
No popatrz pan drogi panie jak to sie zmienia jak w kalejdoskopie. Spieszmy sie kochac ludologie, tak szybko odchodzi.
iksde
Z D4 zreszta to samo, juz chyba ze 4ry filmy wydalone jakie to nie jest do dupy, a ludzie chwala, fabulka spoko, nowosci spoko, mechanika bardzo ulepszona, popremierowy rekord graczy pekl.
Az milo popatrzec.
Świetne wyniki i oby tak dalej! Gra jest wybitna i jak dla mnie jako weterana H3 jest lepsza, bo bardziej rozbudowana o mechaniki, opcje, skille itd.

No popatrz pan drogi panie jak to sie zmienia jak w kalejdoskopie. Spieszmy sie kochac ludologie, tak szybko odchodzi.
iksde
Z D4 zreszta to samo, juz chyba ze 4ry filmy wydalone jakie to nie jest do dupy, a ludzie chwala, fabulka spoko, nowosci spoko, mechanika bardzo ulepszona, popremierowy rekord graczy pekl.
Az milo popatrzec.
XDDDD "pan ludolog" zawsze mnie bawił
Nie wiem jakie wymagania co do jakości mają ludzie którzy ją propsują, ale chyba niskie.
Via Tenor
Nie wiem jakie ogarniecie mają ludzie którzy ją hejtują, ale chyba niskie.
Co do pana wyzej, to sorry ale wymieklem jak kliknalem w losowy moment gdzie patrzyl na jednostki pierdolac cos ze nie maja glebi i okreslonych rol jak w trojce (podczas gdy gra jest duzo bardziej gleboka i rozbudowana, na czele z jednostkami, ich rolami i mozliwosciami wplywu na potyczke jako calosc), bo w trojce jest podwojny strzal, czy cos w tym stylu (wtf?).
Tak szczerze jak sie go poslucha to czlowiek ma wogole watpliwosci czy on gral nawet nie tyle w herosy, ale wogole w jakas strategie w zyciu.
Drugi raz kliklem losowo i ogarnial ze poszlo 500k kopii pierdolac ze "pewnie i tak im sie nie zwroci", podczas gdy pewnie zwrocila sie juz kilkukrotnie.
Koles jej memem i kazdy kto go oglada nieironicznie rowniez. Od sluchania tych bredni doslownie IQ spada w czasie rzeczywistym. lol
Calosc jest uosobieniem gifa ktory dodalem do posta. Tak wiec wybacz, ale nie... nie bede sie gwalcil mentalnie i ogladal jak patus sie wije jak piskorz, bo po raz kolejny okazal sie ignorantem i nawet ci co ogladaja maja beke w komentarzach.
lol
Nic dziwnego że mu kanał powoli umiera.
Wskaż mi człowieka który nie popełnia błędów albo nie zmienia zdania xD. Jeżeli gra została poprawiona to warto o tym napisać, ale nadal jest chujnia.
A co do fabuły to mi się kojarzyła z Disneyem.
Strasznie męczące dialogi, śmierć postaci na początku gry, która i tak wszystkich wkurzała,
cholernie słabe skrypty gdzie postać obraca się w miejscu albo patrzy w przeciwnym kierunku do osoby z którą rozmawia (kurde nawet D2 tego nie skopało), Lorat który wchodzi na scenę jak taki idiota licząc na to że Mephisto nic z tym nie zrobi xD, sam Mephisto który najpierw lęka się przepowiedni a potem zdaje się mieć na to wyjeb@ne dlatego umiera jak śmieć.
Ta akcja z tym Drzewem Szeptów, które było tak mocno podkreślane w podstawce jako niesamowita kara dla Lorata. No widzisz wystarczyło podpalić drzewko xDDDDDD.
Żałosne...
No nie wiem stary jakbym miał umysł 12-latka to może by mi się ta infantylna fabułka podobała. Już pomijając fakt że jak na hack'n'slasha była strasznie rozwodniona i odciągała od głównego zamysłu gry, czyli bicia mobków przy zajebistej klimatycznej muzyczce i atmosferze której też czwartej części brakowało :-/
Kisz(cz)ak - 500k kopii? Pewnie się nie zwróciło, długo to robili, dużo poprawek
Devowie i wydawca: gra zwróciła się po 24h
xD
Każdy popełnia błędy, ale co innego popełniać błędy (np. pobicie bezdomnego ;) ), a co innego pierdzielić kocopoły o praktycznie każdej grze od lat udając przy okazji wielkiego ludologa.
