bić tylko rekordy to bym sobie PacMana odpalił. Naprawdę nic więcej nie idzie wycisnąć z tej marki, poza cringe'owymi uczestnikami festiwalu?
Stary, ty dostajesz najlepsze fury w jeb@nym losowaniu xD.
https://youtu.be/xtZRV1YzxTE?is=bFiuZzeZ6luhvSya
Polecam ten filmik. Tutaj redaktor pokazał jak wyglądała Forza 1 i od dwójki zaczęło się to gówno z losowaniem aut za darmo.
A mikropłatności jak najbardziej mogą być tylko te łajzy z Blizzarda nie znają umiaru bo zależy im na tym żeby zrobić jak najbardziej świecący skin, żeby bezmyślny, pozbawiony gustu konsument wydał jak najwięcej hajsu
Zagrałbym chętnie, zrobił wizualny tuning i pościgał się na nielegalnym wyścigu.
Ech...
Ta Forza dla 10-latków wzwyż do mnie nie przemawia
Dlatego mimo wszystkich swoich wad wolę NFSy, bo wydają mi się mniej generyczne i wtórne.
Czyli dla ciebie rakiem jest jak trzeba w grze na coś zapracować?
No to nieźle. A w takim GTA też wpisujesz kody, bo nie chce ci się uzbierać hajsu na bronie?
Jak wszędzie masz nasrane super wyglądających skinów to tracą one na wartości. Nie rozumiesz tego?
Zamiast tego w Forzie każda łajza może mieć super furę.
To jest po prostu słaby system progresji i tyle
Natomiast w D4 możesz być śmieciem i wyglądać jak Archanioł.
Brak progresu wizualnego.
I ja nie mówię tutaj tylko o kiczowatych skinkach ze sklepu, bo podstawowe itemy w grze też są maksymalnie udziwnione.
Jeżeli np. chcesz zrobić zwyczajnego, niewyróżniającego się rycerza to ciężko to zrobić w D4.
I w Forza jest podobnie tylko na innej płaszczyźnie. Wpychają ci super auta na potęgę i graj sobie. Kogo kręci taki styl rozgrywki? xD
No chyba że trollujesz a ja nie zaczaiłem
Kurde, wygląda identycznie jak Disco. Szkoda, bo mogliby zrobić coś w klimacie sci-fi w kosmosie – to dałoby znacznie więcej możliwości.
Fajnym przykładem jest Diablo IV, którego interfejs wygląda miernie, a sama gra sprawia wrażenie jakby była mocno ograniczona technicznie, tylko po to żeby konsolowcom działała w miarę dobrze (np. przybliżona kamera w miastach)
A to gnojki.
Postawili mnie pod ścianą, bo pewnie kiedyś będę zmuszony kupić konsolę.
Nie odpuszczę nowych części z Kratosem
Potem się dziwić że kolejna Forza jest generyczna, ma okropnie nudną kampanię, kiepskie dialogi i postacie, no i brak tuningu wizualnego rodem z serii NFS.
Jak czytam te komentarze pod Forzą to mam wrażenie że jej odbiorcami są ludzie bez żadnych oczekiwań.
Tworzenie contentu w grach to nie jest robota na tydzień
To ja mam propozycję:
-Wszyscy przechodzimy na PC i żadna gra nie będzie musiała być downgrade'owana technologicznie przez te "pudełka"
Masterowanie czasów? Brzmi strasznie nudnie.
Wolę już tło fabularne wyścigów ulicznych i składanie pierwszych fur w garażu i uciekanie przed policją.
Okej dzięki rozmowie z tobą zrozumiałem dla jakiego typu graczy są Forzy.
Darmowe auta? Kto to widział. I to jeszcze supersamochody.
W ogóle bez porównania do NFSa.
Nie wolałbyś żeby lepsze auta były trudne do zdobycia? Cieszyłbyś się każdą zdobytą furą.
Moje dzieciństwo to Most Wanted, Undergroundy, Carbon.
Z tych nowszych to całkiem niezły Heat i gówniany komiksowy Unbound.
I wszystkie miały kampanie, i system progresji.
A tutaj rozdają wszystko za darmo w jakichś zjebanych loteriach
Jeszcze nie zacząłem, a już mam gwarantowane auto...
Ech nie na tym polegają gry.
Zdecydowanie wolę model progresji w NFS, bo tam on przynajmniej istnieje.
Jak niby ludzie mają walczyć z tymi bestiami bez mechów? xD
Strzelanie do wielkiego potwora z pistoletu wygląda tak idiotycznie
Ogólnie fajny trailer, ale nadal martwią mnie te szybkie animacje strzelania.
