Fajnie. Origins to moja ulubiona część assassin's creed.
No spoko ze pracuje przy niej weteran serii ale tej marce to nawet powrot Desmonda nie pomoze...
Oby nigdy tego nie było. Współczesność choćby w 'jedynce' to były cutscenki wywalające z fajnej gry. W AC3 to spieprzyli do kwadratu tym gunwnianym parkourowaniem desmondem oczywiście bez znaczników przez co w tych piramidach to nie było wiadomo gdzie iść. Serio mnie ciekawi dlaczego, jeśli w normalnej grze znaczniki czasami to co 10 metrów się pojawiały np. w takim AC4 i pewnie w AC3 też. Chociaż plus, że od BF do Rogue byliśmy tylko informatykiem, ale nadal to przeszkadzało zabierając fajny gameplay. Najlepszy wątek współczesny miał Unity i Syndicate chyba też. Krótkie cutscenki i od razu powrót do normalnej gry. Niestety ten badziew z AC3 powrócił chyba w "trylogii" RPG Origins, Odyssey i Valhalla i znowu było parkourowanie we współczesności nie wiadomo po co.
Ucieszyłbym się bardziej, gdyby to był weteran MicroProse, tworzący kiedyś Darklands.
Nie, nie mozemy byc spokojni. Przy takich decyzjach strategicznych jakie ta firma podejmuje raczenij nic nie może byc spokojne. Nawet jeżeli chlop chce dobrze to i tak wymyśla mu koło na nowo