Niestety jak czytam twoje opinie to mam wątpliwości czy ty masz jakiekolwiek oczekiwania od gry.
Tymbardziej jeżeli piszesz mi że Diablo cię relaksowało. To nie Simsy żeby relaksowały. Chyba pomyliłeś gatunki kolego.
Nowe gry są często robione po kosztach i przez niekompetentnych ludzi, co widać jak na tacy.
Owszem czasami Kiszak przesadza i przywala się do drobnych detali, ale koniec końców wolę osobę, która ma realne wymagania od produktu niż takiego
Jeszcze te miniaturki wyjęte z kontekstu...
Taki troll
Założę się, że jakby Gothic remake okazał się sukcesem, to też będą takie wrzutki, pomijając już co wcześniej udostępnili devovie i jakie zmiany poczynili przez krytykę.
Mówisz, że coś jest złe, developer poprawia na lepsze, zaczynasz chwalić i nagle okazuje się, że jesteś hipokrytą xD
Cały czas pierdzielisz tylko o tym Kiszaku przy każdej możliwej okazji. Niby go nie lubisz i ponoć nikt nie traktuje go na poważnie, a cały czas przywołujesz jego opinie i z jakiegoś powodu jesteś zaznajomiony z całą jego twórczością.
Jak jesteś pod prysznicem to też cały czas myślisz ''ah ten pierd... Kiszak i jego psy'' xD.
To jest dopiero patologia. Nienawidzieć tak bardzo osoby, żeby nie umieć przestać o niej myśleć.
To jest jego zwycięstwo. Zamieszkał u ciebie w głowie, ziomek, i nie płaci czynszu już od wielu miesięcy.
No tak jak Gęgętator mówi
Ludzie tacy jak Kiszak krytykowali te elementy gry, które były przez twórców poprawiane. tj. Wielkość aren, redesign Roju i ekranów Zamku, zmiany w Ui.
Właśnie, dzięki krytyce i feedbacku, Olden Era wyszła tak dobra, bo na pierwszych zapowiedziach, wyglądało to o wiele gorzej i dobrze, że ludzie narzekali.
Jeżeli jakaś gra została poprawiona no to trzeba zaktualizować opinię.
Ludzie tego nie rozumieją i tak jak
Mnie coś takiego drażni bo dla mnie to jest czysty trolling.
Zero argumentów byle ponarzekać na kogoś.
Tymbardziej jeżeli piszesz mi że Diablo cię relaksowało. To nie Simsy żeby relaksowały.
Zdanie roku. Moze nawet dekady.
Kufa co jo czytom.
Kiszak to jednak stan umyslu. Vidja Gejms Sirius Biznes.
Zaraz caly kanal przylezie bronic typa lol. Uderz w stol... A koles nawet nie ogarnia gry. Zreszta zadnej innej tez w sumie, z wyjatkiem moze soulsow i to tych najlatwiejszych.
Jedyne na co typ zasluguje to smiech i szydera, wiec bede to robil. Dziekuje bardzo.
Dobrze że nie oglądam tego cymbała xD wiem tylko ze Amanda już ziemniaczków nie przyniesie, bo odeszła od niego i nie ma co się dziwić.
Stary każda gra powinna cię "narracyjnie porwać i systemowo zaskoczyć" bo to jest produkt multimilionowej korporacji, która trzepie na nas kupę hajsu xD.
Oni powinni stawać na głowie żeby dostarczyć konsumentowi jak najlepszy produkt, bo mają na to środki i możliwości.
Wiesz jak chcesz możesz sobie grać swobodnie, casualowo, bez zobowiązań, ale proszę cię nie przyzwalaj Blizzardowi na stagnację, albo wręcz dewolucję kolejnych odsłon, bo jako konsument powinieneś celować jak najwyżej nawet jeżeli gra spełnia twoje wymogi.
Naszym zadaniem jest krytyka, a ich zadaniem jest dążenie do produktu bliskiego ideałowi, bo nie robią tego charytatywnie tylko płacimy im cholernie duże pieniądze.