To wygląda idiotycznie
Z tego co widzę ten ich Alien ma mieszane opinie.
Branża sama się oczyszcza moim zdaniem
Może w innej linii czasowej podziękowałbym, tam gdzie korpo nastawione są na jakość produktu, a nie na bezwzględny zarobek.
Niestety w naszej sytuacji trzeba ich jeb@ć bezwzględnie bo to jak mocno branża gier się przez lata zepsuła woła o pomstę.
Stary każda gra powinna cię "narracyjnie porwać i systemowo zaskoczyć" bo to jest produkt multimilionowej korporacji, która trzepie na nas kupę hajsu xD.
Oni powinni stawać na głowie żeby dostarczyć konsumentowi jak najlepszy produkt, bo mają na to środki i możliwości.
Wiesz jak chcesz możesz sobie grać swobodnie, casualowo, bez zobowiązań, ale proszę cię nie przyzwalaj Blizzardowi na stagnację, albo wręcz dewolucję kolejnych odsłon, bo jako konsument powinieneś celować jak najwyżej nawet jeżeli gra spełnia twoje wymogi.
Naszym zadaniem jest krytyka, a ich zadaniem jest dążenie do produktu bliskiego ideałowi, bo nie robią tego charytatywnie tylko płacimy im cholernie duże pieniądze.
Już nie wiem jak Ci to lepiej wytłumaczyć, że jeżeli będziemy ich wspólnie cisnąć to kolejne produkty będą coraz lepsze i KAŻDY gracz na tym skorzysta.
(Obecnie trwa próba naprawienia D4, żeby było przynajmniej tak wciągające jak D2)
Jeżeli gra jest dobrze przemyślana pod kątem mechanicznym i udana narracyjnie, to zarówno taki gracz jak Ty będzie się świetnie bawił, jak i osoba bardzo wymagająca, która robi tabelki w excelu.
Fakt "rytm rozgrywki" nieco poprawili, ale to wciąż jest przecięty poziom.
Ja uwielbiam early i mid-game, ale przez to że potwory w kampanii są skalowane nie miałem jak sprawdzić mojej mocy. O poziomie normlanym to już nawet nie wspominam bo to jest trudność przeznaczona chyba dla ludzi bez rąk (chociaż kto wie może faktycznie tak być skoro nawet niewidomy grał w D4).
Nikt też nie mówi o zabieraniu funkcji QoL. Jestem jak najbardziej za tym żeby one były, ale geneza gatunku hack'n'slash, powód dla którego ten gatunek powstał - poczytaj sobie.
Powstał dla ludzi, którzy lubią kombinować rozwojem postaci, porównywać itemki, bawić się w hazard, w minimalnym stopniu stymulować mózg.
Jest pełno gatunków gier, które są bardzo mało wymagające, w których można się bawić - do wyboru do koloru. Dlaczego psuć kochaną przez fanów markę poprzez spłycanie jej dla zupełnie innej grupy odbiorców kosztem tych pierwszych?
Stary każda gra powinna cię "narracyjnie porwać i systemowo zaskoczyć" bo to jest produkt multimilionowej korporacji, która trzepie na nas kupę hajsu xD.
Oni powinni stawać na głowie żeby dostarczyć konsumentowi jak najlepszy produkt, bo mają na to środki i możliwości.
Wiesz jak chcesz możesz sobie grać swobodnie, casualowo, bez zobowiązań, ale proszę cię nie przyzwalaj Blizzardowi na stagnację, albo wręcz dewolucję kolejnych odsłon, bo jako konsument powinieneś celować jak najwyżej nawet jeżeli gra spełnia twoje wymogi.
Naszym zadaniem jest krytyka, a ich zadaniem jest dążenie do produktu bliskiego ideałowi, bo nie robią tego charytatywnie tylko płacimy im cholernie duże pieniądze.
Już nie wiem jak Ci to lepiej wytłumaczyć, że jeżeli będziemy ich wspólnie cisnąć to kolejne produkty będą coraz lepsze i KAŻDY gracz na tym skorzysta.
(Obecnie trwa próba naprawienia D4, żeby było przynajmniej tak wciągające jak D2)
Jeżeli jakaś gra została poprawiona no to trzeba zaktualizować opinię.
Ludzie tego nie rozumieją i tak jak
Mnie coś takiego drażni bo dla mnie to jest czysty trolling.
Zero argumentów byle ponarzekać na kogoś.
Obecnie chyba nie, bo to wczesny dostęp.
Poczekaj na premierę aż wypuszczą całą kampanię i resztę contentu.
Możesz też kupić już teraz, tak jak ja bo cena nie jest wygórowana.
