Teraz płacisz 100 zł+ i masz 100% siły postaci. Po obniżce na 50 zł będzie postać znerfiona i będzie 50zł za 50% mocy bohatera :D
W laddery już nie gram więc mi to rybka. Granie offline sprawia mi większą frajdę bo można dostosować ilość graczy bez wchodzenia do 500 gier w ciągu 2 godzin. Co wbijałem gdzie było około 5 playerów to zaraz wszyscy wychodzili (nie robili bhaala). Mogliby wprowadzić komendę /players w online.
Nie gram w tych grach zeby byc competitive (bo dla normalnego czlowieka to nie ma sensu), wiec to ze cos jest OP (z dowolnego powodu) mi wisi i powiewa. Tutaj, w PoE, czy jeszcze gdzie indziej... whatever.
Ale zamiast nerfic cos co jest za mocne, to wolalbym zeby inne klasy podbic do tego poziomu, a nie oslabiac cos co ma ciekawy i dzialajacy design.
Tak.. pasywny barbarzynco na ciebie patrze. Miedzy innymi.
Ewentualnie na koniec, jesli calosc gry okaze sie wtedy zbyt latwa, podbic troche potworki.
Efekt jest naprawde lepszy, ciekawszy i duzo bedziej grywalny, niz nerfienie wszystkiego do najnizszego wspolnego mianownika.
Ludzie, ktorzy pisza ze doprowadzi to do sytuacji endless skalowania jak w Diablo 3 itd... maja TROCHE racji. Bo tak moze sie stac, ale tylko wtedy jak pojdziemy po linii najmniejszego oporu przy rebalansie. Jesli zrobimy go normalnie, to efekt bedzie duzo lepszy i nie rozwali gry, a wrecz przeciwnie.
Tylko nie ma przebacz, trzeba przysiasc na spokojnie do tego. ;)
btw. Normalny rebalans gry za pomoca skryptow, formul i danych zawartych w plikach xml (spakowanych w mpq, przynajmniej tak bylo kiedys), bylby w tym przypadku duzo mniej czasochlonny niz pisanie nowych funkcji dodajacych dodatkowe poziomy trudnosci lub autoscaling.
Co jest kolejnym argumentem za tym zeby nie nerfic, a wlasnie uczynic inne klasy ciekawszymi (zwlaszcza te ktore maja tone passive).
Ogólnie powinni ogarnąć większość skili bo tak naprawdę jak zaczyna się piekło to 90% umiejętności leci do kosza.
Ogólnie powinni ogarnąć większość skili bo tak naprawdę jak zaczyna się piekło to 90% umiejętności leci do kosza.
+1
I nic nie trzeba więcej dodawać, jeśli chodzi o Diablo 2 w kwestii wyjaśnienia.
Jak się nie leci z maxrollem i top buildem to postać jest do kosza, a taka amazonka ma jedynie 1-2 buildy grywalne, reszta leci do kosza, barb też nie ma za dużego wyboru na piekle, dlatego lubie paladyna bo wybór już jest większy.
Jest bardzo mocny średnim sprzętem można przejść hell na players 8 a normal, koszmar, tylko ogień sprzętem z hazardu tym co bossy aktowe zrobią.
Zdecydowana większość graczy zgadza się z jednym – Czarnoksiężnik jest obecnie zbyt potężny.
Przecież to normalna zagrywka Bli$$a przy wydaniu nowej klasy postaci. Bo postać OP zdominuje rankingi i przez to lepiej się sprzeda. Tak samo było w D3 z nekromantą, czy krzyżowcem, jak i ostatnio z D4 i paladynem.
Przypomnijcie mi, która firma jeszcze każe sobie płacić za patche i poprawę QoL?