Już nie wiem jak Ci to lepiej wytłumaczyć, że jeżeli będziemy ich wspólnie cisnąć to kolejne produkty będą coraz lepsze i KAŻDY gracz na tym skorzysta.
(Obecnie trwa próba naprawienia D4, żeby było przynajmniej tak wciągające jak D2)
Słuchaj ja nie jestem i nigdy nie byłem pro-graczem, który wymiata w endgamie, nigdy nie robiłem żadnych obliczeń buildów o których tu piszesz i potrafię docenić przyjemność płynącą z samej fabuły, ba od zawsze bardzo wkręcałem się w lore różnych gier i trochę tych światów "przeruchałem" i w mojej opinii fabuła w D4 jest cholernie przeciętna i nastawiona na lizanie odbytu gracza.
Wszystko kręci się wokół ciebie, zbaw świat, ratuj nas, od ciebie wszystko zależy. Serio lubisz taki vibe? Kurde nawet te dialogi o Neyrelli, w których wszyscy NPC za nią tęsknią i się nad nią rozwodzą, a dla mnie ona była tak męczącą postacią (siła przyjaźni w VoH), że błagałem los żeby Blizzard ją w końcu uśmiercił.
A co do Kiszaka to chętnie bym go widział jako recenzenta, bo on mimo wszystkich swoich wad potrafi wskazać czy gra jest jakościowa technicznie, potrafi za pomocą solidnych argumentów wypunktować problemy zarówno gameplayowe jak i fabularne,
w przeciwieństwie do większości zawodowych recenzentów, którzy wystawiają niemal każdej grze 9/10 i podniecają się naprawdę mało istotnymi pierdołami albo promują funkcje Kostki Horadrimów, które stare hack'n'slashe już dawno mają i Blizzard powinien nam dostarczyć tego typu ficzery na premierę podstawki. Sorry ale to jest rozbój w biały dzień a wy jeszcze im klaskacie. Nie pojmuję tego, to nie są tanie rzeczy.
Pierwsze Diablo to był graficzny roguelike. Tempo było powolne, schodziło się coraz głębiej, było czuć że jesteś samotny a już na pewno nie byłeś wybrańcem. To była gra powolna, taktyczna. Tam ta ciemność...działała, dźwięk też. Im dalej tym gorzej. Klimat poszedł w odstawkę, nie było ciężaru walk. Jeszcze drugie Diablo znalazło idealny balans między klimatem a tempem akcji i zbieraniem lootu, tam znalezienie unikatu to było wydarzenie, mikstury miały znaczenie.
A od Diablo III wszystko poszło w tempo, efekty....
Co do Kiszaka - ja nie neguję, że on potrafi punktować problemy i rozkładać gry na czynniki pierwsze, bo to akurat robi sprawnie. Tylko że jego narracja jest bardzo wyraźnie sprofilowana: premiuje złożoność, techniczną "gęstość" i systemową głębię, a rzeczy bardziej przystępne traktuje z pewną dozą pobłażliwości ( lekko mówiąc :) ). I to jest okej jako styl krytyki, ale problem zaczyna się w momencie, gdy tę perspektywę zaczyna się traktować jako obiektywny wyznacznik jakości, a nie jedną z wielu możliwych optyk.
Bo wtedy dochodzimy do sytuacji, w której gra musi spełniać bardzo konkretny zestaw oczekiwań - najlepiej być jednocześnie wymagająca, rozbudowana systemowo i jeszcze narracyjnie wybitna - żeby w ogóle zasłużyć na uznanie. A wszystko, co celowo idzie w stronę prostoty, płynności i "komfortu użytkownika", zostaje zredukowane do czegoś gorszego, zamiast być oceniane w ramach własnych założeń projektowych.
I jasne, możesz uważać fabułę D4 za przeciętną - to jest w pełni uczciwa opinia. Tylko że dla mnie to nie jest element dyskwalifikujący, bo ta gra nie stoi dla mnie fabułą, tylko rytmem rozgrywki. Tak samo jak dla kogoś innego kluczowe będzie lore, a dla jeszcze kogoś endgame i matematyka buildów.