Na razie zagrałem tylko trochę w pierwszą misję udostępnionej kampanii i jest przyjemnie.
Mogę polecić Ci też Songs of Conquest, które mocno inspiruje się Heroesami i posiada już kilka kompletnych kampanii.
Słuchaj ja nie jestem i nigdy nie byłem pro-graczem, który wymiata w endgamie, nigdy nie robiłem żadnych obliczeń buildów o których tu piszesz i potrafię docenić przyjemność płynącą z samej fabuły, ba od zawsze bardzo wkręcałem się w lore różnych gier i trochę tych światów "przeruchałem" i w mojej opinii fabuła w D4 jest cholernie przeciętna i nastawiona na lizanie odbytu gracza.
Wszystko kręci się wokół ciebie, zbaw świat, ratuj nas, od ciebie wszystko zależy. Serio lubisz taki vibe? Kurde nawet te dialogi o Neyrelli, w których wszyscy NPC za nią tęsknią i się nad nią rozwodzą, a dla mnie ona była tak męczącą postacią (siła przyjaźni w VoH), że błagałem los żeby Blizzard ją w końcu uśmiercił.
A co do Kiszaka to chętnie bym go widział jako recenzenta, bo on mimo wszystkich swoich wad potrafi wskazać czy gra jest jakościowa technicznie, potrafi za pomocą solidnych argumentów wypunktować problemy zarówno gameplayowe jak i fabularne,
w przeciwieństwie do większości zawodowych recenzentów, którzy wystawiają niemal każdej grze 9/10 i podniecają się naprawdę mało istotnymi pierdołami albo promują funkcje Kostki Horadrimów, które stare hack'n'slashe już dawno mają i Blizzard powinien nam dostarczyć tego typu ficzery na premierę podstawki. Sorry ale to jest rozbój w biały dzień a wy jeszcze im klaskacie. Nie pojmuję tego, to nie są tanie rzeczy.
Nowe gry są często robione po kosztach i przez niekompetentnych ludzi, co widać jak na tacy.
Owszem czasami Kiszak przesadza i przywala się do drobnych detali, ale koniec końców wolę osobę, która ma realne wymagania od produktu niż takiego
Jeszcze te miniaturki wyjęte z kontekstu...
Taki troll
Niestety jak czytam twoje opinie to mam wątpliwości czy ty masz jakiekolwiek oczekiwania od gry.
Tymbardziej jeżeli piszesz mi że Diablo cię relaksowało. To nie Simsy żeby relaksowały. Chyba pomyliłeś gatunki kolego.
Wskaż mi człowieka który nie popełnia błędów albo nie zmienia zdania xD. Jeżeli gra została poprawiona to warto o tym napisać, ale nadal jest chujnia.
A co do fabuły to mi się kojarzyła z Disneyem.
Strasznie męczące dialogi, śmierć postaci na początku gry, która i tak wszystkich wkurzała,
cholernie słabe skrypty gdzie postać obraca się w miejscu albo patrzy w przeciwnym kierunku do osoby z którą rozmawia (kurde nawet D2 tego nie skopało), Lorat który wchodzi na scenę jak taki idiota licząc na to że Mephisto nic z tym nie zrobi xD, sam Mephisto który najpierw lęka się przepowiedni a potem zdaje się mieć na to wyjeb@ne dlatego umiera jak śmieć.
Ta akcja z tym Drzewem Szeptów, które było tak mocno podkreślane w podstawce jako niesamowita kara dla Lorata. No widzisz wystarczyło podpalić drzewko xDDDDDD.
Żałosne...
No nie wiem stary jakbym miał umysł 12-latka to może by mi się ta infantylna fabułka podobała. Już pomijając fakt że jak na hack'n'slasha była strasznie rozwodniona i odciągała od głównego zamysłu gry, czyli bicia mobków przy zajebistej klimatycznej muzyczce i atmosferze której też czwartej części brakowało :-/
Nie wiem jakie wymagania co do jakości mają ludzie którzy ją propsują, ale chyba niskie.
Pytanie czy kolega dodawał rozdawane/darmowe gównogierki bo ja np. nie śmiecę sobie biblioteki i staram się utrzymać porządek.
Myślę że najwięcej zyskują gracze, którzy angażują się w różne gry i gatunki.
Osoby które latami siedzą w jednej produkcji mogą doświadczać stagnacji umysłowej i powielać jedynie utarte już schematy.
Wiadomo że pewne gry mocniej stymulują od innych, ale zawsze znajdzie się coś gdzie np. musisz planować z wyprzedzeniem, robić obliczenia, dobierać eq, myśleć strategicznie, rozwiązywać zagadki, budować postać, kombinować jak rozwiązać zadanie i wiele innych rzeczy, które musimy zrobić żeby przejść daną grę.
