Ja swoją przygodę z GoWem zacząłem dopiero od tego nordyckiego z 2018r, ale też czekam z niecierpliwością na te odświeżone pierwsze 3 części. W momencie gdy zobaczyłem tytuł gry (Sons of Sparta) na State of Play pomyśleliśmy z dziewczyną "Yay, nowa odsłona, ale fajnie". Potem pokazali gameplay.. wyraz naszych twarzy mówił wszystko. "Wtf is this? Co to za chudy szczur? Gdzie jest Bóg Wojny?". Wielu ludziom nie przypadło to do gustu i nam też nie. Generalnie to uniwersum ma tyle możliwości na historie poboczne, a Santa Monica wydało takie coś. Zdaję sobie sprawę, że nawet Kratos był kiedyś dzieckiem, ale materiał na grę imo nieciekawy. Niemniej "każdemu wedle własnego traktora" - cytując Trevora Philipsa. Pozostaje czekać dalej albo na pełnoprawną następną odsłonę, albo na te odświeżenia.
Sony nie słucha nikogo ostatnio skasowali też projekt biura Bend studio odpowiedzialnego za Days Gone wiec robią co chcą.
To chyba nie to może że nie zrobią days gone 2, czytałem ostatnio na na ppe.pl wiec nie wiem nie wnikam. Projekt był jakiś na multiplayer ale sie nie spodobał Sony. Jeszcze od komentującego sie dowiedziałem że bend studio należy do sony dlatego ich decyzje najważniejsze.
Znalazłem https://share.google/2YlONbZ9iaVKOZ3ci
Normalnie można by rzec, że stary dziad ma ból tyłka, ale akurat przedstawia całkiem sensowne argumenty. Też nie rozumiem po co jest ta gra, gdyby to był stary Kratos ze swoimi klasycznymi ostrzami i walką choć odrobinę zbliżoną do starych gier to miałoby to jakiś sens. A tutaj dostajemy niby Kratosa, który w ogóle go nie przypomina, gameplay to kalka miliona innych gier 2D, sprzedaż pewnie nie będzie duża. Nie mam pojęcia po co coś takiego wydawać.
Wygląda to jakby Sony miało niechęć do starego Kratosa, najpierw to co zrobili z nim w nordyckich grach, teraz ta gra 2D gdzie jest jakimś młokosem. Aż dziw, że zdecydowali się na zrobienie remake'ów starych gier. Oby tylko coś im nie odwaliło i nie wpadli na pomysł żeby w tym remakeach ugrzecznić Kratosa.
A co to zmienia i czemu ma mnie to interesować jako sympatyka serii, szczególnie oryginalnej trylogii? Co oni wysłali do nich tego maila z groźbą, że jak się nie zgodzą to wysadzą bombę w ich biurze? Mogli zwyczajnie odpowiedzieć, "nie, nie jesteśmy zainteresowani grą God Of War 2D, w której ani Kratos ani gameplay nie przypomina niczego z poprzednich gier, uważamy, że taka gra nie jest tej serii potrzebna, dziękujemy, do widzenia". To Sony i Santa Monica odpowiadają za to co się dzieje z marką God Of War i moim zdaniem powinni temu studiu odmówić i tyle.
Oby nie, mam nadzieję, że się mylimy i to tylko pesymistyczne obawy i ostatecznie wyjdzie remake pełnokrwistego gowa.
no szczerze też uważam, że ta gra nie robi szału. W zasadzie to po co jak można było zrobić pełnoprawną część, w sensie taka normalnie 3D z normalnym kratosem młócącym potworów i bogów? W końcu tym jest gow i raczej tylko o to chodzi w gow.
Ni zowąd robienie nowej części, która naprawdę diametralnie się różni od reszty, zwykle się nie opłacało i jedynie przynosiło straty. Mogli sobie darować, to proszenie się o straty, to im nie przysłuży.
Nie dziękuję, wolę zaczekać na remake niż na generyczną grę 2d o zupełnie innym kratosie i ogólnie mającą niewiele cech znanych z gow. Wolę pełnokrwistego gowa niż jakiegoś mocno udziwnionego gowa, który w najlepszym przypadku mógłby być jakimś małym spinnofem.
Gow to jest konkretne uniwersum, ma swoją serię, która od zawsze była skupiona na konkretnych aspektach. Terminator zaś to po prostu marka i ma wiele serii, ma więc naprawdę różne gry, które nigdy nie skupiały się na wspólnych cechach gier tej marki (cechach gier czyli nie historia, fabuła, uniwersum tylko ściśle sama gra, jej typ, format rozgrywki itd.). I tak, chociaż nowe gow-y zdecydowanie się różnią od starych, to jednak ostatecznie wciąż mają wiele wspólnych cech gier, a natomiast ta nowa gra 2D to jest zupełnie inny gow, który mocno odbiega od poprzednich gow-ów.
Porównanie niezbyt na miejscu. Nie ma co usprawiedliwiać na siłę, ten terminator się udał, bo to była inna sytuacja, zauważ, że ty napisałeś o innej sytuacji, która jest zupełnie inna od tej dotyczącej nowego gow-a. Naprawdę, warto odpuścić sobie usprawiedliwianie jeżeli sytuacje są zgoła inne i uniemożliwiają sensownego zastosowania porównania dla usprawiedliwienia, które w takim przypadku jest po prostu niewiarygodne i na siłę.
Gościu ma rację. Stworzenie takiej gry w tym uniwersum miało tyle samo sensu, co zrobienie gry o Geralcie nastolatku, który dopiero uczy się podstaw szermierki. Na co komu takie coś?
Malutki szczegół. Poza tym nastolatek może mieć też 11 lat, a wtedy raczej nie był gotowy do wyruszenia na szlak.
Na pewno nie był w wieku 11 lat ale mowa tutaj jest o podstawach szermierki, a nie jakimś zaawansowaniu większym :D
Jeżeli fabuła będzie spójna, a gameplay i mechaniki będą okej to czemu nie?
Przecież to tylko taka poboczna produkcja dopełniająca fabułę a wy żeście się zesrali jakby główne części zmieniły grafikę na 2D xD
Poczekajcie, żeby nie okazało się, że te wymarzone, upragnione remaki trylogii to ugrzecznione, wymuskane slasherki, skrojone pod PG16 albo 13. Kto pamięta stare finishery w GoW? Flaki, jucha, wyrywane kończyny, pastwienie się nad oponentami, zero kompromisów, czysta brutalność i furia, do tego sekwencje pukania panienek, cycki itd. Ile z tego dostaliśmy w nordyckich GoW? Dzisiaj mało prawdopodobne żeby Sony miało jajca i zrobiło coś takiego, właściwie żadne duże studio nie robi już takich gier. Mam nadzieję, że grubo się mylę
własnie, to niestety najgorsze, obawa, że złagodzą remaki, jest naprawdę realna. W końcu jak dziś wiele rzeczy się ugrzecznia? A jak wiele rzeczy z przeszłości po czasie zostaje uznawanych za kontrowersyjne? Może się okazać, że stare gow-y są zbyt kontrowersyjne i cenzura jest niestety realna. Obyśmy się mylili i jednak wydali porządne remaki pełnoprawnych gow-ów.