Natomiast sprowadzanie całej dyskusji do tego, że ‘"udzie klaszczą Blizzardowi", jest trochę zbyt zero-jedynkowe. Można jednocześnie widzieć braki, zgadzać się z częścią krytyki (również tej Kiszaka), a mimo to nadal uważać, że gra spełnia swoją funkcję i daje zwyczajnie frajdę. I to nie jest brak standardów, tylko po prostu brak potrzeby dopasowywania każdej gry do jednego, dość wąskiego modelu odbioru.
Kiszaka nie trawię ale biłem mu brawo gdy przyznał że najlepsze Diablo to pierwsze Diablo.
Stary każda gra powinna cię "narracyjnie porwać i systemowo zaskoczyć" bo to jest produkt multimilionowej korporacji, która trzepie na nas kupę hajsu xD.
Oni powinni stawać na głowie żeby dostarczyć konsumentowi jak najlepszy produkt, bo mają na to środki i możliwości.
Wiesz jak chcesz możesz sobie grać swobodnie, casualowo, bez zobowiązań, ale proszę cię nie przyzwalaj Blizzardowi na stagnację, albo wręcz dewolucję kolejnych odsłon, bo jako konsument powinieneś celować jak najwyżej nawet jeżeli gra spełnia twoje wymogi.
Naszym zadaniem jest krytyka, a ich zadaniem jest dążenie do produktu bliskiego ideałowi, bo nie robią tego charytatywnie tylko płacimy im cholernie duże pieniądze.
Już nie wiem jak Ci to lepiej wytłumaczyć, że jeżeli będziemy ich wspólnie cisnąć to kolejne produkty będą coraz lepsze i KAŻDY gracz na tym skorzysta.
(Obecnie trwa próba naprawienia D4, żeby było przynajmniej tak wciągające jak D2)
Jeżeli gra jest dobrze przemyślana pod kątem mechanicznym i udana narracyjnie, to zarówno taki gracz jak Ty będzie się świetnie bawił, jak i osoba bardzo wymagająca, która robi tabelki w excelu.
Fakt "rytm rozgrywki" nieco poprawili, ale to wciąż jest przecięty poziom.
Ja uwielbiam early i mid-game, ale przez to że potwory w kampanii są skalowane nie miałem jak sprawdzić mojej mocy. O poziomie normlanym to już nawet nie wspominam bo to jest trudność przeznaczona chyba dla ludzi bez rąk (chociaż kto wie może faktycznie tak być skoro nawet niewidomy grał w D4).
Nikt też nie mówi o zabieraniu funkcji QoL. Jestem jak najbardziej za tym żeby one były, ale geneza gatunku hack'n'slash, powód dla którego ten gatunek powstał - poczytaj sobie.
Powstał dla ludzi, którzy lubią kombinować rozwojem postaci, porównywać itemki, bawić się w hazard, w minimalnym stopniu stymulować mózg.
Jest pełno gatunków gier, które są bardzo mało wymagające, w których można się bawić - do wyboru do koloru. Dlaczego psuć kochaną przez fanów markę poprzez spłycanie jej dla zupełnie innej grupy odbiorców kosztem tych pierwszych?
Olden Era to produkcja nastawiona na mobilki, współczesnego gracza, multiplayer, dla tych, którzy napieprzają w HotA (i ogólnie trzeciego Herosa) od 1999 roku i bawią się w jakieś turnieje itd. Niedzielny gracz single player nie ma tu czego szukać. A oprawa graficzna...Jeden woli matkę, drugi córkę, a trzeci barszcz z uszkami. Mi się nie podoba. A jeśli grafika mnie w grze odrzuca no to...Ja nie mówię że to jest zły produkt. Fajnie też że wrócili do starego świata Jadame/Enroth. Ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: czy potrzebujesz takich nowych Herosów czy wystarczająco dobrze bawisz się przy trójce z dodatkami, maksymalnie z HotĄ?
Mnie tam cieszy, że Olden Era jest nastawiona na multi i są dostępne szybkie tryby multi (same bitwy oraz zróżnicowane szablony z jednym bohaterem), bo dzięki temu rozgrywka to wyzwanie i musisz się naparwdę zastanowić nad swoją strategią na rozgrywkę.