Nie zgodzę się że tylko gry logiczne stymulują.
Jeśli w God of War nie musisz się wysilać intelektualnie to chyba nie grałeś po prostu i powielasz stereotyp o grach Sony.
Już nie wspomnę o immersji, czy emocjach płynących z fabuły.
Co do Call of Duty czy Battlefielda się zgodzę.
Ogólnie gry multiplayer nastawione na akcję mogą służyć jedynie do wyżycia się i rozładowania stresu, ale to też spoko opcja.
Ja mam 30 lat, lubię grać w nowe gry i uważam że bardziej mnie to stymuluje niż jakbym całe życie siedział maniakalnie w jednej produkcji co wielu graczy robi.
No szkoda. Mnie głównie ciągnęła do serii fabuła z Isu.
W takim wypadku chyba sobie odpuszczę.
Tego typu gry mają w sobie coś uzależniającego, ale jak ostatnio grałem w Rimworld to nieważne jak bardzo się spinałem, w pewnym momencie po prostu zderzałem się ze ścianą i nie mogłem poradzić sobie ze środowiskiem.
Myślę że głównym powodem jest przesycenie rynkui jeżeli się czymś nie wyróżnisz to umierasz. Może gdyby to była gra z uniwersum Star Wars to pewnie łatwiej byłoby jej się przebić samym logo, ale Star Trek niestety zawsze stał w cieniu SW.
Jak to jest że zawsze znikają gry o których nigdy nie słyszałem i które nie osiągnęły jakiegoś znaczącego sukcesu, a ludzie płaczą po nich jakby to było jakieś artystyczne opus magnum?
Jeśli gra byłaby na tyle popularna i dobra to pewnie by przedłużyli licencję, albo zrobili remake/remaster.
No i gra kopiuje masę mechanik z innych gier (tak bezwstydnie).
A mnie zawsze ciągnęło do tego uniwersum bo miało ciekawą historię, wysoką stawkę i fajne postacie.
Wiesz to nie musi być zerojedynkowe.
Można tak zbalansować ten system żebyśmy oboje byli zadowoleni.
Ale rozdawanie aut S-klasy za darmo to już wyższa forma upośledzenia i ciężko wtedy nazwać to grą
nie mam czasu zbierać hajsu zwłaszcza że aut jest ponad 800 sztuk.
To zróbmy tak we wszystkich grach że nie musisz się starać tylko będziesz od razu dostawał wszystko za darmo i bez wysiłku...
Bez sensu.
To że musisz włożyć jakiś wysiłek w zdobycie czegoś to podstawa wszelkich mechanik w grach.
Jak byłem dzieckiem to wpisywałem kody na bronie w GTA i nudziło mi się po 10 minutach.
Teraz jestem dorosły i oczekuję chociaż odrobiny wyzwania.
To ja też mogę Ci powiedzieć że jak nie masz czasu na granie to nie graj, bo przez mało wymagających ludzi gry będą coraz łatwiejsze, a tego bym nie chciał.
Albo mogliby po prostu wprowadzić rotację aut z wypożyczalnią (no chyba że coś takiego już jest).
I wtedy mógłbyś sobie testować różne autka i kupować te które ci siadają.
Nadmierne rozdawnictwo (ułatwianie) w grach zabija jakiekolwiek poczucie dążenia do celu
Ścigasz się i w sumie nie wiesz po co, bo większość już masz za darmo od twórców albo za małe pieniądze w grze.
Widzę różnicę w fpsach, ale w wyścigach aż tak mi to nie przeszkadza po prostu. 60 klatek jest w tym gatunku dla mnie wystarczające.
Tak samo jak w Elden Ringu ludzie płaczą że jest lock na 60 fps.
Okej i co z tego?
Nadal przyjemnie się gra.
Rozumiem w takim CSie gdzie każda klatka ma realne znaczenie w rozgrywce.
Ten płacz o 60 klatek jest strasznie wyolbrzymiony.
Ja grałem w Motorfest i kompletnie nie odczułem niskiego klatkarzu
Dla takich jak ty twórcy powinni zrobić tryb piaskownicy, a dla normalnych graczy progresję z prawdziwego zdarzenia.
Co za dureń wpadł na pomysł żeby rozdawać auta za darmo i zgwałcić system progresji?
Ja rozumiem że tatusiowie nie chcą się przemęczać ale bez przesady...
Jakoś NFS (mimo swoich problemów) do dzisiaj potrafi zrobić w miarę porządną kampanię od zera do bohatera.
Kluczem do prawidłowego działania tego pomysłu jest dostarczenie wystarczającej ilości informacji, co zależałoby od zaangażowania użytkowników platformy.
Może być ciężko. Ludzie są oporni, gdy chodzi o podawanie danych.
Pytanie też z jakiego modelu korzystał ten gracz.
Ja aktualnie mam subskrybcję Pro i korzystam z modelu Myślącego w Gemini i naprawdę nie mam kłopotów.
Więc albo gość faktycznie miał pecha albo jest łajzą i nie potrafi korzystać z narzędzia.
Dobre zmiany.
Wyciągnięcie promocji z naszej listy życzeń na wierzch jest dobrym ruchem.
Kolejkę odkryć też należało poprawić bo mało kto z tego korzystał.
No i w końcu mamy szczegółowe informacje o wyróżnionych tytułach.
Remake'i dają duży boost faworytom.
Aktualnie ogrywam Residenty no i zajebiście są zrobione te remake'i.
Szykuję się za jakiś czas na Final Fantasy 7, którego w oryginalną wersję bym nie zagrał bo jest już zbyt archaiczna.
Dobrze zrobione remake'i gracze zawsze chętnie przytulą.
(Dead Space Remake też spoko)
Jak to działa z udostępnieniem kodu na GitHubie?
Ludzie podsyłają poprawki do moda nowemu właścicielowi kodu, a on je weryfikuje i akceptuje?
Tak czy inaczej obecna prezentacja wyglądała okropnie i reakcja graczy była jak najbardziej zasłużona.
Jeszcze rozumiem jakieś tam drzewka czy kafelek na ulicy, ale twarz bohaterów no musi być unikatowa. Nie może być generycznym slopem do cholery
Jeżeli będą ładne grafiki to nie ma problemu.
Na razie niestety nie ma szans na coś ładnego i z "duszą".
Staram się z reguły weryfikować zakupy.
Nie zawsze mi się to udaje ze zwykłego ludzkiego lenistwa, ale w przewadze kupuję rzeczy sprawdzone.
Musisz zadać sobie pytanie czy chcesz produkty bardzo tanie ale kiepskiej jakości i wątpliwej produkcji czy zabulisz trochę więcej ale masz większą pewność że nie robią cię w ch@ja.
Ja nie chcę AI w takim wydaniu w jakim zaprezentowała niedawno Nvidia bo uważam że to bardzo kiepska jakość i deformacja pierwotnych założeń przy tworzeniu modelu postaci.
Z telefonami jest większy problem bo Amerykanie to idioci i pozwolili przez lata kopiować większość swojej technologii przez Chiny (bo mieli taką samą mentalność jak ty, czyli taniej xD), ale w sumie nie wiem czemu poruszyłeś ten temat bo jest on ekstremalny i mało związany ze sztuką i jej degradacją przez obecną AI.
Losowe generowanie szablonów stworzonych przez człowieka, a nakładanie filtra przez AI, które kompletnie nie ma pojęcia co tworzy to dwie różne rzeczy.
Przeczytaj swój tekst w całości.
Tu jest problem ze składnią a literki to pół biedy.
Możesz poprosić AI żeby Ci to zredagowało odpowiednio (mówię to nieironicznie/na poważnie).
Już nie będziesz mógł spamować R-ką jak popadnie.
Zajebista obosieczna mechanika.
Teraz trzeba będzie się zastanowić czy przeładować już teraz i zmarnować resztę nabojów, czy lepiej poczekać do pustego magazynka i zachować naboje, ryzykując chwilową bezbronnością.

To jak to jest że ja jestem zwykłym szaraczkiem który ledwo zapamiętuje te opcje technologiczne w ustawieniach gier, a mimo to od razu widziałem że coś jest z tymi mordami DLSS 5 nie tak?
A chłopaki z Digital Foundry żyją z tego, i znają się teoretycznie na rzeczy, a i tak zrobili taki zjeb@ny filmik.
Jakie trzeba mieć klapki na oczach żeby nie widzieć tej sztucznoty oraz nie czuć zagrożenia dla sztuki w przyszłości?
No chyba że ktoś im posmarował.

Wystarczy że ludzie przestaną się burzyć i zapomną o problemie.
Tak robią ze wszystkim co chcą na siłę wcisnąć.
Spójrzmy chociażby na technologię DLSS, która jest plasterkiem na głęboką ranę spowodowaną często leniwą optymalizacją.
Ja nie mam nic do samej technologii, ale to w jaki sposób deweloperzy ją wykorzystują jest karygodne.