I jak najbardziej jest w multi miejsce dla niedzielnych graczy. Po to stworzono system matchmakingu. Jak masz mało punktów rankingowych to gra dobiera gracza, który również ma mało czyli jest na podobnym poziomie. Czyli nie grasz z żadnym wyjadaczem. No chyba, że sam nim jestes. To wtedy matchmaking dobiera innego wyjadacza.
Wyjaśnić trzeba parę rzeczy.
Ja się wychowałem na rekreacyjnych rozgrywkach w RTSy wieki temu (Red Alert, Total Annihilation, itd.)
Niecierpię wszelkich Total Warów, gry Paradoxu to jest dla mnie abstrakt, tej Eugeny nawet nie znam xd Cywilizacje? Na najłatwiejszych poziomach trudności i to z trudem (mówię o Civkach III i IV, nowszych nie uznaję bo nie ma DRM Free).
Ogólnie strategie mnie nużą od lat, gust mi się zmienił.
No i kolejna rzecz: dla mnie multiplayer może nie istnieć. Nie gram w sieci w nic. Nie mam na to czasu, chęci itd.
Kwestia tego czego oczekujesz od gry.
Obecnie cenię bardziej gry typu "easy to learn hard to master" z matchmakingiem i dużą bazą graczy. W Olden Era fajne jest to, że dość łatwo wejść w grę, a jednocześnie mechaniki są na tyle głębokie że wymasterowanie gry nie będzie łatwe. No i matchmaking w połączeniu z dużą bazą graczy jest spoko. Bo można wrócić z pracy, zjeść obiad i szybko znaleźć przeciwnika na zbliżonym poziomie (duża baza graczy to gwarantuje). Jednocześnie gra jest tak zaprojektowana, że możliwe są rozgrywki ekspresowe (tryb arena, gdzie bitwę można zagrać w 15 minut), rozgrywki średniej długości (jeden bohater - tryb na 1-1,5 godziny) i klasyczna rozgrywka (2-2.5 godziny). Z grając poza matchmakingiem na dużej mapie można rozgrywać grę i wiele godzin jak ktoś chce. Bardzo fajnie zostały również zaprojektowane szablony do gier multi.
Mnie do zakupu przekonały następujące czynniki:
- ciekawa i przemyślana mechanika (w przeciwieństwie do H3, gdzie w grach mp liczy sie tylko magia ziemi, implozja i wskrzeszenie).
- przemyślane i ciekawe szablony do rozgrywek online.
- tryby gry, które oferują zarówno rozgrywki krótkie, średniej długości i długie gry.
- duża baza graczy, co sprawia że łatwo będzie znaleźć graczy na swoim poziomie w matchmakingu (w grach z małą baza graczy bardzo szybko dochodzi do sytuacji, w której po jakimś czasie w mp grają sami wyjadacze, z którymi trudno wygrać).
- sukces sprzedażowy co gwarantuje długi rozwój gry i jej długie życie.
- fakt, że to gra easy to learn hard to master (nie lubię sie godzinami uczyć fundamentu rozgrywki)
Z Olden Erą problemów jest więcej niż tylko grafika, ale to właśnie grafika powodowała, że tyle osób to przyciągało na długie godziny, obecne Herosy nie przyciągną na dłużej rzeszy graczy, bo część z nich po samym wyglądzie zrezygnuje, reszta trochę pogra z nostalgii i też ruszy dalej. To już nie jest ta stara szkoła game designu, wszystko jest zbyt bezpieczne i trzymające za ręce, a przy okazji nawalone jest mechanik, udając głębie, gdy tak naprawdę wybór jest tylko powierzchowny. Robione pod nostalgię fanów, a nie coś autentycznego i oryginalnego. Oni nawet porządnie H3 nie potrafili zremasterować i ten potworek co jest na Steamie nie powinien mieć racji bytu.
W tej grze obecnie jest w ogóle coś ciekawego dla gracza single player, czy głównie multi?
Obecnie chyba nie, bo to wczesny dostęp.
Poczekaj na premierę aż wypuszczą całą kampanię i resztę contentu.
Możesz też kupić już teraz, tak jak ja bo cena nie jest wygórowana.
Na razie zagrałem tylko trochę w pierwszą misję udostępnionej kampanii i jest przyjemnie.
Mogę polecić Ci też Songs of Conquest, które mocno inspiruje się Heroesami i posiada już kilka kompletnych kampanii.