Więc nie, nie chcę DLSS5 nawet opcjonalnie bo wiem że kiedyś stanie się to standardem w leniwej branży i zamiast ręcznie wymodelowanej twarzy będziesz miał zlepek generycznych danych z internetu.
Naprawdę tego chcesz?
Masz do mnie pretensje bo większość ludzi skrytykowała mierną jakość tego filtra?
https://www.ign.com/articles/nvidias-dlss-5-is-a-slap-in-the-face-to-the-art-of-video-game-design
Twarze są płaskie, oczy momentami mętne, tekstury często tak bardzo zmieniają kolor czy kształt, że ma się wrażenie że to inna gra.
No i chyba mój największy zarzut do tego filtra to fotorealizm.
Otoczenie miejscami wygląda jakby było kręcone kamerą na żywo, a nie jak gra.
Tych dwóch ludzików z Digital Foundry dostało niezłe baty:
https://www.reddit.com/r/digitalfoundry/s/PaBVVgMNyV
Nie trzeba być znawcą żeby stwierdzić że ten filtr wygląda sztucznie po prostu
Lenistwo Mojangu nie zna granic.
Gra z takim budżetem i taką popularnością...
Podniecają się jakimiś bobasami zamiast dać pełno nowych generowanych struktur, questów w świecie gry, nowych mechanik RPGowych.
Bo samo rozwijanie Fortnite to przy ich zarobkach śmieszny koszt

Lizanie d@pska czarnoskórym przez ostatnie lata jest już faktem i nikt tego nie neguje.
(Takie tam średniowieczne różowe włoski u Targaryanki)

Ile jest pięknych gier na licencji? Od groma. To nie jest odpowiedź.
Pokémon to potężna marka, tak samo jak Nintendo, a te sk@rwiele mają monopol i wyjątkowo "mało wymagającą grupę odbiorców" (żeby już nie obrażać tych graczy).
"Fani" głosują portfelem więc będą mieli gówniane gry.
No i cykl się zamyka. Ludzie narzekali, że D3 było zbyt kolorowe, a Diablo powinno być grą horrorem. Błagali, aby gra była ponura i przygnębiająca. Potem narzekali, że gra nie jest wystarczająco kolorowa. Teraz D4 ponownie wprowadzi kolory.
Te osoby komentujące cierpią na chroniczny brak mózgu.
To że dana gra ma mroczny klimat nie znaczy że nie może być jednej lokacji o bogatszych barwach. Nawet wskazane dla delikatnego kontrastu.
Moim zdaniem nie ma to jeszcze nic wspólnego z D3.
Nie ma to sensu fakt.
Z drugiej strony jak widzę wszechobecną, ugrzeczniającą cenzurę to mnie zalewa.
A co do postaci kobiecych to bardzo chętnie zobaczyłbym jakieś sceny gdzie kobieta dominuje seksualnie, bo faktycznie nie ma takich w grach.
(Nie mylić z silną, niezależną wokebietą xD)
Legenda pracuje, weteran serii tworzy, twórcy DIABLO 2 robią innowacyjnego hack'n'slasha!
Chętnie ograłbym jeszcze coś z Terminatora.
Resistance niesamowicie mnie wciągnął, mimo że czuć było na każdym kroku niski budżet.
Ta gra miała coś w sobie, a może to zasługa świetnego uniwersum?
Zawsze ludzi wkurwi@ły woke contenty, słaby gameplay, niedopracowana warstwa techniczna, ewentualnie dziwaczny design jak ten w Marathonie.
Prawie nigdy nie widzę żeby ludzie narzekali na grafikę.
Faliszek powinien pograć dłużej w takiego gniota i wtedy się wypowiadać.
No ale pewnie pan jaśnie deweloper nie ma na to czasu. To niech chociaż nie zabiera głosu
O jeny jak patrzę na screeny to wygląda to tak generycznie i bezdusznie...
Nie wiem jak ludzie się łapią na takie tytuły serio
Warto też nadmienić że Owlcat nadal ma w dupie polską lokalizację mimo licznych prośb fanów, którzy muszą polegać na charytatywnym tłumaczeniu
Bardzo fajnie ogrywa się to na telefonie w pociągu.
Jeżeli stworzyło to jakieś zewnętrzne studio, które miało na taki projekt czas to nie mam z tym problemu.
Jeżeli chodzi o tego typu gry to bardzo polecam:
Lapse: A Forgotten Future
https://play.google.com/store/apps/details?id=com.cornago.stefano.lapse
i Lapse 2: Before Zero
https://play.google.com/store/apps/details?id=com.cornago.stefano.lapse2
Gry nagradzają ciekawym plot twistem w późniejszym etapie rozgrywki
Wchodzisz na mapę, zbierasz różne graty a potem tworzysz z nich coś co pomoże ci w następnych rozgrywkach. To uzależnia.
No i oczywiście dochodzi też czynnik natury ludzkiej i interakcji między graczami. Możesz próbować się dogadać z innymi żeby mieć łatwiejsze życie na mapie, ale w każdej chwili możesz być zdradzony przez tzw. "Szczura".
To daje dreszczyk emocji.
Jest też rozwój postaci. Zbierasz expa, ulepszasz cechy i zdobywasz nowe umiejętności które pomagają podczas wyprawy.
Moim marzeniem byłaby właśnie taka gra w uniwersum Terminatora, gdzie zamiast dronów ARC walczysz z maszynami Skynetu
Weź też pod uwagę że większość społeczności nie idzie ostro w endgame.
Powiem więcej: nie widziałem gry która nadążyła kiedykolwiek z zapotrzebowaniem na content.
Tak to już jest i lepiej pograć sobie w inne gry a wrócić do ARCa za parę miesięcy np.
Nie da się w nieskończoność wymyślać nowych produkcji z angażującą, świeżą fabułą i mechanikami. Czasami warto się cofnąć i odświeżyć jakiś klasyk.
Nie chodzi o to czy cena jest dość niska czy też nnie. To bardziej walka o sprawiedliwość i trzymanie zapędów korporacji w ryzach (ale to tak dużym ogółem). Chodzi o to że dzisiaj dana cena może nie robi wrażenia ale jak dzisiaj odpuścisz to za 5-10 lat się obsrasz bo znowu przepchną granicę na swoją korzyść. Zobacz jak ochoczo pchają wszystkich w stronę subskrybcji. Dlaczego? Bo mają wtedy kontrolę nad ceną
Ja patrzę czasami na bibliotekę Steam i nie wiem co następne odpalić.
A jak widzę jakieś kolejne generyczne tytuły które próbują zaistnieć swoim nowym IP to wolę spoglądać na te już istniejące, które są rozwijane z różnym skutkiem.
Ludzie mnie czasami naprawdę rozbrajają xD.
Jak kochasz to uniwersum i lubisz strategie to kupisz obie gry jeśli będą dobre.
W każdym sezonie rankingowym można zaobserwować, jak gracze przechodzą z D4 z powrotem do D3 i grają przez pierwszy weekend lub tydzień, a potem wracają do D4
Nie dziwi mnie to xD.
D4 jest sklecone dla entuzjastów dopaminki z D3.
Fajnie że zdecydowali się kontynuować rozwój D2, bo już nie mogłem wytrzymać gdy co chwilę wypadało mi po 15 lśniących legend w D4. Co za młotek to wymyślił...
Jeżeli fabuła będzie spójna, a gameplay i mechaniki będą okej to czemu nie?
Przecież to tylko taka poboczna produkcja dopełniająca fabułę a wy żeście się zesrali jakby główne części zmieniły grafikę na 2D xD
Ciekawy feature.
Jeżeli to ma usprawnić weryfikację jakości danej recki to jestem za.
To po co w ogóle szata graficzna? Wróćmy do pierwszych systemów z interfejsem tekstowym a co xD.
Przecież liczą się tylko gierki wydawane na platformie...
Właśnie przez takie mało wymagające osobniki jak ten pan powyżej będziemy mieli brzydko, ale wydajnie. Świetnie robociku!
Nie oczekuję od każdego człowieka artystycznej duszy, ale zmiłuj się i nie pisz takich ignoranckich wysrywów pls.
To raz, a dwa oni nawet nie potrafią dobrze maskować faktu że stworzyli grafikę przez AI, bo to jest tak brzydkie i generyczne na dzień dzisiejszy, że wstydziłbym się tego używać w obecnym stanie.
Komentarz typu:
-w sumie to nie jestem targetem tego problemu ale się wypowiem xD
Stary skoro interesują cię jedynie wydawane klasyki i nie patrzysz na jakość interfejsu/grafik platformy, to po co piszesz komentarz niezwiązany z tematem posta?
Tak długo jak będę widział mętne oczy, powyginane paznokcie, nienaturalne artefakty na obrazach, tak będę jeb@ł AI wykorzystywane przez firmy.
Nie obchodzi mnie czy wykorzystują ją do kodowania, programowania, bo tego nie widzę na pierwszy rzut oka.
Natomiast grafiki w Anno przedstawiające senatora bez głowy w płatnej grze to jakiś nieśmieszny żart.
Nie wiem jaka będzie przyszłości AI ale w jej obecnej graficzno/muzycznej kategorii jest kompletna tragedia i chamsko widać że to jest tworzone przez AI.
AI nie powinno być używane do całkowitego wyręczania człowieka, a niestety patrząc chociażby na niektóre reklamy w TV czy sieci tak właśnie jest.
Problemy zaczynają się w momencie gdy firmy próbują używać AI do grafik i muzyki.
To akurat powinno być na dzień dzisiejszy zabronione.
Ciekawe czy w WoW2 będzie to lepiej wyglądać. Nwm jakieś uniki, kulanie coś. To już nawet Metin miał bardziej action combat.
Jak na razie nie udało się człowiekowi wymyślić lepszego systemu combatu niż ten soulsowy.
Jest trudno, jest dość dynamicznie i widowiskowo.
Jak ja widzę tą walkę rodem z Neverwinter czy Wiedźmina 1 to mnie dosłownie skręca.
Kompletnie nie czuję satysfakcji z tłuczenia przeciwnika
Straszny cringe...
To jak to w końcu było? Poprzednie odsłony remake'ów opłacały im się a kultowy RE4 już nie? Sorry nie łykam tego
Myślę że gdyby ceny gier były bardziej odpowiadające polskim realiom finansowym to by nie było takiego piractwa.
A napisy wcale tak dużo nie kosztują, ba nawet twórcy gier indie często mają spolszczenia w grach np. typu RPG gdzie tekstu jest masa.
Nie kręć mi tutaj.
Gnidy mają takie doświadczenie w tym gatunku a wykładają się na oczywistych problemach, a, wszystko to przez chciwość.
Ja akurat dość często kupuję prezenty na Steam przyjaciołom więc dla mnie takie funkcje są zbawienne, ale liczę że jeszcze je ulepszą.
Wymęczyłem jedynkę, bo znajomi polecali ze względu na świetną rpgowość, ale dwójki nie dałem niestety rady. Może uda mi się wrócić, chociaż realizm historyczny jest niezwykle przeciętny i nużący. Czuję się trochę jak na lekcjach historii.
Design Królowej Meve u CDP bije na głowę tą netflixową abominację...
Szkoda że Sapek to taki śmieć łakomy na kasę
Jak najwięcej powinno być takich indie gierek na zlecenie, na licencjach znanych marek.
Osoby LGBTQ+ w gamedevie potrafią być bardzo pomysłowe co pokazało wiele kiepsko przyjętych gier
Do dzisiaj pamiętam Dragon Ball Rap puszczany ze znajomymi albo kawałek o Minecrafcie z JJayJokerem ??
Ja z kolei chciałbym żeby w Minecrafcie było więcej RPGowych aspektów, typu questy, znacznie więcej generowanych ciekawych budowli (może miasta?), jakieś drzewko rozwoju postaci.
Przecież ta gra od lat stoi gameplayowo w miejscu, brakuje jej jakiejkolwiek ekonomii żeby te zebrane klocki jakoś sensownie użytkować.
Jak długo jeszcze każą nam budować chatkę i ubijać smoka?
Typuś chciał sobie zarobić i stwierdził że wykorzysta do tego zmodyfikowane cudze gry...
Mam po dziurki w nosie tych współczesnych modderów.
ADMIN: Bez bluzgów, proszę.
Jeśli kiedyś Epic odpicuje swoją platformę i doda więcej ficzerów które dorównają tym ze Steama to pomyślę.
Ten launcher Epica od lat się prawie nie zmienia. Niech spierd@lają razem z EAapp, UbiConnect i Battle.netem.
Biedne launchery do uruchamiania gierek, nic więcej
Twórców kosztuje to dodatkową pracę, muszą obniżać grafikę żeby konsola dźwignęła dwóch graczy na jednym TV.
O wiele lepszym rozwiązaniem jest rozgrywka online w hack'n'slashach (również idealna do gry ze znajomymi)
Mogę dalej wymieniać czy już ci wystarczy?
Moim zdaniem problemem Diablo 4 nie są oldschoolowe, czy też powielane mechaniki, tylko okropna itemizacja (gdzie loot legendarny wypada jak poj@bany) i archaiczny gameplay względem PoE2 (mówię głównie o animacjach i ruchu postaci na WSAD).
Diablo IV bazuje też na D3 co moim zdaniem też jest nietrafioną decyzją bo D2R jest o niebo lepsze pod kątem klimatu, mechanik i gameplayu.
A jako rzecz poboczną dodam że scenariusz i dialogi w dodatku były trochę dziecinne.
To wszystko jest całkiem zabawne biorąc pod uwagę ile pieniędzy i jak ogromne możliwości rozwoju gry ma Blizzard.